II Ca 323/21
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyków we Wrocławiu w pkt. I zasądził od strony pozwanej Santander Bank Polska S.A. w Warszawie na rzecz powódki [***] kwotę 74.434,65 zł (siedemdziesiąt cztery tysiące czterysta trzydzieści cztery złote sześćdziesiąt pięć groszy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 61.493,52 zł od dnia 31 sierpnia 2017 r. do dnia zapłaty i od kwoty 12.941,13 zł od dnia 16 września 2020 r. do dnia zapłaty, oddalając powództwo w pozostałej części (pkt II) oraz nałożył na stronę pozwaną obowiązek zwrotu wszystkich kosztów procesu powódce przyjmując, że powódka uległa tylko co do nieznacznej części swego żądania i pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu (pkt III).
Sąd Rejonowy ustalił, że powódka wraz z mężem [***] zawarli w dniu 22 sierpnia 2008 r. z poprzednikiem prawnym pozwanego Kredyt Bank S.A. umowę kredytu na cele mieszkaniowe EKSTRALOKUM. Kredytobiorcy nie mieli zdolności kredytowej, aby zaciągnąć kredyt w złotówkach, zaproponowano im wyłącznie kredyt indeksowany w CHF. Na mocy runowy bank udzielił kredytu w kwocie 300.000,00 zł, denominowanego w walucie CHF, na okres 360 miesięcy od dnia 22 sierpnia 2008 r. do 05 sierpnia 2038 r. (§2 ust. 1). Zgodnie z §2 ust. 2 runowy, kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu. Zgodnie z §2 ust. 3 runowy, o wysokości wykorzystanego kredytu denominowanego (waloryzowanego) wyrażonej w CHF, wysokości odsetek w okresie karencji oraz wysokości rat kapitałowo-odsetkowych w walucie CHF bank poinformuje kredytobiorców w terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania kredytu. Uruchomienie kredytu miało nastąpić w 7 transzach w PLN. Każda transza wykorzystywana jest w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości transzy według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania danej transzy (§4 ust. la). Oprocentowanie kredytu w całym okresie kredytowania było zmienne i stanowiło sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 2,25 pp. Stawkę odniesienia stanowiła stawka LIBOR 3-miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku. Całkowity koszt kredytu w dniu zawarcia umowy wynosił 299.285,62 zł. Po okresie wykorzystania kredytu kredytobiorcy zobowiązali się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w 352 ratach miesięcznych w dniu 05 każdego miesiąca, począwszy od 05 maja 2009 r. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona jest w CHF. Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana była w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości tego kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu (§9 ust. 2). Sąd Rejoowy ustalił także, że tabele kursowe sporządzane są przez pracowników banku każdego dnia roboczego minimum trzy razy dziennie. Ustala się według kursów rynkowych kurs średni banku, a następnie dodaje się połowę spreadu w celu ustalenia kursu sprzedaży oraz odejmuje drugą połowę spreadu od kursu średniego w celu ustalenia kursu kupna. Wysokość spreadu wyrażona w procentach jest ustalana przez dyrektora departamentu usług skarbu. Tabele kursów są ogólnodostępne i stosowane przez pozwanego kursy kupna/sprzedaży CHF oraz spready teoretycznie nie odbiegały od kursów stosowanych przez innych kreatorów rynku walutowego (w szczególności banki). Jednak to bank samodzielnie wyznaczał kurs kupna i sprzedaży oraz przedstawiał go w tabeli kursów banku według swoich i tylko sobie wiadomych algorytmów jak również arbitralności tego kursu. Kursy ustalane były tylko teoretycznie w oparciu o parametry i uwarunkowania rynkowe. Cechą umowy było korzystanie z oprocentowania właściwego dla waluty obcej. Nie ma realnej możliwości wzięcia kredytu złotówkowego oprocentowanego według stawki LIBOR. W dalszej kolejności Sąd I instancji ustalił, że pismem z 06 kwietnia 2010 r. bank wezwał powódkę do zapłaty zaległości z tytułu rat kredytu i wezwał do realizacji postanowień umowy co do zabezpieczenia spłaty kredytu hipoteką oraz ubezpieczeniem nieruchomości. Kredyt Bank S.A. wystawił w dniu 27 grudnia 2010 r., przeciwko dłużnikom [***] i [***] bankowy tytuł egzekucyjny. Na płatne i wymagalne zadłużenie dłużników solidarnych składała się kwota 402.535,04 zł tytułem kapitału, odsetki umowne w wysokości 1.649,84 zł i odsetki karne w wysokości 1.466,41 zł. Kwota zadłużenia w wysokości 124 463,45 CHF została w dniu 27 grudnia 2010 r. przewalutowania według kursu sprzedaży dewiz Kredyt Banku S.A. z dnia 27 grudnia 2010 r., tj. 1 CHF=3,2592 PLN. W dalszej kolejności Sąd Rejonowy ustalił, że w dniu 01 lutego 2012 r. kredytobiorcy zawarli z bankiem ugodę w przedmiocie spłaty wierzytelności banku wynikającej z umowy kredytu, stwierdzonej bankowym tytułem egzekucyjnym z dnia 27 grudnia 2010 r. Wymagalne zadłużenie z tytułu umowy kredytu według stanu na 01 lutego 2012 r. wynosiło 522.722,78 zł. Ugoda została zawarta na okres 360 miesięcy, począwszy od lutego 2012 r. Spłata zadłużenia miała nastąpić w 360 równych ratach. Ugodę podpisano pod groźbą egzekucji - zlicytowania mieszkania kredytobiorców. Kredytobiorcy nie mieli możliwości negocjowania postanowień ugody zawartej z bankiem. Była ona narzucona, a jej przedmiotem było przewalutowanie. Sąd Rejonowy ustalił także, że pismem z 26 stycznia 2017 r. pełnomocnik powódki wezwał pozwanego do przeliczenia wysokości kredytu przy założeniu abuzywności postanowień umownych dotyczących waloryzacji, do zapłaty kwoty 80.642,50 zł tytułem zwrotu świadczenia pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej, gdyż pozostawała w błędnym przekonaniu, że wszystkie postanowienia umowy ją wiążą, że umowa kredytu została skutecznie wypowiedziana, jak również że istnieje zadłużenie z tytułu umowy kredytu w podawanej przez bank wysokości. Powódka pismem z 30 stycznia 2017 r. złożyła pozwanemu oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu w postaci ugody z dnia 01 lutego 2012 r. Kwota udzielonego kredytu wynosiła 300.000,0 zł. Od 22 sierpnia 2008 r. do 27 grudnia 2010 r. dokonano spłaty kwoty 24.877,16 zł. W okresie od 27 grudnia 2010 r. do 16 grudnia 2016 r. dokonano spłaty kwoty 172.713,16 zł. Różnica, jaka wynika z rat zapłaconych a rat, jakie byłyby zapłacone z pominięciem klauzul indeksacyjnych i przy oprocentowaniu w oparciu o stawkę LIBOR 3M wynosi: 197.590,32 zł-97.689,01 zł = 99.901,31 zł.
Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy uznał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w przeważającej części.
W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy poddał ocenie przez pryzmat przesłanek zawartych w art. 3851 § 1 k.c. zakwestionowane przez powódkę postanowienia łączącej strony umowy, przyjmując, że powódka (wraz z mężem) skutecznie złożyła oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli w postaci zawarcia ugody z uwagi na działanie pod wpływem błędu. złożonego pod wpływem błędu. Zgodnie z przywołanym postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 w/w przepisu nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Natomiast nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przyjętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§3). Za postanowienia nieuzgodnione indywidualnie uznaje się takie, które nie były przedmiotem negocjacji pomiędzy stronami bądź też gdy umowa była zawierana z użyciem wzorca umownego i kwalifikowane postanowienie albo jest tylko elementem tego wzorca, albo zostało przyjęte do umowy z wzorca umownego. Należy również uznać za postanowienia nieuzgodnione indywidualnie te, które wiążą konsumenta na mocy art. 384 k.c., nie zostały bowiem objęte konsensusem stron (A. [***] do art. 3851 Kodeksu cywilnego [w:] „Kodeks cywilny. [***] III. Zobowiązania - część ogólna.”, pod red. Kidyba A., Lex 2014). Ponadto, uznanie konkretnej klauzuli za niedozwoloną wymaga stwierdzenia kumulatywnego wystąpienia dwóch przesłanek, a mianowicie „sprzeczności z dobrymi obyczajami” oraz „rażącego naruszenia interesów konsumenta”, (por.: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 sierpnia 2013r., I CSK 660/12). Pojęcie dobrych obyczajów jest w zasadzie równoważne z normatywnym pojęciem „zasad współżycia społecznego”, jako że zgodnie z utrwaloną judykaturą do zasad tych zalicza się tylko pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami ([***] do art. 3851 Kodeksu cywilnego [w:] „Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. T. [KW]-2.”, pod red. Bieniek G., LexisNexis 2011). Klauzula ta nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron. Istotą dobrych obyczajów jest szeroko rozumiany szacunek do drugiego człowieka, wskutek czego sprzeczne z nimi są działania wykorzystujące m.in. niewiedzę, brak doświadczenia drugiej strony, naruszanie zasady równorzędności stron (Zagrobelny, uwagi do art. 3851 k.c. [w:] „Kodeks cywilny. Komentarz.”, pod red. Gniewek E„ Machnikowski P., Legalis 2013). Celem tej klauzuli generalnej jest rozszerzenie granic swobody sędziowskiej w orzekaniu, a uznanie postanowień umowy lub wzorca za sprzeczny z dobrymi obyczajami nie polega na wskazaniu jaki „dobry obyczaj” został naruszony (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2006r„ I CK 297/05). Przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta winna być rozumiana szeroko. Interesem konsumenta niewątpliwie pozostaje również kwestia ekonomiczna ([***] do art. 3851 Kodeksu cywilnego [w:] „Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. T. [KW]-2.”, pod red. Bieniek G., LexisNexis 2011). Natomiast pojęcie rażące, określa skalę naruszenia interesów konsumenta. Określenie „rażący” odnosi się do wypadków znacznego, szczególnie doniosłego odbiegania przyjętego uregulowania od zasad uczciwego wyważenia praw i obowiązków (M. [***]..., s. 701; W. Popiołek (w:) Kodeks..., s. 804; M. Bednarek (w:) System..., s. 664) [w:] [***]. A., „Kodeks cywilny. [***] - część ogólna.”, Lex 2011, uwagi do art. 3851). Skutkiem zaimplementowania do treści umowy, czy też wzorca umowy klauzuli niedozwolonej jest brak mocy wiążącej tego postanowienia, przy zachowaniu skuteczności innych części umowy lub wzorca. Natomiast sama umowa, o ile postanowienia te nie dotykają kwestii związanych z essentiaJia negotii danego stosunku obligacyjnego, obowiązuje dalej. Sąd Rejonowy wskazał, że strony łączyła ważna, zgodna z regulacją zawartą w art. 69 prawa bankowego umowa kredytu indeksowanego, tj. takiego, w którym wskazana w umowie kwota kredytu wyrażona została w walucie polskiej. W dniu wypłaty kredytu lub jego transzy saldo zadłużenia przeliczane jest natomiast na walutę obcą i pozostaje w niej wyrażone przez cały okres kredytowania. Dalsze przeliczanie dokonywane jest w odniesieniu do poszczególnych rat kredytu z waluty obcej na złotówki. Sąd Rejonowy wskazał, że kwestionowane przez powódkę postanowienia umowy nie zostały indywidulanie uzgodnione z powódką, zawierającą umowę jako konsument. W ocenie Sąd I instancji nie określały one głównych świadczeń stron. Ustalały jedynie sposób wyliczania wysokości kwoty kredytu i poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych podczas gdy za główne świadczenia stron uznać należy świadczenie kredytodawcy do przekazania kwoty kredytu i świadczenie kredytobiorcy polegające na spłacie kwoty kredytu wraz z wynagrodzeniem. Postanowienia określające zasady ustalania kursu wymiany walut, mimo, że związane z wymienionymi świadczeniami, odnoszą się jedynie do tego, jak ma być ustalana ich wysokość. Dotyczą zatem dokonywania rozliczeń między stronami umowy. Świadczeniem głównym po stronie powódki jako kredytobiorcy był zwrot otrzymanych środków pieniężnych oraz uiszczenie opłat z tytułu oprocentowania i prowizji. Wprawdzie kredyt, o którym mowa w