Sygn. akt I C 746/22/S
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 maja 2023 r.
Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w Krakowie I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Michalina Walat-Lis
Protokolant: osobiście
po rozpoznaniu w dniu 5 maja 2023 r. w Krakowie
na posiedzeniu niejawnym (art. 15 zzs2 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych
rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19,
innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych)
sprawy z powództwa
przeciwko: Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie
o zapłatę
- zasądza od strony pozwanej Santander Bank Polska Spółki Akcyjnej z siedzibą w
Warszawie na rzecz powódki kwotę 59 545,42 zł (pięćdziesiąt
dziewięć tysięcy pięćset czterdzieści pięć złotych czterdzieści dwa grosze) wraz z
odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi:
1) od kwoty 59.421,35 zł (pięćdziesiąt dziewięć tysięcy czterysta dwadzieścia
jeden złotych trzydzieści pięć groszy) od 12 maja 2020 roku do dnia zapłaty,
2) od kwoty 124,07 zł (sto dwadzieścia złotych siedem groszy) od 28 grudnia
2022 roku do dnia zapłaty;
- oddala powództwo w pozostałym zakresie;
III. zasądza od strony pozwanej Santander Bank Polska Spółki Akcyjnej z siedzibą w
Warszawie na rzecz powódki kwotę 11 117,00 zł (jedenaście tysięcy
sto siedemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia
uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty;
- nakazuje ściągnąć od strony pozwanej Santander Bank Polska Spółki Akcyjnej z
siedzibą w Warszawie na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Krakowa
– Śródmieścia w Krakowie kwotę 3 072,74 zł (trzy tysiące siedemdziesiąt dwa
złote siedemdziesiąt cztery grosze) tytułem brakującej części wydatków na poczet
opinii biegłego
Sygn. akt I C 746/22/S
Uzasadnienie
wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie
z dnia 5 maja 2023 roku
W pozwie z dnia 19 czerwca 2020 roku [***] wniosła o zasądzenie na jej rzecz od Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie kwoty 59 421,35 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 12 maja 2020 roku do dnia zapłaty, a także o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Na uzasadnienie swojego żądania powódka wskazała, że zawarta w dniu 1.10.2007 r., pomiędzy nią a poprzednikiem prawnym strony pozwanej, umowa kredytu, zawiera postanowienia abuzywne, a kwota dochodzona pozwem stanowi sumę nadpłat dokonanych w zakresie uiszczanych rat kredytowych w okresie od 4 maja 2010 r. do dnia 2 marca 2020 r. (od roku 2010 z uwagi na przedawnienie wcześniejszego roszczenia) przy przyjęciu, że przedmiotowa umowa była w istocie umową kredytu złotowego, oprocentowaną zgodnie z postanowieniami umownymi, a do samej waloryzacji (indeksacji) kwoty kredytu nigdy nie doszło; ewentualnie że umowa jest nieważna na podstawie art. 58 § 3 kc. Powódka wskazała, ze w pełni akceptuje także i takie stanowisko (nieważności umowy), mając na uwadze wszelkie konsekwencje z tym związane (vide: także oświadczenie powódki złożone rozprawie w dniu 26 marca 2021 r. 00:58:45), a powyższe implikuje zasadność roszczeń objętych niniejszym pozwem, które stanowią wówczas [***] część przysługujących powódce należności od banku.
W odpowiedzi na pozew z dnia 1.09.2020 roku (k. 70 i n.) Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie wniósł o oddalenie powództwa w całości jako bezzasadnego oraz zasądzenie od powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Strona pozwana zanegowała wszystkie zarzuty powódki, a sama podniosła zarzuty:
- przedawnienia roszczenia za okres sprzed 23 czerwca 2010 r.
- potrącenia „ewentualny” (na wypadek unieważnienia przez Sąd umowy kredytu, zasadności czego strona pozwana zaprzeczyła)– wierzytelności powódki z wzajemną wierzytelnością pozwanego o zwrot kwoty udzielonego kredytu, to jest kwoty 215 000 zł
- zatrzymania „ewentualny” – kwoty 215 000 zł stanowiącej roszczenie pozwanego w stosunku do powódki o zwrot kwoty udzielonego kredytu oraz kwoty 81 190,67 zł stanowiącej roszczenie pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie kwoty 296 190,67 zł.
Strona pozwana wskazała, ze umowa kredytu stanowi ważne i skuteczne zobowiązanie, wobec czego powództwo podlega oddaleniu w całości. Bank podkreślił, ze należycie wykonał obowiązki informacyjne wobec powódki, tym bardziej ze w dacie zawarcia umowy nie było przepisu, który nakładałby na pozwanego obowiązek precyzyjnego wskazania sposobu ustalania tabelarycznych kursów walut obcych, a strona pozwana ustalając je nie działała w sposób dowolny. Zdaniem pozwanego nie ma możliwości „odfrankowania” kredytu, albowiem prowadziłoby to do zmiany zarówno konstrukcji umowy, jak i zasadniczej zmiany rozkładu oraz rodzaju podstawowych ryzyk wiążących się z jej zawarciem.
W piśmie z 12 lipca 2022 r. strona pozwana podtrzymała swoje stanowisko, rozszerzając dotychczasową argumentację o orzeczenie TSUE, zapadłe już po wydaniu wyroku przez tut. sąd. Zdaniem strony pozwanej, ani klauzula indeksacyjna, ani klauzula kursowa nie mogą zostać uznane za postanowienia abuzywne. Klauzula indeksacyjna określa bowiem główny przedmiot świadczenia stron, a kredytobiorca ponosi ryzyko zaciągania kredytu w walucie obcej. Ponadto, skoro ustawodawca dopuszcza zawieranie umów o kredyt indeksowany lub denominowany, to tym samym dopuszcza ryzyko z nimi związane. Klauzula kursowa nie jest postanowieniem abuzywnym, gdyż w momencie zawierania umów istniały inne standardy rynkowe i uregulowania prawne. Niemniej, nawet uznanie powyższych postanowień za niedozwolone nie powoduje upadku umowy, gdyż umowa może być wykonywana po usunięciu tych klauzul lub zastąpieniu ich art. 358 § 2 k.c. Strona pozwana podniosła również, że roszczenia banku przedawniają się z upływem trzech lat od momentu, w którym bank po uprawomocnieniu się wyroku stwierdzającego nieważność umowy kredytowej mógł najwcześniej wezwać konsumenta do zwrotu nienależnego świadczenia. Zatem, roszczenie strony pozwanej względem powódki nie uległo przedawnieniu.
