Sygn. akt VI ACa 90/22
W Y R O K
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 9 lutego 2023 r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie Wydział VI Cywilny w składzie:
Przewodniczący – Sędzia - Teresa Mróz
[OSOBA]
po rozpoznaniu 12 stycznia 2023 roku w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa [OSOBA] i [OSOBA]
przeciwko Raiffeisen International AG w Wiedniu
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie
z dnia 21 października 2021 r., sygn. akt XXVIII C 5475/21
I zmienia zaskarżony wyrok w punkcie pierwszym częściowo w ten sposób, że odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej kwoty zasądza od 10 lipca 2021 r. do dnia zapłaty i oddala roszczenie o zasądzenie odsetek od 4 maja 2021 r. do 9 lipca 2021 r.;
II oddala apelację w pozostałym zakresie;
III zasądza od Raiffeisen International AG w Wiedniu na rzecz [OSOBA] i [OSOBA] 8.100 zł (osiem tysięcy sto złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego;
IV nieuiszczone koszty sądowe przejmuje na rachunek [OSOBA].
Początek formularza
Sygn. akt VI ACa 90/22
U z a s a d n i e n i e
Powodowie [OSOBA] i [OSOBA] wnieśli o zasądzenie łącznie na ich rzecz od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu 227.247 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 4 maja 2021 r. do dnia zapłaty, wskutek uznania umowy kredytu za nieważną.
Pozwany [OSOBA] o oddalenie powództwa.
Wyrokiem z 21 października 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził od pozwanego łącznie na rzecz powodów 227.247 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 4 maja 2021 r. do dnia zapłaty i rozstrzygnął o kosztach postępowania.
Sąd okręgowy ustalił, że 15 grudnia 2006 r. [OSOBA] i [OSOBA] złożyłi w EFG Eurobank Ergasias S.A. Oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie (obecnie Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu - Raiffeisen Bank International AG (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie) wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego na sfinansowanie budowy domu. Powodowie [OSOBA] o udzielenie kredytu w kwocie 250.000 zł w walucie CHF, zaś okres kredytowania oznaczyli na 360 miesięcy. Wypłata kredytu miała nastąpić w transzach. Wraz z wnioskiem powodowie [OSOBA], że zostali zapoznani przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz, że będąc świadomymi ryzyka kursowego, rezygnują z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonują wyboru kredytu indeksowanego do waluty obcej, że znane im są postanowienia regulaminu w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej, zostali poinformowani, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach banku, że są świadomi ponoszenia ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt; że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania wynikającego z umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu, kredyt zostanie wypłacony na zasadach opisanych w regulaminie, w związku z wypłatą kredytu w złotych mogą pojawić się różnice kursowe, a w przypadku niedoboru wypłaconych środków są zobowiązani do ich pokrycia, zgodnie z postanowieniami umowy, że saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w regulaminie, prowizja od udzielenia kredytu obliczana na podstawie kwoty kredytu w walucie obcej na zasadach opisanych w regulaminie wyrażona jest docelowo w złotych.
Decyzją kredytową z 22 grudnia 2006 r. bank wyraził zgodę na udzielenie powodom kredytu we wnioskowanej wysokości.
W dniu 26 stycznia 2007 r. strony zawarły umowę o kredyt hipoteczny nr 200701HL003944328, na podstawie której pozwany [OSOBA] do dyspozycji kredytobiorców kwotę w złotych stanowiącą równowartość 106.983,91 CHF. W umowie wskazano, że kredyt jest indeksowany do waluty obcej CHF. Okres kredytowania oznaczono na 360 miesięcy. Integralną część umowy stanowił regulamin (§ 1 ust. 2, § 2 ust. 1, 2, 3 umowy). Zgodnie z § 3 umowy kredyt oprocentowany został według zmiennej stopy procentowej, która na dzień sporządzenia umowy wynosiła 3,15500% w stosunku rocznym z zastrzeżeniem postanowień regulaminu w zakresie ustalania wysokości oprocentowania. Zmienna stopa procentowa ustalana jest jako suma stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) oraz stałej marży banku w wysokości 1,00 punktów procentowych. Wypłata miała nastąpić w PLN po przeliczeniu na CHF według kursu nie niższego niż kurs kupna walut zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. W przypadku zaś wypłaty kredytu w transzach obowiązywał kurs nie niższy niż kurs kupna walut zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w momencie wypłaty poszczególnych transz kredytu. Pełna wysokość kredytu w CHF miała zostać określona według kursów walut stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz (§ 7 ust. 4 Regulaminu). Zgodnie z § 3 ust 3 umowy oprocentowanie kredytu ulega zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF). Szczegółowe zasady naliczania odsetek, ustalania wysokości oprocentowania oraz zasady zmiany oprocentowania znajdowały się w regulaminie. Z kolei zgodnie z § 9 ust. 2 regulaminu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej raty kredytu podlegające spłacie wyrażone są w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane są z rachunku bankowego kredytobiorcy, według kursu sprzedaży zgodnie z tabelą obowiązującą w banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu, jeśli dzień wymagalności raty kredytu przypada na dzień wolny od pracy, stosuje się kurs sprzedaży zgodnie z tabelą obowiązującą w banku na koniec ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu. Przy podpisaniu umowy powodowie [OSOBA] związane z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką oraz oświadczenia o zapoznaniu z ryzykiem kursowym i ryzykiem zmiany stopy procentowej świadomości ryzyka z tym związanego.
W dniu 19 września 2011 r. we wszystkie prawa i obowiązki EFG Eurobank Ergasias S.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce, na podstawie art. 42e ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe wstąpił Polbank EFG S.A. Następnie z dniem 31 grudnia 2012 r. Raiffeisen Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie połączył się zgodnie z art. 124 ustawy Prawo bankowe oraz w trybie ustawy Kodeks spółek handlowych z Polbank EFG S.A. Wskutek niniejszego połączenia nastąpiło przeniesienie całego majątku Polbank EFG S.A. jako banku przejmowanego na rzecz Raiffeisen Bank Polska S.A. jako banku przejmującego. Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu wykonujący działalność w ramach oddziału Raiffeisen Bank International AG (Spółka Akcyjna) Oddział w Polsce jest następcą prawnym Raiffeisen Bank Polska S.A. w Warszawie.
Od daty zawarcia umowy do 1 października 2020 r., w związku z wykonywaniem przez powodów [OSOBA], bank pobrał z rachunku bankowego powodów 467.553,07 zł. Kredyt został spłacony w całości.
Podpisując umowę powodowie [OSOBA]. Zawarta umowa kredytu została zaoferowana powodom jako bezpieczna i standardowa w tamtym okresie. Pracownik pozwanego namawiał i zachęcał powodów [OSOBA] umowy wskazując, że ze względu na niskie koszty kredytu jest to dla nich bardzo korzystna oferta. Powodowie [OSOBA] negocjowania postanowień zawieranej z bankiem umowy. Powodowie [OSOBA] związanych ze znaczeniem samej istoty umowy, indeksacji do CHF, spreadu naliczanego przez bank ani ponoszenia przez powodów [OSOBA] w trakcie spłaty kredytu. Pracownicy Banku nie poinformowali powodów o ryzyku stopy procentowej ani o sposobie tworzenia tabel kursowych banku i ustalania kursu kupna i sprzedaży CHF.
W tych okolicznościach w ocenie sądu okręgowego powództwo zasługiwało na uwzględnienie niemalże w całości.
Sąd uznał, że umowa kredytu zawarta przez strony była nieważna wobec jej sprzeczności z ustawą, choć w innym zakresie niż wskazywano w pozwie. Ponadto do wniosku o nieważności umowy prowadzi również analiza jej postanowień pod kątem abuzywności.
Zdaniem sądu umowa nie sprzeciwia się przepisowi art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe. Taka umowa jest ekonomicznym odpowiednikiem kredytu w walucie obcej - przeliczenie pozwala na wyrażenie wierzytelności wynikającej z umowy kredytowej w walucie obcej, a tym samym pozwala na udzielenie kredytu oprocentowanego stopami właściwymi dla tej waluty (co może być korzystne dla kredytobiorcy). Podobnie jak w przypadku kredytu udzielonego i wypłaconego w CHF kredyt indeksowany uzależnia wysokość spłaty w walucie polskiej od kursu CHF, co oznacza, że w określonej sytuacji rynkowej bank może tytułem spłaty kapitału kredytu uzyskać wyższą lub niższą kwotę (w PLN) niż wypłacona kredytobiorcy.
W ocenie sądu umowa kredytu nie była sprzeczna z obowiązującym do stycznia 2009 r. brzmieniem art. 358 § 1 k.c. W tym okresie obowiązywał już art. 3581 § 2 k.c. zezwalający na określenie wysokości świadczenia pieniężnego przez odwołanie do innego niż pieniądz miernika wartości. Możliwą postacią dopuszczalnej waloryzacji świadczeń stron było odwołanie się do wartości pieniądza obcego, zaś banki posiadały ogólne zezwolenie dewizowe na zawieranie umów skutkujących powstawaniem zobowiązań wycenianych w walutach obcych.
Pogląd o dopuszczalności umowy kredytu indeksowanego przed rokiem 2011, kiedy w ustawie Prawo bankowe określono jej postanowienia, należy uznać za ugruntowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego (vide wyrok SN z 27.02.2019 r. w sprawie II CSK 19/18 i powołane tam wcześniejsze orzecznictwo). Sąd zwrócił też uwagę na ustawę z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r., nr 165, poz. 984) oraz ustawę z 23 marca 2017 r. o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego i agentami (Dz.U. z 2017 r., poz. 819), w których ustawodawca regulował obowiązki i uprawnienia wiążące się z umowami kredytu indeksowanego i denominowanego.
Przedmiotowa umowa nie jest również, w ocenie sądu okręgowego nieważna ze względu na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego
Umowy tego rodzaju wiążą się ze znacznym ryzykiem dla kredytobiorców, ale na poziomie porównywalnym z niewątpliwie dopuszczonym przez prawo kredytem walutowym, wypłacanym i spłacanym w CHF. Powodowie [OSOBA] w nietypowej sytuacji, w szczególności nie działali w warunkach konieczności finansowej. Również właściwości osobiste powodów [OSOBA] wykorzystanie wyjątkowej przewagi banku.
Zdaniem sądu jednak postanowienia umowy określające indeksację są nieważne jako sprzeczne z art. 3531 k.c.
