Sygn. akt I C 3802/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 maja 2025 r.
Sąd Okręgowy w Krakowie, I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodniczący: Sędzia (del.) Magdalena Sojka
Protokolant: Starszy protokolant sądowy Katarzyna Łojewska - Grojec
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 maja 2025 r. w Krakowie
sprawy z powództwa
przeciwko Deutsche Bank Polska S.A. w Warszawie
o ustalenie i zapłatę
- ustala, że nie istnieje między stronami stosunek prawny wynikający z umowy kredytu nr KMP\1107135n z dnia 15 kwietnia 2011 r. zawartej pomiędzy powódką, a Deutsche Bank PBC S.A. w Warszawie;
- zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 145.590,22 zł (sto czterdzieści pięć tysięcy pięćset dziewięćdziesiąt złotych 22/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 11 lipca 2023 r. do dnia zapłaty;
- zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 61.245,39 EUR (sześćdziesiąt jeden tysięcy dwieście czterdzieści pięć euro 39/100) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 11 lipca 2023 r. do dnia zapłaty;
- zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 14.517 zł (czternaście tysięcy pięćset siedemnaście złotych 00/100) tytułem zwrotu kosztów postępowania, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.
UZASADNIENIE
wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie
z dnia 6 maja 2025 r.
Powódka w pozwie z dnia 29 sierpnia 2023 roku (k. 5-38) skierowanym przeciwko Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie wniosła o:
- ustalenie, że nie istnienie stosunek zobowiązaniowy wynikający z umowy kredytu nr KMP\1107135n z dnia 15 kwietnia 2011 roku, zawartej pomiędzy powódką a Deutsche Bank PBC S.A. z siedziba w Warszawie (obecnie Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie),
- zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 145.590,22 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 lipca 2023r. do dnia zapłaty;
- zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kwoty 61.245,39 EUR z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 lipca 2023r. do dnia zapłaty, ewentualnie kwoty 63.673,99 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 11 lipca 2023r. do dnia zapłaty.
Ponadto, powódka wniosła o:
- zasądzenie od strony pozwanej na jej rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu żądania wskazano, że powódka zawarła z poprzednikiem prawnym strony pozwanej umowę kredytu hipotecznego na zakup lokalu mieszkalnego i jego wykończenie. Podała, że kwota kredytu została jej wypłacona w walucie PLN, mimo iż w umowie została podana w walucie EUR. W ocenie powódki umowa kredytu jest nieważna z uwagi na zawarte w niej postanowienia abuzywne. Wskazała, że umowa narusza jej prawa i obowiązki, jest sprzeczna z dobrymi obyczajami oraz rażąco narusza jej interesy. Powódka zarzuciła, że w umowie nie została jednoznacznie określona kwota kredytu oraz zasady ustalania kursów stosowanych do przeliczeń walutowych. Podniosła, że Bank przyznał sobie prawo do jednostronnego kształtowania kursu euro i spreadu. Wskazała, że w oparciu o zapisy umowy zastrzeżono waloryzację świadczenia powódki za pomocą nieobiektywnego miernika, na wysokość którego wpływ ma jedynie pozwany Bank. Powódka stoi na stanowisku, że zastosowany w umowie mechanizm przeliczenia jest sprzeczny z istotą waloryzacji. Wreszcie powódka podniosła, że Bank nie zrealizował ciążącego na nim obowiązku informacyjnego w zakresie ryzyka kursowego.
Wraz z pozwem powódka złożyła oświadczenie iż została pouczona przez swego pełnomocnika o konsekwencjach prawnych unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej, nie potwierdziła zawartych w niej abuzywnych klauzul, podtrzymując żądanie stwierdzenia umowy za nieważną (k.81-82).
Strona pozwana Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie w odpowiedzi na pozew (k. 108-132) wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu swojego stanowiska strona pozwana wskazała, że przedmiotowa umowa kredytu jest zgodna z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, w szczególności z przepisami prawa bankowego i nie zawiera postanowień abuzywnych. Podniosła, że zawarcie umowy było zgodne z zasadą swobody umów oraz nie było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Strona pozwana nie zgodziła się z twierdzeniami powódki, że w umowie nie określono kwoty kredytu, zasad ustalania kursów stosowanych przeliczeń walutowych oraz, że Bank miał dowolność w kształtowaniu wysokości zobowiązania powódki. Podała, że umowa zawierała możliwość wypłaty i spłaty rat kredytu w walucie EUR bez przeliczeń walutowych.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 28 lutego 2011r. powódka złożyła w Deutsche Bank PBC S.A. z siedzibą w Warszawie wniosek o udzielenie kredytu w wysokości 383.000 zł w walucie EUR na okres 360 miesięcy. Wraz z wnioskiem powódka podpisała oświadczenie, że zapoznała się z przedstawionymi przez Bank warunkami udzielenia kredytu zarówno w walucie w jakiej uzyskuje dochód jak i w walucie EUR, symulacjami wysokości płaconych rat i symulacjami kwot i kosztów wg aktualnych kursów walut stosowanych przez Bank oraz kosztów w przypadku niekorzystnej zmiany kursów i spreadu walutowego. Nadto oświadczyła, że jest świadoma ryzyka kursowego związanego z zaciągnięciem zobowiązania w walucie nie będącej walutą w której uzyskuje dochód mogącego mieć wpływ na wysokość płaconej raty oraz wpływu spreadu na wielkość zobowiązania.
Dowód: wniosek z dnia ( k. 135-139); oświadczenie ( k. 138 -139).
W dniu 15 kwietnia 2011r. powódka zawarła z Deutsche Bank PBC S.A. z siedzibą w Warszawie umowę kredytu nr KMP\1107135n.
Zgodnie z pkt. 25 i 26 umowy powódka otrzymała kwotę kredytu w wysokości 99.059 EUR na okres od dnia zawarcia umowy do 6 maja 2041r.
Zgodnie z pkt. 28 i 29 wypłata kredytu miała nastąpić w transzach poprzez przekazanie środków na rachunek dewelopera oraz poprzez uznanie rachunku kredytobiorcy o numerze (…).
Zgodnie z pkt. 30 ppkt b) i c) oprocentowanie kredytu naliczane jest według stopy zmiennej. Stopa zmienna nadzień sporządzenia umowy kredytu wynosiła 5,92000% na co składa się stopa referencyjna w postaci EURIBOR 3M ustalona na dzień sporządzenia umowy kredytu w wysokości 1,32% i marża podstawowa w wysokości 3,40 punktów procentowych.
Kredyt miał być spłacany w ratach równych (pkt. 35).
Celem kredytu było nabycie lokalu mieszkalnego z miejscem parkingowym od dewelopera położonego w Krakowie przy ul. (pkt. 40 i 45).
Spłata kredytu została zabezpieczona m.in. poprzez ustanowienie hipoteki łącznej do kwoty 148.575 EUR na nieruchomości położonej w Krakowie przy ul. (pkt.46).
Integralną część umowy stanowiły Pozostałe Postanowienia Umowy Kredytu.
Zgodnie z pkt. 2.3.1. pozostałych postanowień umowy kredytu - spłata kredytu wraz z oprocentowaniem i innymi należnościami Banku powstałymi w związku z zawarciem umowy kredytu następuje poprzez obciążenie w dacie wymagalności rachunku bieżącego kwotą raty i innych należności oraz poprzez przelew tych środków na rachunek bieżącej obsługi kredytu. Jeżeli rachunek bieżący prowadzony jest w złotych, to w przypadku kredytu walutowego należności Banku, wyrażone w walucie kredytu, Bank pobiera przez obciążenie rachunku bieżącego kwotą w złotych, stanowiącą ich równowartość. Równowartość kwoty w złotych ustala się według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów na dwa dni robocze przed datą wymagalności każdej należności banku. Kredytobiorca może dokonywać spłat rat kredytu walutowego także w inny sposób, w tym w szczególności dokonać spłaty winnej walucie obcej niż waluta kredytu. Jeżeli spłata rat kredytu walutowego nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu, wówczas kwota wpłaty zostanie przeliczona najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku na podstawie tabeli kursów. Jeżeli spłata następuje po dacie wymagalności raty lub innych należności, do przeliczenia walut stosuje się kursy z daty spłaty.
Zgodnie natomiast z pkt 2.4.4 wcześniejsza spłata kredytu walutowego winna zostać dokonana w złotych, wówczas wpłacona kwota zostanie przeliczona na walutę kredytu przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty kredytu obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów w dacie spłaty. Za zgodą banku wcześniejsza spłata kredytu walutowego może zostać dokonana w walucie kredytu lub innej walucie obcej niż waluta kredytu - w takim przypadku wpłacona kwota zostanie przeliczona na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku w dacie spłaty na podstawie Tabeli Kursów.
