Sygn. akt XXIV C 1076/19
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
27 lipca 2023 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie XXIV Wydział Cywilny w składzie:
|
Przewodniczący: |
Sędzia SO Jacek Tyszka |
po rozpoznaniu 27 lipca 2023 r. w Warszawie na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa [OSOBA] i [OSOBA]
przeciwko Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w [OSOBA] w Polsce)
o zapłatę
- zasądza od Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w [OSOBA] w Polsce) łącznie na rzecz [OSOBA] i [OSOBA] 111 176,87 zł (sto jedenaście tysięcy sto siedemdziesiąt sześć złotych osiemdziesiąt siedem groszy) i 30 940,20 CHF (trzydzieści tysięcy dziewięćset czterdzieści franków szwajcarskich dwadzieścia centymów) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi:
- od 32 314,66 zł (trzydzieści dwa tysiące trzysta czternaście złotych sześćdziesiąt sześć groszy) od 19 grudnia 2019 roku do dnia zapłaty,
- od 78 862,21 zł (siedemdziesiąt osiem tysięcy osiemset sześćdziesiąt dwa złote dwadzieścia jeden groszy) od 6 stycznia 2022 roku do dnia zapłaty i
- od 30 940,20 CHF (trzydzieści tysięcy dziewięćset czterdzieści franków szwajcarskich dwadzieścia centymów) od 19 grudnia 2019 roku do dnia zapłaty;
- oddala powództwo w pozostałym zakresie;
- ustala, że pozwany [OSOBA] AG z siedzibą w [OSOBA] w Polsce) ponosi koszty procesu w całości, a szczegółowe ich rozliczenie pozostawia Referendarzowi sądowemu.
Sygn. akt XXIV C 1076/19
UZASADNIENIE
Pozwem z 26 września 2019 roku skierowanym przeciwko Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w [OSOBA] w Polsce) powodowie [OSOBA] i [OSOBA] wnieśli o:
- zasądzenie od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz powodów [OSOBA] i [OSOBA] łącznie kwoty 32 314,66 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 10 września 2019 roku do dnia zapłaty;
- zasądzenie od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz powodów [OSOBA] i [OSOBA] łącznie kwoty 30 940,20 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 10 września 2019 roku do dnia zapłaty;
ewentualnie (względem pkt 2 roszczenia głównego):
- zasądzenie od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz powodów [OSOBA] i [OSOBA] łącznie kwoty 49 111,03 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 10 września 2019 roku do dnia zapłaty.
Następnie pismem z 12 lipca 2021 roku powodowie [OSOBA] się:
- zasądzenia od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz powodów [OSOBA] i [OSOBA] łącznie (do ich niepodzielnej ręki) kwoty 111 176,87 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi co do kwot:
- 32 314,66 zł od 10 września 2019 roku do dnia zapłaty,
- 78 862,21 zł od dnia doręczenia odpisu pisma rozszerzającego powództwo do dnia zapłaty;
- zasądzenia od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz powodów [OSOBA] i [OSOBA] łącznie (do ich niepodzielnej ręki) kwoty 30 940,20 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 10 września 2019 roku do dnia zapłaty;
ewentualnie (względem pkt 2 roszczenia głównego):
- zasądzenia od pozwanego Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w Wiedniu na rzecz powodów [OSOBA] i [OSOBA] kwoty 49 111,03 zł wraz z odsetkami ustawowymi od 10 września 2019 do dnia zapłaty.
W każdym przypadku powodowie [OSOBA] o zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów [OSOBA] (do ich niepodzielnej ręki) zwrotu kosztów postępowania wraz z należnymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu powodowie [OSOBA], że zawarta przez strony umowa jest sprzeczna z art. 3851 k.c. oraz art. 69 ust. 1 pr. bankowego i tym samym nieważna. Umowa zawiera ponadto abuzywne klauzule indeksacyjne dotyczące indeksacji, których wyeliminowanie z umowy powoduje jej upadek (nieważność na podstawie art. 3851 k.c.). Za abuzywne postanowienia powodowie [OSOBA]: § 2 ust. 1 zd. drugie i § 7 ust. 1 zd. ostatnie umowy oraz postanowień § 2 pkt 2, § 2 pkt 12, § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 oraz § 18 ust. 4 regulaminu kredytowania. W związku z tym powodowie [OSOBA] świadczeń jakie zostały przez nich spełnione na rzecz pozwanego w okresie od 14 października 2009 roku do dnia 14 czerwca 2019 roku w łącznej kwocie 111 176,87 zł oraz 30 940,20 CHF - tytułem spłaty rat kapitałowo – odsetkowych (pozew – k. 3-29; rozszerzenie powództwa – k. 255-257).
W odpowiedzi na pozew Raiffeisen Bank International AG (Spółka Akcyjna) w [OSOBA] w Polsce) wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powodów [OSOBA] kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Uzasadniając swoje stanowisko pozwany [OSOBA], że powództwo było bezpodstawne i zakwestionował je zarówno co do zasady, jak i wysokości, w szczególności argumentował, że umowa jest ważna i nie zawiera niedozwolonych postanowień umownych. Pozwany [OSOBA], że strona powodowa była świadoma ryzyka kursowego, przede wszystkim faktu wpływu kursu waluty na wysokość zobowiązania wobec pozwanego oraz wysokość raty. Przed podpisaniem umowy powodowie [OSOBA] oświadczenie w tym zakresie na piśmie, po raz pierwszy już na etapie wnioskowania o kredyt, następnie na etapie podpisywania umowy. W ocenie pozwanego powodowie [OSOBA] z art. [DZIAŁKA] k.c. występując z żądaniem wyłącznie z uwagi na mniej korzystne warunki aniżeli w dacie zawarcia umowy. Pozwany [OSOBA], że waloryzacja zobowiązania powodów [OSOBA] zasady dopuszczalna. W razie uznania, że kwestionowane postanowienia umowy stanowią niedozwolone postanowienia umowne pozwany [OSOBA], że umowa wiąże strony w pozostałym zakresie, a w zakresie przeliczeń powinna zostać uzupełniona z uwzględnieniem zasad ustalania skutków czynności prawnej (art. 56 k.c.) przez przyjęcie kursu średniego NBP. Pozwany [OSOBA] roszczeń dochodzonych przez stronę powodową (odpowiedź na pozew – k. 80-101; odpowiedź na rozszerzenie powództwa – k. 299-304v).
W toku postępowania strony podtrzymały dotychczasowe stanowiska.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny.
Powodowie [OSOBA] i [OSOBA] poszukiwali finansowania w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. W związku z tym powodowie [OSOBA] biura pośrednika kredytowego, który przedstawił im ofertę kredytu w walucie frank szwajcarski jako najlepszą ofertę dopasowaną do potrzeb powodów. Powodom nie przedstawiono oferty kredytu niepowiązanego w walutą obcą. Powodom nie wyjaśniono mechanizmu kredytu indeksowanego do waluty obcej, ani nie pouczono o rzeczywistym ryzyku z nim związanym. Powodom nie przedstawiono symulacji wpływu zmian kursu waluty na ich zobowiazanie, ani nie zaproponowano ubezpieczenia, które zabezpieczałoby ryzyko kursowe. Nie było możliwości negocjowania postanowień umowy (zeznania powodów – protokół rozprawy z 28 stycznia 2022 roku – k. 312-314).
19 sierpnia 2008 r. [OSOBA] i [OSOBA] (wówczas nosząca nazwisko Zagórska) zwrócili się do EFG Eurobank Ergasias S.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie, działającego pod nazwą handlową Polbank EFG, z pisemnym wnioskiem o udzielenie kredytu w wysokości 363 000 zł na zakup lokalu mieszkalnego na rynku wtórnym oraz refinansowanie poniesionych wydatków na cele mieszkaniowe (zadatku) i innych wydatków konsumpcyjnych. Wniosek stanowił gotowy formularz do wypełnienia. W polu „waluta kredytu” istniała możliwość wyboru waluty spośród PLN i CHF. Wnioskodawcy zaznaczyli pole CHF (wniosek o kredyt hipoteczny – k. 120-122).
Załącznik do wniosku o kredyt hipoteczny stanowiło ,,[OSOBA] związane z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej” następującej treści:
,,W związku z ubieganiem się o kredyt hipoteczny indeksowany kursem waluty obcej, Wnioskodawca oświadcza, iż został zapoznany przez pracownika Banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz że:
- będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego, rezygnuje z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonuje wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej;
- znane mu są postanowienia ,,Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez Polbank EFG” w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej;
- został poinformowany, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach banku;
Jest świadomy, że:
- ponosi ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt;
- ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem Banku, wynikającego z Umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu;
- kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w ww. Regulaminie;
- saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej; raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w ww. Regulaminie;” (oświadczenie – k. 124).
19 września 2008 r. została wydana pozytywna decyzja kredytowa dla kredytu w walucie frank szwajcarski o wartości 349 183 zł, którą powodowie [OSOBA] 22 września 2008 r. (decyzja kredytowa – k. 126).
30 września 2008 r. [OSOBA] i [OSOBA] zawarli z EFG Eurobank Ergasias S.A. [OSOBA] w Polsce z siedzibą w Warszawie – poprzednikiem prawnym Raiffeisen Bank International AG z siedzibą w [OSOBA] w Polsce – umowę o kredyt hipoteczny nr 200809HL006093902080, noszącą datę własną 23 września 2008 r., na mocy której (§ 2 ust. 1) bank zobowiązał się oddać do dyspozycji powodów [OSOBA] w wysokości 349 183,00 zł. Kredyt jest indeksowany do waluty obcej frank szwajcarski (CHF). Kredyt przeznaczony jest na zakup lokalu mieszkalnego na rynku wtórnym, refinansowanie poniesionych wydatków na cele mieszkaniowe, koszty dodatkowe związane z udzieleniem kredytu oraz na dowolny cel konsumpcyjny; okres kredytowania wynosi 480 miesięcy. Kredytobiorcy zobowiązali się do zapłaty prowizji od udzielenia kredytu w wysokości 5 237,74 zł (§ 2 ust. 2-5).
Kredyt oprocentowany został według zmiennej stopy procentowej, która na dzień sporządzenia umowy wyniosła 5,05000 % w stosunku rocznym, z zastrzeżeniem postanowień Regulaminu w zakresie ustalania wysokości oprocentowania. Zmienna stopa procentowa ustalana jest jako suma stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF) oraz stałej marży banku w wysokości 2,25 punktów procentowych. Oprocentowanie kredytu ulega zmianie w zależności od zmiany stopy referencyjnej LIBOR 3M (CHF). Szczegółowe zasady naliczenia odsetek, ustalania wysokości oprocentowania oraz zasady zmiany oprocentowania znajdują się w Regulaminie (§ 3 Umowy).
Zgodnie z § 5 ust. 1 umowy wypłata kredytu realizowana jest jednorazowo.
Zgodnie z § 6 ust. 1, 2 i 6 zd. 1 umowy kredytobiorca dokonuje spłaty rat kredytu obejmujących część kapitałową oraz część odsetkową w terminach i wysokości określonych w umowie, spłata kredytu następuje w miesięcznych ratach równych. Raty kredytu oraz inne należności związane z kredytem pobierane są z rachunku bankowego wskazanego w treści pełnomocnictwa stanowiącego załącznik do umowy.
Stosownie do § 7 ust. 1 jako zabezpieczenie spłaty kredytu wraz z odsetkami i innymi należnościami wynikającymi z umowy ustanowiono:
1) pierwszą hipotekę kaucyjną do kwoty 698 366,00 zł na zabezpieczenie spłaty kredytu ustanowioną na rzecz banku na nieruchomości położonej w Krakowie przy ul. [ADRES], dla której Sąd Rejonowy w Krakowie, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą nr [KW];
2) cesję praw na rzecz banku z polisy ubezpieczenia ww. nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych.
- 11 ust. 1-3 umowy stanowił, że celem zabezpieczenia wierzytelności banku kredytobiorca nieodwołalnie upoważnia bank do pobierania bez jego odrębnej dyspozycji środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach bankowych indywidualnych lub wspólnych prowadzonych przez bank (w tym rachunkach lokat terminowych), w każdym przypadku, gdy kredytobiorca posiada wymagalne zobowiązania z tytułu umowy i nie dokonuje ich spłaty w terminach przewidzianych w umowie. Bank ma prawo wyboru rachunku bankowego, z którego nastąpi spłata. Udzielone pełnomocnictwo nie wygasa z chwilą śmierci kredytobiorcy.
Załącznikami do umowy kredytu hipotecznego są Regulamin kredytu hipotecznego udzielanego przez Polbank EFG, pełnomocnictwo kredytobiorcy do dysponowania rachunkiem oraz do wykonywania przez bank czynności w imieniu kredytobiorcy, oświadczenie kredytobiorcy o ustanowieniu hipoteki kaucyjnej, oświadczenie kredytobiorcy związane z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką (umowa – k. 128-130v).