tej sprawie jest indeksowany w stosunku do walut obcych, jednak udzielony został w walucie polskiej i w tej walucie był spłacany. Kwestionowane klauzule określają tylko sposób przeliczania kwoty kredytu lub kwoty raty spłaty na inną walutę, według której są one indeksowane. Sąd Rejonowy wskazał przy tym za częścią orzecznictwa, że nawet jeżeli sporne postanowienia określają główne świadczenia stron, ocena abuzywności klauzul indeksacyjnych pozostaje aktualna i dopuszczalna z uwagi na ich niejednoznaczność. O takiej ocenie przesądza fakt, że konsument - nawet jeśli ' literalnie rozumie kwestionowane postanowienia - w momencie zawarcia umowy nie był w stanie ocenić ostatecznej wysokości wynagrodzenia Banku (z uwagi na przyznane mu w umowie uprawnienie do ustalania kursu wymiany walut) ani wysokości zaciąganego zobowiązania. Tym samym konsument nie mógł ocenić skutków ekonomicznych podejmowanej przez siebie decyzji. Analizowane postanowienia umowy i regulaminu dotyczące indeksacji nie określały precyzyjnie rzeczywistej wysokości świadczenia banku, jak też świadczeń kredytobiorców', w sposób możliwy do ustalenia bez decyzji banku. Brak było bowiem wskazania, na podstawie jakich kryteriów' bank ustala kurs wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty poszczególnych rat. Sąd Rejonowy ostatecznie uznał zakwestionowane postanowienia za sprzeczne z dobrymi obyczajami a nadto rażąco naruszające interesów powódki. Nie ma przy tym znaczenia argumentacja strony pozwanej [***] przez nią faktycznie kursów rynkowych, „sprawiedliwych” czy opartych na obiektywnych kryteriach. Oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się bowiem według stanu z chwili zawarcia umowy (art. 3852 k.c.), faktyczny przebieg wykonania umowy w tym zakresie na przestrzeni okresu spłaty kredytu nie ma więc znaczenia (wszelkie wątpliwości w tym zakresie wyjaśnia uchwała SN III CZP 29/07 z dnia 20 czerwca 2018 roku). Abuzywność postanowienia umownego, rażąco naruszającego równowagę stron stosunku zobowiązaniowego, oceniana jest niejako abstrakcyjnie, według stanu na dzień zawarcia umowy. To, czy kontrahent zdecydował się wykorzystać narzędzie pozwalające mu na nadużycie swojej pozycji, pozostaje prawnie irrelewantne. Nie można zatem twierdzić, jak to czyni pozwany, że skoro nie wykorzystywał on klauzuli indeksacyjnych ponad rynkową miarę, to zawierając w narzuconym konsumentowi wzorcu umownym mechanizmy dowolnego jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania konsumenta nie naruszył dobrych obyczajów. Sąd I instancji wskazał, że utrwalony w orzecznictwie i nie budzący już wątpliwości należy uznać pogląd, że umieszczenie przez przedsiębiorcę (bank) we wzorcu umownym zapisów pozwalających co do zasady dowolnie ustalać kurs wymiany, a więc decydować ile faktycznie wypłaci tytułem kredytu środków finansowych kredytobiorcy prowadzi do niepewności w stosunku prawnym kredytu i narusza dobre obyczaje. To, że później wprowadzona ustawa antyspreadowa umożliwiła spłacanie rat kredytów denominowanych i indeksowanych bezpośrednio w CHF (art. 69 ust. 3 Prawa bankowego wszedł w życie z dniem 26 sierpnia 2011 r.) nie może retrospektywnie zmieniać oceny tego, czy w dniu podpisania umowy kredytu abuzywną była klauzula odwołująca się do spłaty rat kredytu w złotych, przeliczanych na CHF według wewnętrznych tabel kursowych banku. Postanowienie odwołujące się do niesprecyzowanego kursu naruszało zatem rażąco interesy powódki. Powódka była związana blankietowo określoną klauzulą przeliczeniową i zmuszona została korzystać z kursu wymiany stosowanego przez pozwany [***]. Analogicznie trzeba w ocenie Sądu oceniać jako niedozwolone w ramach tej konkretnej umowy postanowienia dotyczące przeliczenia kwoty kredytu spłacanej w złotych. Jedynym przewidzianym w umowie mechanizmem spłaty był mechanizm jej dokonania w złotych i powódka nie miała możliwości dokonania jej w walucie szwajcarskiej. Wykluczenie tej klauzuli jako abuzywnej już z dniem podpisania umowy kredytu nie może zostać „cofnięte” poprzez wprowadzenie regulacji ustawy antyspreadowej. W dalszej części Sąd I instancji wskazał, że zgodnie z art. 3851 k.c. postanowienia dotknięte abuzywnością nie wiążą konsumenta. Orzeczenie sądu, który stwierdza niedozwolony charakter postanowienia umownego, ma charakter deklaratywny. Niedozwolone postanowienia umowne są bezskuteczne w stosunku do konsumentów od początku zawarcia umowy. Niewiązanie klauzul w omawianym stosunku prawnym, skutkuje powstaniem swoistej „luki”, której nie da się uzupełnić. Nie istnieje bowiem żaden przepis prawa, który mógłby zastąpić wyłączone klauzule abuzywne, a który pozwoliłby ha utrzymanie umowy w mocy z poszanowaniem praw obu stron. Nie może być przecież mowy o całkowitym zwolnieniu kredytobiorców z oprocentowania, ani o niczym nieuzasadnionym prostym przeliczeniu oprocentowania według stawki nieosiągalnej dla kredytów zlotowych. Nie ma także mechanizmu, który pozwoliłby obiektywnie i sprawiedliwie ustalić wysokość kursu walut w razie wykluczenia jedynie aspektu dowolności w zakresie tabel kursowych - jedynym obiektywnym wskaźnikiem byłby tu kurs średni NBP, ale nie jest on kursem transakcyjnym i powódka nie miała realnej możliwości nabycia czy zbycia waluty po tym kursie, podobnie jak po kursach obowiązujących w relacjach międzybankowych. Nadmienić należy, że powódka nie zgodziła się na złożoną przez stronę pozwaną w toku procesu propozycją zastąpienia klauzuli indeksacyjnej wskazanej w umowie klauzulą z zastosowaniem kursu średniego NBP. ostatecznie Sąd Rejonowy uznał, że w sprawie mamy do czynienia z sytuacją niewykonalności umowy skutkiem eliminacji z niej postanowień abuzywnych i niemożności wykonania umowy po takiej eliminacji co bezpośrednio wpływa na ważność umowy kredytu. Utrzymanie stosunku prawnego bez postanowień uznanych za bezskuteczne w okoliczności niniejszej sprawy nie jest możliwe, co uniemożliwiało uwzględnienie żądania głównego, zgłoszonego w pozwie. Jednocześnie Sąd Rejonowy podzielił pogląd Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wyrażonego w wyroku z 03 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (Dziubak i Dziubak vs. Raiffaisen Bank), zgodnie z którym art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, iż nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowcy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy. Szanując interes konsumenta, art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 trzeba interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia umowy w całości, takie jak te, o których mowa w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 r., Kasler i [***]26/13, EU:C:2014:282), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. Powódka wyraziła swoją wolę w sposób wyraźny, nie sprzeciwiając się uznaniu całej umowy za niewiążącą. Reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika zgłosiła też roszczenie ewentualne, domagając się zapłaty części należnego jej świadczenia tytułem zwrotu świadczeń spełnionych w wykonaniu umowy nieważnej. Żądanie ewentualne podlegało uwzględnieniu w całości. Za nieskuteczny uznał ąd Rejonowy podniesiony przez stronę pozwaną w toku procesu zarzut potracenia albowiem nie został podparty efektywnym materialnoprawnym oświadczeniem o potrąceniu. Mowa tu o określonym oświadczeniu woli, złożonym skutecznie drugiej stronie przez osobę uprawnioną do reprezentowania strony. W niniejszej sprawie pełnomocnik pozwanego legitymował się wprawdzie pełnomocnictwem uprawniającym go do składania takich oświadczeń, jednak pismo zawierające to oświadczenie zostało doręczone jedynie pełnomocnikowi procesowemu powódki, który nie legitymował się pełnomocnictwem uprawniającym go do odbioru oświadczeń materialnoprawnych. Zarzut potrącenia był zatem nieskuteczny, co nie stoi na przeszkodzie złożeniu innych oświadczeń poza niniejszym procesem lub wszczęciem odrębnych postępowań w przedmiocie roszczeń związanych z nieważnością całej umowy.
Z wyrokiem tym nie zgodziła się strona pozwana, zaskarżając go w części, tj. dotyczącej pkt. I i III.
W swej apelacji zarzuciła:
- naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, polegające na tym, że:
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie polegające na przyjęciu, że mimo, iż przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia umowy kredytu na cele mieszkaniowe EKSTRALOKUM indeksowanego do CHF z dnia 28 kwietnia 2008 roku [dalej jako: „Umowa Kredytu" lub „Umowa”) rozumiane jako poszczególne normy wynikające z poszczególnych jednostek redakcyjnych Umowy kredytu tj. z osobna: (1) norma wprowadzająca sam mechanizm indeksacji kwoty kredytu do waluty obcej, z którego wynika ryzyko walutowe polegające na tym, że wartość waluty obcej zmienia się pomiędzy dniem wypłaty kredytu (tj. przeliczeniem kwoty wyrażonej w złotych na franki szwajcarskie), a spłatą poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych (tj. przeliczeniem z franków szwajcarskich na złote polskie) ([***]) oraz (2) norma, określająca w jaki sposób ustalany będzie kurs waluty obcej, na potrzeby operacji związanych z indeksowaniem przy wypłacie i przy spłacie kredytu ([***]), to błędnie uznał za określającą główne świadczenia stron zarówno Santander Bank Polsk, jak i [***], podczas gdy za określającą główne świadczenia stron może zostać uznana jedynie [***];
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z § 2 ust. 1-3, § 4 ust. la, § 9 ust. 2, w tym [***] oraz [***], podczas gdy [***] nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż określa ona główny przedmiot świadczenia (co podkreślił sam Sąd Rejonowy w odniesieniu do całego mechanizmu indeksacji) i została sformułowana w sposób jednoznaczny;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał okoliczność rzekomo niedostatecznego poinformowania Powoda w Umowie kredytu i dokumentach związanych z ich zawarciem o rzeczywistym zakresie ryzyka kursowego za przesądzającą o abuzywności [***], podczas gdy z Umowy kredytu jednoznacznie wynika powiązanie wysokości zobowiązania Powoda z wartością waluty CHF, a ponadto [***] z tej przyczyny nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż jest okolicznością powszechnie znaną, że ryzyko kursowe ma ze swej natury charakter nieograniczony;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznając za abuzywną zarówno [***], jak i [***] przyjmując, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta pozwalając Pozwanemu na dowolną i nieograniczoną umowną zmianę wysokości świadczenia, podczas, gdy normy te nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco interesów konsumenta, a nawet gdyby przyjąć, że wskazana powyżej okoliczność jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i narusza interesy konsumenta, to uzasadnia to co najwyżej stwierdzenie abuzywności wyłącznie [***], a nie [***] i [***] łącznie;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie na skutek pominięcia zgłoszonego przez Pozwanego ewentualnego zarzutu zatrzymania, co w przypadku ustalenia nieważności albo unieważnienia Umowy kredytu winno skutkować brakiem wymagalności roszczenia [***] w Wyroku zastrzeżenia uzależniającego świadczenie na rzecz [***] świadczenia zwrotnego przez [***] w wysokości 300.000,00 zł stanowiącej roszczenie Pozwanego w stosunku do Powoda o zwrot kwoty udzielonego Powodowi kredytu oraz kwoty 105.823,76 złotych stanowiącej roszczenie Pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie kwoty 405.823,76 złotych;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 498 § 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. poprzez niezastosowanie na skutek pominięcia zgłoszonego przez pozwanego pismem z dnia 15 września 2020 r.
