Sygn. akt IV C 1019/19
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 grudnia 2022 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział IV Cywilny
w składzie: przewodniczący: sędzia Magdalena Kubczak
protokolant: st. sekr. sąd. [***]
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 listopada 2022 r. w Warszawie
sprawy z powództwa [***] i [***]
przeciwko bankowi- Santander Bank Polska SA w Warszawie
o zasądzenie
I.zasądza od banku –Santander Bank Polska SA w Warszawie łącznie na rzecz i [***] kwoty:
a)88.443,51 ( osiemdziesiąt osiem tysięcy czterysta czterdzieści trzy i 51/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 14 stycznia 2021r. do dnia zapłaty;
b)57.729,14 ( pięćdziesiąt siedem tysięcy siedemset dwadzieścia dziewięć i 14/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 14 stycznia 2021r. do dnia zapłaty;
II.oddala powództwo w pozostałym zakresie;
III.zasądza od banku-Santander Bank Polska SA w Warszawie na rzecz i [***] kwotę 6400 ( sześć tysięcy czterysta) złotych tytułem kosztów procesu.
Sygn. akt IV C 1019/19
UZASADNIENIE
Pozwem z 5.08.2019r. przeciwko bankowi- Santander Bank Polska SA w Warszawie strona powodowa wniosła o:
- zasądzenie kwoty 113.038,40 zł złotych tytułem zwrotu nadpłaty świadczenia w związku z niedozwolonym charakterem postanowień 2 umów kredytu z odsetkami ustawowymi od 26.06.2017r. do dnia zapłaty, w tym co do umowy z 8.05.2007r.- 88.443,51 zł i co do umowy z 26.09.2007r.- 24.594,89 zł. Jednocześnie w pozwie zastrzeżono, ze gdyby uznać, ze obie umowy są nieważne, to dochodzone kwoty stanowią część roszczeń z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia ( pozew k 4, pismo k 87).
Odpis pozwu został doręczony w dn. 13.01.2021r. ( k 98).
Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zgłosił zarzut przedawnienia, potrącenia i zatrzymania ( odpowiedź k 100).
W wyniku zarządzenia o wymianie pism przygotowawczych złożono pismo przygotowawcze ( pismo k 269). Strona powodowa zarzuciła nieważność umów kredytu.
Sąd ustalił:
Kredytobiorca potrzebował kwoty na cele mieszkaniowe. Wniosek kredytowy był składany za pośrednictwem pośrednika bankowego. Kredytobiorca uzyskał informację, iż:
- rata kredytu będzie powiązana z kursem franka szwajcarskiego,
-nie posiada zdolności na kredyt złotowy;
-rata kredytu jest niższa, kredyt jest niżej oprocentowany;
-ryzyko kursowe jest minimalne;
Kredytobiorca nie miał wiedzy:
-jak jest ustalany kurs franka szwajcarskiego;
-jak będzie się kształtowana rata kredytu w razie zmiany kursu waluty;
-że kurs waluty wpłynie na kapitał kredytu;
-czemu służą kursy kupna i sprzedaży.
Zawarcie umowy w obu przypadkach było podobne. Kredyt z pierwszej umowy obecnie jest spłacony, był spłacany w złotówkach. W kredytowanej nieruchomości jest zarejestrowana działalność gospodarcza ( zeznania powodów k [DZIAŁKA]).
Pomiędzy kredytobiorcą i bankiem Kredyt Bank S.A. w Warszawie zostały zawarte dwie umowy kredytu na cele mieszkaniowe Ekstralokum z 8.05.2007r. i 26.09.2007r.( umowy k 46, 50).
Umowy zostały zawarte na następujących warunkach:
-udzielono kredytu w kwocie 344.757,64 zł oraz 858.500 zł( par. 2.1 umowy)
-kredyt był denominowany ( waloryzowany) we frankach szwajcarskich ( par. 2.1 );
-kredyt był udzielony na okres 283 i 288 miesięcy, ( par. 2.1);
-kwota kredytu w CHF lub transzy kredytu miała zostać określona według kursu kupna dewiz dla waluty CHF zgodnie
z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu (par. 2.2, par.4. 1a);
-o wysokości wykorzystanego kredytu wyrażonej w walucie CHF, wysokości odsetek w okresie karencji oraz wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w walucie CHF, bank miał poinformować kredytobiorcę w terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania kredytu na zasadach określonych w OWKM (par.2.3);
-cel kredytu- mieszkaniowy (par. 3.1);
-kredyt podlega wykorzystaniu w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu (par. 4. 1a)
-spłata rat następuje do 10 dnia miesiąca ( par. 9.2);
-oprocentowanie (stopa procentowa) kredytu w całym okresie kredytowania jest zmienne i stanowi sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 1,25 p.p. i 1,90 p.p. z zastrzeżeniem jednak, że w przypadku, gdy w okresie kredytowania wysokość oprocentowania kredytu przekroczy czterokrotność stopy kredytu lombardowego NBP (odsetki maksymalne) stopa procentowa kredytu będzie równa czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP przez okres tego przekroczenia ( par. 8. 1);
-w dniu zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosi 3,60% oraz 4,80% w stosunku rocznym i jest równe stawce odniesienia, którą jest stawka rynku pieniężnego LIBOR 3-miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku, z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc zawarcia umowy, powiększonej o marżę banku (par.8.2.);
-wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określana jest w CHF. Spłata rat dokonywana jest w złotych po uprzednim przeliczeniu rat według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu spłaty. Wysokość rat w złotych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości ww. kursu ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu (par. 9. 2- 4);
-kredytobiorca upoważnia bank do obciążania/składania dyspozycji przelewu środków z rachunku prowadzonego w banku kwotą wymagalnych zobowiązań wynikających z umowy kredytowej i zobowiązuje się do gromadzenia środków pieniężnych na ww. rachunku w wysokości pozwalającej na terminowe regulowanie comiesięcznych należności banku wynikających z umowy kredytowej ( par. 9. 7);
-prawne zabezpieczenie spłaty kredytu, odsetek, a także innych związanych
z kredytem należności stanowią:
- hipoteka umowna kaucyjna do kwoty określonej w złotych;
- cesja na rzecz banku praw z umowy ubezpieczenia lokalu od ognia i innych zdarzeń losowych (par. [DZIAŁKA].[DZIAŁKA]).
-kredytobiorcy oświadcza, że został poinformowany przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz że rozumie wynikające z tego konsekwencje. Jednocześnie akceptuje zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie CHF, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu oraz warunków jego spłaty (par.11. 4 i 5).
Pismem z 12.06.2019r. kredytobiorca wezwał Bank do zapłaty nadpłaty z obu umów w związku z niedozwolonymi postanowieniami w umowie; pismo doręczono w dn. 18.06.2019r. ( wezwanie k 54, odpowiedź k 56).
Z tytułu wykonywania umowy z 8.05.2007r. suma zapłaconych rat za okres 10.08.2019r.-10.04.2019r. r. wynosi 221.484,96 zł oraz 60.481,03 zł ( zestawienie spłat k 58,66).
W przypadku wyeliminowania postanowień niedozwolonych wpływających na przeliczenia kwot w umowie nadpłata wynosi 88.443,51 zł.( wyliczenie różnicy k 70).
Z tytułu wykonywania umowy z 26.09.2007r. suma zapłaconych rat za okres 10.08.2019r.-10.04.2019r. r. wynosi 57.729,14 zł ( zestawienie spłat k 61,68).
W przypadku wyeliminowania postanowień niedozwolonych wpływających na przeliczenia kwot w umowie nadpłata wynosi 24.594,89 zł. ( wyliczenie różnicy k 73).
Santander Bank Polska SA jest następcą prawnym Kredyt Banku SA ( bezsporne).
Sąd ustalił powyższy stan faktyczny w oparciu o powołane dowody, w tym dokumenty, uznając je za wiarygodne.
Co do kwoty wpłaconej przez kredytobiorcę wyniku wykonywania umowy, ustalono ją na podstawie zestawienia spłat rat-pozwany nie zakwestionował poszczególnych wpłat ani obliczonej sumy wpłat, nie przedstawił błędów w wyliczeniach powodów. Zeznania powodów uznano za wiarygodne wobec braku przedstawienia przez stronę pozwaną dokumentów wskazujących na poinformowanie kredytobiorcy o mechanizmie i skutkach zawarcia umowy kredytu indeksowanego. Pozostałe wnioski dowodowe oddalono z przyczyn wskazanych w postanowieniu z 28.06.2022r. ( k 283) i na rozprawie ( k 298).
Co do zarzutu strony pozwanej dotyczącego zwrotu pisma przygotowawczego, z powodu przekroczenia liczby stron pisma przygotowawczego, to należy zauważyć, że uszła uwadze pełnomocnika różnica między pismem zawierającym stanowisko co do meritum sprawy, którym jest odpowiedź na pozew lub pismo składane na zakończenie postępowania w sprawie a pismem przygotowawczym. Warunki i zakres takiego pisma określa art. 205 3 kpc: to jest pismo, które służy przygotowaniu rozprawy przez przewodniczącego i którego złożenie zarządza przewodniczący wtedy, gdy dla potrzeb wyznaczenia rozprawy oraz rozpoznania sprawy konieczne jest udzielenie przez stronę odpowiednich wyjaśnień i to przewodniczący określa zakres informacji, których mają udzielić strony w takim piśmie. To nie jest pismo, w którym strona miałaby powtarzać argumentację z pozwu/odpowiedzi na pozew lub prowadzić dalszą polemikę ze stanowiskiem strony przeciwnej. Merytoryczne stanowisko w sprawie obejmujące ocenę przeprowadzonych dowodów oraz konkluzję co do prawa strona zajmuje na zakończenie procesu sądowego- bądź ustnie przed zamknięciem rozprawy, bądź pisemnie- w formie załącznika do protokołu ostatniej rozprawy. Nie istnieje w kodeksie prawo do swobodnej wypowiedzi rozumiane w ten sposób, że strona procesu może w dowolnym czasie podczas rozprawy lub między rozprawami zabierać głos, w tym składać pisma ze stanowiskiem w sprawie. Zresztą sąd nie zabronił stronie pozwanej złożenia pisma na ostatniej rozprawie, zważywszy, że odroczono ogłoszenie wyroku, ani też nie zabroniono stronie pozwanej zająć ustnie stanowiska przed zamknięciem rozprawy. Ponadto na złożenie kolejnych pism przygotowawczych-wtedy gdy strona zamierza zgłosić dodatkowe wnioski dowodowe, których nie mogła zgłosić wcześniej także jest wymagane uprzednie zezwolenie przewodniczącego ( art. 205 3 par. 2 w zw. z par. 5 kpc). Zgodnie z procedurą obowiązującą od 7.11.2019r. tylko w przypadku gdy przewodniczący nie zarządzi wymiany pism przygotowawczych z jednoczesnym zobowiązaniem do złożenia wniosków dowodowych pod rygorem pominięcia w dalszym postępowaniu i nie zarządzi posiedzenia przygotowawczego, strona może zgłaszać wnioski dowodowe aż do zamknięcia rozprawy bez żadnych ograniczeń ( art. 205 12 kpc w zw. z art. 205 3 par. 2 kpc).
Sąd zważył:
W sprawie zostały zgłoszone roszczenie:
- o zapłatę kwoty stanowiącej nadpłatę w spłacie rat kredytowo-odsetkowych , która powstaje na skutek wyeliminowania z umowy postanowień niedozwolonych dotyczących stosowanych przeliczeń przy wypłacie i spłacie kredytu
Żądanie zostało uwzględnione jako zwrot nienależnie pobranych rat w części po ustaleniu, że umowy kredytu są nieważne.
Strona powodowa podniosła zarzut nieważności umowy z uwagi na niedozwolony charakter postanowień zawartych w umowie prowadzących w konsekwencji do nieważności umowy.
Strona powodowa wskazała na postanowienia zawarte w § 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2-4 umowy, które dotyczą zasad dokonywania przeliczeń kwoty wyrażonej w złotych na obcą walutę, a następnie przeliczeń rat kredytu wyrażonych w walucie, na złote przy zastosowaniu kursu waluty ustalanego w tabeli kursowej Banku.
Stosownie do art. 3851 § 1 kc postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Zgodnie z par. 2, jeżeli postanowienie umowy zgodnie z par 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zgodnie z par. 3, za nieuzgodnione indywidualnie uważa się te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Zgodnie z par. 4, ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje.