Zgodnie z Regulaminem kredytu hipotecznego udzielanego przez Polbank EFG stanowiącym załącznik do umowy o kredyt hipoteczny, kredyt indeksowany do waluty obcej jest to kredyt oprocentowany według stopy procentowej, opartej na stopie referencyjnej dotyczącej waluty innej niż złote, którego wypłata oraz spłata odbywa się w złotych w oparciu o kurs waluty obcej do złotych według Tabeli (§ 2 pkt 2 Regulaminu). Zgodnie z § 2 pkt 12 Regulaminu Tabela jest to tabela kursów walut obcych obowiązująca w banku.
Zgodnie z § 2 pkt 14 Regulaminu rachunek kredytowy jest to rachunek prowadzony przez bank, na którym prowadzona jest ewidencja salda zadłużenia z tytułu kredytu; w przypadku kredytów w złotych rachunek prowadzony jest w złotych, w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, rachunek prowadzony jest w walucie obcej.
Zgodnie z § 2 pkt 17 lit b) Regulaminu stopa referencyjna jest to stopa, od której zmienności zależy wysokość zmiennej stopy procentowej (stopy według której oprocentowany jest kredyt, tj. sumy stopy referencyjnej i marży banku – pkt 16 Regulaminu), przy czym stopa określona jako LIBOR ([OSOBA]) to stopa procentowa, według której banki gotowe są udzielać pożyczek w walutach wymienialnych (np. we frankach szwajcarskich – CHF, w dolarach amerykańskich – USD) innym bankom na londyńskim rynku bankowym, przy czym indeks przy nazwie stopy oznacza okres jakiego dotyczy stopa, np.: 1M – jeden miesiąc, 3M – 3 miesiące, 6M – 6 miesięcy, 1Y – jeden rok. Stopa LIBOR ustalana jest w dni robocze na podstawie stóp zgłaszanych przez uczestników fixingu organizowanego przez [OSOBA] (BBA) i podawana jest ok. godz. 11 czasu londyńskiego przez serwis Reuters.
Zgodnie z § 4 ust. 1 Regulaminu kredyt udzielany jest w złotych. Na wniosek wnioskodawcy bank udziela kredytu indeksowanego do waluty obcej. W przypadku kredytu indeksowanego do waluty obcej wnioskodawca wnioskuje o kwotę kredytu wyrażoną w złotych, z zaznaczeniem, iż wniosek dotyczy kredytu indeksowanego do waluty obcej.
Zgodnie z § 7 ust. 4 Regulaminu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wypłata kredytu następuje w złotych według kursu nie niższego niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty środków z kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, stosuje się kurs nie niższy niż kurs kupna zgodnie z Tabelą obowiązującą w momencie wypłaty poszczególnych transz. Saldo zadłużenia z tytułu kredytu wyrażone jest w walucie obcej i obliczone jest według kursu stosowanego przy uruchomieniu kredytu. W przypadku wypłaty kredytu w transzach, saldo zadłużenia kredytu obliczane jest według kursów stosowanych przy wypłacie poszczególnych transz. Aktualne saldo zadłużenia w walucie kredytu kredytobiorca otrzymuje listownie na podstawie postanowień § 11.
Stosownie do § 9 ust. 1 Regulaminu raty kredytu pobierane są z rachunku bankowego Kredytobiorcy, prowadzonego w złotych, wskazanego w umowie. Zgodnie z § 9 ust. 2 Regulaminu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej raty kredytu podlegające spłacie wyrażone są w walucie obcej i w dniu wymagalności raty kredytu pobierane są z rachunku bankowego według kursu sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu, jeśli dzień wymagalności raty kredytu przypada na dzień wolny od pracy, stosuje się kurs sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku na koniec ostatniego dnia roboczego poprzedzającego dzień wymagalności raty spłaty kredytu.
Zgodnie z § 13 ust. 7 Regulaminu w przypadku kredytów indeksowanych do waluty obcej, wcześniejsza spłata dokonywana jest w oparciu o kurs sprzedaży zgodnie z Tabelą obowiązującą w Banku w momencie realizacji dyspozycji.
Zgodnie z § 14 ust. 1 Regulaminu bank na wniosek kredytobiorcy może wyrazić zgodę na zmianę waluty kredytu, z zastrzeżeniem postanowień ust. 2-4. Zgodnie z § 14 ust. 7 Regulaminu przedmiotem zmiany waluty kredytu jest kwota kapitału kredytu. Zgodnie zaś z § 14 ust. 8 Regulaminu obliczenie kwoty kapitału po zmianie waluty kredytu następuje w przypadku zmiany waluty kredytu z waluty obcej na złote – według kursu sprzedaży waluty obcej do złotych, zgodnie z Tabelą obowiązującą na 2 dni robocze przed dniem realizacji zmiany waluty kredytu, zaś w przypadku zmiany waluty kredytu ze złotych na walutę obcą– według kursu kupna waluty obcej do złotych, zgodnie z Tabelą obowiązującą na 2 dni robocze przed dniem realizacji zmiany waluty kredytu. Możliwa była również zmiana z waluty obcej na inną walutę obcą.
Zgodnie z § 21 ust. 3 Regulaminu w przypadku postawienia kredytu indeksowanego do waluty obcej w stan wymagalności bank dokonuje zamiany waluty kredytu na złote według kursu sprzedaży zgodnie z aktualną Tabelą obowiązującą w banku (Regulamin kredytu hipotecznego udzielanego przez Polbank EFG – k. 131-135v).
Załącznikiem do umowy było Oświadczenie kredytobiorcy w związku z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką o następującej treści:
,,W związku z zawarciem umowy o kredyt hipoteczny oprocentowany zmienną stopą procentową: Kredytobiorca oświadcza, że:
1) został zapoznany przez pracownika banku z kwestią ryzyka zmiany stopy procentowej;
2) jest świadomy ponoszenia ryzyka zmiany stopy procentowej w związku z umową, która ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku wynikającego z umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu;
W związku z zawarciem umowy o kredyt hipoteczny indeksowany do waluty obcej Kredytobiorca oświadcza, że:
1) został zapoznany przez pracownika banku z kwestią ryzyka kursowego w przypadku udzielenia kredytu indeksowanego do waluty obcej;
2) będąc w pełni świadomym ryzyka kursowego rezygnuje z możliwości zaciągnięcia kredytu w złotych i dokonuje wyboru zaciągnięcia kredytu indeksowanego do waluty obcej;
3) znane są mu postanowienia umowy o kredyt hipoteczny oraz ,,Regulaminu kredytu hipotecznego udzielanego przez Polbank EFG” w odniesieniu do kredytów indeksowanych do waluty obcej;
4) został poinformowany, że aktualna wysokość kursów waluty obcej dostępna jest w placówkach banku;
5) jest świadomy, że:
- ponosi ryzyko kursowe związane z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt;
- ryzyko kursowe ma wpływ na wysokość zobowiązania względem banku wynikającego z umowy o kredyt oraz na wysokość rat spłaty kredytu;
- kredyt zostanie wypłacony w złotych na zasadach opisanych w regulaminie,
- saldo zadłużenia kredytu wyrażone jest w walucie obcej;
- raty kredytu wyrażone są w walucie obcej i podlegają spłacie w złotych na zasadach opisanych w Regulaminie (oświadczenie kredytobiorcy w związku z zaciągnięciem kredytu zabezpieczonego hipoteką – k. 137).
Pozwany [OSOBA] kredytodawcy (bezsporne).
Kredyt został wypłacony 14 października 2008 r. w kwocie 349 183 zł, która przy zastosowaniu kursu banku 2,1806 stanowiła równowartość 160 131,62 CHF (zaświadczenie – k. 49-61).
13 grudnia 2013 roku powodowie [OSOBA] z pozwanym [OSOBA] 1 do spornej umowy, poprzez który strony ustaliły, że dalsza spłata kredytu następowała będzie w walucie CHF, do której kredyt jest indeksowany (aneks – k. 144-145v).
22 sierpnia 2019 roku (k. 47 – potwierdzenie nadania) powodowie, za pośrednictwem pełnomocnika, skierowali do pozwanego pismo zatytułowane „list adwokacki”, które stanowiło reklamację. Zgodnie z treścią ww. pisma powodowie [OSOBA] zapłaty na ich rzecz kwot stanowiących sumę wpłaconych przez powodów [OSOBA] świadczenia nienależnego ze względu na zawarte w umowie klauzule niedozwolone, tj. 31 506,05 zł i 30 940,20 CHF. Powodowie [OSOBA] o przeliczenie salda kredytu z uwzględnieniem abuzywnego charakteru postanowień umownych oraz zastosowanie przeliczonego salda w harmonogramie spłat kredytu (reklamacja – k. 45-46).
Pismem z 30 sierpnia 2019 r. pozwany [OSOBA] reklamacji powodów (odpowiedź na reklamację – k. 48-48v).
W okresie od zawarcia umowy do 14 czerwca 2019 roku powodowie [OSOBA] umowy o kredyt uiścili na rzecz pozwanego łącznie kwotę 111 176,87 zł oraz 30 940,20 CHF (zaświadczenie – k. 49-61).
W okresie przed, a także po zawarciu przedmiotowej umowy, dochodziło do znaczących zmian kursu franka szwajcarskiego w relacji do złotego polskiego. Zmiany okresowo przenosiły 100 % kursu z chwili zawarcia umowy (bezsporne).
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o wymienione uprzednio dokumenty, których wartości dowodowej strony nie kwestionowały. Sąd również nie znalazł podstaw, aby odmówić im wiarygodności. Sąd oparł się także na oświadczeniach stron niekwestionowanych przez stronę przeciwną (art. 229-230 k.p.c.).
Pozwany [OSOBA], że nie kwestionuje wysokości świadczeń spełnionych przez powodów w okresie objętych pozwem (pismo – k. 81 odwrót).
Wobec ustalenia, że przedmiotowa umowa była nieważna oraz uznania za uzasadnione żądania powodów o zapłatę kwoty stanowiącej sumę pobranych przez pozwanego kwot w wykonaniu nieważnej umowy w okresie objętym powództwem, za nieistotne dla rozstrzygnięcia Sąd uznał wniosek powodów o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego zawarty w pozwie a także wniosek pozwanego o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków [OSOBA] i [OSOBA], co stanowiło podstawę postanowienia o pominięciu tych wniosków. Żaden ze świadków wskazanych przez pozwanego nie brał udziału w zawieraniu przedmiotowej umowy, stąd nie mogli oni mieć informacji istotnych dla rozstrzygnięcia (postanowienie na rozprawie z 16 lipca 2021 r. – k. 254v, postanowienie – k. 315).
Sąd dał wiarę zeznaniom powodów, które to zeznania były zgodne z dokumentami przedłożonymi w sprawie, a jednocześnie pozostawały logiczne, rzeczowe i spójne (protokół – k. 312-314).
Sąd zważył, co następuje.
Powodowie [OSOBA] (w zakresie roszczenia głównego) zasądzenia od pozwanego na swoją rzecz świadczenia pieniężnego spełnionego w okresie od listopada 2008 roku do czerwca 2019 roku w wykonaniu nieważnej umowy o kredyt nr 200809HL006093902080 zawartej 30 września 2008 roku.
Sporna umowa kredytowa została zawarta pomiędzy powodami, zwanymi w umowie kredytobiorcą a EFG Eurobank Ergasias S.A. Spółka Akcyjna Oddział w Polsce, określonym w umowie jako kredytodawca. Zgodnie z postanowieniami umowy bank udzielił kredytobiorcy kredytu w kwocie 349 183 zł na zakup lokalu mieszkalnego, koszty dodatkowe związane z zakupem oraz na dowolny cel konsumpcyjny. Kredytobiorca zobowiązał się zaś do spłaty kredytu wraz z odsetkami oraz opłatami i prowizjami wynikającymi z umowy i aktualnego cennika w oznaczonych terminach spłaty. Tak określone podstawowe prawa i obowiązki stron nie pozostawiały wątpliwości, że będąca przedmiotem sporu umowa to umowa o kredyt.
Zgodnie bowiem z art. 69 ust. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku prawo bankowe (Dz. U. z 2019 r., poz. 2357 j.t., ze zm.) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Jak stanowi art. 69 ust. 2 prawa bankowego, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje i warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.
Z powyższego wynika, że umowa kredytu jest umową nazwaną. Wynikająca z ustawy definicja tej umowy wskazuje, że jest ona umową dwustronnie zobowiązującą. Z jednej strony, bank zobowiązany jest do udzielenia kredytu, a potem uprawniony do uzyskania spłaty oddanej do dyspozycji kredytobiorcy kwoty. Z drugiej, kredytobiorca ma prawo domagać się od banku wypłaty kredytu, a potem obciąża go obowiązek zwrotu oddanej do jego dyspozycji kwoty. Wobec nałożenia na kredytobiorcę obowiązku zapłacenia bankowi odsetek oraz prowizji, które mają charakter wynagrodzenia za korzystanie ze środków pieniężnych banku, umowa kredytu jest odpłatna. Jest też umową konsensualną, to znaczy dochodzi do skutku w wyniku samego uzgodnienia przez strony jej podstawowych postanowień. Przedmiotem kredytu musi być określona kwota pieniężna. W umowie muszą być też określone zasady spłaty sumy kredytu. Jak się przyjmuje w literaturze, kredyt bankowy to stosunek ekonomiczny pomiędzy bankiem a kredytobiorcą, którego istota polega na dostarczeniu przez bank określonej kwoty środków pieniężnych kredytobiorcy, pod warunkiem jej późniejszego zwrotu wraz z wynagrodzeniem dla banku w postaci odsetek, prowizji i opłat manipulacyjnych (tak R. Sikorski (red.), Prawo Bankowe. Komentarz, wyd. 1, Warszawa 2015 i cytowani przez niego Z. Ofiarski, Prawo bankowe, teza 1 do art. 69; W. [OSOBA], s. 217).