Pismem datowanym na 5 grudnia 2022 r. powódka zmodyfikowała (rozszerzyła) żądane pozwu, wskazane w punkcie 1, w ten sposób, że wniosła o zasądzenie na jej rzecz od strony pozwanej kwoty 59.545,42 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie do 12 maja 2020 r. do dnia zapłaty. Jednocześnie, powódka podtrzymała stanowisko odnośnie tego, że przedmiotowa umowa jest nieważna, a dochodzona pozwem kwota jest jedynie częścią należnej jej zapłaty.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 14 sierpnia 2007 roku [***] (obecnie) złożyła w Kredyt Banku S.A. w Warszawie I Oddział w Krakowie wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego na cele mieszkaniowe. Wnioskowany okres kredytowania określony został na 30 lat. Jako system spłaty wskazano równe raty kapitałowo-odsetkowe.
dowód: wniosek kredytowy k. 111 – 112;
W dniu 1.10.2007 roku pomiędzy powódką a w/w Bankiem zawarta została umowa kredytu hipotecznego denominowanego nr (50 1500 1142 5311 4003 7785 0000) Kwota kredytu wynosiła 215 000 zł na okres 360 miesięcy (§2) Spłata kredytu wraz z odsetkami miała nastąpić w PLN, w 360 ratach miesięcznych. Kredyt przeznaczony był na sfinansowanie zakupu spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr [DZIAŁKA] znajdującego się w budynku nr [DZIAŁKA] na [***] w Krakowie, a także refinansowanie kwoty wniesionej jako zadatek. Kredyt oprocentowany był według zmiennej stopy procentowej na zasadach określonych w § 8 umowy. Oprocentowanie kredytu ustalono jako sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 1,25 punktów procentowych. Oprocentowanie kredytu w dniu zawarcia umowy wyniosło 4,04 % w stosunku rocznym i określono je jako równe stawce odniesienia, którą jest stawka rynku pieniężnego LIBOR 3-miesięczny. W § 2 ust. 2 umowy wskazano, ze kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu. Przy czym każda transza kredytu miała być wykorzystana w złotych z przeliczeniem j.w. Zgodnie z § 9 wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona jest w CHF, natomiast ich spłata dokonywana miała być w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty. Wskazano w umowie, ze wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależy od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu. W § 9 ust. 4 wpisano, ze kredytobiorca umocowuje bank do obciążania / składania dyspozycji przelewu środków z rachunku powódki prowadzonego w Banku kwotą wymagalnych zobowiązań wynikających z umowy. W § 11 ust. 4 i 5 umowy zawarto zapis, że w związku z zaciągnięciem kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej kredytobiorca oświadcza, ze został poinformowany przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumie wynikające z tego konsekwencje. Jednocześnie kredytobiorca akceptuje zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazanej w § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 umowy oraz warunków jego spłaty określone w § 9 umowy. Prawne zabezpieczenie spłaty udzielonego kredytu, odsetek, a także innych związanych z kredytem należności stanowiły: hipoteka kaucyjna do wysokości 430.000,00 zł zabezpieczająca kapitał, odsetki od kredytu i inne koszty, ustanowiona na spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego nr [DZIAŁKA] znajdującego się w budynku nr [DZIAŁKA] na osiedlu Strusia w Krakowie, dla którego Sąd Rejonowy dla Krakowa – Podgórza w Krakowi IV Wydział Ksiąg Wieczystych założy nową księgę wieczystą oraz cesja na rzecz Banku praw z umowy ubezpieczenia lokalu mieszkalnego od ognia i innych zdarzeń losowych (§ [DZIAŁKA] ust. [DZIAŁKA] umowy).
dowód: umowa kredytu, k. 47 – 48;
Załącznikiem do w/w umowy kredytowej były ogólne warunki kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe i pożyczek hipotecznych w Kredyt Banku S.A.. Zgodnie z ich § 17 na pisemny wniosek kredytobiorcy bank mógł wyrazić zgodę na przekształcenie kredytu denominowanego na kredyt złotowy, które nastąpi po przeliczeniu kwoty kredytu pozostającej do spłaty wraz z należnymi odsetkami według kursu sprzedaży dewiz dla waluty, w jakiej kredyt jest denominowany, zgodnie z „tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu przekształcenia.
dowód: ogólne warunki kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe i pożyczek hipotecznych w Kredyt Banku S.A., k. 49 – 52;
Przedmiotowy kredyt był pierwszym kredytem hipotecznym powódki. Powódka w celu uzyskania kredytu skorzystała z usług doradcy finansowego, który zrobił wyliczenie mające na celu wskazanie powódce najkorzystniejszej dla niej oferty na rynku. Powódka nie miała preferencji co do rodzaju kredytu tzn. czy ma to być kredyt walutowy. Zwróciła się do Kredyt Banku S.A. w Warszawie i otrzymała jedynie ofertę kredytu walutowego, albowiem wskazano w tym Banku, że nie ma zdolności na kredyt złotowy. Jako argumentację dla takiego stanowiska Bank wskazał, ze nie może udzielić kredytu, którego rata spłaty przewyższałaby połowę wynagrodzenia powódki jako kredytobiorcy. W sytuacji gdy powódka starała się o kredyt wynoszący 215 000 zł, w przypadku kredytu złotowego rata wynosiłaby około 1500 zł, a w przypadku kredytu frankowego wynosiła ona na początku okresu spłaty 1065,23 zł.
dowód: zeznania powódki k. 218 oraz nagranie rozprawy z dnia 26 marca 2021 r. minuty od 00:37:56 do 01:00:09 oraz zestawienie k. 115;
W dniu uruchomienia kredytu tj. 23.10.2007 r. kurs waluty CHF został przez Bank określony na 2,1536 zł, tak więc kwota kredytu wyniosła 99 832,84 CHF. W okresie od dnia 23 października 2007 roku do dnia 1 kwietnia 2020 roku z tytułu w/w umowy kredytu zostały pobrane od kredytobiorcy środki pieniężne w łącznej wysokości 175 365,82 zł. Natomiast w okresie od 4 maja 2010 r. do 1 kwietnia 2020 r. kwota ta wyniosła 143 113,74 zł
dowód: zaświadczenie k. 56 – 64;
Pismem z dnia 22 kwietnia 2020 roku [***], reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika wystosowała do Santander Bank Polska S.A. w Warszawie (jako następcy prawnego podmiotu, który udzielił kredytu) wezwanie do zapłaty na jej rzecz wszelkich należności uiszczonych przez nią w okresie od 4 maja 2010 r. do dnia 2 marca 2020 r. tj. kwoty 143 113,74 zł, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wymagalności w/w roszczeń, w terminie 14 dni od dnia otrzymania tego pisma. W piśmie tym wskazano też, że gdyby uznać, ze umowa jest ważna, a niewiążące są jedynie postanowienia umowne o denominacji to na roszczenie [***] składa się kwota 59 421,35 zł, stanowiąca sumę nadpłat w spłacie rat kredytowych uiszczanych w okresie od dnia 4 maja 2010 r. do dnia 2 marca 2020 r.. Pismo doręczono pozwanemu 27 kwietnia 2020 roku. Powódka do czasu złożenia zeznań w niniejszej sprawie wpłaciła na poczet spłaty kredytu około 190 000 zł. dowód: wezwanie do zapłaty, k. 53; śledzenie przesyłek, k. 55 zeznania powódki k. 218 oraz nagranie rozprawy z dnia 26 marca 2021 r. minuty od 00:37:56 do 01:00:09;
W odpowiedzi na powyższe Bank przedstawił swoje stanowisko w sprawie, nadto nie dokonał zapłaty stosownie do wezwania.
dowód: pismo, k. 113;
W okresie od dnia 4 maja 2010 r. do dnia 2 marca 2020 r.:
- łączna suma rat kapitałowo – odsetkowych uiszczonych na rzecz pozwanego banku wynosi 143.11,47 zł,
- łączna suma rat kapitałowo – odsetkowych należnych na rzecz pozwanego banku, przy założeniu kredytu złotowego pozbawionego mechanizmu indeksacji kursem CHF, zgodnie z ww. przyjętymi założeniami, wynosi 83.568,32 zł,
- różnica pomiędzy sumą wpłat zgodnie z punktem 2 powyżej, a sumą wpłat należnych zgodnie z punktem 3 powyżej, wynosi 59.545,42 zł.
dowód: opinia biegłej sądowej [***], sporządzona 6 listopada 2022 r., k. 357 – 367.