Z powyższego wynika, że oceny abuzywności (niedozwolonego charakteru postanowienia umownego) dokonuje się pod kątem zaistnienia sprzeczności postanowienia z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów kontrahenta.
Warunkiem dokonania powyższej oceny jest to, aby:
-kontrahentem umowy był konsument;
-kwestionowane postanowienie było nieuzgodnione indywidualnie;
-kwestionowane postanowienie umowne dotyczyło innych postanowień niż określających główne świadczenia stron,
-ale dopuszczalne jest dokonanie powyższej oceny, gdy kwestionowane postanowienie dotyczy głównych świadczeń stron, jeśli nie zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny.
Stosownie natomiast do art. 3852 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.
Dokonując analizy przesłanek warunkujących ocenę abuzywności kwestionowanych klauzul na podstawie art. 3851 § 1 kc należy w pierwszej kolejności stwierdzić, iż bezspornym było, że kredytobiorca zawarł umowę jako konsument w rozumieniu art. 221 kc: kredyt nie pozostaje w związku z jakąkolwiek działalnością gospodarczą lub zawodową kredytobiorcy, zaś celem kredytu było zaspokojenie własnych potrzeb mieszkaniowych- zakup mieszkania. Bez znaczenia jest fakt zarejestrowania w nieruchomości działalności gospodarczej-adres nieruchomości posłużył bowiem jedynie dla celów rejestracyjnych.
W odniesieniu do warunku braku indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych postanowień należy stwierdzić, iż ciężar i inicjatywa dowodowa mające prowadzić do wykazania, iż kwestionowane postanowienia były uzgodnione indywidualnie (art. 3851 § 4 kc) spoczywa na kontrahencie konsumenta- stronie pozwanej.
Z ustaleń wynika, że kwestionowane postanowienia nie zostały uzgodnione indywidualnie, ani nie były w ogóle przedmiotem jakichkolwiek negocjacji. Umowy mają charakter wzorca opracowanego przez Bank.
Przepis wprowadzający obowiązek wykazania, iż umowa z konsumentem była negocjowana jest oparty na domniemaniu, iż umowy przybierające postać wzorca są z góry opracowane przez jedną ze stron, zaś aktywność drugiej strony zazwyczaj sprowadza się do przystąpienia do takiej umowy, czyli przystania na jej warunki bez negocjacji. Stąd też to na kontrahencie konsumenta spoczywa ciężar wykazania, iż postanowienia umowy w postaci wzorca były w rzeczywistości negocjowane. Analiza par. 2 ust. 2 umowy, par. 4 ust. 1 a oraz par. 9 ust. 2 -4 umowy wskazuje, że są to postanowienia odnoszące się do samej konstrukcji kredytu jako kredytu indeksowanego do waluty obcej ( nazwanego w umowie kredytem denominowanym lub waloryzowanym), a tym samym postanowienia nienegocjowalne- stanowiące element wzorca umownego przygotowanego dla zawieranych przez Bank umów kredytu indeksowanego. Te postanowienia nie mogły być zatem negocjowane. O możliwości negocjowania umowy nie świadczy też możliwość ewentualnego wyboru między umową kredytu złotowego a umową kredytu indeksowanego. O negocjacyjnym sposobie zawarcia umowy nie świadczy przedstawienie kredytobiorcy ofert innych banków, lub oferty kredytu złotowego tego samego banku, albowiem w takim wypadku decyzja kredytobiorcy sprowadza się jedynie do wyboru najbardziej korzystnej oferty ( pod względem wysokości raty, oprocentowania itp.), ale nie do negocjowania postanowień wybranej umowy.
W odniesieniu do przesłanki charakteru kwestionowanego postanowienia umownego dotyczącego indeksacji oraz klauzuli walutowej (ryzyka kursowego), jako określającego główne świadczenia stron lub postanowienia innego rodzaju, należy stwierdzić, że zakwestionowane klauzule umowne określają główne świadczenia stron. Ustawodawca nie wskazuje, co należy rozumieć przez ,, główne świadczenia stron’’. Świadczeniem Banku jest udostępnienie (postawienie do dyspozycji) określonej kwoty kredytu, świadczeniem (zobowiązaniem) kredytobiorcy jest zwrot kwoty kredytu, w tym w ratach i określonych umową terminach (art. 69 ust. 1 prawa bankowego). Świadczenie Banku zostało określone poprzez wskazane kwoty w złotych (par. 2 ust. 1 umowy). Zgodnie natomiast z par. 9 ust. 2 -4 kredytobiorca zobowiązuje się spłacić w złotych kwotę kredytu, ustaloną we frankach stosownie do par. 2 ust.2. Zgodnie z par. 2 ust. 2 kredyt jest indeksowany ( denominowany- waloryzowany) do obcej waluty zgodnie z kursem kupna franka szwajcarskiego, zaś spłata rat ustalonych we frankach następuje w złotych polskich z zastosowaniem kursu sprzedaży franka obowiązującego w dniu płatności raty. Zatem te postanowienia -odwołujące się do kursów walut ustalanych przez Bank oraz mechanizmu przeliczenia określają główne świadczenia stron. Warunkiem ustalenia kwoty kapitału we frankach szwajcarskich podlegającego spłacie jest uprzednie przeliczenie kwoty w złotych postawionej do dyspozycji kredytobiorcy. Warunkiem ustalenia rat we frankach szwajcarskich także jest uprzednie przeliczenie wypłaconej w złotych kwoty na kwotę we frankach szwajcarskich, skoro raty kredytu podlegają ustaleniu z uwzględnieniem kwoty kredytu (salda) ustalonego we frankach szwajcarskich, a nie w złotych. Dodatkowo przeliczeń tych Bank dokonuje według kursów z tabeli ustalanej przez Bank. Zatem bez postanowień dotyczących określenia kursów walut nie byłoby możliwe ustalenie kwoty kredytu we frankach zgodnie z par. 2 ust. 2 umowy oraz wysokości raty (czyli zobowiązania kredytobiorcy) zgodnie z par. 9 ust. 2-4 umowy. Warunkiem zapłaty każdej raty przez kredytobiorcę, której płatność następuje w złotych, było uprzednie ustalenie raty we frankach i następnie przeliczenie jej po odpowiednim kursie z tabeli Banku. Par. 2 pkt 2 umowy zawiera zarówno tzw. klauzulę indeksacyjną, decydującą o przeliczeniu kwot określonych w walucie polskiej, a następnie decydującą o przeliczaniu rat kredytu ( par. 9) i dodatkowo -decydującą o przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w walucie na kwotę w złotych, jak i klauzulę walutową- ryzyka kursowego. Klauzula walutowa (kursowa, ryzyka kursowego) została wprowadzona do umowy z uwagi na to, że wskaźnikiem dokonywanej indeksacji jest waluta obca (chf).
Za przyjęciem wniosku, że postanowienia dotyczące klauzuli indeksacyjnej i klauzuli kursowej określają główne świadczenia stron przemawia też to, że klauzula indeksacyjna nie jest tożsama z umowną waloryzacją świadczenia w rozumieniu art. 358 1 par. 2 kc. Wprowadzenie jakiegokolwiek miernika (wskaźnika, indeksu) do umowy będzie powodować zmianę wysokości świadczenia wyrażonego nominalnie wraz ze zmianą miernika. Jednak wprowadzenie miernika waloryzacyjnego do umowy na podstawie przepisu art. 358 1 par. 2 kc ma na celu urealnienie nominalnie zapisanych w umowie świadczeń stron do ich ewentualnie zmieniającej się w czasie wartości gospodarczej. Wprowadzenie miernika (,,indeksu’’) w umowie kredytu indeksowanego pełni inną funkcję, o czym poniżej. Frank szwajcarski nie jest wskaźnikiem poziomu polskiej gospodarki.
Podkreślić też należy, że zasadą w stosunkach umownych jest nominalizm ( art. 358 1 par.1 kpc), waloryzacja świadczenia pieniężnego może nastąpić natomiast w drodze wprowadzenia do umowy odpowiedniej klauzuli, co oznacza, że obie strony muszą być świadome modyfikacji umowy oraz obie-na skutek negocjacji -muszą wyrazić wolę zawarcia tego rodzaju umowy ( t.j. z uwzględnieniem waloryzacji w czasie świadczenia pieniężnego). Celem umowy kredytu nie jest zapewnienie zwrotu kapitału postawionego do dyspozycji kredytobiorcy z uwzględnieniem wartości gospodarczej tego świadczenia.
Ani ze stanowiska stron w niniejszej sprawie, ani z treści umowy lub uzgodnień przed zawarciem umowy nie wynika zresztą, aby celem wprowadzenia kursu obcej waluty do umowy było urealnienie świadczeń w toku wieloletniego wykonywania umowy kredytowej. Wprost przeciwnie- z ustaleń na podstawie zeznań wynika, iż ówcześnie ( t.j. w czasie zawierania umowy) Bank nie przewidywał zmian kursu waluty ( prawdopodobieństwo zmiany kursu uważano za niewielkie), co pozwala wyprowadzić wniosek, iż kurs obcej waluty nie został wprowadzony do umowy w celu urealnienia świadczeń w przyszłości, ale w celu dokonania odpowiednich przeliczeń, pozwalających traktować kredyt indeksowany jak kredyt w walucie obcej, o czym w dalszej części rozważań.
Waloryzacja w stosunkach umownych dotyczy świadczenia pieniężnego będącego zwykle zapłatą za świadczenie drugiej strony-niepieniężne, ale majątkowe, czyli mające wartość gospodarczą. Jeśli w wyniku deprecjacji pieniądza ( lub szerzej-zmiany wartości pieniądza) następującej między zawarciem umowy a jej wykonaniem zmienia się wartość świadczenia niepieniężnego drugiej strony, to tym samym istnieje konieczność urealnienia zapłaty za to świadczenie. Przykładowo, jeśli strony zawarły umowę sprzedaży ruchomości z odroczonym terminem płatności ceny i spodziewają się deprecjacji pieniądza, która spowoduje, że w chwili wykonania umowy (zapłaty), wartość świadczenia drugiej strony (wartość sprzedawanej rzeczy) ulegnie zmianie, to w celu gospodarczego urealnienia świadczenia pieniężnego (zapłaty) mogą wprowadzić klauzulę waloryzacyjną.
Ponadto ani ze stanowiska stron w sprawie, ani z treści umowy lub prowadzonych rozmów przed zawarciem umowy nie wynika, aby celem wprowadzenia kursu obcej waluty do umowy było urealnienie świadczeń w toku wieloletniego wykonywania umowy kredytowej.
W umowie kredytu świadczenie banku w postaci postawienia kapitału kredytu oraz świadczenie kredytobiorcy w postaci zwrotu tego kapitału w ratach nie pozostają do siebie w relacji jak zapłata do świadczenia niepieniężnego drugiej strony. W umowie kredytu świadczeniem pełniącym funkcję zapłaty jest obowiązek zapłaty wynagrodzenia ( tradycyjnie nazywanego odsetkami) za korzystanie z cudzego kapitału (kapitału banku). Zatem świadczeniem w tej umowie, do którego w sposób racjonalny można byłoby zastosować waloryzację przez wprowadzenie do umowy stosownej klauzuli jest wynagrodzenie, które zapłacić ma kredytobiorca. Jeśli bowiem w gospodarce ( ,, na rynku’’) dochodzi do wzrostu/spadku kosztu pozyskania cudzego kapitału, to tym samym dochodzi do wzrostu/spadku wynagrodzenia płaconego za korzystanie z cudzego kapitału. Zmienne procentowanie zastrzegane przez banki w umowach kredytu można utożsamiać z umowną klauzulą waloryzacyjną- waloryzującą to świadczenie w czasie trwania umowy.
W konsekwencji należy uznać, że postanowienia dotyczące przeliczeń stosowanych w umowie nie stanowią klauzuli waloryzacyjnej i prowadzą do określenia głównych świadczeń stron.
Warunkiem oceny postanowień określających główne świadczenia stron pod kątem sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów kontrahenta jest sformułowanie ich w umowie w sposób niejednoznaczny.
Przyjmuje się, że warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, co oznacza, że powinien być zrozumiały dla konsumenta nie tylko z gramatycznego punktu widzenia, ale chodzi także o to, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13 Kásler/Rábai). Klauzule dotyczące przeliczenia kwoty kredytu wyrażonej w walucie polskiej na obcą oraz przeliczenia raty kredytu na złote polskie nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i jasny. Nie są one zrozumiałe dla przeciętnego kredytobiorcy, w jasny sposób nie wyrażono w nich zasady stosowanego przeliczenia.