Zgodnie z pkt 6.1 w przypadku kredytu w walucie obcej kredytobiorca oświadcza, iż jest świadomy dodatkowego ryzyka jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (ryzyko kursowe) oraz, iż w przypadku niekorzystanej zmiany kursu waluty w jakiej został udzielony kredyt, zarówno kwota w złotych stanowiąca równowartość kwoty kredytu w walucie kredytu jak i kwota w złotych stanowiąca równowartość raty w walucie w jakiej został udzielony kredyt ulegnie zmianie.
Zgodnie z pkt 6.3 Kursy wymiany walut w tabeli kursów ustalane są przez Bank w każdy dzień roboczy w oparciu o średni kurs z rynku walutowego (FOREX) ustalany najpóźniej do godziny 9.30 czasu obowiązującego w Polsce („Kurs Bazowy”). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: Kurs kupna=2*Kurs Bazowy/(2+Spread Walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: Kurs Sprzedaży=Kurs Bazowy + (Spread Walutowy wyrażony w procentach*Kurs Kupna)/2. Spread Walutowy wyrażony w procentach jest to stosunek spreadu walutowego (stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży, a kursem kupna waluty obcej określanych w Tabeli Kursów („Spread Walutowy”) do kursu kupna i jego wartość może ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia Banku na zasadach określonych w punkcie poniżej. Wartość Spreadu Walutowego, wyrażonego w procentach na dzień zawarcia umowy wynosi dla waluty CHF: 9,97%, EUR 7,25%, USD -7,25% .
Zgodnie z pkt 6.5. kredytobiorca oświadczył, iż jest świadomy, że zmiana Spreadu Walutowego będzie miała wpływ na wyrażoną w złotych wysokość udzielonego kredytu w walucie obcej oraz na wysokość kwoty w złotych stanowiącą równowartość raty w walucie w jakiej został udzielony kredyt.
Zgodnie z pkt. 3.2.3. Regulaminu Produktowego ( dla kredytu mieszkaniowego i kredytu konsolidacyjnego) Deutsche Bank PBC S.A. - kwota kredytu będzie wypłacona kredytobiorcy w złotych lub w walucie obcej, przy czym w przypadku kredytu udzielonego w walucie innej niż złoty wypłata kredytu będzie zrealizowana po przeliczeniu kwoty kredytu lub kwoty transzy na walutę, w której realizowany jest cel kredytu. W takiej sytuacji Bank dokonuje przewalutowania według obowiązującego w Banku na podstawie Tabeli Kursów kursu kupna waluty kredytu z dnia wypłaty kredytu lub danej transzy.
Jak wynika z pkt. 4.7 Regulaminu - poza okolicznościami przewidzianymi w pozostałych warunkach kredytu Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości opłat i prowizji określonych w Tabeli Prowizji i Opłat na podstawie i w stosunku do:
- wzrostu inflacji w stopniu ogłaszanym przez GUS, co najmniej o 0,1%,
- zmiany wskaźnika cen dóbr inwestycyjnych publikowanych przez GUS, co najmniej o 0,1%,
- wzrostu rzeczywistych kosztów obsługi danej usługi na skutek niezależnych od Banku czynników zewnętrznych, w szczególności wzrostu cen opłat pocztowych i telekomunikacyjnych, rozliczeń międzybankowych koniecznych do wykonania danej usługi, energii, wejścia w życie nowych regulacji prawnych powodujących wzrost kosztów świadczonej usługi o co najmniej 1%,
- zmiany stóp procentowych kredytów ustalonych przez Narodowy Bank Polski lub wysokości ich ewentualnego oprocentowania, co najmniej o 0,01%,
- zmiany poziomu rezerw obowiązkowych ustalonych przez Narodowy Bank Polski lub wysokości ich ewentualnego oprocentowania, co najmniej o 0,01%,
- zmiany stawek oprocentowania lokat na rynku międzybankowym (międzybankowych stóp referencyjnych, wywołana czynnikami regulacyjnymi), o co najmniej o 0,01%,
- zmiany wysokości obowiązkowych opłat wnoszonych przez Banki na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co najmniej o 0,01%,
- zmiany rentowności instrumentów rynku pieniężnego i kapitałowego (w tym bonów skarbowych i obligacji Skarbu Państwa), co najmniej o 0,01%.
Zgodnie z pkt. 5.5. Regulaminu - w przypadku, gdy w indywidualnych warunkach kredytu określono kwotę Brakującego Minimalnego Wkładu Własnego, Bank dokona Wypłaty kredytu bez wniesienia przez Kredytobiorcę tego wkładu, jeżeli brakujący Minimalny Wkład Własny zostanie ubezpieczony w zakładzie ubezpieczeń wskazanym w indywidualnych warunkach kredytu. Ubezpieczenie to jest dokonywane na okres wskazany w indywidualnych warunkach kredytu. Okres ubezpieczenia rozpoczyna się w dniu wypłaty kredytu lub jego pierwszej transzy. Kredytobiorca zobowiązuje się do pokrycia kosztów ubezpieczenia Brakującego Minimalnego Wkładu Własnego w kwocie określonej w indywidualnych warunkach kredytu, koszt ubezpieczenia określony w indywidualnych warunkach kredytu zostanie potrącony z kwoty kredytu w chwili wypłaty kredytu lub wypłaty jego pierwszej transzy. Koszt ubezpieczenia Brakującego Minimalnego Wkładu Własnego w przypadku kredytu walutowego jest wyrażony w walucie kredytu.
Dowód: umowa kredytu z dnia 15 kwietnia 2011r. (k. 45-49, 142-147); Regulamin ( k. 50-52, 148-159).
W dniu 4 lutego 2014 roku strony zawarły aneks do umowy kredytu, mocą którego m.in. Bank umożliwił powódce spłatę kredytu bezpośrednio w walucie EUR i w tym celu otworzył powódce nowy rachunek bankowy. Uległ również zmianie pkt 6.3 umowy, tj. otrzymał brzmienie: kursy wymiany walut Tabeli Kursów ustalane są przez Bank w każdy dzień roboczy w oparciu o średni kurs z rynku walutowego (FOREX) ustalany najpóźniej do godziny 9.30 czasu obowiązującego w Polsce („Kurs bazowy”). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: Kurs Kupna=2*Kurs Bazowy/(2+Spread Walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: Kurs Sprzedaży=Kurs Bazowy+(Spread Walutowy wyrażony w procentach*Kurs Kupna) /2.Wartość Spreadu Walutowego, wyrażonego w procentach na dzień zawarcia umowy wynosi dla waluty EUR 7,25% i może ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia Banku. Spread Walutowy wyrażony w procentach jest równy stosunkowi spreadu walutowego wyrażonego kwotowo, stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej określanych Tabeli Kursów („Spread Walutowy”) do kursu kupna.
Dowód: aneks nr 1 z dnia 4 lutego 2014 r. (k. 53-55).
Bank udzielił powódce kredytu w kwocie 99.050 EUR. Kredyt został wypłacony w trzech transzach w walucie PLN, w łącznej kwocie 379.000,03 zł.
Jednocześnie z wypłaconej kwoty kredytu została pobrana opłata stanowiąca koszt ubezpieczenia brakującego minimalnego wkładu własnego w wysokości 891,49 euro.
W okresie od dnia zawarcia umowy do dnia 6 marca 2023r. powódka uiściła na rzecz Banku łącznie kwotę 145.590,22 zł oraz 61.245,39 EUR.
Dowód: zaświadczenia z dnia 30 marca 2023r. (k. 61-62); zestawienie spłat (k.63-66, 77-80); dyspozycje wypłaty kredytu ( k. 160-168)
Pismem z dnia 7 czerwca 2023r. (reklamacja) powódka skierowała do strony pozwanej wezwanie do zapłaty kwoty 145.590,22 zł oraz 61.245,39 EUR w związku z nieważnością umowy nr KMP\1107135n dnia 15 kwietnia 2011 roku – w terminie 14 dni od dnia otrzymania pisma.
Strona pozwana odebrała wezwanie w dniu 26 czerwca 2023 roku, jednak nie uznała roszczenia powódki.
Dowód: reklamacja z dnia 7 czerwca 2023r. ( k. 56-57); pism Banku z dnia 26 lipca 2023r. ( k. 58 -60)
Powódka potrzebowała środków w PLN na zakup mieszkania celem zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych. W tej walucie zarabiała oraz posiadała oszczędności. Kupione za środki z kredytu mieszkanie było przez nią zamieszkiwane do 2022 r., aktualnie mieszka w nim matka powódki. W przedmiotowej nieruchomości nie była prowadzona działalność gospodarcza.
Powódce kredyt w EUR został przedstawiony jako korzystny, z niższą ratą niż w przypadku kredytu złotówkowego. Nie uprzedzono jej o ryzyku walutowym, nie wyjaśniono sposobu ustalania przez Bank kursu waluty euro ani wpływu zmiany kursu tej waluty na wysokość jej zobowiązania w PLN.
Zawarta umowa nie podlegała negocjacjom.
Dowód: przesłuchanie powódki (k. 310-311).
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie powołanych dowodów z dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, których autentyczność i wiarygodność nie budziła wątpliwości Sądu i nie była kwestionowana przez strony.
