Sygn. akt I C 1516/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

 

                                                                                              Dnia 17 listopada 2023 r.

Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodniczący: Sędzia (del.) Łukasz Bobek

Protokolant: sekretarz sądowy [***]

po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2023 r. w Krakowie

na rozprawie

sprawy z powództwa [***]i [***]

przeciwko Santander Bank Polska S.A. w Warszawie

o ustalenie i zapłatę

 

  1. ustala, że nie istnieją pomiędzy stroną pozwaną Santander Bank Polska S.A. w Warszawie (następcą prawnym Kredyt Banku S.A.) oraz powodami [***] i [***] stosunki prawne wynikające z:
  1. umowy kredytu na cele mieszkaniowe Ekstralokum nr 59 1500 1979 5319 7001 7836 0000 z dnia 9 października 2008 r.,
  2. umowy kredytu na cele mieszkaniowe Ekstralokum nr 04 1500 1979 5319 7001 7849 0000 z dnia 9 października 2008 r.;
  1. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwoty 92.718,39 zł (dziewięćdziesiąt dwa tysiące siedemset osiemnaście złotych trzydzieści dziewięć groszy) i 114.258,74 CHF (sto czternaście tysięcy dwieście pięćdziesiąt osiem franków szwajcarskich siedemdziesiąt cztery centymy) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od obu kwot od dnia 7 listopada 2023 r. do dnia zapłaty;
  2. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
  3. zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 12.237 (dwanaście tysięcy dwieście trzydzieści siedem) zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem kosztów procesu.

Sygn. akt I C 1516/21

 

Uzasadnienie

wyroku z dnia 17 listopada 2023 r.

 

               [***] i [***] ostatecznie wnieśli o ustalenie nieistnienia stosunków prawnych wynikających z umów kredytu na cele mieszkaniowe Extralokum z dnia 9 października 2008 r. o nr. 59 1500 1979 5319 7001 7836 0000 i nr. 04 1500 1979 5319 7001 7849 0000 oraz o zasądzenie kwot 92.718,39 zł i 114.258,74 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie: od kwot 92.718,39 zł i 98.897,82 CHF od dnia 5 maja 2021 r. do dnia zapłaty i od kwoty 15.360,92 CHF od dnia 28 września 2022 r. do dnia zapłaty, ewentualnie o zasądzenie kwoty 159.037,49 zł z odsetkami jw., a nadto o zasądzenie kosztów procesu (k. 4-36, 183-214, 258-265, 289-303, 363, 365).

Podali, że w październiku 2008 r. zawarli z poprzednikiem prawnym strony pozwanej (Kredyt Bank S.A.) umowy kredytu jako konsumenci, bez indywidualnego uzgodnienia ich warunków. Przy zawieraniu umów nie udzielono im rzetelnej i zrozumiałej informacji o charakterze kredytu i mechanizmie waloryzacji (kredyt został wyrażony w PLN, indeksowany do CHF). Ponadto Bank przewidział dla siebie uprawnienie do jednostronnego kształtowania kursów CHF. Według powodów, umowy były nieważne z powodu ich sprzeczności z prawem i wskutek abuzywności istotnych postanowień umownych. W konsekwencji powodom należał się zwrot świadczeń – jako nienależnych – przekazanych na rzecz Banku w wykonaniu umów w okresie do września 2022 r.

 

Strona pozwana Santander Bank Polska S.A. w Warszawie wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu (k. 93-131, 224-240, 305-307, 363).

Wskazała na bezzasadność zarzutów w przedmiocie nieważności umów kredytu oraz kwalifikowania kwestionowanych postanowień umowy jako niedozwolonych w świetle art. 3851 k.c. Umowy były zgodne z przepisami prawa, w tym ustawą – Prawo bankowe, oraz z zasadami współżycia społecznego. Przy zawieraniu umów powodom w sposób zrozumiały i jednoznaczny wyjaśniono istotę i mechanizm kredytów, nie doszło też do naruszenia dobrych obyczajów i interesu powodów. Strona pozwana podniosła zarzut przedawnienia roszczenia, a także, na wypadek unieważnienia umów, ewentualny zarzut potrącenia z jej wierzytelnością o zwrot kwoty udzielonych kredytów – 460.000 zł i 113.000 zł oraz z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału (w kwocie 113.000 zł) – 45.445,34 zł i ewentualny zarzut zatrzymania kwot 634.698,13 zł (460.000 zł + 174.698,13 zł) i 158.445,34 zł (113.000 zł + 45.445,34 zł).

Na rozprawie w dniu 7 listopada 2023 r. powodowie oświadczyli, że są świadomi wszelkich konsekwencji wynikających z ustalenia nieważności spornych umów, o których zostali pouczeni przez ich pełnomocnika i Sąd, w całości godzą się z tymi konsekwencjami, sprzeciwiają się zastąpieniu klauzul abuzywnych innymi przepisami i domagają się ustalenia nieistnienia stosunków prawnych na skutek nieważności umów (k. 363v.).

 

            Niesporne w sprawie było:

           

            Strona pozwana jest następcą prawnym Kredyt Banku S.A. w Warszawie. W dniu 9 października 2008 r. powodowie i Kredyt Bank S.A. zawarli dwie umowy kredytu na cele mieszkaniowe Extralokum: nr 59 1500 1979 5319 7001 7836 0000 i nr 04 1500 1979 5319 7001 7849 0000. W następstwie ich zawarcia powodowie otrzymali od Banku kwoty 460.000 i 113.000 zł, a przekazali Bankowi w spornym okresie kwoty 92.718,39 zł i 114.258,74 CHF.

W Banku obowiązywały wewnętrzne procedury kredytowe, w tym określające zasady postępowania z klientami i informacje, które powinny zostać im przekazane przed zawarciem umowy.

 

Ponadto Sąd ustalił, co następuje:

 

Powódka ma wykształcenie wyższe pedagogiczne, a powód – wyższe informatyczne. W dacie zawarcia spornych umów powódka pracowała jako nauczycielka, a powód – jako analityk biznesowy. Zawodowo powodowie nie zajmowali się działalnością finansową i kredytową.

Powódka nie zawierała wcześniej umów kredytu hipotecznego lub z udziałem waluty obcej, natomiast powód w 2006 r. zawarł umowę kredytu w CHF w Nordea Banku S.A. na zakup nieruchomości w [***] przedstawiono zalety kredytu, informując go o stabilności waluty CHF i niskich stopach procentowych.

Powodowie (jako małżonkowie) zamierzali wybudować dom na ww. nieruchomości, na co potrzebowali środków kredytowych. Otrzymaną wówczas [***] S.A. ofertę kredytu uznali za niekorzystną. Po otrzymaniu środków ze spornych kredytów część przekazali na spłatę poprzedniego kredytu, a część przeznaczyli na budowę domu. Po jego wybudowaniu powodowie zamieszkali w domu i mieszkali w nim do 2021 r. Obecnie mieszkają w Krakowie z uwagi trudności komunikacyjne. Sporna nieruchomość nie jest wynajmowana. Nie była w niej prowadzona działalność gospodarcza, ani sporne kredyty nie były rozliczane w ramach takiej działalności.

W celu uzyskania kredytu w Kredyt Banku S.A. powodowie kilka razy spotkali się z pracownikiem Banku. Powodowie zwrócili się o udzielenie kredytu, przedstawiając swoje potrzeby i możliwości finansowe. Potrzebowali środków w walucie polskiej i w tej walucie chcieli kredyt spłacać. Powodom został zaoferowany kredyt złotówkowy, ale przedstawiono go jako mniej korzystny niż kredyt frankowy. Zaproponowano im zawarcie dwóch umów, w których odmiennie byłyby określone cele kredytów. Powodowie nie mieli realnej możliwości wpływania na istotne postanowienia umów.

