Sygn. akt V Ca 824/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

 

Dnia 29 marca 2023 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie V Wydział Cywilny - Odwoławczy

w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Bożena Miśkowiec                      

[OSOBA]

                    

po rozpoznaniu w dniu  7 marca 2023 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa [OSOBA]

przeciwko Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu

o zapłatę

na skutek apelacji pozwanego

od wyroku Sądu Rejonowego dla [OSOBA] w Warszawie

z dnia 20 stycznia 2022 r. sygn. akt II C 1052/18

 

1) oddala apelację;

2) zasądza od Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz [OSOBA] kwotę  2.700 zł. (dwa tysiące siedemset złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania w instancji odwoławczej.

 

                  

 

 

 

 

Sygn. akt V Ca 824/22

 

Uzasadnienie

 

      Powód [OSOBA] o zasądzenie od Raiffeisen Bank International A.G. w Wiedniu 11.357,14 zł.  oraz 17.756,01 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od 28 marca 2018 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu.

        Pozwany [OSOBA] A.G. w Wiedniu wniósł o oddalenie powództwa [OSOBA] powoda [OSOBA].

         Wyrokiem z dnia 20 stycznia 2022 roku Sąd Rejonowy dla [OSOBA] w Warszawie: 1)               zasądził od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz powoda [OSOBA] 11.837,67 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 11.357,14 zł od dnia 28 marca 2018 roku do dnia zapłaty i kwoty 480,53 zł od dnia 14 czerwca 2021 roku do dnia zapłaty oraz kwotę 17.756,01 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 28 marca 2018 roku do dnia zapłaty; 2) zasądził od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz powoda [OSOBA] 7.117 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5.400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego; 3) nakazał pobrać od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla [OSOBA] w Warszawie kwotę 638,48 zł tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo przez [OSOBA]; 4) nieuiszczone koszty sądowe przejął na rachunek [OSOBA].

       Powyższe rozstrzygnięcie zapadło na podstawie następujących ustaleń oraz rozważań poczynionych przez Sąd I instancji. 

       [OSOBA] podjął z obecną żoną decyzję o zakupie własnego mieszkania. [OSOBA] zapoznał się z 5-8 ofertami różnych banków, które udzielały kredytów hipotecznych. Wspólnie z obecną żoną podjął decyzję o tym, że oferta Polbanku była najlepsza. Potrzebował kwoty 170.000 zł na zakup mieszkania i około 20.000 zł na remont. Oferty banków dotyczyły nie tylko kredytu w walucie polskiej, lecz również indeksowanych do waluty CHF. Na spotkaniach z doradcami [OSOBA] przedstawiono raty, marżę i oprocentowanie oraz ustalano, czy ma zdolność do wzięcia kredytu w PLN czy CHF. Polbank ze wszystkich ofert miał najniższe oprocentowanie. Na spotkaniach nie były przedstawiane symulacje wysokości raty. Został poinformowany o parametrach wpływających na wysokość kredytu. Preferowaną ofertą był kredyt w CHF, bowiem oferta ta miała być najkorzystniejsza, ze względu na niższe oprocentowanie niż w kredycie złotowym. Jedynie w jednym banku otrzymał ofertę kredytu złotowego. W pozostałych bankach otrzymywał ustną informację, iż nie ma zdolności do zaciągnięcia kredytu w walucie polski złoty. [OSOBA] zdecydował się na ofertę Polbanku. W kredycie złotowym mógł otrzymać kredyt w wysokości 150.000 zł, zaś w razie zaciągnięcia kredytu indeksowanego 215.000 zł. [OSOBA] zdecydował się na zaciągnięcie kredytu indeksowanego do waluty CHF, bowiem kwota, jaką mógł skredytować kredytem w PLN była niewystarczająca do zakupu mieszkania. Doradca wyjaśnił [OSOBA], że spłata kredytu będzie następowała poprzez zapewnienie przez niego odpowiedniej ilości złotówek na koncie technicznym w PLN, a bank będzie kwotę w PLN przeliczał na CHF. W odpowiedzi na pytanie o wahania kursu CHF, doradca poinformował, że CHF jest najstabilniejszą walutą świata i jest ona na stałym kursie, różnica między obecnym kursem może wynosić około 20 groszy. [OSOBA] rozumiał mechanizm spłaty kredytu. Wiedział, że rata będzie wyrażona w walucie CHF i przeliczana na PLN. Nie zostało mu jednak wyjaśnione samo pojęcie waloryzacji ani indeksacji i jej mechanizmu. Doradca nie tłumaczył w jaki sposób będzie ustalany kurs na potrzeby rozliczenia umowy. Nie przedstawił informacji dotyczących historycznych wahań kursu CHF. Nie uprzedził [OSOBA], że wahania kursu CHF są nieograniczone i kurs może wzrosnąć nawet dwukrotnie. Nie wyjaśnił, że wahania kursu franka szwajcarskiego będą miały wpływ nie tylko na konkretną ratę, lecz również saldo kredytu. [OSOBA] pozostawał w przekonaniu, ze ewentualne, nieznaczne wahania kursu będą odnosiły się do konkretnej raty. [OSOBA] składając wniosek kredytowy zapoznał się z przedstawionymi mu do podpisu dokumentami. Nie dopytywał o znaczenie podpisywanych przez siebie oświadczeń.         

       Współkredytobiorcą kredytu został [OSOBA], brat [OSOBA] to związane z tym, że [OSOBA] nie miał zdolności kredytowej na samodzielne zaciągnięcie jakiegokolwiek kredytu. Nie uczestniczył we wszystkich spotkaniach z doradcą. Podpisał wniosek kredytowy i był obecny na spotkaniu w dniu podpisania umowy.

       W dniu 16 kwietnia 2008 roku [OSOBA] i [OSOBA] złożyli w EFG Eurobank Ergasias S.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce wniosek o kredyt hipoteczny. Wnioskowaną kwotą kredytu było 190.000 zł. Wnioskowaną walutą kredytu - CHF.

        Zgodnie z wnioskiem kredytowym okres kredytowania miał wynosić 480 miesięcy. Kredyt miał zostać wypłacony jednorazowo. Składając wniosek oświadczyli, że w związku z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany kursem waluty obcej każdy z nich został zapoznany przez pracownika Banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku kredytu udzielonego do waluty obcej oraz że będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego, rezygnuje z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonuje wyboru zaciągnięcia kredytu do waluty obcej; znane mu są postanowienia Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez Polbank EFG w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej; został poinformowany, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku; a ponadto, że jest świadomy, że ponosi ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której jest indeksowany kredyt; ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku, wynikającego z Umowy o kredyt oraz na wysokość rat kredytu; kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w Regulaminie; saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej, raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w w/w Regulaminie.

       W dniu 21 maja 2008 roku została wydana pozytywna decyzja kredytowa. W decyzji kredytowej wskazano, że waluta kredytu jest wyrażona w CHF, wartość kredytu wynosi 190.000 PLN.

       W dniu 27 maja 2008 roku [OSOBA] i [OSOBA], jako kredytobiorcy zawarli z EFG Eurobank Ergasias S.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce, jako bankiem, umowę kredytu hipotecznego nr 200805HL004223901853, sporządzoną w dniu 26 maja 2008 roku, w celu zakupu lokalu mieszkalnego na rynku wtórnym, refinansowaniu wydatków na cele mieszkaniowe i pokryciu dodatkowych kosztów związanych z udzieleniem kredytu.

       Przy zawarciu umowy [OSOBA] i [OSOBA] złożyli oświadczenie związane z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką. Zgodnie z jego treścią, każdy z nich oświadczył m.in., że w związku z zawarciem umowy o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej został zapoznany przez pracownika Banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej, będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego, rezygnuje z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonuje wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej, znane są mu postanowienia umowy o kredyt hipoteczny oraz Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez Polbank EFG w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej, został poinformowany, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach Banku, a także że jest świadomy, że: ponosi ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której jest indeksowany kredyt; ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku wynikającego z umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu, kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w Regulaminie; saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej; raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w Regulaminie.

        [OSOBA] umowę kredytu po raz pierwszy otrzymał na spotkaniu, na którym miała zostać podpisana. Umowa została przygotowana przez bank. [OSOBA] chciał zapoznać się wcześniej z umową, jednak w banku uzyskał informację, że umowa będzie do pobrania dopiero po jej podpisaniu. [OSOBA] przeczytał umowę, przeczytał również oświadczenia. Nie wszystko w umowie było dla niego zrozumiałe. Po spotkaniu z doradcą miał wrażenie, że rozumie mechanizm umowy. Na spotkaniu umowa, ani oświadczenia, nie były omawiane. Doradca nie wyjaśniał pojęć zawartych w umowie, nie uprzedził kredytobiorcy o możliwej skali wahań kursu franka szwajcarskiego, ani nie wyjaśnił znaczenia poszczególnych przedstawionych do podpisu oświadczeń. Podpisując umowę ryzyko kursowe rozumiał w ten sposób, że w razie wahań kursu następowała zmiana wysokości raty, a nie całego zadłużenia. Nie zostało wyjaśnione na żadnym ze spotkań, jak wyrażana będzie całość zadłużenia.

