Sygn akt I C 84/21/N
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 maja 2023 roku
Sąd Rejonowy dla Krakowa-Nowej Huty w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Magdalena Besztak - Malinowska
Protokolant: sekretarz sądowy Katarzyna Trzcina
po rozpoznaniu w dniu 20 kwietnia 2023 roku w Krakowie na rozprawie
sprawy z powództwa
przeciwko Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie
o zapłatę
- zasądza od strony pozwanej Santander Bank Polska Spółki Akcyjnej z siedzibą w
Warszawie na rzecz powódki kwotę 58 282, 88 zł (pięćdziesiąt
osiem tysięcy dwieście osiemdziesiąt dwa złote osiemdziesiąt osiem groszy) wraz
z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia 8 grudnia
2020 roku do dnia zapłaty;
- zasądza od strony pozwanej Santander Bank Polska Spółki Akcyjnej z siedzibą w
Warszawie na rzecz powódki kwotę 6 417 zł (sześć tysięcy
czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu
Sygn. akt I C 84/21/N
Uzasadnienie wyroku
z dnia 10 maja 2023 roku
W pozwie (k. 1-31) wniesionym dnia 13 stycznia 2021 roku (data stempla pocztowego) powódka [***] wniosła o zasądzenie na jej rzecz od strony pozwanej Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie kwoty 58.282,88 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 8 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty. Wniosła także o zasądzenie na jej rzecz od pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
W uzasadnieniu strona powodowa wskazała, że w dniu 11 grudnia 2007 roku zawarła z Kredyt Bank S.A. z siedzibą w Warszawie (poprzednikiem prawnym pozwanego) umowę na kwotę 195.000,00 zł z okresem kredytowania wynoszącym 360 miesięcy (§ 2 ust. 1 umowy). Przeznaczeniem kredytu był zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu oraz refinansowanie kosztów zakupu (§ [DZIAŁKA] ust. [DZIAŁKA] umowy). Umowa została zawarta z wykorzystaniem przedłożonego przez bank wzorca umownego bez możliwości negocjacji jej treści. Zgodnie z § 2 ust. 1 umowy kredyt miał być waloryzowany w walucie CHF. Kwota kredytu miała być określona według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu (§ 2 ust. 2 umowy). Kredyt miał być wypłacony w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wypłaconej kwoty na CHF według kursu kupna walut dla CHF ustalanego przez bank i obowiązującego w banku w dniu wykorzystania kredytu (§ 2 ust. 1 i § 3 ust. 1a umowy). Raty kredytu wraz z należnymi odsetkami płatne miały być w złotych po uprzednim przeliczeniu ich według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu ich spłaty (§ 9 ust. 2 umowy). Zgodnie z § 8 umowy oprocentowanie kredytu było zmienne i na dzień zawarcia umowy wynosiło 4,00% w stosunku rocznym, na które składała się suma zmiennej stawki odniesienia i stałej marży banku, która wynosiła 1,25 punków procentowych. W okresie od dnia zawarcia umowy do dnia 16 grudnia 2019 roku powódka uiściła tytułem spłaty rat kredytowych kwotę 154.869,19 zł.
Gdy powódka powzięła informację o sprzeczności postanowień ww. umowy z przepisami prawa, skierowała do tutejszego Sądu wniosek o zawezwanie do próby ugodowej. Do zawarcia ugody nie doszło. Pismem z dnia 18 listopada 2020 roku powódka wezwała bank do zapłaty kwoty 154.869,19 zł, powołując się w pierwszej kolejności na nieważność umowy. Alternatywnie powódka zwróciła się do banku z wnioskiem o przeliczenie salda kredytu z uwzględnieniem abuzywnego charakteru kwestionowanych postanowień umownych, jednocześnie wzywając bank do zapłaty kwoty 58.282,88 zł, stanowiącej sumę nadpłat w spłacie rat uiszczanych w okresie od 15 stycznia 2008 roku do dnia 16 grudnia 2019 roku. Bank nie udzielił żadnej odpowiedzi na to pismo.
W ocenie powódki jej żądanie znajduje swoje oparcie w treści art. 410 k.c., gdyż umowa jest nieważna ex tunc, ewentualnie zawiera postanowienia niedozwolone, które nie wiążą stron. Wszelkie jej świadczenia związane z przedmiotową umową, w tym raty kredytu, stanowią świadczenia nienależne, ewentualnie powódka dokonywała nadpłat w zakresie uiszczanych rat, nie mając świadomości, że umowa zawiera postanowienia niedozwolone, które nie wiążą stron. Powódka wskazała, iż postanowienia umowy kredytowej zawarte w § 2 ust. 1-3, § 4 ust. 1a oraz § 9 ust. 2 są sprzeczne z art. 3851 § 1 k.c. (szczegółowo omówione w pozwie).
W odpowiedzi na pozew (k. 90-129) z dnia 23 czerwca 2021 roku strona pozwana Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie na jej rzecz od powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Pozwana zaprzeczyła następującym okolicznościom:
- nieważności umowy kredytu, w szczególności z uwagi na brak sprzeczności z art. 69 ustawy Prawo bankowe, brakiem naruszenia granic swobody umów (art. 3531c.) oraz brakiem naruszenia zasad współżycia społecznego (art. 58 § 2 k.c.);
- abuzywności zawartych w umowie klauzul waloryzacyjnych oraz odwołujących się do tabel kursowych;
- niepoinformowania kredytobiorcy przez bank przed zawarciem umowy o zasadach funkcjonowania udzielanego mu kredytu, ryzyku kursowym, zasadach ustalania kursów walut;
- braku wpływu kredytobiorcy na wybór rodzaju kredytu oraz treść umowy kredytu;
- by pozwana była zobowiązana do zapłaty względem powódki jakichkolwiek kwoty z tytułu świadczenia nienależnego, w tym należności dochodzonych pozwem.
Z ostrożności procesowej na wypadek uznania umowy kredytu przez sąd za nieważną strona pozwana podniosła zarzut potrącenia z uwagi na przysługujące jej wtedy roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia w postaci kwoty wypłaconego kredytu oraz wynagrodzenia za korzystanie z kapitału. Wierzytelność strony powodowej uległaby wtedy umorzeniu jako niższa od wierzytelności strony pozwanej.
Z ostrożności procesowej na wypadek uznania umowy kredytu przez sąd za nieważną oraz nieuwzględnienia zarzutu potrącenia strona pozwana z tych samych względów podniosła również zarzut zatrzymania.
Z ostrożności procesowej na wypadek przyjęcia przez sąd dopuszczalności tzw. odfrankowienia umowy kredytu pozwana podniosła także zarzut przedawnienia roszczenia powódki w zakresie obejmującym rzekome nadpłaty powstałe w okresie od dnia zawarcia umowy do dnia 13 stycznia 2021 roku z uwagi na to, że roszczenia te powstały na więcej niż 10 lat przed wniesieniem pozwu.
Z uwagi na obszerność wywodów obu stron, zawartych w ich pismach procesowych, nie przytaczano tej treści in extenso w uzasadnieniu.