Kredyt frankowy został przedstawiony powodom jako bezpieczny. Kredyt miał być wypłacony i spłacany w złotówkach. Powodowie nie otrzymali informacji wyjaśniających istotę kredytu waloryzowanego. Byli zapewniani o stabilności waluty CHF. Powodowie nie otrzymali informacji o kształtowaniu się kursu waluty kilkanaście lat wstecz. Nie omówiono z nimi kwestii ryzyk, których istnienie zbagatelizowano. Powodom nie przedstawiono również symulacji obejmujących potencjalne koszty kredytów w razie istotnego wzrostu CHF. Nie było także rozmowy na temat tego, w jaki sposób jest i będzie tworzony kurs CHF.

            dowód: zeznania powoda (k. 363v.-364), zeznania powódki (k. 365)

           

Na podstawie spornych umów kredytu Bank zobowiązał się postawić do dyspozycji powodów kredyty w kwotach 460.000 zł i 113.000 zł z przeznaczeniem odpowiednio na budowę domu jednorodzinnego w Bibicach i na spłatę kredytu w Nordea Banku S.A. (§ 2 ust. 1, § 3 ust. 1). Nadto strony ustaliły m.in., że:

- kredyty były udzielone na okres 300 miesięcy, do października 2033 r. (§ 2 ust. 1),

- kredyty udzielone w ww. kwotach były denominowane (waloryzowane) w walucie CHF (§ 2 ust. 1),

- kwota kredytów denominowanych (waloryzowanych) w CHF lub transzy kredytów miała zostać określona według kursu kupna dewiz dla ww. waluty zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytów lub transzy kredytów (§ 2 ust. 1),

- kredyty były wykorzystywane w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości transzy kredytów według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania danej transzy (§ 4 ust. 1a),

- oprocentowanie kredytów w okresie kredytowania było zmienne i stanowiło sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży Banku z zastrzeżeniem ust. 6 i § 11a (§ 8 ust. 1),

- po okresie wykorzystania kredytów powodowie byli zobowiązani do spłaty kredytów w ratach kapitałowo-odsetkowych określonych w CHF; spłata tych rat była dokonywana w złotych po uprzednim przeliczeniu rat według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu spłaty; wysokość rat kapitałowo-odsetkowych w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości ww. kursu waluty miała wpływ na ostateczną wysokość raty (§ 9 ust. 2),

- miesięczne raty kapitałowo-odsetkowe były ustalone w równej wysokości; w okresie wykorzystania kredytów powodowie spłacali należne Bankowi odsetki (§ 9 ust. 3 i 4),

- wysokość należnych odsetek była określana w CHF; spłata odsetek dokonywana była w złotych po uprzednim przeliczeniu należnych odsetek według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu spłaty; wysokość należnych odsetek w złotych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w Banku w dniu spłaty (§ 9 ust. 6),

- powodowie umocowali Bank do obciążania/składania dyspozycji przelewu środków z rachunku powodów kwotą wymagalnych zobowiązań wynikających z umów (§ 9 ust. 7),

- prawne zabezpieczenie spłaty udzielonych kredytów, odsetek i innych związanych z kredytami należności stanowiły: (-) hipoteki kaucyjne do kwot 920.000 zł i 226.000 zł ustanowione na kredytowanej nieruchomości oraz (-) cesje na rzecz Banku praw z umowy ubezpieczenia budowy domu od ognia i innych zdarzeń losowych (§ 10 ust. 1),

- Bank na pisemny wniosek powodów mógł dokonać zmiany sposobu indeksowania kredytów na warunkach określonych w regulaminie (§ 11 ust. 3),

- w związku z zaciągnięciem kredytów denominowanych (waloryzowanych) w walucie wymienialnej powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i rozumieli wynikające z tego konsekwencje, a ponadto akceptowali zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytów w walucie wskazanej w § 2 umów, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytów określone w § 4 umów oraz warunków jego spłaty określone w § 9 umów (§ 11 ust. 4 i 5),

- w dniu zawarcia umów opłata za każdorazowe wysłanie upomnienia i wezwania do zapłaty wynosiła 8 CHF za każde z tych pism; kwota ta miała zostać przeliczona na złote wg kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu spłaty zaległej należności (§ 12 ust. 2),

- integralną częścią umów były ogólne warunki kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych w Kredyt Banku S.A. (§ 1 ust. 2).

dowód: umowy kredytu (k. 49-50, 51-52)

 

Według ogólnych warunków kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych w Kredyt Banku S.A.:

- w przypadku kredytów denominowanych w walucie obcej ustalona w złotych kwota pobranej przez Bank prowizji za udzielenie kredytu była denominowana (waloryzowana) w walucie kredytu i wyliczona według kursu sprzedaży dewiz dla danej waluty zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu pobrania prowizji (§ 5 ust. 4),

- na pisemny wniosek kredytobiorcy Bank mógł przekształcić kredyt złotowy na denominowany (waloryzowany) oraz kredyt denominowany (waloryzowany) na złotowy lub zmienić rodzaj waluty wymienialnej takiego kredytu; zmiana ta wymagała zawarcia aneksu (§ 16 ust. 1 pkt 1 i 3),

- za zmianę warunków umowy, o której mowa w § 16 ust. 1, była pobierana prowizja, która w przypadku kredytów denominowanych (waloryzowanych) była płatna w złotych po przeliczeniu według kursu sprzedaży dewiz dla danej waluty zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu przekształcenia kredytu (§ 16 ust. 4).

dowód: ogólne warunki kredytowania (k. 53-56)

 

Aneksami z dnia 20 października 2011 r. strony zmieniły umowy kredytów m.in. w poniższym zakresie, nadając nowe brzmienie § 9 ust. 2 (spłata rat kapitałowo-odsetkowych z rachunku prowadzonego w PLN była dokonywana po uprzednim przeliczeniu rat wg kursu sprzedaży dewiz dla CHF publikowanego w ostatniej tabeli kursów, obowiązującej w dniu spłaty) oraz dodając nowe postanowienie m.in. § 9a i § 11b, zgodnie z którymi:

- Bank ustalał wysokość obowiązujących w Banku kursów kupna i sprzedaży dewiz w oparciu o kurs bazowy i marżę Banku,

- kurs bazowy powiększony o marżę Banku wyznaczał kurs sprzedaży dewiz, a kurs bazowy pomniejszony o marżę Banku wyznaczał kurs kupna dewiz,

- kurs bazowy ustalany był przez Bank na podstawie aktualnej rynkowej ceny kupna i sprzedaży dewiz, który można było wyliczyć zgodnie ze wzorem: [kurs sprzedaży dewiz Banku + kurs kupna dewiz Banku] / 2,

- marża Banku wyliczana była w oparciu o ustalony przez Bank procentowy spread walutowy i kurs bazowy (procentowy spread walutowy x kurs bazowy),

- procentowy spread walutowy można było wyliczyć na podstawie wzoru: (kurs sprzedaży dewiz Banku - kurs kupna dewiz Banku) / kurs bazowy x 100,

- Bank mógł zmienić wysokość procentowego spreadu walutowego w razie spełnienia jednego z warunków: (1) różnica między wartością maksymalną a minimalną kwotowań kursów sprzedaży lub kupna w danym dniu z dostępnych stron informacyjnych (np. serwisu Reuters) zmieniła się w stosunku do historycznej wartości różnicy między wartością maksymalną a minimalną kwotowań kursów sprzedaży lub kupna z dnia ostatniej zmiany spread co najmniej o 1%, (2) wartość rynkowego spread walutowego, prezentowanego na dostępnych stronach informacyjnych (np. serwisu Reuters) lub pozyskanego z notowań innych banków między godz. 10:50 a 11:10 zmieniła się w stosunku do historycznej wartości spread walutowego z dnia ostatniej zmiany spreadu co najmniej o 1%,

- kursy dewiz ulegały zmianie co najmniej dwa razy w ciągu dnia roboczego,

- powodowie oświadczyli, że zostali poinformowani przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów kupna i sprzedaży dewiz oraz zmianą spreadu walutowego i że rozumieli wynikającego z tego konsekwencje, a także że akceptowali zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej oraz zasady jego przeliczania,

- informacja o wysokości obowiązujących w Banku kursów dewiz oraz o wysokości spreadu walutowego była prezentowana w tabeli kursów Banku i była dostępna w jednostkach organizacyjnych Banku i na stronie internetowej Banku; informacja o wysokości spreadu walutowego była udostępniana na stronie internetowej Banku.