Ugruntowany jest pogląd, że o nieważności czynności prawnej decyduje jej treść lub cel (tak P. Machnikowski, komentarz do art. 58 k.c., wydawnictwo SIP [OSOBA] też ujął to Sąd Najwyższy w uchwale z 12 października 2001 roku (III CZP 55/01, Lex nr 49101), w której czytamy, że art. 58 k.c. dotyczy tylko zgodności z ustawą i zasadami współżycia społecznego treści oraz celu czynności prawnej.
Powyższe przesądza o tym, że oceniając ważność czynności prawnej nie można przypisywać dominującego znaczenia ani okolicznościom poprzedzającym zawarcie umowy, ani sposobowi jej wykonania. W konsekwencji nie miało znaczenia czy kurs zastosowany przez pozwanego przy przeliczeniach wypłaconej powodom kwoty kredytu na CHF i kursy użyte przy wyliczaniu kolejnych rat kredytów były kursami rynkowymi, gdyż o ważności umowy orzeka się oceniając jej treść i cel z daty zawarcia umowy, a nie sposób jej faktycznego wykonania.
Nie znajdowało potwierdzenia w treści umowy z 30 września 2008 roku stanowisko pozwanego, że kredyt udzielony powodom był kredytem walutowym w rozumieniu ustawy prawo bankowe. Kredyt walutowy, to kredyt udzielony w innej niż złote polskie walucie. Tymczasem zgodnie z § 2 ust. 1 umowy pozwany [OSOBA] w kwocie 349 183 zł. W takiej walucie kredyt miał być i został wypłacony. Również ustanowiona na jego zabezpieczenie hipoteka została wyrażona w złotych polskich.
O tym, że sporny kredyt był kredytem indeksowanym do waluty wymienialnej i został udzielony w złotych polskich świadczyła wprost umowa i stanowiący jej integralną część regulamin, w których wielokrotnie mowa o indeksowaniu udzielonego kredytu do CHF. Podkreślenia wymaga, że przy ocenie umowy należy raczej brać pod uwagę jej całą konstrukcję, niż skupiać się na pojedynczych jej zapisach czy sposobie zaksięgowania kredytu przez bank.
Sąd zważył, że kredyt opiewał na sumę określoną w złotych polskich
i wypłacony został w takiej walucie. Indeksacja została wprowadzona celem określenia wielkości świadczenia powodów. W pierwszym kroku miało dojść do przeliczenia kwoty kredytu na franki szwajcarskie, a w drugim na przewalutowaniu pewnej ilości CHF, odpowiadającej części kapitału i odsetek umownych, na złotówki celem ustalenia wysokości każdej raty kredytu. Taki kształt umowy przemawiał za uznaniem, że strony zawarły umowę o kredyt złotowy.
Warto podnieść, że o charakterze umowy decyduje treść zawartych w niej postanowień i ich wykładnia, a nie ewentualne czynności pozaumowne, które podejmują strony przygotowując się do wykonania umowy. Kwestia zatem czy pozwany [OSOBA] międzybankowym zobowiązanie na kwotę franków szwajcarskich, która stanowiła równowartość środków przekazanych powodom na podstawie umowy o kredyt i indeksowanych do CHF nie miała – zdaniem Sądu – znaczenia dla oceny charakteru umowy. Sporna umowa nie przewidywała bowiem udostępniania powodom żadnej kwoty w CHF, ani odkupowania jej od kredytobiorcy przez bank. Powodowie [OSOBA] do dyspozycji środków w CHF.
Kredyt indeksowany czy denominowany, to kredyt złotowy, gdyż tylko w takim kredycie możliwe jest zastosowanie mechanizmu indeksacji czy denominacji. Samo zastosowanie waluty obcej jako miernika wartości świadczenia strony umowy o kredyt, co wiąże się z kwestią określenia w umowie kursów przeliczeń i wprowadza związek kredytu z walutą obcą nie oznacza, że kredyt staje się walutowy. O jego walutowym charakterze można mówić jedynie w sensie ekonomicznym czy potocznym. Oceniając tę kwestię w świetle postanowień spornej umowy należało uznać, że z faktu, iż do wyliczenia świadczenia kredytobiorcy w wyniku zastosowania w przedmiotowym kredycie indeksacji wymagane było odwołanie się do kursu waluty obcej, nie wynikało, że sporny kredyt miał charakter walutowy. Wprowadzenie do umowy miernika wartości świadczenia kredytobiorcy w postaci waluty obcej nie oznaczało przecież, że świadczenie to należało utożsamiać z miernikiem. Tym bardziej, że umowa przewidywała, że po przeprowadzeniu dwuetapowej waloryzacji świadczenie kredytobiorcy było wyliczone do zapłaty w złotych polskich, tj. było wyrażone w walucie kredytu. Również późniejsze aneksowanie umowy, choć w zasadzie nieistotne z perspektywy ustalenia jej ważności/nieważności, nie zmieniało charakteru umowy – umożliwiło jednak powodom spłatę rat kredytu w walucie CHF. Tzw. ustawa antyspreadowa także nic w tej mierze nie zmieniła, gdyż zobligowała jedynie strony do precyzyjnego formułowania warunków indeksacji i denominacji w aspekcie kursów walut.
Wbrew stanowisku strony pozwanej [OSOBA] podstaw, aby ocenić, że za walutowym, a nie złotowym charakterem spornego kredytu, przemawiało, że oprocentowanie kredytu zostało oparte na stopie LIBOR, to jest stopie, po której banki pożyczają sobie pieniądze na rynku londyńskim. Stawka LIBOR istotnie stanowi podstawę obliczania odsetek umownych dla należności w walutach obcych. Jednak stopa referencyjna LIBOR stanowiła podstawę obliczenia odsetek umownych wynegocjowanych przez strony jako koszt korzystania przez powodów z udzielonego im kredytu nie dlatego, że miał on charakter walutowy, tylko dlatego, że strony uzgodniły, że kredyt udzielony w złotych polskich zostanie indeksowany do waluty obcej, a dopiero tak przeliczona kwota kredytu (po indeksacji) miała zgodnie z umową być podstawą do naliczania umownych odsetek. Skoro odsetki w świetle umowy miały być naliczane nie od kwoty udzielonego kredytu (kwoty w złotych polskich) tylko od sumy obliczonej w wyniku zastosowania pierwszego z dwóch przewidzianych umową etapów indeksacji, którego rezultatem było wyrażenie kwoty kredytu w walucie obcej, to naturalnym było, że oprocentowanie oparte zostało na stawce LIBOR, pomimo złotowego charakteru kredytu.
Mając powyższe na względzie należało ustalić, że sporny kredyt miał charakter złotowy, a nie walutowy.
Powodowie [OSOBA] umowy, wobec czego warto przypomnieć na czym polega umowa, a szerzej zobowiązanie. Stosownie do art. 353 § 1 k.c., zobowiązanie polega na tym, że wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić. Stosownie zaś do art. 353 (1) k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
Istotą umowy jest złożenie przez strony zgodnych oświadczeń woli, których treść określa prawa i obowiązki stron. Umowa powstaje, gdy zostanie uzgodniony katalog istotnych dla danej umowy obowiązków stron i odpowiadających im uprawnień.
W konsekwencji, nie jest dopuszczalne, aby postanowienia umowne dawały jednej ze stron uprawnienie do kształtowania według swojej woli zakresu obowiązków drugiej strony. Byłoby to sprzeczne z naturą umowy (por. przykładowo wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 października 2017 r., VI ACa 726/16).
Jak ujęła to [OSOBA] w [OSOBA] (Prawo zobowiązań – część ogólna, tom 5, pod redakcją prof. dr hab. [OSOBA], str. 205), w sytuacji, kiedy oznaczenie świadczenia zostało pozostawione jednej ze stron, powinno być ono w zasadzie oparte na obiektywnej podstawie, a nie pozostawione do swobodnego uznania strony, w przeciwnym razie zobowiązanie w większości przypadków byłoby nieważne. Gdyby bowiem wierzyciel miał dokonać oznaczenia świadczenia w sposób dowolny, byłoby to niezgodne z zasadami współżycia społecznego, ponieważ nazbyt zagrażałoby interesom dłużnika. Z kolei pozostawienie dowolności dłużnikowi oznaczałoby całkowity brak jego związania, co byłoby sprzeczne z naturą zobowiązania. W każdym razie stanowiłoby to więc naruszenie art. 353(1) k.c.
Przechodząc do bezpośredniej oceny podniesionego przez powodów [OSOBA], należało stwierdzić, że sprzeczne z istotą każdej umowy jest uzgodnienie przez strony, że o zakresie obowiązków jednej z nich zadecyduje na zasadzie swobodnego uznania druga strona w toku wykonywania umowy. Tak stało się w przypadku spornego kontraktu.
Umowa nakładała na kredytobiorcę obowiązek spłaty kredytu wraz
z odsetkami, opłatami i prowizjami. W związku z tym, że strony uzgodniły, że zawierają umowę kredytu indeksowanego do waluty obcej, tj. franka szwajcarskiego, zgodnie z postanowieniami umowy kredytobiorca przyjął na siebie spłatę kwoty stanowiącej równowartość kredytu wyrażoną w CHF po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w tabeli banku, z zastosowaniem dwuetapowej indeksacji do waluty obcej.
W przypadku określenia wysokości świadczenia w wyniku waloryzacji należy przyjąć, że miernik wartości służący tejże waloryzacji (indeksacji, czy denominacji), powinien być określany w sposób precyzyjny. To znaczy taki, aby możliwe było jego obiektywne oznaczenie. W przeciwnym razie nie zostanie spełniony wymóg oznaczoności świadczenia. Pozostawienie jednej ze stron możliwości swobodnego kształtowania wskaźnika waloryzacji skutkowałoby w istocie brakiem określenia wysokości świadczenia, a zatem – jak zasadnie wskazała strona powodowa – brakiem uzgodnienia tego elementu umowy.
Wysokość świadczenia kredytobiorcy została określona w ten sposób, że kwotę kredytu przeliczano najpierw ze złotych na franki szwajcarskie, po kursie wskazanym przez bank, uzyskując równowartość kredytu wyrażoną w walucie obcej. Następnie – już bezpośrednio w celu określenia świadczenia kredytobiorcy, tj. każdej kolejnej raty – przeliczano wskazywaną przez bank kwotę w CHF na złotówki po kursach ustalanych przez kredytodawcę w jego tabeli kursów.
Umowa nie przewidywała żadnych ograniczeń w określaniu przez bank kursów w tabelach kursów obowiązujących w banku. Wbrew sugestiom pozwanego z umowy nie wynikało, że kurs z tabel banku ma być rynkowy, sprawiedliwy czy rozsądny. Innymi słowy umowa pozostawiała bankowi dowolność w ustalaniu poziomu kursu walut obcych. Z kolei przepisy prawa nie nakładały na pozwanego jakichkolwiek ograniczeń w tej mierze. Prawo nie zakazywało pozwanemu tworzenia dowolnej ilości tabel kursów walut obcych i zamieszczania w nich kursów uznanych za właściwe przez bank. Nie znajdowało zatem oparcia w umowie twierdzenie pozwanego, że kursy wpisywane do tabeli bankowej miały być oparte o obiektywne kryterium i pozwany [OSOBA] możliwości ingerencji.
Z umowy nie wynikało, aby kurs waluty wpisywany do tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu przeliczania całej kwoty kredytu na CHF, a następnie w dniu spłaty każdej kolejnej raty musiał przybrać wartość rynkową albo jakąkolwiek wartość możliwą do ustalenia i przewidzenia przez drugą stronę umowy. Umowa, w tym regulamin, nie przewidywały kryteriów, wedle których miałby być ustalony kurs z tabeli. Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia był opis zawarty w pismach procesowych pozwanego, w jaki sposób pozwany, jego zdaniem, dokonywał określania kursów wpisywanych następnie do tabeli obowiązującej w banku. Żadne ograniczenia swobody kształtowania kursu nie wynikały bowiem z umowy, zatem stosowanie jakichkolwiek praktyk w określaniu kursu waluty było swobodną decyzją pozwanego jako kredytodawcy i w każdej chwili mogło być dowolnie zmienione.
Świadczenie może być ustalone w ten sposób, że umowa wskazuje obiektywne podstawy, do jego określenia. Tak jednak w przypadku przedmiotowej sprawy nie było. Kontrakt podpisany przez strony nie określał podstaw określenia świadczenia kredytobiorcy. Kredytodawca mógł zatem dwukrotnie, w aspekcie kształtowania kursu, wpływać w sposób dowolny na wysokość świadczenia kredytobiorcy.