Sąd nie czynił ustaleń na podstawie pozostałych dokumentów przedłożonych w sprawie, ich wartość dowodowa w odniesieniu do realiów niniejszej sprawy była bowiem znikoma, w szczególności dokumenty te nie odnosiły się do okoliczności faktycznych istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania. Dla ustalenia stanu faktycznego istotnego z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy żadnego znaczenia nie miały przedłożone artykuły i informacje prasowe oraz komunikaty.
Sąd oparł się również na dowodzie z przesłuchania powódki, który pozwolił na ustalenie okoliczności związanych z samym procesem zawierania umowy kredytu oraz informacji, jakie zostały wtedy przekazane powódce przez przedstawiciela Banku. Sąd uznał, że brak jest podstaw do kwestionowania wiarygodności twierdzeń powódki w powyższym zakresie.
Oczywiście, Sąd miał na uwadze okoliczność podpisania przez powódkę oświadczenia dotyczącego świadomości istnienia ryzyka kursowego i w tym kontekście też oceniał wiarygodność jej zeznań. Należało w szczególności mieć na uwadze, że jak wynika z twierdzeń powódki, nie omówiono z nią przedmiotowych kwestii, a jedynie wskazywano na atrakcyjność kredytu EUR zaś przed zawarciem umowy nikt nie okazał powódce historycznych kursów euro czy innych informacji umożliwiających realne przedstawienie ryzyka związanego z tego rodzaju umową. W związku z powyższym podpisane oświadczenie nie koliduje z zeznaniami i ustaleniami Sądu.
Sąd na rozprawie w dniu 6 maja 2025 r. pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka uznając, iż wobec nieuczestniczenia przez tego świadka w procedurze udzielania powódce kredytu nie posiada on wiedzy o okolicznościach istotnych dla rozstrzygnięcia.
Sąd ostatecznie nie poczynił żadnych ustaleń na podstawie zeznań świadka złożonych na piśmie. Świadek ten także nie brała bezpośredniego udziału w zawieraniu z powódką umowy. Świadek zeznała ogólnie o procedurach zawierania z klientami umów kredytowych, nie pamiętała zaś powódki ani szczegółów związanych z zawieraniem z nią przedmiotowej umowy, jak i informacji jakie wówczas przekazywano powódce w związku z podpisywaną umową. Wartość dowodowa zeznań tego świadka była więc znikoma dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości.
1. Interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie nie istnienia stosunku prawnego.
W doktrynie prawa cywilnego wskazuje się, że interes prawny w dochodzeniu roszczenia o ustalenie z art. 189 k.p.c. przysługuje co od zasady jedynie wtedy, gdy powód nie może uzyskać ochrony w drodze dalej idącego roszczenia (np. o zapłatę).
„Interes prawny należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy, szeroko pojmowanego dostępu do sądów
i tego, czy w drodze innego powództwa (powództwa o świadczenie) strona może uzyskać pełną ochronę. (…) W sytuacji umowy kredytu, która generuje długoterminowy stosunek prawny, prawomocny wyrok ustalający nieistnienie stosunku prawnego, w przeciwieństwie do prawomocnego wyroku uwzględniającego powództwo o zapłatę, będzie rozstrzygał kwestię świadczeń przyszłych (niezapłaconych rat) i czynił sytuację kredytobiorcy w tym zakresie jasną. Ponadto, prawomocny wyrok uwzględniający wyłącznie powództwo o zapłatę, nawet przy przesłankowym ustaleniu nieistnienia stosunku prawnego z uwagi na nieważność umowy kredytu, może być niewystarczający np. do wykreślenia hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu” (tak: Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2024 r. I CSK 1655/23).
Skoro na chwile obecną powodowie są nadal zobowiązani do spłacania rat kredytu (umowa formalnie obowiązuje), to istnieje niepewność co do ważności umowy
i w konsekwencji istnienia oraz ewentualnie wysokości ich zobowiązania. Nadto istnieją inne skutki zawartej między stronami umowy kredytu, których nie da się usunąć w drodze powództwa o świadczenie - np. hipoteka ustanowiona na nieruchomości powodów
na zabezpieczenie roszczeń Banku z tytułu umowy kredytu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2014 r. sygn. III CZP 121/13).
Wobec powyższego, w ocenie Sądu tylko rozpoznanie roszczenia powódki o ustalenie, że nie istnieje stosunek prawny wynikający z nieważnej umowy, ostatecznie zakończy spór między stronami, zapewni pełną ochronę jej prawnie chronionych interesów i pozwoli na uniknięcie dalszych sporów w przyszłości.
2. Kwestia nieważności umowy z uwagi na jej sprzeczność z art. 3531 k.c.
Stosownie do art. 3531 k.c., strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
W tym miejscu wyjaśnić należy, że kredyt złotówkowy jest to kredyt udzielany w walucie polskiej, w którym kredytobiorca dokonuje spłaty rat kapitałowo - odsetkowych również w walucie polskiej, zwracając bankowi sumę nominalną udzielonego kredytu (kapitału) wraz z odsetkami oraz ewentualnie innymi opłatami i prowizjami. Natomiast kredyt waloryzowany (denominowany) jest skonstruowany w ten sposób, że kwota kredytu zostaje w umowie wyrażona w walucie obcej, kredyt ma zostać faktycznie wypłacony w złotych przy zastosowaniu kursu kupna waluty obowiązującego w Banku najczęściej w chwili wypłaty. Zadłużenie z jego tytułu wyrażone jest w walucie obcej, a jego spłata ma następować w złotych przy zastosowaniu kursu sprzedaży waluty obowiązującego w Banku w chwili spłaty zgodnie z ustaleniami zawartymi w umowie kredytu.
W okolicznościach niniejszej sprawy, w ocenie Sądu, zawarta została umowa o kredyt denominowany. Zgodnie bowiem z umową z dnia 15 kwietnia 2011r. o nr KMP\1107135n Bank udzielił powódce kredytu w wysokości 99.050 EUR na okres od dnia zawarcia umowy do 6 maja 2041 (pkt.25 i 26 ) celem zakupu lokalu mieszkalnego i jego wykończenie (pkt.40 i 45).
Zgodnie z pkt. 3.2.3. Regulaminu stanowiącego integralną cześć umowy kwota kredytu będzie wypłacona kredytobiorcy w złotych. W takiej sytuacji Bank dokonuje przewalutowania według obowiązującego w Banku na podstawie Tabeli Kursów kursu kupna waluty kredytu z dnia wypłaty kredytu lub danej transzy.
Zgodnie z pkt. 2.3.1. pozostałych postanowień umowy kredytu spłata kredytu wraz z oprocentowaniem i innymi należnościami Banku powstałymi w związku z zawarciem umowy kredytu następuje poprzez obciążenie w dacie wymagalności rachunku bieżącego kwotą raty i innych należności oraz poprzez przelew tych środków na rachunek bieżącej obsługi kredytu. Jeżeli rachunek bieżący prowadzony jest w złotych, to w przypadku kredytu walutowego należności Banku, wyrażone w walucie kredytu, Bank pobiera przez obciążenie rachunku bieżącego kwotą w złotych, stanowiącą ich równowartość. Równowartość kwoty w złotych ustala się według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów na dwa dni robocze przed datą wymagalności każdej należności banku. Kredytobiorca może dokonywać spłat rat kredytu walutowego także w inny sposób, w tym w szczególności dokonać spłaty winnej walucie obcej niż waluta kredytu. Jeżeli spłata rat kredytu walutowego nastąpi w innej walucie niż waluta kredytu, wówczas kwota wpłaty zostanie przeliczona najpierw na złote po kursie kupna tej waluty, a następnie na walutę kredytu po kursie sprzedaży, przy zastosowaniu kursów obowiązujących w banku na podstawie tabeli kursów. Jeżeli spłata następuje po dacie wymagalności raty lub innych należności, do przeliczenia walut stosuje się kursy z daty spłaty.
W ocenie Sądu sama konstrukcja umowy kredytu denominowanego, nie jest sprzeczna z przepisem art. 69 ustawy prawo bankowe, ani też z art. 3531 k.c., stanowiąc możliwe warianty umowy kredytu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18).
Kwota kredytu została wyraźnie oznaczona w pkt. 25 umowy. Natomiast to, że kwota w złotych polskich, którą powódka musi zwrócić do Banku tytułem spłaty rat kapitałowych jest wyższa od kwoty faktycznie wypłaconego jej kredytu wynika
z zastosowanego w umowie mechanizmu przewalutowania. Podkreślenia wymaga przy tym, że ustawodawca już po zawarciu przez strony spornej umowy kredytu wprowadził do ustawy prawo bankowe przepisy odnoszące się do kredytów indeksowanych
do waluty obcej i kredytów denominowany w walucie obcej. Powołując się na założenie racjonalności ustawodawcy należy stwierdzić, że nie wprowadzałby on do porządku prawnego zasad regulujących warunki umów, które ze względu na swoją konstrukcję byłyby nieważne z mocy samego prawa.