Projekty aneksów zostały powodom przedstawione przez Bank (jako gotowe wzorce) do akceptacji i podpisu. Z powodami nie omówiono treści aneksów, nie otrzymali również innych informacji o kredycie, ryzykach, kursach walut czy też kosztach związanych z kredytem.

dowód: aneksy z 20.10.2011 r. (k. 56-57, 58-59), zeznania powoda (k. 363v.-364), zeznania powódki (k. 365)

 

Kredyt na kwotę 460.000 zł został wypłacony w transzach, a drugi – jednorazowo. Powodowie spłacali kredyty w złotówkach, zapewniając środki na rachunku bankowym złotówkowym. W harmonogramie spłat raty wyrażone były w CHF. Po zawarciu aneksów do umów kredytu powodowie spłacają kredyty w walucie CHF, nabywając środki w kantorze.

Spłata spornych kredytów nadal jest zabezpieczona hipoteką wpisaną na nieruchomości wskazanej w umowach kredytu.

            dowód: zaświadczenia Banku (k. 68-73), zeznania powoda (k. 363v.-364), zeznania powódki (k. 365)

 

Pismami z 14 kwietnia 2021 r. powodowie, składając reklamację, wezwali stronę pozwaną do dokonania rozliczeń w związku z zastosowaniem w umowach kredytu klauzul abuzywnych. Strona pozwana odmówiła spełnienia pretensji powodów.

            dowód: pismo powodów z 14.04.2021 r. (k. 60-63), pisma Banku z 30.04.2021 r. (k. 64-67)

 

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o powołane dowody z dokumentów, których autentyczność i treść nie były kwestionowane przez strony i nie budziły wątpliwości Sądu.

Na podstawie wiarygodnych zeznań powodów (k. 363v.-365) Sąd ustalił okoliczności przygotowania i zawarcia umów kredytu, w tym treść informacji przekazanych im przez pracownika Banku. Zeznania te były zbieżne, spójne, odpowiadające dość powszechnej praktyce zawierania umów tego rodzaju. Nie było podstaw do czynienia ustaleń, że powodowie zostali poinformowani o: sposobie ustalania kursów przez Bank oraz o ryzyku kursowym, w znaczeniu, jakie okoliczności decydowały o zmianie kursów, jakie było prawdopodobieństwo zmiany kursów, w tym co do zakresu zmiany oraz wpływu tej zmiany na wysokość zobowiązania powodów. Oczywiste było, że powodowie zdawali sobie sprawę z tego, że kursy walut ulegają wahaniom (wiedza powszechna), a zmiana kursu waluty rodzi konsekwencje w postaci zmiany salda zobowiązania i wysokości rat. Sposób prowadzenia rozmowy z powodami (charakterystyczny dla praktycznie wszystkich przypadków zawierania umów w CHF) wskazywał na to, że doradca skupiał się w zasadzie na usunięciu wątpliwości powodów co do niebezpieczeństwa zawierania umowy indeksowanej walutą obcą. Stąd zapewnienie o stabilności waluty i w konsekwencji wywołanie przekonania o niskim prawdopodobieństwie istotnych zmian kursu waluty. W efekcie powodowie nie otrzymali rzetelnych informacji pozwalających im na świadome podjęcie decyzji o wyborze kredytu indeksowanego walutą obcą, albowiem wyobrażenia, jakie wywołały u nich informacje przekazywane przez doradcę, odpowiadały optymistycznej wersji zmiany kursu waluty. Na podstawie takich informacji powodowie nie mogli przewidzieć, że po tak długim okresie spłacania kredytów (kredyty na 25 lat), na skutek nieprzewidzianych zmian kursu, będą mieli do spłaty faktycznie większą kwotę niż w momencie zawierania umów. Strona pozwana nie przedstawiła dowodów, z których jednoznacznie wynikałoby, że powodowie otrzymali w sprawie spornych kredytów informację zrozumiałą, rzeczową, kompletną i wyczerpującą. Nie dało się zakwestionować, że formalnie procedury zawierania umowy o kredyt w CHF nakładały na pracowników Banku (pośredników) obowiązki szczegółowego informowania kredytobiorcy o ryzyku, przy czym faktycznie osoby te przekazywały kredytobiorcom skąpe informacje, podkreślając stabilność waluty i deprecjonując ryzyko związane z zawarciem umowy. Powodowie nie kwestionowali tego, że podpisali umowę, w której zawarte były m.in. oświadczenia odnoszące się do zasad funkcjonowania kredytu waloryzowanego i ryzyk z nim związanych (§ 9 ust. 2 i 6 oraz § 11 ust. 4 i 5). Sąd jako wiarygodne uznał jednak wyjaśnienie powodów, że nie objaśniono im treści tych informacji. W ocenie Sądu, skoro ww. podmioty miały udzielać rzeczowych i kompletnych informacji w temacie ryzyka związanego z kredytem opartym na CHF, to z pewnością, z uwagi na obszerny zakres i specjalistyczny walor tych informacji, Bank dysponowałby dokumentacją odnoszącą się do tej tematyki (informacje, symulacje, itd.), a skoro w sprawie jej nie przedstawił, to musiał się liczyć z tym, że same ogólne oświadczenia powodów zawarte w umowach kredytu mogą nie zostać uznane za wystarczające do przyjęcia, że należycie spełniono obowiązek informacyjny.

Na rozprawie (k. 363v.) Sąd pominął (zgłoszony przez pozwany [***]) dowód z zeznań świadków [***] i [***] (błędnie – [***] (k. 93, 93v.) na podstawie art. 2352 § 1 pkt 2 k.p.c., o czym uprzedzono Bank w piśmie z 16 sierpnia 2022 r. (k. 219, co pozwalało Bankowi na ewentualną modyfikację środków dowodowych w tym zakresie), albowiem świadkowie nie brali udziału w zawieraniu spornych umów oraz nie mieli żadnego związku z kredytami udzielonymi powodom i ich realizacją, zaś okoliczności, które mieli przedstawić, tj. dotyczące obowiązującej procedury kredytowej, funkcjonowania kredytów, księgowania kredytów, czy zasad ustalania kursów wymiany walut, nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia o żądaniach głównych w świetle przyjętej w tej sprawie abuzywności postanowień umownych. Jednocześnie, uwzględniając mnogość spraw frankowych, w tym z udziałem pozwanego Banku i tych samych pełnomocników stron, należało zwrócić uwagę, że znane były Sądowi z urzędu wyjaśnienia Banku m.in. co do tego, że kredyty waloryzowane do waluty CHF były księgowane w tej walucie w dokumentacji księgowej Banku i prezentowane w jego sprawozdaniach finansowych jak kredyty walutowe, które finansowano głównie z pożyczek na rynku międzybankowym, a także, że tabela kursów walut obcych Banku była tworzona w oparciu o kursy z rynku międzybankowego.

Sąd pominął dowód z opinii biegłego zgłoszony przez strony (k. 365) na podstawie art. 2352 § 1 pkt 2 k.p.c., albowiem – mając na uwadze zebrane w sprawie dowody i zakres okoliczności bezspornych – powołanie biegłego ds. rachunkowości i bankowości (k. 6, 94) nie przyczyniłoby się do ustalenia istotnych okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie w przedmiocie żądań głównych (z pewnością też spowodowałoby istotne przedłużenie czasu trwania postępowania).

Ustalając stan faktyczny Sąd pominął dokumenty dotyczące faktów niespornych i w zakresie, w jakim odnosiły się one do okoliczności, które nie miały istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia.

 

            Sąd zważył, co następuje:

 

             Powództwo o ustalenie było zasadne w całości, a o zapłatę było nieusprawiedliwione jedynie w zakresie części odsetek.

            W przedmiotowej sprawie zostały zawarte umowy o kredyt indeksowany (mimo że w umowach opisano je jako denominowane) kursem franka szwajcarskiego (CHF). Konstrukcja umów była taka, że powodom zostały udzielone kredyty w PLN (faktycznie miały zostać wypłacone w złotych), a następnie dla celów ustalenia wysokości zobowiązania zostały one przeliczone na CHF, która to operacja prowadziła do ustalenia wysokości zobowiązania powodów; od kwoty zobowiązania wyrażonej w CHF miały być liczone odsetki. Kredyty miały być zgodnie z umowami spłacane w złotych, przy czym każda rata spłacana w złotych miała być kolejno przeliczana z CHF. Wszystkie przeliczenia miały być dokonywane w oparciu o tabele kursów waluty, ustalane przez Bank.