Sąd odebrał od powódki pisemne oświadczenie o akceptacji skutków uznania umowy kredytowej za nieważną (k. 338).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W 2007 roku powódka [***] zdecydowała się na zakup mieszkania. W celu otrzymania kredytu konsultowała się z doradcą kredytowym, który nie był zatrudniony przez kredytodawcę. Doradca przedstawił jej oferty na kredyt złotówkowy oraz kredyt wyrażony we franku szwajcarskim. Poinformowano ją, że otrzymanie wyższych kwot kredytu przy jej zarobkach możliwe jest jedynie w razie wybrania kredytu walutowego. Powódka zdecydowała się na kredyt w CHF, ponieważ był tańszy – miesięczna rata była niższa o około 200-300 złotych. Doradca ostrzegał powódkę o możliwości kilkuprocentowego wzrostu kursu CHF, jednak nie o wzroście dwukrotnym. Zapewniono ją, że kurs franka jest stabilny. Nie przedstawiono jej symulacji związanych ze wzrostem kursu walutowego czy zmianą oprocentowania. Nie informowano jej sposobie ustalania kursu ani spreadu walutowego. Miała możliwość zapoznania się z treścią umowy u doradcy kredytowego przed jej zawarciem. Otrzymała informację, że jej umowa jest standardowa i nie ma możliwości dokonywania w niej jakichkolwiek zmian. Samą umowę powódka zawarła już w placówce banku.
W dacie zawierania umowy kredytowej powódka była sekretarką w biurze kredytowym. Nie prowadziła działalności gospodarczej.
Dowody:
- przesłuchanie powódki [***] (k. 320v.-321v.).
W dniu 11 grudnia 2007 roku powódka [***] zawarła z Kredyt Bankiem S.A. z siedzibą w Warszawie umowę kredytu na cele mieszkaniowe EKSTRALOKUM nr 98 1500 1487 5314 8002 7749 0000. Zgodnie § 2 ust. 1 umowy na wniosek kredytobiorcy z dnia 26 listopada 2007 roku bank udzielił mu kredytu w kwocie 195.000,00 zł denominowanego (waloryzowanego) w walucie CHF, na okres 360 miesięcy od dnia 11 grudnia 2007 roku do dnia 11 grudnia 2037 roku.
Kredyt przeznaczony był na zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr [DZIAŁKA] położonego w budynku nr [DZIAŁKA] na os. [ADRES] w zakresie kwoty 170.000,00 zł oraz na refinansowanie poniesionych kosztów zakupu w zakresie kwoty 25.000,00 zł (§3 ust. 1 umowy).
Kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu została określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu (§ 2 ust. 2 umowy).
Kredyt wykorzystywany był w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu (§4 ust. 1a umowy).
Oprocentowanie kredytu w całym okresie kredytowania było zmienne i stanowiło sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 1,25 punktów procentowych. W dniu zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosił 4,00% w stosunku rocznym i jest równe stawce odniesienia, powiększonej o marżę banku. Stawką odniesienia był LIBOR 3-miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku (§ 8 umowy).
Po okresie wykorzystania kredytu kredytobiorca zobowiązał się do spłaty kredytu wraz z odsetkami w 360 ratach miesięcznych w dniu 15 każdego miesiąca, począwszy od 15 stycznia 2008 roku. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych określona była w CHF. Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana była w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo-odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty. Wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależy od wysokości kursu sprzedaży dla dewiz CHF obowiązującego w banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości ww. kursu waluty ma wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu (§ 9 ust. 2 umowy).
Prawne zabezpieczenie spłaty udzielonego kredytu, odsetek, a także innych związanych z kredytem należności, stanowiła m.in. hipoteka kaucyjna do wysokości 390.000,00 zł na spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego nr [DZIAŁKA] położonym w budynku nr [DZIAŁKA] na osiedlu Kolorowym w Krakowie (§ 10 ust. 1 pkt 1 umowy).
Kredytobiorca oświadczył, że w związku z zaciągnięciem kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej został poinformowany przez bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumie wynikające z tego konsekwencje (§ 11 ust. 4 umowy). Kredytobiorca zaakceptował zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady określenia kwoty kredytu w walucie wskazane § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 umowy oraz warunków jego spłaty określone w § 9 umowy (§ 11 ust. 5 umowy).
Dowody:
- umowa kredytu na cele mieszkaniowe EKSTRALOKUM nr 98 1500 1487 5314 8002 7749 0000 z dnia 11 grudnia 2007 roku (k. 45-46v.).
Kredyt został uruchomiony w dniu 24 grudnia 2007 roku w kwocie 195.000,00 zł, która została przeliczona przez bank na 91.300,69 CHF.
Dowody:
- zaświadczenie z dnia 20 grudnia 2019 roku (k. 50-52).
Zdolność kredytowa klientów była obliczana zgodnie z wymogami Rekomendacji S [***] z 2006 roku, tj. kredytobiorca musiał mieć zdolność kredytową na kredyt o 20% większy niż zaciągał, a przy tym oprocentowanie było obliczane jak dla kredytów złotówkowych (było więc wyższe). W ten sposób uwzględniano ryzyko walutowe. Raty kredytów frankowych były w tamtym okresie niższe nawet o 30% niż złotówkowych.
Kredyt był uruchamiany w złotych i była to kwota z góry znana i określona w umowie. W chwili zawierania umowy klient otrzymywał harmonogram techniczny spłaty kredytu, w którym określano wysokość kredytu w CHF na datę podpisania umowy oraz wyliczenie poszczególnych rat przy założeniu takiej wysokości zobowiązania w CHF. Saldo zadłużenia ukazywane było w CHF. Stosowanie tabel kursowych było w tamtym okresie standardem, powszechne było odesłanie do nich w treści umów kredytowych. Tabele były stosowane do wszystkich transakcji wymagających przewalutowania, nie było oddzielnych tabel dla kredytobiorców. Tabele kursowe były łatwo dostępne, w tym w oddziałach banku czy na stronie internetowej.
Kursy kupna i sprzedaży walut w tabelach kursowych ustalane były w Santander Bank Polska S.A. przez zarządzenie wewnętrzne prezesa banku. Ustalano je na podstawie kursu międzybankowego i dodawano lub odejmowano spread. Wysokość spreadu dla franka szwajcarskiego zmieniała się w czasie – w 2007 roku wynosiła około 5%, by później wzrosnąć do 7%, a następnie od 2015 roku utrzymywać się na poziomie 2%.
Dowody:
- zeznania świadka [***] (k. 319v.-320v.);
- zeznania świadka [***] (k. 321v.-322).
Na mocy uchwał nadzwyczajnych walnych zgromadzeń spółek Kredyt Bank S.A. z siedzibą w Warszawie została przejęta przez Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie (ówcześnie Bank Zachodni WBK z siedzibą we Wrocławiu), zgodnie z art. 492 § 1 pkt 1 Kodeksu spółek handlowych poprzez przeniesienie całego majątku spółki na inną spółkę. Santander Bank Polska S.A. jest więc następcą prawną Kredyt Banku S.A. z siedzibą w Warszawie.
Dowody:
- odpis pełny z [***] KRS (k. 133-162).
W dniu 12 stycznia 2018 roku powódka złożyła przed tutejszym Sądem wniosek o zawezwanie Banku Zachodniego WBK S.A. z siedzibą we Wrocławiu (aktualnie Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie) do próby ugodowej. Do zawarcia ugody nie doszło.
Dowody:
- wniosek o zawezwanie do próby ugodowej z dnia 12 stycznia 2018 roku (k. 53-58);
- protokół posiedzenia z dnia 11 kwietnia 2018 roku, sygn. akt I Co 163/18/N (k. 59).
W okresie od dnia 15 stycznia 2008 roku do dnia 16 grudnia 2019 roku powódka spłaciła tytułem rat kapitałowo-odsetkowych kwotę 155.844,20 zł. Spłata kapitału wyniosła kwotę 115.921,75 zł, która przełożyła się na kwotę 32.607,72 CHF.
Dowody:
- zaświadczenie z dnia 20 grudnia 2019 roku (k. 50-52).