      Na podstawie umowy, Bank udzielił [OSOBA] i [OSOBA] kredytu w kwocie 190.000 zł indeksowanego do waluty CHF. Oprocentowanie kredytu miało być zmienne, Oprocentowanie kredytu ulegało zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej LI BOR 3M(CHF). Okres kredytowania wynosił 480 miesięcy. Wypłata kredytu miała nastąpić jednorazowo. Zgodnie z § 5 ust. 6 Umowa ulegała rozwiązaniu, jeżeli w ciągu 60 dni od dnia jej zawarcia Kredytobiorca nie spełnił warunków uruchomienia kredytu zgodnie z postanowieniami §5 ust. 2 Umowy. Spłata kredytu miała następować w miesięcznych, równych ratach. Zgodnie z § 6 ust. 6 raty kredytu oraz inne należności związane z kredytem pobierane są z rachunku bankowego wskazanego w treści Pełnomocnictwa stanowiącego załącznik do umowy. Kredytobiorca zobowiązany jest do utrzymywania wystarczających środków na w/w rachunku, uwzględniając możliwe wahania kursowe w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej. Określenia użyte w umowie miały znaczenie nadane im w Regulaminie kredytu hipotecznego udzielanego przez [OSOBA] z §4 ust. 1 kredytu udzielany jest w złotych. Na wniosek wnioskodawcy bank udziela kredytu indeksowanego do waluty obcej. W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej wnioskodawca wnioskuje o kwotę kredytu wyrażoną w złotych, z zaznaczeniem iż wniosek dotyczy kredytu indeksowanego do waluty obcej. Zgodnie z § 7 ust. 4 Regulaminu, w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wypłata kredyty następowała w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, stosuje się kurs nie niższy niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone jest w walucie obcej i obliczane jest według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, saldo zadłużenia z tytułu kredytu obliczane jest według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz. W myśl § 9 ust. 1 i 2 Regulaminu, raty spłaty kredytu hipotecznego pobierane są z rachunku bankowego kredytobiorcy, prowadzonego w złotych; w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej raty kredytu podlegające spłacie wyrażone są w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane są z rachunku bankowego, według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu. Z kolei zgodnie z § 2 Regulaminu zawierającym definicje wskazano, że sformułowanie Tabela oznacza tabelę kursów walut obcych obowiązującą w banku, zaś kredyt indeksowany do waluty obcej zdefiniowano jako kredyt oprocentowany według stopy procentowej, opartej na stopie referencyjnej, dotyczącej innej waluty niż złote, którego wypłata oraz spłata odbywa się  w złotych w oparciu o kurs waluty obcej do złotych, według Tabeli. Kredytobiorcy parafowali wszystkie strony umowy i Regulaminu.

        W 2008 r. bank udzielał kredytów hipotecznych w złotówkach oraz kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego. O tym, jaki kredyt zostanie udzielony decydował klient. Zdolność kredytowa była inaczej liczona dla kredytu Złotowego niż dla kredytu indeksowanego. Najczęściej udzielanymi kredytami hipotecznymi były kredyty indeksowane do franka szwajcarskiego. Wynikało to z faktu, że oprocentowanie kredytów indeksowanych do CHF składało się ze stawki referencyjnej LI BOR, która była dużo niższa niż stawka WIBOR przeznaczona dla kredytów złotówkowych. Różnica ta przekładała się na wysokość raty kredytu, która była znacznie niższa przy kredycie indeksowanym do CHF, niż przy kredycie [OSOBA] z rekomendacją S n i wewnętrznymi procedurami pracownik banku w pierwszej kolejności przedstawiał klientom oferty kredytu [OSOBA] ofert przeprowadzano w drodze symulacji. Badanie zdolności kredytowej następowało po złożeniu wniosku przez klientów oraz wymaganych dokumentów. Doradca już na etapie przedstawiania ofert mógł ocenić, iż wnioskowana kwota kredytu w relacji do podanych przez klienta danych o dochodach i zobowiązaniach jest niemożliwa do uzyskania. Kursy w Tabeli Banku były tworzone na podstawie kursów obowiązujących na rynku walutowym z uwzględnieniem sytuacji geopolitycznej, indeksów makroekonomicznych, a także danych historycznych. Zastosowanie klauzuli indeksacyjnej miało umożliwić zaewidencjonowanie kredytu w walucie i zastosowanie oprocentowania LIBOR.

       W dacie zawierania umowy [OSOBA] pracował na stanowisku specjalisty ds. sprzedaży w PHU Millenium w [OSOBA] w spółce PGE Dystrybucja sp. z o.o. w [OSOBA] z zawodu jest informatykiem. W dacie zawierania umowy żaden z nich nie prowadził działalności gospodarczej. To był pierwszy kredyt hipoteczny.

      Od połowy 2009 roku, zgodnie z rekomendacją [OSOBA], istniała możliwość zmiany sposobu spłaty kredytu poprzez zmianę waluty spłaty kredytu i spłatę bezpośrednio w walucie indeksacji. Klienci Banku byli informowani o zmianie regulaminu w powyższym zakresie listami zwykłymi zawierającymi informacje o zmianie Regulaminu Kredytu Hipotecznego.

       W dniu 28 listopada 2011 roku [OSOBA] i [OSOBA] zawarli z Bankiem aneks numer 2 do umowy o kredyt hipoteczny sporządzony w dniu 24 listopada 2011 roku. Na mocy § 1 aneksu strony postanowiły, że spłata udzielonego kredytobiorcy kredytu indeksowanego do waluty obcej, następowała będzie w walucie obcej CHF, do której kredyt jest indeksowany, z zastrzeżeniem poniższych postanowień. Kredytobiorca zobowiązał się do posiadania rachunku bankowego w walucie obcej, do której indeksowany jest kredyt, prowadzonego przez Bank, służącego do obsługi kredytu przez cały okres, w którym obowiązuje spłata kredytu (...). Raty spłaty kredytu miały być pobierane z rachunku bankowego w walucie CHF. Wpłaty na rachunek w CHF mogły być dokonywane w formie gotówkowej w walutach, w których bank prowadzi obsługę. Od stycznia 2012 roku kredyt spłacany był w walucie CHF.

        Kredyt spłacany był wyłącznie przez [OSOBA]. W okresie od lipca 2008 roku do 22 grudnia 2011 roku [OSOBA] tytułem rat kapitałowo odsetkowych wpłacił kwotę 36.342,92 zł, natomiast od 11 stycznia 2012 roku do dnia 10 stycznia 2018 roku tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych uiścił kwotę 17.756,01 CHF.

        Pismem doręczonym dnia 12 marca 2018 roku [OSOBA] wniósł do banku reklamację podnosząc abuzywny charakter postanowień umowy i regulaminu. Podniósł brak związania siebie jako konsumenta niedozwolonymi postanowieniami umowy i wezwał bank do zapłaty kwoty 11.357,14 zł oraz 17.756,01 CHF w terminie 3 dni od dnia otrzymania pisma. Wniósł również o przeliczenie salda kredytu z pominięciem wskazanych, abuzywnych postanowień i przesłanie aktualnego harmonogramu spłaty. Pismo zostało doręczone do banku w dniu 13 marca 2018 roku. W odpowiedzi Bank podał, że nie podziela stawianych przez [OSOBA] zarzutów odnośnie do niedozwolonego charakteru postanowień umowy i odmówił spełnienia żądań zawartych w reklamacji.

        W toku postępowania doszło do przekształceń po stronie pozwanej i przejęcia części przedsiębiorstwa Raiffeisen Bank Polska S.A. przez Raiffeisen Bank International AG (Spółka Akcyjna) z siedzibą w [OSOBA]).

       Wysokość nadpłaty spłat rat kapitałowo-odsetkowych, powstałej w okresie od dnia lipca 2008 roku do stycznia 2018 roku przy założeniu, że umowa o kredyt hipoteczny nr 200805HL004223901853 z dnia 26 maja 2008 roku nie zawiera mechanizmu indeksacji, a także przy przeliczeniu wpłat dokonywanych przez [OSOBA] w walucie CHF na PLN według kursu średniego NBP, wynosi 40.706,69 zł.

        Odnosząc się do najdalej idącego zarzutu powoda, a mianowicie sprzeczności umowy z art. 69 ust. 1 i 2 ustawy prawo bankowe Sąd Rejonowy zważył, że analiza postanowień umowy nie daje podstaw do stwierdzenia, że jest ona sprzeczna z art. 69 ust. 1 i 2 pr. bankowego. Rozkład wzajemnych obowiązków stron zastrzeżony w umowie jest typowy dla umowy kredytowej i odpowiada wprost definicji umowy kredytu - bank zobowiązał się do oddania do dyspozycji kwoty 190.000 zł. Strony zastrzegły, że kapitał kredytu będzie podlegał waloryzacji do waluty CHF, zaś powód [OSOBA] zwaloryzowany kapitał kredytu i zapłacić odsetki. Jednocześnie motywem wprowadzenia mechanizmu waloryzacji kredytu, było wprowadzenie stopy referencyjnej LIBOR, w miejsce stopy referencyjnej właściwej dla kredytu złotowego. Dzięki temu pozyskanie kapitału kredytu było znacznie tańsze, niż przy analogicznym kredycie udzielonym w PLN. Z ekonomicznego punktu widzenia taka umowa jest odpowiednikiem kredytu w walucie obcej - przeliczenie pozwala na wyrażenie wierzytelności wynikającej z umowy kredytowej w walucie obcej, a tym samym pozwala na udzielenie kredytu oprocentowanego stopami właściwymi dla tej waluty. Podobnie jak w przypadku kredytu udzielonego i wypłaconego w CHF, kredyt indeksowany uzależnia wysokość spłaty w walucie polskiej od kursu CHF, co oznacza, że w określonej sytuacji rynkowej bank może tytułem spłaty kapitału kredytu uzyskać wyższą lub niższą kwotę (w PLN) niż wypłacona kredytobiorcy. Pogląd o dopuszczalności umowy kredytu indeksowanego przed rokiem 2011 (kiedy w ustawie Prawo bankowe określono jej postanowienia) należy uznać za ugruntowany w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. wyrok SN z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18 i powołane tam wcześniejsze orzecznictwo, a także wyrok SN z dnia 11 grudnia 2019 roku, VCSK 382/18, Lex 2771344 i powołane w jego uzasadnieniu orzecznictwo).