Dokonując analizy charakteru zawartych umów, w świetle art. 65 § 1 i 2 k.c. należało uwypuklić cel tych umów. Powodowie byli zainteresowani uzyskaniem środków w polskiej walucie i w tej samej walucie kredyt chcieli spłacać. W tym kontekście waluta franka szwajcarskiego miała charakter waloryzacyjny. Przedmiotowy produkt był oferowany „na fali” tworzonych przez banki produktów, które odnosiły wysokość zobowiązania do waluty CHF, która w tamtym okresie miała charakter rozliczeniowy (chodziło o niższe koszty zawarcia umowy i wyższą zdolność kredytową). Oferty banków różniły się, ale końcowo zamiarem stron było doprowadzenie do sytuacji, gdy waluta CHF będzie służyć ustaleniu wysokości zobowiązania. Powyższej konstatacji nie zmieniało to, że w umowach używano sformułowań sugerujących walutowy charakter kredytu. Istotą umowy było bowiem wypłacenie i spłacanie kredytu w złotych oraz wyrażenie zobowiązania w CHF. Nie było przy tym podstaw do kwestionowania (co do zasady) możliwości zawierania umów waloryzowanych walutą obcą (w dacie zawarcia przedmiotowej umowy). Umowy takie nie były sprzeczne z zasadą walutowości, z art. 69 ustawy – Prawo bankowe i zasadą swobody umów. Istniały natomiast uzasadnione podstawy do stwierdzenia, że klauzule, na podstawie których dochodziło do przeliczenia wypłaconej w złotówkach kwoty kredytu i spłacanej w złotówkach na CHF według kursu z tabeli Banku, były klauzulami abuzywnymi (§ 2 ust. 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2, § 9 ust. 6 umowy).

Należało zaznaczyć, że dla oceny zakwestionowanych przez powodów postanowień umownych pod kątem ich abuzywności nie miał większego znaczenia fakt, że na wniosek powodów (ale po spełnieniu przez nich określonych warunków i za zgodą Banku) była możliwa zmiana sposobu indeksowania kredytów, w tym przekształcenia ich na kredyty złotówkowe (stosownie do ogólnych warunków kredytowania). Podobnie, dla stwierdzenia abuzywności tych postanowień nie miało istotnego wpływu to, że kilka lat po zawarciu umów Bank zaproponował powodom zawarcie aneksów dotyczących kursu waluty i spłaty kredytu w CHF, które ostatecznie oni zaakceptowali. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone, dokonuje się bowiem wg stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). Z treści aneksów z 2011 r. oraz okoliczności towarzyszących ich zawarciu, nie wynikało, aby wskutek tych porozumień do umów kredytu miała nastąpić sanacja niedozwolonych postanowień umów, a zgoda powodów była jednoznacznie oraz wyraźnie i stanowczo ukierunkowana na sanowanie wadliwych klauzul. Samo wyrażenie zgody na zmianę umowy kredytu przez wyeliminowanie, zastąpienie czy uzupełnienie niedozwolonego postanowienia – chociażby zmiana ta była indywidualnie uzgodniona – nie może być bowiem traktowane samo przez się jako wyraz woli sanowania wadliwego postanowienia ze skutkiem ex tunc. Należało przy tym dodać, że treść aneksów z 2011 r. wcale nie usuwała wszelkich wątpliwości co do zasad ustalania kursów walut, które nadal nie były w pełni jasne i częściowo pozostawały w gestii Banku.

Stosownie do art. 3851 § 1 k.c., postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (art. 3851 § 2). Przepis art 385ˡ k.c. został wprowadzony do polskiego systemu prawnego wskutek implementowania dyrektywy Rady  nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, a zatem w perspektywie tej dyrektywy powinien być też wykładany. Zgodnie z art. 3 dyrektywy warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli, stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania art. 3 do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Wg art. 5 dyrektywy, w przypadku umów, w których wszystkie lub niektóre z przedstawianych konsumentowi warunków wyrażone są na piśmie, warunki te muszą zawsze być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem. Wszelkie wątpliwości co do treści warunku należy interpretować na korzyść konsumenta. Ugruntowany w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości jest pogląd, że aby ustalić czy nierównowaga pozostaje w sprzeczności z wymogami dobrej wiary należy sprawdzić, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie oczekiwać, że konsument ten przyjąłby warunek w drodze negocjacji.  

Oceniając kwestię abuzywności spornych klauzul umownych, należało zacząć od stwierdzenia, że powodowie posiadali status konsumentów w rozumieniu art. 221 k.c. Jak wynikało bowiem z treści umów i zeznań powodów, zaciągnęli oni kredyty wyłącznie na cele mieszkaniowe niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, co w zasadzie nie było kwestionowane przez stronę pozwaną (k. 363).

            Nie ulegało również kwestii, że warunki umów o kredyt indeksowany, w tym oddające ich istotę, były nienegocjowane (pomijając kwotę kredytów czy okres spłaty). To Bank sformułował kompletną treść umów i powodowie mogli wyłącznie przystąpić do umów kredytu lub zrezygnować z ich zwarcia. W sprawie strona pozwana nie przedstawiła dowodu pozwalającego na odmienne ustalenie, a jednocześnie ze stanowczych zeznań powodów, odpowiadających doświadczeniu, wynikało, że umów nie dało się negocjować. Sama zgoda na zawarcie umowy o kredyt zawierający klauzule waloryzacyjne czy też np. wnioskowanie o niższą marżę z pewnością nie mogły być utożsamiane z faktem indywidualnych negocjacji w kwestii treści tych postanowień. Z indywidualnym uzgodnieniem postanowień umowy nie można było identyfikować także przeczytania umowy, a nawet wyjaśnienia jej treści przez doradcę, ponieważ te postanowienia pozostawały częścią wzorca umownego stosowanego przez Bank, a ich odczytanie, czy próba objaśnienia mechanizmu waloryzacji, nie oznaczała, że powodowie mogli je realnie, w jakikolwiek sposób zmienić. Za indywidualnie uzgodnione można bowiem uznać jedynie te postanowienia umowy, które były przedmiotem negocjacji, bądź wynikiem porozumienia lub też świadomej zgody co do ich zastosowania, o czym w okolicznościach tej sprawy nie mogło być mowy.

Dla Sądu, w świetle orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości (np. wyrok z 3.10.2019 r., C-260/18, pkt 44), było także jasne, że kwestionowane postanowienia umowy kredytu tyczyły się głównych świadczeń stron. Nie ograniczały się one bowiem do uzupełniającego określenia sposobu zmiany wysokości świadczenia powodów w przyszłości, ale wprost świadczenie to określały. Bez przeprowadzenia stosownych przeliczeń walutowych nie doszłoby do ustalenia wysokości kapitału podlegającego spłacie ani do ustalenia wysokości raty kredytowej.

Pomimo takiego charakteru ww. postanowień (jako określających główne świadczenia stron), ich kontrola pod kątem abuzywności była dopuszczalna, albowiem postanowienia te nie zostały sformułowane jednoznacznie, prostym i zrozumiałym językiem, jak to dobitnie zostało wyrażone w treści dyrektywy (art. 4 ust. 2). Wyrażenie warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem ma zapewnić konsumentowi podjęcie świadomej i rozważnej decyzji co do zawarcia umowy. Nie sprzyja zaś temu odsyłanie do aktów prawnych, wewnętrznych uregulowań, czy też załączników (jak w niniejszej sprawie – tabel kursowych) nieujętych w skonkretyzowanej postaci w umowie. Przyznanie bankowi prawa do ustalania kursu waluty bez ograniczenia jednoznacznie oznaczonymi i obiektywnymi kryteriami świadczyło o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowień umownych (np. wyrok SA w Białymstoku z 9.05.2019 r., I ACa 47/19, LEX nr 2712200, wyrok SN z 15.11.2019 r., V CSK 347/18, LEX nr 2749471).