Stan faktyczny w sprawie został ustalony na podstawie dołączonych do akt sprawy, a wskazanych powyżej dokumentów, których prawdziwość i wiarygodność nie była w toku postępowania kwestionowana, a także nie budziła wątpliwości Sądu. Sąd dał wiarę dokumentom i ich kserokopiom stanowiącym podstawę dla ustalenia stanu faktycznego i znajdującym się w aktach niniejszej sprawy, gdyż zostały sporządzone przez kompetentne osoby w ramach wykonywanych przez nie czynności, a strony w toku przewodu sądowego nie kwestionowały ich prawdziwości; również Sąd dokonując ich kontroli od strony formalnej i zawartości merytorycznej nie dopatrzył się uchybień ani śladów wskazujących na ich fałszowanie przez podrabianie lub przerabianie. Za wiarygodne uznano również kserokopie dokumentów, które zostały przedstawione przez strony, a ich prawdziwość nie była przez nie kwestionowana. Sąd dał nadto wiarę zeznaniom powódki, gdyż są one jasne, spójne i logiczne i znajdują potwierdzenie w dokumentach, bądź ich kserokopiach, które zostały przedstawione przez strony niniejszego postępowania.
Sąd zaliczył w poczet materiału dowodowego również opinię biegłej sądowej [***], sporządzoną 6 listopada 2022 r. Opinia została przygotowana przez osobę posiadającą specjalistyczną wiedzę z dziedziny bankowości, ze specjalizacją: bankowość uniwersalna, kredyty, w tym kredyty powiązane z kursem waluty obcej. Biegła zapoznała się ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, a także opisała metodykę, na podstawie której sformułowała ostateczne wnioski. Powódka nie kwestionowała powyższej opinii. Strona pozwana wniosła zarzut odnoszący się do metodologii wyliczeń w zakresie tzw. „odfrankowania” kredytu, z uwagi na wadliwość konstrukcji PLN+LIBOR CHF i brak możliwości tzw. „odfrankowania” kredytu. Nie negowała jednocześnie wyliczeń matematycznych. Należy wskazać, że sama kwestia zasadności przeliczenia kredytu udzielonego we franku szwajcarskim na złotówki leży w sferze prawnej, odnośnie której rozstrzyga Sąd. Celem opinii biegłego nie było przesądzenie, czy taki mechanizm jest dopuszczalny w świetle przepisów i orzecznictwa, lecz dokonanie obliczeń matematycznych, przy uwzględnieniu założeń poczynionych w tezie dowodowej. Nie można więc dyskredytować opinii tylko dlatego, że została sporządzona zgodnie z zakreśloną tezą. W konsekwencji, podniesiony zarzut trzeba ocenić jako niezasadny.
Sąd nie oparł się na ekspertyzie prawnej przedłożonej przez stronę pozwaną, gdyż zawierała ona wyłącznie opinię prawną autorki, nie mogła być zatem podstawą ustaleń faktycznych w sprawie. Wyrażony tam pogląd nie jest również wiążący dla Sądu.
Zeznania świadka [***] nie miały dużego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem świadek ten nie uczestniczył w procedurze udzielania kredytu powódce. Dowód ten został przeprowadzony na okoliczność zasad i procedur obowiązujących w Kredyt Bank S.A. przy zawieraniu umów kredytu, które świadek opisał ogólnie, wskazując że część z nich była jedynie tzw. dobrą praktyką, której pracownik banku nie musiał stosować. Ponadto zeznania świadka odnośnie sposobu określania zdolności kredytowej (jako bardziej rygorystyczne dla kredytu walutowego) były gołosłowne. Strona pozwana nie przedstawiła żadnych dowodów z dokumentów, które potwierdzałyby istnienie takiej procedury banku w tamtym czasie. Powódka natomiast kategorycznie zaprzeczyła takiemu sposobowi określania zdolności kredytowej, a wyjaśnienia powódki w tym zakresie były spójne i logiczne.
Sąd pominął dowód z zeznań świadka [***] jako zgłoszony na ustalenie faktów nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia istoty sprawy. Świadek miał zeznawać na okoliczność ogólnych mechanizmów funkcjonowania kredytów walutowych na rynku bankowym, co pozostawało bez znaczenia dla oceny abuzywności postanowień umowy kredytowej zawartej z powódką.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało w znaczącej części na uwzględnienie.
We wniesionym pozwie, powódka zgłosiła jedno roszczenie tj. zasądzenia na jej rzecz kwoty 59.545,42 zł, formułując w sposób alternatywny jego podstawę faktyczną. Żądanie ewentualne zgłaszane, jako dodatkowe na wypadek niemożności uwzględnienia przez sąd żądania zasadniczego, jest szczególnym przypadkiem kumulacji roszczeń (wyrok SN z 18 stycznia 2017 r., sygn. akt V CSK 198/16). Sytuacja, w której powód jednym pozwem dochodzi kilku roszczeń wobec tego samego pozwanego (art. 191 k.p.c.) ma miejsce nie tylko wtedy, gdy powód formułuje odmienne żądania opierając każde na innych okolicznościach faktycznych oraz gdy formułuje odmienne żądania opierając je na tych samych okolicznościach faktycznych, lecz również wtedy, gdy powód formułuje jedno żądanie, opierając je na różnych zespołach okoliczności faktycznych, których odmienność pociąga za sobą powstanie dwóch lub większej liczby roszczeń procesowych. W każdej z tych sytuacji zachodzi wielość roszczeń w jednym procesie (kumulacja przedmiotowa roszczeń), różniących się od siebie treścią żądań, uzasadniającymi je zespołami okoliczności faktycznych, względnie oboma tymi elementami jednocześnie (zob. wyrok SN z 11 grudnia 2020 r., sygn. akt V CSK 32/19, wyrok SN z 28 sierpnia 2019 r., sygn. akt IV CSK 255/18, wyrok SA w Szczecinie z 8 lutego 2022 r., sygn. akt I ACa 795/21). Obejmując jednym pozwem kilka żądań kierowanych wobec tego samego pozwanego, powód powinien oznaczyć precyzyjnie nie tylko treść każdego z żądań i uzasadniające je okoliczności faktyczne, lecz także określić relację zachodzącą między kumulowanymi roszczeniami, czyli to, czy skumulowanych roszczeń dochodzi od pozwanego łącznie, alternatywnie, czy też pozostają one w stosunku ewentualnym, a jeżeli tak, to które z nich ma charakter główny, a które dochodzone jest jedynie subsydiarnie (wyrok SN z 25 lutego 2021 r., sygn. akt V CSKP 16/21).
Mając to na względzie, należało określić charakter klauzul waloryzacyjnych w umowie kredytu, zbadać, czy w przedmiotowej umowie zostały sformułowane w dozwolony sposób, a następnie, przy negatywnej odpowiedzi na wcześniejsze zagadnienie, odnieść się do zasadności przeliczenia rat kredytu z franków szwajcarskich na złotówki.
Stosownie do art. 69 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku Prawo bankowe (Dz. U. z 2022 r., poz. 2324; dalej: „p.b.”) przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności: strony umowy, kwotę i walutę kredytu, cel, na który kredyt został udzielony, zasady i termin spłaty kredytu, wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.
Umowa kredytu jest umową nazwaną, konsensualną, tzn. do jej zwarcia dochodzi w momencie złożenia co najmniej dwóch, zgodnych oświadczeń woli. Jest to także umowa dwustronnie zobowiązująca: kredytodawca zobowiązuje się do udostępnienia kredytobiorcy określonej kwoty pieniędzy, a kredytobiorca deklaruje jej spłatę wraz z należnościami pobocznymi, w ustalonym terminie. W umowie muszą być też określone zasady spłaty sumy kredytu. Wbrew stanowisku powódki, a zgodnie z ugruntowanym w tym zakresie orzecznictwem Sądu Najwyższego, które Sąd meriti podziela, zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule zamieszczone we wzorcach umownych kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. postanowienie SN z 22 marca 2023 r., sygn. akt I CSK 2855/22, postanowienie SN z 8 marca 2023 r., sygn. akt I CSK 6726/22, wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, wyrok SN z 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18, wyrok SN z 3 lutego 2022 r., sygn. akt II CSKP 415/22).
Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 3531 k.c.). Art. 3851 § 1 i 3 k.c. stanowią, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta.
W rozpoznawanej sprawie nie ulega wątpliwości, że powódka, zawierając umowę spełniała przymiot konsumenta. Występowała ona jako osoba fizyczna, a otrzymany kredyt miał zostać przeznaczony na zaspokojenie prywatnych potrzeb mieszkaniowych.
Przechodząc do kwestii jednoznaczności mechanizmu waloryzacyjnego, należy wskazać, że „jednoznaczny” oznacza tyle co niebudzący wątpliwości, jasny, zrozumiały. W kontekście postanowień umownych jednoznaczność musi odnosić się nie tylko do strony językowej czy gramatycznej danego sformułowania, lecz również obejmować ekonomiczne skutki. Trudno zatem uznać, że mechanizm, zawarty w przedmiotowej umowie, był jednoznaczny. Zastrzeżenia budzi sposób, w jaki bank ustalał kurs kupna i sprzedaży dewiz, który następnie był podstawą wyliczania rat kredytu. W dokumentach kredytowych (zarówno umowie jak i ogólnych warunkach kredytowania) widnieje wyłącznie, iż powyższe kursy będą określane zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku. Próżno więc szukać jakichkolwiek informacji o przesłankach precyzujących zasady ustalania tychże kursów. Treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest waloryzowany, powinna, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (zob. wyrok TSUE z 18 listopada 2021 r., sygn. C – 212/20). Sformułowany w ten sposób mechanizm waloryzacji jest sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Bank bowiem dysponował prawem swobodnego ustalania kursu waluty, który, co oczywiste, rzutował bezpośrednio na wysokość zobowiązania konsumenta. To uprawnienie było właściwie niczym nieskrępowane, gdyż nawet odwoływanie się do kursu publikowanego przez serwis Reuters było tylko jedną ze zmiennych branych pod uwagę przez bank. Konsument zaś nie posiadał żadnych narzędzi do kontroli zasadności i poprawności dokonywanych wyliczeń. Co więcej, nie dysponował nawet wiedzą, jakie czynniki i w jakim stopniu wpływają na ustaloną wartość waluty. Sąd ma oczywiście na względzie, że wartość waluty w czasie (w szczególności tak dalece zakreślonym horyzoncie czasowym) ulega zmianom. Niemniej jednak, rzetelność kontraktowania, przede wszystkim w relacji przedsiębiorca – konsument, wymaga, aby działania stron były dla siebie klarowne i umożliwiały wzajemną kontrolę, a przede wszystkim umożliwiały niebudzące wątpliwości określenie swojej sytuacji w związku z trwaniem w danym stosunku prawnym. Postanowienia umowy zawartej z konsumentem, przyznające bankowi swobodę kształtowania kursu waluty obowiązującego w ramach stosunku umownego, a przez to swobodę kształtowania wysokości świadczenia własnego i drugiej strony, należy uznać za niedozwolone postanowienia umowne, choćby bank w rzeczywistości korzystał z tej swobody w sposób oględny, nie naruszając rażąco interesów drugiej strony (por. postanowienie SN z 20 grudnia 2022 r., sygn. akt I CSK 4600/22, wyrok SN z 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17, postanowienie SN z 22 marca 2023 r., sygn. akt I CSK 2855/22).
Oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny (art. 3852 k.c.). Zatem, wszelkie następcze działania banku czy nawet ustawodawcy, mające za zadanie zabezpieczyć sytuację konsumenta w związku z zawarciem umowy posiadającej niedozwolone postanowienia, pozostają bez znaczenia dla oceny abuzywności tychże klauzul, a dalej dla wywierania przez nie skutków prawnych.
Z przeprowadzonego postępowania dowodowego, wynika jednoznacznie, że umowa została zawarta z wykorzystaniem wzorca umownego. Zasadniczo, takie wzorce są zbiorami praw i obowiązków stron kontraktu, które są opracowywane jednostronnie, w oderwaniu od konkretnego stosunku prawnego. Następnie są przedstawiane drugiej stronie, której aktywność w tym zakresie ogranicza się wyłącznie do akceptacji lub odrzucenia przedłożonych postanowień. Konsument jest więc pozbawiony rzeczywistego wpływu na treść umowy. Nawet zaoferowanie klientowi wyboru spośród kilku dostępnych wariantów umowy nie powoduje, że przyjęte rozwiązanie zyskuje miano „uzgodnionego indywidualnie”, skoro każdy z nich został już uprzednio określony przez drugą stronę i nie podlega negocjacjom. Przedstawiciel banku zaoferował więc powódce typową umowę, powszechnie stosowną w relacjach z klientami. Decyzyjność powódki ograniczała się wyłącznie do wysokości zaciągniętego kredytu (ograniczonego jej zdolnością kredytową) i okresu spłaty. Postanowienia umowy odnoszące się do waloryzacji kredytu i waloryzacji rat kredytu nie zostały z powódką uzgodnione indywidualnie, nie miała ona bowiem żadnego wpływu na ukształtowanie umowy w tym zakresie.
W konsekwencji, stosownie do art. 3851 § 2 k.c. jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Postanowienie uznane za niedozwolone staje się bezskuteczne ex lege, z mocą wsteczną. Zdaniem powódki, w takiej sytuacji, umowa kredytu może pozostać w mocy, a bank powinien dokonać wyliczenia rat kredytu w odniesieniu do wysokości kredytu wyrażonego w złotówkach, a wskazanego również w umowie i oprocentowanego w oparciu o stopę referencyjną LIBOR. W kontekście proponowanego rozwiązania, zarysowały się dwie linie orzecznicze. Według jednej z nich (korespondującej ze stanowiskiem powódki), eliminacja niedozwolonych klauzul waloryzacyjnych nie oznacza, że cała umowa kredytowa jest dotknięta nieważnością. Eliminacja abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej nie prowadzi do zmiany wysokości i zasad ustalania oprocentowania. W praktyce oznacza to, że kredyt oprocentowany jest w dalszym ciągu według stosowanych na ogół dla CHF stawek LIBOR, mimo że z umowy wyeliminowane zostaje wszelkie powiązanie wysokości świadczeń z walutą inną niż polska. Rozwiązanie takie byłoby możliwe, jeżeli umowa, po eliminacji klauzul abuzywnych, wciąż zawierałaby elementy niezbędne do określenia treści stosunku prawnego, w tym kwotę kredytu w złotych, okres kredytowania i terminy spłaty oraz wysokość oprocentowania. Co prawda, sądy odpowiadające się za takim rozwiązaniem dostrzegały, że bank, samodzielnie, najprawdopodobniej nie zdecydowałyby się zawrzeć umowy o takiej treści. Niemniej, kryterium hipotetycznej woli stron mogłoby mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 k.c., którego nie można stosować w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych (w tym kontekście reprezentatywne orzeczenia SN z: 4 kwietnia 2019 r., sygn. akt III CSK 159/17 9 maja 2019 r., sygn. akt I CSK 242/18). Zgodnie z drugą linią orzeczniczą, którą Sąd meriti podziela, mechanizm waloryzacji przewidziany w tego rodzaju umowach, jest cechą, przez którą strony decydują się na ich zawieranie. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. postanowienie SN z 26 stycznia 2023 r., sygn. akt II CSKP 722/22, wyrok SA w Warszawie z 4 września 2020 r., sygn. akt V ACa 44/19, wyrok Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., sygn.. akt V CSK 382/18). Podobne stanowisko jest prezentowane również w odniesieniu do kredytów denominowanych, a mianowicie nie jest możliwe utrzymanie obowiązywania umowy kredytu denominowanego kursem franka szwajcarskiego - po wyeliminowaniu z niej abuzywnych postanowień - w której kwota kredytu wyrażona zostałaby w złotych, a jego oprocentowanie zostałoby oznaczone z odwołaniem do stawek LIBOR (wyrok SN z 13 maja 2022 r., sygn. akt II CSKP 293/22). Unieruchomienie kwoty kredytu na skutek usunięcia klauzuli indeksacyjnej zaburza też ten mechanizm w zestawieniu z pozostawionym, nieadekwatnym do tej sytuacji zmiennym oprocentowaniem LIBOR. Prowadzi więc do rozwiązań nie tylko nieobjętych nawet hipotetyczną wolą stron, ale przede wszystkim prawnie, jak też ekonomicznie wadliwych (wyrok SA w Warszawie z 1 grudnia 2022 r., sygn. akt V ACa 195/22). W podobnym tonie wypowiedział się również SO w Krakowie w wyroku z 24 października 2022 r. (sygn. akt II Ca 571/22), którego przedmiotem rozstrzygnięcia również była umowa zawarta z Santander Bank Polska S.A., przy wykorzystaniu wzorca umownego.