W ocenie sądu strony zgodnie i jednoznacznie wskazały tylko niektóre elementy należnych sobie świadczeń, w szczególności wypłacaną kwotę kredytu oraz sposób naliczania odsetek. Na stopę procentową miała się składać każdorazowo stopa referencyjna LIBOR 3M(CHF) określana przez [OSOBA] ([OSOBA] – BBA) oraz stała marża banku. Tak określone stawki LIBOR były powszechnie dostępne, ogłaszane w prasie i Internecie, a są ustalane niezależnie od pozwanego banku. Odwołanie się do nich miało gwarantować dostosowanie stopy procentowej kredytu do aktualnych warunków rynkowych - przy zapewnieniu stałości zysku banku (a więc i w pewnym stopniu kosztu kredytu dla kredytobiorcy). Natomiast postanowienia klauzuli indeksacyjnej pozwalają bankowi na dowolną i nieograniczoną umową zmianę wysokości świadczenia należnego od kredytobiorcy. Zgodnie z § 2 pkt. 2 regulaminu kredyt indeksowany do waluty obcej to kredyt oprocentowany według stopy procentowej opartej na stopie referencyjnej dotyczącej waluty innej niż złote, którego wypłata i spłata odbywa się w złotych w oparciu o kurs waluty obcej do złotych według tabeli banku.
W regulaminie stanowiącym część umowy (jak i w samej umowie) brak jest jakichkolwiek podstaw, którymi bank miał się kierować przy ustalaniu kursów. Brak jest również przepisów prawa, które wpływają na sposób określania kursu przez pozwanego (art. 111 ust. 1 pkt. 4 Prawa bankowego nakazuje jedynie ogłaszanie stosowanych kursów). Oczywiście bank nie ma wpływu na wysokość kursów stosowanych na rynkach walutowych, jednak sposób określania kursów stosowanych przez bank dla poszczególnych transakcji w świetle umowy jest niczym nieograniczony. Wbrew pozorom kryteria rynkowe i potencjalny wpływ nadzoru finansowego nie stanowią tu wystarczającego obostrzenia. Ustalenie kursu na zbyt niskim (w przypadku kupna) lub zbyt wysokim (w przypadku kursu sprzedaży) poziomie nie musi spowodować rezygnacji kontrahentów banku z transakcji walutowych. Bank może ustalić równocześnie kilka tabel kursów i stosować je w zależności od rodzaju transakcji (a więc inny kurs stosować dla transakcji kantorowych, inny dla skupu/sprzedaży dokonywanej za pośrednictwem rachunków bankowych, zaś jeszcze inny dla obliczeń związanych z udzielaniem i spłatą kredytów), i jak powszechnie wiadomo także pozwany [OSOBA] z takiej możliwości korzysta.
Sąd zwrócił uwagę, że przy wypłacie kredytu bank nawet nie musiał zastosować kursu wynikającego z ustalanej przez siebie tabeli, a jedynie kurs nie niższy, co jednoznacznie wskazuje na możliwą dowolność w określaniu wysokości zobowiązania drugiej strony. Spłata kredytu miała następować według kursu sprzedaży z tabeli obowiązującej w banku (§9 ust. 2 pkt. 1 regulaminu). W ten sposób bank zastrzegł dla siebie możliwość jednostronnej zmiany wysokości zobowiązania drugiej strony poprzez zwiększenie wartości świadczenia wyrażonego w CHF za pomocą obniżenia kursu zakupu przy wypłacie kredytu (co ma również bezpośredni wypływ na ostateczną kwotę uzyskanych przez bank odsetek) oraz przez podniesienie kursu sprzedaży przy spłacie poszczególnych rat. Ten sam mechanizm sprawia, że świadczenie należne od kredytobiorcy pozostaje niedookreślone.
Pomimo wskazania w umowie elementów charakteryzujących świadczenie stron pozwany [OSOBA] modyfikacji wysokości kwoty wypłaconej jako kapitał kredytu (poprzez przeliczenie jej na CHF), a następnie określanej w złotych wysokości spłacanych rat tak w zakresie kapitału, jak odsetek. Okoliczność w jakim zakresie pozwany [OSOBA] z tej możliwości nie ma znaczenia dla konstrukcji samej umowy, dlatego też sąd nie prowadził w tym zakresie postępowania dowodowego.
Konkludując w ocenie sądu zakwestionowane postanowienia regulaminu są sprzeczne z art. 3531 k.c., a tym samym nieważne na podstawie art. 58 § 1 k.c.
Zdaniem sądu okręgowego do essentialia negotii umowy kredytu indeksowanego należy waluta indeksacji oraz oprocentowanie obliczane w sposób charakterystyczny dla tej waluty. Nieważność postanowień dotyczących przeliczania kwoty kredytu na walutę polską musiałaby zatem oznaczać nieważność umowy w całości ze względu na brak jej istotnych postanowień.
Uznanie klauzuli indeksacyjnej jedynie za postanowienie podmiotowo istotne również prowadzi do wniosku o nieważności umowy. Zdaniem sądu, strony nie zawarłyby opisanej w pozwie umowy bez postanowień odnoszących się do przeliczeń PLN na CHF. Wskazuje na to już ustalenie wysokości odsetek w oparciu o stopę procentową stosowaną na rynku do waluty szwajcarskiej. Jakkolwiek brak jest przepisów prawa polskiego, zakazujących stosowania stóp procentowych charakterystycznych dla CHF do wierzytelności wyrażonych w PLN, jednakże na rynku takie umowy nie są zawierane - co jest okolicznością powszechnie znaną.
Ponadto kredyt indeksowany został szczegółowo uregulowany w regulaminie ustalanym przez organy banku, a więc w sposób wskazujący na wyłączenie opisanych tam warunków od możliwości negocjacji. Potencjalny kredytobiorca nie miał możliwości zawarcia umowy kredytowej w złotych z oprocentowaniem innym niż oparte o stawkę WIBOR niż poprzez umowę kredytu indeksowanego. Mógł jedynie zawrzeć umowę – albo z niej zrezygnować.
Sąd okręgowy skonstatował, że bez zakwestionowanych postanowień umowa kredytu nie zostałaby zawarta w ogóle, względnie na innych warunkach (np. jako kredyt w złotówkach oprocentowany według innej stopy niż LIBOR). To oznacza, że umowę należało uznać za nieważną w całości.
Odnośnie do niedozwolonego charakteru kwestionowanych w postępowaniu postanowień umowy, sąd w pierwszym rzędzie wskazał, że powodowie w dacie zawarcia umowy działali jako konsumenci (art. [DZIAŁKA] k.c.).
Brak indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych przez stronę powodową postanowień umownych dotyczących indeksacji wynika już z samego sposobu zawarcia rozważanej umowy - opartego o treść stosowanego przez bank wzorca umowy, oświadczenia o ryzyku oraz regulaminu. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie czy pobranej prowizji (już stawka LIBOR wynikała z regulaminu i nie była negocjowana). Zdaniem sądu nie stanowi indywidualnego uzgodnienia dokonanie wyboru przez konsumenta jednego z przedstawionych przez bank rodzajów umowy. Ponadto pozwany [OSOBA], aby kredytobiorca realnie wpływał na postanowienia dotyczące indeksacji. Sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule indeksacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały z nim indywidualnie uzgodnione. Wybór już na etapie wniosku waluty CHF jako stanowiącej podstawę przeliczeń indeksacyjnych nie stanowi indywidualnego uzgodnienia umowy w zakresie klauzuli indeksacyjnej. Zgodnie z art. 3 ust. 2 zd. 2 dyrektywy 93/13 fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Klauzula indeksacyjna jako wcześniej przygotowany element wzorca umownego nie mogła zostać indywidualnie uzgodniona, natomiast kredytobiorca mógł wybrać jedynie walutę, do której kredyt był indeksowany a zarazem wskaźnik określający stopę procentową.
Zdaniem sądu okręgowego klauzulę indeksacyjną (w tym same postanowienia dotyczące przeliczania kwoty kredytu złotówkowego na walutę obcą) należy uznać za określającą podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy, charakteryzujące tę umowę jako podtyp umowy kredytu - umowy o kredyt indeksowany do waluty obcej. Postanowienia dotyczące indeksacji nie ograniczają się do posiłkowego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia kredytobiorcy w przyszłości, ale wprost świadczenie to określają. Bez przeprowadzenia przeliczeń wynikających z indeksacji nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie (wyrażonego w walucie obcej). Nie doszłoby też do ustalenia wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej.
Sąd zwrócił też uwagę, że celem zawieranej umowy i wprowadzenia do niej określonych postanowień było obniżenie miesięcznego obciążenia kredytobiorcy wiążącego się ze spłatą rat poprzez zastosowanie mechanizmu indeksacji obejmującego przeliczenie kredytu i zastosowanie niższej stawki referencyjnej. Zatem to postanowienia regulujące indeksację kredytu przesądzają o spełnieniu przez ostateczne ukształtowanie całej umowy celu jaki założyły sobie strony umowy.
W ocenie sądu okręgowego w niniejszej sprawie postanowienie umowne określające główne świadczenie stron w postaci obowiązku zwrotu kredytu i uiszczenia odsetek nie było jednoznacznie określone w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c., było bowiem dotknięte brakiem przejrzystości warunków umownych. Sąd podkreślił, że w przypadku kredytu związanego z kursem waluty obcej pojawia się dodatkowy element mający istotny wpływ na ryzyko zwiększenia kosztów z punktu widzenia kredytobiorcy, tj. możliwość niekorzystnej zmiany kursu waluty skutkujące automatycznym wzrostem raty kredytu oraz wysokości zadłużenia. Właśnie ten drugi czynnik ma największe znaczenie przy określaniu poziomu ryzyka wynikającego z nabycia kredytu.
W takiej sytuacji kwestia przekazania odpowiedniej informacji dla przyszłego kredytobiorcy jest zasadnicza. Sąd zauważył, że w dacie udzielenia powodom kredytu nie istniały prawne regulacje dotyczące szczegółowego poziomu informacji wymaganego dla zawarcia umowy kredytu hipotecznego w walucie obcej.