Pojęcie ,,indeksacji’’ kredytu (lub ,,denominacji’’, lub ,,waloryzacji’’) oraz kredytu ,,indeksowanego’’ (lub ,,denominowanego’’, lub ,,waloryzowanego’’), którym posługuje się umowa, nie zostało zdefiniowane w ustawie prawo bankowe, termin ten został wprowadzony do prawa bankowego dopiero ustawą z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165 z 2011r., poz. 984), która weszła w życie z dniem 26 sierpnia 2011r. (zatem już po zawarciu umowy), ale bez wyjaśnienia, na czym polega sam mechanizm indeksacji lub denominacji; dodatkowo pojęcia te niejednokrotnie są używane zamiennie-tak zresztą jest w przypadku niniejszej umowy. W art. 69 prawa bankowego wspomnianą nowelizacją dodano art. 4a, w którym wprowadzono jedynie wymóg określania w umowie kredytu denominowanego lub indeksowanego zasad ustalania kursów wymiany waluty prowadzących do przeliczania kwoty wypłaty albo spłaty kredytu. Z przepisu tego można jedynie wyprowadzić wniosek, że kredyt denominowany w obcej walucie lub indeksowany do obcej waluty zawiera w sobie mechanizm przeliczania kwot konieczny dla potrzeb ustalenia wysokości kwoty, która podlega wypłacie (przez bank) lub spłacie (przez kredytobiorcę). Ponadto w art. 69 ust. 3 dodano zastrzeżenie, że w razie zawarcia tego rodzaju umowy kredytobiorca może spłacać raty oraz przedterminowo spłacić całą należność bezpośrednio w walucie denominacji lub indeksacji. Z tego z kolei przepisu wynika, iż w umowach kredytu denominowanego lub indeksowanego, które powstały w praktyce rynkowej (bankowej) jako zasadę wprowadzano obowiązek spłaty rat w złotych polskich, a nie w walucie denominacji lub indeksacji.
Z kolei w par. 1 ust. 3 umowy zawartej między stronami znajduje się zastrzeżenie, że określenia użyte w umowie należy rozumieć zgodnie z definicjami określonymi w par. 1 ,, ogólnych warunków kredytowania…”. Jednak ogólne warunki…, zawierając tzw. definicje nie wyjaśniają pojęcia indeksacji i denominacji, mimo, iż regulamin ten posługuje się pojęciem denominacji i indeksacji kredytu.
Rekonstrukcja postanowień umowy pozwala na stwierdzenie, że strony zawarły umowę kredytu indeksowanego, w przypadku którego dochodzi do dwukrotnego przeliczenia –kwoty wypłaconego kredytu oraz rat. Po wypłacie kredytu wyrażonego nominalnie w złotych polskich ( i wypłaconego w złotych) następuje przeliczenie kwoty kredytu tak wyrażonej na walutę obcą, a następnie następuje przeliczenie każdej raty wyrażonej w walucie obcej na złotówki w chwili spłaty raty. Pierwsze przeliczenie-kwoty kredytu następuje po kursie kupna; drugie przeliczenie następuje po kursie sprzedaży przewidzianym w tabeli kursów obowiązującej w Banku. Dodatkowo każdorazowe wyrażenie salda kredytu (zadłużenia kredytobiorcy) następuje w walucie obcej, niemniej jednak ustalenie wysokości zadłużenia w złotych następuje także z zastosowaniem kursu stosowanego przez Bank.
Stwierdzić należy, że postanowienia umowy odnoszące się do całego mechanizmu indeksacji zawierającego dwukrotne przeliczenie kwot nie są sformułowane w taki sposób, aby konsument –osoba o przeciętnym rozeznaniu jeśli chodzi o sposób formułowania praw i obowiązków stron w umowach tworzonych przez podmioty profesjonalne w drodze wzorców umownych, mogła po jednokrotnym, nawet uważnym zapoznaniu się z tekstem umowy zrozumieć działanie opisywanego mechanizmu, w tym zrozumieć wpływ zmiany kursu waluty, który jest stosowany w przeliczeniach. Podkreślić należy, że dla konsumenta już postanowienie par. 2 zawierające opis mechanizmu pierwszego przeliczenia może być niezrozumiałe, skoro konsument jest zainteresowany otrzymaniem kredytu w złotówkach i kredyt w takiej walucie zostaje mu wypłacony. Ponadto informacja zawarta w treści umowy a dotycząca tego, że zadłużenie (saldo), które w tej umowie jest obliczane nie w złotówkach, ale w walucie indeksacji, może ulec zmianie (par. 9 ust. 2 in fine) została jedynie marginalnie zaznaczona w tym paragrafie ( ,, zmiana wysokości kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego kredytu’’) i w zasadzie na podstawie postanowień umowy konsument nie jest w stanie się rozeznać, w jakiej relacji do kwoty kredytu nominalnie wyrażonego w złotych pozostaje ,,spłacony kredyt’’ uzależnione od kursu waluty obcej. Ponadto postanowienia, na podstawie których można zrekonstruować ten rodzaj kredytu jako kredyt indeksowany są rozmieszczone w różnych częściach umowy ( par. 2, par. 4, par. 9).
Spełnienie warunku dotyczącego niejednoznaczności sformułowania postanowienia określającego główne świadczenia stron otwiera możliwość badania zakwestionowanych klauzul pod kątem sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów kontrahenta na podstawie art. 3851 kc.
Zarówno kryterium sprzeczności z dobrymi obyczajami, jak i kryterium rażącego naruszenia interesów kontrahenta są pojęciami nieostrymi podlegającymi ocenie w konkretnym układzie stosunków między kontrahentami. Zatem przy ocenie należy uwzględnić cel umowy, charakter umowy (stosunku zobowiązaniowego), sposób, w jaki doszło do zawarcia umowy, ukształtowane w danej dziedzinie zwyczaje i normy.
W orzecznictwie i piśmiennictwie wskazano jedynie ogólne wskazówki pozwalające na zdefiniowanie tych kryteriów.
W pojęciu dobrych obyczajów podkreśla się kwestię lojalności i uczciwości kontraktowej. Wskazuje się, że dobre obyczaje to normy moralne i zwyczajowe, stosowane w działalności gospodarczej. Przy takim ujęciu za sprzeczne z dobrymi obyczajami uważa się, przykładowo, działania, które zmierzają do niedoinformowania, dezinformowania, zatajenia informacji istotnych dla podjęcia decyzji, wykorzystania naiwności lub niewiedzy drugiej strony. Za takie może ponadto być uznane tworzenie przez kontrahenta konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową tego stosunku ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 13 września 2012 r. sygn. VI ACa 461/12).
Z kolei w pojęciu interesu konsumenta mieszczą się zarówno aspekty ekonomiczne, jak i pozaekonomiczne związane z zasadą ekwiwalentności świadczeń oraz proporcjonalności obciążeń uwzględniających rzeczywiste koszty związane z umową oraz uzyskane korzyści. Z przepisu wynika, że naruszenie interesów konsumenta ma być rażące, a zatem należy ocenić je jako znaczne, powodujące nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta w określonym stosunku obligacyjnym (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 13 lipca 2005r., sygn. I CSK 832/04).
W ocenie Sądu, Bank zaniechał dopełnienia obowiązków informacyjnych wobec konsumentów.
W pierwszej kolejności należy zbadać, czy kredyt indeksowany należy traktować jako kredyt walutowy, lub też jako kredyt złotówkowy.
W przypadku ,,tradycyjnie’’ rozumianego kredytu walutowego, zobowiązania stron umowy są wyrażane w walucie obcej i wypłata kwoty kredytu, jak i jego spłata jest dokonywana w tej samej walucie. Celem zawarcia takiej umowy jest pozyskanie przez kredytobiorcę środków w obcej walucie, zazwyczaj dla przeprowadzenia innej transakcji, dla której te środki są wymagane (np. nabycie nieruchomości za środki w obcej walucie). W przypadku tak rozumianego kredytu walutowego nie powstaje ryzyko kursowe, albowiem środki są wypłacane, a następnie zwracane w tej samej walucie, w której zobowiązania stron zostały wyrażone. Ryzyko kursowe dla kredytobiorcy pojawi się dopiero gdyby tak pozyskane środki, zamiast przeznaczyć na sfinalizowanie innej transakcji w walucie, postanowił wymienić na złotówki (sprzedać) w kantorze. Wtedy bowiem kwota, którą uzyskuje w ramach wymiany obcej waluty na złote jest uzależniona od kursu stosowanego przez kantor lub inny podmiot zajmujący się wymianą walut (np. bank). To ryzyko kursowe pozostaje jednak poza treścią stosunku umownego (umowy o kredyt walutowy). Ryzyko kursowe w umowie kredytu walutowego może pojawić się w razie, gdy strony umówią się, że spłata kredytu wypłaconego w walucie, nastąpi w złotych polskich. Wtedy bowiem powstaje kwestia przeliczenia kwoty spłaty w złotych na kwotę wyrażoną w walucie obcej i kwestia, według jakiego kursu przeliczenie ma być przeprowadzane. Zgodnie z art. 358 par. 1 i 2 kc w brzmieniu aktualnym ( t.j. od 24.01.2009r. wprowadzonym na podstawie ustawy z 23.10. 2008 r. o zmianie ustawy - kodeks cywilny oraz ustawy - prawo dewizowe (Dz. U. Nr 228, poz. 1506), jeśli przedmiotem zobowiązania jest kwota wyrażona w walucie obcej dłużnik może –jeśli nic innego nie zastrzeżono w umowie, ani nie wynika to z przepisów prawa lub orzeczenia sądu- spełnić świadczenie w walucie polskiej, wtedy też – w braku odmiennego postanowienia umownego, orzeczenia sądu lub przepisu prawa- dla przeliczenia stosuje się kurs określony w art. 358 par. 2 kc.
Należy dodać, że w stanie prawnym obowiązującym do dnia powyżej wskazanej nowelizacji przyjmowano, że użyte w art. 358 par. 1 kc sformułowanie: ,,wyrażenie zobowiązań pieniężnych’’ odnosi się wyłącznie do ustalania wysokości zobowiązania i kształtowania treści stosunku zobowiązaniowego, natomiast nie obejmuje swoim zakresem kwestii wykonania zobowiązania pieniężnego. Natomiast ze względu na to, iż art. 354 par. 1 kc stanowi, że o sposobie wykonania zobowiązania decyduje m.in. jego treść, przyjęto, że spełnienie świadczenia powinno nastąpić w tej walucie, w jakiej zostało wyrażone zobowiązanie pieniężne -albowiem taka jest treść stosunku zobowiązaniowego (por. A. [***] prawa prywatnego, tom 5, wyd. 2006r., str. 228). Odrębną była natomiast kwestia wyjątków wynikających z prawa dewizowego i ograniczeń co do dokonywania rozliczeń między rezydentami w walutach obcych ( por. A. [***] prawa prywatnego, tom 5, wyd. 2006r., str. 226).
W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej, celem umowy nie jest pozyskanie środków w walucie obcej. W niniejszej sprawie ani kredytobiorca nie potrzebował takich środków- o czym wiedzę posiadał Bank, albowiem cel wykorzystania kwoty kredytu (zakup mieszkania) został zawarty w treści umowy, ani też zamiarem Banku nie było pożyczenie kredytobiorcy środków w obcej walucie. Celem zawarcia umowy kredytu indeksowanego było-co niesporne między stronami- uzyskanie kredytu na bardziej atrakcyjnych warunkach niż kredyt złotowy- to jest uzyskanie przez kredytobiorcę niższej raty do spłaty. Można zatem stwierdzić, że - założonym w konstrukcji samej umowy- celem umowy kredytu indeksowanego do obcej waluty jest nadanie umowie kredytu złotowego cech zbliżających ją do umowy kredytu walutowego, a osiąga się ten cel poprzez wyrażenie zobowiązania strony umowy w obcej walucie po to, ażeby można było zastosować stawkę referencyjną oprocentowania właściwą dla obcej waluty (w tym wypadku LIBOR), a nie dla złotego, pozwalającą na uzyskanie korzystniejszego dla kredytobiorcy oprocentowania i niższej raty kredytu.