Powyższe rozważania prowadzą więc do wniosku, że żądanie zapłaty, stanowiącej różnicę między wysokością zapłaconych rat, przy uwzględnieniu mechanizmu waloryzacyjnego, a wysokością rat z pominięciem waloryzacji, jest niezasadne.
W konsekwencji, należało przejść do zbadania zasadności zasądzenia roszczenia jako kwoty stanowiącej część nienależnie spełnionego świadczenia, z uwagi na nieważność umowy kredytu. W tym zakresie aktualne pozostają powyższe rozważania, a dalsza część uzasadnienia będzie ich kontynuacją, odnoszącą się stricte do zgłoszonej, odmiennej podstawy faktycznej i prawnej.
Jak zostało wykazane we wcześniejszej części uzasadnienia, abuzywność mechanizmów waloryzacji kredytu powoduje, że postanowienia je zawierające muszą zostać wyeliminowane z umowy. Jednocześnie, żaden z powszechnie obowiązujących przepisów prawa nie stwarza możliwości zastąpienia klauzul abuzywnych innymi postanowieniami. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że wprowadzenie zastępczych postanowień nie możne stać w sprzeczności z naturą stosunku prawnego, jakim jest umowa kredytu waloryzowanego obcą walutą. Ponadto, ewentualne odwoływanie się do ogólnych norm prawa cywilnego prowadziłoby do nader twórczej ingerencji Sądu w umowę stron, ograniczając tym samym nadrzędną zasadę autonomii woli. Nie funkcjonuje zatem rozwiązane pozwalające na wprowadzenie postanowień niebudzących wątpliwości z prawnego punktu widzenia, a jednocześnie trafnie odzwierciedlających wolę kontrahentów, która istniała w momencie zawierania umowy. Potencjalna działalność Sądu w tym zakresie nie może również prowadzić do pokrzywdzenia jednej ze stron, kosztem drugiej. W rezultacie, bez mechanizmu indeksacyjnego nie jest możliwe określenie wysokości poszczególnych rat, składających się na sumę zobowiązania głównego (zob. postanowienie SN z 10 stycznia 2023 r., sygn. akt I CSK 3881/22, wyrok SN z 11 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 382/18, postanowienie SN z 12 kwietnia 2023 r., sygn. akt I CSK 4693/22). Zaś wysokość świadczeń głównych stron, w tym właśnie wysokość kwoty podlegającej zwrotowi należy do essentialia negotii umowy kredytu, o czym Sąd wypowiedział się na początku uzasadnienia prawnego. Utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych warunków nie jest możliwe zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (wyrok TSUE z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, [***] i [***] przeciwko Raiffeisen Bank International AG). Przedmiotowa umowa jest zatem dotknięta sankcją nieważności na podstawie art. 3851 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 96 p.b.
W razie stwierdzenia abuzywności klauzuli umownej lub jej fragmentu, w sytuacji gdy nie istnieje możliwość dalszego wykonywania umowy, nieważność powinna zostać orzeczona co do zasady. Jedyny wyjątek zachodziłby, gdyby orzeczenie nieważności doprowadziło do pokrzywdzenia samego konsumenta. Aby jednak doszło do zastosowania tego wyjątku, sąd rozpoznający sprawę musiałby dojść do przekonania, że orzeczenie nieważności umowy w całości będzie prowadzić do pokrzywdzenia konsumenta, a jednocześnie konsument musiałby tę opinię podzielać (zob. postanowienie SN z 12 kwietnia 2023 r., sygn. akt I CSK 4862/22). W rozpoznawanej sprawie nie można przyjąć, że nieważność umowy prowadziłaby do pokrzywdzenia powódki. Wręcz przeciwnie, trwanie w umowie, która nie ma jednoznaczne sformułowanych postanowień co do wysokości należnej kwoty zwrotu kredytu, brak możliwości kontroli zasadności określania kursu waluty (w szczególności w dobie wzrostu ceny franka szwajcarskiego względem złotówki oraz wahnięć cen na rynkach walutowych) jest sytuacją niekorzystną dla powódki. Z resztą, sama powódka opowiedziała się za zasadnością stwierdzenia nieważności zawartej umowy.
Przechodząc do oceny zarzut przedawnienia roszczenia dochodzonego przez powódkę Sąd zważył, że nie zasługiwał on na uwzględnienie. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, zatem do postawienia go w stan wymagalności niezbędne jest wezwanie dłużnika do jego spełnienia (art. 455 k.c. w zw. z art. 120 § 1 k.c.). Data wymagalności przypada zaś na dzień, w którym wierzyciel mógł najwcześniej wystosować wezwanie do zapłaty. Termin ten należy każdorazowo określić w kontekście rozpoznawanej sprawy. Powódka musiała w pierwszej kolejności mieć świadomość występowania klauzul, które mogą nosić znamiona abuzywności, a ponadto podjąć decyzję, czy, mimo to, chce utrzymać umowę w niezmienionym kształcie (zob. uchwała SN z 16 lutego 2021 r., sygn. akt III CZP 11/20). Powódka uzyskała wiedzę w tym zakresie na początku 2020 r., a 22 kwietnia 2020 r. jej pełnomocnik wystosował do strony pozwanej list adwokacki, z którego wynikało, że nie zgadza się na obowiązywanie klauzul abuzywnych. Sąd uznaje, że pismo to zostało wysłane w czasie odpowiednim dla zapoznania się z ewentualnymi postanowieniami niedozwolonymi i podjęcia decyzji odnośnie ich utrzymania. Zgodnie z art. 118 k.c. jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Roszczenie powódki uległoby więc przedawnieniu najwcześniej 22 kwietnia 2026 r., a zatem zarzut ten był bezpodstawny.
Niezasadny okazał się zarzut potrącenia podniesiony przez stronę pozwaną. Zgodnie z art. 498 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. Wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej. Potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe (art. 499 k.c.).