W tym miejscu, zwrócić należy uwagę, iż niezasadnym jest twierdzenie strony pozwanej, że zawarta umowa była umową kredytu walutowego. Choć kwota kredytu udzielona została w wysokości wyrażonej w EUR to z przytoczonych wyżej zapisów umowy wynika, że zasadą było wypłacenie kredytu i spłata rat kredytu w złotówkach.
Powyższych okoliczności nie zmienia fakt, że hipoteka ustanowiona na zabezpieczenie kredytu została wyrażona w walucie Euro, bowiem powyższe jest jedynie pochodną wyrażenia kwoty udzielonego kredytu w EUR.
Konstrukcja kredytu była taka, że powódce został udzielony kredyt w EUR, który miał zostać faktycznie wypłacony w złotych, następnie dla celów ustalenia wysokości zobowiązania – przeliczony na walutę EUR – która to operacja prowadziła do ustalenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy – od kwoty zobowiązania wyrażonej w EUR miały być liczone odsetki oraz kredyt miał być zgodnie z umową spłacany w złotych, przy czym każda rata spłacana w złotych miała być kolejno przeliczana na EUR.
Konstancji, że kredyt nie był kredytem walutowym zmienić nie może okoliczność, że w późniejszym czasie dla kredytobiorcy otwarty został rachunek walutowy umożliwiający spłatę bezpośrednio w euro. W rzeczywistości bowiem (w oparciu o przewidujące taką możliwość zapisy umowy i regulaminu) Bank mógł pobierać raty również z rachunku złotówkowego stosując opisany wyżej mechanizmy przewalutowania.
Warto w tym miejscu podkreślić, że samo zapewnienie konsumentowi -kredytobiorcy możliwości spłaty rat kredytu w walucie obcej (walucie denominacji) nie uchyla abuzywności postanowienia dotyczącego spłaty rat kredytu w walucie krajowej, w wysokości zależnej od kursu waluty obcej określanego swobodnie przez Bank (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 października 2023 r., II CSKP 810/23 i wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 września 2023 r., C-139/22, mBank (Polski rejestr klauzul niedozwolonych), pkt 52-57, gdzie wskazano m.in., że włączenie do umowy zawartej z konsumentem dwóch alternatywnych warunków dotyczących wykonania tego samego obowiązku ciążącego na konsumencie, z których jeden jest nieuczciwy, a drugi zgodny z prawem, pozwala danemu przedsiębiorcy na spekulowanie, że poprzez brak informacji, nieuwagę lub niezrozumienie konsument wykona dane zobowiązanie zgodnie z warunkiem, który powoduje znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta).
3. Kwestia nieważności umowy z uwagi na jej sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.
Jak wskazuje art. 58 § 2 k.c., nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Uznanie umowy za nieważną może nastąpić w wypadkach wyjątkowych, posiadających mocne uzasadnienie aksjologiczne (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 stycznia 2016 r. w sprawie I CSK 16/15). W okolicznościach niniejszej sprawy powódka nie znajdowała się w nietypowej sytuacji, w szczególności nie działała w warunkach konieczności finansowej. Również właściwości osobiste powódki nie wskazują na wykorzystanie wyjątkowej przewagi Banku.
Warto zwrócić uwagę, że równowaga kontraktowa w stosunkach między konsumentem, a przedsiębiorcą, charakteryzującymi się istniejącą od samego początku przewagą pozycji jednej ze stron – przedsiębiorcy nad drugą stroną – konsumentem, jak również wypełnianie przez przedsiębiorców obowiązków nałożonych na nich w związku z istnieniem tej nierównowagi, powinna jednak być w ocenie Sądu, oceniana nie tyle na gruncie zasad współżycia społecznego, co na gruncie szczególnych przepisów regulujących stosunki między konsumentami, a przedsiębiorcami.
4. Zarzut nieważności umowy z uwagi na zastosowanie w niej niedozwolonych klauzul umownych – art. 3851 k.c.
Stosownie do treści art. 3851 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne); nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 3851 § 2 k.c.). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (art. 3851 § 3 k.c.). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (art. 3851 § 4 k.c.). Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 3852 k.c.). Przytoczone przepisy zostały wprowadzone do Kodeksu cywilnego jako implementacja Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.
Zgodnie z łączącą strony umową wysokość zobowiązania powódki (konsumenta) była przeliczana z zastosowaniem dwóch rodzajów kursu waluty – wypłata kredytu według kursu kupna, zaś rata według kursu sprzedaży. W obu przypadkach chodzić miało o kursy Banku publikowane w Tabeli kursów. Bank miał zatem jednostronną swobodę w zakresie ustalania kursu waluty indeksacji – w tym powódka dopatruje się źródła nieważności umowy.
Aby ocenić czy kwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy
są postanowieniami niedozwolonymi należy w pierwszej kolejności ustalić, czy powódce przysługiwał status konsumenta. Jak wskazuje art. 221 k.c., za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Powódka zawarła umowę kredytu jako osoba prywatna celem sfinansowania zakupu lokalu mieszkalnego i jego wykończenie. Przedmiotowa nieruchomość miała służyć zaspokojeniu jej potrzeb mieszkaniowych i na ten cel została wykorzystana. W odniesieniu do spornej umowy powódka bez wątpienia posiadała zatem status konsumenta. Bez znaczenia przy tym jest wykształcenie konsumenta, wykonywany zawód czy doświadczenie kredytowe. Wyodrębnienie kategorii konsumentów, w szczególności w przypadku kredytobiorców, którzy zawarli z bankiem kredyt w walucie obcej jest bowiem dokonane ze względu na ich strukturalną słabość rynkową, nie zaś w zależności od stanu wiedzy lub świadomości konkretnych podmiotów (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 stycznia 2022 roku, I ACa 104/20; wyrok TSUE z dnia 21 marca 2019 roku, C-590/17).
Powyższe pozwala rozpoznać zapisy umowy kredytowej pod kątem abuzywności.
Następnie należy rozważyć, czy kwestionowane postanowienia umowy nie zostały indywidualnie uzgodnione między stronami. Sam fakt, że powódka mogła poznać treść postanowień umowy przed jej zawarciem nie przesądza o jej indywidualnym uzgodnieniu. Kluczowe znaczenie ma zaś to, że kwestionowane postanowienia umowy zostały przejęte ze stosowanego przez stronę pozwaną wzoru. Z artykułu 3 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG wynika, że warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. W niniejszej sprawie nie ma dowodów wskazujących na możliwość negocjowania warunków umowy, w szczególności w zakresie postanowień odnoszących się do denominacji. Podnieść należy, że przedmiotowa umowa, w zakresie dotyczącym kwestii ustalenia kursów waluty, ma podobne brzmienie co inne proponowane klientom przez banki umowy, w innych sprawach które zawisły przez tut. Sądem. Powszechna jest też wiedza o tym, że w tym zakresie klienci nie mogli negocjować warunków umowy. Dla uznania, że umowa była indywidulanie uzgadniana nie jest wystarczające, aby konsument miał wpływ na takie zmienne parametry jak kwota kredytu, wysokość marży czy prowizji. Z uwagi na powyższe należy uznać, że treść postanowień umowy została jednostronnie narzucona powódce przez Bank, powódka nie miała na nią żadnego realnego wpływu.
Następnie należy ustalić, czy kwestionowane zapisy umowy dotyczą głównych świadczeń stron.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 listopada 2012 wydanym w sprawie prowadzonej pod sygn. akt I CSK 49/12 wyraził pogląd, że: „Zasięg pojęcia głównych świadczeń stron, którym ustawodawca posłużył się w art. 3851 § 1 k.c., może budzić kontrowersje, tym bardziej że nie ma tu przesądzającego znaczenia to, czy wspomniane świadczenia należą do essentialiae negotii. Z tej przyczyny zasięg odnośnego pojęcia musi być zawsze ustalany in casu, z uwzględnieniem wszystkich postanowień oraz celu zawieranej umowy”. Nadto Sąd Najwyższy, w wyroku z dnia 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, wprost wskazał, że „klauzula indeksacyjna w umowie kredytu określa wysokość głównego świadczenia kredytobiorcy”. Powyższy pogląd jest zbieżny za stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (por. wyrok TSEU z 30 kwietnia 2014 r. w sprawie Kasler C-26/13; wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie K. Dziubak, J. Dziubak C-260/18).
Sąd w pełni podziela przytoczone wyżej stanowiska Sądu Najwyższego i TSUE, przychylając się do twierdzenia, że zakres pojęcia „postanowienia określające główne świadczenia stron” z art. 3851 § 1 k.c. nie jest zbieżny z zakresem pojęcia „essentialiae negotii umowy” i na gruncie konkretnej umowy możliwe jest uznanie postanowień niebędących jej essentialiae negotii za „postanowienia określające główne świadczenia stron”.