Pierwszy raz kredytodawca wpływał w sposób dowolny na wysokość świadczenia po wypłacie kredytu, przeliczając kwotę udzielonego kredytu na CHF po kursie ustalonym przez siebie.
Przykładowo udzielając kredytu w kwocie 200 000 zł i przyjętym kursie 2,5 dawało to po przeliczeniu 80 000 CHF ustalonej w walucie obcej kwoty kredytu do spłaty. Przy kredycie 200 000 zł i kursie 2 dawało to 100 000 CHF kredytu do spłaty.
Po wtóre przy ustalaniu wysokości poszczególnych rat znów następowało przeliczenie określonej w CHF kwoty raty na złotówki po kursie z tabeli, czyli dowolnym. Przy racie 100 CHF i kursie 2 do spłaty było 200 zł, przy racie 100 CHF i kursie 2,5 do spłaty było 250 zł.
Powyższe przykłady obrazują, jak znaczące dla określenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy było określenie wysokości kursu stosowanego do przeliczeń.
Podkreślić warto, że świadomość stron nie ma znaczenia dla oceny ważności umowy w kontekście jej zgodności/niezgodności z prawem, gdyż niezależnie od jej istnienia nieważna umowa nie staje się ważna. Nie ma zatem znaczenia czy powodowie i pozwany [OSOBA] i zmiany wartości kapitału oraz rat na skutek zmiany kursu waluty. Gdyby samo objęcie świadomością przez strony postanowień umowy sprzecznych z ustawą czyniło je ważnymi byłby to prosty sposób na obejście przepisów bezwzględnie obowiązujących. Wystarczyłoby je wówczas świadomie naruszać, aby przestały obowiązywać. Taki pogląd nie zasługiwał zatem na uznanie.
Zgodnie z brzmieniem umowy i regulaminu kredytowania, wysokość każdej raty kredytu powinna wynikać z przemnożenia pewnej sumy wyrażonej w CHF przez ustaloną dowolnie przez jedną ze stron (bank) wielkość (kurs waluty). Wynik takiego mnożenia – czyli wysokość świadczenia – zależy zatem od swobodnego, niczym nieograniczonego, uznania jednej ze stron umowy, czyli banku. Było to oczywiście sprzeczne z naturą każdej umowy, która polega na czytelnym ustaleniu obowiązków stron, w sposób przez nie uzgodniony.
Brak określenia wysokości świadczenia kredytobiorcy przesądzał
o sprzeczności treści umowy z art. 353¹ k.c. i art. 69 prawa bankowego. Ostatni
z wymienionych przepisów stanowi, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa o kredyt powinna zatem w szczególności określać obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu, a co za tym idzie wysokość rat, w których kredyt ma być spłacony. Tego wymogu oceniana umowa nie spełniała.
Warto w tym miejscu powołać się na wyrok Sądu Najwyższego z 1 kwietnia 2011 roku (III CSK 206/10, Legalis nr 419249), w uzasadnieniu którego podniesiono, że jeśli świadczenie nie jest oznaczone, zobowiązanie nie istnieje. Sąd Najwyższy stwierdził, że do istotnych elementów stosunku zobowiązaniowego należy obowiązek świadczenia, natomiast samo świadczenie jest jedynie realizacją tego obowiązku. Świadczenie musi być oznaczone, gdyż oznaczenie świadczenia w połączeniu z oznaczeniem sposobu zachowania się dłużnika pozwala na ustalenie treści stosunku zobowiązaniowego. Jeśli świadczenie nie zostanie oznaczone, nie można mówić o istnieniu zobowiązania ze względu na brak istotnego elementu stosunku zobowiązaniowego.
Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z 17 stycznia 2003 roku, III CZP 82/02, w którym stwierdzono, że jeżeli brakujące essentialia negotii uzupełnił w umowie sam bank, to składając swoje oświadczenie woli kredytobiorcy nie objęli nim tych istotnych postanowień umowy i skoro nigdy nie wyrazili na to zgody, nie doszło do zawarcia umowy o kredyt. Przywołane orzeczenie dotyczyło niewpisania w dacie zawarcia umowy do jej treści kwoty udzielanego kredytu, która następnie została dopisana przez bank. W okolicznościach sprawy strony uzgodniły kwoty kredytu i wpisały je do umowy. Nie doszło natomiast do uzgodnienia wysokości świadczenia kredytobiorcy. Brak określenia tego świadczenia wynikał z pozostawienia bankowi swobody w określaniu kursów waluty, do której kredyt był indeksowany i nieokreśleniu wysokości części kapitałowej w poszczególnych ratach, co uniemożliwiało wyliczenie wysokości każdej z rat. Jak wprost wynika z umowy, świadczenie kredytobiorcy miało zostać określone co do wysokości przez bank po jej zawarciu, a następnie przekazane do wiadomości kredytobiorcy. Umowa stron była zatem dotknięta brakiem sprecyzowania treści świadczenia kredytobiorcy, a tym samym treści stosunku zobowiązaniowego.
Przywołany wyżej pogląd o konieczności oznaczenia świadczeń stron dla ważności umowy zrekapitulował w wyroku z 5 czerwca 2014 roku (IV CSK 585/13, Legalis nr 1079906) Sąd Najwyższy wskazując, że warunkiem powstania ważnego zobowiązania, którego treścią jest obowiązek spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela jest dokładne określenie treści tego świadczenia albo przesłanek pozwalających na jego dokładne określenie. Tego właśnie zabrakło w przypadku spornej umowy, która daje jednej ze stron (bankowi) swobodę w ustaleniu wielkości „kredytu do spłaty” wyrażonego w walucie, do której indeksowany był kredyt i taką samą nieskrępowaną swobodę w określaniu rat, a to poprzez swobodne określanie kursu przeliczenia ze złotych na franki szwajcarskie (przy określaniu wysokości kwoty „kredytu do spłaty”) i z waluty obcej na złotówki (przy określaniu wysokości rat).
Za nieprzekonujący należało uznać pogląd, że generalnie dopuszczalne jest zawieranie umów, w których o świadczeniu jednej strony decyduje druga, byle ustalanie to odbywało się na rozsądnym poziomie.
Po pierwsze umowa stron nie przewidywała żadnego ograniczenia w procesie ustalania przez pozwany [OSOBA] używanych na obu etapach indeksacji,
w szczególności do rozsądnego poziomu. Na podstawie jej postanowień nie dało się też wyliczyć wysokości poszczególnych rat kredytu.
Po wtóre przytoczony wyżej pogląd był wprost sprzeczny z przepisami prawa wymagającymi określenia świadczeń stron w umowie i art. 69 prawa bankowego, który mówi, że kredytobiorca zwraca kwotę kredytu, a nie dowolną (inną) kwotę ustaloną przez kredytodawcę, byle w rozsądnej wysokości.
Oddzielnego omówienia wymagała kwestia konsekwencji sposobu, w jaki zastosowano w spornej umowie indeksację do waluty obcej. Jak już wspomniano, umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną. W art. 69 ust. 2 prawa bankowego wskazano, jakie niezbędne (obligatoryjne) postanowienia powinny być zawsze ujawnione w tej umowie. Nie wszystkie z tych elementów stanowią oczywiście essentialia negotii umowy kredytowej. Elementów konstrukcyjnych tej umowy poszukiwać należy w art. 69 ust. 1 prawa bankowego, zgodnie z którym „bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych”, a „kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej (...) i zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty”. Oznacza to, że – używając syntetycznej formuły – bank zobowiązuje się do wydania określonej sumy pieniężnej, a kredytobiorca – do zwrotu wykorzystanej sumy kredytu i zapłacenia odsetek.
Z przytoczonego przepisu wynika, że umowa kredytu, jako umowa nazwana charakteryzuje się tym, że bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie i zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty. Elementami koniecznymi, essentialia negotii, umowy kredytu jest uzgodnienie kwoty kredytu oddawanej przez bank do dyspozycji kredytobiorcy i zobowiązanie kredytobiorcy do zwrotu tejże kwoty w oznaczonych terminach wraz z odsetkami.
Istotą umowy kredytu jest zatem dostarczenie przez bank kredytobiorcy pewnej kwoty pieniędzy, którą następnie kredytobiorca zwraca w ratach wraz z wynagrodzeniem banku w postaci odsetek i prowizji.
Przedmiotowa umowa miała charakter umowy o kredyt złotowy z tym jedynie zastrzeżeniem, że waluta obca, frank szwajcarski, pełniła rolę miernika wartości świadczenia kredytobiorcy. Raty kredytu miały być spłacane w złotych polskich w kwotach odpowiadających wartości pewnych ilości waluty obcej. Waluta obca miała zatem stanowić miernik wartości świadczenia jednej ze stron umowy (kwoty rat kredytu, w których miał być on zwracany z odsetkami).
Pogląd o dopuszczalności zawierania umów o kredyt w walucie polskiej indeksowanych, czy też denominowanych, do waluty obcej został kilkukrotnie wyrażony w orzecznictwie Sądu Najwyższego (por. przykładowo wyrok z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, Legalis 1450586). Pomimo jego utrwalenia w orzecznictwie wypada uznać go za nietrafny. Przemawiają za tym dwa istotne argumenty.
Pierwszy sprowadza się do stwierdzenia, że w przypadku umowy kredytu wysokość świadczenia kredytobiorcy została wprost określona przepisami prawa, a mianowicie art. 69 prawa bankowego, który był już wyżej kilkukrotnie cytowany. Przepis ustawy określa, że kredytobiorca ma obowiązek zwrotu udzielonego mu kredytu z odsetkami umownymi. W przypadku zaś ustalenia wysokości świadczenia pieniężnego strony umowy nazwanej bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa waloryzacja nie jest dopuszczalna (tak E. Gniewek i P. Machnikowski jak też K. Osajda w komentarzach do art. 358 (1) k.c. Wydawnictwa C. H. Beck).
Drugi ważki argument przeciwko możliwości zastosowania waloryzacji w umowach oddania kapitału do korzystania wynika z ograniczenia w k.c. swobody naliczania odsetek umownych. Z art. 359 § 2 (1) k.c. wynika, że odsetki umowne za korzystanie z kapitału nie mogą przekroczyć oznaczonego prawem poziomu, określonego jako odsetki maksymalne. Dopuszczenie możliwości wpisania do umowy kredytu/pożyczki mechanizmu waloryzacji kapitału bez ograniczenia żadnymi progami skutków indeksacji, prowadzi do otworzenia możliwości pobierania przez kredytodawcę/pożyczkodawcę, w razie istotnego wzrostu wskaźnika waloryzacji (kursu waluty) dodatkowego świadczenia o charakterze wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, które zgodnie z brzmieniem kwestionowanych umów mogło rosnąć bez ograniczeń, w tym ograniczeń przewidzianych przepisem o odsetkach maksymalnych. Gdyby uznać, że w każdej umowie dotyczącej korzystania z kapitału (np. pożyczce lub kredycie) dopuszczalne jest stosowanie niczym nieograniczonego mechanizmu waloryzacji, przepis o odsetkach maksymalnych stałby się normą pustą. Nieograniczona ustawowym celem ani zakresem waloryzacja o odpowiednio dobrany wskaźnik omija bowiem ograniczenia w kształtowaniu wynagrodzenia umownego za korzystanie z kapitału przewidziane we wspomnianym § 2 (1) art. 359 k.c.
Nawet gdyby przyjąć dopuszczalność waloryzacji świadczenia kredytobiorcy w umowie kredytu, to należało podnieść, że we wspomnianym wyroku SN z 22 stycznia 2016 roku, I CSK 1049/14, słusznie zwrócono uwagę, że kredytobiorca zwraca kredytodawcy wykorzystaną sumę kredytu, przy czym w związku z kursem waluty obcej suma ta może być wyższa odpowiednio do relacji do waluty obcej. Suma wykorzystana w dniu wykonywania umowy kredytu hipotecznego może mieć bowiem inną wartość rynkową w wyniku indeksacji walutowej. Innymi słowy, kredytobiorca może być zobowiązany do zwrotu bankowi sumy pierwotnie wykorzystanego kredytu (w chwili wykonania umowy przez bank), ale taka wykorzystana suma (w całości lub części) może mieć inną (wyższą) wartość rynkową w okresie spłaty kredytu.
W uzasadnieniu wyroku z 24 maja 2012 roku Sąd Najwyższy stwierdził, że jest oczywiste, iż biorący kredyt z przeliczeniem zobowiązań okresowych (rat spłacanego kredytu) według umówionej waluty (klauzula walutowa) ponosi ryzyko polegające albo na płaceniu mniejszych rat w walucie kredytu, albo większych, niż to wynika
z obliczenia w tej walucie, gdyż na wysokość każdej raty miesięcznej wpływa wartość kursowa waluty kredytu w stosunku do waluty waloryzacji tego kredytu. Podobne ryzyko ponosi kredytodawca, który wprawdzie ma osiągnąć tylko zwrot kwoty udzielonego kredytu z odsetkami, ale w razie zawarcia klauzuli walutowej może poszczególne raty mieć większe po przeliczeniu, albo mniejsze, zależne od różnic kursowych (II CSK 429/11).