Jedną z przesłanek statuowanych przez powyższy przepis jest wymagalność roszczenia. Innymi słowy, warunkiem złożenia skutecznego oświadczenia o potrąceniu w sensie materialnoprawnym, jest uprzednie postawienie wierzytelności w stan wymagalności. Roszczenie, które powstaje po stronie kredytodawcy w stosunku do kredytobiorcy na skutek uznania umowy kredytu za nieważną jest świadczeniem nienależnym. Wymagalność tego rodzaju świadczeń powstaje po uprzednim wezwaniu dłużnika do zapłaty (art. 455 k.c.). Bez złożenia stosownego oświadczenia woli w tym zakresie, świadczenie nie staje się wymagalne. W rozpoznawanej sprawie, strona pozwana nie przedłożyła powódce wezwania do zapłaty, lecz wyłącznie wyartykułowała w odpowiedzi na pozew oświadczenie o potrąceniu, jednocześnie z zarzutem potracenia. Dopuszcza się równoczesne złożenie oświadczenia o potrąceniu i podniesienie zarzutu potrącenia (por. wyrok SA w Katowicach z 25 lipca 2022 r., sygn. akt I ACa 1269/21). Niemniej jednak, oświadczenie o potrąceniu nie może jednocześnie stanowić wezwania do zapłaty. Funkcje oświadczenia o potrąceniu są inne od funkcji wezwania do spełnienia świadczenia. Oświadczenie o potrąceniu prowadzi do wzajemnego umorzenia wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej, a wezwanie do spełnienia świadczenia kreuje stan jego wymagalności. W związku z tym nie można przyjąć, iż oświadczenie o potrąceniu kreowało wymagalność świadczenia. Zastosowanie takiego swoistego "skrótu" prawnego nie znajduje usprawiedliwienia w ustawie (zob. wyrok SN z 16 grudnia 2015 r., sygn. akt IV CSK 141/15, wyrok SA w Gdańsku z 15 lipca 2022 r., sygn. akt I ACa 230/22, wyrok SO w Krakowie z 15 grudnia 2021 r., sygn. akt I C 1138/21, wyrok SA w Warszawie z 4 lipca 2018 r., sygn. akt VII AGa 914/18). Zatem, w momencie podniesienia zarzutu potrącenia, wierzytelność przysługująca stronie pozwanej nie była jeszcze wymagalna. Nie wywołuje żadnego skutku złożenie oświadczenia o potrąceniu niewymagalnej wierzytelności. Oznacza to, że potrącający powinien złożyć oświadczenie po ziszczeniu się tej przesłanki, a jeśli dokonał tego we wcześniejszym czasie musi złożyć ponowne oświadczenie. Wskazane połączenie w tym zarzucie elementów procesowych i materialnoprawnych przemawia za przyjęciem, że brak jednego z tych elementów powoduje bezskuteczność podjętej czynności, a możliwość jej konwalidowania, jako jednostronnej czynności prawnej, jest wyłączona (zob. wyrok SN z 21 czerwca 2012 r., sygn. akt III CSK 317/11). Nie ma przy tym znaczenia, że powódka była obecna na rozprawie, podczas której ujawniono m.in. odpowiedź na pozew, zawierającą oświadczenia o potrąceniu i zarzut potrącenia, skoro wierzytelność nimi objęta nie była w tym momencie wymagalna. Nawet przyjmując bardziej liberalną wykładnię, a mianowicie, że oświadczenie woli o potrąceniu, bezskuteczne z powodu niewymagalności wierzytelności przedstawionej do potrącenia, może być potraktowane - z uwzględnieniem okoliczności sprawy - jako wezwanie do zapłaty (zob. wyrok SN z 6 grudnia 2019 r., sygn. akt V CSK 458/18), to i tak zarzut potrącenia nie mógłby odnieść skutku. Pełnomocnictwo udzielone przez stronę pozwaną obejmowało również uprawnienie do składania oświadczeń materialnoprawnych przez pełnomocnika, w tym oświadczenia o potrąceniu, co zostało wprost wskazane w treści pełnomocnictwa. Natomiast brzmienie dokumentu pełnomocnictwa udzielonego przez powódkę nie pozostawia wątpliwości, iż stanowi ono umocowanie do dokonywania wyłącznie czynności procesowych, o których mowa w art. 91 k.p.c., a nie materialnoprawnych. Zaś pełnomocnictwo procesowe o zakresie wymaganym przez art. 91 k.p.c. nie uprawnia pełnomocnika do odebrania w imieniu mocodawcy materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu wierzytelności (wyrok SN z 12 października 2007 r., sygn. akt V CSK 171/07, wyrok SN z 20 października 2004 r., sygn. akt I CK 204/04, postanowienie SN z 20 sierpnia 2020 r., sygn. akt I CSK 35/20). W konsekwencji, w dalszym toku postępowania nie zostało złożone oświadczenie o potrąceniu, warunkujące możliwość podniesienia zasadnego zarzutu potrącenia. Jedynie w piśmie z 12 lipca 2022 r. strona pozwana podtrzymała dotychczasowe zarzuty, w tym zarzut potrącenia, niemniej jednak, jak zostało to już wskazane w powyższej przytoczonych judykatach, złożenie oświadczenia o potrąceniu niewymagalnej wierzytelności jest bezskuteczne i wymaga postawienia jej w stan wymagalności, a następnie ponownego złożenia oświadczenia o potrąceniu. Ponadto, samo doręczenie pisma procesowego pełnomocnikowi nie daje jeszcze podstaw do przyjęcia, że oświadczenie to dotarło do adresata, zgodnie z art. 61 § 1 k.c. Doręczenie pisma procesowego pełnomocnikowi tworzy fikcję prawną doręczenia tego pisma mocodawcy, ale art. 61 k.c. określając chwilę dojścia treści oświadczenia woli do wiadomości adresata przyjął teorię doręczenia oświadczenia. W sytuacji, gdy chwila doręczenia pisma procesowego nie pokrywa się z chwilą dojścia do adresata oświadczenia woli, doręczenie pisma procesowego może być jedynie początkiem dowodu, zgodnie z obowiązkiem spoczywającym na składającym oświadczenie o potrąceniu (art. 6 k.c.). Dojście oświadczenia do adresata oznacza bowiem, że albo zapoznał się z treścią tego oświadczenia, albo było to możliwe, ale z własnej woli adresat się uchylił od zapoznania z oświadczeniem. Należy mieć na uwadze, że z jednej strony charakter wewnętrznego stosunku pełnomocnictwa pomiędzy pełnomocnikiem a mocodawcą zdaje się wykluczać nie informowanie mocodawcy o przebiegu procesu, w tym o treści pism procesowych, lecz z drugiej strony nie można też wykluczyć, że z przyczyn od mocodawcy niezależnych nie może uczestniczyć w postępowaniu lub w tym jego etapie, w którym zostaje złożone oświadczenie woli przez stronę przeciwną, w taki sposób, by możliwe było zapoznanie się z jego treścią. Ustalenie tych okoliczności jest kwestią stanu faktycznego i w razie zakwestionowania dojścia oświadczenia do adresata wymaga analizy konkretnych okoliczności faktycznych. Zasadą jest, że doręczenie oświadczenia woli o potrąceniu wierzytelności musi nastąpić dłużnikowi wzajemnemu osobiście, stąd wykluczyć trzeba wszelki automatyzm w zakwalifikowaniu doręczenia pisma procesowego zawierającego takie oświadczenie pełnomocnikowi procesowemu jako doręczenia oświadczenia stronie (zob. wyrok SN z 13 stycznia 2016 r., sygn. akt II CSK 862/14, wyrok SN z 7 marca 2013 r., sygn. akt II CSK 476/12). W niniejszej sprawie nie zostało wykazane, aby powódka została zapoznana z treścią pisma z 12 lipca 2022 r., w szczególności, że dalsze pisma jej pełnomocnika nie zawierały żadnych nowych okoliczności faktycznych, wskazujących, iż pełnomocnik dokonywał dodatkowych konsultacji z powódką, ponadto to, co wynikało już z pozwu. Poza tym, w piśmie końcowym pełnomocnik powielił dotychczasowe twierdzenia, rozbudowując je jedynie o powołanie dodatkowego orzecznictwa, zatem nie było to przyjęciem nowego stanowiska procesowego (taktyki procesowej), która niewątpliwie wymagałaby konsultacji z mocodawczynią. W rezultacie, nie ma podstaw do przyjęcia, że powódka miała możliwość zapoznania się z oświadczeniem o potrąceniu, zaś ciężar dowodu (i konsekwencje z nim związane) obciążały stronę pozwaną. Brak skutecznego złożenia oświadczenia o potrąceniu niweczy więc zarzut procesowy potrącenia, przewidziany w art. w art. 2031 k.p.c.