            Dalej należało wskazać, że algorytm przeliczenia wypłaconych w złotych kredytów i spłaconych w złotych rat, odwołujący się do tabeli kursowej Banku, ukształtował prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy. Takie naruszenie interesów konsumenta oznacza nieuzasadnioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej i nierzetelnym potraktowaniem. Odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów” Banku oznaczało w sposób niebudzący wątpliwości Sądu naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie praw i obowiązków pomiędzy partnerami stosunku obligacyjnego. Ukształtowane jednostronnie w umowie kredytowej w drodze postanowienia zaczerpniętego z wzorca umowy przez Bank uprawnienie do ustalania kursu waluty nie mogło być dowolne, tj. nie doznawać żadnych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych. Należało je ocenić jako element treści umowy skutkujący nierównomiernym rozkładem praw i obowiązków stron umowy kredytowej, prowadzący do naruszenia interesów konsumenta, w tym głównie interesu ekonomicznego, odpowiadającego wysokości poszczególnych rat kredytu. Redakcja spornych postanowień umów pozostawiła Bankowi dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu franka szwajcarskiego w swoich tabelach kursowych; w umowach i ogólnych warunkach nie zostały wskazane żadne wskaźniki kształtowania kursu walut niezależne od woli stron. Bank mógł więc arbitralnie określać te wskaźniki, a powodowie nie mieli na to żadnego wpływu. Nawet przyjęcie, że kursy wymiany walut były przez Bank określane w oparciu o czynniki obiektywne i nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki komercyjne czy od średniego kursu NBP, nie miało większego znaczenia, gdyż abuzywność postanowień ocenia się według stanu na datę zawarcia umowy (cyt. uchwała w sprawie III CZP 29/17), a przede wszystkim jej istota tkwi nie w sposobie wykonywania umowy (choćby najbardziej korzystnym dla konsumenta), ale w treści jej postanowień, które dopuszczają możliwość jednostronnego kształtowania przez Bank kursów walut, a więc obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem. Zarząd Banku na podstawie tak sformułowanych przepisów, w każdej chwili mógł podjąć dowolną decyzję co do wyznaczenia kursu waluty i tym samym określenia wysokości zobowiązania kredytobiorców.

Takie postanowienia umowy kredytu w sposób ewidentny naruszały równorzędność stron. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polegało w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia Banku i wysokości świadczenia powodów od swobodnej decyzji tego pierwszego. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uchwale w sprawie III CZP 40/22, sprzeczne z naturą stosunku prawnego kredytu indeksowanego do waluty obcej są postanowienia, w których kredytodawca jest upoważniony do jednostronnego oznaczenia kursu waluty właściwej do wyliczenia wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz ustalenia wysokości rat kredytu, jeżeli z treści stosunku prawnego nie wynikają obiektywne i weryfikowalne kryteria oznaczenia tego kursu (uchwała z 28.04.2022 r., LEX nr 3337513).

Treść klauzuli umowy kredytu, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest odniesiony, powinna, na podstawie zrozumiałych kryteriów, umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia świadczenia banku, zadłużenia, czy też raty kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez ten bank. Okoliczność, że kurs wymiany zmienia się w długim okresie, nie może uzasadniać braku wskazania w postanowieniach umowy i w ramach informacji dostarczonych przez bank w trakcie negocjacji umowy kryteriów stosowanych przez bank w celu ustalenia kursu wymiany mającego zastosowanie do obliczania rat spłaty, co umożliwiłoby konsumentowi określenie w każdej chwili tego kursu wymiany (zob. np. wyrok TSUE z 18.11.2021 r., C 212/20, LEX).

Także z orzecznictwa TSUE wynika, że prawidłowe pouczenie ze strony banku winno uświadomić kredytobiorcy, że ryzyko kursowe ma charakter nieograniczony oraz ukazywać wpływ silnej deprecjacji waluty krajowej, w której dokonywane są płatności w stosunku do waluty indeksacji kredytu, na wysokość raty i saldo kredytu. Niekiedy może to bowiem spowodować, że ciężar spłaty kredytu będzie dla konsumenta nie do udźwignięcia. Sama wiedza konsumenta o zmienności kursów nie świadczy jeszcze o świadomości poziomu tego ryzyka. Pouczenia, co ma znaczenie podstawowe, muszą być jasne, szczegółowe, zawierać symulacje oraz przedstawiać zmiany kursu w długim okresie, najlepiej, gdyby był to czas obowiązywania umowy (zob. np. wyroki TSUE z 30.04.2014 r., C-26/13, ZOTSiS 2014/4/I-282 i z 20.09.2018 r., C-51/17, ZOTSiS.2018/9/I-750). Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu odniesionego do waluty obcej ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w razie spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której kredyt został udzielony. Po drugie, bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany oraz ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej. Wreszcie, konsument powinien mieć faktycznie możliwość zapoznania się ze wszystkimi warunkami umowy, bowiem dostarczona w stosownym czasie przed zawarciem umowy informacja o warunkach umowy i jej skutkach ma fundamentalne znaczenie dla konsumenta, ponieważ to w szczególności na podstawie tej informacji konsument podejmuje decyzję, czy zamierza związać się w umowie warunkami sformułowanymi uprzednio przez przedsiębiorcę.

Z poczynionych w sprawie ustaleń bezsprzecznie wynikało, że strona pozwana nie spełniła obowiązku informacyjnego wedle opisanych wyżej wymagań. Przekazane powodom dane miały charakter ogólny, nie przedstawiono im informacji o kształtowaniu się kursu CHF w przeszłości w dłuższej perspektywie (a ta w zasadzie wykazywała tendencję wzrostową tej waluty) oraz symulacji obrazujących zmiany kursu w okresie obowiązywania umów i ich wpływu na stan zadłużenia. Na podstawie podanych informacji powodowie, nawet biorąc pod uwagę ich wiek, wykształcenie i doświadczenie, nie mieli realnych szans, aby zorientować się w skali ryzyka związanego z możliwą zmianą kursu walut i wpływu tego ryzyka na wysokość ich zobowiązania kredytowego i poszczególnych rat. Oczywiste było, że powodowie wiedzieli, że kursy się zmieniają i po przeczytaniu umów, jak każdy przeciętny konsument, musieli mieć świadomość, że kursy waluty, które będą brane do przeliczeń, będą miały wpływ na wysokość zobowiązania. Pouczenie o ryzyku kursowym ma jednak na celu nie tylko wskazanie na powyższą okoliczność (która generalnie jest powszechnie znana), ale ma przede wszystkim służyć uzmysłowieniu kredytobiorcy konkretnych niebezpieczeństw, które wiążą się z zaciągnięciem kredytu waloryzowanego walutą obcą i umożliwić mu dokonanie kalkulacji opłacalności zaciągnięcia takiego kredytu w kontekście prawdopodobieństwa nieograniczonej zmiany kursu waluty obcej.

Stosowana przez banki strategia marketingowa nakierowana była na uwypuklenie korzyści związanych ze sprzedawanym produktem; sposób przedstawienia produktu przez doradcę całkowicie wypaczał sens informacji o ryzyku kursowym. Porównywanie kredytu (rat) w PLN i CHF wskazywało na pozorne korzyści odnoszone przez kredytobiorcę, związane z niższym obciążeniem związanym ze spłatami (pozorne, gdyż taka symulacja miałaby sens tylko w razie możliwości przewidzenia kursów waluty w całym okresie kredytowania). Wskazanie na stabilność waluty franka szwajcarskiego z równoczesnym odniesieniem do renomy związanej z produktami szwajcarskimi, a także na historyczne kursy CHF (które wykazywały niewielkie i przewidywalne wahania, które w dłuższej perspektywie kompensowały się), ograniczało w zdecydowanym stopniu świadomość ryzyka związanego z zaciągnięciem zobowiązania w walucie obcej. Stabilność waluty CHF związana była z polityką finansową prowadzoną przez Szwajcarski Bank Narodowy, określonym otoczeniem politycznym i gospodarczym, przy czym w dłuższej perspektywie czasowej (kredyty w CHF były zaciągane na 20-35 lat) nie było podstaw do prognozowania niezmienności ww. stanu. Takie prognozy (oparte na sytuacji politycznej) mogą być tworzone wyłącznie dla krótkich okresów (kilku miesięcy, roku). W związku z powyższym konsument powinien zostać pouczony o ryzyku kursowym w taki sposób, że powinien mieć świadomość tego, że zaciągając zobowiązanie w walucie obcej, zarabiając pieniądze w walucie polskiej, ponosi w zasadzie nieograniczone ryzyko związane z nabywanym produktem.