Mechanizm indeksacji czy jak w niniejszej sprawie denominacji świadczeń z umowy kredytu do waluty obcej wpływa na wysokość rat kredytu w złotych polskich spłacanych przez powodów. Nadto zastosowanie mechanizmu denominacji kredytu walutą obcą pozwala na ustalenie oprocentowania kredytu w odniesieniu do stawki referencyjnej adekwatnej do tej waluty - w przypadku przedmiotowej umowy stawką tą jest EURIBOR 3M dla EUR (1.7.1 umowy). Mechanizm ten kształtuje więc w sposób bezpośredni zasady, według których powódka spełnia swoje podstawowe obowiązki wynikające z umowy kredytu – czyli obowiązek spłaty kredytu oraz obowiązek spłaty odsetek.
Skoro zakwestionowane postanowienia dotyczą głównego przedmiotu umowy – należało rozważyć, czy są wystarczająco jednoznaczne i czy wynikające z nich prawa lub obowiązki stron zostały ukształtowane sprzecznie z dobrymi obyczajami lub w sposób rażąco naruszający interesy powodów jako konsumentów.
Dalsze rozważania co do oceny kwestionowanych przez powodów postanowień umowy na gruncie art. 3851 k.c. Sąd przeprowadzi osobno co do klauzuli denominacyjnej - rozumianej jako sposób ustalania kursu waluty obcej, po którym przeliczane są zobowiązania z tytułu umowy oraz co do klauzuli ryzyka kursowego – rozumianej jako sam mechanizm przeliczania świadczeń z tytułu umowy według kursu waluty obcej.
a) Klauzula indeksacyjna (denominacyjna).
Kwestionowane w pozwie postanowienia zawarte w umowie odnoszące się do klauzuli denominacyjnej zawarte w pkt 26, ust. 2.3.1, ust. 2.4.4 umowy oraz ust. 3.2.3. regulaminu należało uznać za niedozwolone postanowienia umowne.
W związku z tym, konieczne jest ustalenie, czy ich treść jest jednoznaczna. Pojęcie „jednoznacznie” zastosowane w art. 3851 § 1 k.c. należy interpretować w odniesieniu do treści art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG tym samym „jednoznacznie” w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c. oznacza więc „prostym i zrozumiałym językiem”.
W orzecznictwie TSUE zapadłym na gruncie Dyrektywy Rady 93/13/EWG ugruntowany jest pogląd, że wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.
Powódka, godząc się na waloryzację co do zasady, nie miała realnego wpływu na treść klauzul umownych określających warunki waloryzacji – w tym – opisany w pkt. 6.3 umowy sposób ustalania kursów waluty. Wskazana klauzula ujęta została w sposób niezrozumiały dla przeciętnego konsumenta, obejmuje postanowienie, że jedną z części składowych wzoru na ustalenie kursu jest Spread walutowy, który może ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia banku. W omawianym przypadku Bank nie tylko posłużył się hermetycznym, trudno zrozumiałym językiem, zastosował także metodę wielokrotnego odesłania do kolejnych fragmentów tekstu, w różnych aktach normatywnych (dla danego stosunku prawnego), zastosował także bardzo szeroki wachlarz możliwości zmiany spreadu walutowego. Wszystko to świadczy o tym, że regulacja sposobu ustalania kursu waluty w umowie była jedynie formalna, w istocie – Bank miał w zasadzie pełną swobodę w kształtowaniu jednej ze składowych kursu waluty – zatem mógł swobodnie kształtować kurs walut. Omawiane zapisy umowne stwarzały jedynie pozór tego, że omawiane zagadnienie zostało uregulowane w umowie.
Należy zaznaczyć, że dobre obyczaje wymagają, aby pozycja kontraktowa konsumenta i przedsiębiorcy była równoważna, a jeżeli równoważna nie jest – żeby uprzywilejowanie którejkolwiek ze stron miało racjonalne i sprawiedliwe uzasadnienie. Sąd nie widzi żadnego racjonalnego i sprawiedliwego uzasadnienia dla pozostawienia decyzji o wysokości kursów kupna i sprzedaży EUR wyłącznie w rękach Banku, na podstawie nieokreślonych kryteriów, bez żadnych mechanizmów, które pozwalałyby na weryfikację wysokości tych kursów przez konsumenta. Kwestionowane zapisy umowy bez wątpienia należy więc uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami.
W chwili zawarcia umowy istniał taki stan, że kredyt z założenia miał być wypłacony w PLN (jednocześnie przewalutowany w oparciu o kurs ustalany przez Bank), dla stron oczywistym było bowiem, że powodowie potrzebowali środków w złotówkach, skoro zamierzali przeznaczyć jej na realizację inwestycji budowlanej w Polsce. Stworzona przez Bank w umowie, teoretyczna możliwość wypłaty kredytu w euro tylko pozornie eliminowała zatem konieczność zastosowania przez strony zawartego w umowie mechanizmu denominacji.
Podobnie, jak już wyżej na to zwrócono uwagę, samo zapewnienie kredytobiorcy możliwości spłaty rat kredytu w walucie obcej (walucie denominacji) nie uchyla abuzywności postanowienia dotyczącego spłaty rat kredytu w walucie krajowej, w wysokości zależnej od kursu waluty obcej określanego swobodnie przez Bank.
Co więcej spłata kredytu w walucie denominacji nie eliminowała istniejącego po stronie powódki ryzyka kursowego, ponieważ decydując się na spłacanie raty kredytu w walucie EUR dokonywała tego przy wykorzystaniu środków w walucie złoty polski, z czym wiąże się konieczność wymiany środków w walucie złoty polski na środki w walucie EUR po kursach rynkowych. Tym samym sytuacja powódki, na gruncie analizowanej umowy, jedynie pozornie różniła się od sytuacji innych kredytobiorców „walutowych”, których umowy zakładały spłatę zobowiązań tylko w złotówkach. Powódka była bowiem w równym stopniu obciążona ryzykiem walutowym i ekonomicznymi skutkami wzrostu kursu euro - zarówno dokonując spłaty rat za pośrednictwem konta złotówkowego jak i korzystając z możliwości bezpośredniego zasilania konta walutowego euro, a zapisy analizowanej umowy tylko pozornie ten problem eliminowały.
b) Klauzula ryzyka kursowego.
Wszystkie kwestionowane przez powódkę postanowienia umowy składają się razem również na klauzulę ryzyka kursowego. Jako że jak ustalono już powyżej, postanowienia te określają główne świadczenia stron, konieczne jest ustalenie, czy ich treść jest jednoznaczna.
W ocenie Sądu na gruncie niniejszej sprawy nie można uznać postanowień umowy określających klauzulę ryzyka kursowego za jednoznaczne. Decydujące znaczenie miały
tu uchybienia Banku zaistniałe na etapie przed zawarciem umowy oraz w trakcie jej zawierania – Bank nie przekazał powódce żadnych, a na pewno nie wystraczających informacji dotyczących ryzyka kursowego, dzięki którym mogłaby się ona zorientować co do przewidywalnych poziomów wzrostu lub spadku kursów waluty oraz przełożenia wzrostu lub spadku tych kursów na obciążenie ekonomiczne związane z umową.
Powódka potrzebowała środków finansowych na zakup mieszkania w Polsce. Inwestycja miała być finansowana ze środków pieniężnych w walucie złoty polski, w tej samej walucie powódka chciała spłacać raty. Powódka była więc zainteresowana uzyskaniem kredytu wypłacanego w walucie złoty polski i którego raty miały być również spłacane w walucie złoty polski. Zdecydowała się na kredyt denominowany walutą EUR, kierując się zapewnieniami Banku co do bezpieczeństwa, a przede wszystkim atrakcyjności oferty takiego kredytu.
Nie sposób oczywiście zakładać, że powódka nie była w ogóle świadoma tego,
że kursy waluty EUR mogą wzrosnąć. Jest to wiedza powszechna, którą posiada każda przeciętnie zorientowana dorosła osoba. Jednocześnie należy zauważyć, że same postanowienia umowy tworzące mechanizmy przeliczania zobowiązania powódki według kursów tej waluty były rozrzucone po całej umowie i sformułowane w sposób bardzo oględny. Nie dawały więc jasnego obrazu powiązań pomiędzy wysokością kwoty kredytu wypłaconej powódce w złotych polskich i wysokością rat kredytu spłacanych przez nią również w złotych polskich, a kursami waluty EUR i ich wpływem na wysokość salda kredytu w PLN oraz rat kredytu spłacanych w walucie złoty polski.
Mechanizm denominacji kwoty kredytu do waluty EUR powodował zaś, że w całym okresie blisko 30 lat obowiązywania umowy wysokość obciążeń wynikających z umowy podlegać mogła dużym wahaniom. Podkreślenia wymaga przy tym, że za sytuację niekorzystną dla powódki należy uznać wzrost wysokości rat spłacanych w złotych polskich nie tyle w całym okresie, na który zawarta została umowa, lecz nawet przez pewien jego wycinek, obejmujący kilka - kilkanaście miesięcy. Nawet okresowy znaczący wzrost raty kredytu może bowiem prowadzić do poważnego zachwiania płynności finansowej kredytobiorcy. Nie ma przy tym znaczenia czy okoliczność znacznego wzrostu kursu waluty miała już miejsce w trakcie trwania umowy.