Podobne względy legły u podstaw nieuwzględnienia zgłoszonego zarzutu zatrzymania. Zgodnie z art. 496 k.c. jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej (art. 497 k.c.). Mimo rozbieżności poglądów w tym zakresie, należy przychylić się do stanowiska, że z punktu widzenia art. 497 w związku z art. 496 k.c. obowiązek zwrotu wykorzystanego kapitału jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania czy wynagrodzenia), a nie czymś mniej, co uzasadnia zastosowanie tego przepisu także w tym przypadku (w celu zabezpieczenia roszczenia restytucyjnego banku) z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius (uchwała SN z 16 lutego 2021 r., sygn. akt III CZP 11/20 oraz uchwała SN z 7 maja 2021 r., sygn. akt III CZP 6/21). Zarzut ten nie mógł jednak odnieść skutku. Instytucja zatrzymania ma za zadanie zabezpieczenie zwrotu spełnionego świadczenia. Nie jest więc uzasadnione korzystanie z niej jako formy spełnienia świadczenia, na wzór choćby potrącenia. Zatrzymanie spełnia wyłącznie funkcję zabezpieczającą. W rezultacie, prawo to nie przysługuje, gdy świadczenie strony składającej oświadczenie jest chronione w inny sposób. W rozpoznawanej sprawie, zabezpieczenie udzielonego kredytu stanowiło ustanowienie hipoteki kaucyjnej na spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu jak również cesja wierzytelności z tytułu umowy ubezpieczenia, co wynika jednoznacznie z zawartej umowy. Nie było zatem podstaw do uwzględnienia tego zarzuty i zbędnego multiplikowania form zabezpieczenia (por. wyrok SA w Warszawie z 23 lutego 2022 r., sygn. akt I ACa 31/21, wyrok SA w Lublinie z 11 stycznia 2023 r., sygn. akt I ACa 481/22). Co więcej, przesłanką skuteczności oświadczania dłużnika o skorzystaniu z prawa zatrzymania jest wymagalność wierzytelności objętej tym zarzutem, co wynika z istoty tej instytucji (zob. wyrok SA w Gdańsku z 20 maja 2022 r., sygn. akt I ACa 32/22, wyrok SA w Warszawie z 21 lutego 2022 r., sygn. akt I ACa 103/21). Prawo zatrzymania występuje w k.c. także w art. 461, przy czym tam odnosi się do sytuacji, gdy świadczenie polega na wydaniu rzeczy. Niemniej jednak, art. 461 i 496-497 k.c. dotyczą tej samej instytucji prawa, której celem jest zabezpieczenie wierzytelności retencjonisty. Różnica wyraża się jedynie w tym, że na gruncie umów wzajemnych uprawnienie to przysługuje obu stronom, a ponadto służy nie do czasu zaspokojenia roszczenia lecz do chwili zaoferowania zwrotu otrzymanego świadczenia. Na kanwie art. 461 k.c. nie budzi wątpliwości ani w doktrynie, ani w orzecznictwie, że warunkiem realizacji prawa zatrzymania jest wymagalność wierzytelności (por. np. komentarz do art. 461 k.c. - [***] (red.), Kodeks cywilny. [***] III. [***] ogólna, wyd. II, publ. Lex) – wyrok SO w Krakowie z 15 grudnia 2021 r., sygn. akt I C 1138/21, wyrok SA w Warszawie z 21 lutego 2022 r., sygn. akt I ACa 103/21. Podobnie jak zarzut potrącenia, zarzut zatrzymania ma przede wszystkim charakter materialny, a zatem oświadczenie o skorzystaniu z zarzutu zatrzymania, winno zostać złożone stronie z zachowaniem zasad wynikającej z art. 61 § 1 k.c. (zob. wyrok SA w Warszawie z 19 września 2022 r., sygn. akt VI ACa 949/21, wyrok SN z 31 maja 2022 r., sygn. akt II CSKP 34/22, wyrok SN z 13 stycznia 2016 r., sygn. akt II CSK 862/14). Skorzystanie z prawa zatrzymania wymaga materialnoprawnego oświadczenia woli, a zatem pełnomocnik procesowy składający tego typu oświadczenie legitymować musi się pełnomocnictwem obejmującym umocowanie do składania tego typu oświadczeń w imieniu mocodawcy, podobnie jak pełnomocnik strony przeciwnej umocowany musi być do przyjmowania tego typu oświadczeń woli w imieniu swojego mocodawcy. Umocowanie takie - zarówno w zakresie składania, jak i przyjmowania oświadczenia - nie jest objęte ustawowo określonym zakresem umocowania pełnomocnika procesowego - art. 91 k.p.c. (zob. wyrok SA w Katowicach z 25 lipca 2022 r., sygn. akt I ACa 1269/21, wyrok SA w Łodzi z 17 maja 2022 r., sygn. akt I ACa 1505/21). Z powyższego wynika, że, również w przypadku zarzutu zatrzymania, oświadczenie o zatrzymaniu powinno być poprzedzone postawieniem wierzytelności, objętej zarzutem, w stan wymagalności. W chwili otrzymania tego oświadczenia przez powódkę w trakcie rozprawy, wierzytelność strony pozwanej nie była jeszcze wymagalna, zatem nie można było skutecznie powołać się na zarzut zatrzymania. Wszelkie rozważania odnośnie zakresu pełnomocnictwa do odbioru oświadczeń materialnoprawnych i kwestia ich dotarcia do adresata, poczynione powyżej, pozostają aktualne również i w tym miejscu.