Zdaniem Sądu I instancji, tak ujęta umowa kredytu waloryzowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant.

      Umowa zawarta przez powoda z pozwanym [OSOBA] więc sprzeczna z obowiązującym w dacie zawarcia umowy prawem i tym samym brak jest podstaw do stwierdzenia jej nieważności z tej przyczyny. Niemniej podstawę rozstrzygnięcia Sądu I instancji stanowiła ocena, że umowa kredytu indeksowanego, łącząca strony, jest nieważna ze względu na abuzywność i w rezultacie brak związania powoda [OSOBA], co wiązało się z podniesionym przez powoda [OSOBA] informacyjnego w zakresie związanego z umową ryzyka kursowego i ekonomicznych skutków zawartej umowy o kredyt.

     Powód w uzasadnieniu pozwu podniósł, że postanowienia odsyłające do kursów kupna waluty obcej ustalanych przez bank są jednostronnie ukształtowane przez bank, a następnie narzucone we wzorcu umowy kredytu. Na podstawie tych postanowień bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości salda kredytu, jak i wysokości rat kredytu. Dotyczyło to zarówno uruchomienia kredytu, jak i jego późniejszej spłaty. Prawo banku do ustalania kursu waluty w świetle umowy nie doznawało żadnego formalnego ograniczenia. Tym sposobem bank zdaniem powoda [OSOBA] możliwość uzyskania znaczących korzyści finansowych stanowiących da powoda [OSOBA], których oszacowanie nie było możliwe. Powód [OSOBA] zakwestionował sam mechanizm waloryzacji zawarty w umowie. Twierdzenie o abuzywności waloryzacji oparł zasadniczo na zarzucie jednostronnego regulowania wysokości zobowiązań powoda i braku możliwości oszacowania dodatkowego kosztu kredytu związanego z nieograniczonym niczym uprawnieniem pozwanego do określania kursów na potrzeby wypłaty i spłaty kredytu. Pełnomocnik powoda [OSOBA] na gruncie umowy wymienionych wyżej klauzuli przeliczeniowej i klauzuli ryzyka, wiążąc zarzut przerzucenia ryzyka kursowego w całości na kredytobiorcę z zarzutem abuzywności klauzuli przeliczeniowej.

     Sąd Rejonowy dokonując analizy sprawy, a także umowy łączącej strony i procesu oferowania, a następnie zawierania umowy, zbadał również klauzulę waloryzacyjną pod kątem związanego z nią ryzyka kursowego i dopełnienia przez bank obowiązków informacyjnych względem konsumenta, któremu zaoferowano zaciągnięcie kredytu indeksowanego do waluty obcej. Sąd Rejonowy dokonał kontroli postanowień wzorca przez pryzmat art. 3851 § 1 k.c. Zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Przepis ten stanowi implementację postanowień Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Zgodnie z art. 3 ust. 1 i 2 warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Jeśli sprzedawca lub dostawca twierdzi, że standardowe warunki umowne zostały wynegocjowane indywidualnie, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na nim. Natomiast stosownie do art. 4 ust. 1 i 2 dyrektywy, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w momencie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawarciem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta iest zależna. Ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Jak stanowi art. 5 dyrektywy, w przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawianych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem.

       Wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy, [OSOBA] stanowią, że na mocy prawa   krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

W sprawie niniejszej mamy do czynienia z incydentalną kontrolą wzorca umownego, w ramach której sąd rozpoznaje zarzut abuzywności w indywidualnym układzie faktycznym, a nie w sposób abstrakcyjny i mechaniczny (por. wyrok SN z dnia 23 października 2013 roku, IV CSK 142/13, Legalis 739733) .

       W orzecznictwie przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli nie można racjonalnie spodziewać się, iż konsument przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, należało wziąć głównie pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które w braku odmiennej umowy, wynikałoby z przepisów prawa, w tym mających charakter dyspozytywny (por. uzasadnienie uchwały SN 7 z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. m.in. wyroki SN z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05). W tym znaczeniu istotne jest także zachowanie transparentności i jasności postanowień umowy, jak również równowagi kontraktowej stron.

       Między stronami poza sporem było, iż powód [OSOBA]. Nie było również wątpliwości, że kwestionowane postanowienia umowy i regulaminu nie były indywidualnie uzgodnione między stronami. Sama treść umowy kredytowej i regulaminy została ustalona przez bank. Ciężar wykazania, iż treść w/w klauzuli była indywidualnie uzgodniona z powodami [OSOBA] pozwanej, jako wywodzącej z tego twierdzenia skutki prawne (art. 3851 § 4 k.c.). Stronie pozwanej w tym zakresie nie udało się skutecznie przeprowadzić żadnego dowodu, z którego wynikałoby, że treść umowy w zakresie §2 ust. 1 zd. drugie umowy oraz §7 ust. 4 oraz §9 ust. 2 pkt 1 i 2 Regulaminu była indywidualnie uzgodniona przez strony. Należy natomiast podkreślić, że sam fakt wyboru jednego spośród gotowych wzorców umów kredytowych nie stanowi jeszcze o możliwości przyjęcia, iż sposób ustalania kursu był indywidualnie negocjowany (na gruncie oceny abuzywności wzorca, należy odróżnić świadomość strony zawarcia w umowie określonego postanowienia, od samej możliwości negocjowania jego treści).

      Odnośnie klauzul przeliczeniowych w ocenie Sądu I instancji, nie dotyczy ona głównych świadczeń stron. Zapisy §7 ust. 4 oraz §9 ust. 2 pkt 1 i 2 Regulaminu odnoszą się bezpośrednio do samych elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu tj. do oddania i zwrotu podstawowej sumy kredytowej, a kształtują jedynie dodatkowy, zawarty we wzorcu umownym, mechanizm wypłaty i spłaty kredytu, tj. sposobu określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych.

        Sąd Rejonowy zważył, iż klauzule przeliczeniowe odwołujące się w zakresie ustalonego kursu do Tabel kursowych banku są abuzywne.

       Jeżeli chodzi o moment na jaki dokonuje się oceny postanowień wzorca umownego pod kątem jego abuzywności, to niewątpliwie jest to moment zawarcia umowy (tak uchwała SN 7 z dnia 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17). Niemniej jednak analiza uzasadnienia uchwały wskazuje, że etap wykonywania umowy przez strony nie jest pozbawiony znaczenia.

      Sąd Rejonowy nie podzielił poglądu pełnomocnika powoda o abuzywności postanowień zawartych w §4 ust. 1 Regulaminu. Samo zastrzeżenie, że kredyt, również indeksowany udzielany jest w złotych nie narusza w sposób rażący interesów konsumenta i nie jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. Tak samo, jak i zastrzeżenie, że wnioskując o kredyt indeksowany kredytobiorca powinien wskazać kwotę kredytu wyrażoną w złotych. Taki zapis regulaminu związany był z  ustalonym mechanizmem waloryzacji, który zdaniem Sądu jest co do zasady dopuszczalny. Wynikał również z tego, co było w dacie zawierania umowy dla jej stron oczywiste, że kredytobiorca zaciągając kredyt indeksowany zainteresowany był uzyskaniem środków w polskich złotych potrzebnych do zapłaty ceny nieruchomości, której zakup miał skredytować. Podanie kwoty kredytu w złotówkach służyło ustaleniu wysokości kapitału, jaki jest potrzebny kredytobiorcy do sfinansowania zakupu, a także przeliczeniu kwoty kapitału na walutę waloryzacji. Wobec stwierdzonej przez Sąd dopuszczalności tak ukształtowanego mechanizmu waloryzacji nie było podstaw, aby zakwestionować jako niedozwolone postanowienie zawarte w §4 ust. 1 Regulaminu.

        Sąd I instancji wywiódł, że w niniejszej sprawie zostały spełnione analizowane przesłanki abuzywności postanowień dotyczących klauzuli przeliczeniowej - § 7 ust. 4 i 9 ust. 2 Regulaminu, w postaci kształtowania praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażącego naruszenia jego interesu. Analizowane postanowienie umowne naruszają nie tylko dobre obyczaje, lecz także rażąco naruszają interes kredytobiorcy. Niemniej w ocenie Sądu samo uznanie klauzuli przeliczeniowej za abuzywną nie prowadzi do nieważności umowy. Zapisy §7 ust. 4 oraz §9 ust. 2 pkt 1 i 2 Regulaminu odnoszą się bezpośrednio do samych elementów przedmiotowo istotnych umowy kredytu tj. do oddania i zwrotu podstawowej sumy kredytowej, a kształtują jedynie dodatkowy, zawarty we wzorcu umownym, mechanizm wypłaty i spłaty kredytu, tj. sposobu określania rynkowej wartości wydanej i wykorzystywanej sumy kredytu w złotych w relacji do walut obcych.

        Klauzula waloryzacyjna została wprost zakwestionowana przez powoda. Powód [OSOBA] w postaci nieważności umowy, w razie uznania, że klauzula waloryzacyjna jest abuzywna i określa główne świadczenia stron.