Pismem z dnia 18 listopada 2020 roku powódka [***] za pośrednictwem pełnomocnika [***] wezwała pozwaną Santander Bank Polska S.A. do zapłaty kwoty 154.869,19 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie tytułem uiszczonych przez nią w okresie od dnia 15 stycznia 2008 roku do dnia 16 grudnia 2019 roku należności związanych z umową – w terminie 14 dni od dnia otrzymania pisma.
W dalszej kolejności powódka wskazała, że gdyby uznać, że umowa jest ważna, a niewiążące są jedynie abuzywne postanowienia umowne, to należy przyjąć, że po jej stronie powstała nadpłata w spłacie rat kredytowych uiszczonych ww. okresie – w łącznej kwocie 58.282,88 zł.
Przedmiotowe pismo zostało doręczone pozwanej w dniu 24 listopada 2020 roku. Powódka nie otrzymała na nie żadnej odpowiedzi.
Dowody:
- pismo z dnia 18 listopada 2020 roku (k. 47-48);
- wydruk ze śledzenia przesyłek [***] S.A. (k. 49).
Powyższy stan faktyczny został ustalony przez sąd na podstawie przedłożonych przez strony i przez nie niekwestionowanych dowodów z dokumentów prywatnych, w szczególności umowy kredytowej, zaświadczenia wystawionego przez pozwany bank przedstawiającego historię wypłaty i spłat, wezwania do zapłaty skierowanego do strony pozwanej. Treść tych dokumentów nie budziła także żadnych zastrzeżeń sądu, stanowiły zatem miarodajną podstawę do ustalenia okoliczności zawarcia umowy, treści wynikającego z niej stosunku prawnego, sposobu jego realizacji oraz kwot uiszczonych przez powódkę tytułem spłaty rat.
Sąd oparł się także na dowodzie z przesłuchania powódki [***], której wywody były spontaniczne, spójne i logiczne, a przy tym dotyczyły faktów bezpośrednio związanych z zawarciem i wykonywaniem umowy kredytu hipotecznego, której jest stroną. Z zeznań powódki jednoznacznie wynika, iż podpisała ona przygotowany wcześniej formularz umowy, nie miała możliwości negocjowania jej treści. Choć ostrzeżono ją o występowaniu ryzyka walutowego, to jednocześnie deprecjonowano jego znaczenie, wskazując na dużą stabilność kursu franka szwajcarskiego. Wyjaśniła przy tym, że wybór kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego zamiast kredytu złotówkowego wynikał z tego, iż w chwili zawierania umowy wysokość rat w przypadku tego pierwszego była niższa o 200-300 zł. Nie przedstawiono jej jednocześnie żadnej symulacji obrazującej skutki wzrostu kursu waluty obcej. Z relacji powódki wynika nadto, że nie informowano jej o sposobie ustalania kursów walut obcych ani spreadu walutowego przez bank.
Sąd obdarzył także walorem wiarygodności dowody z zeznań świadków [***] i [***], będących pracownikami pozwanego banku. Przydatność ich zeznań była jednak ograniczona, bowiem nie uczestniczyły one w procesie zawierania spornej umowy kredytowej. Dały natomiast ogólny obraz w przedmiocie sposobu obliczania zdolności kredytowej przez bank w przypadku kredytów indeksowanych do kursu franka szwajcarskiego czy sposobu i postaw ustalania kursów kupna i sprzedaży walut obcych przez bank.
Sąd na zasadzie art. 2352 § 1 pkt 2 k.p.c. pominął wnioski dowodowe stron o dopuszczenie dowodów z opinii biegłego sądowego z zakresu rachunkowości i bankowości na okoliczności wskazane w pozwie i odpowiedzi na pozew, okazało się bowiem, że nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia w przedmiocie żądania głównego powódki. Natomiast sąd nie znalazł podstaw do uwzględnienia zarzutów potrącenia z zatrzymania z przyczyn omówionych powyżej, zatem wyliczenia w tym przedmiocie przez biegłego też były zbędne.
Dowody z przedłożonych przez pozwaną opinii prawnych i analiz, obrazujących istnienie zróżnicowanych ocen prawnych umów kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego czy skutki ekonomiczne wydawania określonych rozstrzygnięć sądowych w odniesieniu do tych umów należało uznać za nieprzydatne dla stwierdzenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, ponieważ to do sądu należy ocena prawna umowy, zaś skutki ekonomiczne pozostają bez wpływu na tę ocenę prawną.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości, a to z uwagi na nieważność łączącej strony postępowania umowy o kredyt.
W przedmiotowej sprawie strony łączyła umowa kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego. Mechanizm funkcjonowania przedmiotowej umowy polegał na tym, iż kwotę kredytu wskazano w złotych, a następnie – w dniu wypłaty kredytu – przeliczono ją na franki szwajcarskie według kursu kupna ustalonego tabelą kursową przez bank, która to operacja posłużyła do ustalenia wysokości zobowiązania powódki, jak również ustalania salda kredytu przez dalszy okres funkcjonowania umowy. Następnie kredyt był przez powódkę spłacany w złotych, przy czym każda z miesięcznych rat była przeliczana na złotówki według kursu sprzedaży ustalonego tabelą kursową przez bank.
W ocenie tutejszego Sądu umowa zawarta przez strony była nieważna z racji jej sprzeczności z ustawą. Ponadto do wniosku o nieważności umowy prowadzi również analiza jej postanowień pod kątem abuzywności.
Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dacie zawarcia umowy przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Według art. 69 ust. tej umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności:
1) strony umowy,
2) kwotę i walutę kredytu,
3) cel, na który kredyt został udzielony,
4) zasady i termin spłaty kredytu,
5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany,
6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu,
7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu,
8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych,
9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje,
10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy.
W kontekście treści przywołanego przepisu szczególnego podkreślenia wymaga, że umowa kredytu należy do umów nazwanych, dwustronnie zobowiązujących i konsensualnych, natomiast przedmiotem umowy kredytu musi być oznaczona suma pieniężna, której zasady spłaty muszą zostać określone w umowie. Kredytobiorca jest więc zobowiązany do zwrotu ściśle określonej kwoty wykorzystanego kapitału kredytu, powiększonego o należne kredytodawcy odsetki i prowizję, stanowiące jego wynagrodzenie, należne z tytułu udostępnienia kredytobiorcy środków pieniężnych (cecha odpłatności umowy).
Zdaniem tutejszego Sądu przedmiotowa umowa nie spełnia opisanych wyżej wymogów. W umowie precyzyjnie wskazano wysokość zobowiązania banku do wypłaty określonej sumy pieniężnej, ujętej w złotych, tj. kwotę 195.000,00 zł. Nie sprecyzowano natomiast wysokości zobowiązania kredytobiorcy, która w dacie zawarcia umowy pozostawała niewiadomą, a to z uwagi na przeliczenie ujętej w złotych kwoty kredytu na frank szwajcarski w oparciu o tabelę kursów obowiązującą w banku dopiero w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu (§ 2 ust. 2 umowy). W dniu zawarcia umowy powódka nie miała możliwości określenia wysokości obciążającego ją zobowiązania, która została ustalona dopiero po dokonaniu przeliczenia na frank szwajcarski przy zastosowaniu kursu kupna z tabeli kursowej banku. W przypadku powódki kredyt został uruchomiony 13 dni po zawarciu umowy, a przez cały ten okres kredytobiorca nie miał informacji na temat wysokości świadczenia, które będzie musiał zwrócić. W ten sposób określone saldo kredytu stanowiło następnie podstawę do ustalania wysokości rat kredytowych, które były następnie każdorazowo przeliczane w datach ich wymagalności z franka szwajcarskiego na złoty przy zastosowaniu kursu sprzedaży z tabeli kursowej banku (§ 9 ust. 2 umowy), docelowo przez okres 360 miesięcy obowiązywania umowy. Dodatkowo wskazać należy, że tak skonstruowana umowa kredytu przewidywała dla banku dodatkowe, nieprzewidziane w treści art. 69 ustawy Prawo bankowe wynagrodzenie w postaci dowolnie ustalanego przez bank spreadu walutowego, stanowiącego różnicę między kursem wypłaty kwoty kredytu (kursem kupna) a kursem spłaty rat (kursem sprzedaży).