ewentualnego zarzutu potrącenia, co winno skutkować oceną Sądu, czy na skutek potrącenia doszło do wzajemnego umorzenia dochodzonej przez [***] w wysokości 300.000,00 zł stanowiącej roszczenie Pozwanego w stosunku do Powoda o zwrot kwoty udzielonego Powodowi kredytu oraz kwoty 105.823,76 złotych stanowiącej roszczenie Pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie kwoty 405.823,76 złotych;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 498 § 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i zaniechanie zbadania
materialnej podstawy żądania oraz nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego na okoliczność ustalenia zasadności i wysokości przysługującej Pozwanemu wierzytelności w wysokości w wysokości 300.000,00 zł stanowiącej roszczenie Pozwanego w stosunku do Powoda o zwrot kwoty udzielonego Powodowi kredytu oraz kwoty 105.823,76 złotych stanowiącej roszczenie Pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie kwoty 405.823,76 złotych, , zgłoszonej do potrącenia pismem procesowym z dnia 15 września 2020 r.;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 84 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 88 § 1 i 2 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i bezpodstawne przyjęcie, że Powódka (wraz z mężem) skutecznie złożyła oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli w postaci ugody z dnia 01.02.2012 r., podczas, gdy oświadczenie Powódki i jej męża o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli nie zostało skutecznie złożone, Powódka nie wykazała spełnienia przesłanek wynikających z przepisów prawa, tj. istnienia błędu, chwili w której dowiedziała się o rzekomym błędzie oraz dochowania rocznego terminu na skuteczne złożenia oświadczenia na piśmie, zaś Sąd Rejonowy również nie odniósł się w uzasadnieniu wyroku do spełnienia wszystkich wymaganych przesłanek, a tym samym nie uwzględnił okoliczności, iż umowa ugody z dnia 01.02.2012 r. zawiera postanowienia indywidualne uzgodnione w ramach, której strony oprócz waluty zobowiązania PLN potwierdziły również sposób oprocentowania opartego na stawce WIBOR 3 M (stawka referencyjną dla zobowiązań wyrażonych w PLN), a tym samym doszło do uznania długu przez Powódkę;
na wypadek przyjęcia, że [***] jest abuzywna zarzucam, że:
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że po uznaniu postanowień Umowy kredytu za abuzywne, dokonał oceny możliwości dalszego obowiązywania Umowy kredytu bez wszystkich postanowień określających indeksację kredytu do franka szwajcarskiego, w tym bez [***] oraz [***], podczas gdy przedmiotem oceny możliwości dalszego obowiązywania powinna być umowa bez postanowień abuzywnych, tj. Umowa kredytu bez [***];
- Sąd Rejonowy dokonał błędnej wykładni art. 3851 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że nie jest dopuszczalne zastąpienie postanowień abuzywnych jakimikolwiek uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa, a w konsekwencji błędnie nie zastosował:
- 65 § 1 i 2 k.c.,
- 56 k.c. w zw. z art 41 prawa wekslowego stosowanego na zasadzie analogii legis;
- 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c., oraz
- 56 k.c. w zw. ze wskazanymi w przypisie do tego punktu kilkudziesięcioma przepisami, z których na zasadzie analogii iuris lub analogii legis wynika, że w polskim prawie obowiązuje generalna norma, zgodnie z którą wartość waluty obcej określa się według kursu średniego NBP2,
podczas gdy ani art. 3851 § 1 i 2 k.c., ani orzecznictwo TSUE nie stoją na przeszkodzie stosowaniu wyżej wskazanych przepisów na etapie oceny możliwości obowiązywania umowy po usunięciu postanowienia abuzywnego, tj. na etapie poprzedzającym etap zastąpienia postanowienia abuzywnego przepisem dyspozytywnym na warunkach wskazanych w orzeczeniach TSUE C-26/13 Kasler i C-260/18 Dziubak;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 69 ust. 3 Pr. Bank.3 w zw. art. 3851 1 i 2 k.c. poprzez jego błędne niezastosowanie, w ten sposób, że na etapie oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy po usunięciu normy abuzywnej Sąd Rejonowy pominął, że Umowa kredytu może być wykonywana na podstawie art 69 ust. 3 Pr. Bank;
na wypadek przyjęcia, że po usunięciu Klauzuli Kursowej Umowa Kredytu nie może dalej obowiązywać zgodnie z prawem polskim, zarzucam, że:
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 1 i 2 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że wyrażenie przez konsumenta zgody na stwierdzenie nieważności umowy jest równoznaczne z brakiem niekorzystnych dla konsumenta skutków wynikających z unieważnienia umowy, gdy tymczasem w świetle orzecznictwa TSUE (C-26/13 Kasler i C- 260/18 Dziubak), ocena takich skutków winna polegać na kompleksowym i z uwzględnieniem wszystkich konsekwencji prawnych uznania umowy za nieważną porównaniu sytuacji konsumenta, jaka miałaby miejsce, gdyby uznano umowę kredytu za nieważną, z sytuacją konsumenta, jaka miałaby miejsce, gdyby w miejsce abuzywnej klauzuli znalazł zastosowanie szczegółowy dyspozytywny przepis ustawy należącej do polskiego porządku prawnego;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 i 2 k.c. przez jego niezastosowanie polegające na tym, że nie rozważył, czy unieważnienie umowy w całości narażałoby konsumenta na niekorzystne konsekwencje, gdy tymczasem w świetle orzecznictwa TSUE (C-26/13 Kasler i C-260/18 Dziubak) taka analiza winna poprzedzać decyzję Sądu Rejonowego o tym, czy Umowę kredytu unieważnić, czy uzupełnić szczegółowym przepisem dyspozytywnym, zaś stwierdzenie, iż unieważnienie Umowy kredytu jest dla [***] przesłankę zastosowania przepisu dyspozytywnego prawa krajowego;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 i 2 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że postanowienie abuzywne nie może zostać zastąpione przez sąd krajowy, gdy tymczasem zgodnie z orzeczeniem TSUE C-260/18 Dziubak stwierdzenie, iż unieważnienie Umowy kredytu jest dla [***] przesłankę zastosowania przepisu dyspozytywnego prawa krajowego;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 1 i 2 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że wola konsumenta wyznacza konsekwencje uznania postanowień za abuzywne, gdy tymczasem zgodnie z orzeczeniem TSUE C-260/18 Dziubak wyłącznie utrzymanie w mocy klauzuli abuzywnej uwarunkowane jest uprzednią, dobrowolną i świadomą zgodą konsumenta, wyrażoną po otrzymaniu informacji od Sądu krajowego, a zastosowanie przepisu dyspozytywnego w miejsce postanowienia abuzywnego nie wymaga zgody konsumenta;
- Sąd Rejonowy naruszył art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3851 § 1 i 2 k.c. przez jego niezastosowanie polegające na tym, Sąd Rejonowy nie zastąpił postanowienia abuzywnego, tj. [***] przepisem dyspozytywnym art. 358 § 2 k.c., podczas gdy przepis ten stanowi przepis dyspozytywny, który może znaleźć zastosowanie zgodnie z orzeczeniami TSUE C-26/13 Kasler i C-260/18 Dziubak;
- w konsekwencji powyższych uchybień Sąd Rejonowy naruszył art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że strony są zobowiązane do zwrotu otrzymanych wzajemnych świadczeń.