       Dowody zgromadzone w sprawie i ich ocena zdaniem Sądu I instancji uzasadniają stanowisko, że powodowi na etapie prezentowania oferty kredytu indeksowanego, nie przekazano wystarczającej, właściwej, sformułowanej w sposób jasny i transparentny informacji na temat potencjalnych skutków zawarcia umowy kredytu waloryzowanego kursem innej waluty, w tym wypadku kursem franka szwajcarskiego. Powód [OSOBA] w PLN. Ze względu na wykonywany zawód, a także stopień doświadczenia na rynku finansowym z produktami kredytowymi -należał do grona klientów przeciętnie zorientowanych. Taka wiedza, nawet jeśli obejmuje świadomość wahań kursu waluty obcej, nie wystarcza zdaniem Sądu do przyjęcia, że skutki zastosowania waloryzacji kwoty kredytu wyrażonej w polskich złotych, dla jego interesu umownego, polegającego na zwrocie równowartości sumy franków szwajcarskich w polskich złotych na przestrzeni 40-letniego okresu kredytowania, były dla niego w pełni jasne i uświadomione. Ocena taka jest tym bardziej uzasadniona, że jak wynika z zeznań powoda [OSOBA] powoda, że zastosowanie indeksacji i wyrażenie rat w walucie CHF będzie związane z przeliczeniem kapitału kredytu wyrażonego w umowie w złotówkach na franki szwajcarskie. Powód [OSOBA] w przekonaniu, że ewentualne wahania kursu CHF będą miały wpływ na wysokość poszczególnych rat, a nie na wartość jego zobowiązania w walucie PLN wobec banku. Powyższe prowadziło do wniosku, że powodowi nie został w żadnym momencie wyjaśniony mechanizm i pojęcie indeksacji, zaś definicja kredytu indeksowanego zawarta w regulaminie jest krótka, lakoniczna i de facto nic z niej nie wynika. Jak wynikało z zeznań powoda, doradca przedstawiając ofertę kredytową nie wywoływał w powodzie żadnych wątpliwości ani krytycznego stosunku do prezentowanej umowy i zastosowanego mechanizmu indeksacji. Z okoliczności sprawy wynika, że powodowi nie wyjaśniono, że w prezentowanej umowie występuje ryzyko walutowe, że ryzyko to jest w istocie nieograniczone. Nie zwrócono uwagi powoda [OSOBA], że indeksacja kredytu w 40-letniej perspektywie czasowej może nieść dla niego zagrożenie w postaci niczym nieograniczonego ryzyka kursowego. Nie wyjaśniono powodowi jaki wpływ na jego zobowiązanie wobec banku nie tylko w zakresie raty, ale również salda kredytu, ma wahanie kursu franka szwajcarskiego. W rezultacie powoda [OSOBA], że wartość pozostałego do spłaty kredytu w PLN może rosnąć zamiast maleć w razie wzrostu kursu franka szwajcarskiego. Z powodem [OSOBA] wahań kursu franka, a także nie uświadomiono mu, że kurs ten może wzrosnąć istotnie, co będzie miało istotne przełożenie na wysokość jej zobowiązania.

Zdaniem Sądu Rejonowego w warunkach oferowania powodowi kredytu indeksowanego konieczną była ze strony banku informacja wskazująca na istniejące dla konsumenta ryzyko związane z zaciągnięciem kredytu z wykorzystaniem instrumentu waloryzacji oraz przedstawienie zakresu tego ryzyka i na czym ono polega - nie tylko w odniesieniu do wysokości (zmiany) raty kredytu w związku ze zmianą wartości kursu franka szwajcarskiego, lecz także w odniesieniu do salda kredytu. Zasadniczą dla konsumenta była informacja, że w związku ze zmianą kursu franka zmieni się też wartość zobowiązania powoda [OSOBA], która będzie miała przełożenie przykładowo na realną możliwość sprzedaży mieszkania w trakcie trwania umowy kredytu i może dojść do sytuacji, w której cena sprzedaży nie pokryje wartości zaciągniętego kredytu w pin, w związku ze znacznym wzrostem kursu franka szwajcarskiego. Informacja ta powinna być wyrażona i sformułowana prostym i jasnym językiem, a nie zamykać się w jednozdaniowym, suchym oświadczeniu. Zdaniem Sądu oświadczenie takie może i byłoby wystarczające, gdyby istotnie informacja uzyskana od doradcy była pełna i w pełni zrozumiała dla powoda. Dopiero taka informacja sprawiałaby, że postanowienie umowy dotyczące waloryzacji można uznać za przejrzyste, a zgodę konsumenta na związanie się nim udzieloną w warunkach możliwie pełnego poinformowania o ryzyku związanym z jego treścią. Ustalenia w sprawie wskazują, że informacji takiej zabrakło. Oświadczenie złożone przez powoda, na etapie składania wniosku kredytowego, na które powoływał się pozwany, odnosiło się do rezultatu procesu informacyjnego, a nie do treści przekazywanych informacji. Ponadto złożone wraz z odpowiedzią na pozew oświadczenia kredytobiorcy związane zawarciem umowy o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty, obcej mają charakter blankietowy i nie niesie z sobą właściwie żadnych informacji o możliwym ryzyku wzrostu kursu waluty obcej, wykraczającymi poza poziom powszechnie znanych ogólnych informacji. Należy podkreślić, w kontekście zeznań powoda, że sama informacja o wpływie kursu franka na wysokość poszczególnej raty, nie prowadzi przeciętnie zorientowanego konsumenta do refleksji o wpływie zmiany raty (jej wzrostu) na wartość całego zobowiązania wyrażonego w CHF, a podlegającego zwrotowi po przeliczeniu na PLN. Ta, kluczowa informacja, obrazująca konsumentom skalę zagrożenia związanego z ryzykiem zmiany wartości waluty w okresie trwania umowy - ryzyka istotnej zmiany wartości zaciągniętego zobowiązania w walucie dochodu - nie została kredytobiorcy przedstawiona. Informację tę należy uznać za istotną dla uświadomionego wyboru rozwiązań z oferty pozwanego. Takich informacji powinien udzielić doradca kredytowy na etapie prezentowania oferty kredytowej. Sugestie Banku sprowadzające się do stwierdzenia, że to na konsumencie spoczywa ciężar dopytania o wszelkie niezrozumiałe dla konsumenta kwestie związane z umową jest nie tylko niezasadne ale wzbudza obawy o poziom obsługi oferowanej klientom banku. To bank jest profesjonalistą i to bank świadczy usługi na rzecz konsumentów, za które otrzymuje stosowne wynagrodzenie. Zrozumiałą dla Sądu jest okoliczność, że bank działa z chęcią osiągnięcia zysku, jednakże prawidłowy proces oferowania produktu banku zakłada pełną i jasna informację na temat jego cech i związanych z produktem ryzyk. Nie można wymagać od konsumenta aby zakładał, że wiadomości udzielane mu przez doradcę są nieprawdziwe bądź weryfikował przedstawianą mu umowę pod kątem prawnym. To nie konsument ma zabiegać o informację, lecz to bank ma udzielić pełnej, jasnej, transparentnej informacji, tak aby oświadczenie woli konsumenta o związaniu konsumenta określoną umową zostało wyrażone w stanie pełnego zrozumienia w zakresie treści zobowiązania jak i jego skutków. Tymczasem ustalenia w sprawie wskazują, że kredyt był przedstawiany jako konstrukcja bezpieczna, niezwiązana z ryzykiem.

        Mając na uwadze znaczenie klauzuli waloryzacyjnej w strukturze umowy - determinującej rzeczywistą wartość świadczenia kredytobiorcy, brak wskazanych powyżej informacji, należy utożsamiać - w zakresie właśnie klauzuli waloryzacyjnej, z ukształtowaniem praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, prowadzący do rażącego naruszenia ich interesów. W realiach sprawy powód, działając w dobrej wierze i w zaufaniu do konstrukcji umownej wypracowanej w całości przez bank, przyjął na siebie zobowiązanie obciążone znacznym i niczym nieograniczonym ryzykiem. Podkreślić trzeba, że w dacie zawierania umowy powód [OSOBA], jaka będzie ostateczna wartość spłacanego przez niego w PLN kredytu, a także nie miał wiedzy, czy w ogóle posiada zdolność do dokonania takiej spłaty. Co istotne na ocenę tą nie ma żadnego wpływu fakt, że ryzyko to w istocie się ziściło. W rezultacie, wprowadzenie do umowy postanowienia kształtującego główny jej przedmiot, bez należytego uświadomienia konsumentów, co do skutków tego postanowienia dla zakresu ich obowiązków wynikających z umowy, prowadzącego do braku przejrzystości umowy, równoznacznego z niejednoznacznością jej treści, stanowi samoistnie o niedozwolonym charakterze tego postanowienia, sankcją dla którego jest uznanie go za bezskuteczne wobec kredytobiorcy.

        Na ocenę tę nie mogły wpłynąć argumenty pozwanego dotyczące swobodnego wyboru wariantu umowy przez powoda. Swobodnym może być wybór dokonany w warunkach pełnej informacji o znaczeniu danego postanowienia dla interesów konsumenta. Powyżej przedstawione rozumienie przesłanki jednoznaczności i zrozumiałości postanowień umowy znosi zaś swobodę wyboru konsumenta, która przecież nie jest jeszcze równoznaczna z indywidualnym uzgodnieniem treści postanowienia.

      Ustalona przez Sąd Rejonowy bezskuteczność, prowadziła do niemożności wykonywania umowy, pozbawionej postanowienia dotyczącego głównego jej przedmiotu. Powód w toku postępowania powoływał się na tę sankcję, będąc świadomym tego, że z jej zastosowaniem może wiązać się skutek w postaci nieważności całej umowy, który akceptował.

