Wyrokiem z dnia 20 czerwca 2022 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził na rzecz kredytobiorcy kwoty 140.181,26 zł oraz 8.295,83 CHF wraz z odsetkami, uznając roszczenia wynikające z nieważności umowy kredytu zawartej z Fortis Bank Polska S.A.
Stan sprawy – klasyczny kredyt Fortis, spór o jego charakter
Umowa została zawarta w 2006 r. i była określona jako kredyt w CHF. Bank podnosił, że:
- był to kredyt walutowy,
- mógł być wypłacony i spłacany w CHF,
- mechanizm przeliczeń był standardowy i rynkowy.
Powód wskazywał natomiast, że:
- kredyt był faktycznie złotowy,
- bank miał pełną swobodę w ustalaniu kursów,
- a sama umowa nie określała w sposób jednoznaczny świadczeń stron.
Dopuszczalność konstrukcji CHF – ale tylko co do zasady
Sąd potwierdził istotną rzecz:
- sama konstrukcja kredytu denominowanego lub waloryzowanego do CHF jest co do zasady dopuszczalna,
- nie każda taka umowa jest automatycznie nieważna.
Jednocześnie jednak podkreślono, że:
- dopuszczalność konstrukcji nie oznacza dopuszczalności jej konkretnego wykonania w danej umowie.
To rozróżnienie było kluczowe dla dalszego rozstrzygnięcia.
Kluczowy problem: bank sam określał świadczenia
Sąd bardzo wyraźnie wskazał, że w analizowanej umowie:
- bank sam ustalał kurs kupna przy wypłacie kredytu,
- bank sam ustalał kurs sprzedaży przy spłacie,
- brak było jakichkolwiek obiektywnych kryteriów określania tych kursów.
W konsekwencji:
- wysokość wypłaconego kredytu nie była znana w chwili zawarcia umowy,
- wysokość zadłużenia i rat również nie była możliwa do ustalenia bez decyzji banku.
Sąd uznał, że:
- takie ukształtowanie stosunku prawnego narusza naturę zobowiązania,
- ponieważ jedna strona uzyskuje uprawnienie do jednostronnego określania świadczenia drugiej strony.
Brak określenia świadczenia = brak umowy
Jednym z najważniejszych elementów uzasadnienia było stwierdzenie, że:
- świadczenia stron nie zostały oznaczone ani w umowie, ani w sposób możliwy do ustalenia,
- bez tabel kursowych banku nie da się określić wysokości zobowiązania.
Sąd odwołał się do utrwalonego orzecznictwa, zgodnie z którym:
- jeśli świadczenie nie jest oznaczone, zobowiązanie nie istnieje,
- brak essentialia negotii prowadzi do nieważności.
W praktyce oznaczało to, że:
- strony nie uzgodniły realnej kwoty kredytu,
- umowa nie spełniała wymogów prawa bankowego.
Nieważność mimo konstrukcji „kredytu w CHF”
Istotne jest, że bank bronił się twierdzeniem, iż:
- kredyt był walutowy,
- strony wybrały CHF,
- a mechanizm przeliczeń był dopuszczalny.
Sąd nie zakwestionował samej idei kredytu w CHF, ale uznał, że:
- sposób jego skonstruowania w tej konkretnej umowie był wadliwy,
- ponieważ prowadził do nieograniczonej swobody banku.
W efekcie:
- nawet konstrukcja formalnie „walutowa” nie uratowała umowy,
- gdy brak było realnego określenia świadczeń.
Abuzywność klauzul przeliczeniowych
Sąd dodatkowo uznał, że:
- klauzule przeliczeniowe nie były indywidualnie uzgodnione,
- były nieprzejrzyste,
- pozwalały bankowi dowolnie kształtować zobowiązanie kredytobiorcy.
W szczególności:
- konsument nie znał zasad tworzenia tabel kursowych,
- nie mógł przewidzieć kosztów kredytu,
- nie miał żadnego wpływu na mechanizm przeliczeń.
To prowadziło do:
- rażącego naruszenia interesów konsumenta,
- naruszenia równowagi kontraktowej stron.
Brak możliwości „naprawienia” umowy
Sąd podkreślił również, że:
- po usunięciu klauzul przeliczeniowych umowa nie może być dalej wykonywana,
- nie ma możliwości zastąpienia ich innymi mechanizmami,
- nie można „uzupełnić” umowy przepisami ogólnymi.
W efekcie:
- umowa upada w całości,
- a strony podlegają rozliczeniu jak przy świadczeniu nienależnym.
Naruszenie obowiązków informacyjnych i ryzyko
Sąd zwrócił także uwagę na:
- brak rzetelnej informacji o ryzyku kursowym,
- brak symulacji skutków wzrostu kursu CHF,
- przerzucenie całego ryzyka na kredytobiorcę.
Podkreślono, że:
- ryzyko było nieograniczone po stronie konsumenta,
- bank jako profesjonalista nie wypełnił obowiązku informacyjnego.
To dodatkowo wzmacniało ocenę nieważności.
Skutki wyroku
Sąd zasądził na rzecz kredytobiorcy:
- ponad 140 tys. zł,
- ponad 8 tys. CHF,
- odsetki oraz koszty procesu.
Podstawą rozliczenia było świadczenie nienależne wynikające z nieważności umowy.
Znaczenie wyroku dla spraw frankowych
Wyrok ten ma istotne znaczenie, ponieważ potwierdza, że:
- nawet kredyty określane jako „walutowe” mogą być nieważne,
- kluczowe jest rzeczywiste ukształtowanie mechanizmu umowy,
- brak określenia świadczenia jest jedną z najsilniejszych podstaw nieważności,
- dowolność banku w ustalaniu kursów prowadzi do upadku umowy.
Kancelaria Themi – analiza umów Fortis/BNP Paribas
Sprawy dotyczące kredytów Fortis należą do najbardziej złożonych, ponieważ:
- często łączą elementy kredytu walutowego i złotowego,
- zawierają specyficzne konstrukcje regulaminowe,
- wymagają szczegółowej analizy mechanizmu przeliczeń.
Kancelaria Themi zajmuje się analizą tego typu umów, identyfikując m.in.:
- brak określenia świadczeń,
- abuzywne klauzule przeliczeniowe,
- sprzeczność umowy z naturą stosunku zobowiązaniowego.
Jak pokazuje powyższy wyrok, nawet w przypadku umów, które na pierwszy rzut oka wydają się „bardziej poprawne”, możliwe jest skuteczne dochodzenie nieważności i odzyskanie znaczących kwot.