na wypadek przyjęcia powyższych zarzutów za bezzasadne i uznania, że Umowa kredytu winna zostać unieważniona, zarzucam, że:
- Sąd Rejonowy naruszył 3851 2 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie w ten sposób, że Sąd Rejonowy przyjął, że możliwe jest orzeczenie w przedmiocie świadczeń stron (zasądzenie świadczenia) w przypadku uznania Umowy kredytu za nieważną, gdy tymczasem wobec konstytutywnego charakteru wyroku unieważniającego Umowę kredytu w związku z abuzywnością zawartych w niej postanowień możliwość taka istnieje jedynie wskutek wydania wyroku unieważniającego Umowę kredytu (w samej sentencji orzeczenia, a nie jedynie w sposób przestankowy w uzasadnieniu wyroku) w związku z wyraźnym i konkretnym żądaniem kredytobiorcy sformułowanym w powództwie, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca;
- naruszenie przepisów postępowania cywilnego mających istotny wpływ pa treść zaskarżonego wyroku tj.:
(1) 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną , sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodu w postaci zestawienia spłat kredytu dokonanych przez stronę powodową poprzez przyjęcie, iż dokument ten nie posiada mocy dowodowej, stanowi jedynie twierdzenie strony pozwanej, podczas gdy dokument ten wykazuje fakty istotne dla rozstrzygnięcia niniejszego postępowania tj. przebiegu obsługi kredytu, aktualnego salda kredytowego i rynkowego charakteru kursów CHF stosowanych przez Pozwanego; przekształcenia zobowiązania w CHF w zobowiązanie w PLN;
(2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną , sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodu w postaci wynagrodzenia za korzystanie z kapitału poprzez przyjęcie, iż dokument ten nie posiada mocy dowodowej, stanowi jedynie twierdzenie strony pozwanej, podczas gdy dokument ten wykazuje fakty istotne dla rozstrzygnięcia niniejszego postępowania tj.: wysokość tzw. wynagrodzenia przysługującego bankowi od Powoda z tytułu korzystania z kapitału na wypadek unieważnienia Umowy kredytu;
(3) art. 2352 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. w zw. z art 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 162 k.p.c. poprzez bezpodstawne pominięcie wniosku Pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na fakt ustalenia tzw. wynagrodzenia (zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia wynikającego z bezumownego korzystania z udostępnionego kapitału) jakie Bank może uzyskać za udostępnienie kredytu w złotych polskich, który to dowód został powołany na okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a wymagające wiadomości specjalnych oraz były przydatne do wykazania tych faktów; 4
(4) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę dowodu w postaci zeznań Powoda i uznanie, że kredytobiorca nie miał możliwości negocjacji warunków Umowy oraz kredytobiorca nie został poinformowany od czego uzależniona będzie wysokość kursu waluty uwzględniona w tabeli banku, jak również nie został poinformowany o ryzyku kursowym związanym z Umową kredytu, podczas gdy kredytobiorca zdawał sobie sprawę z całokształtu warunków zawieranej przez siebie Umowy kredytu oceniając je jako korzystne i w pełni akceptowalne, jak również miał możliwość negocjowania zaproponowanych mu przez bank warunków; uznanie, że [***] kredytowej na kredyt złotowy i z tego względu zaciągnął kredyt indeksowany do waluty CHF, kiedy w rzeczywistości należało się wykazać wyższymi dochodami przy ubieganiu się o kredyt indeksowany do waluty CHF niż na analogiczny kredyt złotowy;
(5) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że [***] określać kursy waluty w Tabeli kursów, a w konsekwencji uznanie, że ma niczym nieograniczoną, swobodną możliwość zmiany warunków tej umowy w sytuacji, gdy kryteria, które ostatecznie decydują o kursie ogłoszonym w tabeli, nie pozostają w gestii banku;
III. pozwany [***] złożone w piśmie procesowym z dnia 15 września 2020 r., a tym samym ponownie wnosi o dopuszczenie i przeprowadzenie następujących dowodów, tj.:
(1) opinii prawnej autorstwa dr hab. [***][***], 23 lutego 2020] stanowiącej rozwinięcie stanowiska Pozwanego popartego autorytetem i wiedzą specjalistyczną (dalej jako: „Opinia") na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: (i) skutki ewentualnego uznania za niedozwolone postanowień umów kredytowych przewidujących zastosowanie kursu kupna CHF z tabeli banku do przeliczania wypłaconego kredytobiorcy kapitału kredytu oraz kursu sprzedaży CHF z tabeli banku do przeliczenia dokonywanych przez kredytobiorcę spłat rat kredytu, (ii) możliwość zastosowania przepisu dyspozytywnego, a w konsekwencji zastąpienia kursu z tabeli Banku kursem średnim NBP oraz (iii) zakres roszczeń przysługujących bankowi na wypadek unieważnienia Umowy kredytu, (iv) podstawy roszczenia wykraczającego poza obowiązek zwrotu udostępnionego kredytobiorcy kapitału, czyli tzw. roszczenia o wynagrodzenie z tytułu korzystania przez kredytobiorcę z kapitału;
(2) wyliczenia ewentualnego roszczenia Pozwanego na wypadek unieważnienia Umowy kredytu (z czym [***] zgadza z powodów [***]) z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia [***] przez niego z udostępnionego mu kapitału w wariancie opartym o parametry kredytu zabezpieczonego hipotecznie (z przedstawieniem również wyliczenia tego roszczenia w wariancie opartym o parametry kredytu niezabezpieczonego hipotecznie) wraz z historią obsługi kredytu oraz zestawieniem zmian stawki WIBOR 3M na następującą okoliczność faktyczną (fakt) istotny dla rozstrzygnięcia sprawy: wysokość tzw. wynagrodzenia przysługującego bankowi od Powoda z tytułu korzystania z kapitału na wypadek unieważnienia Umowy kredytu, a w konsekwencji, iż unieważnienie Umowy kredytu jest dla [***], co w świetle orzecznictwa TSUE (C-26/13 Kasler i C-260/18 Dziubak) stanowi przesłankę zastosowania przepisu dyspozytywnego prawa krajowego;
(3) dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu bankowości:
- ewentualnie, z ostrożności procesowej, na wypadek uznania za abuzywne postanowień
Umowy kredytu oraz przyjęcia, że to na [***] na następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: (i) ustalenie kursu średniego NBP dla waluty CHF w dniu uruchomienia kredytu oraz w dniach płatności poszczególnych rat kapitałowo-odsetkowych, (ii) wyliczenie wysokości nadpłat przy zastosowaniu wyżej ustalonego kursu średniego NBP do obliczenia wysokości kwoty kredytu (początkowego salda kredytu) oraz wysokości spłaconych rat kapitałowo-odsetkowych. W konsekwencji biegły powinien dokonać wyliczenia kwoty nadpłaty przysługującej kredytobiorcy na wypadek zastąpienia kursów kupna i sprzedaży CHF stosowanych przez Pozwanego kursem średnim CHF publikowanym przez NBP;
- ewentualnie, z ostrożności procesowej, na wypadek unieważnienia Umowy kredytu na
następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: wyliczenie wysokości korzyści osiągniętej przez Powoda (konsumenta) na skutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej, odpowiadającej wartości średniego rynkowego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału - kosztu kredytu Złotowego zabezpieczonego hipotecznie (udzielonego na podobnych warunkach co do kwoty kredytu i okresu kredytowania) według formuły WIBOR + średnia marża banków dla takiego rodzaju kredytu obowiązująca na rynku w dacie udzielenia kredytu. W konsekwencji biegły powinien ustalić wartość wzbogacenia odpowiadającą wynagrodzeniu, które Powód (konsument) musiałby zapłacić za korzystanie z kredytu, gdyby zawarł ważną umowę, od dnia oddania mu kapitału do dnia sporządzenia opinii, czyli wyliczyć, ile kredytobiorca musiałby zapłacić, aby móc korzystać z przekazanej mu kwoty środków pieniężnych z uwzględnieniem powyższych parametrów oraz rzeczywistego przebiegu obsługi kredytu (dokonywanych spłat, dat tych spłat i ich wysokości);
- z ostrożności procesowej i na wypadek ustalenia nieważności albo unieważnienia przez Sąd II instancji Umowy kredytu - [***] w piśmie procesowym z dnia 15 września 2020 r. ewentualny zarzut potrącenia wierzytelności Powoda o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie z wzajemną wierzytelnością Pozwanego o zwrot kwoty udzielonego Powodowi kredytu, to jest kwoty 300.000,00 złotych oraz dodatkowo kwoty 105.823,76 złotych stanowiącej roszczenie Pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie kwoty 405.823,76 złotych;
- z ostrożności procesowej i na wypadek unieważnienia przez Sąd Umowy kredytu oraz nieuwzględnienia przez Sąd z jakiegokolwiek powodu ewentualnego zarzutu potrącenia,
zgłoszonego powyżej (zasadności czego [***]) - [***] w piśmie Pozwanego z dnia 15 września 2020 roku ewentualny zarzut zatrzymania kwoty 300.000,00 złotych stanowiącej roszczenie Pozwanego w stosunku do Powoda o zwrot kwoty udzielonego Powodowi kredytu oraz dodatkowo kwoty 105.823,76 złotych stanowiącej roszczenie Pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie kwoty 405.823,76 złotych.
W oparciu o tak skonstruowane zarzuty strona pozwana na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego dla [***] we Wrocławiu i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od [***] kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;
ewentualnie
na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego dla [***] we Wrocławiu i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na nierozpoznanie przez Sąd I instancji istoty sprawy w zakresie konsekwencji uznania poszczególnych postanowień umownych za abuzywne
w każdym przypadku
zasądzenie od [***] zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Powódka wniosła o oddalenia apelacji i zasadzenia od strony pozwanej [***].
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja strony pozwanej [***] uwzględnienie.
Postępowanie apelacyjne oparte jest na apelacji pełnej cum beneficio novorum, której istota polega na tym, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę ponownie, to znaczy jeszcze raz bada sprawę rozstrzygniętą przez sąd pierwszej instancji (zobacz: uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, mająca moc zasady prawnej z 31 stycznia 2008 r. III CZP 49/2007 OSNC 2008/6 poz. 55). Sąd drugiej instancji, zachowując pełną swobodę jurysdykcyjną, ograniczoną jedynie granicami zaskarżenia, ma obowiązek merytorycznie rozpoznać sprawę, nie ograniczając się tylko do skontrolowania legalności orzeczenia wydanego przez sąd pierwszej instancji. Rozpoznając sprawę kontynuuje postępowanie rozpoczęte w sądzie pierwszej instancji. Jest również sądem, który przeprowadza - jeśli zachodzi konieczność - własne postępowanie dowodowe, w którym istnieje możliwość powtórzenia i uzupełnienia dowodów przeprowadzonych w sądzie pierwszej instancji oraz uwzględnienia nowych faktów i dowodów. Skoro istotą postępowania apelacyjnego jest merytoryczne sądzenie sprawy, to sąd drugiej instancji ma nie tylko uprawnienie, ale wręcz obowiązek rozważenia na nowo całego zebranego w sprawie materiału oraz dokonania jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w tym oceny dowodów zgromadzonych w postępowaniu przed sądami obu instancji.
Realizując powyższe obowiązki Sąd odwoławczy po rozważeniu na nowo całego zebranego w sprawie materiału dokonał jego własnej, samodzielnej i swobodnej oceny, w konsekwencji czego uznał, że Sąd I instancji prawidłowej oceny materiału dowodowego, a wyciągnięte wnioski mieszczą się w granicach zastrzeżonych przez art. 233 § 1 k.p.c. Przy prawidłowo poczynionych ustaleniach faktycznych, Sąd I instancji dokonał także słusznej oceny prawnej roszczenia powódki.
W myśl 233 par. 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia z zebranego materiału, a zatem z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzanych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzeniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Ocena dowodów polega na ich zbadaniu i podjęciu decyzji, czy została wykazana prawdziwość faktów, z których strony wywodzą skutki prawne. Celem Sądu jest tu dokonanie określonych ustaleń faktycznych pozytywnych bądź negatywnych i ostateczne ustalenie stanu faktycznego stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia. Z uwagi na przyznaną Sądowi swobodę w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zarzut naruszenia wskazanego przepisu może być uznany za zasadny jedynie wtedy, gdy podstawą rozstrzygnięcia uczyniono rozumowanie sprzeczne z zasadami logiki, bądź wskazaniami doświadczenia życiowego. Ramy swobodnej oceny dowodów wyznaczone są wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia, według których Sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnośnie do pozostałego materiału dowodowego. Uwzględniając powyższe kryteria w niniejszej sprawie Sąd I instancji opierając się na dowodach z dokumentów przedłożonych przez obie strony, w sposób prawidłowy istotne okoliczności w przedmiotowej sprawie.
|
Skuteczne zakwestionowanie zasady swobodnej oceny dowodów wymaga od skarżącego wykazania, że w następstwie istotnych błędów logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego albo też pominięcia dowodów prowadzących do wniosków odmiennych niż przyjęte przez sąd orzekający, ocena dowodów była oczywiście błędna lub rażąco wadliwa. Podważenie oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd I instancji wymaga więc od skarżącego wskazania konkretnego dowodu przeprowadzonego w sprawie, którego zarzut ten dotyczy i podania, w czym skarżący upatruje wadliwą jego ocenę. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, niż przyjął to sąd, wadze poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż dokonana przez sąd. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać. |
Sąd Okręgowy wskazuje, że postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r., IV CK 387/04). W ocenie Sąd II instancji, Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe prawidłowo mając na uwadze wnioski dowodowe stron oraz obciążające je obowiązki procesowe, zgodnie z normą art. 6 k.c. zaś zarzuty apelacji w tym zakresie mają jedynie postać polemiki w prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego, które Sąd Okręgowy czyni podstawą własnego rozstrzygnięcia.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu strony pozwanej [***] przepisu art. 84 k.c. w zw. z art. 88 § 1 i 2 k.c. i błędne przyjęcie, że powódka skutecznie uchyliła się od skutków ugody, jaką strony zawarły w dniu 01.02.2012 r. W szczególności zaś, że jej treść została indywidualnie uzgodniona z powódką. W ramach zawartej ugody strony ustaliły wysokość zobowiązania powódki w PLN oraz potwierdziły sposób oprocentowania opartego na stawce WIBOR 3M.