      Rozważając możliwość utrzymania umowy, realizowany przez prawodawcę unijnego w dyrektywie 93/13/EWG cel nie polega na wyeliminowaniu z obrotu wszystkich zawierających nieuczciwe warunki umów, lecz na przywróceniu równowagi między stronami umowy, co do zasady przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy umowy jako całości. Przy określaniu skutków abuzywności danego postanowienia należy stosować obiektywne podejście, w ramach którego sytuacja jednej ze stron umowy, w niniejszym przypadku konsumenta, nie może zostać uznana za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie tej umowy. W rezultacie decydującego znaczenia nie może mieć wyłącznie okoliczność, że unieważnienie umowy w całości byłoby ewentualnie bardziej korzystne dla konsumenta. 2 uwagi na jedynie częściową i minimalną harmonizację dokonaną dyrektywą 93/13/EWG nie stoi ona na przeszkodzie temu, aby państwo członkowskie ustanowiło, z poszanowaniem prawa Unii, przepisy krajowe pozwalające na stwierdzenie nieważności całości umowy między przedsiębiorcą a konsumentem zawierającej jeden lub więcej nieuczciwych warunków, jeśli takie rozwiązanie zapewnia konsumentowi lepszą ochronę (por. uwagi 32 - 35 wyroku TSUE z dnia 15 marca 2012 r., C-453/10) Ustawodawca polski nie przewidział szczególnej sankcji w odniesieniu do sytuacji, w której niedozwolony charakter mają postanowienia główne umowy (określające główne świadczenia). Zgodnie z art. 3851 § 2 k.c. wzorcowo strony winny być związane umową w pozostałym zakresie. Przepis ten jednak zakłada, że ów pozostały zakres wystarczy dla określenia praw i obowiązków stron. Jeżeli niedozwolone okazało się postanowienie określające konieczny element stosunku prawnego, wówczas ze względu na brak minimalnego konsensu umowa będzie musiała zostać w całości uznana za nieskuteczną. Wykładnia ta pozostaje w zgodzie z art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG, który stanowi wprawdzie, że klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części wiąże strony, jednakże z dodatkowym zastrzeżeniem: jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Uniknięcie tego skutku może nastąpić jedynie w drodze złożenia przez konsumenta oświadczenia o woli związania się postanowieniem zawierającym nieuczciwy warunek (zob. powołane wyżej wyroku C-472/11; C - 260/18). W sprawie oświadczenie takie nie zostało złożone a powód [OSOBA] o uwzględnienie powództwa w oparciu o nieważność umowy kredytu.

         Zdaniem Sądu Rejonowego nie jest możliwe utrzymanie wiążącej strony umowy z wyeliminowaniem w całości waloryzacji, co doprowadziłoby do przekształcenia kredytu złotowego indeksowanego do waluty CHF w kredyt nieindeksowany, złotowy, oprocentowany stawką LIBOR. W konsekwencji należało uznać, że umowa kredytu jest nieważna w związku ze zbiegiem dwóch norm - art. 3851 § 1 k.c. i art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego.

      Na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa [OSOBA], że powód [OSOBA] w dalszym ciągu dłużnikiem Banku. W tym zakresie zdaniem Sądu wystarczające będzie odwołanie się do najnowszego stanowiska Sądu Najwyższego, zgodnie z którym stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (uchwała SN z dnia 16 lutego 20121 roku, III CZP 11/20, Lex 3120579, uchwała SN z dnia 7 maja 2021 roku, III CZP 6/21, Lex 3170921). Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego, a w niniejszej sprawie nie zostały zgłoszone argumenty, które mogłyby je podważać, w konsekwencji zdaniem Sądu kwestia ta nie wymaga szerszego wywodu.

        Sąd I instancji uznał, że żądanie pozwu zasługuje na uwzględnienie w związku z przesłankowo stwierdzoną nieważnością umowy kredytu.

        Kwestionując roszczenie powoda [OSOBA] sprowadzające się do stwierdzenia, że zawarcie aneksu przez strony umożliwiającego spłatę kredytu bezpośrednio w walucie waloryzacji, wyłączało abuzywność kwestionowanych klauzul, tak samo jak wprowadzenie ustawy antyspreadowej. Odnosząc się do tych zarzutów należy wskazać, że wprowadzenie ustawy antyspreadowej miało na celu ochronę interesów konsumentów naruszonych niejednoznacznymi klauzulami przeliczeniowymi. Tymczasem zanalizowana wyżej wadliwość umowy dotyczyła postanowień odnoszących się do samej istoty umowy o kredyt waloryzowany - postanowienia dotyczącego normy waloryzacyjnej. Ustawa nie sanowała wadliwości skutków jej wprowadzenia do umowy, wynikających z braku należytej informacji, tj. z okoliczności jej zawarcia. Trudno zresztą o normę generalnie sanującą ten typ wadliwości postanowień umowy, który, odnosi się jednak do okoliczności towarzyszących zawieraniu poszczególnych umów. W konsekwencji wykonanie przez strony uprawnień i obowiązków wynikających z tej ustawy w postaci zawarcia aneksu w dniu 28 listopada 2011 roku również nie mogło prowadzić do: z jednej strony usunięcia skutków abuzywności w rozumieniu wyżej przyjętym, z drugiej zaś do przyjęcia, że kredytobiorca wyraził tym razem swobodną, świadomą zgodę na stosowanie wobec niej klauzuli abuzywnej, ze skutkiem zrzeczenia się uprawnienia do korzystania z zarzutu niedozwolonego charakteru tej klauzuli ex tunc. Postanowienia Aneksu nie zostały indywidualnie uzgodnione między stronami. Nie zostało przez stronę pozwaną wykazane, aby przy podpisywaniu Aneksu zachowano standard informacyjny, o jakim była mowa wyżej. Okoliczności sprawy wskazują, że celem zawarcia aneksu było zmniejszenie kosztów kredytu i uzyskanie uprawnienia do pozyskania waluty waloryzacji u innych podmiotów po niższej cenie. W momencie podpisywania aneksu nie było mowy o tym, że postanowienia umowy i Regulaminu są abuzywne, a powód [OSOBA] zgodę na zastąpienie wadliwych postanowień tymi z aneksu od daty zawarcia umowy. Należało podkreślić, że nawet z dwustronnej zmiany wzorca na korzyść, ale nieuzgodnionej indywidualnie z konsumentem nie można wywodzić, że konsument akceptuje następczo mechanizm indeksacji i stosowanie przez drugą stronę umowy niedozwolonych postanowień umownych. Szeroko tego rodzaju sytuację omówił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 20 czerwca 2018 roku (SN 7 III CZP 29/17), gdzie wskazano, że skutku w postaci sanowania niedozwolonego postanowienia umownego nie może osiągnąć jednostronna czynność prawna przedsiębiorcy, np.: dokonana na podstawie art. 3841  k.c., albo umowa, na które] istotną treść konsument nie wywarł rzeczywistego wpływu. Ponadto zgoda konsumenta musi być jednoznacznie, wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwego postanowienia. Wyrażenie zgody na zmianę umowy poprzez wyeliminowanie niedozwolonego postanowienia (zastąpienie go innym, uzupełnienie itp.) - choćby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona - nie może być traktowane samo przez się jako wyraz wolu sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc. Sytuacja taka zdecydowanie nie miała miejsca w odniesieniu do powoda. Nie mogło również dojść do odnowienia zobowiązania w rozumieniu art. 506 k.c., tym bardziej, że bank nie powołał żadnych okoliczności zwalczających domniemanie braku odnowienia (art. 506 § 2 k.c.). Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości natomiast, jakkolwiek dopuszcza możliwość zawarcia umowy sanującej pierwotną abuzywność jej postanowienia, czyni to jednak pod pewnymi warunkami. Wskazuje się w nim, że konsument może odstąpić od powoływania się na nieuczciwy charakter warunku w ramach umowy odnowienia zobowiązania, w drodze której konsument odstępuje od dochodzenia roszczeń będących konsekwencją stwierdzenia nieuczciwego charakteru tego warunku, z zastrzeżeniem że odstąpienie to się jest oparte na dobrowolnej i świadomej zgodzie. Zrzeczenie się przez konsumenta powołania na nieważność nieuczciwego warunku może być brane pod uwagę tylko wtedy, gdy w chwili tego odstąpienia konsument ten był świadomy niewiążącego charakteru tego warunku i wynikających z niego konsekwencji. Jedynie w takiej sytuacji można uznać, że zawarcie przez konsumenta umowy odnowienia takiego warunku umownego wynika z dobrowolnej i świadomej zgody, przy poszanowaniu wymogów przewidzianych w art. 3 dyrektywy 93/13, czego zbadanie należy do sądu krajowego (tak Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 9 lipca 2020 r., C - 452/18, ostatnio w wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 roku, C-19/20). Nie zostało przez pozwanego w toku postępowania wykazane, że warunki powyższe zostały spełnione.

      Sądu I instancji wywiódł, że powód [OSOBA] samodzielnego dochodzenia zwrotu wpłaconych tytułem spłaty rat kapitałowo-odsetkowych świadczeń, choć w umowie kredytu występuje dwóch kredytobiorców. Nie może budzić wątpliwości, że legitymowanym czynnie do żądania nienależnego świadczenia jest jedynie ten kto świadczył. W niniejszej sprawie poza sporem było, że kredyt był spłacany wyłącznie przez [OSOBA]. Z materiału dowodowego nie wynikało aby [OSOBA] uiścił jakąkolwiek ratę w okresie objętym pozwem. Był on jedynie współdłużnikiem, który został przybrany do umowy kredytu w celu zwiększenia zdolności kredytowej powoda, który za uzyskane środki chciał kupić swoje własne mieszkanie. Jednocześnie zgłoszone w pozwie żądanie dotyczyło zwrotu wpłaconych środków, nie ustalenia nieważności umowy. Pomiędzy kredytobiorcami w tym wypadku nie zachodziło jakiekolwiek współuczestnictwo.