Ryzyko wynikające ze zmiany kursu waluty obcej dla kredytobiorcy ma dwa zasadnicze skutki. Po pierwsze zmieniający się kurs waluty skutkuje zmianą wysokości rat kapitałowo-odsetkowych. Ponieważ wyliczenie poszczególnych rat z rozbiciem ich na część kapitałową i odsetkową (tzw. harmonogram spłaty) następuje w walucie, a w przypadku powodów [OSOBA] (w CHF), wysokość spłaty w złotówkach jako iloczyn kwoty w CHF i kursu zmienia się razem z tym kursem. W analogiczny sposób wysokość raty może się również zmniejszyć. Z punktu widzenia interesów kredytobiorcy może to oznaczać, że na skutek zwiększenia się wysokości raty nie będzie on jej w stanie zapłacić. Wskazana tu zmiana wysokości raty może na przykład oznaczać, że kredytobiorca będzie musiał wydać nie 1/3, ale połowę swoich miesięcznych dochodów.
Drugą konsekwencją związania kredytu z kursem waluty obcej jest zmiana wysokości zadłużenia pozostającego do spłaty. Przy standardowej obsłudze kredytu ta okoliczność nie jest dostrzegana, zwłaszcza że zwiększenie raty na skutek wzrostu kursu było niwelowane spadkiem stopy procentowej. Saldo zadłużenia staje się istotne przy sprzedaży nieruchomości lub przy wypowiedzeniu umowy - wiążącym się zazwyczaj z przewalutowaniem po bieżącym kursie. Przy wskazanym wyżej wzroście kursu pomimo uiszczania rat przez rok okazuje się, że wysokość kredytu pozostałego do spłaty nie zmalała (nawet minimalnie), ale wzrosła. Nierzadko okazuje się, że pomimo kilkuletniej spłaty kredytu nadal do spłacenia pozostaje dwukrotność udzielonej kwoty. Ta właściwość kredytu walutowego nie jest intuicyjna i odbiega od standardowego kredytu w złotówkach, w którym kwota do pozostała zapłaty praktycznie zawsze zmniejsza się z upływem czasu i płaceniem kolejnych rat. Dla wielu osób właśnie ta cecha kredytu walutowego stanowiła największe zaskoczenie.
Zdaniem sądu te dwa elementy mają największe znaczenie dla konsumenta i ewentualnego naruszenia jego interesów. Zwiększenie raty kredytu i jego salda w oczywisty sposób wpływa na stan majątkowy kredytobiorcy. Jeśli kurs waluty przekroczy określony (podany przez bank) poziom, to kredyt stanie się nieopłacalny (w porównaniu do kredytu w walucie krajowej), zaś w wypadkach skrajnych doprowadzi kredytobiorcę do katastrofy finansowej.
Dlatego też ocenie sądu okręgowego wypełnienie obowiązku informacyjnego wymagało pełnej informacji o ryzyku zarówno w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, możliwej do uzyskania w dacie zawarcia umowy. Ponieważ przekaz kierowany do konsumenta musi być jasny i zrozumiały, podanie informacji powinno nastąpić w postaci podwójnej: poprzez wskazanie nieograniczonego charakteru ryzyka walutowego (z naciskiem na słowo „nieograniczone”) oraz konkretnych przykładowych kwot wartości raty i salda charakteryzujących dany kredyt. Skoro zaś obie wartości są uzależnione od kursu waluty – należało również wskazać możliwy do określenia poziom kursu tej waluty.
Zdaniem sądu minimalny poziom informacji o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu w CHF obejmuje wskazanie maksymalnego dotychczasowego kursu oraz obliczenie wysokości raty i zadłużenia przy zastosowaniu tego kursu. Dopiero podanie tych informacji jest na tyle jasne i precyzyjne, że pozwala przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i płynącego stąd ryzyka finansowego. Niepełna informacja o ryzyku kursowym w oczywisty sposób wpływa na decyzję o zawarciu umowy w CHF zamiast w PLN, czy wręcz w ogóle decyzję o zawarciu umowy kredytowej.
Pozwany w oświadczeniu przedkładanym kredytobiorcy ograniczył się do wzmianki o istnieniu ryzyka kursowego, nie wskazując bliższych informacji w tym zakresie. Bank zaniechał podania niewątpliwie posiadanych przez siebie informacji o zmianach kursu, w szczególności o wcześniej zanotowanym maksimach kursowych i zmienności. Nie podał również, jak przy takim kursie będą kształtowały się zobowiązania kredytobiorcy rozumiane jako wysokość miesięcznej raty i salda kredytu przy takim poziomie kursu. Zdaniem sądu, posiadanie tych informacji przez przeciętnego konsumenta korzystającego z umowy kredytowej jest wystarczające do podjęcia decyzji.
Zdaniem sądu, regulacje obowiązujące w dacie zawarcia umowy nie wymagały podawania dalej idących ostrzeżeń. Obowiązki nakładane na podmioty prawa przez ustawę nie mogą być interpretowane rozszerzająco. Doszukiwanie się np. obowiązku ostrzeżeń o określonej treści (jak w przypadku leków) czy formie graficznej (jak w obecnej regulacji dotyczącej wyrobów tytoniowych) nie miało wówczas podstawy prawnej - choć z pewnością byłoby pożądane. Nie można również stawiać pozwanemu bankowi zarzutu nieprzewidzenia zdarzeń przyszłych, np. uwolnienia kursu franka przez szwajcarski bank centralny na początku 2015 r. i wywołaną wówczas gwałtowną zwyżką kursu.
Podnoszona przez pozwany [OSOBA] informowania przyszłych kredytobiorców o skutkach 20% wzrostu kursu franka (a więc zgodnie z literalnym brzmieniem rekomendacji S) również nie może zostać uznana za wypełnienie obowiązków ciążących na bankach. Rekomendacje nie są źródłem prawa, jak również nie stanowią wiążących wytycznych postępowania nawet dla banków, mogą stanowić dopiero pewne kryterium oceny podczas wykonywanie przez KNF obowiązków nadzorczych, a ponadto w dacie zawarcia umowy rekomendacja była już zdezaktualizowana pod względem informacyjnym.
Konkludując, sąd stwierdził, że wobec niejednoznacznego podania informacji o ryzyku kursowym klauzula indeksacyjna może podlegać kontroli nawet jako świadczenie główne.
Sąd podkreślił, że przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego, również ocenie indywidualnej, nie ma żadnego znaczenia w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony (co wyłącza konieczność prowadzenia w tym zakresie postępowania dowodowego). W szczególności nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca rzeczywiście korzystał z możliwości, jakie wynikają dla niego z określonego brzmienia postanowień umownych. Istotne jest jedynie, że nie było żadnych przeszkód aby skorzystał z takich uprawnień. Postanowienie umowne ma niedozwolony charakter nie dlatego, że jest w niewłaściwy sposób wykorzystywane przez przedsiębiorcę - tym bardziej, że jest to okoliczność, która w toku wykonywania umowy może się zmieniać. To samo postanowienie nie może zaś być abuzywne bądź tracić takiego charakteru jedynie w wyniku przyjęcia przez jedną ze stron umowy określonego sposobu jej wykonania, korzystania bądź niekorzystania z wynikających z niego uprawnień. Postanowienie jest niedozwolone, jeśli daje kontrahentowi konsumenta możliwość działania w sposób rażąco naruszający interesy konsumenta.
Nie miało żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych to, w jaki sposób pozwany [OSOBA] kurs waluty, do której kredyt był indeksowany. Nie ma też znaczenia, w jaki sposób bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych, gdyż również to stanowi okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy, a nie chwilą jej zawarcia. Stąd też wnioski dowodowe zmierzające do ustalenia tych okoliczności zostały oddalone jako nie mające istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Zdaniem sądu okręgowego niedozwolony charakter mają postanowienia:
- 7 ust. 4 w zw. z § 2 pkt 12) Regulaminu w zakresie, w jakim przewiduje zastosowanie kursu nie niższego niż kurs kupna waluty ustalony przez bank w aktualnej Tabeli Kursów do przeliczenia wypłaconych w złotych środków do CHF oraz wyrażenia w tej walucie salda zadłużenia z tytułu kredytu,
- 9 ust. 1 i 2 pkt 1) Regulaminu w zakresie, w jakim przewiduje zastosowanie kursu sprzedaży dewiz obowiązującego w banku na podstawie Tabeli Kursów z dnia spłaty zobowiązania do obliczenia wysokości raty spłaty.
Podstawą przyjęcia, że postanowienie przewidujące stosowanie kursów wyznaczanych przez bank przy wykonywaniu mechanizmu indeksacji kredytu jest przyznanie przedsiębiorcy prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń stron umowy. Dotyczy to najpierw kwoty postawionej do dyspozycji kredytobiorcy, a następnie wysokość świadczeń kredytobiorcy, tj. wyrażonych w złotych rat, które zobowiązany jest spłacać.
Kredytobiorca narażony jest w ten sposób na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku, a równocześnie, wobec braku jakichkolwiek kryteriów, nie przysługują mu żadne środki, które pozwoliłyby chociażby na późniejszą weryfikację prawidłowości kursu ustalonego przez bank. Bez wątpienia stanowi to rażące naruszenie interesów konsumenta, narażając go na brak bezpieczeństwa i możliwości przewidzenia skutków umowy. Jest to przy tym postępowanie nieuczciwe, sprzeczne z dobrymi obyczajami jako rażąco naruszające równowagę stron umowy na korzyść strony silniejszej, która nie tylko może żądać spełnienia świadczenia w określonej przez siebie wysokości, ale też korzystać z szeregu postanowień o charakterze sankcji, gdyby konsument takiego świadczenia nie spełniał.
Zdaniem sądu nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia motywy jakie leżą u podstaw zgłoszenia przez kredytobiorcę roszczeń po 10 latach wykonywania umowy. Istnienie w treści umowy (regulaminu itd.), sformułowanych przez pozwanego, postanowień obarczonych wadliwością powoduje, że konsument jest w każdym czasie uprawniony do podniesienia przysługujących mu zarzutów. Skorzystanie z zarzutu nieważności umowy czy bezskuteczności jej postanowień nie może podlegać ocenie w świetle art. 5 k.c.
Sąd podkreślił, że nie ma znaczenia dla dokonywanej oceny to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja kursu banku do kursu rynkowego. Są to okoliczności obojętne na gruncie art.3852 k.c., jak również oceny możliwego naruszenia interesów konsumenta. Istotne jest jedynie, że postanowienia umowy dawały przedsiębiorcy nieograniczoną swobodę w wyznaczaniu kursu waluty, a w konsekwencji - wysokości zobowiązań konsumenta.