Zgodnie z at. 84 § 1 k.c. w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej. Można przy tym powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny) (§ 2). Formę i termin do złożenia oświadczenia o uchyleniu się od skutków czynności prawnej zdziałanej pod wpływem błędu określa przepis art. 88 k.c. Stanowi on w § 1, iż uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli, które zostało złożone innej osobie pod wpływem błędu lub groźby, następuje przez oświadczenie złożone tej osobie na piśmie. Uprawnienie do uchylenia się wygasa: w razie błędu - z upływem roku od jego wykrycia, a w razie groźby - z upływem roku od chwili, kiedy stan obawy ustał (§2 k.c.). Ponieważ oświadczenie powódki dotyczy zawartej przez strony ugody, ocena, czy skutecznie uchyliła się ona od oświadczenia woli wymaga sięgnięcia do regulacji przepisu art. 918 k.c., który stanowi on lex specialis w stosunku do art. 84 k.c. Zgodne z jego treścią chylenie się od skutków prawnych ugody zawartej pod wpływem błędu jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy błąd dotyczy stanu faktycznego, który według treści ugody obie strony uważały za niewątpliwy, a spór albo niepewność nie byłyby powstały, gdyby w chwili zawarcia ugody strony wiedziały o prawdziwym stanie rzeczy. Tak więc aby zrealizować hipotezę art. 918 k.c. konieczne jest spełnienie większych rygorów, niż te, które obowiązują przy innych niż ugody typach czynności prawnych. Jednym z takich obostrzeń jest wymóg, aby błąd dotyczył stanu faktycznego, który w chwili zawarcia umowy m.in. obie strony - a nie tylko jedna z nich, uważały za niewątpliwy. Stan faktyczny w rozumieniu wspomnianego przepisu to ogół zdarzeń prawnych decydujących o powstaniu i istnieniu oraz wyznaczających treść i zakres stosunku prawnego, którego ugoda dotyczy. Przeważa pogląd, że chodzi tu nie tylko o fakty, lecz także o czynności prawne (E. [***], w: K. [***] KC, t. 2, 2011, s. 930; M. [***], w: SPP, t. 8, 2011, s. 1002). Ustawodawca kładzie nacisk na to, aby okoliczności, na podstawie których błąd powstaje, wiązały się bezpośrednio ze stanem faktycznym sprawy wywołującym między stronami spór lub niepewność. Tym samym błąd powinien odnosić się do przesłanek określających cel ugody (G. Sikorski, w: J. [***] KC, 2014, art. 918, Nt 2).
Obligatoryjną przesłanką uchylenia się od skutków prawnych ugody zawartej pod wpływem błędu jest posiadanie przez strony fałszywego przekonania co do prawdziwości stanu faktycznego. Mylne wyobrażenie o rzeczywistym stanie rzeczy musi powstać u obu stron ugody (T. [***], w: J. [***] KC, t. 5, 2017, art. 918, Nt 5). Istnienie sporu lub niepewności odnośnie do stanu faktycznego lub jego poszczególnych elementów wyklucza możliwość skorzystania z regulacji art. 918 § 1 KC. Innymi słowy, powoływanie się przez strony na błąd co do okoliczności spornych lub niepewnych jest wykluczone.
Jak wynika z prawidłowych ustaleń Sadu I instancji Kredyt Bank S.A. w dniu 271.2010 r. wystawił przeciwko dłużnikom [***] i [***] bankowy tytuł egzekucyjny, w którym wskazano, że na płatne i wymagalne zadłużenie dłużników solidarnych składa się kwota 402 535,04 ł kapitału, odsetki umowne w wysokości 1649,84 zł oraz odsetki karne w wysokości 1466,41 zł Stan zadłużenia określono poprzez przewalutowanie w dniu 27.12./2010 r. zadłużenia wysokości 124 463,45 CHF według zasad określonych w łączącej strony umowy, tj. według kursu sprzedaży dewiz banku. Z dalszych, niekwestionowanych przez apelującą ustaleń Sądu Rejonowego wynika, że w dniu 01.02.2012 r. strony zawarły ugodę w przedmiocie spłaty zadłużenia powódki wynikającej z umowy kredytu a stwierdzonej bankowym tytułem egzekucyjnym. Wymagalne zadłużenie z tytułu umowy kredytu według stanu na dzień zawarcia ugody wynosiło 522 722,78 zł. Dłużnicy podpisali ugodę chcąc unikną sprzedaży licytacyjnej mieszkania. Z powyższych ustaleń wynika, że w chwili podpisywania ugody obie strony pozostawały w fałszywym przekonaniu co do niekwestionowanego przez żadną ze stron wysokości zadłużenia obliczonego z zastosowaniem klauzul indeksacyjnych zawartych w umowie kredytu z dnia 22.08.2008 r. Specyfika niniejszej sprawy przejawia się w fakcie, że już dla potrzeb oceny zasadności podniesionego przez powódkę zarzutu uchylenia się od skutków prawnych ugody z dnia 01.02.2012 r. niezbędna jest ocena, czy zawarte w § 2 ust. 2 oraz § 9 ust. 2 umowy kredytu postanowienia określające zakres obowiązków dłużników, a tym samym wysokości ich zadłużenia, zarówno dla potrzeb wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego jak i zawarcia ugody, spełniają przesłanki abuzywności, o których mowa w art. 385 1 § 1 k.c., a tym samym czy wiążą one powódkę.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że strony zawarły umowę kredytu denominowanego w której kwota kredytu została oznaczona w walucie polskiej (300 000 zł, denominowanego w walucie CHF. Zgodnie § 2 ust. 2 umowy kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązujących w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu. W § 9 ust. 2 zawarto zapis, iż wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona jest w CHF. Spłata rat dokonywana jest z złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie ze wspomniana Tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu spłaty. Sąd Okręgowy podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji dotyczące abuzywności postanowień umownych odnoszących się do relacji kursowej waluty polskiej do franka szwajcarskiego przy ustalaniu wysokości zadłużenia wynikającego z relacji kwoty kredytu wypłacanej w złotych polskich do kursu franka szwajcarskiego obowiązującego w Banku w dniu wykorzystania kredytu oraz w dniu spłaty rat kapitałowo-odsetkowych.
Sąd Okręgowy rozpoznający apelację ma świadomość, że kwestia, czy zakwestionowane przez powódkę postanowienia umowy określają świadczenie główne czy też nie, nie jest jednoznacznie przesądzona w orzecznictwie. Zgodnie z jednym z prezentowanych poglądów, przez główne świadczenia stron należy rozumieć postanowienia o charakterze konstytutywnym dla danego typu czynności prawnych, a więc w przypadku umów nazwanych – dotyczące essentialiae negotii umowy, postanowień przedmiotowo istotnych. Jako elementy konstrukcyjne umowy muszą być one przedmiotem uzgodnień stron, gdyż w przeciwnym razie nie doszłoby do zawarcia umowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z 08 czerwca 2004 w sprawie I CK 635/03, LEX numer 846537). Zgodnie z drugim z poglądów – termin ten należy rozumieć niezależnie od pojęcia przedmiotowo istotnych postanowień umowy. Termin miałby dotyczyć klauzul regulujących świadczenia typowe dla danego stosunku prawnego, a niekoniecznie tych, które z punktu widzenia nauki prawa trzeba by określać jako przedmiotowo istotne (tak: M. Bednarek w: [***] 5 Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s.756.). W ocenie Sądu z istoty kredytu bankowego wynika, że świadczenie kredytodawcy polega na wypłaceniu konkretnej sumy na rzecz kredytobiorcy, zaś świadczenie kredytobiorcy obejmuje zwrot kwoty głównej kredytu oraz odsetek, tj. zapłatę oznaczonej kwoty jednorazowo lub w ratach. Wobec tego postanowienia umowne dotyczące sposób ustalenia tej kwoty, a więc określające metodę przeliczenia kwoty kredytu i kwoty raty na konkretne, wyrażone w danej walucie świadczenie, uznać należy uznać za postanowienia regulujące świadczenie główne. Klauzula indeksacyjna określa podstawowe świadczenia w ramach zawartej umowy, albowiem charakteryzuje ona przedmiotowa umowę, jako oznaczony typ umowy kredytu – kredytu indeksowanego. Bez przeprowadzenia przeliczeń związanych z indeksacją nie udałoby się ustalić wysokości kapitału podlegającego spłacie, a zatem głównego zobowiązania kredytobiorcy. Z tego względu postanowienia dotyczące indeksacji świadczenia kredytobiorcy w przyszłości nie dotyczą kwestii pobocznych dla umowy, tylko wprost główne świadczenie określają. Na podobną interpretację wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18. Podziela ją również tut Sąd Okręgowy, który w wyroku z dnia 18 września 2020 r., II Ca 1223/20 wprost stwierdził, że: „Analiza orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prowadzi bowiem do wniosku, że za postanowienia umowne określające ,,główny przedmiot umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich rozumieć należy te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy, a w konsekwencji charakteryzują daną umowę. Za takie też uznaje TSUE postanowienia, które prowadzą do obciążenia kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty. Na podstawie tych postanowień przeliczono zaś kapitał w PLN na CHF, a następnie ustalano wysokość poszczególnych rat kredytu, do których zapłaty zobowiązani byli powodowie”.
Przesądzając o tym, że klauzula indeksacyjna dotyczy głównych świadczeń stron ocenić należało, czy została ona sformułowana w sposób jednoznaczny. Wbrew zarzutom apelacji zakwestionowane klauzule waloryzacyjne nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny albowiem w chwili zawarcia umowy (a ta data – o czym należy pamiętać – jest miarodajna dla oceny postanowień, co wynika wprost z art. 3852 k. c. i co potwierdza uchwała Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17) konsument nie był w stanie ocenić wysokości własnego zobowiązania, a zatem skutków ekonomicznych wynikających z zawartej umowy oraz ryzyka gospodarczego, związanego z kontraktowaniem.
Odnośnie zarzutu niepoinformowania powódki o ryzyku walutowym wskazać należy, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia, że strona pozwana wypełniła swój obowiązek informacyjny w prawidłowy sposób. Z zeznań powódki wynikało, że nie została ona poinformowana o ryzyku kursowym. Bank nie wykazał, że powódce przedstawiono jakichkolwiek symulacje wysokości rat w razie zmiany kursu waluty, a w szczególności wpływ zmiany kursu na poziom ogólnego zadłużenia powódki. W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. w połączonych sprawach C - 776/19 do C - 782/19, „(...), TSUE ponownie wskazał, że przedsiębiorca musi przedstawić możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy, aby umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (tezy 71 i 72).” Trybunał uściślił, że: „symulacje liczbowe, takie jak te zawarte w niektórych ofertach kredytu analizowanych w postępowaniu głównym, mogą stanowić użyteczną informację, jeżeli są oparte na wystarczających i prawidłowych danych oraz jeśli zawierają obiektywne oceny, które są przekazywane konsumentowi w sposób jasny i zrozumiały. Tylko w tych okolicznościach takie symulacje mogą pozwolić przedsiębiorcy zwrócić uwagę tego konsumenta na ryzyko potencjalnie istotnych negatywnych konsekwencji ekonomicznych rozpatrywanych warunków umownych. Tymczasem - podobnie jak każda inna informacja dotycząca zakresu zobowiązania konsumenta przekazana przez przedsiębiorcę - symulacje liczbowe powinny przyczyniać się do zrozumienia przez konsumenta rzeczywistego znaczenia długoterminowego ryzyka związanego z możliwymi wahaniami kursów wymiany walut, a tym samym ryzyka związanego z zawarciem umowy kredytu denominowanego w walucie obcej. Tak więc w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. Jest tak w szczególności wówczas, gdy konsument nie został powiadomiony przez przedsiębiorcę o kontekście gospodarczym mogącym wpłynąć na zmiany kursów wymiany walut, tak że konsument nie miał możliwości konkretnego zrozumienia potencjalnie poważnych konsekwencji dla jego sytuacji finansowej, które mogą wyniknąć z zaciągnięcia kredytu denominowanego w walucie obcej." (pkt 73 i 74 wyroku C - 776/19 – C - 782/19).