Z art. 3851 § 1 i 2 k.c. wynika, że postanowienia abuzywne nie wiążą konsumenta, ale strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z kolei zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy, na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W wyroku z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy, a także w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, takie jak te, o których mowa w wyroku z 30 kwietnia 2014 r., Kásler (C-26/13), należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. Według Trybunału, powołany przepis stoi na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Przepis ten stoi także na przeszkodzie utrzymywaniu w umowie nieuczciwych warunków, jeżeli ich usunięcie prowadziłoby do unieważnienia tej umowy, a sąd stoi na stanowisku, że takie unieważnienie wywołałoby niekorzystne skutki dla konsumenta, gdyby ten ostatni nie wyraził zgody na takie utrzymanie w mocy.

Z wypowiedzi Trybunału Sprawiedliwości wynika, że klauzule indeksacyjne stanowią główne świadczenia stron cechujące umowę takiego kredytu. Zatem bez nich umowa kredytu nie powoduje nawiązania pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu denominowanego lub indeksowanego, gdyż strony nie są w stanie ustalić wysokości swoich świadczeń. Dotyczy to zarówno wysokości kwot, które kredytobiorca ma spłacić bankowi, jak i wartości kwoty wypłacanego kredytu. Wobec nieuzgodnienia przez strony wysokości takich świadczeń, umowy należało uznać za nieważne, albowiem pozostawienie umów w kształcie okrojonym (tj. z pominięciem klauzul indeksacyjnych określających główne świadczenia), stanowiłoby naruszenie art. 3531 k.c. Byłoby sprzeczne z istotą, naturą stosunku zobowiązaniowego, który strony chciały wykreować, albowiem bez takich postanowień nie może dojść do ważnego zawarcia umowy kredytu indeksowanego kursem waluty obcej.

Taki charakter tych klauzul po stwierdzeniu ich abuzywności uzasadnia upadek całej umowy (jako zasada). Zapobiec temu, gdyby miało to narazić konsumenta na niekorzystne skutki, może zgoda konsumenta, przy czym muszą istnieć przepisy, które nadawać się będą do zastąpienia usuwanych z umowy klauzul. Wśród polskich przepisów prawa cywilnego nie ma przepisów odnoszących się do umowy kredytu indeksowanego, na podstawie których możliwe byłoby uzupełnienie umowy. W chwili zawarcia umów nie istniały w polskim systemie prawnym przepisy dyspozytywne umożliwiające zastąpienie eliminowanych klauzul przeliczeniowych. Przepis art. 358 k.c. o treści umożliwiającej przeliczanie zobowiązania wyrażonego w walucie obcej na PLN wszedł w życie w dniu 24 stycznia 2009 r., stąd mając na uwadze kwestie intertemporalne, należy wykluczyć zastosowanie ww. przepisu, albowiem ważność umowy badana jest w odniesieniu do stanu prawnego istniejącego w chwili zawarcia umowy. Zdaniem Sądu, możliwości zastąpienia postanowienia umownego nie można również wywieść w drodze analogii z art. 41 ustawy z dnia 28 kwietnia 1936 r. – Prawo wekslowe. Jednocześnie Trybunał Sprawiedliwości opowiedział się wyraźnie przeciwko możliwości zastosowania (dla wypełnienia luki powstałej wskutek usunięcia postanowień abuzywnych z umowy) przepisów o charakterze ogólnym odsyłających do zasad słuszności, współżycia społecznego. Uznał natomiast za możliwe pozostawienie umowy bez zmian, pod warunkiem że konsument, mając świadomość abuzywności klauzul w niej zawartych, godzi się na to.

            W świetle dotychczasowych wywodów, uwzględniając stanowisko powodów jasno i wyraźnie zaakcentowane na rozprawie, należało stwierdzić zaistnienie podstaw do uznania spornych umów za nieważne w całości. Jeśliby przyjąć, że eliminacja z umów ma odnosić się wyłącznie do postanowienia dotyczącego przeliczenia kursów waluty przy wypłacie kredytu, przy pozostawieniu waloryzacji (waloryzacja określa istotę i naturę przedmiotowej umowy), to miałaby miejsce sytuacja, kiedy wciąż funkcjonuje kredyt waloryzowany walutą obcą, natomiast brak jest uzgodnionego kursu przeliczeniowego, według którego będzie ustalana wysokość zobowiązania Banku. Doszłoby do sytuacji, gdy wypłacana kwota z uwagi na brak przelicznika nie będzie mogła być skorelowana z kwotą kredytu wskazanego w umowach oraz brak będzie korelacji pomiędzy kwotą zobowiązania a spłatami dokonywanymi w PLN. W takim przypadku umowy będą po prostu niewykonalne, albowiem mechanizm waloryzacji nie będzie mógł być zastosowany, tym samym nie zostanie określona wysokość świadczenia.

            Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Zarazem należy uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (LEX nr 2771344; zob. też wyrok SA w Krakowie z 30.07.2020 r., I ACa 99/19, LEX nr 3054130).

Zastosowanie średniego kursu NBP jako sposobu rozwiązania problemu abuzywności w ramach spornych umów kredytu nie było właściwym mechanizmem usunięcia wadliwości zakwestionowanych postanowień umownych, albowiem nie prowadziło do jednoznacznego sformułowania tych postanowień. Nadal nie było bowiem wiadome, jakie kryteria będą  brane pod uwagę przy kształtowaniu kursu waluty oraz nadal zachodziły niebezpieczeństwa obejmujące niekontrolowane wahania wysokości rat kredytów i całego zadłużenia w zależności od kursu waluty.

Do rozważenia pozostała jeszcze kwestia interesu prawnego powodów w domaganiu się ustalenia nieistnienia umów (art. 189 k.p.c.).

Przepis art. 189 k.p.c. ma charakter materialnoprawny i stanowi podstawę dochodzenia roszczenia o ustalenie prawa lub stosunku prawnego. Wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że powództwo o ustalenie stosunku prawnego lub prawa może być uwzględnione wtedy, gdy spełnione są dwie przesłanki merytoryczne: interes prawny i wykazanie prawdziwości twierdzeń powoda o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje (ta przesłanka została już omówiona). Pierwsza z wymienionych przesłanek decyduje natomiast o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, czyli ustalania istnienia przesłanki zasadności powództwa.

Rozstrzygając wątpliwości związane z pojęciem „interesu prawnego” trzeba wskazać, że obecnie jest ono pojmowane szeroko, tzn. nie tylko w sposób wynikający z treści określonych przepisów prawa przedmiotowego, lecz także w sposób uwzględniający ogólną sytuację prawną powoda. Uzależnienie powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy zatem pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej jego wykładni, konkretnych okoliczności danej sprawy oraz tego, czy w drodze innego powództwa strona może uzyskać pełną ochronę. Przyjmuje się powszechnie w orzecznictwie i doktrynie, że interes prawny według art. 189 k.p.c. istnieje wtedy, gdy zachodzi niepewność stanu prawnego lub prawa, powodująca potrzebę ochrony prawnej. Niepewność ta musi mieć charakter obiektywny, tj. istnieć na podstawie rozumnej oceny sytuacji, w której powód występuje z tego rodzaju powództwem. Nie można w związku z tym zakwestionować interesu prawnego w żądaniu ustalenia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma ono znaczenie zarówno dla obecnych, jak i przyszłych możliwych, ale obiektywnie prawdopodobnych stosunków prawnych i praw czy sytuacji prawnej podmiotu występującego z żądaniem (zob. np. wyrok SN z 2.02.2006 r., II CK 395/05, LEX nr 192028). W kwestii interesu prawnego słusznie Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 8 marca 2018 r. stwierdził, że powodowie mają prawo do uzyskania odpowiedzi na pytanie, czy umowa kredytu waloryzowanego ich wiąże, jeśli tak, to w jakim zakresie i na jakich warunkach powinni ją wykonywać. Najlepszą drogą prawną uzyskania odpowiedzi na te pytania i rozwiania istniejących wątpliwości, jest powództwo o ustalenie. Gdyby przyjąć tok rozumowania pozwanego, oznaczałoby to, że powodowie powinni wstrzymać się ze spłatą rat kredytu, poczekać na wniesienia przez pozwanego przeciwko nim sprawy o zapłatę i w tamtym postępowaniu podnosić zarzut abuzywności postanowień umowy i jej nieważności. Inna ewentualna droga to pozwanie banku o zwrot dotychczas uregulowanych przez powodów rat kredytu. Tyle tylko, że w istocie w wypadku nieważności umowy to bank byłby wierzycielem powodów, gdyż zdołali oni zwrócić tylko część kapitału. Wskazane drogi prawne nie dają pełnej ochrony praw powodów w sposób prostszy i łatwiejszy, natomiast sprawa o ustalenie daje powodom możliwość uzyskania pełnej ochrony w każdej ze sfer umowy, które obiektywnie budzą wątpliwości (I ACa 915/17, LEX nr 2475090).