Sąd wskazał, że na klauzulę indeksacyjną zawartą w umowie składają się na nią, poza klauzulą spreadu walutowego:
- 2 pkt. 2 regulaminu wskazujący, że kredyt indeksowany do waluty obcej to kredyt oprocentowany według stopy procentowej opartej o stopę referencyjną dotyczącą innej waluty niż złote, którego wypłata i spłata odbywa się w złotych w oparciu o kurs waluty obcej do złotych według tabeli
- 2 ust. 1 zd. 1 umowy wskazujący, że kredyt jest indeksowany do waluty CHF
- 6 ust. 6 umowy nakazujący w przypadku kredytu indeksowanego zapewnienie środków na spłatę raty w wysokości uwzględniającej ryzyko kursowe
- oświadczenie kredytobiorcy zw. z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką (załącznik do umowy) wskazujące m.in.: że został zapoznany z kwestią ryzyka kursowego związanego z udzieleniem kredytu indeksowanego, będąc świadomym tego ryzyka rezygnuje z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych jak również jest świadomy, iż ponosi ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, ryzyko to ma wpływ zarówno na wysokość zobowiązania wynikającego z umowy oraz na wysokość rat spłaty kredyt, kredyt jest wypłacany i spłacany w złotych zgodnie z regulaminem a saldo zadłużenia jest wyrażone w walucie obcej.
W ocenie sądu za stwierdzeniem abuzywności klauzuli indeksacyjnej w całości (nie tylko w zakresie tzw. klauzuli spreadowej) przemawia brak jednoznaczności tego warunku umownego Bank nie zawarł w umowie ani dokumentach związanych z jej zawarciem informacji o rzeczywistym zakresie możliwego do przewidzenia ryzyka kursowego - mimo iż od 2004 r. takie pouczenia funkcjonowały na rynku kredytów oraz pomimo obowiązku wynikającego z tzw. Rekomendacji S wydanej przez KNF w 2006 r. W realiach rozważanej tu umowy niedostateczna informacja o ryzyku kursowym praktycznie uniemożliwiała podjęcie racjonalnej decyzji związanej z zawarciem umowy. W ten sposób klauzula indeksacyjna zawierająca niejednoznacznie określony warunek ryzyka walutowego ewidentnie godzi w równowagę kontraktową stron stosunku prawnego na poziomie informacyjnym, co stanowi o naruszeniu przez tę klauzulę dobrych obyczajów. Należy podkreślić, że zdaniem Sądu abuzywność tego postanowienia nie polega na samym włączeniu do umowy ryzyka kursowego - które jak już wskazano jest immanentną cechą obrotu walutowego - ale nieprawidłowe pouczenie o zakresie tego ryzyka. Jeżeli na ryzyko walutowe godzi się konsument należycie poinformowany, to równowaga kontraktowa jest w pełni zachowana i zawierania umów odwołujących się do tego ryzyka nie można czynić zarzutu przedsiębiorcy. Dlatego przedstawienie prawidłowego pouczenia niweczy zarzut naruszenia obowiązku informacyjnego przez bank.
Zdaniem sądu klauzula indeksacyjna skutkuje również asymetrycznym rozkładem ryzyka związanego z zawarciem umowy - w szczególności ryzyka kursowego. Umowa przenosi ryzyko kursowe na konsumenta nie tylko mocą poszczególnych postanowień, ale i konstrukcją. Po wypłacie kredytu bank otrzymuje jego zwrot w ratach z umówionymi odsetkami stosownie do harmonogramu spłat wyrażonego w walucie obcej. Ewentualny wzrost kursu waluty nie wpływa na zwiększenie się świadczenia należnego bankowi obliczonego w tej walucie. W sytuacji wzrostu kursu waluty, aby spełnić świadczenie o tej samej wysokości w walucie obcej konsument musi wydatkować coraz większe kwoty w PLN. Niezależnie od aktualnego kursu bank jest w stanie uzyskać świadczenie zastrzeżone dla siebie w umowie, tymczasem ciężar spełnienia tego świadczenia spoczywa wyłącznie na konsumencie. To stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Znaczące - niekiedy nawet dwukrotne - zwiększenie salda zadłużenia w PLN i związane z tym proporcjonalne powiększenie należności odsetkowych nakazują określić to naruszenie jako rażące. Tym samym obie przesłanki uznania klauzuli za abuzywną zostały spełnione.
Zdaniem sądu samo uznanie klauzuli spreadowej za abuzywną musi skutkować zastosowaniem sankcji z art. 3851 § 1 k.c. do całej klauzuli indeksacyjnej, w szczególności również do warunku ryzyka kursowego. Poprzestanie na usunięciu z treści umowy jedynie postanowień odnoszących się do tabeli kursowej oznaczałoby odwołanie się do niedopuszczalnej redukcji utrzymującej skuteczność.
Zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta. Sąd podkreślił, że zgodnie z orzecznictwem TSUE istnieje możliwość zastąpienia w umowie luki powstałej na skutek eliminacji z niej postanowień mających abuzywny charakter, dyspozytywnymi przepisami prawa krajowego o ile owo zastąpienie zgodne jest z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 i jeżeli stwierdzenie nieważności umowy w całości narażałoby konsumenta na penalizujące go konsekwencje. Jednakże sąd uznał, że w niniejszej sprawie, wobec wyraźnego stanowiska strony powodowej odwołujące się do nieważności umowy, dokonania spłaty kwot odpowiadających swoją wartością znacznej części wykorzystanego przez nią kredytu, przy uwzględnieniu stanu istniejącego w dacie zamknięcia rozprawy, nie ma obawy, że przesłankowe ustalenie nieważności umowy doprowadzi do niekorzystnych i penalizujących skutków dla konsumenta. Nie zachodzi więc sytuacja, w której konsument jest postawiony przed koniecznością wyboru między dwoma rozwiązaniami, z których każde jest dla niego ex definitione niekorzystne: pozostawieniem niekorzystnej luki w umowie albo następczą akceptacją niekorzystnej klauzuli. Nie ma zatem żadnych powodów, by uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy odbyłoby się ze szkodą dla konsumenta, naruszając jego interes ekonomiczny - w szczególności w sytuacji, w której powód [OSOBA] również z nieważności umowy.
W ocenie sądu okręgowego umowa po usunięciu klauzuli indeksacyjnej nie może trwać z przyczyn płynących z ogólnych zasad prawa cywilnego.
Klauzula indeksacyjna w rozumieniu analizowanej umowy stanowi element określający główne świadczenie stron umowy kredytu indeksowanego. Umowy tego rodzaju stały się umowami nazwanymi po wejściu w życie tzw. ustawy antyspreadowej, zaś wcześniej winny być traktowane jako umowy nienazwane, pochodna od umowy kredytu bankowego. Usunięcie postanowienia określającego główne świadczenia stron - podobnie jak postanowienia określającego niektóre z essentialia negotii - musi oznaczać brak konsensu co do zawarcia umowy w ogóle. To zaś oznacza, że na skutek kontroli abuzywności umowę należy uznać za nieważną.
Na nieważność umowy po usunięciu z niej klauzuli indeksacyjnej wskazuje również treść art. 3531 k.c. Kredyt indeksowany z oprocentowaniem charakterystycznym dla waluty indeksacji po usunięciu przeliczeń na walutę obcą nie stanie się po prostu kredytem z oprocentowaniem charakterystycznym dla tej waluty. Umowy kredytu indeksowanego nie funkcjonują bowiem w próżni, ale w konkretnych realiach gospodarczych. W tym wypadku oznacza to konieczność uzyskania przez bank finansowania dla takiego rodzaju kredytu, zaś kredyty lub instrumenty finansowe opiewające na złote i oprocentowane według stawki LIBOR nie istnieją.
Powyższe uwagi prowadzą , zdaniem sądu do wniosku o nieważności umowy.
Nieważność umowy o kredyt zawartej przez strony skutkowała uznaniem za zasadne żądania powodów o zwrot tego, co na jej podstawie świadczyli, w szczególności z tytułu spłaty rat kapitałowo-odsetkowych. Jak bowiem stanowi art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Sąd wskazał, że od 26 stycznia 2006 r. do 1 października 2020 r. - w związku z wykonywaniem przez powodów [OSOBA] - bank pobrał z ich rachunku bankowego kwotę 467.553,07 zł, co wynika z treści zaświadczenia pozwanego banku. Dlatego sąd, stanowisko orzecznictwa, zgodnie z którym przy nieważnej umowie, każdej ze stron przysługuje roszczenie o zwrot nienależnie zapłaconych kwot (teoria dwóch kondykcji), uwzględnił powództwo o zapłatę kwoty 227.247 zł, stanowiącej różnicę pomiędzy spłaconą przez powodów [OSOBA], a kwotą kapitału udzielonego im kredytu (240.306,07 zł).
Sąd nie podzielił zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu zatrzymania.
W ocenie sądu okręgowego umowa kredytu, będąc umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną, nie jest umowa wzajemną. Nie spełnia ona kryteriów wyrażonych w art. 487 § 2 k.c. Ekwiwalentność świadczeń, charakterystyczna dla umów wzajemnych, oznacza, że strony spełniają różne świadczenia, zasadniczo o ekwiwalentnej wartości. Umowami wzajemnymi są niewątpliwie sprzedaż (gdzie zachodzi wymiana towar – pieniądz), zamiana (wymiana jednej rzeczy określonej co do tożsamości na inną tak określoną rzecz), czy też umowa o dzieło lub o roboty budowlane (wynagrodzenie stanowiące ekwiwalent wykonanej pracy i jej trwałego efektu). Świadczenie strony umowy wzajemnej jest odpowiednikiem świadczenia strony przeciwnej. Czynności wzajemnej towarzyszy zamiar wymiany różnych dóbr (rzecz za rzecz, pieniądze za rzecz, pieniądze za usługi). Z tej przyczyny, w przekonaniu Sądu Okręgowego, przedmiotem wzajemnych świadczeń w umowie wzajemnej w praktyce obrotu prawnego nie są nigdy świadczenia identyczne.