W ocenie Sądu taka konstrukcja umowy pozostaje w sprzeczności z art. 69 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo bankowe. Ujęty w przywołanym przepisie wymóg wskazania kwoty kredytu ma bowiem dwojaki charakter, z jednej strony wskazując wysokość kwoty pieniężnej, jaką bank zobowiązuje się postawić do dyspozycji kredytobiorcy, z drugiej natomiast określając sumę podlegającą zwrotowi przez kredytobiorcę, powiększoną następnie o odsetki i ewentualną prowizję. Tymczasem sporna umowa kredytowa zobowiązuje powódkę do zwrotu na rzecz pozwanej innej kwoty, aniżeli ta, którą otrzymała.
Umowa kredytowa nie zawierała żadnych kryteriów kształtowania kursów kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego przez stronę pozwaną. Zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Przepis ten, wyrażający w porządku prawa cywilnego zasadę swobody umów, co do zasady nie stoi na przeszkodzie ustaleniu wartości świadczenia jednej ze stron poprzez zastosowanie klauzuli waloryzacyjnej. Możliwość taka została zresztą potwierdzona przez ustawodawcę wprowadzeniem w dniu 28 sierpnia 2011 roku do art. 69 ustawy Prawo bankowe punktu 4a w ust. 2 oraz ust. 3 (Dz.U.2011.165.984), ustanawiających wymóg ustalenia szczegółowych zasad określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu, a nadto umożliwiających spłatę kredytu w walucie, do której jest denominowany lub indeksowany. Nie może jednak następować to w sposób dowolny, arbitralny i nieprzewidywalny ani z korzyścią tylko dla jednej ze stron stosunku prawnego. Wskaźnik waloryzacji winien być ujęty w umowie w sposób skonkretyzowany, jednoznaczny i precyzyjny, aby w każdym czasie było możliwe oznaczenie przez każdą ze stron stosunku prawnego wysokości zobowiązania swojego i drugiej strony. W przeciwnym razie należy uznać, że świadczenia stron nie zostały w umowie oznaczone co do wysokości, podczas gdy warunkiem powstania ważnego zobowiązania, którego treścią jest obowiązek spełnienia świadczenia przez dłużnika na rzecz wierzyciela, jest dokładne określenie treści tego świadczenia albo przesłanek pozwalających na jego dokładne określenie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 2011 r., sygn. akt III CSK 206/10; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2014 r., sygn. akt IV CSK 585/13). Tymczasem analizowana w niniejszej sprawie umowa kredytowa nie przewidywała żadnych parametrów, kryteriów ani ograniczeń w określaniu przez pozwanego kursów walut obcych, w tym franka szwajcarskiego, w stosowanych przez niego tabelach kursowych. Nie wynikało z niej także, że kurs taki ma być co najmniej rynkowy czy też możliwy do ustalenia przez drugą stronę umowy, podczas gdy pozwany przecież wykorzystywał rzeczone tabele do określenia wysokości świadczenia powódki. Jak już wyżej wskazano, mechanizm ten stosowany był zarówno w momencie ustalenia salda kredytu przy jego wypłacie, jak i w chwilach każdorazowego uiszczania poszczególnych rat.
W ocenie Sądu tak skonstruowane zapisy umowy odnoszące się do ustalenia wysokości rat kredytowych poprzez najpierw przeliczenie wyrażonej w złotych kwoty kredytu według kursu kupna waluty obcej, a następnie każdej z rat według kursu sprzedaży, są sprzeczne z art. 3531 k.c. w stopniu uzasadniającym nieważność przedmiotowej umowy kredytowej. Na przeszkodzie takim postanowieniom umownym stoi bowiem natura zobowiązania jako takiego, zakładająca równouprawnienie stron stosunku obligacyjnego. Tymczasem na gruncie przedmiotowej umowy zagadnienie określenia wysokości świadczenia kredytobiorcy zostało w całości uzależnione od woli kredytodawcy, pozostającego nieskrępowanym jakimikolwiek postanowieniami umownymi, które określałyby granice czy kryteria ustalania kursów walutowych. Tak jednostronne ustalanie wysokości świadczenia drugiej strony przy braku wskazania jakichkolwiek podstaw jego ustalania stanowi jaskrawy przejaw naruszenia równowagi kontraktowej stron. Nie budzi wątpliwości, iż bank nie ma wpływu na kształtowanie się kursów walut na rynkach walutowych, w oparciu o które kursy zawarte w tabelach faktycznie były ustalane, tym bardziej że równocześnie musi mieć na względzie konkurencję z innymi kredytodawcami. Istotna jest jednak sama okoliczność dysponowania taką swobodą w świetle brzmienia postanowień umowy z daty jej zawarcia. Sposób wykonywania umowy jest pozbawiony znaczenia, zresztą, jak wynika z przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego, bank z tej swobody do pewnego stopnia korzystał, różnicując wysokość spreadu walutowego na przestrzeni lat. Za niesprzeczne z art. 3531 k.c. można by uznać jedynie takie klauzule przeliczeniowe, które odwoływałyby się do wskaźników kształtowanych niezależnie od stron umowy. W świetle powyższego postanowienia umowy kształtujące wysokość zobowiązania kredytobiorcy poprzez odwołanie do tabel kursowych formowanych przez kredytobiorcę bez zastrzeżenia żadnych obiektywnych kryteriów należy uznać za naruszające zasadę swobody umów z uwagi na sprzeczność z naturą stosunku zobowiązania.
Konsekwencją powyższego jest nieważność umowy ex tunc (od samego początku) jako sprzecznej z ustawą, tj. art. 3531 k.c. i art. 69 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo bankowe – a to na podstawie art. 58 § 1 k.c., zgodnie z którym czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.
Choć w ocenie Sądu przedmiotowa umowa kredytu jest nieważna z przyczyn wyżej opisanych, to jednocześnie niezbędne wydaje się zajęcie stanowiska względem uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 roku, sygn. akt III CZP 40/22, wedle której sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu. Postanowienia takie, jeśli spełniają kryteria uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne, nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta w rozumieniu k.c.