W okolicznościach rozpoznawanej sprawy pouczenie o ryzyku kursowym przyjęło charakter ogólnego zapisu w § 11 pkt 4. Tymczasem strona pozwana winna rzetelnie i jednoznacznie wyjaśniać, w jaki konkretnie sposób kurs waluty obcej może rzutować w przyszłości na rozmiar zobowiązania przypadającego do spłaty, w szczególności w kontekście zakładanego okresu trwania umowy. Wskazać przy tym należy, że bank tak ukształtował umowę, że ryzyko walutowe w całości obciążyło powodów, zaś umowa w ogóle nie limitowała górnego pułapu tego ryzyka. W szczególności umowa kredytu w ogóle nie przewidywała żadnych mechanizmów rozłożenia ryzyka kursowego w przypadku jego nadzwyczajnych zmian. Nadto określony przez bank mechanizm waloryzacji podlegający na zawarciu w umowie blankietowego odesłania do kursów walut objętych tabelami kursowymi stosowanymi przez bank należy uznać za wadliwy. Ani umowa ani regulamin kredytowania, stanowiący jej integralną część, nie precyzują w żaden sposób mechanizmu tworzenia tabeli. Brak jest w tym zakresie odesłania do jakichkolwiek weryfikowalnych kryteriów, czy chociażby odniesienia tych kursów do kursów stosowanych na rynku. Umowa nie tylko nie zakładała jakichkolwiek kryteriów, które warunkowałyby sposób określenia kursów, czy też kryteriów limitujących możliwość oznaczenia świadczenia przez bank, ale nawet tego ile tabel może być tworzonych przez bank każdego dnia. Tymczasem miernik waloryzacji stosowany do przeliczenia świadczenia pieniężnego winien mieć charakter obiektywny, niezależny od woli jednej ze stron. Świadczy to o tym, iż pozwany [***] w ustalaniu kursu walut, chociaż nie pozostaje to w całkowitym oderwaniu od uwarunkowań rynkowych. Należy uznać, że mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22.01.2016 r., I CSK 149/14, OSNC 2016/11/134). Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, który pozostawia bankowi swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, a klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści i przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną przedsiębiorcy w kwestii bardzo istotnej dla konsumenta, dotyczącej kosztów kredytu, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 3851 § 1 k. c. (wyrok Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Nadto niejasne i niedające się poddać kontroli określenie sposobu ustalania kursów wymiany walut jest dodatkowym, nieweryfikowalnym ukrytym wynagrodzeniem banku. W wyroku z 29 października 2019 r. (IV CSK 309/18) Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że odwoływanie do kursów walut zawartych w tabeli kursów ogłaszanych w siedzibie banku oznacza naruszenie równowagi stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Tak natomiast określony sposób ustalenia jednego z podstawowych czynników rzutujących na rozmiar świadczenia głównego kredytobiorcy, i to praktycznie na wszystkich etapach realizacji umowy, należało uznać słusznie za niepoddający się kontroli. Umożliwiał on bowiem ustalenie wysokości kursu przez stronę pozwaną, a w następstwie także wysokości zadłużenia i rat kredytowych w sposób arbitralny, nieprzewidywalny dla konsumenta i umożliwiający uzyskanie dodatkowego wynagrodzenia, którego powodowie [***]. (…). Nawet jednak najbardziej staranny klient banku nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego „udzielonego” we frankach szwajcarskich (wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 r. II CSK 19/18). Ryzyko walutowe zostało więc przerzucone przez przedsiębiorcę (bank kredytujący) w całości na konsumenta. W ocenie Sądu Okręgowego należy także zgodzić się ze skarżącymi, iż wskutek zawarcia w treści umowy rzeczonych postanowień, doszło do rażącego naruszenia ich interesów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04; z dnia 3 lutego 2006 r. I CK 297/05; z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06; z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, niepublikowane). Tego rodzaju naruszenie interesów konsumenta oznacza niekorzystne ukształtowanie jego sytuacji ekonomicznej oraz nierzetelne traktowanie. Należy przy tym pamiętać, że ocena postanowień umowy dokonywana być powinna według zasad przewidzianych w art. 3851 k.c., a zatem według stanu z chwili jej zawarcia oraz w okolicznościach jej zawarcia, przy uwzględnieniu umów pozostających z nią w związku, stosownie do art. 385 2 k.c. oraz art. 4 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U.UE.L z 21 kwietnia 1993 r.). Nie są objęte tą oceną kwestie związane z wykonywaniem umowy. Podkreślenia wymaga, na co zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, że z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej również wynika, że zasadnicze znaczenie dla dopuszczalności klauzul modyfikacyjnych ma wymaganie ich przejrzystości, z którym wiąże się w szczególności konieczność przejrzystego wskazania przyczyn, uprawniających do zmiany i jej sposobu (mechanizmu) - tak aby konsument miał możliwość przewidzenia, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, zmian, jakie może wprowadzić przedsiębiorca lub ich konsekwencji ekonomicznych - a niekiedy także przyznanie konsumentowi prawa do wypowiedzenia umowy (por. wyroki z dnia 26 kwietnia 2012 r., C-472/10, [***]édelmi Hatóság przeciwko Invitel Távközlési Zrt, pkt 24 i 28; z dnia 21 marca 2013 r., C-92/11, RWE Vertrieb AG przeciwko [***] e.V., pkt 49; z dnia 26 lutego 2015 r., C-143/13, B. Matei, I. O. Matei v. SC [***]ânia SA, pkt 74-76). Kluczowe jest zatem nie to, jak przedsiębiorca stosuje klauzulę modyfikacyjną, lecz to, czy konsument miał możliwość przewidzenia, jak będzie stosowana. Odwoływanie się do powszechnej praktyki ustalania kursów CHF w tabelach banków, które miały charakter rynkowy oraz niewielkich rozbieżności kursowych pomiędzy wartościami rzeczywiście stosowanymi przez pozwanego, a ustalonymi wartościami teoretycznymi kursu kupna waluty NBP nie mogło wpłynąć na zmianę stanowiska, że warunki spłaty kredytu nie zostały indywidualnie ustalone i rażąco naruszały interesy konsumentów, pozbawiając ich wpływu na określenie rzeczywistego obciążenia spłatą kredytu.
Nie ulega wątpliwości Sądu Okręgowego, że tak sformułowane postanowienia umowy kredytu spełniają w zakresie zakwestionowanych postanowień przesłanki uznania ich za abuzywne i niewiążące powódki. Sąd Rejonowy w pełni zasadnie je za takie uznał, i wbrew zarzutom apelacji, nie naruszył przy tym przepisu art. 3851 §1 k.c.
Przesądzenie okoliczności wadliwości zasad ustalania wysokości zobowiązania powódki poprzez przez odwołanie się do kursu CHF ustalanego według tabel obowiązujących w banku skutkuje uznaniem, że powódka mogła skutecznie uchylić się od skutków ugody z dnia 01.02.2012 r. W chwili jej zawierania obie strony ugody uważały stan faktyczny, w tym treść umowy kredytowej a co za tym idzie wysokość zobowiązania dłużników określonego na podstawie jej treści za bezsporny. Powódka nie kwestionowała w tym czasie zasad ustalania przez bank należności. Dopiero około 2016 r., po zasięgnięciu opinii prawnika, uzyskała wiedzę, że zastosowany w umowie mechanizm waloryzacji jest wadliwy i że okoliczność ta prowadzi do abuzywności zapisów umowy określających wysokość zobowiązania powódki poprzez odwołanie się do kursu CHF według tabel obowiązujących w banku na dzień wypłacenia kredytu oraz spłaty poszczególnych rat kredytowych a tym samym, że postanowienia te nie wiążą powódki jako konsument od chwili zawarcia umowy. Oznaczało to, że ustalona przez strony w ugodzie z dnia 01.20.2012 r. wysokość zobowiązania powódki została określona w sposób nieprawidłowy.
Jak stanowi art. 88 § 2 k.c. termin do złożenia oświadczenia o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu należy złożyć w terminie jednego roku od dnia jego wykrycia. Wykrycie oznacza stan świadomości osoby składającej oświadczenie woli, która dowiaduje się o tym, iż błąd ma miejsce. Początek biegu terminu zawitego do uchylenia się od skutków wadliwego oświadczenia woli należy zatem co do zasady łączyć z powzięciem przez osobę działającą pod wpływem błędu pozytywnej wiedzy o rzeczywistym stanie rzeczy. To zaś jest okolicznością zasadniczo subiektywną. Wykrycie błędu stanowi powzięcie wiadomości o błędzie, nie zaś możliwość uzyskania takiej wiedzy. Teoretycznie zatem przez czas, w którym osoba ta nie podjęłaby odpowiednich działań w celu weryfikacji okoliczności istotnych dla oceny treści czynności prawnej, do wykrycia błędu by w ogóle nie doszło. Powzięcie wymaganej wiedzy nie zawsze jest wynikiem jednorazowego zdarzenia, lecz może być następstwem bardziej złożonego procesu, np. upewnienia się co do prawdziwości informacji (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2022 r. II CSKP 103/22). Jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego powódka w 2016 r., na fali działań osób, które zaciągnęły kredyty denominowane lub indeksowane do waluty CHF, udała się do prawnika celem uzyskania opinii prawnej w kwestii ewentualnej abuzywności postanowień zawartych w umowie kredytu z dnia 22.08.2008 r. Po uzyskaniu informacji o abuzywności postanowień umowy, na podstawie których ustalono wysokość zobowiązania powódki dla potrzeb zawarcia ugody, pismem z dnia 30.01.2017 r. powódka złożyła bankowi udzielającemu kredyt oświadczenia o uchyleni się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu. Tym samym zachowała termin, o którym mowa w art. 88 § 2 k.c. Skuteczne uchylenie się do skutków ugody pozwoliło ostatecznie na ocenę skutków abuzywności zaskarżonych przez powódkę postanowień umowy kredytowej dla losów samej umowy.