Zdaniem sądu nawet, gdyby przyjąć, że umowa kredytu jest umowa wzajemną to i tak zarzut zatrzymania należało uznać za nieskuteczny z uwagi na fakt, iż kredytobiorcy spłacili w całości kapitał udostępnionego im kredytu, zaś w niniejszym procesie dochodzili wyłącznie różnicy pomiędzy spłaconą przez nich kwotą, a kwotą ww. kapitału. Mając powyższe na uwadze, nie można było uznać, że w ramach instytucji zatrzymania kredytobiorca nie oferował już bankowi świadczenia. Przepis uzależnia możliwość skorzystania z zarzutu jedynie, gdy druga strona nie zaoferuje zwrotu otrzymanego świadczenia.
Sąd uznał za bezzasadny podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia powodów. Roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie jest roszczeniem o świadczenie okresowe. Okoliczność, że nienależne świadczenie było spełniane cyklicznie, w częściach, nie powoduje „okresowości” roszczenia o zwrot tego świadczenia.
W ocenie sądu okręgowego, granicznym momentem, z którym można wiązać początek biegu terminu przedawnienia roszczenia o zwrot świadczonych przez kredytobiorcę kwot jest dzień opublikowania wyroku Trybunału w sprawie C-260/18 (Dziubak), którego wydanie było szeroko komentowane w [OSOBA] płynące z tego orzeczenia, dotyczące m.in. niemożności uzupełniania luk w umowie powstałych na skutek eliminacji warunków nieuczciwych z odwołaniem się do przepisów o charakterze ogólnym (co było przedmiotem niektórych rozstrzygnięć sądowych) niewątpliwie, winny stanowić asumpt dla kredytobiorców do przedsięwzięcia czynności zmierzających do ochrony swoich praw. Dlatego też, mając na względzie konieczną do przyjęcia fikcję z art. 120 § 1 k.c., w ocenie Sądu data 4 października 2019 r., tj. dzień następujący po dniu opublikowania orzeczenia wyznaczać winna początek biegu terminu przedawnienia roszczenia o zapłatę kwot już przez kredytobiorcę uiszczonych. Orzeczenie było bowiem niezwłocznie opublikowane na powszechnie dostępnych stronach internetowych Trybunału oraz było przedmiotem szerokiej relacji medialnej, co należy traktować w kategoriach faktu powszechnie znanego. Tym samym roszczenia dochodzone pozwem nie przedawniły się przy uwzględnieniu terminu ogólnego z art. 118 k.c.
O kosztach procesu sąd rozstrzygnął na podstawie art. 98 k.p.c.
Apelację od powyższego orzeczenia wywiódł pozwany. Zaskarżając wyrok w całości zarzucił sądowi okręgowemu naruszenie art. 327(1) § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 386 § 4 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku w zakresie oceny klauzuli indeksacyjnej w oparciu o umowę kredytu indeksowanego podczas, gdy w sprawie niniejszej kredyt wyrażony został w CHF, art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej i niewszechstronnej oceny materiału dowodowego i dokonanie ustaleń niezgodnie z rzeczywistym stanem rzeczy w zakresie bliżej określonym w apelacji, art. 227 k.p.c. w zw. z art. 235(2) § 1 pkt 2 k.p.c. poprzez bezpodstawne pominięcie w postanowieniu z 28 października 2021 r. wniosku dowodowego pozwanego o przesłuchanie w charakterze świadka [OSOBA] oraz dowodu z dokumentów załączonych do odpowiedzi na pozew. Zdaniem pozwanego naruszenie powyższych przepisów prawa procesowego doprowadziło do błędnego ustalenia stanu faktycznego, co przełożyło się na nieprawidłowe rozstrzygnięcie sprawy.
Pozwany [OSOBA] naruszenie prawa materialnego – art. 353(1) k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz art. 65 k.c., ar. 385(1) § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13 poprzez brak wyodrębnienia przy ocenie abuzywności klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej, art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną interpretację umowy i uznanie, że zawiera ona kwotę kredytu wyrażoną w PLN, art. 65 k.c. i art. 69 prawa bankowego poprze błędne przyjęcie, że postanowienia indeksacyjne dotyczące wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych określają główne świadczenia stron umowy, art. 385(1) § 1 zd. 2 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienia umowne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny i zrozumiały, art. 385(1) § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienie sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym prawem może być jednocześnie uznane za abuzywne oraz, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji stanowią niedozwolone postanowienia umowne, art. 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 prawa bankowego w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez bak dokonania przez sąd oceny skutków dla powodów [OSOBA] nieważną, przyjęcie, że brak jest odpowiednich przepisów dyspozytywnych mogących wypełnić lukę powstałą po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych z umowy, art. 385(1) k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprze brak przyjęcia, że po stwierdzeniu niedozwolonego charakteru całego mechanizmu indeksacji możliwe jest zastosowanie stawki referencyjnej WIBOR, art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe poprzez brak przyjęcia, że od 2009 r. powodowie [OSOBA] na zawarcie aneksu, zgodnie z którym spłata kredytu mogła być dokonywana bezpośrednio w walucie indeksacji, art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że roszczenie powodów [OSOBA] w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, art. 411 pkt 2 i 4 k.c. poprzez jego niezastosowanie, art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie.
Pozwany [OSOBA]. 380 k.p.c. wniósł o rozpoznanie postanowienia sądu pierwszej instancji z 28 sierpnia 2021 r. w zakresie punktu trzeciego i pierwszego pomijającego dowód z zeznań w charakterze świadka [OSOBA] i dowodu z dokumentów dołączonych do odpowiedzi na pozew oraz wniósł o przeprowadzenie tego dowodu przez sąd odwoławczy.
W konkluzji apelacji pozwany [OSOBA] o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania.
Sąd apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja co do zasady pozbawiona jest uzasadnionych podstaw, choć nie wszystkie podniesione w niej zarzuty okazały się chybione.
W pierwszej kolejności sąd apelacyjny podkreśla, że aprobuje poczynione przez sąd okręgowy ustalenia faktyczne i akceptuje dokonaną przez ten sąd ocenę prawną zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa procesowego wskazać należy, że nie jest zasadny zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 327(1) § 1 pkt 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 386 § 4 k.p.c. polegający na wadliwym sporządzeniu uzasadnienia wyroku. Kredyt denominowany funkcjonalnie nie różnił się od kredytu indeksowanego, zresztą takim określeniem posłużył się sam bank w treści umowy stanowiącej stosowany przez bank wzorzec umowny. Kwota kredytu wypłacona została w walucie polskiej i w takiej walucie miała następować jego spłata przez kredytobiorców według zasad określonych w regulaminie odnoszącym się z kolei do stosowanych przez bank tabel kursowych. Sąd w prawidłowy sposób ustalił stan faktyczny odnosząc się do umowy zawartej między stronami postępowania i ta właśnie umowa była przedmiotem oceny sądu.
Odnośnie do apelacji pozwanej [OSOBA], że podniesiony zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. został powiązany z zarzutem błędnych ustaleń faktycznych w zakresie braku indywidualnych uzgodnień odnośnie do postanowień umowy dotyczących indeksacji, a także dysponowania przez bank swobodą co do kształtowania kursów walut. Skarżący w ramach zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. kwestionuje nadto wykładnię umowy łączącej strony dokonaną przez sąd okręgowy, jak i ocenę zawartych w niej postanowień odnoszących się do mechanizmu waloryzacji. Tak sformułowany zarzut zdaje się sugerować, że pozwana w istocie nie neguje oceny wiarygodności poszczególnych dowodów przeprowadzonych w sprawie, lecz niektóre spośród poczynionych na ich podstawie ustalenia, a zwłaszcza ich ocenę prawną. Należy zwrócić uwagę, że art. 233 § 1 k.p.c. reguluje jedynie kwestię oceny wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, a nie poczynionych ustaleń faktycznych, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Uchybienia w tym zakresie winny się skonkretyzować w zarzucie sprzeczności ustaleń faktycznych z materiałem dowodowym. Zaniechanie zaś wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, czy też pominięcie przez sąd przy wyrokowaniu określonej okoliczności faktycznej, nawet jeżeli strona uważa ją za okoliczność istotną dla rozstrzygnięcia sprawy - nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu. Samo stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu strony skarżącej odpowiada rzeczywistości, nie jest więc wystarczające. Konieczne jest wykazanie, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, gdyż tylko takie uchybienie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Ponadto, aby zarzucić naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. skarżący powinien wskazać, jaki konkretnie dowód mający istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy sąd uznał za wiarygodny i mający moc dowodową albo za niewiarygodny i niemający mocy dowodowej i w czym przy tej ocenie przejawia się naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów (vide wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2002 r., I CKN 132/01). Takiej argumentacji apelacja pozwanej [OSOBA], co przemawia za niezasadnością zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd apelacyjny negatywnie ocenił twierdzenia apelacji co do istnienia podstaw pozwalających na ustalenie, że strona powodowa, jako kredytobiorca, była właściwie poinformowana o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytowej mieszczącej w sobie mechanizm indeksacji do waluty obcej. Strona pozwana odwołała się w tym zakresie do oświadczeń kredytobiorcy ujętych w przygotowanych przez bank dokumentach, z których wynika pouczenie o ryzyku kursowym. Podpisanie ogólnikowego zapewnienia, że kredytobiorca jest świadomy tego, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe i w pełni je akceptuje, bez jednoczesnego wskazania, jakie konkretnie informacje zostały mu przekazane, nie jest wystarczające do uznania, że udzielono informacji pozwalających mu na zrozumienie skali ryzyka kursowego związanego z zawartą umową. Tak samo należy ocenić oświadczenie w tym przedmiocie zawarte w podpisanym wniosku kredytowym. Podobnie, o wypełnieniu obowiązku informacyjnego w sposób, w jaki jest on definiowany w orzecznictwie, zwłaszcza Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, nie może przesądzać okoliczność, że kryteria ustalania kursów kupna, sprzedaży i spreadu walutowego zostały w sposób ogólny opisane w obowiązującym w dacie wnioskowania o kredyt i zawarcia umowy regulaminie, z którym strona powodowa miała zostać zapoznana przed zawarciem umowy, o czym świadczyć ma także oświadczenie zawarte w umowie. Fakt, że zawierając umowę, strona powodowa godziła się na ryzyko immanentnie związane z kredytem waloryzowanym kursem CHF, nie oznacza, że obejmowała swoją świadomością wszystkie istotne aspekty wprowadzenia tego mechanizmu do umowy. Obowiązek informacyjny powinien zostać wykonany jasnym i zrozumiałym językiem, w sposób dający konsumentowi pełną orientację odnośnie do istoty transakcji i uwidaczniający, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu niesie za sobą poważne niebezpieczeństwo, a jego przyjęcie może rodzić powinność zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywanych regularnych spłat. Obowiązek uświadomienia kredytobiorcy tego, nie w sposób teoretyczny, czysto formalny, lecz poprzez konkretne dane, przykłady i symulacje, obejmujące nawet trudne do przewidzenia, znaczące zmiany kursów walut oraz innych elementów rzutujących na przyszłe obciążenia kredytobiorcy, spoczywał na banku i z tego obowiązku strona pozwana się nie wywiązała.