Sąd Najwyższy jednoznacznie uznał, iż klauzule umowne odsyłające do kursów kupna i sprzedaży waluty obcej ustalanych jednostronnie przez bank – a więc również takie, jakie występują w umowie kredytowej analizowanej w niniejszej sprawie – są sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej. Choć w treści samej uchwały Sąd Najwyższy odwołuje się do natury konkretnego typu stosunku obligacyjnego, nie zaś natury zobowiązania w sensie ogólnym, to z uzasadnienia uchwały wyraźnie wynika, że chodzi tu o sprzeczność z naturą zobowiązania jako takiego. W uzasadnieniu Sąd Najwyższy wskazał, że kurs stosowany do przeliczenia kwoty kredytu przy jej wypłacie, a następnie kurs służący do rozliczenia poszczególnych rat, wpływają wprost na wysokość świadczenia kredytobiorcy. Jeżeli kursy te są swobodnie określane przez bank, oznacza to, że bank może decydować, jakiej wysokości świadczenie powinna spełnić druga strona tytułem zwrotu kredytu (…). Postanowienie oparte na schemacie "zapłacę tyle, ile będę chciał" nakazuje podać w wątpliwość rzeczywistą wolę zaciągnięcia zobowiązania. Z kolei postanowienie zezwalające wierzycielowi na swobodne określenie wysokości świadczenia drugiej strony oddaje tę stronę we władzę wierzyciela, który może dowolnie wpływać na jej sytuację ekonomiczną, odpowiednio kształtując wysokość świadczenia. Sprzeczność z naturą stosunku zobowiązaniowego w tym przypadku polega na wprowadzeniu do jego treści elementu nadrzędności jednej ze stron i podporządkowania drugiej, co jest obce stosunkom zobowiązaniowym oraz stosunkom prywatnoprawnym w ogólności. Wskazane ustalenia Sądu Najwyższego są w tym zakresie zbieżne z ustaleniami poczynionym w niniejszej sprawie przez tutejszy Sąd.
Jednakże, choć Sąd Najwyższy wyraźnie posługuje się przesłanką właściwości (natury) stosunku, to jednocześnie wskazuje, że w przypadku konsumenckiego charakteru umowy o kredyt indeksowany kursem waluty obcej, opisane wyżej postanowienia umowne nie są nieważne, lecz nie wiążą konsumenta na podstawie art. 3851 k.c. W ocenie Sądu Najwyższego art. 3851 stanowi bowiem przepis, który wchodzi na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnych, zgodnie z treścią art. 58 § 1 k.c. in fine. Konsekwencją takiego stanowiska jest uznanie, że kwestionowane postanowienie umowne jest od początku, z mocy samego prawa, dotknięte bezskutecznością na korzyść konsumenta, który może udzielić następczo świadomej i wolnej zgody na to postanowienie i w ten sposób przywrócić mu skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku, sygn. akt III CZP 6/21).
W kontekście powyższego należy stwierdzić, że abuzywność spornych postanowień umownych odsyłających do określanej przez bank tabeli kursów walut obcych nie budzi żadnych wątpliwości.
Zgodnie z art. 3851 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny (§ 1). Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4).
Jak jednoznacznie wynika z treści umowy i zeznań powódki, zawierając przedmiotową umowę z bankiem działała ona jako konsument (art. [DZIAŁKA] k.c.). Nie prowadziła działalności gospodarczej, a umowę zawierała w celu zaspokojenia swoich potrzeb mieszkaniowych.
Kwestionowane przez powódkę postanowienia umowy nie były z nią indywidualnie uzgadniane, o czym świadczy już sam fakt, że znajdowały się one we wzorcu umowy sporządzonym przez bank. W istocie przedmiotowa umowa stanowi typowy przykład umowy adhezyjnej. Oceniając tę przesłankę abuzywności postanowienia umownego, należy mieć na względzie, że wpływ konsumenta na postanowienie umowy (dla wykluczenia abuzywności) musi być realny, rzeczywiście mu zaoferowany przez przedsiębiorcę, a nie polegać przykładowo tylko na teoretycznej możliwości wystąpienia z wnioskiem o zmianę określonych postanowień zawartych we wzorcu umowy. Nie stanowi indywidualnego uzgodnienia także możliwość dokonania przez konsumenta wyboru jednego z rodzajów umowy przedstawionych w ofercie przez przedsiębiorcę ani wybór waluty stanowiącej podstawę przeliczeń indeksacyjnych. Sama decyzja konsumenta w przedmiocie zawarcia umowy zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne również nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały z nim uzgodnione.
Abuzywność kwestionowanych postanowień umownych mogłaby zostać uchylona, gdyby zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny, przy jednoczesnym założeniu, że postanowienia te określają główne świadczenia stron (art. 3851 § 1 zd. 2 k.c.). Okoliczność, że postanowienia te określają główne świadczenie kredytobiorcy, nie budzi wątpliwości tutejszego sądu, albowiem odnoszą się one do przedmiotowo istotnych elementów umowy kredytu, a zatem do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie wyrażonego w walucie obcej, wysokości rat kredytowych, a także wysokości odsetek, które zobowiązany jest zapłacić kredytobiorca, skoro odsetki te naliczane są, zgodnie z konstrukcją umowy, od kwoty wyrażonej w walucie obcej. Ich pominięcie w umowie doprowadziłoby do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, jak również do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. Ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, mimo iż wciąż chodziłoby o umowę kredytu (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, [***] i [***] przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 44; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 roku, sygn. akt V CSK 382/18).
W ocenie tutejszego Sądu przedmiotowe klauzule umowne nie spełniają warunku jednoznaczności, nie są bowiem sformułowane prostym i zrozumiałym językiem, a przede wszystkim nie wskazują na sposób i kryteria przeliczenia świadczenia do waluty obcej. Jedynym sposobem ustalenia kursu przez kredytobiorcę jest zapoznanie się z tabelą kursów banku w danym dniu, jednak nie jest możliwe zweryfikowanie poprawności obliczeń dokonanych przez bank.
W aktualnym orzecznictwie sądów powszechnych niemal jednogłośnie przyjmuje się, że klauzule przeliczeniowe zawarte we wzorcach umów o kredyt indeksowany kursem waluty obcej, które pozwalają bankowi na jednostronne regulowanie wysokości rat kredytowych oraz wysokości salda kredytu (a zatem całej wierzytelności), stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 3851 k.c. Tutejszy Sąd w pełni te zapatrywania podziela. W ocenie Sądu zasadniczą przyczynę abuzywności klauzul przeliczeniowych stanowi przyznanie kredytodawcy prawa do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń drugiej strony umowy. W tym zakresie pomocne może być także powołanie się na zawierający jedynie wzorcowy katalog klauzul niedozwolonych art. 3853 k.c., a konkretnie do tych przykładów niedozwolonych postanowień umownych, które:
8) uzależniają spełnienie świadczenia od okoliczności zależnych tylko od woli kontrahenta konsumenta,
9) przyznają kontrahentowi konsumenta uprawnienia do dokonywania wiążącej interpretacji umowy,
10) uprawniają kontrahenta konsumenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej w tej umowie,
19) przewidują wyłącznie dla kontrahenta konsumenta jednostronne uprawnienie do zmiany, bez ważnych przyczyn, istotnych cech świadczenia,
20) przewidują uprawnienie kontrahenta konsumenta do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy bez przyznania konsumentowi prawa odstąpienia od umowy.
Nie bez znaczenia z perspektywy oceny postanowień umownych w sposób kształtujący prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszający jego interesy pozostaje okoliczność nieprawidłowego wykonywania obowiązków informacyjnych przez pozwaną, nieodpowiadającym standardom przyjętym w Dyrektywie Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz ukształtowanemu na jej gruncie orzecznictwu trybunałów europejskich. Bank był bowiem zobowiązany do udzielenia powódce szerokiej informacji o możliwych skutkach zmiany kursu franka szwajcarskiego, w szczególności jego wzrostu. Stronie pozwanej, jako profesjonaliście, niewątpliwie był znany zarówno historyczny kurs tej waluty, jak i jego wpływ na wysokość świadczenia kredytobiorcy w umowach o kredyt indeksowany. Umowy tego typu były bowiem zawierane w Polsce już na początku lat dwutysięcznych, a jeszcze wcześniej w krajach Europy Zachodniej. Nadto stosowne obowiązki informacyjne nakładała Rekomendacja S z 2006 roku wydana przez [***]. Wymagane było zatem przedstawienie powódce przy zawieraniu przedmiotowej umowy problemu ryzyka kursowego oraz jego wpływu na zmianę salda zadłużenia i wysokości comiesięcznej raty, najlepiej w drodze hipotetycznej symulacji. Pozwany w niniejszej sprawie bank spełnienia tego omówionego obowiązku w żaden sposób nie wykazał. Z pewnością nie może świadczyć o tym zawarte w treści umowy oświadczenie kredytobiorcy o świadomości ryzyka związanego ze zmianą kursów walut oraz jego konsekwencjach, gdyż z jego treści nie wynika, by kredytobiorcę faktycznie rzetelnie poinformowano o ryzyku i jego następstwach.