Ogólne przyjęcie, że polskie prawo w dacie podpisania spornej umowy dopuszczało zawieranie umów o kredyt denominowany lub indeksowany, nie wyczerpywało jednak, zdaniem Sądu, problematyki zgodności z prawem każdej umowy o kredyt indeksowany/denominowany. Rozważenia wymagało czy zawarcie umowy o konkretnym brzmieniu jest po pierwsze zgodne z naturą umowy o kredyt, po wtóre, czy określenie mechanizmu denominacji lub indeksacji spełnia cele, którym denominacja i indeksacja służą.
Odnośnie do natury umowy o kredyt, to – jak zostało już przytoczone – jej podstawowym elementem jest obowiązek przekazania przez bank kredytobiorcy ustalonej sumy środków pieniężnych, którą to sumę następnie kredytobiorca ma obowiązek zwrócić w ratach z odsetkami i prowizją. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w przytoczonych wyżej orzeczeniach, w przypadku kredytu indeksowanego/denominowanego wysokość rat może być wyższa lub niższa w odniesieniu do wypłaconej kwoty kredytu w zależności od kursu waluty, do której kredyt został indeksowany czy denominowany. Suma rat w części kapitałowej może być wyższa lub niższa od kwoty udzielonego kredytu w zależności od zmiany kursu waluty. Nie można jednak wątpić, że obniżenie lub podwyższenie wspomnianej sumy nie może być tego rodzaju, że kwota kredytu i suma rat w części kapitałowej będą zupełnie innymi kwotami. Kredyt to bowiem przekazanie pewnej sumy i obowiązek zwrotu tejże w częściach zwanych ratami. Nie można twierdzić, że definicja kredytu zmieści w sobie stosunek prawny, który polega na przekazaniu kwoty x i ustaleniu, że zwrotowi będzie podlegała kwoty 5x lub 1/5x. Kwota pięć razy większa lub pięć razy mniejsza, to już bowiem nie jest ta sama kwota. Kiedy zatem na skutek indeksacji (lub denominacji) suma rat jest większa od przekazanej kwoty kredytu o 10 % lub mniejsza o owe 10 %, to ciągle mamy do czynienia z tą samą sumą, ale odpowiednio większą lub mniejszą. Należy zatem uznać, że – co nie wynika literalnie z brzmienia art. 69 prawa bankowego, a jest tylko implikacją ogólnych postanowień ustawy definiującej umowę kredytu – że denominacja lub indeksacja nawet jeśli są dopuszczalne, to tylko w zakresie, w jakim nie prowadzą do wyjścia poza granice definicji umowy kredytu i zobowiązania kredytobiorcy do zwrotu kwoty zupełnie innej niż kwota kredytu.
Wyciągając konsekwencje z definicji umowy kredytu nie wydaje się zatem, aby można było przekonująco bronić poglądu, że umowa zobowiązująca bank do oddania do dyspozycji drugiej strony umowy kwotę x i zobowiązująca tę drugą stronę do zwrotu innej kwoty, na przykład kwoty 2x lub 3x (1/2x lub 1/3x) mogła być uznana za umowę kredytu.
Nie ma przy tym znaczenia czy chodzi o dziesiątą część kwoty kredytu czy
o dziesięciokrotność tej kwoty. Umowa tak skonstruowana, że za sprawą indeksacji czy denominacji prowadziłaby do wyjścia poza ustawowe granice, że kredyt polega na przekazaniu do dyspozycji kredytobiorcy przez bank określonej kwoty, a następnie obowiązku kredytobiorcy zwrotu tejże kwoty w ratach i zastąpieniu tego postanowienia zasadą, że kredytobiorca otrzymując pewną kwotę środków pieniężnych jest obowiązany (może być zobowiązany) do zwrotu zupełnie innej kwoty, nie może być uznana za zgodną z ustawową definicją kredytu.
W świetle powyższego powstaje pytanie o granice zwiększania lub zmniejszania – na skutek indeksacji czy denominacji – kwoty środków przekazywanych kredytobiorcy, aby można było uznać, że mowa jest ciągle o tej samej kwocie. Czy kwota większa o 10, 20 czy 30 procent to jeszcze ta sama kwota, zaś kwota większa o 100, 200, 300 procent, to już całkiem inna kwota? W okolicznościach sprawy pytanie to nie wymagało ścisłej odpowiedzi o tyle, że zawarta przez powodów z pozwanym [OSOBA] w żaden sposób działania mechanizmu indeksacji w przypadku naliczania rat. Dopuszczała zatem sytuację, że bank oddając do dyspozycji kredytobiorcy kwotę x może otrzymać w zamian zwrot kwoty kilkukrotnie większej lub mniejszej, co staje się faktem przy kilkukrotnym wzroście lub spadku kursu waluty obcej, do której kredyt indeksowano, w porównaniu do kursu z dnia wypłacenia kredytu. Umowie o takiej treści w oczywisty sposób nie udaje się sprostać ustawowemu wymogowi oddania do dyspozycji kredytobiorcy i zwrotu bankowi tej samej kwoty kredytu.
O oczywistym naruszeniu ustawy taką konstrukcją umowy można się przekonać rozważając przypadek umowy zawartej przez kredytobiorcę, gdy w niedługim czasie po zawarciu umowy, doszło do istotnych zmian kursu waluty, do której indeksowana była kwota kredytu. Przypadki tego rodzaju są znane Sądowi z urzędu ze spraw rozpatrywanych przed tut. Sądem. Wobec dokonania przez bank wypowiedzenia umowy, do spłaty przez kredytobiorcę pozostaje kwota zupełnie inna od kwoty kredytu przekazanej kredytobiorcy. Przykładowo w przypadku kredytu udzielonego w kwocie 200 000 zł i indeksowanego do waluty obcej, oraz wzroście kursu tej waluty o 50% do zwrotu pozostaje kwota 300 000 zł. Przy wzroście kursu o 100%, co nie jest żadną anomalią na rynku walutowym, na którym w okresach kilkuletnich kursy walut potrafią w takim stopniu się zmieniać, do zwrotu pozostaje kwota 400 000 zł, zatem dwa razy wyższa od udzielonego kredytu. Umowa, która przewiduje przekazanie kontrahentowi banku kwoty kredytu, a po upływie kilku lat od jej zawarcia nakazuje zwrot 150% lub 200% kwoty udzielonego kredytu nie spełnia – w ocenie Sądu – wymogu ustawy, aby kredyt polegał na zobowiązaniu banku do przekazania kredytobiorcy kwoty x i obowiązku zwrotu tej – a nie innej – kwoty bankowi przez kredytobiorcę w ratach.
Jeszcze innym zagadnieniem jest kwestia sposobu posłużenia się w spornym kontrakcie mechanizmem waloryzacji.
Po pierwsze nie powinno nasuwać wątpliwości, że mechanizm indeksacji czy denominacji świadczenia umownego oparty na odniesieniu wartości tego świadczenia do waluty obcej powinien zasadzać się na jasnym określeniu kursu tej waluty służącego do przeliczania. Jak wyraził to Sąd Najwyższy w wyroku z 19 grudnia 2017 roku (I CSK 139/17), przy waloryzacji nawiązującej do wartości waluty obcej istotne znaczenie ma zawsze odpowiednie określenie miarodajnego kursu tej waluty do waluty polskiej. Jak obszernie wyjaśniono to w pierwszej części rozważań tego wymogu oceniania umowa nie spełniała. Uprawnienie do wskazywania kursu wymiany pozostawiono jednej ze stron umowy (bankowi), nie określając nawet kryteriów, jakimi należy się kierować przy ustalaniu owego kursu. Trudno uznać, że stosowanie w toku indeksacji do waluty obcej kursu, który według swego uznania wskazuje jedna ze stron umowy można uznać za miarodajny sposób określenia kursu waluty obcej na potrzeby indeksacji/denominacji. Warto dodatkowo zauważyć, że choć sporna umowa odnosiła się do waluty obcej jako do miernika wartości świadczenia, do zwrotu którego zobowiązany był kredytobiorca, to z przyczyn niewynikających z natury indeksacji czy denominacji przewidywała dwa różne kursy waluty stosowane w trakcie realizacji, co dodatkowo wypaczało sens jej stosowania.
Trafnie zwraca się uwagę na funkcję denominacji czy indeksacji walutowej w umowie kredytu bankowego. Instytucja ta służyć ma przede wszystkim utrzymywaniu wartości świadczeń w czasie, gdyż kredyt to zwykle umowa długoterminowa. Klauzule indeksacyjne czy denominacyjne mają na celu dostosowanie wartości świadczenia do zmian w sile nabywczej pieniądza i urealnieniu wartości świadczenia. Znacząca zmiana siły nabywczej pieniądza może bowiem prowadzić do pokrzywdzenia jednej ze stron stosunku obligacyjnego. Zabezpieczeniu się przed tym ryzykiem służy przewidziana w art. 358 (1) § 2 k.c. możliwość stosowania tzw. umownych klauzul waloryzacyjnych (tak Komentarz do k.c. pod red. K. Osajdy, teza 4. do art. 358 (1) k.c.). Przedmiotem sporu był kredyt złotowy, z czego wynikało, że w okolicznościach sprawy chodzić może o zmianę siły nabywczej waluty kredytu, czyli złotego polskiego. Prawidłowo i zgodnie z prawem dobrany, miernik wartości powinien zatem być tego rodzaju, aby w odniesieniu do stanu gospodarki pozwalał utrzymać wartość kwoty kredytu, która pozostaje do spłaty na realnym poziomie. Trudno uznać, że indeksowanie kredytu złotowego do waluty, która zmienia kurs w oderwaniu od realnego stanu polskiej gospodarki spełnia funkcje, jakim ma służyć waloryzacja umowna. W latach poprzedzających zawarcie umowy, a zwłaszcza w okresie po jej podpisaniu relacje franka szwajcarskiego do złotego odrywały się od realnych zmian w polskiej gospodarce. W czasie, kiedy waluta, do której denominowano kredyt zdrożała w relacji do złotówki dwukrotnie żadnego porównywalnego wzrostu cen nie odnotowano na polskim rynku nieruchomości, wysokości cen innych produktów, płac czy innego wskaźnika krajowej gospodarki. Indeksacja w wersji zastosowanej w przedmiotowej umowie nie spełniała zatem swojej podstawowej funkcji. Jej instrumentalne użycie nie zmierzające do realizacji celu, któremu ta instytucja ma służyć nie zasługiwało zatem na ochronę.
Jak się przyjmuje, uzgodnione przez strony odsetki umowne, w tym zastrzeżone w umowie o kredyt, mogą pełnić funkcję waloryzacyjną (por. uchwała Sądu Najwyższego z 19 marca 1998 roku, III CZP 72/97, OSNC 1998/9/133, tak również E. Gniewek i P. Machnikowski (red.), w Kodeks cywilny. Komentarz, nb 1. do art. 359). Ta funkcja odsetek w spornej umowie, obok podstawowej funkcji wynagrodzenia za korzystanie z przekazanych środków pieniężnych, nie mogła budzić wątpliwości wobec ustalenia zmiennej stopy oprocentowania. Tym większej ostrożności wymagało stosowanie umownej indeksacji obok zastrzeżenia zmiennego oprocentowania.
Podsumowując powyższe, zdaniem Sądu, w spornej umowie zastosowano waloryzację do waluty obcej w sposób sprzeczny z naturą umowy o kredyt, a także
z brzmieniem art. 358 (1) § 2 k.c., który wprowadził tę instytucję celem utrzymania realnej wartości świadczeń, a nie w innych celach.
Stosownie do § 1 art. 58 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W myśl § 2 tego przepisu, nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jak stanowi § 3 art. 58 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.
Nie ulegało kwestii, że bez omówionych wyżej postanowień o umożliwieniu kredytodawcy kształtowania wedle jego woli w trakcie wykonywania umowy wysokości świadczenia kredytobiorcy, a zwłaszcza bez klauzuli indeksacyjnej sporna umowa nie byłaby zawarta. Była one zatem w całości nieważna.
W tym miejscu warto przywołać słuszne zapatrywanie, że choć ograniczenia swobody umów obowiązują z mocy prawa, to faktycznie nie wywołają skutku prawnego, jeśli żadna ze stron umowy jej nie zakwestionuje. W konsekwencji np. kontrakt sprzeczny z ustawą może zostać zawarty i być wykonywany tak długo, jak obie strony się na to godzą i żadna nie wystąpi do sądu o stwierdzenie nieważności tej umowy ze względu na naruszenie art. 353 (1) k.c. (tak Komentarz do k.c. pod red. [OSOBA], teza 38. do art. 353 (1)). Wynika stąd, że wieloletnie wykonywanie przez strony spornej umowy nie stanowiło przeszkody do badania jej ważności i ostatecznie ustalenia, że była ona nieważna.
Pozwany [OSOBA], że o nieważności spornej umowy trudno mówić
w sytuacji, gdy sam ustawodawca nowelizując prawo bankowe i uchwalając tzw. ustawę antyspreadową zmierzał do utrzymania umów o kredyt indeksowany lub denominowany do walut obcych. Ze stanowiskiem tym nie było można się zgodzić z przyczyn wskazanych poniżej.
Ustawą z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r., nr 165, poz. 984), zwaną ustawą antyspreadową, do prawa bankowego został wprowadzony m.in. art. 69 ust. 2 pkt 4a, zgodnie z którym umowa kredytu powinna określać, w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu.