Sąd nie znalazł również podstaw do uznania roszczenia strony pozwanej o zwrot wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału i jednocześnie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego na okoliczność jej wysokości w rozpoznawanej sprawie oraz, kolejno, uwzględnienia w stosunku do tej kwoty zarzutu zatrzymania. Po pierwsze, nie ulega wątpliwości, że przedmiotowa umowa kredytu została zawarta przy wykorzystaniu wzorca umownego, którego abuzywne postanowienia zostały narzucone przez stronę pozwaną, w tym sensie, iż kwestia mechanizmów ustalania kursu waluty nie podlegała indywidulanym negocjacjom z powódką. Zaś przyznanie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w takiej sytuacji stanowiłoby gratyfikację dla strony pozwanej za stosowanie w swoich wzorcach umownych niedozwolonych postanowień. Powyższe rozwiązanie stałoby w sprzeczności z ogólnym celem dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, która ma za zadanie kompleksową ochronę konsumenta przed skutkami zawarcia niekorzystanej umowy. Ponadto, posługiwanie się wzorcami umownymi, które zawierają postanowienia umowne godzące w równowagę kontraktową stron i rażąco naruszają interesy konsumentów należy uznać za sprzeczne z dobrymi obyczajami. W rezultacie, podmiot stosujący tego rodzaju praktyki, nie może być nagradzany, czego wyrazem byłoby właśnie przyznanie wynagrodzenia za korzystanie z kapitału na rzecz strony pozwanej. Negatywne konsekwencje stosowania klauzul abuzywnych obarczałyby więc nie bank, lecz kredytobiorcę. Gdyby uznać, że bankowi należy się wynagrodzenie za korzystanie z kapitału przez kredytobiorcę, choć nieważność zawartej umowy wynika z działania banku, bo to bank wzorce umów przygotował, doszłoby do sytuacji, w której bankowi opłacałoby się zawierać umowy niezgodne z prawem, bo zawsze by zarabiał (wyrok SA w Katowicach z 25 czerwca 2022 r., sygn. akt I ACa 545/21, wyrok SA w Szczecinie z 28 października 2021 r., sygn. akt I ACa 244/21). Dodatkowo, próżno szukać podstawy prawnej, która przewidywałaby możliwość dochodzenia zwrotu kosztów pozyskania kapitału, czyli kwoty przewyższającej wysokość udzielonego kredytu (zob. wyrok SO w Warszawie z 9 lipca 2020 r., sygn. akt XXV C 1050/18). Roszczenia takiego nie można w szczególności formułować w oparciu o przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia – art. 405 k.c. i nast. Brak jest podstaw do tego, by kredytobiorca w ramach rozliczenia nieważnej umowy na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu "płacił za korzystanie z pieniędzy" (zob. wyrok SA w Białymstoku z 20 lutego 2022 r., sygn. akt I ACa 635/19, wyrok SO w Warszawie z 21 listopada 2022 r., sygn. akt XXV C 3679/20). Roszczenie o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia jest wyłączone w sytuacji, w której dana kwestia jest regulowana w ramach stosunku umownego. Dotyczy to nie tylko przepisów regulujących rozliczenia stron w ramach istniejącego stosunku zobowiązaniowego, lecz także dotyczących rozliczenia stron w związku z odstąpieniem od umowy oraz zakończeniem stosunku umownego. Wskazuje się, że wartościowania wyrażone w tych przepisach – odbiegające od reguł art. 405 – nie powinny być okrężną drogą korygowane przez dopuszczenie roszczeń z bezpodstawnego wzbogacenia. Jakakolwiek próba konstruowania roszczeń, których istnienie zmierzałoby do zniweczenia ochronnej funkcji przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych, czy też celu przepisów o nieważności umowy, jest więc niedopuszczalne. Bezwzględna nieważność umowy, jako sankcja naruszenia norm uznawanych przez ustawodawcę za podstawowe, nie może być niwelowana przez poszukiwanie w innych normach podstawy do ustalenia praw i obowiązków stron w sposób odpowiadający treści nieważnego stosunku prawnego, w szczególności w zakresie wykraczającym poza świadczenia o charakterze restytucyjnym, zmierzające do zwrotu świadczeń spełnionych na podstawie nieważnej umowy (zob. wyrok SO w Warszawie z 1 października 2021 r., sygn. akt XXV C 1069/20).
Powyższe skutkowało uznaniem żądania powódki za zasadne. W myśl art. 410 § 2 k.c., świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Wszelkie zarzuty podniesione przez stronę pozwaną były nieskuteczne. Zobowiązanie kredytobiorcy oraz zobowiązanie banku do zwrotu spełnionych świadczeń są od siebie niezależne, zgodnie z teorią dwóch kondykcji. Roszczenie powódki i strony pozwanej są niezależne od siebie i mogą być dochodzone oddzielnie.
W konsekwencji, Sąd nie znalazł podstaw do oddalenia powództwa co do żądania zapłaty kwoty wskazanej przez powódkę. Stąd też uwzględnił jej roszczenie w tym zakresie w całości.
O odsetkach Sąd orzekł stosownie do art. 455 k.c., który stanowi, że jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego ma charakter bezterminowy, zatem termin jego spełnienia jest uzależniony od uprzedniego wezwania dłużnika do zapłaty. Co się tyczy kwoty 59.421,35 zł, to powódka wysłała do strony pozwanej stosowne pismo 22 kwietnia 2020 r., zakreślając 14 dni na spełnienie świadczenia od dnia odebrania. Strona pozwana otrzymała wezwanie 27 kwietnia 2020 r., zatem 14 – dniowy termin upłynął 11 maja 2020 r. Odnośnie zaś kwoty 124,07 zł, to należy stwierdzić, że rolę wezwania do zapłaty stanowiła modyfikacja powództwa, której powódka dokonała w piśmie datowany na 5 grudnia 2022 r. Dopiero bowiem wtedy po raz pierwszy oświadczyła stronie pozwanej o żądaniu zapłaty tej kwoty. Biorąc pod uwagę konieczność zapoznania się strony pozwanej z pismem rozszerzającym powództwo oraz opinią biegłego, która w istocie stanowiła kanwę tej modyfikacji, należało uznać, że termin spełnienia tego świadczenia upłynął 27 grudnia 2022 r. W myśl art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W konsekwencji, bieg terminu naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie przypadał odpowiednio na 12 maja 2020 r. i 28 grudnia 2022 r.
Mając na względzie powyższe rozważania, powództwo w zakresie żądania odsetek od kwoty 124,07 zł od 12 maja 2020 r. do 27 grudnia 2022 r. podlegało oddaleniu.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu. Biorąc pod uwagę zakres, w którym powództwo zostało oddalone, należało uznać, że powódka uległa tylko do nieznacznej części żądania i włożyć obowiązek zwrotu wszystkich kosztów na stronę pozwaną. Na koszty procesu poniesione przez powódkę złożyły się: opłata od pozwu – 1.000 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 17 zł, koszty zastępstwa procesowego przed Sądem I instancji – 5.400 zł (stosownie do § 2 pkt 6 rozporządzenia [***] z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie; Dz. U. z 2015 r., poz. 1800; dalej: „rozporządzenie”), opłata od wniosku o uzasadnienie wyroku Sądu I instancji – 100 zł, opłata od apelacji – 900 zł, koszty zastępstwa procesowego przez Sądem II instancji – 2.700 (zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia) oraz zaliczka na poczet wynagrodzenia za opinię biegłego – 1.000 zł. W sumie koszty procesu wyniosły 11.117 zł. O odsetkach Sąd orzekł stosownie do art. 98 § 11 zd. 1 k.p.c., w myśl którego od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Rozstrzygnięcie w punkcie IV Sąd oparł na art. 100 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2022 r., poz. 1125), który stanowi, że kosztami sądowymi, których strona nie miała obowiązku uiścić lub których nie miał obowiązku uiścić kurator albo prokurator, sąd w orzeczeniu kończącym sprawę w instancji obciąży przeciwnika, jeżeli istnieją do tego podstawy, przy odpowiednim zastosowaniu zasad obowiązujących przy zwrocie kosztów procesu. Koszty opinii biegłego wyniosły 4.072,74 zł, natomiast powódka uiściła zaliczkę w wysokości 1.000 zł. Zatem, brakującą część tych wydatków, poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie należało ściągnąć od strony pozwanej, mając na uwadze wynik procesu.
sędzia Michalina Walat - Lis
sygn. akt I C 746/22/S
S/
- Odnotować uzasadnienie,
- Odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron w PI
- dołączyć do akt potwierdzenie wypłaty dla biegłej;
- Kal. 1 msc z d/d
01/06/2023
SSR M. Walat-Lis