Należy zauważyć, że nadanie kredytowi złotowemu cech kredytu walutowego w sposób jak powyżej opisany, nie czyni tego kredytu walutowym. W kredycie walutowym zobowiązanie jest od początku wyrażone w walucie obcej, co najwyżej może dojść do spłaty w innej walucie (art. 358 par. 1 i 2 kc). W kredycie indeksowanym, zobowiązanie jest od początku wyrażone w walucie polskiej, ale musi być następnie wyrażone w walucie obcej (przeliczone). Istota indeksacji wyraża się w tym pierwszym przeliczeniu. Kredyt indeksowany nie jest też kredytem złotowym, albowiem w kredycie złotowym zarówno kwota kredytu (zobowiązania banku wobec kredytobiorcy), jak też raty kredytu zostają określone w złotych. Brak zatem podstaw, aby twierdzić, że kredyt indeksowany stanowi podtyp umowy kredytu walutowego, lub rodzaj kredytu złotowego. Należy uznać, że jest to odrębny typ umowy kredytu, okoliczność zaś, czy konstrukcja tego kredytu wyewoluowała dla potrzeb praktyki gospodarczej z kredytu walutowego jest bez znaczenia.
Skoro wskaźnikiem (,,indeksem’’), do którego następuje odniesienie kwoty świadczenia wyrażonej w złotych jest obca waluta, to tym samym immanentnym elementem mechanizmu indeksacji i konstrukcji kredytu indeksowanego jest kurs walutowy. Ryzyko kursowe pojawia się w tej konstrukcji na etapie wykonania zobowiązania przez kredytobiorcę-spłaty raty, albowiem kwota raty wyrażona w walucie jest przeliczana na odpowiadającą jej kwotę w złotych według kursu przyjętego w umowie. Ponadto ryzyko kursowe pojawia się już na etapie zawierania umowy, wprawdzie bowiem w umowie jest zapisana nominalna kwota kredytu w złotych i taka kwota zostaje wypłacona kredytobiorcy, ale następnie jest ona przeliczana na odpowiadającą jej kwotę w walucie-według kursu z dnia wypłaty, który to kurs nie jest z góry, to jest w chwili zawierania umowy, określony. Ponadto kurs waluty ma wpływ na przeliczanie aktualnego salda ( zadłużenia) kredytu na złote. Należy zauważyć, że nawet gdyby umowa od chwili zawarcia zawierała postanowienie, zgodnie z którym raty kredytu mogą być spłacane w walucie indeksacji, to postanowienie to usuwa ryzyko kursowe ( uzależnione od stosowania kursu, który wskazuje bank w tabeli kursowej) na etapie wykonania umowy przez kredytobiorcę (kredytobiorca musi wtedy samodzielnie zapewnić sobie środki w walucie obcej na spłatę raty), ale nie usuwa ryzyka, które powstało przy przeliczeniu kwoty kredytu na walutę po jej wypłaceniu kredytobiorcy, oraz nie usuwa ryzyka związanego z przeliczeniem salda kredytu na złote. Podobnie jest, jeśli postanowienie zezwalające na spłatę rat w walucie jest wprowadzane do umowy w trakcie jej obowiązywania (to jest w drodze aneksu). Postanowienie umowne zezwalające na spłatę rat w walucie nie usuwa mechanizmu indeksacji. Podobnie –jeśli chodzi o postanowienie umowne, które zezwala na spłatę rat w złotych z uwzględnieniem innego kursu waluty aniżeli kurs ustalany w tabeli banku.
Należy podkreślić, że ,,patrząc’’ na postanowienia umowy kredytu indeksowanego od strony kredytobiorcy, kredyt ten jawi się jako kredyt złotowy: kredytobiorca chciał uzyskać środki w złotych, nominalna kwota kredytu została zapisana w umowie w złotych i taka kwota została wypłacona; kredytobiorca chciał dokonywać spłat w złotych (albowiem nie posiadał środków w walucie obcej) i takie też postanowienie zawiera umowa. Bez znaczenia jest przy tym, czy we wniosku kredytowym kredytobiorca jako walutę kredytu wskazał walutę obcą, albowiem wniosek kredytowy jako dokument sformalizowany ( formularz skonstruowany przez bank) kredytobiorca wypełnia wtedy, gdy już zostanie mu przedstawiona oferta kredytu indeksowanego. We wniosku kredytobiorca wskazuje kwotę, która ma być zindeksowana ( przeliczona).
Natomiast patrząc na postanowienia umowy od strony kredytodawcy, kredyt ten ma cechy walutowego: po wypłacie nominalnie wskazanej kwoty w złotych, kwota ta jest przeliczana na walutę obcą i dalsze operacje bank prowadzi przy użyciu kwoty w walucie, to jest -ustalenie oprocentowania, ustalenie wysokości raty. Nawet spłata raty w złotych prowadzi do jej przeliczenia na odpowiadającą jej kwotę w walucie, albowiem dla banku zobowiązanie kredytobiorcy jest wyrażone w walucie obcej.
Można zatem stwierdzić, że od chwili wypłaty kwoty kredytu w złotych, kwota ta (w złotych) dla banku pozostaje poza obszarem zainteresowania-w przeciwieństwie do kredytobiorcy, dla którego kwota kredytu wyrażona w umowie w złotych stanowi – w jego mniemaniu- górną granicę jego zobowiązania, pomijając kwotę odsetek (wynagrodzenia za korzystanie z kapitału jako dodatkowego świadczenia objętego umową) oraz innych świadczeń wynikających z umowy, a niedoliczonych do kwoty kapitału. Jest tak dlatego, że kredytobiorca funkcjonując w obszarze płatniczym, w którym walutą jest złoty polski, zaciąga i rozlicza swoje zobowiązania w złotówkach, a także pozyskuje środki na ich spłatę w złotówkach. Zatem dla kredytobiorcy kwotą istotną jest kwota wyrażona w złotych w umowie kredytu. Podobnie-jeśli chodzi o określenie wysokości rat. Podkreślić też należy, że w przypadku umowy kredytowej, która zawiera postanowienia o obowiązku otwarcia w tym samym banku rachunku złotowego dla obsługi kredytu i obowiązku zapewniania na tym rachunku pewnej kwoty w złotych oraz jednoczesnego upoważnienia banku do pobierania z tego rachunku kwoty, która odpowiada racie kredytu wyrażonej w walucie, styczność kredytobiorcy z walutą, czy kursem waluty jest ograniczona do minimum. Oznacza to, że w sytuacji gdy kurs waluty nie ulega znacznym zmianom, powodującym znaczące zwiększenie raty w złotych, kredytobiorca może nie zauważyć działania klauzuli indeksacyjnej i powiązanej z nią klauzuli ryzyka kursowego -wszystkie czynności związane z obsługą kredytu (spłatą rat) są wykonywane automatycznie przez Bank. Dopiero przy pewnym poziomie kursu waluty i raty kredytu, kredytobiorca zaczyna zauważać cały mechanizm, dzieje się to zazwyczaj wtedy, gdy wysokość raty przekracza możliwości zarobkowe kredytobiorcy. Wtedy też, dokonując stosownych przeliczeń, w tym obliczenia salda kredytu w złotych, poznaje działanie klauzuli indeksacyjnej w praktyce.
Powyżej przedstawiona analiza kredytu indeksowanego do waluty obcej i różnice zarówno w stosunku do ,,zwykłego’’ kredytu złotówkowego, jak i ,,zwykłego’’ kredytu walutowego wpływają na zakres obowiązku informacyjnego banku wobec klienta.
Z ustaleń wynika, że oferta zawarcia umów została przedstawiona kredytobiorcy jako jedyna dostępna.
Z ustaleń wynika, ze Bank nie dopełnił obowiązku poinformowania kredytobiorcy o istotnych aspektach umów-mechanizmie indeksacji i nieograniczonym ryzyku kursowym. Oobowiązek informacyjny Banku nie może polegać na oczekiwaniu na zadawanie pytań przez klienta. Wątpliwości prowadzące do potrzeby zadania pytania rodzą się dopiero przy pewnym poziomie wiedzy lub informacji-brak wiedzy nie rodzi wątpliwości. Zatem jeśli klientowi nie został przedstawiony mechanizm działania przeliczeń stosowanych w umowie, w tym w postaci odpowiedniej symulacji przeprowadzonej na kwocie, którą otrzymywał w złotych, to klient nie wie, o co zapytać. Podobnie jeśli chodzi o wpływ kursu waluty obcej na zobowiązanie klienta wobec Banku. To prowadzi do wniosku, że klient nie zrozumiał przy zawarciu umowy mechanizmu przeliczeń i tego, że spłata rat w terminach i wysokościach ustalonych umową wpływa na wysokość salda kredytu wyrażonego w walucie, ale niekoniecznie-na wysokość zadłużenia w złotych, która to wysokość jest uzależniona od kursu waluty, a która to kwota ma-jak wyżej wskazano-zasadnicze znaczenie dla kredytobiorcy. Nie można też uznać, iż oświadczenie kredytobiorcy zawarte w par. 11 ust. 4 i 5 umowy miałoby być równoznaczne z potwierdzeniem udzielenia odpowiednich informacji. To oświadczenie zostało zawarte w formularzu umowy i nie pochodzi od kredytobiorcy i nie jest zgodne z rzeczywistością, skoro kredytobiorca nie uzyskał informacji dotyczących ryzyka kursowego, ani też nie przedstawiono mu zasad funkcjonowania kredytu indeksowanego.
Ogólna wiedza konsumenta o możliwości zmian kursów walut wynikająca choćby z tego, że konsument choć raz wymieniał złotówki w kantorze i zauważył, że kurs waluty może się różnić w różnych kantorach lub też, że kurs może się codziennie zmieniać w tym samym kantorze, nie jest wystarczająca do podjęcia racjonalnej decyzji przy zawieraniu długoletniej umowy kredytu indeksowanego do waluty, a przede wszystkim nie jest wystarczająca do analizy poszczególnych postanowień umowy i samodzielnego wyciągnięcia wniosków co do zastosowanego w umowie mechanizmu przeliczeń i ewentualnych negatywnych dla klienta konsekwencji. Oznacza to też, iż w takim wypadku klient banku będzie zawsze uzależniony od zakresu informacji udzielonych mu przez pracownika banku lub pośrednika finansowego. Kredyt został zawarty jako kredyt wieloletni. Bank bronił się zarzutem, że w takiej perspektywie czasowej nie jest w stanie przedstawić zmian kursowych, poza tym na zmiany kursu ma wpływ szereg różnych czynników (parametrów ekonomicznych). Jednak jeśli Bank nie jest w stanie przewidzieć tego rodzaju wahań, to tym bardziej nie potrafi tego uczynić kredytobiorca. Oferowanie zatem w takiej sytuacji kredytobiorcy długoterminowego kredytu jest narażaniem klienta na nieograniczone ryzyko kursowe. I prowadzi do wniosku, że Bank w ten sposób wyzyskuje brak odpowiedniej wiedzy po stronie kontrahenta, po drugie-postępuje nielojalnie wobec słabszej strony umowy.
Zauważyć należy, że przy właściwym pouczeniu ( udzieleniu informacji) kredytobiorcy nie chodzi o to, aby Bank był w stanie przewidzieć możliwy wzrost kursu waluty obcej, ale –aby przedstawił klientowi przy zawarciu umowy skutki wpływu nieograniczonego wzrostu kursu franka szwajcarskiego na wysokość rat i kwoty zwracanego kredytu, a zatem skutki, jakie mogą powstać w związku z mechanizmem przeliczeń zastosowanych przez Bank w konstrukcji umowy. Strony nie zastrzegły w umowie maksymalnego kursu waluty obcej, który może być stosowany do przeliczeń, zatem kredytobiorcy nie chroni żadna granica jeśli chodzi o potencjalną możliwość wysokości raty oraz wysokości kredytu spłacanego przez kredytobiorcę. Rzetelna informacja w takim wypadku winna była zawierać najbardziej niekorzystny dla konsumenta zestaw informacji o hipotetycznym wzroście kursu waluty z przedstawieniem wpływu tego wzrostu nie tylko na wysokość raty, ale i saldo zadłużenia wyrażone w złotych. Zawarcie w umowie w par. 9 ust. 2 in fine informacji, niepopartej odpowiednim wyliczeniem, że ,,(…) zmiana wysokości kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego kredytu (…)’’ jest niewystarczające dla klienta do podjęcia decyzji kredytowej. Czym innym jest przedstawienie ,, suchej’’ informacji, a czym innym –zobrazowanie jej na konkretnym przykładzie- w tym przypadku na przykładzie kwoty kredytu z umowy zawieranej z powodami.