W ocenie Sądu należyta informacja o ryzyku kursowym związanym z zawarciem umowy kredytu denominowanego powinna polegać co najmniej na okazaniu kredytobiorcy wykresu obrazującego zmiany kursów waluty obcej w okresie adekwatnym do okresu, na który ma zostać zawarta umowa. Wskazany wyżej okres jest odpowiedni, ponieważ obrazuje on wahania kursów waluty na przestrzeni wielu lat, przy zmiennej sytuacji gospodarczej w kraju i na świecie. Jednocześnie jest to okres już po rozpoczęciu reformy walutowej – denominacji złotego, kiedy w Polsce rozwijała się i stabilizowała gospodarka wolnorynkowa, będąca modelem gospodarczym obowiązującym do dnia zawarcia umowy kredytu (i do chwili obecnej); wyjaśnieniu, że kwota kredytu wypłacona w walucie złoty polski zostanie przeliczona po kursie waluty, jaki będzie obowiązywał zgodnie z umową w dniu wypłaty kwoty kredytu; że kurs waluty, do której denominowana jest kwota kredytu, przekłada się bezpośrednio na wysokość salda kredytu wyrażonego w złotych polskich oraz rat kredytu wyrażonych w złotych polskich - przy jednoczesnym pokazaniu kredytobiorcy symulacji tego, jakie będzie saldo kapitału kredytu w walucie złoty polski oraz rat kredytu w walucie złoty polski przy aktualnym kursie, przy najwyższym kursie odnotowanym na okazanym kredytobiorcy wykresie oraz przy kursie znajdującym się pośrodku pomiędzy aktualnym i najwyższym kursem odnotowanym na okazanym kredytobiorcom wykresie; wreszcie że kursy waluty EUR mogą wzrosnąć ponad poziom wskazany powodom na wykresie, ponieważ są one powiązane ze zmienną sytuacją gospodarczą w Polsce, w Europie oraz na świecie.
Tylko takie informacje pozwalają na uświadomienie kredytobiorcy, że kursy waluty obcej na przestrzeni kilkunastu – kilkudziesięciu lat mogą podlegać naprawdę dużym wahaniom i że wahania te wpływają bezpośrednio zarówno na wysokość wypłacanej kredytobiorcy kwoty kredytu, jak i na rozmiar obciążeń wynikających z umowy. Pozwalają też na ocenienie przez kredytobiorcę, czy będzie w stanie spełniać świadczenia z tytułu umowy przy założeniu, że jego obciążenia wzrosną (choćby tylko chwilowo) do najwyższego zakresu przewidywalnego w momencie zawierania umowy i czy proporcja pomiędzy świadczeniem uzyskanym na mocy umowy od Banku a świadczeniem, jakie będzie musiał spełnić na rzecz Banku, jest dla niego do zaakceptowania.
Informacje natomiast, które Bank przekazał powódce na etapie przed zawarciem umowy kredytu, nie były wystarczające do tego, aby w pełni zdała sobie oni sprawę z ryzyka kursowego wiążącego się z umową oraz z jego potencjalnych skutków. Wynikało z nich
co prawda, że wysokość raty kredytu jest uzależniona od wysokości kursu EUR i może ulec pewnym zmianom na niekorzyść kredytobiorcy, twierdzenia te sprowadzały się jedynie
do ogólnych twierdzeń, w żaden sposób tego ryzyka nie obrazując. Powódka w ogóle nie została przy tym uświadomiona co do tego, w jaki sposób wahania kursu waluty EUR wpływają na wyliczenie salda kredytu w walucie PLN. Z informacji, które powódce mógł przekazać Bank, wynikał przede wszystkim jeden wniosek, oczywisty dla każdego, kto mógłby się z tymi informacjami zapoznać: że kredyt denominowany do EUR ze względu na niższą ratę jest znacznie korzystniejszy od kredytu w walucie złoty polski. Informacje te w istocie zacierały więc obraz ryzyka kursowego, skupiając się na uwypukleniu zalet umowy kredytu denominowanego przy jednoczesnym zbagatelizowaniu jej wad, w tym w szczególności zagrożeń związanych z ryzykiem kursowym. Brak należytej informacji o ryzyku kursowym i jego skutkach przesądza, że kwestionowane postanowienia umowy nie mogą zostać uznane za sformułowane w sposób jednoznaczny.
Następnie należy zauważyć, że mechanizm denominacji kwoty kredytu waluta obcą minimalizował zagrożenie związane z ryzykiem kursowym po stronie Banku. Kredyty denominowane walutą obcą były ujmowane w wewnętrznej dokumentacji księgowej Banku jako kredyty walutowe, a Bank uzyskiwał środki na pokrycie tych kredytów nie w walucie złoty polski, lecz w walucie waloryzacji. Mechanizm waloryzacji w umowach kredytu był skonstruowany w taki sposób, że niezależnie od wysokości kursów waluty EUR do waluty złoty polski Bank otrzymywał od kredytobiorcy kwoty rat w walucie złoty polski odpowiadające wartością kwocie raty wyrażonej w walucie – czyli że w każdym wypadku kwoty otrzymane od powodów tytułem spłaty rat kredytu pokryją zobowiązania Banku zaciągnięte celem sfinansowania kredytu. Z kolei zagrożenie związane z ryzkiem kursowym po stronie kredytobiorców nie było w żaden sposób ograniczone. Powyższe świadczy o braku równomierności w ponoszeniu ryzyka kursowego przez strony, który nadto nie był powódce wiadomy, ponieważ nie uzyskała na ten temat żadnych informacji od Banku.
Jednocześnie trudno jest przyjąć, że Bank nie zdawał sobie sprawy z ryzyka walutowego obciążającego powódkę. Umowa kredytu została zawarta z wykorzystaniem opracowanego przez Bank wzoru, z pewnością znał on więc zasady działania mechanizmu denominacji kredytu do waluty EUR i jego przełożenie na wysokość salda kredytu i rat kredytu spłacanych przez powódkę w walucie złoty polski. Bank był również świadomy tego, że powódką będzie spłacać raty kredytu wykorzystując do tego uzyskiwane przez nią środki finansowe w walucie złoty polski – przed zawarciem umowy strona pozwana uzyskała od powódki informacje o uzyskiwanych przez nią dochodach, ponieważ informacja ta była konieczna dla oceny zdolności kredytowej. Było więc dla Banku jasne, że wszelkie wahania kursów waluty będą miały przełożenie na rzeczywiste obciążanie powódki z tytułu umowy kredytu.
Również ukształtowanie mechanizmu denominacji w taki sposób, że ryzyko kursowe z nim związane tworzyło zagrożenia wyłącznie po stronie kredytobiorcy przy jednoczesnym zabezpieczeniu interesów Banku nie może zostać ocenione pozytywnie pod kątem ochrony interesów konsumenta. Takie ukształtowanie mechanizmu waloryzacji w sposób ewidentny godzi w te interesy i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.
W stosunkach pomiędzy przedsiębiorcami, a konsumentami dobre obyczaje wymagają, aby w sytuacji, gdy przewidywany rozmiar obciążeń związanych z długoterminowym zobowiązaniem nie jest możliwy do ocenienia na podstawie informacji, które powinien posiadać każdy rozsądny konsument, przedsiębiorca dostarczył konsumentowi informacji pozwalających na taką ocenę.
Rozważając kwestię ważności umowy – w związku z zarzutem zamieszczenia w niej klauzul abuzywnych, nie można pominąć również okoliczności, że mamy do czynienia z relacjami pomiędzy bankiem i konsumentami. Bank był i winien być nadal postrzegany jako instytucja oferująca bezpieczne produkty finansowe, które nie wiążą się ponadprzeciętnym ryzykiem, tak obraz banków kreowany był w przekazie społecznym, tak też rolę banków postrzegali ich klienci – w szczególności konsumenci. Klient banku – kredytobiorca, działał w zaufaniu do banku i jeżeli dany produkt był przedstawiany przez pryzmat stabilności waluty, masowości nabywania tych produktów, określany jako bezpieczny – to wszystko wywoływało poczucie bezpieczeństwa i rzutowało na odbiór pouczenia, udzielanego klientowi przy zawieraniu umowy – odnośnie stabilności kursu, bezpieczeństwa produktu. Oczywiście Sąd nie kwestionuje, że bank ma prawo do określonej strategii marketingowej, jednakże ta strategia nie może prowadzić do manipulacji kredytobiorcą i nakłaniania go do nabywania niebezpiecznego produktu.