Konsekwencją zastosowania art. 3851 k.c. jest oddanie decyzji w przedmiocie dalszego obowiązywania klauzuli niedozwolonej w ręce konsumenta.
Choć w ocenie tutejszego Sądu analizowana umowa kredytowa jest po prostu nieważna z uwagi na sprzeczność z ustawą, w związku z czym nie ma możliwości jej „sanowania” decyzją konsumenta, to na gruncie przedmiotowej sprawy zagadnienie to ma o tyle marginalne znaczenie, że powódka już w pozwie powoływała się na nieważność umowy kredytowej, a następnie podkreślała, że została pouczona o skutkach nieważności przez reprezentującego ją profesjonalnego pełnomocnika. Sąd odebrał nadto od powódki pisemne oświadczenie o akceptacji skutków uznania umowy kredytowej za nieważną.
Zdaniem Sądu rozstrzygającego niniejszą sprawę stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w cytowanej wyżej uchwale z dnia 28 kwietnia 2022 roku, sygn. akt III CZP 40/22, jakoby sankcja bezskuteczności z art. 3851 k.c. wypierała sankcję nieważności z art. 58 § 1 k.c., nie jest przekonujące.
Szczególnie trafna w tym kontekście jest krytyka zawarta w glosie T. Czecha do przedmiotowej uchwały ([***], październik 2022, str. 30-42), który wskazuje, że art. 3851 § 1 zd. 1 k.c. obejmuje postanowienia, które w obowiązującym porządku prawnym potencjalnie mogą zostać uzgodnione z konsumentem lub zostać przezeń następczo zaakceptowane. Konstrukcja niedozwolonych postanowień umowy obejmuje przypadki, gdy przedsiębiorca nadużywa wolności kontraktowej, narzucając jednostronnie konsumentowi niekorzystne dlań postanowienia umowne. Postanowienia takie per se mieszczą się w granicach swobody kontraktowania. Są kwestionowane ze względu na ich narzucenie, czyli brak indywidualnego uzgodnienia z konsumentem (…). Powyższe uwagi mają kluczowe znaczenie dla określenia właściwej sankcji, gdy analizowane postanowienie (np. klauzula indeksacyjna) jest sprzeczne z naturą stosunku prawnego (w rozumieniu art. 3531 k.c.). Skoro przesłanka natury wyraża podstawowe założenia dotyczące stosunku obligacyjnego w polskim systemie prawnym, to system ten nie powinien dopuszczać skutecznego zawiązania stosunku niezgodnego z tymi założeniami, choćby strony zgadzały się na wprowadzenie takiego postanowienia do umowy (…). Nie można pozwolić na powstanie stosunku cywilnoprawnego, który przewidywałby pełne podporządkowanie jednej strony względem kontrahenta, chociażby strona zgadzała się na taką „niewolniczą” podległość (…). Nie można dopuścić rozwiązania, zgodnie z którym postanowienie sprzeczne z naturą stosunku jest skuteczne, gdy indywidualnie uzgodniono je z konsumentem albo zostało przezeń następczo zaakceptowane. Powstałby wtedy stosunek „nienaturalny”, tj. przybierający postać nieakceptowalną w naszym systemie prawnym.
Jak celnie wskazano w cytowanej glosie, postanowienia umowne, o których mowa w art. 3851 § 1 zd. 1 k.c. mogą funkcjonować w obrocie prawnym, o ile ten ma charakter niekonsumencki (a więc obustronnie profesjonalny) albo kiedy w przypadku obrotu konsumenckiego postanowienie takie zostało indywidualnie uzgodnione. Postanowienia tego rodzaju podlegają jednak równoległej kontroli pod kątem spełnienia przesłanek zastosowania sankcji nieważności z art. 58 § 1 k.c., w szczególności ich zgodności z ustawą. W ocenie tutejszego Sądu sankcja nieważności określonych postanowień umownych ma pierwszeństwo przed ich bezskutecznością. Taki pogląd znajduje zresztą potwierdzenie w literaturze (zob. P. Mikłaszewicz w: Kodeks cywilny. Komentarz, red. serii K. Osajda, red. tomu W. [***] 2022, art. 3851 k.c., tezy 57-63 oraz cytowana tam literatura), jak również starsze orzecznictwo Sądu Najwyższego (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2011 roku, sygn. akt III CZP 119/10), a także krytyczne względem uchwały Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2022 roku, sygn. akt III CZP 40/22, orzecznictwo niektórych sądów powszechnych (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 grudnia 2022 roku, sygn. akt V ACa 254/22). Kontrola abuzywności postanowień umownych jest uzasadniona dopiero w razie stwierdzenia, że przedmiotowa umowa jest ważna. Inaczej dochodzi bowiem do paradoksalnego stanu rzeczy, w którym konsument uzyskuje uprawnienie do uzdrowienia stosunku sprzecznego z naturą, czyli wadliwego u samych swoich podstaw. Prowadzi to również do zaburzenia aksjologicznych podstaw ochrony praw konsumenta, kiedy to umowa o kredyt indeksowany kursem waluty obcej zawarta przez bank z przedsiębiorcą będzie bezwzględnie nieważna, natomiast taka sama umowa, w której kredytobiorcą jest konsument będzie podlegała uzdrowieniu mimo swojej sprzeczności z naturą stosunku zobowiązaniowego.
Skoro zatem Sąd uznał sporną umowę za nieważną na zasadzie art. 58 § 1 k.c., to rozważenia wymaga jeszcze, czy w miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Jak można wywnioskować z odpowiedzi na pozew, pozwany bank stoi na stanowisku, że takim przepisem mógłby być art. 358 § 2 k.c., zgodnie z którym wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej.
W ocenie Sądu przedmiotowe stanowisko nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem cytowany przepis wszedł życie w dniu 24 stycznia 2009 roku na mocy ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz.U.2008.228.1506), podczas gdy sporna umowa o kredyt indeksowany została zawarta w dniu 11 grudnia 2007 roku. Przepisy ustawy zmieniającej nie przewidują natomiast żadnych przepisów przejściowych, które pozwalałyby na jej stosowanie do stosunków zobowiązaniowych powstałych przed jej wejściem w życie. Przed wprowadzeniem ww. przepisu do k.c. brak było jakichkolwiek podobnych przepisów dyspozytywnych, które pozwalałyby na określenie wartości waluty zagranicznej.
Ponadto uregulowanie z art. 358 k.c. może znaleźć zastosowanie w odniesieniu do zobowiązania wyrażonego w walucie obcej. Tymczasem łącząca strony umowa o kredyt indeksowany kursem franka szwajcarskiego kwotę kredytu wyrażała w walucie polskiej, wskazując ją na 195.000,00 zł. Także spłata kredytu zgodnie z treścią umowy dokonywana była w walucie polskiej. Na złotowy charakter spornej umowy kredytu wskazuje również zabezpieczenie przedmiotowej umowy hipoteką wyrażoną w złotych.
Wreszcie rozpatrzenia wymaga również i ta okoliczność, czy zastosowanie znaleźć może art. 58 § 3 k.c., w świetle którego jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.