Z treści przepisu wynika, że obligował on strony umów o kredyt do zastosowania omawianej wyżej zasady określania w umowie wysokości świadczeń obu stron, ewentualnie wskazywania podstawy do ich obliczenia, która to zasada wynika z natury każdej umowy i była już zapisana w dotychczasowych przepisach k.c. W zakresie ustalania kursów walut wymaga ona, aby umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska zawierała szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasady przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu.
Wyartykułowanie we wspomnianej nowelizacji opisanego wyżej obowiązku, który i tak wynikał z przepisów ogólnych dotyczących zobowiązań nie skutkowało sanowaniem wadliwości umowy o kredyt indeksowany lub denominowany wcześniej, ani później zawartych z naruszeniem konieczności określenia w umowie świadczeń obu stron. Potwierdzała ona jedynie budzącą wcześniej uzasadnione wątpliwości dopuszczalność zawierania umów o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty obcej.
Wspomniana nowelizacja dotyczyła tylko jednego z elementów umowy kredytowej, a mianowicie zasad określania sposobów i terminu ustalania kursów waluty, do której kredyt jest indeksowany/denominowany. Innych elementów tej umowy wspomniana zmiana przepisów nie dotyczyła i z tego względu nie mogła wpłynąć na ważność/nieważność żadnej konkretnej umowy jako całości.
Za poglądem, że wejście w życie ustawy antyspreadowej nie spowodowało, że zamieszczone w umowie kredytowej klauzule waloryzacyjne, nieokreślające szczegółowo sposobu ustalania kursu waluty waloryzacji, przestały być abuzywne, opowiedział się Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 14 grudnia 2017 roku (I ACa 447/17, Legalis nr 1713633).
Rozważając argumenty przeciwko uznaniu postanowień spornej umowy za nieważne warto było zwrócić uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z 19 marca 2015 r. (IV CSK 362/14, LEX nr 1663827). W uzasadnieniu tego judykatu słusznie wskazano, że w przypadku kredytów denominowanych lub indeksowanych określenie jasnych zasad dokonywania przeliczeń stanowi element przedmiotowo istotny umowy. Dalej wywiedziono, że ustawa antyspreadowa, poprzez dodanie w ust. 2 art. 69 prawa bankowego punktu 4a dała narzędzie prawne pozwalające wyeliminować z obrotu postanowienia umowne zawierające niejasne reguły przeliczania należności kredytowych, zarówno na przyszłość, jak i w odniesieniu do wcześniej zawartych umów w części, która pozostała do spłacenia. Kontynuując te trafne spostrzeżenia wypada zauważyć, że wspomniany pkt 4a nie ustala konkretnych zasad określania sposobu i terminów ustalania kursu wymiany walut, tylko nakazuje je wprowadzić. Samo zaistnienie w porządku prawnym tego przepisu, pomimo jego imperatywnego charakteru, nie zmieniło treści umów zawartych przed jego wejściem w życie, jak i po tej dacie. Dopiero wykonanie ustawowego nakazu i określenie w umowie precyzyjnych zasad przeliczania mogłoby doprowadzić do zmiany oceny jej wadliwie określonych postanowień, ale tylko w razie, jeśli znalazły się w ważnie zawartej umowie i tylko w części, której przepis dotyczył.
Podobnie należało ocenić regulację art. 4 ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, w myśl której, w przypadku kredytów zaciągniętych przez kredytobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a prawa bankowego w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki. Ustawowe zobowiązanie do dostosowania jednego z postanowień umowy o kredyt denominowany do wymogów prawa dotyczyło bowiem tylko umów ważnie zawartych, w których znalazły się niedozwolone postanowienia, z mocy wspomnianych przepisów wymagające uzupełnienia. Taka sytuacja nie miała miejsca w sprawie, gdyż umowa stron z przyczyn omówionych wyżej była w całości nieważna od chwili jej zawarcia, zatem omawiany przepis nie mógł mieć do niej zastosowania.
Jako całkowicie nietrafny należało ocenić zawarty w uzasadnieniu wspomnianego wyżej wyroku Sądu Najwyższego z 19 marca 2015 roku wniosek, że w przypadku części kredytu już spłaconej, której wspomniana ustawa antyspreadowa nie dotyczy, można mówić o wyeliminowaniu niedozwolonego charakteru omawianych postanowień z uwagi na samo wykonanie umowy. Sąd Najwyższy argumentował, że skoro spłata kredytu odbyła się według konkretnych zasad, przy użyciu określonego sposobu przeliczeń, to nawet fakt, że w treści umowy był on niejasny, lub jak w przypadku spornych umów, pozostawiony uznaniu banku, to z chwilą dokonania spłat został skonkretyzowany. Nie wydaje się, aby zasługiwało na uznanie stanowisko, że przez sam fakt wykonania nieważnego postanowienia umownego, traci ono taki charakter – do czego w gruncie rzeczy sprowadzał się omawiany pogląd. Tym bardziej, że wykonanie to w odniesieniu do relacji kredytodawca – kredytobiorca, polega na wykorzystaniu przez jedną stronę umowy (bank), bez zgody drugiej strony, zapisów umowy pozwalających jednej stronie swobodnie określać wysokość świadczenia drugiej strony. Zgodnie z umową spłata rat odbywała się bowiem poprzez ściągnięcie z rachunku powodów [OSOBA] przy użyciu kursu waluty ustalonego swobodnie przez bank, do czego zgoda powodów [OSOBA]. Jeśli strona umowy, na której korzyść nieważne postanowienie umowne zostało zastrzeżone, skorzysta z niego, nie oznacza to, że postanowienie takie staje się ważne.
Podsumowując, należało uznać, że umowa kredytu zawarta przez powodów z pozwanym [OSOBA] z uwagi na dwie istotne wady prawne. Po pierwsze w umowie brak było określenia wysokości świadczenia, do spełniania którego zobowiązany był kredytobiorca, to jest nie określono kwot rat, w których miał być spłacany kredyt, ani obiektywnego i weryfikowalnego sposobu ich ustalenia. Po wtóre treść umowy była sprzeczna z art. 69 prawa bankowego w tym aspekcie, że zastosowany w umowie sposób indeksacji powodował, że kredytobiorca był zobowiązany do zwrócenia bankowi kwoty innej niż kwota przekazanego mu wcześniej kredytu.
Wobec podniesienia przez stronę powodową, że nieważność spornej umowy może wynikać również z uwagi na zawarte w niej klauzule abuzywne warto było poświęcić i tej kwestii uwagę.
Zgodnie z § 1 art. 385 (1) k.c., postanowienia umowy zawieranej
z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Z przywołanego przepisu wynika zatem, że aby uznać postanowienie umowne za niedozwolone powinny zostać spełnione następujące przesłanki:
- postanowienie nie było indywidualnie uzgodnione (nie było negocjowane),
- postanowienie nie dotyczy sformułowanych jednoznacznie głównych świadczeń stron,
- w wyniku zawarcia w umowie tego postanowienia prawa i obowiązki konsumenta zostały ukształtowane w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami,
- doszło tym samym do rażącego naruszenia interesów konsumenta.
Stosownie do art. 385 (2) k.c., oceny zgodności postanowienia umowy
z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.
Powodowie [OSOBA] z 30 września 2008 roku działali w charakterze konsumentów. Zaciągnęli kredyt na cele mieszkaniowe i inne cele konsumpcyjne. Z treści umowy nie wynikało zatem, by kontrakt został zawarty w bezpośrednim związku z działalnością gospodarczą lub zawodową powodów.
W okolicznościach sprawy nie budziło wątpliwości Sądu, że powodowie [OSOBA] na kształt kwestionowanych postanowień. Od decyzji powodów [OSOBA] umowę, w jakiej wysokości chcieliby zaciągnąć kredyt i na jaki okres. Postanowienia umowne o charakterze konstrukcyjnym znajdowały się we wzorcu umowy zaproponowanym przez bank, który nie podlegał negocjacjom i nie był negocjowany.
W tym miejscu zaznaczenia wymaga, że stosownie do § 4 art. 385 (1) k.c., ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Pozwany [OSOBA] na indywidualne uzgodnienie postanowień, które powodowie [OSOBA], nie przedstawił dowodów, aby były one negocjowane. Warto w tym miejscu podkreślić, że nie miało znaczenia czy istniała teoretyczna możliwość uzgadniania przez strony postanowień umowy, ale czy były one faktycznie ucierane przez strony w trakcie uzgadniania stanowisk przed podpisaniem umowy, do czego nie doszło.
Dowody zebrane w sprawie wskazywały, że powodowie [OSOBA] wpływu na treść kwestionowanych postanowień umownych, ani bank nie przewidywał rzeczywistej możliwości ich zmiany. Wzór umowy był standardowym wzorcem wykorzystywanym w pozwanym [OSOBA] (a ściślej przez poprzednika prawnego pozwanego).
Z uwagi na znaczną ilość spraw wpływających do tut. Sądu wiadomo z urzędu, że kwestionowane przez powodów [OSOBA], bądź bardzo zbliżone brzmienie w wielu umowach, stanowiących podstawę sporu w sprawach toczących przed tut. Sądem, co jasno wskazuje, że nie były one negocjowane, tylko pochodziły z wzorca umowy, którym posługiwał się poprzednik prawny pozwanego.
Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie z uzasadnieniu wyroku z 13 listopada 2019 roku (I ACa 674/18), aby można było przyjąć, że strony umowy dokonały indywidualnych uzgodnień jej postanowień koniecznym jest wykazanie, że konsument miał rzeczywisty wpływ na ich treść. Innymi słowy, że miał realną możliwość oddziaływania na brzmienie postanowień umownych. Okoliczność, iż konsument znał treść danego postanowienia i rozumiał je, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Tym samym nietrafnie pozwany [OSOBA], że skoro powodowie [OSOBA] indeksowanego do CHF, to znaczy, że umowa była z nimi indywidualnie uzgadniana.
Przed dokonaniem analizy przesłanki wskazanej wyżej pod lit. b, warto wymienić postanowienia umowne kwestionowane przez powodów. Były to postanowienia dotyczące przeliczenia kwoty kredytu na walutę obcą i waloryzacji kwoty kredytu do tej waluty po kursie ustalanym przez bank, a także postanowienia o sposobie obliczania wysokości rat kredytu w oparciu o kursy CHF z tabel banku, zawarte § 2 ust. 1 i § 7 ust. 1 umowy oraz § 2 pkt 2, § 2 pkt 12, § 7 ust. 4, § 9 ust. 2 i § 18 ust. 5 regulaminu kredytowania.
Obowiązek określenia wysokości udzielonego kredytu, w tym po jego indeksacji i obowiązek spłaty rat są głównymi obowiązkami stron umowy o kredyt. Skoro tak, to znaczy, że o ich ewentualnym abuzywnym charakterze można byłoby mówić tylko wówczas, gdyby nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Postanowienie sformułowane jednoznacznie, to takie które wyrażono prostym i zrozumiałym językiem. Postanowienie niejednoznaczne, to takie, które nie jest dla konsumenta łatwo zrozumiałe.
Jeśli chodzi o kwotę kredytu po indeksacji, to zgodnie z umową została ona określona jako wynik przeliczenia na franki szwajcarskie wypłaconej kwoty kredytu według kursu kupna wymienionej waluty, zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu uruchomienia kredytu.
Jeśli chodzi o kwotę raty kredytu, to miała być ona ustalona po przeliczeniu salda kredytu wyrażonego w CHF na złote polskie po kursie sprzedaży wymienionej waluty obcej przewidzianym w tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu płatności raty kredytu.
Wskazanych postanowień nie można było uznać za jednoznaczne, gdyż odsyłały do nieokreślonych w umowie wielkości, a mianowicie kursów z tabel kursów walut obowiązujących w pozwanym [OSOBA]. Wielkości tych nie dawało się sprecyzować w świetle treści umowy, która nie przesądzała, w jaki sposób kursy sprzedaży i kupna z tabel banku będą określane. W chwili zawarcia umowy ani powodowie [OSOBA] banku, którzy zawierali z nimi umowę, nie znali konkretnych wartości, jakie mogły się pojawić w tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu przeliczania kwoty kredytu na CHF, ani w dniach wyliczania kolejnych rat. Umowa nie określała podstaw, aby je ustalić. Wysokości kursów walut z tabel banku zostały zatem faktycznie pozostawione swobodzie banku. Wymienione postanowienia należało zatem ocenić jako niejednoznaczne.
Nie można bowiem uznać za jasne postanowienia umowy, które polega na zobowiązaniu się do indeksowania kredytu do waluty obcej poprzez pomnożenie ustalonej kwoty kredytu przez dowolnie wybrany przez bank kurs waluty obcej. Podobnie przy określaniu wysokości raty, która miała być obliczona poprzez pomożenie kwoty w walucie obcej przez kurs sprzedaży tej waluty wskazany w tabeli banku w dniu spłaty raty. Innymi słowy mnożenie kwoty czy to w złotych polskich (przy indeksacji kwoty kredytu) czy w walucie obcej (przy wyliczaniu rat) przez nieznaną i niemożliwą do określenia przez kredytobiorcę wielkość kursu nie dawało pewnego wyniku, tylko stanowiło niewiadomą.
