Wyrokiem z dnia 13 maja 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie (XXVIII Wydział Cywilny) zasądził na rzecz kredytobiorcy zwrot wszystkich świadczeń spełnionych na rzecz banku – zarówno w złotych, jak i we frankach szwajcarskich – przyjmując, że umowa kredytu zawarta z Fortis Bank Polska S.A. (obecnie BNP Paribas Bank Polska S.A.) jest nieważna w całości.
Stan faktyczny – kredyt „denominowany”, który w rzeczywistości był złotowy
Umowa została zawarta w 2006 r. i formalnie przewidywała kredyt w wysokości ponad 334 tys. CHF. W praktyce jednak:
- kredyt był wypłacany w złotych polskich,
- część środków służyła refinansowaniu wcześniejszego kredytu,
- saldo było wyrażane w CHF dopiero po przeliczeniu,
- spłata następowała zarówno w PLN, jak i CHF.
Sąd jednoznacznie odrzucił narrację banku, że był to „czysty kredyt walutowy”. Wskazał, że:
była to typowa konstrukcja kredytu denominowanego, czyli kredytu złotowego powiązanego z walutą obcą wyłącznie poprzez mechanizm przeliczeniowy.
To rozróżnienie miało kluczowe znaczenie dla dalszej oceny umowy.
Kluczowy problem: brak określenia świadczeń stron
Sąd uznał, że umowa jest nieważna przede wszystkim dlatego, że nie określała w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron.
W szczególności:
- nie było jasne, jaka jest faktyczna kwota kredytu (PLN czy CHF),
- nie określono precyzyjnie zasad przeliczenia między walutami,
- nie było możliwe ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorcy już w chwili zawarcia umowy.
Sąd podkreślił, że:
kredytobiorca nie był w stanie ustalić ani wysokości kredytu, ani całkowitego kosztu zobowiązania – nawet przy założeniu stabilności kursu waluty.
To oznaczało naruszenie art. 69 Prawa bankowego, który wymaga jednoznacznego określenia kwoty kredytu.
Fundamentalny zarzut: dowolność banku w kształtowaniu zobowiązania
Centralnym elementem rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że bank przyznał sobie nieograniczoną swobodę w określaniu wysokości zobowiązania kredytobiorcy.
Mechanizm ten opierał się na:
- kursach walut ustalanych jednostronnie przez bank,
- braku jakichkolwiek obiektywnych kryteriów ich wyznaczania,
- możliwości zmiany kursów nawet kilka razy dziennie,
- braku kontroli kredytobiorcy nad tym procesem.
Sąd trafnie wskazał, że:
umowa pozostawiała bankowi możliwość ustalenia kursu na dowolnym poziomie – nawet całkowicie oderwanym od realiów rynkowych.
W efekcie:
- bank mógł dowolnie określać saldo kredytu,
- bank mógł wpływać na wysokość rat,
- kredytobiorca pozostawał w stanie niepewności co do swojego zobowiązania.
Sprzeczność z naturą stosunku zobowiązaniowego
Sąd bardzo wyraźnie zaakcentował, że taka konstrukcja narusza podstawowe zasady prawa cywilnego.
Zgodnie z art. 353¹ k.c.:
- strony mogą kształtować stosunek prawny dowolnie,
- ale nie mogą naruszać jego natury.
Tymczasem w tej sprawie:
- jedna strona (bank) mogła jednostronnie określać zakres obowiązków drugiej strony,
- brak było jakichkolwiek ograniczeń tej swobody,
- świadczenie kredytobiorcy nie było oznaczone ani oznaczalne.
Sąd wskazał, że:
pozostawienie jednej stronie swobody w określaniu świadczenia prowadzi do nieważności zobowiązania.
Abuzywność klauzul i ich znaczenie dla całej umowy
Niezależnie od powyższego, sąd uznał również, że:
- klauzule przeliczeniowe miały charakter niedozwolony,
- nie były indywidualnie uzgodnione,
- rażąco naruszały interesy konsumenta.
Bank:
- nie wyjaśnił sposobu ustalania kursów,
- nie przedstawił ryzyka walutowego w sposób umożliwiający jego ocenę,
- posługiwał się wzorcem umownym bez możliwości negocjacji.
Co szczególnie istotne – sąd podkreślił, że:
abuzywność należy oceniać na moment zawarcia umowy, a nie jej wykonywania.
Nieważność całej umowy – brak możliwości „naprawy”
Sąd uznał, że:
- eliminacja klauzul przeliczeniowych uniemożliwia dalsze wykonywanie umowy,
- bez nich umowa nie zostałaby zawarta,
- nie ma podstaw do jej „uzupełnienia” innymi mechanizmami.
W konsekwencji:
umowa jest nieważna w całości od samego początku (ex tunc).
Skutki wyroku – pełny zwrot świadczeń
Na tej podstawie sąd zasądził:
- ponad 88 tys. zł,
- ponad 93 tys. CHF,
- odsetki za opóźnienie,
- koszty procesu.
Podstawą rozliczenia był art. 410 k.c. – świadczenie nienależne.
Dlaczego ten wyrok jest szczególnie ważny?
To rozstrzygnięcie ma duże znaczenie dla spraw Fortis / BNP Paribas, ponieważ:
1. Podważa narrację o „czystym kredycie walutowym”
Sąd jasno wskazał, że mimo konstrukcji umowy, kredyt miał charakter złotowy z mechanizmem przeliczeniowym.
2. Akcentuje brak określenia świadczeń
To nie tylko problem klauzul abuzywnych – to wada konstrukcyjna całej umowy.
3. Uderza w fundament modelu Fortis
Mechanizm oparty na tabelach kursowych banku został uznany za sprzeczny z prawem i naturą zobowiązania.
4. Potwierdza nieważność mimo „pozornej walutowości”
Nawet jeśli umowa przewidywała elementy związane z CHF, nie ratowało to jej ważności.
Wnioski dla kredytobiorców
Wyrok pokazuje, że:
- konstrukcja kredytów Fortis może prowadzić do nieważności niezależnie od abuzywności,
- kluczowe znaczenie ma brak określenia świadczenia i dowolność banku,
- argument „to był kredyt walutowy” nie chroni banku przed unieważnieniem umowy.