W ocenie sądu apelacyjnego, niezasadne są twierdzenia strony pozwanej [OSOBA] uzgodnienia kwestionowanych postanowień umownych. Brak takich uzgodnień wynika nie tylko z zeznań strony powodowej, ale pośrednio z samego sposobu zawarcia umowy, opartego o treść stosowanego przez bank wzorca umowy i oświadczenia o ryzyku. Taki sposób zawierania umowy w zasadzie wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść kreowanego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, waluty w jakiej kredyt zostanie wzięty, czy wysokości marży banku. Wybór mógł też dotyczyć waluty indeksacji, co jednak nie oznacza, że uzgodnione zostały zasady stosowania mechanizmu indeksacji. Wprowadzenie do umowy mechanizmu waloryzacji było efektem wyboru konkretnego produktu oferowanego przez bank, co nie jest i nie może być równoznaczne z indywidualnymi uzgodnieniami w rozumieniu właściwych norm europejskiego i krajowego prawa materialnego. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 3 ust. 1 zdanie drugie dyrektywy 93/13, fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania tego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej, a więc, że nie wyklucza możliwości uznania za nieuczciwe pozostałych warunków, które nie były objęte uzgodnieniami.
Dla oceny trafności zarzutu apelacyjnego dotyczącego błędnych ustaleń faktycznych obojętne pozostaje przekonanie skarżącego co do tego, że materiał dowodowy nie pozwala na ustalenie, że bank stosował nieprawidłowe kursy i czynił to w sposób swobodny. Ocena zakresu swobody banku przy kształtowaniu wiążących kredytobiorcę kursów walut odbywa się przez pryzmat postanowień łączącej strony umowy, która stanowiła wyłączne źródło wiedzy strony powodowej na temat mechanizmu indeksacji. Bez znaczenia jest w tym zakresie podnoszona zależność decyzji podejmowanych przez bank od uwarunkowań rynkowych, czy zasad funkcjonujących na rynku międzybankowym. Dla oceny abuzywności spornych punktów umowy obojętny jest sposób jej wykonywania, toteż ewentualne stwierdzenie, że kursy walut ustalane w pozwanym [OSOBA] od średnich rynkowych, w żaden sposób nie podważyłoby trafności wydanego rozstrzygnięcia.
Odnośnie do pozostałych zarzutów naruszenia prawa procesowego należy podkreślić, że oceny niedozwolonego charakteru umowy kredytu powiązanego z walutą obcą dokonuje się na datę zawarcia umowy i z uwzględnieniem dokumentów, którymi dysponował w tym momencie kredytobiorca i które były dla niego jedynym źródłem informacji na temat oferowanego przez bank produktu. Dlatego też okoliczności, jaka była procedura udzielania kredytobiorcom kredytu hipotecznego w momencie zawierania umowy z powódką, jakie były rodzaje kredytów, sposobu funkcjonowania kredytu hipotecznego, zasad ustalania kursów wymiany walut jak również możliwości wyboru i zmiany przez kredytobiorców waluty udzielonego kredytu, nie miały znaczenia dla oceny kredytu udzielonego powodom. Dlatego też zeznania świadka [OSOBA] nie miały, wbrew twierdzeniom pozwanego, istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia.
Dokumenty dołączone do odpowiedzi na pozew również mają obojętny charakter z punktu widzenia rozstrzygnięcia. Mogą one stanowić w istocie rzeczy jedynie wzmocnienie prezentowanej przez pozwanego argumentacji. Znajdujące się natomiast jako załączniki do odpowiedzi na pozew wniosek kredytowy oraz oświadczenie kredytobiorców potwierdzających udzielenie im przez pozwanego informacji dotyczących mechanizmu i parametrów indeksacji, nie stanowią dowodu świadczącego o wypełnieniu przez pozwanego obowiązku przekazania powodom rzetelnej i pełnej informacji dotyczącej powiązania kredytu z waluta obcą.
Odnośnie do podniesionych przez pozwaną zarzutów naruszenia prawa materialnego, sąd odwoławczy nie podziela oceny prawnej dokonanej przez sąd pierwszej instancji, w zakresie, w jakim uznał on, że postanowienia umowy określające spełnienie świadczeń w złotówkach są nieważne jako sprzeczne z art. 353(1) k.c. Zawarta przez strony umowa, mieściła się w granicach swobody umów.
W ocenie sądu apelacyjnego kluczem do rozstrzygnięcia wieloaspektowych problemów prawnych dotyczących kredytów powiązanych z walutą obcą są przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych, służące transpozycji do prawa polskiego dyrektywy 93/13, tj. przepisy art. 385(1) – 385(3) k.c. Przy wykładni przepisów dotyczących niedozwolonych postanowień umownych oraz regulujących rozliczenia stron związane z nieskutecznością umowy wskutek zastrzeżenia w niej klauzuli abuzywnej należy brać pod uwagę wskazówki wynikające z dyrektywy 93/13 i z dotyczącego jej dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a priorytetem jest tu zgodność z treścią i duchem prawa europejskiego, z uwagi na konieczność takiego wykładania prawa wewnętrznego, aby w pełni uwzględniało ono nie tylko literę, ale i ducha prawa unijnego.
Zdaniem sądu apelacyjnego unormowania zawarte w art. 385(1) – 385(3) k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (art. 58, 353)1) czy 388 k.c.). Fakt, że stanowią one implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy 93/13 rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, które pozwolą urzeczywistnić cele dyrektywy. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 13 czerwca 2016 roku, C-377/14).
W sytuacji kolizji art. 58 k.c. i 385(1) k.c., należy dać pierwszeństwo drugiemu z powyższych przepisów traktując go jako lex specialis w zakresie ochrony konsumenckiej, względem ogólnych regulacji kodeksowych. Za trafnością przedstawionej tezy przemawia przede wszystkim fakt, że wynikająca z art. 385(1) § 1 k.c. sankcja bezskuteczności klauzuli ma działanie ochronne dla konsumenta i jest dla niego obiektywnie korzystniejsza aniżeli sankcja nieważności wynikająca z art. 58 k.c. Szczególna regulacja dla umów konsumenckich, w odróżnieniu od reguł ogólnych, nie przewiduje bowiem możliwości oceny, czy przedsiębiorca bez niedozwolonych postanowień zawarłby daną umowę z konsumentem. W ten sposób nieuczciwy przedsiębiorca pozbawiany jest jednego z koronnych argumentów, którym mógłby się posłużyć w przypadku zastosowania pierwszeństwa reguł ogólnych wynikających z art. 58 § 3 k.c., co podważałoby sens wprowadzenia do porządku prawnego ochrony konsumenckiej. Bezskuteczność klauzuli umownej oznacza bowiem, że przedsiębiorca co do zasady ma obowiązek wykonania kontraktu, pomimo tego, że została z niego „usunięta” niedozwolona klauzula. W ten sposób konsument jest chroniony przed upadkiem całej umowy, a przedsiębiorca ponosi ryzyko stosowania we wzorcu niedozwolonych postanowień. W konsekwencji przepis art. 385(1) k.c. w szerszym zakresie aniżeli reguły ogólne umożliwia realizację celów dyrektywy, pełniąc dodatkowo funkcję prewencyjną oraz wychowawczą, przyczyniając się tym samym nie tylko do ochrony jednostkowego konsumenta, ale także ogółu podmiotów, którym przyznano status konsumenta, zabezpieczając ich prawa na przyszłość.
W konsekwencji gdy chodzi o sposób oznaczalności świadczeń kredytobiorcy, negatywna weryfikacja arbitralności i jednostronności działań banku powinna odbywać się w płaszczyźnie art. [DZIAŁKA]([DZIAŁKA]) k.c., którego przesłanki zastosowania są zbliżone do zasad współżycia społecznego (vide wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., sygn. IV CSK 285/16 i z 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18), co zdaniem sądu apelacyjnego eliminuje zastosowanie w sprawie art. 58 § 2 k.c.
Zarówno brak równowagi kontraktowej stron, wyrażający się w możliwości dowolnego decydowania przez bank o zmianie oprocentowania, jak i odesłanie do tabel kursowych (kursu obowiązującego w banku), określających arbitralnie kursy walut na potrzeby umowy kredytu z udziałem konsumentów, oceniać należy z perspektywy art. 385(1) k.c., mającego charakter normy lex specialis, w tym przede wszystkim w stosunku do art. 353(1) k.c. (vide np. wyroki Sądu Najwyższego: z 22 stycznia 2016 r., sygn. I CSK 1049/14, z 27 lutego 2019 r., sygn. II CSK 19/18, z 4 kwietnia 2019 r., sygn. III CSK 159/17, z 29 października 2019 r., sygn. IV CSK 309/18, z 27 listopada 2019 r., sygn. II CSK 483/18 i z 30 września 2020 r., sygn. I CSK 556/18, uchwała Sądu Najwyższego z 28 kwietnia 2022 r., sygn. III CZP 40/22).
Ponadto należy również zauważyć, że przepis art. 353(1) k.c. nie zawiera w sobie normy typu nakazowego lub zakazowego, a sankcja nieważności nie jest oczywistą konsekwencją uregulowania umownego, które nie mieści się w ramach swobody umów. Natomiast zawarta w art. 385(1) k.c. sankcja zastrzeżona została na korzyść konsumenta. Pozwala więc ona utrzymać umowę, zabezpieczając w szerokim zakresie interesy konsumenta. Zastosowana sankcja musi zaś odpowiadać konstytucyjnej zasadzie proporcjonalności, która – w razie wątpliwości – każe dawać pierwszeństwo sankcji mniej uciążliwej, w mniejszym stopniu ingerującej w relację (wolność) stron umowy. Należy więc przyznać prymat takiej sankcji, która odpowiada założeniom dyrektywy 93/13.