Sąd Okręgowy podziela pogląd Sądu Rejonowego co do skutków uznania za abuzywne wspomnianych wyżej postanowień umowy określających świadczenie główne i faktu, że nie wiążą one powodów [***] umowy. Wbrew zarzutom apelacji i stanowisku strony pozwanej [***] w toku postępowania prze Sądem I instancji nie jest możliwe wypełnienie powstałych po eliminacji abuzywnych postanowień luk przepisami dyspozywtywnymi prowadzącymi do zastąpienia kursowych tabel bankowych średnim kursem NBP. W wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r. (C-260/18). Trybunał wskazał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Trybunał wprost rozważał ewentualność odwołania się do art. 56 k. c. Komentując zapadłe rozstrzygnięcie trafnie zauważono, że „Trybunał Sprawiedliwości zakwestionował możliwość zastępowania nieprzejrzystej klauzuli przeliczeniowej sprawiedliwym (urzędowym) kursem walutowym nie tylko przez sądy, ale także przez ustawodawcę. W wyniku zastosowania kursu urzędowego osoba korzystająca z kredytu wyrażonego w walucie obcej ciągle jest bowiem „narażona na ryzyko walutowe wynikające ze zmiany kursu danych walut” (wyrok C-118/17, Dunai, m.in. pkt 18 i 34 w zw. z m. in. pkt 1 tiret drugie sentencji (zawiera wykładnię art. 6 ust. 1 in fine dyrektywy 93/13/EWG)). W ten sposób TS w tym orzeczeniu zablokował możliwość zastępowania nieprzejrzystej klauzuli przeliczeniowej sprawiedliwym (urzędowym) kursem walutowym nie tylko przez sądy, ale także przez ustawodawcę (…). Jedynym wyjątkiem od zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest zastąpienie klauzuli przeliczeniowej (i każdej abuzywnej) przepisami prawa krajowego „o charakterze dyspozytywnym”, jeżeli strony wyrażą na to zgodę. Stosowanie owego przepisu „dyspozytywnego” polegać ma przede wszystkim na posługiwaniu się testem na nieobarczanie konsumenta ryzykiem walutowym, a konkretnie na tym, że taki przepis nie zawiera nieuczciwych warunków. Dojść ma do „zastąpienia nieuczciwego warunku tego rodzaju przepisem – w przypadku którego, jak wynika z motywu trzynastego dyrektywy 93/13, zakłada się, że nie zawiera nieuczciwych warunków” (wyrok C-26/13, Kásler, pkt 81), a więc nieobarczających kredytobiorcy ryzykiem walutowym, skoro w tymże wyroku, jak odnotowano powyżej, orzekł o czymś, co praktycznie na bank przenosi całe ryzyko kursu walutowego. (W. [***] bezwzględna i inne konsekwencje prawne nieuczciwych klauzul walutowych. Glosa do wyroku TS z 3 października 2019 r., C-260/18). Podobne stanowisko odnajdujemy w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2019 r. (II CSK 483/18), w którym stwierdzono, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego. Sąd Najwyższy, odwołując się do orzecznictwa TSUE wskazał na sankcyjny charakter działania sądu w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej. Chodzi o osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych. Kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. Należy zatem dążyć do osiągnięcia stanu "niezwiązania" konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy (art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13); (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Pereničová i Perenič, C-453/10, pkt 31; a także wyrok w sprawie [***]ñol de Crédito, pkt 40 i przytoczone tam dalsze orzecznictwo). W konsekwencji zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, nie publ. i z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, nie publ.) należy wykluczyć, jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, ryzyko przedsiębiorcy stosującego abuzywne klauzule byłoby bowiem w razie ich eliminacji ze stosunku umownego niewielkie i nie zniechęcałoby przedsiębiorców do stosowania nieuczciwych klauzul w przyszłości. W rezultacie zgodnie z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 po wyeliminowaniu z umowy niedozwolonych klauzul umowa będzie wiązała strony bez nieuczciwych postanowień albo dojdzie do tak istotnego jej zniekształcenia, że nie będzie ona mogła być utrzymana, co Sąd meriti powinien ocenić w konkretnych okolicznościach sprawy. W przywołanym już orzeczeniu TSUE w wyroku z 3 października 2019 r. (C-260/18). Trybunał wskazał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich stoi na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków jedynie wówczas, gdy ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy. O ile więc konsument-kredytobiorca godzi się na konsekwencje związane z upadkiem stosunku kontraktowego, nie będzie przeszkód dla zastosowania tej sankcji, o ile oczywiście normy prawa krajowego wykluczają „uzupełnienie” kontraktu. Ponadto, jak wyjaśnia TSUE, skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. Sąd odwoławczy zauważa, że Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21), której nadano moc zasady prawnej, wskazał, iż niedozwolone postanowienie umowne (art. 3851 § 1 k.c.) jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną. Możliwość sanowania nieskutecznego postanowienia następczym, jednostronnym wyrażeniem zgody na związanie tym postanowieniem, wskazuje na sankcję bezskuteczności zawieszonej. W razie odmowy złożenia sanującego oświadczenia woli – jak miało to miejsce w niniejszej sprawie – umowa kredytu stała się definitywnie bezskuteczna, czyli nieważna. Z powołanych powyżej względów umowa bez klauzul indeksacyjnych określających główne świadczenia stron i bez możliwości jej uzupełnienia poprzez zastosowanie przepisów o charakterze dyspozytywnym nie może wiązać konsumenta i kredytodawcy, a w konsekwencji wobec podjęcia przez kredytobiorcę definitywnej decyzji umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna). Powódka nie wyraziła zgody na utrzymaniu umowy w mocy po wyeliminowaniu z niej abuzywnych postanowień. Tym samym Sąd I instancji w pełni zasadnie uznał ją za nieważną.
W rozpoznawanym przypadku strona pozwana odwołuje się do art. 65 k. c., a więc do przepisu dotyczącego wykładni oświadczeń woli. To unormowanie, zawierające reguły interpretacyjne, nie ma natomiast charakteru regulacji mogącej stanowić uzupełnienie dla abuzywnych klauzul kontraktowych. Ponadto należy mieć na uwadze, że istotą regulacji chroniących konsumentów w relacjach z przedsiębiorcami dzięki konstrukcji klauzul abuzywnych jest sankcjonowanie nieuczciwych praktyk rynkowych. Tym samym, o ile normy prawa krajowego nie zawierają przepisu precyzyjnie wypełniającego lukę powstałą w wyniku zastosowania niewiążących postanowień umownych, wykluczone będzie uzupełnienie kontraktu poprzez odwołanie od utrwalonych zwyczajów, sposobu wykonywania umowy przez strony, czy też do wykładni oświadczeń woli wyrażonych w innych elementach kontraktu. W ten sposób bowiem w wielu przypadkach podmiot oferujący produkty czy usługi na bazie nieuczciwych wzorców nie ponosiłoby zamierzonej przez prawodawcę sankcji. Nierzetelny przedsiębiorca nie ryzykowałby upadkiem kontraktu, czy też obowiązkiem wykonywania go w formie niegwarantującej osiągnięcia zamierzonego cel ekonomicznego, skoro umowę w przeważającej większości sytuacji mógłby „uratować” sąd. Zważywszy więc, że Trybunał Sprawiedliwości zakwestionował możliwość zastępowania nieprzejrzystej klauzuli przeliczeniowej sprawiedliwym (urzędowym) kursem walutowym nie tylko przez sądy, ale także przez ustawodawcę nie można zgodzić się z zarzutem naruszeni art. 65 k. c. Skoro zaś nawet przepisy rangi ustawowej nie mogą służyć „wyręczeniu” przedsiębiorcy i utrzymaniu w mocy wadliwego postanowienia kontraktowego przy odwołaniu do kursów urzędowych, to tym bardziej należy wykluczyć dokonanie podobnej operacji przy odwołaniu do postanowień umownych (w rozpoznawanej sprawie do § 5 ust. 5 i § 11 ust. 4 umowy kredytu). Trafnie konstatuje bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z 29 października 2019 r. (IV CSK 308/19), że zakres możliwej ingerencji sądu w stosunek zobowiązaniowy, w którego wyeliminowano klauzule abuzywne, wyznaczony jest przez możliwość zastosowania w konkretnej sprawie właściwego przepisu dyspozytywnego. Wykładnia oświadczeń woli nie stanowi zatem instrumentu właściwego dla osiągnięcia celu w postaci nadania treści kontraktowi. Wykładni oświadczeń woli nie sposób zrównywać bowiem z regulacją ustawową przewidzianą „na wypadek” usunięcia z kontraktu postanowień abuzywnych.
Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot wszystkich spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. W orzecznictwie [***], w tym w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. V CSK 382/18 i uchwale z dnia 16 lutego 2021 roku wydanego w sprawie III CZP 11/20, w których [***] stwierdził, ze stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu. Sąd Najwyższy podniósł, że w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa, ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. W rezultacie stwierdził też, że nadpłata świadczenia wynikająca z abuzywności klauzul nie może być zrównana z dobrowolną, przedterminową spłatą powtarzając pogląd wyrażony przez Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 9 maja 2019 r. w sprawie I CSK 242/18, Legalis nr 1966950). Warto także przypomnieć, że nienależne świadczenie jest szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, tj. do jego powstania dochodzi wtedy, gdy ma miejsce spełnienie świadczenia bez podstawy prawnej, które zgodnie z treścią art. 410 § 2 k.c. można określić jako nienależne. Pozostałe zaś przypadki bezpodstawnego wzbogacenia obejmują przysporzenia majątkowe dokonane w sposób inny, niż poprzez spełnienie przez zubożonego świadczenia. Przepis art. 410 § 2 k.c. wskazuje cztery postacie nienależnego świadczenia, którym odpowiadają określone kondykcje (condictio), czyli roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia. Pierwsza postać nienależnego świadczenia zachodzi wówczas, gdy świadczący „nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył” (condictio indebiti). W drugiej postaci nienależnego świadczenia, zgodnie z art. 410 § 2 k.c.: „cel świadczenia nie został osiągnięty", ponieważ powstające zobowiązanie ostatecznie się nie ziściło. Jest to condictio causa data causa non secuta, zwana także condictio ob rem lub condictio ob causam datorum. Trzecia kondykcja, condictio sine causa, powstaje w sytuacji, w której spełnieniu świadczenia towarzyszyło dokonywanie czynności prawnej zobowiązującej, jednak zobowiązanie nigdy nie zaistniało, ponieważ, zgodnie z art. 410 § 2 k.c.: ta „czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia”. Czwarta kondykcja, condictio causa finita, jest „najsilniejszą” postacią nienależnego świadczenia, z uwagi na to, że miała miejsce zarówno ważna czynność prawna, jak i zobowiązanie, a podstawa świadczenia istniała w pewnym przedziale czasu i była ważna, jednak następnie podstawa ta „odpadła”. Przyczyną wyróżnienia tych przypadków jest to, że wzbogacenie następuje z woli zubożonego, wobec czego może on co do zasady żądać zwrotu tylko wtedy, gdy działał w błędzie albo wola przesunięcia majątkowego z innych powodów [***]. Obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia jest natomiast co do zasady wyłączony wówczas, gdy świadczenie zostało spełnione w pełni dobrowolnie i z pełną świadomością jego nienależności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28.10.2021 r., I ACa244/21).
Zarzuty naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisów prawa procesowego dotyczyły nieuwzględnień zgłoszonego przez stronę pozwaną zarzutu potracenia a także prawa zatrzymania. Nie zasługiwały one na uwzględnienie.