Podzielając te zapatrywania, należało wskazać, że w niniejszej sprawie powodowie wykazali istnienie interesu prawnego w rozumieniu art. 189 k.p.c. W związku z tym, że po ich stronie nadal występował – odwołując się do spornych umów – obowiązek świadczenia na rzecz pozwanego Banku, który przeciwko nim nie sformułował na odrębnej drodze sądowej żadnych roszczeń, to stwierdzenie upadku ww. umów w wyroku definitywnie zamykało spór co do tych umów w tym sensie, że na nowo określało sytuację prawną stron, wyłączało dalsze wykonywanie ich postanowień i wywodzenie z ich postanowień innych pretensji, jak również kierunkowało dalsze poczynania stron co do ewentualnych wzajemnych rozliczeń. Ustalenie nieważności umów przesądzało zatem nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale także rozstrzygało o braku obowiązku spełniania na rzecz Banku świadczeń w przyszłości, a więc o zezwoleniu na zaprzestanie spłaty kolejnych rat kredytów. Ustalające orzeczenie Sądu znosiło więc niepewność stron co do ich sytuacji wynikającej z obowiązywania umów kredytu i zapobiegało dalszemu sporowi o roszczenia Banku wynikające z tych umów. Jednocześnie, z uwagi na taki cel powództwa o ustalenie, żądanie również zapłaty nie niweczyło interesu prawnego powodów w tym ustaleniu. Skoro bowiem powodowie nie wywiązali się w całości z obowiązku spłaty kredytów ze wszystkimi należnościami ubocznymi, to nie było wykluczone, że strona pozwana, pomimo wyroku zasądzającego, będzie uznawała powodów za swoich dłużników i żądała od nich spłaty kolejnych rat, powołując się na to, że taki wyrok nie jest wiążący w zakresie – niewyrażonych w jego sentencji – podstaw wskazujących na nieważność umów. Ponadto tego rodzaju wyrok (zasądzający świadczenie), przy powyższej postawie Banku, mógł nie doprowadzić choćby do wykreślenia hipoteki ustanowionej na nieruchomości powodów na zabezpieczenie roszczeń Banku z tytułu umów kredytu.

Biorąc pod uwagę powyższe należało stwierdzić, że w sprawie zachodziły warunki z art. 189 k.p.c. Skoro powodowie wykazali nieważność spornych umów, to stosunki prawne, które miały z tych czynności prawnych wynikać, nie powstały, a zatem na chwilę wyrokowania nie istniały (pkt 1 wyroku).

Odnosząc się do żądania zapłaty trzeba stwierdzić, że skutkiem nieważności umów była konieczność dokonania rozliczeń (zwrotu spełnionych przez strony świadczeń) zgodnie z art. 410 k.c. w zw. z art. 405 k.c., przy zastosowaniu zasady dwóch kondykcji (zob. uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). W sprawie nie miał zastosowania art. 411 k.c.

Powodowie uiścili na rzecz strony pozwanej na poczet umów kredytu co najmniej kwoty 92.718,39 zł i 114.258,74 CHF, co miało potwierdzenie w dokumentach i, jeśli chodziło o sam fakt zapłaty, nie zostało zakwestionowane przez stronę pozwaną (k. 363v.). W związku z tym ww. kwoty podlegały zasądzeniu w całości jako spełnione w wykonaniu nieważnych umów kredytu, a więc nienależne w świetle art. 410 § 2 k.c.

W kwestii daty początkowej naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c., uwzględniając stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w cyt. uchwale z 7 maja 2021 r., należało przyjąć, że wymagalność roszczeń związanych z nieważnością kredytu następuje dopiero z chwilą podjęcia przez kredytobiorcę wiążącej decyzji co do ewentualnego sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy oraz sprzeciwienia się udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej. Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny, a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (art. 120 § 1 zdanie 1 k.c.). Samo wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. W toku postępowania sądowego brak takiego oświadczenia może być substytuowany przez uczynienie zadość obowiązkowi informacyjnemu przez sąd, a podtrzymanie żądania restytucyjnego przez konsumenta, po uzyskaniu stosownej informacji, będzie równoznaczne z odmową potwierdzenia klauzuli i (ewentualnie) ze sprzeciwem co do udzielenia mu ochrony przed konsekwencjami całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy.

Mając na uwadze treść oświadczeń składanych przez powodów w toku procesu (do dnia rozprawy z 7 listopada 2023 r.) oraz przed jego wszczęciem należało uznać, że dopiero pouczenie powodów oraz złożenie przez nich stosownych oświadczeń na ww. rozprawie przesądziło o definitywności ich roszczenia, stąd też od dnia tej rozprawy zasądzono odsetki, a za okres wcześniejszy żądanie w tym zakresie oddalono (pkt 3 wyroku).

Konsekwencją przyjęcia powyższego stanowiska co do wymagalności roszczenia o zapłatę musiało być stwierdzenie braku przedawnienia roszczenia na podstawie art. 118 k.c. w zw. z art. 120 § 1 zdanie 2 k.c.

Odnosząc się do zgłoszonego przez Bank zarzutu potrącenia trzeba wpierw wyjaśnić, że potrącenie (art. 498 § 1 k.c.) polega na umorzeniu wzajemnych wierzytelności przez zaliczenie – wartość jednej wierzytelności zalicza się na poczet drugiej. W wyniku potrącenia wprawdzie żaden z wierzycieli nie otrzymuje efektywnego świadczenia, ale za to zwolniony zostaje z zobowiązania albo całkowicie, albo do wysokości wierzytelności niższej. By mogło dojść do potrącenia, spełnione być muszą łącznie 4 przesłanki: wzajemność wierzytelności, jednorodzajowość świadczeń, wymagalność wierzytelności i jej zaskarżalność. Od potrącenia, jako czynności materialnoprawnej, odróżnić trzeba zarzut potrącenia (art. 2031 k.p.c.) będący czynnością procesową, która polega na żądaniu oddalenia powództwa w całości lub w części z powołaniem się na okoliczność, że roszczenie objęte żądaniem pozwu wygasło na skutek potrącenia.

Przez wymagalność wierzytelności rozumie się stan, w którym wierzyciel ma prawną możliwość żądania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności, a dłużnik jest obowiązany spełnić świadczenie. Jest to stan potencjalny, o charakterze obiektywnym, którego początek następuje od chwili, w której wierzytelność zostaje uaktywniona. Może to nastąpić w dniu oznaczonym w umowie, w przepisach prawa albo też wynikać z natury zobowiązania. Przy  zobowiązaniach bezterminowych wymagalność będzie z reguły skutkiem wezwania dłużnika do spełnienia świadczenia na podstawie art. 455 k.c. (zob. uchwała SN z 5.11.2014 r., III CZP 76/14, OSNC 2015/7-8/86). Przy czym świadczenie dłużnika staje się wymagalne w terminie określonym w wezwaniu, zaś w jego braku niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty. Sformułowanie „niezwłocznie” nie jest tożsame z pojęciem „natychmiast” czy „w tej samej chwili”, lecz jest to pewien czas, który w toku zwykłych czynności pozwala na: zapoznanie się z roszczeniem, podjęcie decyzji o jego zaspokojeniu i wykonanie czynności faktycznych zmierzających do ewentualnej zapłaty.