Powyższa ocena zarzutu naruszenia przez sąd okręgowy art. 58 § 1 i 2 k.c. oraz art. 353(1) k.c. w zw. z art. 69 ustawy Prawo bankowe, nie zmienia jednak oceny sądu apelacyjnego co do niezasadności apelacji.
Odnośnie do zarzutu naruszenia przez sąd okręgowy art. 385(1) w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG należy zwrócić uwagę, że podział na klauzulę waloryzacyjną i spreadową w okolicznościach sprawy jest sztuczny i niecelowy. Bez danych o tym, jaki kurs zastosować, waloryzacja nie mogłaby zostać przeprowadzona, obie zatem klauzule składały się na mechanizm waloryzacji (vide wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18). Również w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości przyjęto, że razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (vide wyroki TSUE z 14 marca 2019 roku, C - 118/17 i z 5 czerwca 2019 roku, C - 38/17).
W zakwestionowanych w niniejszej sprawie klauzulach przeliczeniowych nie dało się wydzielić elementu, który normatywnie mógłby być odrębnie oceniany od klauzuli ryzyka walutowego i stanowić podstawę do wyprowadzania wniosku o utrzymaniu waloryzacji. Nie było bowiem odesłania do takiego miernika (przykładowo kursu średniego NBP), którego zachowanie zapewniłoby funkcjonalność samej waloryzacji.
Wobec powyższego niezasadny okazał się również zarzut naruszenia przez sąd pierwszej instancji art. 65 k.c. i art. 69 prawa bankowego.
Gdyby zaś dokonać takiego wyodrębnienia klauzul przeliczeniowych, to stwierdzić należy, że abuzywny charakter mają także one z uwagi na ich niejednoznaczność i niejasność.
W kontekście zakwestionowanych postanowień umownych podkreślić trzeba, że istotne znaczenie należy także przypisać wymaganiu właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, czyli odpowiedzi na pytanie, czy zawarta umowa wskazuje w sposób jednoznaczny powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty, tak by konsument mógł przewidzieć, na podstawie transparentnych i zrozumiałych kryteriów, wynikające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne (vide wyrok Sądu Najwyższego z 15 listopada 2019 r., V CSK 347/18). Sytuacja, w której konsument dowiaduje się o poziomie zadłużenia ratalnego, już spłaconego w związku z podjęciem odpowiedniej sumy z jego rachunku, jest nie do zaakceptowania w świetle art. 3851 k.p.c. (vide wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 18 listopada 2021 roku (C-212/20) wyjaśnił, że art. 5 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę. Takiej możliwości nie zapewniono zaś stronie powodowej.
Należy zauważyć, że w zawartej przez strony umowie od samego początku nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie strony powodowej w sposób niezależny od decyzji banku. Bank przyznał sobie bowiem prawo do jednostronnego regulowania na gruncie zawartej umowy wysokości rat kredytu wyznaczanych kursem franka, bez ograniczeń w postaci skonkretyzowanych obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Ze stroną powodową nie uzgodniono żadnej metodyki tworzenia tabel kursowych, zatem każdy sposób, w jaki robił to bank był nieprawidłowy. Nie jest zasadny zarzut naruszenia przez sąd okręgowy art. 385(1) § 2 k.c.
Brak jest podstaw, aby uznać, że klauzule waloryzacyjne zostały wyrażone w umowie kredytu w sposób jasny i precyzyjny. Przede wszystkim strona powodowa jako konsument nie została przed zawarciem umowy poinformowana przez przedsiębiorcę o ryzyku kursowym w sposób, który mógłby uzasadniać przyjęcie, że główne świadczenie zostało sformułowane w sposób jednoznaczny.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyrokach z 26 lutego 2015 r. (C-143/13) i z 30 kwietnia 2014 r. (C-26/13) wskazał, że wynikający z art. 4 ust. 2 i art. 5 dyrektywy 93/13 wymóg przejrzystości warunków umownych nie może zostać zawężony do ich zrozumiałości pod względem formalnym i gramatycznym. Wymóg, że warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Z kolei w wyroku z dnia 20 września 2017 roku (C-186/16) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Jak wskazał Trybunał, poinformowanie konsumenta przed zawarciem umowy o warunkach umownych i skutkach zawarcia w umowie określonych postanowień ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, gdyż na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę. W konsekwencji należy przyjąć, że ochrona konsumenta wprowadzona dyrektywą 93/13 wiąże się z obciążeniem przedsiębiorcy obowiązkiem informacyjnym wobec konsumenta, gdyż tylko konsument należycie poinformowany może dokonać świadomego wyboru co do zawarcia umowy na warunkach narzuconych przez przedsiębiorcę. Ponieważ ustanowiony przez dyrektywę 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, wymóg wyrażania warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem, a więc wymóg przejrzystości ustanowiony w tej dyrektywie, musi podlegać wykładni rozszerzającej (vide wyrok z 3 marca 2020 r., Gómez del Moral Guasch, C-125/18, pkt 50 i przytoczone tam orzecznictwo).
Wbrew zawartym w apelacji twierdzeniom, sąd okręgowy zasadnie przyjął, że klauzule denominacyjne będące przedmiotem postępowania stanowią abuzywne klauzule umowne, zatem nie jest zasadny zarzut apelacji naruszenia przez sąd okręgowy art. 385(1) § 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c.
Doszło do ukształtowania praw i obowiązków kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami z rażącym naruszeniem jego interesów, przy czym owo rażące naruszenie interesów konsumenta wyraża się w tym, że nie jest on w stanie ocenić ryzyka, z jakim wiąże się zawarcie umowy. Są apelacyjny w tym zakresie aprobuje argumentacje zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, nie znajdując potrzeby szerszego odnoszenia się do tego problemu, tym bardziej, że pozwana na potwierdzenie swoich racji o braku abuzywności zakwestionowanych postanowień, nie przedstawia dowodów, a jedynie oceny oparte na własnym przekonaniu, nie wskazując ponadto, jakie błędny w procesie dokonywania oceny niedozwolonego charakteru postanowień popełnił sąd pierwszej instancji.
Uznanie całego mechanizmu denominacji za niedozwoloną klauzulę umowną prowadzi do wniosku, że umowa jest nieważna. Zatem sąd pierwszej instancji doszedł do trafne konkluzji w tym zakresie. Umowa ta nie może być kontynuowana.
Nie można zgodzić się ze stanowiskiem pozwanej, że usunięcie z umowy niedozwolonych postanowień określających zasady przeliczenia waluty krajowej na walutę indeksacji kredytu, nie spowoduje upadku umowy, która nadal może być wykonywana przy zastosowaniu kursu średniego NBP franka szwajcarskiego na podstawie art. 358 § 2 k.c. Odwołanie się do tego przepisu nie usuwałoby z umowy postanowień abuzywnych. Te bowiem nie odnoszą się wyłącznie do zasad ustalania przez bank kursu CHF i zagadnienia spreadu, lecz do kwestii zasadniczej – ryzyka walutowego wiążącego się z samym faktem związania konsumenta kredytem walutowym. Takiego ryzyka nie usuwa zastąpienie abuzywnej klauzuli indeksacyjnej art. 358 § 2 k.c., który nie tylko nie obowiązywał w czasie zawierania spornej umowy w wersji znowelizowanej ustawą z dnia 23 października 2008 roku (Dz.U. Nr 228, poz. 1506), a ponadto nie został przez ustawodawcę przewidziany jako przepis mogący zastąpić bezskuteczne postanowienia umów zawieranych przez profesjonalistów z konsumentami, lecz dotyczy samej możliwości wykonania ważnie zawartej umowy przez spełnienie świadczenia w walucie polskiej. Skoro zatem zastosowanie w miejsce abuzywnej klauzuli indeksacyjnej art. 358 § 2 k.c. nie prowadziłoby do usunięcia ryzyka kursowego, ponieważ mechanizm waloryzacji kredytu do waluty obcej nadal miałby zastosowanie, to ochrona konsumenta przed nieuczciwymi warunkami umowy byłaby wówczas iluzoryczna. Obciążenie konsumenta nieograniczonym ryzykiem zmiany kursu waluty narusza dobre obyczaje i w sposób rażący interesy konsumenta. Z tego względu pozostawienie w umowie postanowień o indeksacji do waluty obcej nie przywróci sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony.
Odnośnie do zarzutu pozwanej, że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę zawartego miedzy stronami aneksu i jego skutków, należy podkreślić, że aneks ten nie mógł doprowadzić do następczej akceptacji abuzywnych postanowień zawartych w pierwotnej umowie. Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów z dnia 20 czerwca 2018 roku (III CZP 27/19) możliwość sanowania niedozwolonego postanowienia, choćby z mocą ex tunc, wskutek późniejszego zdarzenia wymaga dokonania czynności prawnej ukierunkowanej na ten skutek – jednostronnej, polegającej na potwierdzeniu niedozwolonego postanowienia przez konsumenta, albo dwustronnej – umowy, w której strony wyrażają następczo wolę takiego ukształtowania swojego położenia prawnego, jakby postanowienie od początku było skuteczne. Sąd Najwyższy podkreślił jednak, że podstawą takich czynności prawnych musi być „świadoma, wyraźna i wolna” zgoda konsumenta. Powyższego skutku nie może osiągnąć jednostronna czynność przedsiębiorcy albo umowa, na której istotną treść konsument nie wywarł rzeczywistego wpływu. Zgoda konsumenta wywołująca skutek sanowania niedozwolonego postanowienia umownego musi być wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na ten skutek, zatem samo wyrażenie zgody na zmianę umowy przez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia (zastąpienie go innym, uzupełnienie) – choćby ta zmiana była indywidualnie uzgodniona – nie może być traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc.