Dla oceny, czy obowiązek informacyjny Banku został wypełniony, nie ma znaczenia kwestia istnienia lub braku rekomendacji wydawanych przez organ nadzoru finansowego ([***]). Rekomendacja nie ma waloru aktu prawnego, poza tym może być ona jedynie traktowana jako zestawienie minimalnych obowiązków, które musi wykonać bank wobec konsumenta przy zawieraniu umowy kredytu indeksowanego do waluty. Poziom obowiązków informacyjnych banku jest uzależniony od tego, do kogo jest skierowana oferta banku ( konsument/ inny podmiot) oraz od stopnia skomplikowania oferowanej usługi. Należy zaznaczyć, że z istoty obrotu z udziałem konsumentów oraz mechanizmów wprowadzanych do ustawodawstwa chroniących konsumenta wynika, że konsument nie powinien być zmuszany do zasięgania porady prawnej celem oceny, czy postanowienia proponowanej mu umowy nie mają charakteru niedozwolonego.
Kredyt indeksowany do obcej waluty jest skomplikowaną usługą finansową z punktu widzenia konsumenta. Jak wyżej bowiem wskazano, saldo zadłużenia jest wyliczane we frankach szwajcarskich, co oznacza, że kwota kredytu w złotych, którą kredytobiorca otrzymał po zawarciu umowy i która została nominalnie zapisana w umowie nie wyznacza górnej granicy odpowiedzialności kredytobiorcy z tytułu spłaty kapitału kredytu, tak jak to się dzieje w przypadku ,, zwykłego’’ kredytu złotowego. Można zauważyć, że w przypadku zwykłego kredytu złotowego klient nie jest w stanie samodzielnie wyliczyć kwoty odsetek kapitałowych, które będzie musiał zapłacić bankowi za korzystanie z kapitału, tym bardziej gdy odsetki są zastrzeżone w wysokości zmiennej stopy procentowej, ale mimo to klient wie, jaką kwotę kapitału ma zwrócić, zwykle bowiem ma zwrócić to, co pożyczył od banku-taka jest bowiem istota umowy kredytowej; lapidarnie rzecz ujmując: zwraca się to, co się pożyczyło od drugiej strony. W przypadku kredytu indeksowanego, klient nie zwraca kwoty, którą pożyczył w złotych i która jest nominalnie zapisana w umowie, ale kwotę, która powstaje po przeliczeniu na franki szwajcarskie.
Dla oceny postanowienia umownego jako abuzywnego nie ma znaczenia porównanie sytuacji finansowej kredytobiorcy kredytu indeksowanego z sytuacją kredytobiorcy kredytu złotowego. Oceny postanowienia umownego jako abuzywnego dokonuje się nie poprzez porównanie z innymi rodzajami umów, ale w odniesieniu do konkretnie określonych praw i obowiązków w konkretnej umowie. Poza tym, jeśli kredytobiorcy nie przedstawiono oferty kredytu złotowego, to wybór kredytu mógł ograniczyć się jedynie do kredytu indeksowanego. Korzyści, jakie płyną z zawarcia umowy kredytu indeksowanego nie mogą być sprowadzane jedynie do wysokości raty lub oprocentowania-mimo iż takie elementy były najbardziej istotne dla kredytobiorców. W przeciwieństwie do kredytu złotowego, w kredycie indeksowanym dochodzi dodatkowy istotny aspekt negatywny w postaci nieograniczonego ryzyka kursowego, które istnieje przez cały czas spłacania rat, czyli 15-, 20- lub 30 lat. Dla oceny proporcji pomiędzy korzyściami a stratami istotne jest dokonanie przez konsumenta oceny, czy nieograniczone ryzyko kursowe jest niwelowane korzyścią w postaci niskiej raty lub niskiego oprocentowania. Zważyć przy tym należy, że wzrost kursu prowadzi do wzrostu wysokości raty przeliczonej na złotówki, zatem prowadzi do eliminacji tego czynnika, który jako korzystny jest przedstawiany kredytobiorcom przy zawieraniu umowy. Ocena tego aspektu umowy wymagała uzyskania od Banku odpowiednich informacji – w tym, jak wyżej wskazano, informacji, w jaki sposób może zmienić się rata kredytu i saldo kredytu wyrażone w złotych w razie nieograniczonych zmian kursowych. Brak otrzymania od Banku odpowiednich informacji oznacza, że kredytobiorca nie mógł podjąć racjonalnej decyzji, albowiem nie miał możliwości rozważenia wszystkich aspektów zawieranej umowy.
Dla oceny wzajemnych ryzyk zachodzących w umowie nie ma znaczenia argumentacja odnosząca się do kwestii wymiany walutowej powstającej w przypadku udzielania przez bank kredytów indeksowanych i tzw. otwarcia lub zamknięcia pozycji walutowej. Tak jak zakresem umowy nie jest objęta kwestia, z jakich źródeł konsument będzie pozyskiwał środki na spłatę rat (istotne jest, aby posiadał zdolność kredytową i źródło dochodów w ogóle), tak też zakresem umowy nie jest objęte, czy bank pozyskuje rzeczywiście środki w walucie obcej i w jaki sposób to czyni. Zauważyć należy, że skoro dla Banku, jak wyżej wyjaśniono, zobowiązanie kredytobiorcy jest wyrażone w obcej walucie (saldo kredytu oraz wysokość raty), to niezależnie, czy kredytobiorca spłaca raty w złotówkach, czy we frankach szwajcarskich, kwota ta zawsze zostaje przeliczona na ratę, która została wyrażona we frankach.
Ponadto nie ma podstaw do kreowania konstrukcji obiegu środków pieniężnych, w tym transakcji kupna i sprzedaży walut przy zawieraniu i wykonywaniu umowy. Przedmiotem umowy było udzielenie kredytu, a nie sprzedaż lub kupno waluty, mimo iż za pomocą takich mechanizmów można wyjaśnić wykonywanie umowy.
W ocenie Sądu w niniejszej sprawie doszło do naruszenia równowagi kontraktowej oraz wyzyskania niewiedzy kredytobiorcy przez brak odpowiedniej informacji ze strony Banku.
W odniesieniu do klauzuli ryzyka kursowego (klauzuli walutowej) należy stwierdzić, iż umowa nie określa zasad, według których Bank ustala kurs waluty obcej wprowadzany następnie do tabeli kursowej, co czyni zasadnym zarzut, iż kurs ten nie jest kursem rynkowym lub obiektywnym, to jest takim, na którego wpływ nie ma żadna ze stron stosunku prawnego. Prowadzi to bowiem do wniosku, że ustalenie świadczenia strony (wysokości kredytu w walucie, oraz następczo wysokości rat po przeliczeniu na złotówki) jest uzależnione od woli wyłącznie jednej ze stron stosunku prawnego. Podkreślić też należy, że postanowienia umowy (regulaminu) o walucie, w której następuje spłata raty nie zostały skonstruowane w ten sposób, że kredytobiorca miał spłacać raty w walucie obcej, ale dla ułatwienia spłat Bank umożliwiał spłatę w złotych z jednoczesnym pobraniem wynagrodzenia za wymianę waluty lub odwrotnie. Umowa swoją treścią nie obejmowała czynności wymiany walut (sprzedaży lub kupna waluty) między Bankiem a kredytobiorcą na potrzeby spłaty zobowiązania, za odpowiednim wynagrodzeniem. Tylko gdyby treścią umowy były objęte czynności pośrednictwa w wymianie walut, Bank mógłby jednocześnie zastrzec wynagrodzenie za takie czynności i tym samym samodzielnie ustalić kurs waluty, według którego dokonuje przeliczeń.
Nawet gdyby zasady ustalania kursów stosowane przez Bank, a zawarte w wewnętrznych dokumentach Banku były przetransponowane do umowy i od chwili zawarcia umowy objęte byłyby jej treścią, to stanowiłoby to dopiero punkt wyjścia do oceny, czy tak ustalony kurs może być oceniony jako kurs ,,rynkowy’’, czy kurs ustalany w sposób obiektywny, to jest taki, na który wpływu nie ma żadna ze stron umowy. Ponieważ umowa w chwili jej zawarcia w ogóle nie określała zasad ustalania kursów walut, to nie ma podstaw do badania na obecnym etapie, czy stosowane przez Bank kursy były ,,rynkowe’’ lub ustalane w sposób obiektywny. Stosownie bowiem do art. 3852 k.c., oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy. Dlatego też fakt ewentualnego zawarcia aneksów, którymi by wprowadzono do umowy zasady ustalania kursów nie miałby znaczenia dla oceny postanowień umowy. Także istnienie ewentualnych wewnętrznych procedur w Banku dotyczących ustalania kursów walut i ewentualna ocena, czy przyjęte w nich parametry ekonomiczne pozwalają ocenić je jako kursy ustalane w sposób obiektywny, ,,rynkowy’’ nie mają wpływu na ocenę kwestionowanych postanowień umownych. Należy na marginesie zauważyć, że Bank z pewnością posługuje się przy ustalaniu kursu umieszczanego następnie w tabeli parametrami ekonomicznymi pobieranymi z rynku. Istotne jest jednak, w jaki sposób przetwarza informacje płynące z tych parametrów dla konstruowania kursu umieszczanego w tabeli Banku. Wobec braku takich reguł w stosownych dokumentach, należało przyjąć, że regulamin oraz umowa zawarta między stronami pozostawiały Bankowi dowolność w ustalaniu kursu waluty.
W takim wypadku należy uznać, iż niewprowadzenie do umowy lub regulaminu stosownych postanowień określających zasady ustalania kursów godzi w równowagę kontraktową stron umowy kredytu. Prowadzi bowiem do sytuacji, w której Bank wpływa na kształtowanie wysokości świadczenia kredytobiorcy ( kwoty kredytu do spłaty) poprzez stosowanie kursu walutowego, a do określenia wysokości świadczenia kredytobiorcy dochodzi już po zawarciu umowy ( przeliczenie kwoty zapisanej w umowie w złotych na franki szwajcarskie) przy zastosowaniu miernika nieznanego kredytobiorcy w chwili zawarcia umowy ( kursu walutowego z dnia uruchomienia kredytu/transzy).
W konsekwencji należało uznać, iż zakwestionowane klauzule należy wyeliminować z umowy, czyli nie wiążą one stron od początku obowiązywania umowy ( art. 385 1 par. 1 kc).
Bez znaczenia dla dopuszczalności oceny abuzywności postanowień umowy, a w konsekwencji oceny ważności umowy mają postanowienia wspomnianej ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165 z 2011r., poz. 984), która weszła w życie z dniem 26 sierpnia 2011r.
Ustawą tą- jak wcześniej wskazano- wprowadzono pkt 4a do art. 69 ust. 2 ustawy-prawo bankowe, oraz w art. 69 dodano ust 3.
Z powyższych przepisów wynika, że na skutek wprowadzonej regulacji doprecyzowano zakres obligatoryjnych postanowień umowy kredytu tego typu (art. 69 ust. 2 pkt 4 a) oraz przyznano kredytobiorcy prawo wyboru waluty, w której będzie spłacany kredyt – w przypadku kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej ( art. 69 ust. 3).
Zasadnie można uznać, że na skutek wspomnianej nowelizacji prawa bankowego ustawodawca potwierdził dopuszczalność zawierania umów kredytu tego typu. Dodać jednak należy, że interwencja ustawodawcy nastąpiła dopiero wtedy, gdy praktyka wykonywania umów kredytu denominowanego lub indeksowanego ujawniła niekorzystne skutki dla kredytobiorców, na co wprost wskazuje powyższa treść wprowadzonych przepisów. Zauważyć też należy, że okoliczność, iż ustawodawca wprowadził w ustawie wymóg zawarcia dodatkowych obligatoryjnych elementów umowy kredytowej w odniesieniu do umów kredytu denominowanego lub indeksowanego nie oznacza, że w konkretnym przypadku umowa taka –zawierająca te elementy-jest na pewno umową ważną lub umową pozbawioną postanowień abuzywnych.