Zdaniem tutejszego Sądu utrzymanie przedmiotowej umowy kredytowej bez postanowień objętych nieważnością nie jest możliwe. Doprowadziłoby to do powstania konstrukcji umowy o kredyt złotówkowy, jednak oprocentowany według wskaźnika LIBOR (a później SARON) powiększonego o marżę banku, nie zaś adekwatnego dla kredytów wyrażonych w walucie polskiej wskaźnika WIBOR. Kredyty indeksowane i denominowane do franka szwajcarskiego mogły zaoferować niższe oprocentowanie właśnie poprzez powiązanie z kursem tej waluty obcej. W zamian za obciążenie ryzykiem kursowym kredytobiorca otrzymywał niższe oprocentowanie niż przy analogicznym kredycie złotówkowym. Opisana konstrukcja umowna jest sztuczna i nie znajduje żadnego oparcia w realiach gospodarczych, bowiem takie umowy nie występują i nigdy nie występowały w obrocie.
W odniesieniu do sformułowanego przez stronę pozwaną w odpowiedzi na pozew zarzutu przedawnienia na wypadek przyjęcia przez Sąd dopuszczalności tzw. odfrankowienia umowy kredytu poprzez uznanie go za od początku udzielony w złotych, ale oprocentowany według wskaźnika LIBOR należy skonkludować, że wobec uznania umowy kredytowej za nieważną zarzut ten utracił swoje znaczenie i nie wymagał rozpatrzenia przez Sąd.
Niezasadny okazał się także podniesiony przez pozwaną w odpowiedzi na pozew na wypadek uznania przez Sąd umowy kredytu za nieważną zarzut potrącenia.
Zgodnie z art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym.
Jak wynika z powyższego, oświadczenie o potrąceniu powinno zostać złożone bezpośrednio powódce (dłużnikowi w rozumieniu ww. przepisu), nie zaś pełnomocnikowi procesowemu powódki, który nie jest upoważniony do odbioru takiego oświadczenia. Oświadczenie o potrąceniu ma bowiem charakter materialnoprawny, tymczasem pełnomocnik procesowy upoważniony jest do dokonywania czynności procesowych i odbierania oświadczeń procesowych, zgodnie z treścią art. 91 k.p.c.
Ponadto potrąceniu podlegają wyłącznie wierzytelności wymagalne i możliwe do dochodzenia przed sądem lub przed innym organem państwowym. Pozwany bank nie wykazał bowiem, by wezwał powódkę do zapłaty kwoty udzielonego kredytu w wysokości 195.000,00 zł oraz wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału w wysokości 70.132,53 zł, które to kwoty usiłuje potrącić w odpowiedzi na pozew. Nie można zatem twierdzić, by wierzytelności banku były wymagalne, o ile w ogóle istnieją. W przypadku roszczeń o zwrot nienależnych wywodzonych nieważności umowy, zastosowanie znajduje bowiem art. 455 k.c. strona pozwana nie wezwała powódki do zwrotu wypłaconego jej kapitału i kwestionowała nieważność umowy, roszczenie o zwrot kapitału nie stało się zatem wymagalne.
Dodatkowo odnośnie zasadności domagania się przez stronę pozwaną wynagrodzenia za korzystanie przez powódkę z kapitału, należy w wskazać iż roszczenie takie nie znajduje oparcia w przepisach prawa, a ponadto sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd TSUE wyrażony w wyroku z dnia 15 czerwca 2023 roku, który zapadł już po wydaniu wyroku w niniejszej sprawie, ale jest adekwatny do jej stanu faktycznego. TSUE odpowiadając na wniosek o wydanie, na podstawie art. 267 TFUE, orzeczenia w trybie prejudycjalnym, złożony przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie wskazał między innymi, że:
„Podobnie wykładnia prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy, a tym samym otrzymania wynagrodzenia za korzystanie tego kapitału przez konsumenta, przyczyniłaby się do wyeliminowania odstraszającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez uznanie tej umowy za nieważną.
79 Ponadto skuteczność ochrony przyznanej konsumentom przez dyrektywę 93/13 byłaby zagrożona, gdyby byli oni narażeni, w ramach powoływania się na swoje prawa wynikające z tej dyrektywy, na ryzyko konieczności zapłaty takiej rekompensaty. Jak podkreślił rzecznik generalny w pkt 61 opinii, taka wykładnia groziłaby stworzeniem sytuacji, w których bardziej korzystne dla konsumenta byłoby raczej kontynuowanie wykonania umowy zawierającej nieuczciwy warunek niż skorzystanie z praw, które wywodzi on ze wspomnianej dyrektywy.
80 Rozumowania tego nie może podważyć argumentacja Banku M., zgodnie z którą w braku możliwości żądania przez przedsiębiorców rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę, w danym przypadku, odsetek za zwłokę, konsumenci uzyskaliby „darmowy” kredyt. Nie może go również podważyć argumentacja Banku M. i [***] (Polska), zgodnie z którą stabilność rynków finansowych byłaby zagrożona, gdyby banki nie mogły żądać od konsumentów takiej rekompensaty.
81 W tym względzie, po pierwsze, zgodnie z zasadą nemo auditur propriam turpitudinem allegans (powołujący się na własny występek nie będzie wysłuchany) nie można dopuścić ani do tego, by strona czerpała korzyści gospodarcze ze swojego niezgodnego z prawem zachowania, ani do tego, by otrzymała odszkodowanie za niedogodności nim wywołane.
82 W niniejszej sprawie, jak zauważył w istocie rzecznik generalny w pkt 58 opinii, ewentualne uznanie umowy kredytu hipotecznego za nieważną jest skutkiem stosowania nieuczciwych warunków przez Bank M. W związku z tym nie może on uzyskać odszkodowania za utratę zysku analogicznego do tego, jaki zamierzał osiągnąć ze wspomnianej umowy.
83 Po drugie, jak wskazał rzecznik generalny w pkt 63 opinii, argument dotyczący stabilności rynków finansowych nie ma znaczenia w ramach wykładni dyrektywy 93/13, która ma na celu ochronę konsumentów. Ponadto nie można dopuścić, by przedsiębiorcy mogli obejść cele realizowane przez dyrektywę 93/13 ze względu na zachowanie stabilności rynków finansowych. Do instytucji bankowych należy bowiem organizacja działalności w sposób zgodny z tą dyrektywą.
84 W konsekwencji w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, że nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu zawartych w niej nieuczciwych warunków, dyrektywa 93/13 stoi na przeszkodzie wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty.
85 W świetle całości powyższych rozważań na zadane pytanie należy odpowiedzieć, że w kontekście uznania umowy kredytu hipotecznego za nieważną w całości ze względu na to, że nie może ona dalej obowiązywać po usunięciu z niej nieuczciwych warunków, art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że:
– nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą konsument ma prawo żądać od instytucji kredytowej rekompensaty wykraczającej poza zwrot miesięcznych rat i kosztów zapłaconych z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty, pod warunkiem poszanowania celów dyrektywy 93/13 i zasady proporcjonalności, oraz
– stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej prawa krajowego, zgodnie z którą instytucja kredytowa ma prawo żądać od konsumenta rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty.”
W kontekście powyższego wyroku sąd tym bardziej uznał za nieuzasadniony zarzut potrącenia w części dotyczącej wynagrodzenia za korzystanie z kapitału przez powódkę. Jak trafnie wskazał TSUE przyznanie takiego wynagrodzenia dorowadziłoby do sytuacji, w której strona pozwana czerpałaby korzyści gospodarcze ze swojego niezgodnego z prawem zachowania, i otrzymałaby odszkodowanie za niedogodności nim wywołane.