O jednoznaczności postanowień dotyczących wysokości rat trudno było nadto mówić, skoro umowa w tym zakresie, przewidywała jedynie ogólnikowo, że spłata kredytu powinna nastąpić w wysokości wskazanej w wyciągu miesięcznym po uruchomieniu kredytu. W umowie nie zawarto natomiast postanowień, które pozwoliłyby zweryfikować te kwoty. W umowie ani nie wskazano, ani nie opisano, jak w oparciu o dane z umowy mają zostać policzone raty, aby kredytobiorca mógł samodzielnie sprawdzić wyliczenie. Jednocześnie kredytobiorca otrzymywał informację, że raty – w przeliczeniu na złote polskie – będą ulegały ciągłemu wahaniu z uwagi na zmianę kursu waluty obcej.
Należało zatem stwierdzić, że niejednoznaczność postanowień dotyczących kwoty kredytu po indeksacji i określenia rat pozwalała badać czy nie były one abuzywne.
W dalszej kolejności należało przejść do ustalenia czy klauzule umowne kwestionowane przez powodów [OSOBA] i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały ich interesy.
Dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką i moralnością. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są: niedoinformowanie drugiej strony umowy, spowodowanie jej dezorientacji, wywołanie u klienta błędnego przekonania, wykorzystanie niewiedzy klienta lub jego naiwności, ukształtowanie stosunku prawnego niezgodnie z zasadą równorzędności stron. Sprzeczne z dobrymi obyczajami są działanie potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania (T. Szanciło w glosie do uchwały SN z 13 stycznia 2011 r., III CZP 119/10, Glosa 2012/2/71-75).
Rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, gdy umowa przewiduje nieusprawiedliwione dysproporcje, na niekorzyść konsumenta, w rozłożeniu umownych praw i obowiązków. Chodzi o zawarcie w umowie postanowień, które szczególnie mocno godzą w interesy majątkowe konsumenta.
Powodowie [OSOBA] w dostateczny sposób o ryzyku wiążącym się z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do waluty obcej, wahaniu zarówno wysokości rat spłaty, jak i wysokości zadłużenia z tytułu kredytu w przeliczeniu na złote polskie.
Wydaje się, że o prawidłowym pouczeniu można byłoby mówić, gdyby powodom pokazano zakres rzeczywistych zmian kursu z okresu podobnej długości, jak okres na który udzielono kredytu i pouczono, że konstrukcja umowy, na skutek uzależniania salda kredytu wyrażonego w walucie, do której indeksowano kredyt, od kursu tej waluty, może skutkować powstaniem zobowiązania do zwrotu kwoty o 100 lub więcej procent wyższej niż kwota udzielonego kredytu.
Strona pozwana twierdziła, że powodowie [OSOBA] o mechanizmie funkcjonowania kredytu. Tymczasem – z uwagi na konstrukcję umowy wynikającą z zastosowania indeksacji kredytu do waluty obcej – rzeczywisty całkowity koszt zaciągniętego przez powodów [OSOBA] nie do przewidzenia i w żaden sposób nieograniczoną, gdyż zależną od kursu waluty, do której kwota kredytu została indeksowana, a który mógł się zmieniać w sposób nieograniczony, tak na skutek zmian rynkowych, jak i wykorzystania przez pozwanego uprawnienia do jego swobodnego kształtowania na potrzeby przeliczeń umownych. Zresztą o tym aspekcie umowy, a mianowicie, że kosztem kredytu dla kredytobiorcy będzie też wzrost wartości salda kredytu wyrażonego w walucie obcej, w ogóle nie wspomniano. Pominięto też wielkość spreadu stosowanego przy ustalaniu kursów waluty wpisywanych do tabel banku, które miały być wykorzystane na obu etapach przewidzianej umową indeksacji. Nie uwzględniono też korzyści, jaką kredytodawca uzyskiwał, wykorzystując wpisany w umowę mechanizm stosowania różnych kursów (odpowiednio kursu kupna i sprzedaży) na obu etapach indeksacji.
Postanowienia spornej umowy dotyczące indeksacji kształtowały prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż przyznawały profesjonalnej stronie umowy wpływ na wysokość świadczenia kredytobiorcy w sposób dowolny, co wynikało z przyznanej umową bankowi swobody we wskazywaniu kursu waluty obcej używanego w obu etapach indeksacji. Abuzywność spornych postanowień wynikała z braku obiektywnych wskaźników, które pozwalałyby na wyliczenie kursu waluty potrzebnego do obu etapów indeksacji, czego konsekwencją było pozostawienie bankowi swobody w ich oznaczaniu.
Klauzulą abuzywną jest postanowienie umowne zezwalające stronie (bankowi) na dowolne kształtowanie wysokości świadczenia drugiej strony. Takie postanowienie nie przestaje być niedozwolone tylko dlatego, że zostało wykorzystane ze stosunkowo niewielkim pokrzywdzeniem kontrahenta. Niedozwolony charakter klauzuli i konieczność jej wyeliminowania z umowy wynika bowiem z nieakceptowalnego oddania jednej ze stron uprawnienia do określenia wysokości świadczenia drugiej strony, niezależnie od tego czy strona zastrzegająca korzystne dla siebie świadczenie wykorzystała swą uprzywilejowaną pozycję tylko w umiarkowanym stopniu.
W świetle art. 385 (1) k.c. kontroli podlega treść umowy, a nie sposób jej wykonania czy też sposób ewentualnego wykorzystania badanego postanowienia umownego przez przedsiębiorcę, na którego korzyść postanowienie to zostało zastrzeżone. Postanowienie umowne skutkujące rażącą dysproporcją uprawnień i obowiązków kontraktowych na niekorzyść konsumenta jest abuzywne od chwili zawarcia umowy, bez względu czy i jak przedsiębiorca skorzysta z przewidzianych nim uprawnień. Ocena zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami dokonywana jest na dzień zawarcia umowy. Oznacza to, że kontroli podlega samo uprawnienie do stosowania danej klauzuli, a nie sposób jego wykorzystania. Gdyby oceniając pod kątem ewentualnej abuzywności postanowienia umowy należało brać pod uwagę sposób wykonywania umowy, to o stwierdzenie dozwolonego czy też niedozwolonego charakteru jej postanowień można byłoby się pokusić dopiero po wykonaniu umowy. Pogląd taki nie zasługuje jednak na akceptację z przyczyn oczywistych, wymagałoby to odczekania do zakończenia umowy. Z tych właśnie względów wysokość kursów CHF, jakie bank przyjmował do rozliczania przedmiotowej umowy nie miała znaczenia dla oceny abuzywnego charakteru jej postanowień.
O ewentualnej abuzywności konkretnego postanowienia lub postanowień należy decydować przy uwzględnieniu całokształtu umowy. Rozważenia rozkładu również innych praw i obowiązków pomiędzy strony. Fakt, że jedna z klauzul niedozwolonych zawarta w umowie skutkuje określonymi kosztami dla konsumenta nie może być przesądzający dla oceny całej umowy. Istotne dla oceny ważności całej umowy jest łączne nagromadzenie elementów niedozwolonych, a omawiana klauzula jest tylko jednym z nich. W spornej umowie doszło zaś do nagromadzenia elementów niedozwolonych, o czym niżej.
Innym postanowieniem umownym, które – zdaniem Sądu – kształtowało prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami było postanowienie o indeksowaniu kwoty udzielonego powodom kredytu do waluty obcej, w tym wypadku CHF, bez żadnego ograniczenia ryzyka kursowego. Skutkiem braku w umowie jakiejkolwiek bariery w stosowaniu klauzuli waloryzacyjnej było, że w przypadku znaczącego wzrostu kursu waluty kredytobiorca był zobligowany postanowieniami umowy do zwrotu kwoty kredytu po dokonanej indeksacji w rozmiarze nieporównywalnym do kwoty otrzymanego kredytu, co rażąco naruszało interesy konsumenta. Nie wymaga obszernego wyjaśniania, że postanowienie umowne zawarte w spornym kontrakcie, które umożliwiało domaganie się przez bank od kredytobiorcy, w przypadku znaczącego wzrostu kursu waluty obcej, np. o 100 % w porównaniu z dniem wypłaty kredytu, zwrotu dwukrotności udzielonego kredytu było dla powodów [OSOBA].
Kwestionując przesłankę rażącej niekorzystności dla powodów [OSOBA] w spornej umowie mechanizmu waloryzacji strona pozwana wskazała, że chociaż skutkował on nieograniczoną umownie możliwością wzrostu kwoty „kredytu do spłaty”, to był kompensowany poprzez niższą wysokość odsetek umownych określonych w oparciu o stopę LIBOR (§ 3 umowy). Pozwany [OSOBA], że różnica w odsetkach umownych zastrzeganych w umowach o kredyt złotowy niewaloryzowany - WIBOR i odsetkach zastrzeganych w umowach o kredyt złotowy waloryzowany do obcej waluty (indeksowany czy denominowany) – LIBOR, skutkowała znacznie niższą wysokością raty kapitałowo odsetkowej, co równoważyło konieczność ponoszenia ryzyka wzrostu kursu waluty, którą posłużono się przy indeksacji. W tym kontekście należało zauważyć, że zgodnie z powszechnie dostępnymi danymi różnica w odsetkach pomiędzy wspomnianymi kredytami to przeciętnie około 3-4 %, czasem nawet niższa. Z kolei możliwość wzrostu kosztów kredytu wynikających z waloryzacji to wielkość zależna od wzrostu kursu, który, co nie było sporne, tak przed zawarciem umowy, jak i po potrafił zmieniać się o wielkości rzędu 100 %. Te dane nie dawały podstaw do uznania, że wskazana różnica w oprocentowaniu kredytów złotowych niewaloryzowanych i złotowych waloryzowanych, do tego stopnia zmniejszała koszty kredytu wywołane nieograniczoną waloryzacją do waluty obcej, że ostatnio wymienione koszty mogły być uznane za nienaruszające rażąco interesów konsumenta.
Warto w tym miejscu podkreślić, że opisanej wyżej cechy spornej umowy – to jest zastosowania indeksacji do waluty obcej w sposób, który skutkował obowiązkiem zwrotu kwoty innej niż kwota udostępnionego kredytu - nie dotyczyła tzw. ustawa antyspreadowa. Nie dotykała ona podstawowego mechanizmu wmontowanego w zawartą przez strony umowę, który poprzez waloryzację kwoty kredytu do kursu waluty obcej, nawet przy precyzyjnym określeniu, o jaki kurs chodzi, i umożliwieniu spłaty w walucie, do której kredyt indeksowano, skutkował możliwością powiększenia kwoty „kredytu do spłaty” do rozmiarów wykraczających poza ramy umowy o kredyt. Zawarte w spornej umowie postanowienia o indeksacji do waluty obcej, które dawały podstawę do zwiększenia kwoty „kredytu do spłaty” o 100 lub więcej procent były – w ocenie Sądu - rażąco krzywdzące powodów [OSOBA].
Stosownie do art. 385 (1) § 2 k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 tego przepisu nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Przepis ten może znaleźć zastosowanie, jeżeli to co po wyeliminowaniu postanowień niedozwolonych wciąż stanowi umowę nadaje się do wykonania. Tak w przypadku spornej umowy nie było. Po wyeliminowaniu postanowień o indeksacji kredytu do waluty obcej, w tym postanowień o sposobie przeliczania kwoty kredytu na CHF, a następnie salda kredytu wyrażonego w CHF na złote polskie celem ustalenia kwoty raty, okazuje się, że w umowie podpisanej przez strony nie ma podstawowych elementów konstrukcyjnych.
Założeniem umowy było bowiem, że uzgodnione przez strony oprocentowanie będzie oparte na stopie LIBOR, adekwatnej do salda kredytu wyrażonego w walucie obcej. Wobec uznania, że niedozwolony jest mechanizm indeksacji do waluty obcej bez ograniczenia możliwości wpływu tej waloryzacji na wysokość kredytu do spłaty, zakładający nadto dowolność banku w ustalaniu kursu waluty używanego do przeliczeń, umowa nie zawiera postanowień określających wynagrodzenie banku za udzielenie kredytu.
To samo dotyczy wyeliminowania postanowienia umownego o wskazywaniu przez bank wysokości raty w piśmie nadsyłanym po wypłacie kredytu. Wyeliminowanie tego postanowienia sprawiało, że pozostałe w umowie zapisy nie dawały podstaw do obliczenia wysokości rat, w których kredyt miałby być spłacany.
Nie istniały przepisy dyspozytywne, które można byłoby zastosować, aby wyeliminować wymienione braki i uniknąć stwierdzenia nieważności spornej umowy. W istocie umowa wymagałyby ustalenia przez Sąd za strony tak wysokości salda kredytu po indeksacji, wprowadzenia mechanizmu ograniczającego działanie indeksacji tak, aby kwota po indeksacji nie była kwotą inną niż kwota udzielonego kredytu, a także wysokości rat, w jakich kredyt powinien być spłacany.