Podnieść należy, że nawet przy założeniu, że rozliczenia dokonywane są w odniesieniu do średniego kursu NBP czy inaczej jednoznacznie ustalonego (czyli nie występuje kwestia arbitralnego kursu), konstrukcja umowy jest taka, że istotna zmiana kursu waluty obcej (przy stabilnej sytuacji finansowej w Polsce) prowadzi do stanu gdy wysokość zobowiązania (saldo kredytu/kapitału do spłaty w PLN), po wielu latach spłaty kredytu - wzrasta do wysokości znacznie przekraczającej wysokość udzielonego kredytu (czyli wysokość kredytu zwiększa się mimo dokonanej spłaty). Sąd jest świadomy tego, że spadek kursu spowoduje, iż kredytobiorca będzie w korzystniejszej sytuacji – zarobi na tym (saldo zmniejszy się). Istnieje więc tu pewien element losowy, element gry. Opisana konstrukcja zbliża tę umowę do transakcji obliczonej na zysk, opartej na mechanizmie nabycia towaru po korzystnej cenie i odsprzedaniu go za wyższą cenę. Głównym motywem takiej transakcji jest więc przewidywanie (założenie) co do przyszłego wzrostu ceny dobra, a cechą charakterystyczną jest podejmowanie ryzyka, które wiąże się z założeniem jednego z wariantów przyszłości. O ile jednak przy podejmowaniu tego ryzyka maksymalna strata Banku to wypłacony kapitał (przy założeniu, że waluta EUR stanie się w przyszłości bezwartościowa), o tyle nie istnieje wynikająca z umowy oraz istoty wprowadzonego mechanizmu granica ryzyka konsumentów – nie istnieje bowiem górna granica wartości waluty EUR, przy założeniu umacniania się tej waluty lub słabnięcia waluty PLN. Ujmując rzecz inaczej – 1 EURO może kosztować 2 PLN, 2,50 PLN, 3 PLN, 4 PLN, 5 PLN, 10 PLN, 50 PLN, 100 PLN itd. Sąd nie twierdzi, że przedmiotowy kredyt stanowił stricte instrument spekulacyjny albowiem motywacją kredytobiorcy nie było nabycie tego produktu w celu zarządzenia ryzykiem, jak również kredytobiorca nie mógł tym produktem obracać, jednak kredytobiorca został postawiony w podobnej sytuacji jak osoby nabywające produkty spekulacyjne – będąc nieświadomym ryzyka wiążącego się z umową. Przypomnieć należy, że celem waloryzacji było zabezpieczenie przed zmianą wartości PLN, a w konsekwencji zawarcia przedmiotowej umowy, wprowadzono element zakładu, który w dłuższym przedziale czasowym całkowicie wypaczał wskazany wyżej cel albowiem dzisiaj jest jasnym, że do istotnych wahań kursów w czasie trwania umowy musi dojść. Przy produktach stricte spekulacyjnych klient obraca tymi produktami i w taki sposób zabezpiecza swoją pozycję. W przypadku kredytów konsumenckich, zawieranych na kilkadziesiąt lat, które miały służyć finansowaniu zakupu nieruchomości, a wysokość zobowiązania stanowiła istotne obciążenie finansowe konsumentów – konsumenci zawierali umowy oczekując bezpiecznego (czyli z dodatkowym zabezpieczeniem wartości PLN), a nie (quasi) spekulacyjnego produktu. Wybór kredytu waloryzowanego EUR był podyktowany niższą ratą i oprocentowaniem oraz (reklamowaną jako) bezpieczną walutą, ale właśnie dlatego, że w rozumieniu kredytobiorcy skoro będzie spłacał niższą ratę, to zachowa zdolność kredytową (jest to bezpieczniejsze w dłuższej perspektywie czasowej). W latach 2005-2011, umowa kredytu nie była identyfikowana z elementem gry czy hazardu, a skąpe informacje o ryzyku kursowym, sprowadzające się do uświadomienia zmienności kursów (zmiana raty i wysokości zobowiązania), nie były wystarczające do zorientowania się przez konsumentów na jakie ryzyko są narażeni podpisując umowy waloryzowane kursem EUR. Stąd też w strategii marketingowej banków pojawia się narracja o stabilności kursów, bezpieczeństwie produktów, masowości nabywania tych produktów, opłacalności tego typu produktów ze względu na niższą ratę i wyższą zdolność kredytową, niskie oprocentowanie itd. Wydaje się, że w relacjach konsumenckich, w przypadku umów kredytów, pożyczek długoterminowych, udzielanych na zakup mieszkań, z takim elementem (quasi) spekulacyjnym, należało oczekiwać wprowadzenia do umowy mechanizmów ograniczających ryzyko ponoszone przez konsumenta, w związku z nieograniczoną możliwością zmiany kursu waluty. Sama nawet ewentualna możliwość wnioskowania o zmianę waluty kredytu nie czyni zadość powyższemu postulatowi albowiem takie przewalutowanie dla kredytobiorcy ma sens wyłącznie wtedy gdy kredytobiorca dokona tego przed zmianą kursu, a więc dotyczy to niewielkiej liczby konsumentów, która specjalizuje się w zagadnieniach związanych z rynkiem finansowym.
Sąd podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sygn. akt I ACa 587/20 zgodnie z którym „Aby jednak takie klauzule waloryzacyjne mieściły się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. muszą one zostać skonstruowane w taki sposób, aby zabezpieczały konsumenta przed niczym nieograniczonym wzrostem ich zobowiązania będącym pochodną kursu arbitralnie wybranej waluty obcej w stosunku do złotówki, bez jakiegokolwiek powiązania z faktyczną utratą realnej siły nabywczej złotówki wynikającej z inflacji. Waloryzacja mieszcząca się w granicach zakreślonych przez art. 385[1] § 1 zd. 1 k.c. ma bowiem zabezpieczać przed utratą realnej siły nabywczej waluty zobowiązania, a nie stanowić mechanizmu do niczym nieograniczonego zwiększania zobowiązania konsumenta”. Zasadny jest także pogląd wyrażony w wyroku Trybunału Sprawiedliwości z dnia 10 czerwca 2021 r. C-776/19 , w którym Trybunał wskazał, iż w przypadku kredytów denominowanych walutą obcą obie strony ponoszą ryzyko, z tym, że ryzyko ponoszone przez przedsiębiorcę jest ograniczone, a konsumenta - nie. W konsekwencji możliwa jest ocena niedochowania wymogu dobrej wiary i istnienia znaczącej nierównowagi w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 ( w zakresie dysproporcji ryzyka ponoszonego przez strony).
W świetle powyższego nie budzi wątpliwości, że gdyby Bank potraktował konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny, umożliwił negocjacje kwestionowanych postanowień umownych (oczywiście po przekazaniu pełnej informacji co do ryzyka kursowego), to nie mógłby racjonalnie oczekiwać, iż konsument przyjąłby opisane warunki.
Podobnie jak w przypadku oceny pod kątem abuzywności postanowień umowy tworzących klauzulę denominacyjną, dla oceny kwestionowanych przez powódkę postanowień umowy tworzących klauzulę ryzyka kursowego pod kątem ich abuzywności nie ma znaczenia możliwość spłaty w walucie obcej. W tym względzie Sąd odwołuje się do rozważań poczynionych już wyżej.
Znowu podkreślić należy, że spłata kredytu w walucie waloryzacji nie eliminowała istniejącego po stronie powódki ryzyka kursowego, ponieważ w dalszym ciągu decydując się na spłacanie raty kredytu w walucie EUR dokonywała tego przy wykorzystaniu środków w walucie złoty polski, z czym wiąże się konieczność wymiany środków w walucie złoty polski na środki w walucie EUR po kursach rynkowych. Powódka była w równym stopniu obciążona ryzykiem walutowym i ekonomicznymi skutkami wzrostu kursu euro - zarówno dokonując spłaty rat za pośrednictwem konta złotówkowego jak i korzystając z możliwości bezpośredniego zasilania konta walutowego euro, a zapisy analizowanej umowy tylko pozornie ten problem eliminowały.
c) Skutki usunięcia z umowy niedozwolonych klauzul: waloryzacyjnej i ryzyka walutowego.
Skoro w/w postanowienia umowy są niedozwolonymi postanowienia umownymi w rozumieniu art. 3851 k.c. to należy uznać, że nie wiążą one powodów z mocy samego prawa od dnia zawarcia spornej umowy. Jednocześnie jednak z art. 3851 § 2 k.c. wynika, że eliminacja niedozwolonych postanowień umowy co do zasady nie powinna prowadzić do jej nieważności, lecz do związania stron umową w pozostałym zakresie,
z pominięciem niedozwolonych postanowień. Po usunięciu kwestionowanych postanowień umowa kredytu przybiera kształt umowy kredytu w walucie złoty polski, bez indeksacji
do waluty EUR, z oprocentowaniem określonym według stawki referencyjnej EURIBOR. Postanowienia dotyczące mechanizmu denominacji dotyczą głównych świadczeń stron i ich wprowadzenie pozwoliło na zastosowanie w umowie oprocentowania według stawki referencyjnej odpowiedniej dla waluty EUR.