        Pozwany [OSOBA] roszczenia. Pozew został złożony w dniu 25 kwietnia 2018 roku, zaś żądanie objęte pozwem dotyczyło rat kredytu uiszczonych od lipca 2008 roku do 11 stycznia 2018 roku, a więc w okresie krótszym niż upływ 10 lat od chwili wniesienia pozwu. Do przedawnienia roszczeń powoda [OSOBA]. 

         Orzeczenie o odsetkach zapadło na podstawie art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Powód [OSOBA] z dnia 12 marca 2018 roku wezwał pozwanego do dobrowolnej zapłaty na jego rzecz kwoty 11.357,14 zł oraz 17.756,01 CHF. W wezwaniu wskazano, że żądane kwoty stanowią nienależne świadczenie spełnione przez powoda [OSOBA]. W wezwaniu wyznaczono termin 3 dni. Pozwany [OSOBA] w dniu 13 marca 2018 roku. Za zasadne należało więc uznać żądanie powódki zasadzenia odsetek od dnia 28 marca 2018 roku, a w przypadku kwoty, o której rozszerzono żądanie pozwu od dnia 14 czerwca 2021 roku, tj, od dnia zajęcia przez pozwanego stanowiska w przedmiocie zmodyfikowanego powództwa. Sąd doręczając odpis pisma powoda z dnia 19 marca 2021 roku zakreślił pozwanemu termin 14 dni na zajęcie stanowiska. Wydaje się, że żądanie zapłaty w zakresie rozszerzonego powództwa [OSOBA] wraz z upływem terminu, w jakim pozwany [OSOBA] co do dalszego żądania zapłaty.

      Rozstrzygnięcie o kosztach zapadło na podstawie art. 98 § 1 i 2 k.p.c.

      Apelację od powyższego rozstrzygnięcia wywiódł pozwany, zaskarżając wyrok w całości, wniósł o jego o zmianę poprzez oddalenie powództwa [OSOBA] powoda [OSOBA] kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, ewentualnie jego uchylenie  i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania , zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego.

Orzeczeniu zarzucił naruszenie: art. 195 § 1 k.p.c. w zw. z art. 72 § 1 pkt. 1 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c., art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c., art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich,  art. 3851 §1 zd. 2 k.c., art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 56 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i motywem dwudziestym pierwszym Dyrektywy Rady 93/13/EWG, art. 4 ustawy o zmianie ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego i art. 75b Prawa bankowego, art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c., art. 411 pkt. 2 i 4 k.c., art. 481§ 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c.

         Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

         Apelacja podlegała oddaleniu albowiem argumentacja w niej zawarta nie mogła doprowadzić do uwzględnienia wniesionego środka zaskarżenia.

          Sąd II instancji przyjął za własne poczynione przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne stwierdzając, że znajdują umocowanie w prawidłowo ocenionym materiale dowodowym, jak również podzielił wnioski sądu meriti, jako wywiedzione z tych ustaleń w sposób logiczny, przy prawidłowym uwzględnieniu porządku prawnego.

    Zarzut naruszenia art. 195 § 1 k.p.c. w zw. z art. 72 § 1 pkt. 1 k.p.c.  nie znalazł w sprawie uzasadnienia. Sąd Okręgowy podzielił argumentację w tej mierze poczynioną przez Sąd I instancji, albowiem przedmiotowy proces dotyczył zapłaty z tytułu nienależnego świadczenia. Zapłaty żądanych kwot w PLN i w CHF, które przez wskazany w pozwie okres spłaty uiszczał na rzecz kredytodawcy jedynie powód. Zatem środki finansowe na poczet tej spłaty pochodziły z majątku powoda, nie zaś drugiego kredytobiorcy, stąd żądanie zapłaty wywiedzione li tylko przez [OSOBA] zasadnie zostało uwzględnione w tej konfiguracji stron procesu. Nie stwierdzono więc przy takim przedmiocie sprawy aby łączny udział obu kredytobiorców tj. [OSOBA] i [OSOBA] w przedmiotowej sprawie był konieczny.

         Wbrew twierdzeniom apelacji za bezpodstawny należało uznać zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., albowiem zdaniem sądu II instancji ocena materiału dowodowego została przez Sąd Rejonowy przeprowadzona w sposób wnikliwy, niewątpliwie bez przekroczenia granic zakreślonych treścią powyżej powołanej normy prawnej, a w związku z tym, wbrew twierdzeniom skarżącej nie doszło do naruszenia tego przepisu.

Przepis art. 233 § 1 k.p.c. reguluje kwestię oceny wiarygodności i mocy dowodowej przeprowadzonych w sprawie dowodów, czy wyprowadzonych z materiału dowodowego wniosków. Postawienie tego zarzutu wymagało wykazania przez skarżącego naruszenia przez sąd konkretnych zasad lub przepisów przy ocenie określonych dowodów (por. z wyrokami Sądu Najwyższego: z dnia 16 grudnia 2005 r., III CK 314/05, LEX nr 172176; z dnia 13 października 2004 r., III CK 245/04, LEX nr 174185). Takiego charakteru nie mają twierdzenia  apelacji dotyczące tego zarzutu. Z materiału dowodowego sprawy tj. umowy, Regulaminu, oświadczeń kredytobiorców złożonych przed zawarciem umowy i w trakcie jej zawarcia, wynika, że strony nie uzgodniły zasad ustalania kursów w tabelach kursowych banku, nie uzgodniły kryteriów ustalania przez pozwanego kursu sprzedaży CHF dla spłaty rat kredytu. Bank w istocie uprawniony był do jednostronnego ustalania kursu waluty, nie przewidziano bowiem mechanizmu ograniczeń dla kredytodawcy w ustalaniu wysokości kursu waluty, jego korelacji z jakimikolwiek wskaźnikami. Nie sposób zatem negować oceny Sądu Rejonowego w aspekcie słusznie postawionego wniosku, iż negowane postanowienia umowne nie zostały z kredytobiorcami indywidualnie uzgodnione.

         Nie można zatem zanegować argumentacji Sądu I instancji, co do ustalenia, że kwestionowane przez powoda [OSOBA] zostały z nim i drugim kredytobiorcą indywidualnie uzgodnione w relacji umownej stron. Prawa i obowiązki stron wynikały z umowy, która jak zasadnie ocenił i wywiódł Sąd Rejonowy, stanowiła wzorzec umowny wygenerowany przez stronę pozwaną. Kredytobiorcy nie mieli wpływu na ich treść, nie mogli też ich negocjować. Zwłaszcza, że aby czynić pertraktacje, konieczna jest pełna wiedza co do mechanizmów tworzących negowane postanowienia umowne. W ocenie Sądu II instancji nie stanowi o indywidualnym uzgodnieniu warunków umowy, możliwość wyboru rodzaju kredytu, jego waluty, ani sformułowanie swoich oczekiwań co do kredytu we wniosku o jego udzielenie. Wnioskowane bowiem priorytety kredytobiorców stanowiły życzenia skierowane wobec kredytodawcy, nie zaś proces ustaleń co do istotnych warunków umownych, przeprowadzony między stronami i doprowadzający do konsensusu zależnego od obu stron umowy. Zapisy umowy będące przedmiotem prawidłowej analizy Sądu I instancji w sprawie, nie były przedmiotem indywidualnego uzgodnienia. Okoliczność podnoszonych przez stronę bierną procesu negocjacji, indywidualnego uzgodnienia w aspekcie kwestionowanych postanowień umownych, nie została skutecznie wykazana przez pozwaną, w rozumieniu art. 3851 § 4 k.c. Kredytobiorcy więc nie mieli rzeczywistego wpływu na kwestionowane zapisy w istocie stanowiące typowo stosowaną przez pozwaną formułę.

  Wbrew argumentacji pozwanego, Sąd I instancji uwzględnił przy ocenie materiału dowodowego sprawy, iż powód [OSOBA] z umową, Regulaminem, kwestią ryzyka kursowego. Wywiódł jednak uchybienia stojące po stronie kredytodawcy, które statuowały o dokonaniu oceny materiału dowodowego sprawy pod kątem abuzywności negowanych zapisów umownych dotyczących waloryzacji. Podnieść trzeba, że powód [OSOBA] nieograniczonym ryzykiem związanym ze zmiennością kursu walut. Wprawdzie wyraził zgodę na takie ryzyko, jednakże decyzja ta nie opierała się o rzetelnie wyjaśnione dane. Zważyć bowiem trzeba, że decyzja w tej mierze winna być poprzedzona udzieleniem pełnej, wyczerpującej i jasnej informacji, z czym wiąże się ryzyko kursowe. W niniejszej sprawie kredytobiorcy co prawda złożyli oświadczenie o tym, iż w związku z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany kursem waluty obcej, zostali zapoznani przez pracownika Banku z kwestią ryzyka kursowego, że rezygnują z zaciągnięcia kredytu w złotych, oraz że są świadomi że ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku oraz na wysokość rat spłaty kredytu, jednakże przedmiotowe oświadczenie miało charakter blankietowy, gdyż z jego treści nie wynika w żaden sposób, czy i jakie konkretnie informacje zostały powodowi przedstawione. Z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie nie wynika, aby powód [OSOBA] jasną i precyzyjną informację co do historycznych kursów CHF za kilkanaście lat wstecz, czy też co do mechanizmu i kosztów kredytu indeksowanego, czy też symulacji przedstawiającej znaczny wzrost kursu CHF. Gdyby bowiem kredytujący bank zamierzał wystarczająco poinformować konsumenta o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64). Ma słuszność pozwany o tyle, że zakres informacyjny banku nie został dookreślony, co nie oznacza, że bank jako profesjonalista i silniejsza strona umowy nie powinien wyjaśnić konsumentowi jak bardzo ryzykowny dla jego płynności finansowej jest oferowany kredyt. Zważyć należało, że kredytodawca przed udzieleniem kredytu badał zdolność kredytową kredytobiorców, która mogła ulec znacznemu zachwianiu wobec ryzyk, którymi obarczono kredytobiorców.