Ani treść aneksu, ani wskazywane przez strony okoliczności jego zawarcia nie dają podstaw do uznania, że jego celem było sanowanie z mocą wsteczną zawartych w umowie niedozwolonych postanowień. Oświadczenia o takim charakterze strona powodowa nie złożyła. Z zapisów aneksu nie można także wyprowadzić wniosku, by strony dokonały odnowienia (art. 506 § 1 k.c.), a zamiaru umorzenia istniejącego zobowiązania nie powinno się domniemywać. Choć niekoniecznie wyraźny, musi być na tyle uzewnętrzniony, by nie powstała wątpliwość, czy w ogóle istniał (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 10 marca 2004 roku, IV CK 95/03, z dnia 9 listopada 2006 roku, IV CSK 191/06 i z dnia 9 stycznia 2008 roku, II CSK 407/07). Ani analiza treści aneksu, ani towarzyszących mu oświadczeń nie pozwala stwierdzić, że strona powodowa, podpisując aneks, miała świadomość abuzywności klauzul, a jej działania zostały ukierunkowane na przywrócenie tym klauzulom skuteczności. Zawarcie aneksu nie usuwało pierwotnej wady mechanizmu przeliczeniowego i nie rozliczało dotychczasowych spłat z jego pominięciem. Postawa procesowa strony powodowej zmierzała ostatecznie do ustalenia nieważności umowy i zwrotu spełnionych świadczeń. Z tych względów nie można podzielić stanowiska skarżącego, że uprawnienie, jakie uzyskała strona powodowa, w postaci możliwości przeliczenia wysokości zobowiązania według kursu ustalanego przez NBP, a następnie spłaty kredytu w walucie denominacji, wyczerpuje instrumenty ochrony prawnej konsumenta przed nieuczciwymi klauzulami ryzyka kursowego.
Jak już wcześniej podkreślano, skutki zawarcia w umowie klauzul niedozwolonych oceniane są na datę zawarcia umowy, nie są natomiast uwzględniane okoliczności związane z wykonaniem umowy, zatem aneks jako regulujący kwestię dalszego wykonania umowy, pozostaje bez wpływu na ocenę niedozwolonego charakteru kwestionowanych w sprawie postanowień.
Wobec konkluzji, że umowa kredytu zawierająca abuzywne klauzule obejmujące główne świadczenia stron jako nieważna (bezskuteczna) ex lege nie wiąże stron ze skutkiem ex tunc, roszczenie strony powodowej o zwrot spełnionego świadczenia jest zasadne w świetle art. 410 k.c. Zgodnie z aprobowanym przez sąd apelacyjny stanowiskiem wyrażonym w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.). Kredytodawca może żądać zwrotu świadczenia od chwili, w której umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna.
Z kolei w uchwale z 16 lutego 2021 r. (III CZP 11/20) Sąd Najwyższy stwierdził, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.), niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podkreślił, że w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank. Zgodnie zaś z art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Proste zastosowanie tej reguły prowadzi do wniosku, że między bankiem a niedoszłym kredytobiorcą powstają wówczas różne zobowiązania restytucyjne: zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązania banku do zwrotu uiszczonych płatności.
Nie można się zgodzić z apelującą, że odpowiada zasadom współżycia społecznego spełnienie świadczenia na rzecz banku przez konsumenta nieświadomego abuzywności umowy. W sytuacji, gdy świadczenia strony powodowej były uiszczane na podstawie niedozwolonych postanowień umownych, brak jest jakichkolwiek podstaw, aby uznać, że czyniły one zadość zasadom współżycia społecznego. Wskazać też trzeba, że art. 411 pkt 2 k.c. dotyczy przypadków spełnienia świadczenia przez podmioty mające jedynie moralny obowiązek świadczenia, przykładowo wynikający z relacji rodzinnych, nie zaś każdej sytuacji, gdy doszło do spełnienia świadczenia mimo braku podstawy prawnej (vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 21 września 2004 r., II PK 18/04). Chodzi tu więc o wypadki szczególne, nie zaś świadczenie na podstawie nieważnej umowy cywilnoprawnej. Nie ma zresztą potrzeby odwoływania się do tego przepisu, skoro bankowi służą instrumenty prawne, takie jak zarzut zatrzymania, czy potrącenia, za pomocą których może doprowadzić do wstrzymania płatności na rzecz strony powodowej do czasu zaofiarowania zwrotu przekazanych środków pieniężnych, bądź umorzenia wzajemnych wierzytelności.
Z kolei spełnienie świadczenia jeszcze niewymagalnego stanowi jakby lustrzane odbicie wypełnienia zobowiązania przedawnionego. Tutaj również dług istnieje, jednak jeszcze nie jest zaskarżalny. Artykuł 411 pkt 4 k.c., nie odnosi się zatem w ogóle do zobowiązania nienależnego. Niewymagalność nie ma bowiem wpływu na istnienie podstawy prawnej świadczenia (por. P. Księżak w: K. Osajda (red.) Kodeks cywilny. Komentarz, 2021). Należy zatem przyjąć, że art. 411 pkt 4 k.c. odnosi się do sytuacji, w której świadczenie z określonego tytułu zostało spełnione zanim wierzytelność stała się wymagalna i w tym przepisie chodzi tylko o świadczenie ukierunkowane na zaspokojenie oznaczonej, istniejącej, lecz jeszcze niewymagalnej wierzytelności, natomiast sytuacje, w których podstawa świadczenia odpadła, nie są objęte zakresem unormowania art. 411 pkt 4 k.c. Podstawą spełnienia świadczenia przez kredytobiorcę było bowiem zobowiązanie nieistniejące z tytułu umowy kredytu, a nie odrębne zobowiązanie – istniejące, ale niewymagalne z tytułu nienależnego świadczenia (vide uzasadnienie uchwał Sądu Najwyższego z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 i z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21 i wyrok z 3 marca 2022 r., II CSKP 502/22 oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 8 stycznia 2020 r., VI ACa 817/18). Nie ma zatem podstaw do przyjęcia, że dokonywanie przez stronę powodową w ramach realizacji umowy spłat rat stanowiło świadczenie w wykonaniu niewymagalnego roszczenia banku z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.
Odnośnie do zarzutu naruszenia przez sąd okręgowy art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. należy stwierdzić, że sąd apelacyjny w obecnym składzie podziela pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z 7 marca 2014 roku (IV CSK 440/13), że umowa kredytu jest umową wzajemną. Zobowiązanie kredytodawcy do udostępnienia środków pieniężnych jest odpowiednikiem zobowiązania kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji. Z tych względów znajdują do niej zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o skutkach wykonania i niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych (art. 487 k.c. i nast.). Według art. 496 k.c., jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Przepis ten stosuje się odpowiednio do nieważności umowy (art. 497 k.c.), a z takim skutkiem umowy kredytu zawartej przez strony mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Za dopuszczalnością stosowania prawa zatrzymania (art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.) w relacjach między stronami umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej po stwierdzeniu jej nieważności czy trwałej bezskuteczności opowiedział się również Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia z 16 lutego 2021 roku (III CZP 6/20), wskazując, że stanowi ono instrument, który może zapobiec zagrożeniom związanym z niewypłacalnością jednego z obustronnie wzbogaconych. Wyjaśnił, że wbrew pozorom możliwości skorzystania z tego prawa (co wymaga złożenia oświadczenia woli) nie przekreśla stwierdzenie, że w zakresie, w jakim spłaty kredytu stanowią jedynie zwrot kapitału (bez odsetek), nie mogą być traktowane jako świadczenie wzajemne względem oddania przez bank tego kapitału do dyspozycji kredytobiorcy. Jest nim zobowiązanie kredytobiorcy do zapłacenia oprocentowania i prowizji (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 7 marca 2014 roku, IV CSK 440/13 i z dnia 7 marca 2017 roku, II CSK 281/16). Z punktu widzenia art. 497 w związku z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku (w celu zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego banku) z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius. Co istotne, w doktrynie wyrażany jest pogląd o możliwości stosowania art. 497 k.c. w związku z art. 496 k.c. w drodze analogii do umów, które nie mają charakteru umów wzajemnych (por. T. Wiśniewski w: Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, 1999, s 123).
Ustawodawca nie uzależnił, odmiennie niż ma to miejsce w przypadku potracenia, możliwości skorzystania z zarzutu zatrzymania od wymagalności wierzytelności korzystającego z zarzutu potrącenia. Zatem okoliczności, na które powołuje się sąd pierwszej instancji jako decydujące o nieuwzględnieniu zarzutu zatrzymania są bezpodstawne.
Niemniej jednak w efekcie sąd apelacyjny uznał, że zarzut zatrzymania nie może zostać uwzględniony ze względu na zasady współżycia społecznego. W przypadku uznania za zasadne roszczenie o ustalenie nieważności umowy kredytu indeksowanego/denominowanego po obu stronach tej czynności powstaje prawo domagania się od drugiej strony zwrotu tego co świadczyła na podstawie nieważnej czynności prawnej (zasada dwóch kondykcji), przy czym o ile roszczenie kredytobiorców obejmuje wszystko co bank pobrał w wykonaniu umowy, natomiast roszczenie banku ogranicza się jedynie do żądania zwrotu wartości kapitału udostępnionego kredytu. Powodowie w sprawie niniejszej formułują pozew jednoznacznie i domagaj się zapłaty jedynie różnicy między należnością zapłaconą na skutek wykonania nieważnej umowy, a wysokością wypłaconego im kapitału, nie formułowali żądań ewentualnych, dlatego też należy uznać, że już pozew stanowił zajęcie przez powodów [OSOBA], co do tego, że unieważnienie umowy wiąże się z koniecznością zwrotu przez powodów [OSOBA] kapitału. Przy tak sformułowanym i podtrzymywanym żądaniu pozwu, w ocenie sądu apelacyjnego należy przyjąć, że powodowie [OSOBA] otrzymanego świadczenia w postaci kapitału kredytu, w rozumieniu art. 496 k.c. Uwzględnienie zarzutu zatrzymania odnosiłoby się jedynie do wartości kapitału kredytu w wysokości wypłaconej konsumentom.
Apelacja pozwanej [OSOBA] możliwość dokonania zmiany orzeczenia w zakresie odsetek od zasadzonej kwoty. Jak wynika w akt sprawy pozwany [OSOBA] pozwu 25 czerwca 2021 r. W ocenie sądu drugiej instancji, przyjmując, że powodowie [OSOBA] w sposób jednoznaczny, wyrazili zgodę na prawne konsekwencje uznania umowy kredytu za nieważną, dokonał zmiany początkowej daty zasądzenia odsetek określając ją na 10 lipca 2021 r. tj. po upływie 14 dni od daty otrzymania przez pełnomocnika pozwanego odpisu pozwu.
Mając powyższe na uwadze, sąd apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c. orzekł jak w sentencji wyroku. O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto zgodnie z art. 98 k.p.c. stosownie do jego wyniku.
[OSOBA]