Sąd I instancji słusznie nie uwzględnił zarzutu potrącenia zarówno kwoty 300 000 zł jako zwrotu wypłaconego powódce kapitał jak i bliżej nieokreślonej, mającej zostać ustalonej przez biegłego należności z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy pełnomocnik procesowy powódki nie miał legitymacji do przyjęcia oświadczeń o charakterze materialnoprawnym, jakim jest oświadczenie o potrąceniu. Nie wywołuje ono bowiem skutków jedynie procesowych. Nadto wskazać należy, że strona pozwana postawiła do potracenia wierzytelność niewymagalną. Jej wymagalność nastąpi dopiero po wezwaniu powódki do zapłaty, co w ogóle nie nastąpiło przed złożeniem procesowego zarzutu potrącenia. Strona pozwana konsekwentnie negowała wadliwość umowy i przeczyła możliwości uznania jej za nieważną, a tym samym – negowała istnienie obowiązku zwrotu kwoty kapitału w kwotach i terminach inne, niż określone umową. Zarzut potrącenia miał wyłącznie charakter „ewentualny” w tym sensie, że strona pozwana jedynie na wypadek niepodzielenia jej argumentacji przez Sąd wskazywała na istnienie obowiązku bezzwłocznego zwrotu nienależnego świadczenia. W związku z tym do chwili obecnej strona pozwana nie wzywała powodów [***] kwoty kapitału, a tym samym – nie doszło do wymagalności roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia w postaci wypłaconej powodom kwoty kredytu. Zdaniem Sądu w przypadku nienależnego świadczenia obowiązek zwrotu może stać się wymagalny na dwa odmienne sposoby – po pierwsze gdy dłużnik od początku (od chwili otrzymania nienależnego świadczenia) ma pełną świadomość, że świadczenie było nienależne i okoliczność ta nie może budzić żadnych wątpliwości ani wierzyciela, ani dłużnika w realiach danej sprawy, wówczas [***] zwrotu nienależnego świadczenia powstaje bezzwłocznie w chwili otrzymania świadczenia przez osobę zobowiązaną do jego zwrotu. W takich wypadkach datą wymagalności jest data powzięcia przez dłużnika wiedzy, że otrzymał konkretne świadczenie. Po drugie, możliwa jest sytuacja, gdy przesłanki nienależności świadczenia powstały po pewnym czasie od spełnienia świadczenia albo też osoba, która otrzymała świadczenie, dopiero po pewnym czasie powzięła wiedzę o tym, że świadczenie to jest nienależne. [***] obowiązku zwrotu świadczenia oceniać należy wedle okoliczności konkretnej sprawy – i wówczas z reguły do wymagalności tego obowiązku dojdzie dopiero z chwilą wezwania do zapłaty (tj. do zwrotu świadczenia nienależnego). W niniejszej sprawie skoro między stronami istnieje spór co do tego, czy umowa była nieważna, obowiązek zwrotu poszczególnych świadczeń aktualizuje się zdaniem Sądu dopiero z chwilą wezwania do zapłaty (do zwrotu nienależnego świadczenia), nie zaś z chwilą spełnienia świadczenia nienależnego. Wezwanie takie musi mieć przy tym charakter bezwarunkowy, nie może mieć natomiast wyłącznie charakteru zarzutu procesowego, podniesionego tylko z ostrożności procesowej i tylko na wypadek niepodzielenia stanowiska pozwanego. Skoro na chwilę podniesienia zarzutu potrącenia istniał między stronami spór co do ważności umowy i skoro na tę chwilę bank nie wezwał jeszcze kredytobiorców do zwrotu całości kwoty kapitału kredytu, to nie można uznać, że wierzytelność strony pozwanej [***] i [***] tym samym może zostać skutecznie potrącona.
Nie zasługiwał na uwzględnienie także podniesiony przez stronę ozwaną zarzut zatrzymania. Prawo zatrzymania zostało uregulowane w art. 496 k.c., w myśl którego jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Stosownie do art. 497 k.c. powołany przepis stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej. Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę uważa, że umowa kredytu, będąc umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną, nie jest umową wzajemną (podobnie jak i umowa pożyczki). Nie spełnia ona kryteriów wyrażonych w art. 487 § 2 k.c. W doktrynie wskazuje się, że cechą wyróżniającą umowy dwustronnej jest rola, jaka została im wyznaczona we wzajemnych relacjach. Istota tych umów polega na tworzeniu podstaw do wymiany dóbr i usług. W tym sensie uznawane są one za główny instrument obrotu towarowo - pieniężnego, podstawę gospodarki rynkowej. Nie każda umowa dwustronnie zobowiązująca jest jednak umową wzajemną. Ekwiwalentność świadczeń, charakterystyczna dla umów wzajemnych, oznacza, że strony spełniają różne świadczenia, zasadniczo o ekwiwalentnej wartości. Umowami wzajemnymi są niewątpliwie sprzedaż (gdzie zachodzi wymiana towar - pieniądz), zamiana (wymiana jednej rzeczy określonej co do tożsamości na inną tak określoną rzecz), czy też umowa o dzieło lub o roboty budowlane (wynagrodzenie stanowiące ekwiwalent wykonanej pracy i jej trwałego efektu). Świadczenie strony umowy wzajemnej jest odpowiednikiem świadczenia strony przeciwnej. Czynności wzajemnej towarzyszy zamiar wymiany różnych dóbr (rzecz za rzecz, pieniądze za rzecz, pieniądze za usługi). Przedmiotem wzajemnych świadczeń w umowie wzajemnej w praktyce obrotu prawnego nie są nigdy świadczenia identyczne. Różnorodność obu świadczeń wydaje się więc esencją, istotą umowy wzajemnej, tylko wówczas [***] też sens używanie w odniesieniu do umów wzajemnych terminu „ekwiwalentność świadczeń”, w innymi wypadku świadczenia nie byłyby ekwiwalentne lecz dokładnie takie same. Co do umowy pożyczki, która może wystąpić w różnych formach, jako oprocentowana lub nie, zdecydowanie dominuje pogląd odrzucający jej wzajemność (zob. S. Grzybowski, w: SPC, t. 3, cz. 2, s. 708; W. Popiołek, w: K. [***] k.c., t. 2, 2005, s. 536; M. Kostowski, w: Komentarz k.c., t. 2, 1972, s. 1516; W. [***], s. 452; J. Gudowski, w: Komentarz k.c., t. 2, 2007, s. 381; T. [***] między art. 58 § 2a art. 388 k.c., s. 102 - 103; T. Dybowski, A. Pyrzyńska, w: SPP, t. 5, 2006, s. 249). Pożyczka jest niewątpliwie umową dwustronnie zobowiązującą: dającego pożyczkę obciąża obciążający obowiązek wydania przedmiotu pożyczki, na pożyczkobiorcy spoczywa zaś obowiązek jej zwrotu. Nie można jednak argumentować, że zwrot przedmiotu pożyczki po upływie umówionego okresu, jest ekwiwalentem świadczenia pożyczkodawcy. Pożyczkodawca udzielając pożyczki może kierować się różnymi celami. W przypadku pożyczek nieoprocentowanych, czyli nieodpłatnych, które spotyka się zasadniczo pomiędzy osobami połączonymi więziami rodzinnym lub przyjacielskimi, są to pobudki o charakterze nieekonomicznym, zwykle chęć udzielenia czasowo pomocy pożyczkobiorcy. Dający pożyczkę zastrzega sobie prawo odzyskania pożyczonych rzeczy, nie oznacza to jednak, aby obowiązek zwrotu przedmiotu pożyczki był ekwiwalentem świadczenia pożyczkodawcy. W relacjach gospodarczych pożyczki są zwykle odpłatne, zatem za możliwość korzystania z cudzego kapitału biorący pożyczkę uiszcza na rzecz dającego pożyczkę wynagrodzenie. Jednak także to wynagrodzenie nie jest ekwiwalentem świadczenia spełnionego przez dającego pożyczkę, czyli dania pożyczki. Wobec tego w ocenie Sądu Okręgowego pogląd odrzucający koncepcję wzajemności umowy pożyczki jest słuszny, a dokładnie te same względy przemawiają za przyjęciem, że również umowa kredytu nie spełnia warunków, której pozwalałyby zaliczyć ją do umów wzajemnych. Jest ona umową dwustronnie zobowiązującą i odpłatną, ale nie jest umową wzajemną (por. Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie I ACa 442/18). Nadto należy zauważyć, że zarzut prawa zatrzymania ma podwójny charakter, w zakresie prawa materialnego stanowi on jednostronne oświadczenie woli, prowadzące do zahamowania skuteczności roszczenia strony przeciwnej. Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Zaakcentowania wymaga, iż prawo zatrzymania ma charakter prawny zabezpieczający, a nie wykonujący, czy egzekwujący. Jest ono uprawnieniem uzależnionym od zaofiarowania zwrotu świadczenia lub zabezpieczenia roszczenia, a nie od zaspokojenia roszczenia. Zostało ono pomyślane jako środek zabezpieczenia służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia. Ma ono też zabezpieczyć jedną ze zobowiązanych stron przed niewypłacalnością drugiej strony, bądź też stanowić środek przymuszenia jej do zwrotu świadczenia wzajemnego. Uwzględnienie zarzutu zatrzymania zgłoszonego w toku postępowania skutkuje zawarciem w wyroku zastrzeżenia, iż spełnienie przez pozwanego świadczenia będzie uzależnione od jednoczesnego spełniania świadczenia wzajemnego przez powódkę lub zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot świadczenia. Sens takiego działania jest zachowany wówczas, gdy świadczenia wzajemne stron nie są tożsame np. wymiana towaru na pieniądz (umowa sprzedaży), wymiana jednej rzeczy określonej co do tożsamości na inną tak określoną rzecz (umowa zamiany), zapłata wynagrodzenia-pieniędzy za wykonanie pracy i jej trwałego efektu (umowa o dzieło, umowa o roboty budowlane), itp. Natomiast w przypadku gdy obie strony są zobowiązane do zwrotu świadczeń pieniężnych, nie zachodzi potrzeba zabezpieczenia spełnienia świadczenia wzajemnego, gdyż każdej ze stron, będącej nie tylko dłużnikiem, ale jednocześnie wierzycielem przysługuje dalej idące uprawnienie – potrącenie wzajemnych wierzytelności, które prowadzi do umorzenia wierzytelności bez ryzyka niewypłacalności drugiej strony, bądź też zaniechania lub opóźnienia zapłaty (por. wyrok (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 28.10.2021 r., I ACa244/21). Dodatkowo należy wskazać, że nawet gdyby uznać dopuszczalność wniesienia przez stronę pozwaną zarzutu zatrzymania w niniejszej sprawie, to i tak nie mógłby zostać uznany za skuteczny. W doktrynie przyjmuje się, że dla skorzystania z zarzutu zatrzymania roszczenie zatrzymującego musi być wymagalne (por. T. Wiśniewski. Prawo zatrzymania w Kodeksie cywilnym. Warszawa 1999, s. 126). Tymczasem strona pozwana nie wykazała, że kiedykolwiek wezwała powódkę do zapłaty, a jedynie zgłosiła w toku procesu zarzut zatrzymania; zatem jej roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń nigdy nie zostało postawione w stan wymagalności.
Biorąc powyższe rozważania od uwagę Sąd Odwoławczy, działając na podstawie art. [DZIAŁKA] k.p.c., oddalił apelację strony pozwanej, mając na uwadze, że skarżony wyrok odpowiada prawu, o czym orzeczono w punkcie I sentencji wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w punkcie II wyroku na podstawie art. 98 k.p.c., zasądzając je od strony pozwanej [***] na rzecz powódki. Apelacja strony pozwanej [***] uwzględnienie. Stąd zasadnym było obciążenia całością kosztów postępowania apelacyjnego, poniesionych przez powódkę, strony pozwanej.
Zasądzona kwota 2700 zł obejmuje wynagrodzenie pełnomocnika procesowego powodów [***] w § 2 pkt 6 w związku z § 10 pkt 1 ust. 1 rozporządzenia [***] z dnia 22 października 2015 r w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. 2015, poz. 1800 z późn. zm.).
SSO Agnieszka Hreczańska – Cholewa
zarządzenie:
- odnotować uzasadnienie;
2.wyrok wraz z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron w trybie publikacji w PI.