Nie jest wiadomym na jakiej podstawie pozwany [OSOBA], że powód [OSOBA] i zajmował stanowisko doradcy kredytowego, skoro takie dane nie wynikają z materiału dowodowego sprawy. Powód [OSOBA], co wynika z dowodu z jego przesłuchania, zaś z wniosku o udzielenie kredytu wynika, że w dacie jego sporządzenia powód [OSOBA]. sprzedaży.

Rzeczywiście  strona bierna procesu w odpowiedzi na pozew, oponowała zgłoszonemu w pozwie przez powoda [OSOBA] w przedmiocie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego. Przy czym w ocenie sądu odwoławczego dowód ten, wobec żądania zapłaty nadpłaty w sytuacji odfrankowienia kredytu co do rat spłacanych w PLN, nie był zbytecznym w sprawie. Zatem zarzut naruszenia art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. w sytuacji uwzględnienia dochodzonego pozwem roszczenia należało ocenić jak nietrafny.

Odnośnie zarzutu naruszenia art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich podnieść trzeba, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach, konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Wymóg przejrzystości umowy przewidujący, że waluta obca jest walutą rozliczeniową i walutą spłaty, oraz powodujących skutek w postaci ponoszenia ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, jest spełniony tylko o tyle, o ile przedsiębiorca dostarczył konsumentowi wystarczających i dokładnych informacji pozwalających na to, aby przeciętny konsument właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny, był w stanie zrozumieć konkretne działanie przedmiotowego mechanizmu finansowego i oszacować w ten sposób, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne - potencjalnie istotne - takich warunków dla swoich zobowiązań finansowych w całym okresie obowiązywania tej umowy (por. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C 776-19). W analizowanej sprawie, postanowienia umowy nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości udzielonego kredytu po przeliczeniu do waluty obcej a także świadczeń kredytobiorcy w sposób możliwy do ustalenia w oparciu o czynniki obiektywne, niezależne od kredytodawcy. W szczególności nie wskazano precyzyjnie, na podstawie jakich kryteriów bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Na podstawie zapisów umowy, powód [OSOBA] w stanie w sposób racjonalnie uzasadniony określić wysokości własnego zobowiązania, a tym samym ocenić skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy kredytowej, a także ryzyka związanego z podpisaniem umowy. Przedmiotowa umowa w tym zakresie nie była jednoznaczna w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c., pozostając w sprzeczności z wymogiem prostoty i jasności zapisów umownych które winny spełniać kryteria umożliwiające kredytobiorcy zrozumienie w pełni zapisów umowy i oszacować konsekwencje finansowe zawartej umowy. Powyższego, jak zważono już w uzasadnieniu, nie zmienia okoliczność złożenia powołanych oświadczeń o świadomości i akceptacji  ryzyka kursowego. Sąd Okręgowy podziela wyrażony w orzecznictwie pogląd, że gdyby rzeczywiście zostało należycie wyjaśnione znaczenie zmiany kursu waluty i ponoszonego ryzyka, to racjonalny kredytobiorca nie decydowałby się na kredyt powiązany z kursem waluty obcej. Po wtóre, gdyby kredytodawca zamierzał wystarczająco poinformować konsumentów o niebezpieczeństwach wynikających z kredytu powiązanego z kursem waluty obcej, to nie proponowałby w ogóle zawierania takich umów kredytowych, zdając sobie sprawę jako profesjonalista, że umowa taka może zostać łatwo oceniona jako nieuczciwa (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64).

Sąd II instancji odnośnie zaś spreadu walutowego zważył, że do rozliczeń między stronami zastosowano kursy waluty ustalane przez kredytodawcę, które kreowały zobowiązanie kredytobiorcy w sytuacji gdy powód [OSOBA] wpływu, ani wiedzy o ich tworzeniu, co pozostawiono, bez żadnych weryfikowalnych reguł, jednej stronie umowy tj. kredytodawcy. 

 Sąd II instancji nie znalazł podstaw dla negowania rozważań Sądu Rejonowego w aspekcie art. 3851 § 1 k.c. Wbrew argumentacji strony biernej procesu, negowane postanowienia umowne mogły być przedmiotem badania w kierunku ich nieuczciwości, bowiem nie zostały sformułowane i wytłumaczone konsumentom jasnym i zrozumiałym językiem, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, co miało miejsce w realiach niniejszej sprawy.  Zważyć należało, że Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do wyroku z 4 kwietnia 2019 r. sygn. III CSK 159/17 wskazał, iż klauzule indeksacyjne zawarte w umowie, określają główne świadczenie stron. Wskazał też, że brak określenia na podstawie jakich kryteriów bank ustala kurs wymiany waluty obcej w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat prowadzi do wniosku, że postanowienia te nie zostały jednoznacznie określone, są dotknięte brakiem przejrzystości warunków umownych. Mogły więc być analizowane w kierunku uznania ich ewentualnej nieuczciwości (por. uzasadnienie w sprawie o sygn. III CSK 159/17). Zdaniem Sądu Okręgowego, brak jest podstaw dla negowania wywiedzionej przez Sąd Rejonowy abuzywności postanowień umownych dotyczących waloryzacji. Wynika to z faktu, że kredytodawca przyznał sobie uprawnienie do jednostronnego decydowania o wysokości rat kredytu indeksowanego kursem CHF. Co istotne, prawo to nie doznawało ograniczeń, w postaci obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów waluty CHF. Jednoznaczne jest stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z 29 października 2019 r. sygn. IV CSK 309/18, gdzie  uznano za abuzywne takie klauzule umowne, na podstawie których bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem CHF, które to uprawnienie nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Sąd Najwyższy uznał, że rozwiązanie to należy uznać za konsekwencję nierównomiernego rozkładu praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzącą do naruszenia interesów konsumentów, w tym przede wszystkim interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 11 grudnia 2019 r.  sygn. V CSK 382/18, w którym za niedozwolone uznał klauzule umowne określające wysokość należności obciążającej konsumenta z odwołaniem się do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów ich określania. Sąd Najwyższy wskazał na nie transparentność tego rodzaju praktyki, zaznaczając, że pozostawia ona pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza zasadę równorzędności stron. Spełnione zatem zastały przesłanki statuujące o niedozwolonych charakterze negowanych postanowień umownych. Przesłanka zaś rażącego naruszenia interesów powoda [OSOBA] z nierzetelnego postępowania kredytodawcy, gdyż sytuacja ekonomiczna kredytobiorcy została ukształtowana w sposób dla niego niekorzystny, bez zachowania należytej równowagi kontraktowej. O niedozwolonym charakterze klauzul indeksacyjnych świadczy również to, że nie zawierają w sobie żadnych ograniczeń, co do możliwego wzrostu kursu franka szwajcarskiego. W związku z tym w przypadku znacznego wzrostu kursu tej waluty w stosunku do złotego polskiego, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu kwoty nieporównywalnie większej od kwoty otrzymanego kredytu, co z oczywistych względów jest dla konsumenta niekorzystne i narusza jego interesy (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2019 r. sygn. IV CSK 309/18).

          Nie znalazł uzasadnienia zarzut naruszenia art. 56 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Wbrew twierdzeniom apelującego, zawartym w apelacji, zważyć należało, że w realiach niniejszej sprawy uznanie  klauzuli umownej za abuzywną, powoduje jej wyeliminowanie ze stosunku umownego stron jako bezskutecznej. Nie jest możliwa modyfikacja skutecznie zakwestionowanych klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowie z dnia 26 maja 2008 r. i przekształcenie jej na inną np. średniego kursu NBP. Wbrew argumentacji skarżącego brak było w dacie zawarcia umowy w prawie polskim przepisu dyspozytywnego, który pozwalałby na zastąpienie negowanych klauzul, a także zastosowanie reguł ogólnych zwyczaju, praktyki jako nie odniesionych do relacji umownej stron, bowiem stanowiłoby to o dowolności.       

Powołany w tym zarzucie art. 358 § 2 k.c. stanowi, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej. Przepis ten został uchwalony ustawą z dnia 23 października 2008 roku o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe wszedł w życie w dniu 24 stycznia 2009 roku, a zatem już po zawarciu przez strony umowy o kredyt hipoteczny. Brak jest jednocześnie innego przepisu prawa, który znalazł by zastosowanie do umowy stron zastępując postanowienia § 7 ust. 4 i 9 ust. 2 Regulaminu.

     Nie znalazł akceptacji zarzut naruszenia art. 3851 § 1 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i motywem dwudziestym pierwszym Dyrektywy Rady 93/13/EWG. Skutkiem bowiem uznania negowanych postanowień umownych za niedozwolone klauzule umowne jest ich eliminacja z umowy zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. Norma ta nie przewiduje możliwości zastąpienia wyeliminowanego zapisu umownego jakimkolwiek zapisem. W przypadku zatem stwierdzenia przez sąd krajowy nieskuteczności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentami, art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia umowy poprzez zmianę jej treści. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w umowie jak optuje apelujący, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 Dyrektywy 93/13. Skoro zatem oceniany w sprawie stosunek prawny, po eliminacji z niego klauzul abuzywnych, nie przewiduje zastosowania mechanizmu indeksacji w kształcie określonym pierwotnym brzmieniem umowy, nie jest możliwe ustalenie wysokości świadczenia podlegającego wypłacie na rzecz kredytobiorcy oraz wysokości poszczególnych rat. Skutkiem uznania za abuzywne postanowień umownych jest zatem konieczność uznania umowy za nieważną, albowiem po wyeliminowaniu negowanych postanowień umownych uznanych za niedozwolone, niemożliwym jest wykonanie umowy.