W przypadku umów kredytowych zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej i nie spłaconych całkowicie do dnia wejścia ustawy, stosownie do art. 4 tej ustawy, ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy- do tej części kredytu, która pozostała do spłacenia, przy czym w tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej. W uzasadnieniu projektu ustawy zmieniającej (uzasadnienie-druk nr 4413 opubl. w systemie Lex) wskazano, że zasady wprowadzone nowelizacją będą miały zastosowanie do tej części kredytu, która nie została spłacona, prowadząc do aneksowania umowy przez strony i uzasadniając to potrzebą wyrównania sytuacji osób, które zawarły już umowy o walutowy kredyt zabezpieczony hipoteką i które decydują się na dokonywanie jego spłaty bezpośrednio w walucie indeksacyjnej.
Sąd Najwyższy w wyroku z 19 marca 2015 r. sygn. IV CSK 362/14 wyjaśnił, iż celem nowelizacji prawa bankowego było utrzymanie funkcjonujących kredytów według nowych zasad poprzez wprowadzenie do ustawy m. in. art. 69 ust 2 pkt 4a.
Z powyższego jednak wynika, że w przypadku umów istniejących w dniu wejścia w życie ustawy zmieniającej, poprzez wprowadzenie obowiązku dostosowania postanowień umów do zmienionych przepisów zmiana powyższych przepisów skutkuje jedynie na przyszłość, to jest odnosi się jedynie do rat kredytu pozostających do spłacenia od chwili wprowadzenia stosownych zmian do umowy.
Wyrazem tego w stosunkach z klientami było zawieranie przez banki aneksów, na mocy których wprowadzono do umowy zasady ustalania kursów wymiany walut oraz przyznawano klientom prawo do spłat rat w walucie obcej.
Nie ma podstaw-ani w świetle przytoczonego uzasadnienia projektu, ani w świetle postanowień ustawy zmieniającej do wniosku, iżby poprzez zmiany ustawowe miało dojść do swoistej konwalidacji postanowień umowy od początku jej obowiązywania, a zatem-aby wyłączona była możliwość badania abuzywności postanowień umowy, a w konsekwencji ważności całej umowy.
Należy zauważyć, że wykonanie umowy do czasu zawarcia aneksu następuje według zasad określonych w postanowieniach umownych uznawanych za abuzywne już od początku umowy. Poza tym okoliczność, że strony zawarły aneks określający zasady ustalania kursów oraz umożliwiający spłatę rat w obcej walucie nie usuwałoby tego, że pierwsze przeliczenie w umowie – kwoty wyrażonej w złotych na odpowiadającą jej kwotę w walucie obcej nastąpiło z uwzględnieniem kursu waluty wyznaczanego przez Bank w tabeli w sytuacji, gdy zasady określania kursów nie były znane kredytobiorcy. Podobnie, jeśli chodzi o wyliczanie rat w złotych-czyli pobieranie z rachunku kredytobiorcy takiej kwoty w złotych, która z zastosowaniem kursu ustalonego przez Bank zostaje przeliczona na odpowiednią –wymaganą przez umowę wysokość raty w obcej walucie.
W ramach zasady swobody umów możliwe byłoby usunięcie dotychczasowych nieprawidłowości w umowie kredytowej na skutek woli stron, co wymagałoby zawarcia takiego rodzaju aneksu, który dodatkowo prowadziłby do odpowiedniego przeliczenia już uiszczonych rat kredytu oraz salda kredytu z pominięciem kwestionowanych postanowień umownych.
Eliminacja abuzywnych postanowień prowadzi do sytuacji, w której w umowie brak klauzuli kursowej określającej, iż kurs przeliczenia jest ustalany przez Bank oraz eliminuje całą klauzulę indeksacyjną ( par. 2 ust. 2, par. 4 ust. 1 a, par. 9 ust. 2-4 ). Pozostaje zatem kwota kredytu wyrażona w złotych, która została udostępniona kredytobiorcy ( par. 2 pkt 1).
W wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 3 października 2019r. w sprawie C -260-18 (Dziubak) przyjęto, że unieważnienie umowy z powodu eliminacji postanowień abuzywnych jest możliwe, jeśli utrzymanie umowy w mocy po eliminacji tych postanowień nie jest prawnie możliwe, w tym-gdy poprzez eliminację postanowień dochodzi do zmiany charakteru głównego przedmiotu umowy. Ponadto możliwe jest utrzymanie umowy poprzez uzupełnienie wyeliminowanego postanowienia przepisem dyspozytywnym w razie zgody stron, ale tylko wtedy gdyby usunięcie abuzywnego postanowienia prowadzące do unieważnienia umowy narażało konsumenta na negatywne skutki. Interes konsumenta należy zbadać na etapie orzekania, a nie na etapie zawarcia umowy. Konsument może sprzeciwić się stwierdzeniu nieważności umowy i wyeliminowaniu abuzywnego postanowienia. Zgoda konsumenta na dany warunek ma być świadoma i dobrowolna.
W ocenie Sądu nie jest możliwe uzupełnienie postanowień umownych przepisami określającymi kurs średni NBP stosowany przy wykonywaniu umów (art. 358 par. 2 kc). Przede wszystkim możliwość zastosowania tego kursu przy przeliczeniach dotyczy umów, w których zobowiązanie jest od początku wyrażone w walucie obcej. Przepis art. 358 par. 2 nie funkcjonuje bez przepisu art. 358 par. 1 kc. Ponadto nie można stwierdzić, aby na rynku finansowym zarówno obecnie, jak i przed wprowadzeniem aktualnego brzmienia art. 358 par. 1 i 2 kc funkcjonował utrwalony zwyczaj przeliczania zobowiązań wyrażonych w obcej walucie według średniego kursu NBP ( art. 56 kc).
Ponadto okoliczność, według jakiego kursu byłyby przeliczane raty, nie usuwa ryzyka kursowego, co najwyżej uniezależnia ustalenie kursu waluty od decyzji Banku. Średni kurs NBP jest ustalany w oparciu o informacje uzyskiwane od uczestników rynku walutowego, to jest banków, według zasad określonych przez Zarząd NBP i można stwierdzić, że jest to nie tyle kurs ,,rynkowy’’, ile kurs obiektywny, to jest taki, na którego ustalenie wpływu nie miałaby żadna ze stron stosunku umownego.
Po drugie jednak, stosowanie tego kursu przy przeliczeniach, jak też jakiegokolwiek innego kursu ( np. rynkowego- bez względu na to, jak rozumieć pojęcie ,,rynkowości’’ kursu) musiałoby zakładać pozostawienie klauzuli indeksacyjnej –odnoszącej się do możliwości dokonywania przeliczeń w umowie- zarówno jeśli chodzi o pierwsze przeliczenie- kwoty wyrażonej nominalnie w złotych na walutę obcą, jak i dalszego przeliczania rat wyrażonych w walucie na złote. Tymczasem eliminacja tej klauzuli jest wynikiem ustalenia jej abuzywności wynikającej z braku odpowiedniego pouczenia kredytobiorcy przez Bank o skutkach wprowadzenia nieograniczonego ryzyka kursowego do umowy. Jak wyżej wskazano, abuzywne są nie tylko postanowienia dotyczące klauzuli kursowej (stanowiącej, iż kursem, według którego dokonuje się przeliczeń jest kurs ustalany w tabeli Banku), ale postanowienia dotyczące indeksacji ( możliwości w ogóle stosowania przeliczeń z obcej waluty na złote).
Nie było też podstaw do uznania, iż możliwa była splata rat w walucie od początku zawarcia każdej umowy –nie wynika to wprost z umowy, ani też kredytobiorca nie był informowany o takiej możliwości, a zatem nie ma podstaw do uznania, że istnieje postanowienie umowne, które może zastąpić postanowienie podlegające eliminacji i można doprowadzić w ten sposób do utrzymania umowy.
Należy też zauważyć, że kredyt indeksowany był oferowany przez Bank z możliwością spłaty raty w złotych, co jest zrozumiałe, skoro był on kierowany do osób, które, jak wcześniej już wskazano, zaciągają i rozliczają swoje zobowiązania w złotych oraz uzyskują dochody w złotych, a zatem nie dysponują obcą walutą. Jeśli zatem uznaje się, że stosowanie przez Bank przy przeliczeniu raty wyrażonej w walucie na złote kursu z tabeli bankowej, wynika z abuzywnego postanowienia, to wybór przez kredytobiorcę spłaty rat w obcej walucie w takim wypadku nie byłby wynikiem swobodnej decyzji, ale byłby podyktowany koniecznością wyeliminowania z umowy przez samego kredytobiorcę postanowienia dla niego niekorzystnego. Decyzja o zmianie waluty spłaty- w której jest spłacany kredyt, eliminuje na etapie spłat uzależnienie kredytobiorcy od kursu waluty ustalonego według zasad przyjętych przez Bank, ale jednocześnie zmusza kredytobiorcę do poszukiwania na rynku (w kantorach) środków w walucie obcej celem dokonania spłaty raty, zatem kredytobiorca nadal jest obciążony ryzykiem kursowym, w tym wypadku wynikającym z zasad ustalania kursów stosowanych przez kantor.
Wskazać przy tym należy, że w tym przypadku powstaje inna sytuacja, aniżeli we wcześniej opisywanym hipotetycznym przypadku tradycyjnie pojmowanego kredytu walutowego, w którym zastrzeżono zwrot środków w walucie obcej, w której udzielono kredytu. W tym ostatnim przypadku kredytobiorca od początku wie, że zaciągając tego rodzaju zobowiązanie na obszarze płatniczym, w którym walutą jest złoty będzie musiał pozyskać na rynku środki w obcej walucie, aby dokonać spłaty rat. A zatem- że będzie musiał za wynagrodzeniem korzystać z pośrednictwa podmiotów, które zajmują się odpłatnie wymianą walut.
Natomiast w przypadku umowy zawartej przez powodów, kredytobiorca miał od początku trwania umowy zagwarantowaną możliwość spłacania rat w złotych- w walucie, w jakiej świadczenie zostało mu wypłacone i taki był m.in. sens gospodarczy tego rodzaju umowy- obca waluta jest jedynie ,,przelicznikiem’’ kwoty w złotych pozwalającym na uzyskanie innego oprocentowania (z zastosowaniem stopy referencyjnej LIBOR), pozwalającego na niższe koszty kredytu, bez potrzeby pozyskiwania przez kredytobiorcę rzeczywistej waluty i jej spłaty. Jak wcześniej wskazano, ani kredytobiorca nie potrzebował środków w obcej walucie, ani Bank nie zamierzał pożyczać obcej waluty. Przypomnieć też należy, na co wskazywano powyżej, że postanowienia umowy (regulaminu) o walucie, w której następuje spłata raty nie zostały skonstruowane w ten sposób, że kredytobiorca miał spłacać raty w walucie obcej, ale dla ułatwienia spłat Bank umożliwiał spłatę w złotych z jednoczesnym pobraniem wynagrodzenia za wymianę waluty lub odwrotnie. Umowa swoją treścią nie obejmowała czynności wymiany walut (sprzedaży lub kupna waluty) między Bankiem a kredytobiorcą na potrzeby spłaty zobowiązania, za odpowiednim wynagrodzeniem. Tylko gdyby treścią umowy były objęte czynności pośrednictwa w wymianie walut, Bank mógłby jednocześnie zastrzec wynagrodzenie za takie czynności. I tylko wtedy można byłoby uznać, że kredytobiorca ma swobodę co do wyboru waluty, w jakiej będzie spełniać swoje zobowiązanie.
W konsekwencji należy uznać, iż nie jest możliwe przywrócenie równowagi w stosunku między stronami. Aktualne relacje między stronami są bowiem spowodowane nie tylko naruszeniem równowagi kontraktowej poprzez wprowadzenie niedozwolonych postanowień, ale także poprzez działania Banku sprzeczne z dobrymi obyczajami a sprowadzające się do niezapewnienia konsumentowi odpowiednich informacji oraz wyzyskania braku odpowiedniej wiedzy u konsumenta zapewniającej mu racjonalne podjęcie decyzji co do oceny postanowień zaproponowanej umowy pod kątem ewentualnych negatywnych następstw, które mogły nastąpić w przyszłości – i które nastąpiły w związku z wykonywaniem umowy.