Zdaniem Sądu niezasadny był również podniesiony przez pozwaną w odpowiedzi na pozew na wypadek uznania przez Sąd umowy kredytu za nieważną zarzut zatrzymania.
Zgodnie z art. 496 k.c. jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej (art. 497 k.c.). Według art. 487 § 2 k.c. umowa jest wzajemna, gdy obie strony zobowiązują się w taki sposób, że świadczenie jednej z nich ma być odpowiednikiem świadczenia drugiej.
Zagadnienie dopuszczalności zastosowania zarzutu zatrzymania w sprawach dotyczących kredytów indeksowanych do franka szwajcarskiego nie jest jednolicie rozstrzygane przez orzecznictwo sądowego, w szczególności z uwagi na spór co do wzajemnego charakteru umowy kredytu. Z tego względu aktualnie przed Sądem Najwyższym pod sygn. akt III CZP 89/22 toczy się postępowanie wywołane skierowaniem pytania prawnego przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w dniu 6 grudnia 2021 roku, sygn. I ACa 488/21. Postępowanie to pozostaje jednak zawieszone na zasadzie art. 177 § 1 pkt 31 k.p.c. do czasu zakończenia postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie o sygnaturze C-28/22.
Tutejszy Sąd podziela stanowisko, wedle którego umowa kredytu nie jest umową wzajemną, ponieważ świadczenia stron nie są ekwiwalentne. Świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy są bowiem jednorodzajowe – w obydwu przypadkach jest to bowiem suma pieniężna, przy czym świadczenie kredytodawcy na ogół uruchamiane jest jednorazowo lub w transzach udzielanych w krótkich odstępach czasu, natomiast świadczenie kredytobiorcy w postaci obowiązku zwrotu kwoty kredytu ulega rozłożeniu na dłuższy okres czasu. Umowa kredytu stanowi zatem umowę dwustronnie zobowiązującą, ale nie wzajemną. Korzystanie z uregulowanego w art. 496 k.c. prawa zatrzymania ma uzasadnienie wtedy, kiedy świadczenia stron są różnorodzajowe – przykładowo w przypadku odstąpienia od umowy sprzedaży sprzedawca będzie miał obowiązek zwrócić kupującemu zapłaconą cenę, ten zaś winien oddać sprzedawcy nabytą rzecz. Natomiast w przypadku świadczeń jednorodzajowych zdecydowanie bardziej adekwatne od korzystania z prawa zatrzymania jest złożenie oświadczenia o potrąceniu wierzytelności.
Jednakże powyższe okoliczności i tak mają ograniczone znaczenie, a to z tej przyczyny, że oświadczenie strony pozwanej o skorzystaniu z zarzutu zatrzymania obciążone jest taką samą wadą, jak zarzut potrącenia, tj. zostało złożone pełnomocnikowi procesowemu powódki, który nie jest upoważniony do odbioru takiego oświadczenia.
Wskazać nadto należy, że oświadczenie o skorzystania z prawa zatrzymania zostało przez stronę pozwaną złożone z zastrzeżeniem warunku w postaci uznania przez Sąd umowy kredytu za nieważną. Jednakże niedopuszczalne jest zastrzeganie warunku w przypadku składania jednostronnych oświadczeń woli o charakterze prawokształtującym, a takim jest oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 13 stycznia 2020 roku, sygn. akt I ACa 1205/18). Zastrzeżenie warunku powoduje w przypadku takiej czynności jej nieważność z uwagi na sprzeczność z prawem, co wynika z art. 89 k.c., według którego zastrzeganie warunku dopuszczalne jest tylko w przypadku czynności prawnych, których właściwość na to pozwala. Oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania ma zaś charakter jednostronnej czynności prawnej, której charakter nie pozwala na dokonywanie jej warunkowo.
Uznanie umowy za nieważną skutkowało zasadnością żądania powódki w niniejszym postępowaniu o zapłatę kwoty stanowiącej świadczenie nienależne w spłacie kredytu, a to na podstawie na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Świadczenie w wykonaniu nieważnej czynności prawnej jest określane jako condictio sine causa i upoważnia zubożonego do żądania zwrotu wzbogacenia.
Choć w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z niezależnym świadczeniem obydwu stron stosunku prawnego – pozwany bank świadczył bowiem kwotę kredytu, zaś powódka świadczyła spłatę rat w wykonaniu nieważnej umowy, to wskazać należy, że uwzględnieniu roszczeniu powódki nie stoi na przeszkodzie art. 411 k.c. Rozliczenie stron winno opierać się zatem na założeniu, że po każdej ze stron nieważnej umowy powstaje roszczenie o zwrot tego, co świadczyła na podstawie tzw. teorii dwóch kondykcji, która znalazła aprobatę w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 roku, sygn. akt III CZP 11/20, zgodnie z którą stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.
O odsetkach od zasądzonej kwoty Sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., zaś w odniesieniu do terminu ich zasądzenia – stosownie do art. 455 k.c. Mając na względzie termin wymagalności roszczenia wynikający ze skierowanego do strony pozwanej wezwania do zapłaty, uzasadnione było zasądzenie odsetek zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia 8 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty.
W tym miejscu wskazać należy, że w ocenie tutejszego Sądu nie znajduje uzasadnienia wyrażany w ostatnim orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. uzasadnienie do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku, sygn. akt III CZP 6/21) pogląd, jakoby w przypadku składania przez stronę powodową oświadczenia o akceptacji skutków uznania umowy kredytowej za nieważną termin wymagalności roszczenia przypadał dopiero na chwilę złożenia tego oświadczenia. Pomijając już nawet i tę okoliczność, że Sąd w niniejszej sprawie stwierdził nieważność umowy kredytowej (art. 58 § 1 k.c.), a nie jej bezskuteczność (art. 3851 § 1 k.c.), to skoro powódka konsekwentnie od samego początku powoływała się w pozwie (a także wcześniej – w skierowanym do pozwanego banku wezwaniu do zapłaty) na nieważność umowy kredytowej, zdaniem Sądu nie ma podstaw do pozbawienia jej prawa do odsetek.
O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 k.p.c. i art. 99 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając na rzecz powódki kwotę 6.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, które objęły opłatę sądową od pozwu w kwocie 1.000 zł, koszty wynagrodzenia pełnomocnika będącego adwokatem w kwocie 5.400 zł (zgodnie z § 2 pkt 6 rozporządzenia [***] z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie) oraz koszt opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Sąd nie orzekał o odsetkach od kosztów procesu, ponieważ są to odsetki należne z mocy prawa i nie wymagają zasądzenia przez sąd (zob. M. Manowska w: A. Adamczuk, P. Pruś, M. Radwan, M. Sieńko, E. Stefańska, M. [***] postępowania cywilnego. Komentarz aktualizowany. Tom I. Art. 1-477(16), LEX/el. 2022, art. 98).
Sygn. akt I C 84/21/N
Sekr./proszę:
- odnotować uzasadnienie;
- odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikom stron,
- polecić [***] zwrócenie stronom po 1.000 zł uiszczonych zaliczek na opinię biegłego na rachunki bankowe, z których wpłynęły zaliczki (okładka II tomu akt), przy czym stronie powodowej zwrócić z rachunku sum na zlecenie, a stronie pozwanej z rachunku sum budżetowych (na który omyłkowo została uiszczona zaliczka);
- kal. 1 miesiąc z dowodami doręczenia (w razie braku proszę reklamować).
Kraków, 7 lipca 2023 roku
Sędzia Magdalena Besztak-Malinowska