Na gruncie niniejszej sprawy jest bezspornym, że Bank nigdy nie zaoferowałby powódce umowy kredytu w złotych polskich niedenominowanego do waluty EUR
z oprocentowaniem opartym o stawkę referencyjną EURIBOR. Skoro bez postanowień umowy kredytu, które zostały uznane za abuzywne, brak byłoby zgodnego zamiaru stron w rozumieniu art. 65 § 2 k.c. co do zawarcia umowy kredytu, umowę tą należy uznać za nieważną w całości.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyjaśniono już, że brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem, o którym mowa w art. 3851 § 1 zd. 1 k.c., oznacza, że nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, co sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę z urzędu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2007 r., III CZP 62/07, OSNC 2008, nr 7-8, poz. 87 i uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, Nr 1, poz. 2 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 204/13, "Monitor Prawa Bankowego" 2015, nr 1, s. 22, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16, z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7 -8, poz. 79, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, nie publ., z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ., z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ., z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115), chyba że konsument następczo udzieli "świadomej, wyraźnej i wolnej zgody" na to postanowienie i w ten sposób jednostronnie przywróci mu skuteczność (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16 i z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, przywołane tam orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz wyrok tego Trybunału z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, Kamil Dziubak i Justyna Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 54, 66-67; por. też uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2018 r., III CZP 114/17, OSNC 2019, Nr 3, poz. 26).
Wspomniana okoliczność dotycząca „następczej zgody konsumenta” nie miała miejsca w okolicznościach niniejszej sprawy.
Należy nadto wskazać, że zgodnie z wykładnią Dyrektywy Rady 93/13/EWG dokonaną przez TSUE w powołanym już wyżej wyroku z dnia 3 października 2019 r. u w sprawie C-260/18, nie ma też możliwości zastosowania w miejsce wyeliminowanych postanowień dotyczących waloryzacji innych postanowień w zakresie kursu waluty.
W przedmiotowej kwestii, na gruncie prawa krajowego i zagadnienia kredytów denominowanych i indeksowanych, wypowiedział się również Sąd Najwyższy w uchwale mającej moc zasady prawnej z dnia 25 kwietnia 2024 roku (sygn. akt: III CZP 25/22), który stwierdził, iż „w razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów lub zwyczajów”.
Wreszcie, podkreślić należy, że ewentualne usuniecie z umowy zapisów dotyczących sposobu przeliczania waluty udzielonego kredytu oraz uiszczanych rat kapitałowo -odsetkowych, wyeliminuje z umowy tylko jedną niedozwoloną klauzule – waloryzacyjną. W żaden sposób nie rozwiązałoby to problemu istniejącej nadal w umowie klauzuli ryzyka walutowego, której usuniecie byłoby możliwe jedynie w wyniku całkowitego pominięcia mechanizmu indeksacji, co z kolei musi prowadzić do upadku całej umowy.
W zaistniałym stanie rzeczy, Sąd zgodnie z żądaniem pozwu w pkt. I wyroku ustalił, że nie istnienie stosunek zobowiązaniowy wynikający z umowy kredytu nr KMP\1107135n z dnia 15 kwietnia 2011 roku, zawartej pomiędzy powódką a Deutsche Bank PBC S.A. z siedziba w Warszawie ( obecnie Deutsche Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie),
- Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego.
Skoro umowa kredytu jest nieważna, to wszelkie świadczenia spełnione przez powódkę na mocy tej umowy uznać należy za świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c., podlegające zwrotowi na mocy art. 405 w zw. z art. 410 § 1 k.c.
Zgodnie bowiem z powołanym przepisem, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Powyższy przepis w związku z art. 410 § 1 k.c. stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia.
Na podstawie art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
W niniejszej sprawie skoro wprowadzenie przez Bank do umowy niedozwolonych postanowień umownych doprowadziło do bezskuteczności lub nieważności łączącej strony umowy, przedmiotem zwrotu winny być wszystkie świadczenia, które Bank uzyskał
od powódki (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 lipca 2020 r. sygn. akt VI ACa 501/19).
W orzecznictwie przyjęto, że w przypadku wzajemnych rozliczeń banku i konsumentów dokonywanych na tle nieważnych umów kredytu waloryzowanych do waluty obcej zastosowanie ma teoria dwóch kondykcji. Jak bowiem stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. (sygn. akt III CZP 6/21), której nadał moc zasady prawnej „Jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.)”. Podobne zapatrywanie wyraził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 lutego 2021 r. (sygn. akt III CZP 11/20), w której stwierdził, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że powódka uiściła i na rzecz Banku łącznie kwotę 145.590,22 zł oraz 61.245,39 EUR tytułem spłaty rat kapitałowo – odsetkowych.
W zaistniałym w sprawie stanie rzeczy, dochodzone pozwem kwoty należało zasądzić w całości, o czym orzeczono w pkt. II i III wyroku.
Odsetki ustawowe za opóźnienie Sąd zasądził zgodnie z żądaniem pozwu. Podstawę prawną rozstrzygnięcia o odsetkach stanowi art. 481 k.c. W odniesieniu do terminu początkowego naliczania odsetek wskazać należy, że zobowiązanie dochodzone
w niniejszej sprawie ma charakter bezterminowy. Termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez wierzyciela. Powódka wystosowała do strony pozwanej wezwanie do zapłaty, wyznaczając 14 dniowy termin od dnia doręczenia pisma. Pozwany otrzymał wezwanie w dniu 26 czerwca 2023 r. Strona pozwana pozostaje zatem w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia od dnia 11 lipca 2023r.
Sąd uwzględnił przy tym wykładnię dokonaną w wyroku TSUE z dnia 7 grudnia 2023 r., C-140/22, zgodnie, z którą art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG należy interpretować w ten sposób, że w kontekście uznania nieważności w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z konsumentem przez instytucję bankową ze względu na to, iż umowa ta zawiera nieuczciwy warunek, bez którego nie może ona dalej obowiązywać: stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem oświadczenia, w którym twierdzi on, po pierwsze, że nie wyraża zgody na utrzymanie w mocy tego warunku, po drugie, że jest świadomy z jednej strony faktu, że nieważność wspomnianego warunku pociąga za sobą nieważność wspomnianej umowy, a z drugiej – konsekwencji tego uznania nieważności, i po trzecie, że wyraża zgodę na uznanie tej umowy za nieważną. Powyższe oznacza, że wymagalności roszczenia konsumenta oraz początkowego terminu naliczania należnych my odsetek nie można uzależniać od złożenia przez niego oświadczeń o odmowie potwierdzenia klauzul abuzywnych.
- Pozostałe kwestie.
W odniesieniu do pozostałych argumentów i stanowisk podniesionych przez strony w obszernych pismach procesowych wskazać należy, że w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby i czy obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Celem uzasadnienia wyroku nie jest bowiem ocena stanowisk stron, ale wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia. Dopuszczalne jest rozprawienie się z poszczególnymi zarzutami niejako en bloc, poprzez zaprezentowanie odmiennego zapatrywania w kwestii faktów lub prawa nie pozostawiające przestrzeni dla racjonalnej obrony pozostałych zarzutów, które - przy uwzględnieniu koncepcji sądu - stają się wówczas bezprzedmiotowe (por. Sąd Apelacyjny w Warszawie orzeczenie z 20 grudnia 2017 r., VI ACa 1651/15, Legalis nr 1733044).
W tym miejscu wypada jedynie wyjaśnić, odnosząc się do argumentacji strony pozwanej jakoby uwzględnienie powództwa miało być sprzeczne z zasadą proporcjonalności sankcji będącą jedną z podstawowych zasad porządku prawnego Unii Europejskiej, że zgodnie z wytycznymi Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. przedsiębiorca stosujący w umowach niedozwolone klauzule ponosi ryzyko związane z ich wyeliminowaniem i musi się wystrzegać takich zapisów. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wielokrotnie wskazywał, że konieczność poniesienia przez przedsiębiorców stosujących nieuczciwe postanowienia, niekorzystnych dla nich następstw bezskuteczności tych postanowień, jest elementem tzw. efektu zniechęcającego mającego powstrzymywać przedsiębiorców przed stosowaniem nieuczciwych postanowień. Przedsiębiorca decydujący się na nieuczciwe traktowanie konsumenta, powinien liczyć się z tym, że naraża się na straty, których nie zdoła zrekompensować. Jeśli pozwany Bank zastosował w spornej umowie klauzule abuzywne, to nie może zarzucać, że uwzględnienie powództwa będzie niewspółmiernie obciążające właśnie dla niego skoro sam nie działał zgodnie z prawem.
- Koszty postępowania:
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. Strona pozwana jako przegrywająca sprawę w całości zobowiązana jest do zwrotu powódce wszelkich poniesionych przez nią kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw w łącznej wysokości 14.517 zł, na które złożyły się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 1.000,00 zł, wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika powódki w osobie adwokata w kwocie 10.800 zł (§ 2 pkt 7 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie), wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika powódki w osobie adwokata za czynności przeprowadzone w postępowaniu zażaleniowym przed Sądem Apelacyjnym – w kwocie 2.700 zł (§ 8 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz opłata skarbowa od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 17 zł.
Zarządzenie
proszę
- odnotować uzasadnienie,
- odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi strony pozwanej,
- 21 dni z d.d.
Kraków, dnia 22 maja 2025 r.