Eliminacja klauzuli indeksacyjnej wraz z klauzulą ryzyka kursowego prowadzi do sytuacji, w której zobowiązanie Banku-kwota postawiona do dyspozycji klienta- jest określone w złotych (par. 2 ust. 1). Jednocześnie pozostaje też postanowienie odnoszące się do rodzaju stopy referencyjnej- LIBOR 3M ( par. 8). Jak wcześniej wskazano, kredyt indeksowany do waluty obcej nie jest rodzajem kredytu złotowego, do którego wprowadzono pewne dodatkowe postanowienia odnoszące się do waluty i kursu waluty. Zatem wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej nie prowadzi do tego, że pozostałą konstrukcję należy traktować jak kredyt złotowy. Jak też wyżej wskazano, klauzula indeksacyjna nie jest klauzulą waloryzacyjną- pełni inną funkcję. Należy podkreślić, że w tym wypadku (po wyeliminowaniu klauzuli indeksacyjnej) nie powstaje taka sytuacja, jak w przypadku gdy z umowy zawierającej klauzulę waloryzacyjną usuwa się tę klauzulę, wobec czego świadczenie pieniężne może być spełnione w wysokości nominalnej. Indeksacja jest wprowadzana w tym celu, aby kredyt złotowy ,,stał się’’ kredytem walutowym i ażeby można było do umowy wprowadzić stopę referencyjną charakterystyczną dla innej waluty niż złoty. Oznacza to, że zarówno indeksacja, jak i inna stopa referencyjna stanowią elementy konstrukcyjne tego rodzaju kredytu. Zatem na skutek eliminacji klauzuli indeksacyjnej, kredyt indeksowany zostaje pozbawiony swoich cech konstrukcyjnych ( właściwości), określających świadczenia stron oraz ryzyka kursowego. Wprawdzie w umowie pozostaje kwota kredytu wyrażona nominalnie w złotych, ale to nie ta kwota była podstawą do ustalenia świadczenia kredytobiorcy, ale kwota, która powstawała poprzez przeliczenie kwoty w złotych na franki szwajcarskie i ta dopiero kwota była podstawą ustalenia wysokości rat-także w obcej walucie. Zatem w takim wypadku nie jest możliwe ustalenie świadczeń stron, a to oznacza, iż umowa została pozbawiona elementów istotnych wymaganych przez art. 69 prawa bankowego. Nie jest prawnie możliwe utrzymanie tego typu umowy, albowiem taka umowa ( kredyt złotowy ze stopą LIBOR) nigdy by nie została zawarta przez strony-nie doszłoby zatem do złożenia zgodnych oświadczeń woli prowadzących do zawarcia takiego rodzaju umowy, albowiem nie funkcjonują w praktyce bankowej takiego typu umowy. Poza tym oświadczenia woli stron były nakierunkowane na zawarcie innego rodzaju umowy. Można zatem stwierdzić, że poprzez wyeliminowanie powyższych elementów z umowy traci ona cechy, które decydują o naturze ( właściwości) tego stosunku prawnego, tym samym powstałby inny stosunek prawny, co do którego brak podstaw, aby uznać, iż którakolwiek ze stron zawarłaby tego typu umowę.
Przyjmuje się, że eliminacja niedozwolonych postanowień ma przywrócić równowagę kontraktową w umowie, a nie służyć zakończeniu stosunku prawnego. Niemniej jednak należy uwzględnić, iż w niniejszej sprawie nie chodzi jedynie o brak równowagi kontraktowej, ale też o brak dostatecznego poinformowania kredytobiorcy o mechanizmach stosowanych w umowie, których eliminacja nie może doprowadzić do równowagi kontraktowej, ale prowadzi do takiego zniekształcenia stosunku prawnego, który nie może być dalej utrzymany jako ważny.
Prowadzi to do stwierdzenia nieważności obu umów, ze skutkiem od chwili ich zawarcia.
Strona powodowa oświadczyła, że korzystniejsze jest dla stwierdzenie nieważności umowy- czyli w interesie kredytobiorcy leży stwierdzenie nieważności umowy. Zatem należało uznać, iż umowy są nieważne od początku. Jednocześnie prowadzi to do stwierdzenia nieważności umowy w całości, zatem nieważne są także postanowienia, bez których umowa nie zostałaby zawarta, a więc postanowienia dotyczące obowiązku ustanowienia określonych zabezpieczeń.
W konsekwencji zasadne jest powództwo o zapłatę kwoty w związku z uznaniem, iż umowy są nieważne.
Podstawą uwzględnienia żądania zapłaty jest art. 410 par. 2 kc, zgodnie z którym świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. W takim wypadku stosuje się przepisy art. 405—409 kc o bezpodstawnym wzbogaceniu. Zgodnie z art. 405 kc stosowanym odpowiednio, konsekwencją braku podstawy świadczenia jest powstanie żądania zwrotu spełnionego świadczenia.
W uchwale z 16 lutego 2021 r., sygn. III CZP 11/20 Sąd Najwyższy stwierdził, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Podobnie w uchwale składu 7 sędziów z 7 maja 2021r., sygn. III CZP 6/21 Sąd Najwyższy przyjął, że roszczenia kredytobiorcy względem banku i banku względem kredytobiorcy o zwrot świadczeń spełnionych wskutek nieważnej umowy mają charakter odrębny i są niezależne, co oznacza, że nie ulegają automatycznej wzajemnej kompensacji. Konsument może żądać zwrotu w całości spłaconych rat kredytu, niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu nienależnie otrzymanego kredytu. Konkluzja ta jest wynikiem przyjęcia, że spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po jednej ze stron (w niniejszej sprawie-kredytobiorcy), a uzyskanie tego świadczenia przez drugą stronę dotychczasowego stosunku prawnego – przesłankę wzbogacenia (w niniejszej sprawie Bank), choćby jednocześnie jedna strona była dłużnikiem drugiej strony.
Niezależne zatem od tego, że Bank posiada własne roszczenie o zwrot kapitału kredytu, kredytobiorca może dochodzić roszczenia o zwrot tego, co zapłacił w wykonaniu nieważnej umowy.
Niezasadny jest w niniejszej sprawie zarzut oparty na art. 411 pkt 1 k.c., który stanowi, że nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Brak podstaw, aby w przypadku kredytobiorcy uznać, że kredytobiorca od początku wykonywania umowy wiedział, że umowa jest nieważna, a zatem-że nie rodzi po stronie kredytobiorcy obowiązku świadczenia zgodnie z umową.
Wobec stwierdzenia, że umowa kredytu jest nieważna, świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnej umowy przez kredytobiorcę a polegające na spłacie rat i pozostałych należności jest świadczeniem nienależnym, do którego zwrotu jest zobligowany kredytodawca. Z uwagi na nieważność podstawą rozliczeń między stronami jest kwota kredytu wyrażona w złotych, albowiem w złotych świadczenie było spłacane przez kredytobiorcę, zatem korzyścią uzyskaną przez Bank jest kwota uzyskana w złotych. Wysokość kwoty, której żąda kredytobiorca nie była kwestionowana. Stanowi ona jedynie część uiszczonej kwoty z obu umów.
Należało poza tym ocenić, czy roszczenie o zapłatę jest przedawnione.
Uznanie umowy za nieważną rodzi skutek nie na przyszłość, ale o charakterze wstecznym- od daty zawarcia umowy traktuje się umowę jako nieważną, tym samym świadczenia spełniane w wyniku nieważnej umowy od początku są traktowane jako nienależne. Konsekwencją tego dla niniejszej sprawy jest powstanie roszczenia o zwrot świadczenia spełnionego na rzecz Banku w dniu następnym po dacie spełnienia świadczenia, czyli w dniu następnym po dacie spłaty każdej z rat. Roszczenie o zwrot świadczenia jako świadczenia o nieokreślonym terminie spełnienia staje się wymagalne z dniem wezwania do zapłaty (art. 455 kc). Zatem w takim wypadku dla powstania wymagalności świadczenia kredytobiorca byłby zobowiązany do wezwania Banku do zwrotu spłacanych kwot co miesiąc, lub też przez złożenie jednego pisma z wezwaniem do zapłaty obejmującym szereg zapłaconych rat kredytowych. W niniejszej sprawie za wezwanie do zapłaty należy uznać pozew.
Roszczenie kredytobiorcy z tytułu zwrotu nienależnego świadczenia przedawnia się z upływem lat 10-jak dla roszczeń niezwiązanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, biorąc pod uwagę stan prawny z daty zawarcia umowy. Dla roszczeń o nieokreślonym terminie zapłaty początek biegu przedawnienia rozpoczyna się z dniem, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność prowadzącą do powstania wymagalności w najwcześniej możliwym terminie (art. 120 par. 1 kc). Skoro zatem świadczenie kredytobiorcy stało się nienależne już z momentem jego spełnienia, to wezwanie do zapłaty, które prowadziłoby do powstania wymagalności roszczenia mogło być wystosowane z dniem następnym po dacie zapłaty każdej raty. W takim wypadku roszczenie z tytułu rat kredytu spłaconych do sierpnia 2009r. (10 lat wstecz od daty wniesienia pozwu) byłoby przedawnione.
Za zasadne należy jednak uznać, że do czasu podniesienia przez kredytobiorcę zarzutu nieważności umowy strony nie mogły się spodziewać, że umowa rzeczywiście zostanie zakwestionowana. W wyroku Sądu Najwyższego z 29 kwietnia 2009 r. ( sygn. II CSK 625/08) w odniesieniu do umów wzajemnych został wyrażony pogląd, iż ,,przy ocenie przedawnienia roszczeń z tytułu zwrotu świadczenia wzajemnego wynikającego z umowy uznanej za nieważną należy uwzględnić zachowanie stron zmierzające do wykonania zobowiązań wzajemnych i dopóki ten stan respektują, trudno mówić o wymagalności roszczeń”. Można stwierdzić, że w wypadku uznania umowy kredytu za nieważną powstaje stan podobny jak w przypadku nieważności umowy wzajemnej prowadzącej do obowiązku zwrotu wzajemnych świadczeń. Podobnie –co do rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczenia uznano w uchwale Sądu Najwyższego z 16.02.2021r. III CZP 11/20. Należy też zauważyć, że Sąd Najwyższy w uchwale w składzie 7 sędziów z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21) przyjął, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia.
Odnosząc powyższe odpowiednio do niniejszej sprawy, należy stwierdzić, iż umowa kredytu jest cały czas wykonywana- kredytobiorca nadal spłaca raty, mimo iż kwestionuje ważność umowy. W takim wypadku należy uznać, że najwcześniej możliwym terminem, o którym mowa w art. 120 par. 1 kc, w którym kredytobiorca mógł podjąć czynność prowadzącą do powstania wymagalności roszczenia, a zarazem terminem powstania roszczenia o zapłatę jest data zgłoszenia zarzutu nieważności umowy, co w niniejszej sprawie nastąpiło w pozwie. Od daty doręczenia tego pisma należało uznać, iż pozwany [***] powziął wiadomość co do kwestionowania ważności każdej umowy, zatem od tego dnia należy liczyć początek biegu przedawnienia roszczeń kredytobiorcy przeciwko Bankowi, przy czym dotyczy to też rat zapłaconych na więcej niż 10 lat wstecz od tej daty.
Należy też uznać, iż uwzględnienie zarzutu przedawnienia roszczenia przeczyłoby względom słuszności, a szerzej-byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Zawarcie umowy doprowadziło do powstania długotrwałego stosunku prawnego, który-jak wyżej wskazano-jest wykonywany aż do chwili obecnej, a został zakwestionowany dopiero w 2019r. W takim wypadku- z uwagi na wieloletni okres obowiązywania i wykonywania umowy do przedawnienia roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia może dojść jeszcze w trakcie wykonywania umowy i jeszcze w trakcie uznawania umowy przez obie strony za ważną. Prowadziłoby to w konsekwencji do sytuacji, w której każda ze stron umowy po zgłoszeniu zarzutu po wielu latach wykonywania umowy i w rezultacie po uwolnieniu się od łączącego strony stosunku prawnego, nadal zachowywałaby dla siebie korzyść uzyskaną na podstawie tego stosunku prawnego ze względu na zarzut przedawnienia, mimo iż w sytuacji podważenia ważności umowy obie strony winny liczyć się z koniecznością zwrotu świadczenia, które uzyskały od kontrahenta w wyniku nieważnego stosunku prawnego. Należy stan ten uznać za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, w konsekwencji zarzut przedawnienia nie podlegałby uwzględnieniu.
Nie było ponadto podstaw do uwzględnienia zarzutu zatrzymania.
Zgodnie z art. 496 w zw. z art. 497 kc, jeśli w razie nieważności umowy wzajemnej, gdy strony mają dokonać zwrotu wzajemnych świadczeń, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaoferuje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot.
