Sygn. akt XXVIII C 5145/21 – unieważnienie kredytu CHF Fortis (BNP Paribas) mimo konstrukcji „walutowej” – sąd: brak realnego kredytu w CHF i abuzywny mechanizm przeliczeń

Wyrokiem z dnia 2 lipca 2021 r. Sąd Okręgowy w Warszawie (XXVIII Wydział Cywilny) ustalił nieważność w całości umowy kredytu hipotecznego zawartej z Fortis Bank Polska S.A. (obecnie BNP Paribas Bank Polska S.A.) oraz zasądził na rzecz kredytobiorców ponad 156 tys. zł wraz z odsetkami.

 

Stan faktyczny – „kredyt w CHF”, który od początku był złotowy

Umowa z 2007 r. formalnie przewidywała kredyt w wysokości ponad 125 tys. CHF, z oprocentowaniem opartym o LIBOR.

Jednak rzeczywisty mechanizm był zupełnie inny:

  • kredyt został wypłacony wyłącznie w złotych,
  • środki posłużyły spłacie wcześniejszego kredytu w PLN oraz celom konsumpcyjnym,
  • kredytobiorcy nie mieli realnej możliwości wyboru waluty wypłaty,
  • mechanizm CHF funkcjonował wyłącznie jako narzędzie przeliczeniowe.

Sąd bardzo wyraźnie podkreślił, że:

 konstrukcja umowy odpowiada kredytowi denominowanemu, a nie rzeczywistemu kredytowi walutowemu

To kluczowy punkt – mimo „walutowej” formy, ekonomicznie była to umowa złotowa powiązana z kursem CHF.

Brak realnej możliwości wypłaty w CHF – pozorna walutowość

Jednym z najważniejszych elementów rozstrzygnięcia było ustalenie, że:

  • umowa teoretycznie dopuszczała wypłatę w innej walucie,
  • ale faktycznie mechanizm umowy wymuszał wypłatę w PLN.

Sąd wskazał, że:

  • wypłata była powiązana ze spłatą zadłużenia w innym banku (w złotych),
  • wysokość transz była określona w PLN,
  • inna dyspozycja kredytobiorcy byłaby sprzeczna z umową.

W efekcie:

 kredytobiorca nie miał realnego wyboru waluty wypłaty, mimo formalnych zapisów umownych

To bardzo silny argument podważający narrację banków o „czystym kredycie walutowym”.

Mechanizm przeliczeniowy – rdzeń wadliwości umowy

Umowa opierała się na przeliczeniach:

  • z CHF na PLN przy wypłacie,
  • z PLN na CHF przy spłacie (lub odwrotnie),
  • według kursów ustalanych przez bank.

Jednocześnie:

  • umowa nie określała zasad ustalania kursów,
  • nie wskazywała żadnych obiektywnych kryteriów,
  • odsyłała do tabel banku.

Sąd trafnie zauważył, że:

 wysokość świadczeń była uzależniona od zmiennej (kursu), która pozostawała pod kontrolą banku

To oznaczało brak równowagi kontraktowej i realnej przewidywalności zobowiązania.

Kluczowy wniosek: to nie był „czysty kredyt walutowy”

Sąd dokonał bardzo istotnego rozróżnienia:

  • nie jest to kredyt złotowy w klasycznym sensie,
  • ale też nie jest to kredyt walutowy w sensie rzeczywistym.

W szczególności:

  • wypłata nie następowała w CHF,
  • kredytobiorca nie operował realnie walutą obcą,
  • mechanizm walutowy służył jedynie obniżeniu oprocentowania (LIBOR).

Sąd wskazał, że:

celem konstrukcji było zastosowanie korzystniejszej stopy procentowej, a nie rzeczywiste udostępnienie waluty obcej

To podważa fundament argumentacji banków.

Abuzywność klauzul – brak transparentności i informacji

Sąd uznał, że postanowienia dotyczące przeliczeń:

  • nie były indywidualnie uzgodnione,
  • zostały narzucone w ramach wzorca umownego,
  • nie były sformułowane w sposób jednoznaczny.

Dodatkowo bank:

  • nie przedstawił rzetelnej informacji o ryzyku kursowym,
  • nie pokazał symulacji zmian kursu,
  • prezentował kredyt jako stabilny i korzystny.

Sąd podkreślił, że:

 konsument nie był w stanie oszacować skutków ekonomicznych umowy

To narusza standardy wynikające z dyrektywy 93/13 oraz orzecznictwa TSUE.

Nieważność umowy – skutek wadliwej konstrukcji

Choć sąd dopuścił samą konstrukcję kredytu denominowanego jako taką, to jednocześnie uznał, że:

  • konkretne postanowienia tej umowy są niedozwolone,
  • mechanizm przeliczeń jest nieprzejrzysty i jednostronny,
  • konsument nie został należycie poinformowany.

W efekcie:

umowa nie może dalej obowiązywać i jest nieważna w całości

Skutki wyroku – pełne rozliczenie z bankiem

Sąd:

  • ustalił nieważność umowy,
  • zasądził ponad 156 tys. zł,
  • przyznał odsetki i koszty procesu.

Podstawą rozliczenia było świadczenie nienależne (art. 410 k.c.).

Dlaczego ten wyrok jest szczególnie ważny?

1. Nieważność mimo „walutowej” konstrukcji

Sąd jasno wskazał, że sama forma kredytu w CHF nie przesądza o jego ważności.

2. Obalenie mitu wyboru waluty

Formalna możliwość wyboru nie ma znaczenia, jeśli w praktyce była iluzoryczna.

3. Uderzenie w model Fortis

Mechanizm oparty na tabelach kursowych banku został uznany za wadliwy.

4. Akcent na rzeczywisty charakter umowy

Liczy się ekonomiczna treść, a nie nazwa produktu.

Wnioski dla kredytobiorców

Wyrok pokazuje bardzo wyraźnie:

  • nawet „bardziej walutowe” umowy Fortis mogą być nieważne,
  • kluczowe znaczenie ma brak realnej walutowości i dowolność banku,
  • argument banku o kredycie walutowym nie chroni umowy przed unieważnieniem,
  • decyduje rzeczywista konstrukcja i sposób wykonywania umowy.

Pozywane banki

Prowadzimy procesy przeciwko niemal wszystkim polskim bankom, które oferowały kredyty indeksowane i denominowane do franka szwajcarskiego, w szczególności:

Raiffeisen Bank International (w tym Polbank EFG), PKO BP (w tym Nordea), Bank Pekao, Bank BPH, Santander Bank Polska (w tym Bank Zachodni WBK), Getin Noble Bank, mBank (w tym BRE Bank i MultiBank), Bank Millenium, Credit Agricole, Deutsche Bank Polska, ING Bank Śląski, BOŚ, BNP Paribas Bank Polska (w tym Fortis Bank i BGŻ), Eurobank, Santander Consumer Bank.

Siedziba Kancelarii frankowej Themi mieści się w Krakowie. Prowadzimy sprawy sądowe w Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Wrocławiu i na terenie całego kraju.