Nie ma dyspozytywnych przepisów ustawy, ani ustalonych zwyczajów, które pozwalałyby sądowi określić za strony umowy wysokość salda udzielanego kredytu po indeksacji, ograniczyć mechanizm indeksacji, aby jej zastosowanie mieściło się w ustawowych granicach definicji kredytu i ustalić wysokość rat, w których kredyt ma być spłacany.
Nie można było stracić z pola widzenia, że przedsiębiorca stosuje klauzule niedozwolone zasadniczo w celu osiągnięcia większych zysków niż możliwe przy zawieraniu umów zgodnych z zasadami uczciwego obrotu. Jeśli konsekwencją wyeliminowania klauzul niedozwolonych z umowy miałoby być jedynie takie jej ukształtowanie, w wyniku którego przedsiębiorca uzyskiwałby z niej godziwy zysk, to przedsiębiorca nie miałby wystarczającego powodu, aby przestać je stosować. Mając do wyboru umowę z klauzulami niedozwolonymi i szansą na nadzwyczajne korzyści z nich wynikające (jeśli jedyną konsekwencją, która może go spotkać będzie ograniczenie zysku do uczciwego poziomu) i umowę bez klauzul abuzywnych, która zapewni mu tylko uczciwy zysk, nigdy nie zrezygnuje ze stosowania tychże klauzul. Naturalnym celem każdego przedsiębiorcy jest bowiem maksymalizacja zysku.
Z uwagi na powyżej opisany mechanizm działania przedsiębiorców na rynku w wyroku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 14 czerwca 2012 roku (C-618/10) stwierdzono, że: „z brzmienia ust. 1 art. 6 dyrektywy 93/13/EWG wynika, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego. Dyrektywa 93/13 zobowiązuje państwa członkowskie, jak wynika z jej art. 7 ust. 1 w związku z jej motywem 24., do zapewnienia stosownych i skutecznych środków „mających na celu zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami”. W tym kontekście należy zatem stwierdzić, że gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów (zob. podobnie postanowienie w sprawie Pohotovost’, pkt 41. oraz przytoczone tam orzecznictwo), ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców”.
Podobne stanowisko zostało wyrażone w wyrokach TSUE z 4 czerwca 2009 r. (C-243/08), z 15 marca 2012 r. (C-453/10), z 30 maja 2013 r., (C-397/11) i z 21 stycznia 2015 r. (C-482/13) i z 3 października 2019 r. (C-260/18).
Podsumowując ostatnią część wywodów należało dojść do wniosku, że przedmiotowa umowa oceniana przez pryzmat przepisów k.c. o niedozwolonych postanowieniach umownych również musiała zostać uznana za nieważną.
Stwierdzeniu nieważności umowy nie stoi przy tym na przeszkodzie to, iż miałoby to wywołać dla konsumenta szczególnie niekorzystne skutki. W świetle wyroku TSUE z 3 października 2019 r., C 260/18 (ws. Dziubak), o tym, czy unieważnienie umowy wywoła dla konsumenta szczególnie niekorzystne skutki decydująca jest wola samego konsumenta. W związku z tym Sąd nie może pozostawić umowy w mocy wbrew woli samego konsumenta, o ile, co oczywiste, w świetle przepisów prawa krajowego umowa bez postanowień uznanych za abuzywne nie może dalej funkcjonować. Powodowie [OSOBA] stali na jasnym stanowisku nieważności umowy.
Nieważność, ewentualnie upadek, umowy o kredyt zawartej przez strony skutkował uznaniem za zasadne żądań powodów o zwrot tego, co na jej podstawie świadczyli w okresie od zawarcia umowy do czerwca 2019 roku.
Jak stanowi art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Tak właśnie stało się w okolicznościach sprawy. Czynność prawna w postaci umowy kredytu hipotecznego nr 200809HL006093902080 była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Na podstawie tej czynności powodowie [OSOBA] pozwanego we wskazanym okresie kwotę 111 176,87 zł i 30 940,20 CHF. Zwrotu tych kwot mogli się zatem zasadnie domagać.
Skoro powodowie [OSOBA] w okresie objętym pozwem świadczenia na podstawie nieważnej umowy, to mieli prawo domagać się ich zwrotu. Zarówno bowiem w doktrynie jak i w orzecznictwie wskazuje się, iż przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficznie w przypadku nienależnego świadczenia, gdyż sam fakt jego spełnienia uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W takim przypadku nie zachodzi potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na rzecz której zostało spełnione (accipiensa). Z chwilą spełnienia świadczenia nienależnego powstaje roszczenie kondykcyjne, którego treścią jest obowiązek dokonania czynności faktycznej lub prawnej, stanowiącej świadczenie przeciwne do spełnionego (zob. np. wyrok SN z 3 lutego 2016 r., V CSK 312/15).
Mając powyższe na uwadze, zdaniem Sądu nie było w sprawie przeszkód, aby uznać powodów [OSOBA], a pozwanego za wzbogaconego. Należy zauważyć, że wzbogaconym jest osoba, która uzyskała kosztem innej i bez podstawy prawnej przysporzenie majątkowe. Stan wzbogacenia istnieje niezależnie od tego czy wzbogacony jest jednocześnie wierzycielem zubożonego z innego tytułu. Posiadanie przez wzbogaconego roszczenia wobec zubożonego o zwrot innych kwot (w okolicznościach sprawy z tytułu tego, co bank świadczył na rzecz kredytobiorcy) nie skutkuje bowiem samoczynnym unicestwieniem roszczeń zubożonego. Pogląd ten należy uznać za przeważający w doktrynie i judykaturze (zob. np. wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, uchwała SN z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). W sprawie nie zachodziły również żadne z przesłanek wyłączających zwrot nienależnego świadczenia wymienione w art. 411 k.c. W szczególności zasady współżycia społecznego nie wyłączają domagania się przez kredytobiorcę tego, co świadczył na podstawie nieważnej umowy kredytu.
Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Zgodnie z regulacją art. 455 k.c., jeśli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.
Za skuteczne wezwanie do zapłaty w zakresie kwot objętych pierwotnym żądaniem pozwu należało uznać doręczenie pozwanemu odpisu pozwu, co nastąpiło 4 grudnia 2019 roku (e.p.o. - k. 79). W okolicznościach sprawy za „niezwłoczny” należało uznać termin 14 dni, co oznaczało, że kwoty 32 314,66 zł i 30 940,20 CHF stały się wymagalne 19 grudnia 2019 roku, zaś w zakresie kwoty 78 862,21 zł – o którą zostało rozszerzone roszczenie pozwu – należało uznać doręczenie pozwanemu odpisu pisma stanowiącego rozszerzenie powództwa, co nastąpiło 22 grudnia 2021 roku (e.p.o. – k. 298A), zatem kwota ta stała się wymagalna z dniem 6 stycznia 2022 roku. Żądanie zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie, stosownie do art. 481 k.c., zasługiwało zatem na uwzględnienie od wskazanych dat do dnia zapłaty, zaś w pozostałym zakresie powództwo co do odsetek podlegało oddaleniu.
Zaznaczenia wymaga, że w ocenie Sądu orzekającego w tym składzie, nieprzekonująca jest koncepcja wedle której wymagalność roszczenia konsumenta o zwrot nienależnych świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy następuje dopiero od chwili pouczenia go przez sąd o skutkach nieważności umowy. Pouczenie konsumenta przez sąd o skutkach nieważności ma charakter gwarancyjny dla konsumenta, który nie powinien być zaskakiwany nieprzewidywanymi skutkami abuzywności zawartych w umowie klauzul. W przypadku konsumenta reprezentowanego przez profesjonalnego pełnomocnika należy uznać, że – w świetle zawartych w pozwie dogłębnych wywodów na temat podstaw nieważności umowy i skutków tej nieważności – pouczenie takowe było zbędne. Przepisy tak k.c., jak i dyrektywy 93/13 nie uzależniają uprawnień konsumenta od uzyskania akurat od sądu wiedzy na temat skutków zawarcia przez konsumenta nieważnej umowy. Stanowisko, że konsument, który zawarł nieważną umowę z przedsiębiorcą, a następnie dowiedział się o swoich prawach (np. od profesjonalnego pełnomocnika) i realizuje swoje uprawnienia do żądania zwrotu świadczeń, nie ma do tego prawa póki sąd go nie pouczy o możliwości utrzymania nieważnej umowy w obrocie, chociaż konsument nie widzi potrzeby takowego utrzymania owej nieważnej umowy w obrocie – jak się wydaje – nie daje się obronić. Należycie poinformowany konsument może jedynie nie zgodzić się na ochronę wynikającą z dyrektywy 93/13, a wtedy upadają skutki wynikające z przedmiotowej dyrektywy, w tym w postaci nieważności umowy. Wymaga podkreślenia, że stosownie do art. 58 k.c. i art. 385 (2) k.c., umowa nieważna z uwagi na sprzeczność z prawem, czy włączenie do niej klauzul niedozwolonych, nie wiąże od chwili jej zawarcia. Jeśli konsument w celu ochrony swych uprawnień nie oświadczy, że chce jej utrzymania, roszczenia o zwrot tego co świadczył stają się wymagalne niezwłocznie po wezwaniu. Nieprzekonująca jest koncepcja, że roszczenie o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń staje się wymagalne dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji, że nie korzysta z prawa do utrzymania umowy (por. uchwała SN z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). Wspomniana koncepcja – w świetle uzasadnienia przywołanej uchwały SN – z uprawnienia konsumenta zmierzającego do ochrony jego praw, gdyby miały im zagrozić skutki nieważności, czyni w istocie instrument w rękach przedsiębiorcy do ochrony przed skutkami przedawnienia jego roszczeń.
Odniesienia się wymagał nadto zgłoszony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia powodów. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej termin przedawnienia roszczeń wynosił 10 lat. W okolicznościach sprawy nie było podstaw do stosowania do roszczeń zgłoszonych rozpoznawanym w sprawie pozwem innego niż wymieniony terminu przedawnienia. W szczególności nie było podstaw, aby uznać, że świadczenia nienależne, których zwrotu domagali się powodowie, miały charakter okresowy, co skróciłoby termin przedawnienia do trzech lat. Skoro umowa stron była nieważna, to nie było podstaw do przekazania pozwanemu żadnej kwoty z otrzymanych przez niego świadczeń. Dziesięcioletni termin przedawnienia rozpoczął bieg najwcześniej z chwilą, kiedy powodowie [OSOBA] zwrotu każdej wpłaty, zatem najwcześniej dzień po dokonaniu poszczególnych wpłat. Pozwem powodowie [OSOBA] świadczeń spełnionych w okresie od listopada 2008 roku do czerwca 2019 roku. Roszczenia te nie uległy przedawnieniu w części obejmującej okres nie dawniej niż 10 lat przed ich zgłoszeniem. W świetle ogólnych zasad przedawnienia wynikających z art. 118 i nast. k.c., za przedawnione należałoby uznać roszczenia obejmujące świadczenia spełnione przed 26 września 2009 r. (wcześniej niż 10 lat przed wniesieniem pozwu)
Tu jednak przypomnieć wypadało, że sprawa niniejsza miała charakter sporu konsumenta z przedsiębiorcą, w którym ten pierwszy ma prawo powołać się na przepisy szczególne o ochronie konsumentów. W szczególności na regulacje przywołanej wyżej dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 roku. Na ich tle, w kontekście roszczeń kredytobiorców-konsumentów, Sąd Najwyższy uznał, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie (por. uchwała SN z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20). Dopiero bowiem wtedy można przyjąć, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a konsument mógł zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia. Stanowisko to Sąd Najwyższy podtrzymał w uchwale 7 sędziów z 7 maja 2021 roku (III CZP 6/21), w której stwierdzono, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. Za chwilę, w której powodowie [OSOBA] się o niedozwolonym charakterze niektórych postanowień spornej umowy należało uznać moment złożenia pozwu zawierającego żądanie zwrotu nienależnych świadczeń z uwagi na nieważność przedmiotowej umowy o kredyt. Skoro tak, to żadne z roszczeń pozwu nie uległo przedawnieniu.
Uwzględnienie roszczenia wskazanego jako główne czyniło zbędnym rozważania nad żądaniami ewentualnymi.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c., mając na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik procesu. Roszczenie pozwu zostało uwzględnione niemal w całości co uzasadniało nałożenie na przegrywającego pozwanego obowiązku zwrotu wszystkich kosztów procesu poniesionych przez powodów. Ustalając zasadę rozdzielenia kosztów procesu Sąd, na podstawie art. 108 § 1 k.p.c., pozostawił szczegółowe wyliczenie kosztów referendarzowi sądowemu.
Mając powyższe na względzie Sąd orzekł jak w punktach 1, 2 i 3. wyroku.
sędzia Jacek Tyszka
18.09.2023 r.
Zarządzenie:
- Odpis wyroku wraz z uzasadnieniem proszę doręczyć pełnomocnikom stron;
- Publikacja niniejszego orzeczenia z uzasadnieniem nie wywołuje skutków procesowych z art. 15 zzs(9) ust. 4 ustawy z dnia 2 marca 2020r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz. U. poz. 1842 z późn. zm.), a jego doręczenie za pośrednictwem portalu informacyjnego nastąpi przy piśmie przewodnim.
sędzia Jacek Tyszka