Należy stwierdzić, że zarzut zatrzymania nie został zgłoszony jako ewentualny lub jako warunkowy. Ten zarzut jest bezwarunkowy, co najwyżej będzie mógł zostać uwzględniony w razie gdy sąd uzna, że umowa jest nieważna. Mimo iż wyrok nie ma charakteru konstytutywnego, to dopiero wraz z wyrokiem strona pozwana uzyska wiedzę, czy umowa została uznana za nieważną. Zatem dopiero wtedy zarzut ten może się zaktualizować.
Niemniej jednak sąd uznał, iż nie ma podstaw do uwzględnienia tego zarzutu.
Umowa kredytu nie jest umową wzajemną.
W umowie wzajemnej świadczenie jednej ze stron jest odpowiednikiem świadczenia drugiej strony ( art. 487 par. 2 kc). Zamiar świadczenia przez jedną stronę jest uwarunkowany chęcią uzyskania świadczenia od drugiej strony. W umowie wzajemnej dochodzi zatem do wymiany świadczeń. W umowie kredytu świadczenie banku w postaci udostępnienia kapitału kredytu oraz świadczenie kredytobiorcy w postaci zwrotu tego kapitału w ratach nie pozostają do siebie w relacji jak świadczenia wzajemne. Bank nie stawia kredytu do dyspozycji po to, aby kredytobiorca zwrócił bankowi pożyczoną kwotę, ale co najwyżej w tym celu, aby uzyskać wynagrodzenie za udostępniony kapitał. Nie dochodzi zatem do wymiany świadczeń. W umowie kredytu o wzajemności świadczeń można byłoby mówić na linii: postawienie kwoty kredytu do dyspozycji kredytobiorcy- zapłata wynagrodzenia ( odsetek) za korzystanie z kapitału banku. W nauce istnieje spór, czy umowa kredytu jest umową wzajemną, przyjmuje się, iż obowiązek zapłaty wynagrodzenia ( odsetek za korzystanie z kapitału) decyduje o odpłatności tej umowy, a nie o wzajemności( por. A. [***] prawa prywatnego, tom 5, wyd. 2006, str. 149, J. [***] prawa prywatnego, tom 8, wyd. 2011, str. 378).
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela w całości pogląd prawny zaprezentowany w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 29 kwietnia 2022r. ( V ACa 687/21, IV C 2344/20) dotyczący braku dostatecznych podstaw do zastosowania zatrzymania w przypadku wierzytelności kredytobiorcy oraz wierzytelności Banku powstających w razie uznania, że umowa jest nieważna. Zasadnie należy też stwierdzić, że skutek, jaki ma odnieść zarzut zatrzymania w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych uzyskuje się przez skorzystanie z zarzutu potrącenia.
Nie było także podstaw do uwzględnienia zarzutu potrącenia.
Podobnie jak w przypadku zarzutu zatrzymania, należy stwierdzić, że zarzut ten nie został zgłoszony jako ewentualny lub jako warunkowy. Ten zarzut jest bezwarunkowy, co najwyżej będzie mógł zostać uwzględniony w razie gdy sąd uzna, że umowa jest nieważna. Mimo iż wyrok nie ma charakteru konstytutywnego, to dopiero wraz z wyrokiem strona pozwana uzyska wiedzę, czy umowa została uznana za nieważną. Zatem dopiero wtedy zarzut ten może się zaktualizować.
Nie było jednak podstaw do uwzględnienia tego zarzutu z uwagi na niespełnienie przesłanek potrącenia.
Materialnoprawna czynność potrącenia następuje na skutek jednostronnego oświadczenia o potrąceniu wzajemnej wierzytelności ( art. 499 kc). Potrącenie jest skuteczne z datą wsteczną, to jest od momentu, gdy wierzytelności nadają się do potrącenia. Zasada ta jest wynikiem przyjęcia koncepcji, zgodnie z którą oświadczenie o potrąceniu ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe ( art. 499 kc). Innymi słowy- jeśli zostaną spełnione przesłanki potrącenia, następuje faza kompensacyjna oznaczająca możliwość potrącenia. Samo powstanie ,,stanu potrącalności’’ nie wywołuje jeszcze żadnych skutków prawnych dla wierzytelności wzajemnych. Musi zostać złożone drugiej stronie oświadczenie o potrąceniu, które ma charakter prawokształtujący.
Warunkiem potrącenia wierzytelności jest, aby istniały wzajemne wierzytelności i przynajmniej wierzytelność potrącającego była wymagalna oraz nieprzedawniona. Wymaga to jednak wykazania, iż potrącającemu- w niniejszej sprawie pozwanemu przysługuje wzajemna wierzytelność. Pozwany na etapie przesądowym, ani w roku procesu nie złożył oświadczenia wobec powoda, iż potrąca jakiekolwiek wzajemne wierzytelności.
Ponadto wymagalność wierzytelności potrącającego w niniejszym przypadku byłaby związana z koniecznością wezwania kredytobiorcy do zapłaty. Wierzytelność z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, jak i wierzytelność o zwrot kapitału na skutek uznania, że umowa jest nieważna jako świadczenia o nieokreślonym terminie spełnienia wymagają dla swej wymagalności wezwania do zapłaty ( art. 455 kc). Pozwany nie wzywał powoda do zapłaty jakiejkolwiek kwoty. Zatem wierzytelność nie stała się wymagalna.
Nie można też uznać, iż wierzytelność pozwanego jest przedawniona. Tak jak w przypadku wierzytelności strony powodowej, należy stwierdzić, że podniesienie tego zarzutu jest niezgodne z zasadami współżycia społecznego, co prowadziłoby do nieuwzględnienia tego zarzutu. Nie ma znaczenia, że Bank jest podmiotem profesjonalnym. Nie można uznać, aby Bank miał antycypować ewentualność w postaci podniesienia zarzutu nieważności umowy, której z kolei sam nie miał podstaw kwestionować, tym bardziej, że umowa kredytu była cały czas wykonywana przez kredytobiorcę i została zakwestionowana dopiero w pozwie. Zatem także i w przypadku roszczeń Banku należałoby uznać, iż bieg terminu przedawnienia wiązany z najwcześniejszym dniem, w którym Bank mógł wystąpić o zwrot kapitału i ewentualnie wynagrodzenie za korzystanie z kapitału bez podstawy prawnej musi ulec korekcie w stosunku do ogólnych zasad wynikających z art. 120 par. 1 kc, w tym poprzez uznanie podniesienia tego zarzut przez stronę powodową za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Należy też podkreślić, że uwzględnienie tego zarzutu, przy jednoczesnym uznaniu, że wierzytelność kredytobiorcy nie jest przedawniona, a zatem, że kredytobiorca nie musi zwracać kapitału w związku z nieważnością umowy wykraczałoby poza ochronę, jaką kredytobiorca ( konsument) uzyskuje na podstawie przepisów wprowadzonych do ustawodawstwa w wyniku wdrożenia Dyrektywy 93/13. Konsekwencją stosowania w umowach z konsumentami niedozwolonych postanowień umownych jest eliminacja tych postanowień przy jednoczesnym utrzymaniu umowy, a w przypadku braku możliwości jej utrzymania- stwierdzenie nieważności umowy. Dopuszczalność pozostawienia przez konsumenta kapitału przy jednoczesnym obowiązku zwrotu Banku tego, co uzyskał od kredytobiorcy w wyniku wykonywania nieważnej umowy skutkowałaby tym, że ochrona udzielana konsumentowi prowadziłaby do uzyskania przez kredytobiorcę (konsumenta) większej korzyści aniżeli wynikająca z zasad leżących u podstaw Dyrektywy 93/13.
Za zasadny należy z kolei uznać zarzut strony powodowej, iż żądanie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez czas wykonywania nieważnej umowy byłoby sprzeczne z ochroną, jaką kredytobiorca (konsument) uzyskuje na podstawie przepisów wdrożonych w wyniku Dyrektywy 93/13. Jak wskazano, konsekwencją stosowania w umowach z konsumentami niedozwolonych postanowień umownych jest eliminacja tych postanowień przy jednoczesnym utrzymaniu umowy, a w przypadku braku możliwości jej utrzymania- stwierdzenie nieważności umowy. Dopuszczalność żądania przez bank w takim wypadku wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu, obliczona ponadto jak w niniejszej sprawie z zastosowaniem oprocentowania, jakie kredytobiorca musiałby zapłacić w przypadku gdyby umowa została zawarta jako umowa kredytu złotowego, w rzeczywistości niweczyłaby cel Dyrektywy 93/13 i skutkowałaby tym, że ochrona udzielana konsumentowi byłaby iluzoryczna, skoro nie wiązałaby się dla banku z żadną
,, sankcją’’ .W niniejszym przypadku brak możliwości uzyskania przez bank wynagrodzenia w postaci zastrzeżonego oprocentowania na skutek nieważności umowy zostałby bankowi zrekompensowany wynagrodzeniem wyliczonym z uwzględnieniem zasad oprocentowania kredytów złotowych. Słusznie można bowiem uznać, że skoro umowy kredytu indeksowanego nie mogłyby być w przeszłości zawierane z uwagi na nieograniczone ryzyko kursowe oraz inne niedozwolone postanowienia, to tym samym należałoby uznać, że kredytobiorca mógłby zawrzeć jedynie umowę kredytu złotowego, oprocentowanego według innych zasad ( niekorzystnych, mniej korzystnych) niż kredyt indeksowany do obcej waluty. W konsekwencji jednak prowadziłoby to do wniosku, że stosowanie mechanizmów przewidzianych Dyrektywą 93/13 obróciłoby się przeciwko konsumentowi, zaś kontrahent ( w tym wypadku- bank) nie tylko nie poniósłby negatywnych konsekwencji stosowania w umowach z konsumentami postanowień niedozwolonych, ale jednocześnie mógłby uzyskać większą korzyść niż w przypadku kontynuowania umowy uznanej za nieważną. Z powyższych względów należało uznać, iż dla Banku nie mogła powstać wierzytelność o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, którą mógł przedstawić kredytobiorcy do potrącenia. W konsekwencji zarzut potrącenia należało uznać za nieskuteczny.
Wobec powyższego, orzeczono jak w pkt I sentencji. Zasądzone kwoty stanowią zwrot nienależnych świadczeń w związku z uznaniem każdej z umów za nieważną.
W pkt II oddalono powództwo co do początkowej daty odsetki- odsetki zasądzono bowiem od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu. Skoro wymagalność żądania jest wiązana z wezwaniem do zapłaty, a takiego wezwania przed wytoczeniem powództwa nie było, albowiem wezwanie przedsądowe dotyczyło roszczenia ewentualnego opartego na innej podstawie-abuzywności postanowień prowadzącej do nadpłaty, a nie nieważności umowy prowadzącej do nienależnego świadczenia, to pozwany pozostaje w opóźnieniu z dniem następnym po dniu doręczenia pozwu.
Nie było ponadto podstaw do wiązania daty początkowej wymagalności odsetek z dniem pouczenia kredytobiorcy o skutkach nieważności umowy kredytu. Sąd rozpoznający sprawę podziela w całości pogląd zaprezentowany we wspomnianym wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 29 kwietnia 2022r. ( V ACa 687/21, IV C 2344/20) dotyczący braku wpływu pouczenia kredytobiorcy przez sąd o skutkach nieważności umowy na kwestię daty wymagalności roszczenia o zapłatę. Zasadnie we wspomnianym wyroku Sąd Apelacyjny stwierdził, że ,,Trybunał Sprawiedliwości nigdzie (…) nie sugeruje, że wypełnienie obowiązku informacyjnego sądu ma uszczuplić prawa konsumenta, np. doprowadzić do zniweczenia skutku wymagalności jego roszczeń lub uzależnienia daty wymagalności od daty wykonania obowiązku informacyjnego przez sąd. Byłoby to całkowicie sprzeczne z zasadą skuteczności, która oznacza, że regulacje prawa krajowego nie mogą czynić praktycznie niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym wykonywania praw przyznanych w porządku prawnym Unii (por. wyroki TSUE z 18 grudnia 2014 r., C-449/13, z dnia 5 marca 2020 r., C – 679/18)’’.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 100 zd.2 kpc, na koszty złożyło się wynagrodzenie pełn. powodów obliczone od pierwotnej wartości przedmiotu sporu i opłata od pozwu -1000 zł.