      Ocena postanowień umowy pod kątem ich abuzywności dokonywana jest na datę podpisania umowy ( por. Sąd Najwyższy w uchwale z 20 czerwca 2018 r. sygn. III CZP 29/17). Zatem ewentualne zmiany  w redakcji, sposobie wykonania kwestionowanych zapisów umownych, zmiany Regulaminu w trakcie trwania umowy pozostawały bez znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy. Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 4 kwietnia 2019r. sygn. III CSK 159/17.  W istocie bowiem nie ma znaczenia dla oceny abuzywności konkretnych postanowień okoliczność w jaki sposób umowa była przez strony wykonywana m.in. poprzez jej aneksowanie. Zatem zarzut naruszenia art. 4 ustawy o zmianie ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego i art. 75b Prawa bankowego należało ocenić jako chybiony.

              Nie doszło również do naruszenia art. 410 § 2 k.c. i art. 405 k.c. Prawidłowo jako podstawę żądań strony powodowej Sąd Rejonowy wskazał art. 410 § 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Wpłaty na poczet kredytu stanowiły nienależne świadczenia w rozumieniu art. 410 k.c. albowiem wskutek bezskutecznych niedozwolonych postanowień umownych umowa następczo jest nieważna. W świetle § 2 tego przepisu świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Zgodnie zaś z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Wobec słusznego stwierdzenia, że zawarta przez strony umowa była finalnie nieważna, Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił, że uiszczone przez powoda [OSOBA] świadczenia w rozumieniu art. 410 k.c. W świetle § 2 tego przepisu świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Zgodnie zaś z art. 405 k.c. kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten ma zgodnie z art. 410 § 1 k.c. zastosowanie do świadczenia nienależnego. Zatem zarzut apelacji naruszenia art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. musiał zostać oceniony jako chybiony.

         Sąd II instancji nie znalazł podstaw dla akceptacji zarzutu naruszenia art. 411 k.c. Z uwagi na sposób pobierania przez kredytodawcę środków tytułem rat kredytowych oraz w zakresie podniesionych twierdzeń oraz przedstawionych dowodów nie było podstaw do przyjęcia, iż zachodzą podstawy skutecznego zarzutu naruszenia z art. 411 k.c. Bank pobierał środki przy uruchomieniu kredytu jak i przy jego spłacie w oparciu o zapisy umowy, które okazały się nieważne. Trzeba też zwrócić uwagę na sytuację, w jakiej powód [OSOBA] w związku z umową, której zapisów nie rozumiał w pełnym zakresie z uwagi na niedostatek danych.

        Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Odsetki należą się wiec od dnia wymagalności. Regułą jest, że przy zobowiązaniach bezterminowych, a do takich należy zobowiązanie wynikające z bezpodstawnego wzbogacenia, przekształca się ono w terminowe z chwilą wezwania dłużnika do zapłaty zgodnie z art. 455 k.c. co wiąże wymagalność roszczenia z terminem do spełnienia świadczenia. W ocenie Sądu Okręgowego nie jest możliwym powiązanie obowiązku informacyjnego, spoczywającego na sądzie z wymagalnością roszczenia.

Podstawowym argumentem przemawiającym przeciwko tej koncepcji jest to, że sądy sprawują wymiar sprawiedliwości, a więc wyrokują w sprawach m. in. cywilnych poprzez podejmowanie konkretnych decyzji władczych o prawach i obowiązkach podmiotów indywidualnych, na podstawie norm generalnych i abstrakcyjnych, zgodnie z odpowiednimi normami proceduralnymi i normami kompetencji decyzyjnej (definicja P. Winczorka cytowana w komentarzu do Konstytucji RP pod red. M. Safjana i L. Boska, dostępnym w systemie Legalis, komentarz do art. 175 [OSOBA] sporu polega na ustaleniu stanu faktycznego i poddaniu go ocenie prawnej.         Sąd nie ma natomiast uprawnienia do kształtowania roszczeń wynikających z ocenianego stosunku prawnego. Tym samym sposób wykonywania obowiązków procesowych nałożonych na sąd nie może skutkować powstaniem roszczenia cywilnoprawnego. Wymagalność roszczenia może wynikać albo z przepisu prawa, albo z wiedzy i woli uprawnionego. Nie może być uzależniona od wiedzy prawniczej konkretnego sędziego, rozpoznającego sprawę, jego obciążenia, pracowitości, stanu zdrowia itp. Wreszcie zważyć należało, że art. 3851 § 1 k.c. stanowi wprost, że niedozwolone postanowienia umowne, jeśli spełnione są przesłanki wymienione w tym przepisie, nie wiążą konsumenta. Są więc bezskuteczne ze skutkiem ex tunc. Wszystkie te argumenty przemawiają za przyjęciem, że rezygnacja konsumenta z ochrony wynikającej z Dyrektywy 93/13/ EWG konwaliduje wadliwe postanowienie umowne. Konsekwentnie wymagalność roszczenia powoda [OSOBA] z jednoznacznym żądaniem zapłaty z powołaniem się na nieważność lub bezskuteczność umowy i upływem rozsądnego terminu do spełnienia żądania. Zatem zarzut naruszenia art. 481§ 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. nie znalazł w sprawie uzasadnienia.

      Nie został uwzględniony zarzut zatrzymania albowiem, nie ma on zastosowania w realiach niniejszej sprawy. Sąd Odwoławczy aprobuje argumentację zawartą w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 października 2021 roku, sygn. akt I ACa 155/21 z której wynika, iż zatrzymanie nie ma zastosowania do nieważnej umowy kredytu. Sąd Apelacyjny uznał, że umowa kredytu nie jest umową wzajemną. To wyklucza zastosowanie do niej art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. wprost. W ocenie powołanego Sądu Apelacyjnego, nie istnieją względy, które nakazywałyby stosować per analogiam przepisy o zarzucie zatrzymania do rozliczenia nieważnej umowy kredytu. Sytuacja prawna obu stron nieważnej umowy kredytu jest bowiem unormowana innymi przepisami. Powołany sąd podkreślił, że w zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał także swoją wierzytelność. Spełnienie obu świadczeń prowadzi do umorzenia obu długów, które nie nadają się do umorzenia przez potrącenie. Taki skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można uzyskać poprzez skorzystanie z potrącenia. W ocenie tego sądu, roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest – w ujęciu prawnym - czymś więcej niż roszczenie o zwrot świadczenia z umowy wzajemnej. Roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest także czymś więcej w ujęciu prawnym niż roszczenie kredytobiorcy o zwrot tego, co sam świadczył na podstawie nieważnej umowy. Tym, co odróżnia rozliczenia nieważnej umowy kredytu, w której roszczenia restytucyjne przysługują obu stronom od nieważnej umowy wzajemnej, jest dopuszczalność dokonania potrącenia w pierwszym przypadku przez dowolną stronę nieważnej umowy i brak takiej możliwości w drugim przypadku ze względu na różnorodzajowość świadczeń. W przypadku nieważności umowy kredytu, podlegające zwrotowi świadczenia obu stron podlegają wyłącznie na świadczeniu pieniędzy. Skoro zaś każdej ze stron służy wierzytelność pieniężna, to interes każdej z nich dostatecznie zabezpiecza potrącenie. W umowie wzajemnej natomiast wymiana dóbr zakłada różnorodzajowość przedmiotów świadczeń obu stron, co wyklucza potrącenie. Zatem brak możliwości potrącania świadczeń realizuje ustanowienie prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie. Powołany sąd stanął zatem na stanowisku, iż brak jest podstaw, aby rozciągać hipotezy norm prawnych wyrażonych w tych przepisach na okoliczności nie objęte hipotezą. Sąd II instancji w całości podziela powołane stanowisko, skoro bowiem przedmiotem roszczeń powoda i pozwanego są świadczenia pieniężne, to strona bierna procesu nie może skutecznie podnieść w sprawie zarzutu zatrzymania.

         Mając na uwadze powyższe okoliczności Sąd Okręgowy orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 385 k.p.c. Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania w instancji odwoławczej zapadło w uwzględnieniu zasady zawarowanej w art. 98 k.p.c. w zw. z art. 108 k.p.c.

 

 

 

           

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozywane banki

Prowadzimy procesy przeciwko niemal wszystkim polskim bankom, które oferowały kredyty indeksowane i denominowane do franka szwajcarskiego, w szczególności:

Raiffeisen Bank International (w tym Polbank EFG), PKO BP (w tym Nordea), Bank Pekao, Bank BPH, Santander Bank Polska (w tym Bank Zachodni WBK), Getin Noble Bank, mBank (w tym BRE Bank i MultiBank), Bank Millenium, Credit Agricole, Deutsche Bank Polska, ING Bank Śląski, BOŚ, BNP Paribas Bank Polska (w tym Fortis Bank i BGŻ), Eurobank, Santander Consumer Bank.

Siedziba Kancelarii frankowej Themi mieści się w Krakowie. Prowadzimy sprawy sądowe w Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Wrocławiu i na terenie całego kraju.