Wymagalność musi występować na dzień złożenia oświadczenia o potrąceniu (zob. np. wyrok SA w Warszawie z 14.04.2016 r., I ACa 960/15, LEX nr 2063764 oraz wyrok SA w Gdańsku z 30.03.2020 r., I AGa 124/19, LEX nr 3191842). Oświadczenie o potrąceniu złożone przedwcześnie, a więc zanim roszczenie stało się wymagalne nie jest skuteczne i nie ma możliwości, aby oczekiwało w tym stanie do czasu aż uzyska stan potrącalności, gdyż stanie się wymagalne. Oznacza to, że potrącający powinien złożyć oświadczenie dopiero po ziszczeniu się tej przesłanki, a jeśli dokonał tego wcześniej, musi w tym przedmiocie złożyć ponowne oświadczenie.

Według Sądu nie ma podstaw do przyjęcia, że mogłoby dojść do obejścia powyższego wymagania poprzez złożenie zarzutu potrącenia w dowolnym czasie. Przepis art. 2031 k.p.c. normuje jedynie procesowy zarzut potrącenia i nie wyłącza materialnoprawnych przesłanek potrącenia przewidziany w art. 499 i n. k.c. O ile zatem jest możliwe złożenie oświadczenia o potrąceniu skutecznego materialnie, ale nieskutecznego procesowo, o tyle nie jest możliwa sytuacja odwrotna, tj. dokonanie potrącenia skutkującego procesowo, pomimo niespełnienia wymagań prawa materialnego. Założeniem wprowadzonego w 2019 r. nowego rozwiązania w art. 2031 było bowiem ograniczenie możliwości zgłoszenia zarzutu potrącenia, a nie tworzenie nowych czy innych przesłanek materialnych uznania potrącenia za skuteczne (zob. projekt nowelizacji z 2019 r. z uzasadnieniem; VIII kadencja, druk sejm. nr 3137).

W niniejszej sprawie obie wierzytelności Banku przedstawione do potrącenia nie były wymagalne. Samo przedstawienie – w odpowiedzi na pozew – wierzytelności do potrącenia nie zawierało w sobie jednocześnie elementu uprzedniego wezwania powodów do zapłaty, gdyż zastosowanie takiego swoistego „skrótu” prawnego nie znajdowało usprawiedliwienia w ustawie (zob. np. wyrok SN z 16.12.2015 r., IV CSK 141/15, LEX nr 1957325). W związku z tym, skoro strona pozwana – przed potrąceniem – nie wezwała powodów do spełnienia na jej rzecz bezterminowych wierzytelności objętych potrąceniem, to przedmiotowe potrącenie nie mogło wywołać skutków materialnych, tj. wzajemnego umorzenia wierzytelności stron, a w rezultacie oddalenie powództwa na tej podstawie nie było możliwe.

Trzeba przypomnieć, że w świetle art. 2031 § 2 k.p.c., podniesienie zarzutu potrącenia powinno nastąpić nie później niż przy wdaniu się w spór albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy wierzytelność pozwanego stała się wymagalna, a wcześniej oświadczenie takie nie zostało złożone. Wymagalność wierzytelności Banku stała się możliwa do postawienia w stan wymagalności dopiero z chwilą wymagalności roszczeń powodów, a to nastąpiło ze skutkiem na dzień 7 listopada 2023 r., a zatem termin dwutygodniowy na zgłoszenie zarzutu należało liczyć od tej daty. W tym terminie zarzut ten nie został jednak skutecznie zgłoszony.

Trzeba dodać, że przedstawiona do potrącenia wierzytelność z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z kapitału nie mogła być podstawą skutecznego zarzutu potrącenia również dlatego, że nie spełniała ona kryteriów z art. 2031 § 1 k.p.c.

Należało również zauważyć, że do odbioru oświadczenia o potrąceniu (mającego stanowić ewentualnie także wezwanie do zapłaty) nie był na podstawie art. 91 k.p.c. i z mocy pełnomocnictwa upoważniony pełnomocnik powodów (k. 37).

Odnosząc się do zarzutu zatrzymania należało wpierw wyjaśnić, że zatrzymanie jest szczególnym środkiem zabezpieczenia określonych ustawowo wierzytelności, który uprawnia dłużnika do powstrzymania się ze zwrotem swojego świadczenia wzajemnego do czasu, gdy druga strona nie zaoferuje zwrotu swego świadczenia lub nie zabezpieczy takiego roszczenia o zwrot (art. 496 i 497 k.c.). Powołanie się na ten zarzut w trakcie procesu jest czynnością procesową o charakterze zarzutu merytorycznego. Aby skorzystać z prawa zatrzymania, roszczenie o zwrot przedmiotu świadczenia nie musi być ani stwierdzone wyrokiem sądu lub innego właściwego organu, ani też nie musi być uznane przez drugą stronę. Nie oznacza to jednak, że strona może podnieść zarzut zatrzymania dotyczącego jakiegokolwiek roszczenia, bez kontroli ze strony sądu. Zarzut zatrzymania może odnieść skutek tylko wówczas, gdy od umowy odstąpiono albo rozwiązano ją lub uznano za nieważną.

Pierwsze wątpliwości związane z przedmiotowym zarzutem dotyczyły wzajemności umowy kredytu. Oczywiście nie można było abstrahować od zajętego przez Sąd Najwyższy stanowiska, który dopuścił możliwość zgłoszenia zarzutu zatrzymania w związku z nieważną umową kredytu bankowego m.in. w uchwale z 16 lutego 2021 r. w sprawie III CZP 11/20 (OSNC 2021/6/40) i w uchwale składu 7 sędziów z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 (już cyt.). Jednakże nie można było też pominąć argumentacji, zgodnie z którą ekwiwalentność świadczeń, charakterystyczna dla umów wzajemnych, to sytuacja, gdy strony spełniają – owszem ekwiwalentne – ale różne świadczenia. Czynności wzajemnej towarzyszy bowiem zamiar wymiany różnych dóbr, a więc przedmiotem wzajemnych świadczeń umowy wzajemnej nie są nigdy świadczenia identyczne, a różnorodność obu świadczeń jest istotą takiej umowy. Gdyby ustawodawca dopuszczał jednorodzajowość świadczeń kontrahentów, to traciłoby sens użycie przez niego w treści przepisu terminu „ekwiwalentność świadczeń”, skoro nie byłyby one ekwiwalentne, ale wprost identyczne. W niniejszej sprawie pozwany [***] zobowiązał się oddać powodom na czas oznaczony w umowach do dyspozycji kwotę środków pieniężnych, a powodowie zobowiązali się, przy spełnieniu jeszcze innych warunków, zwrócić kredyty wraz z odsetkami i innymi należnościami. Oznacza to zatem, że powodowie mieli zwrócić to samo świadczenie (z nadwyżką), a nie spełniać inne, równoważne. Sama odpłatność umowy nie jest wystarczająca dla przyjęcia jej wzajemnego charakteru, gdyż w ujęciu historycznym zgodnie przyjmowano, że umowy wzajemne mają doprowadzić do wymiany dóbr, przy czym nie chodzi o wymianę dóbr w sensie ekonomicznym (wymianę korzyści charakterystyczną dla wszystkich umów odpłatnych), lecz o wymianę w ujęciu jurydycznym.

Ponadto, niezbędną przesłanką skuteczności oświadczenia dłużnika o skorzystaniu z prawa zatrzymania jest wymagalność wierzytelności objętej tym zarzutem, co wynika z istoty tej instytucji (T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym, Warszawa 1999, s. 125 i n. oraz SN np. w wyroku z 9.06.2000 r., IV CKN 54/00, LEX nr 599789). Tymczasem żadne ujawnione w sprawie okoliczności nie dawały podstawy do stwierdzenia, że roszczenie Banku  o zwrot spełnionego na rzecz powodów świadczenia stało się wymagalne. Strona pozwana, pomimo takiej możliwości, nie wezwała powodów do zapłaty, w tym w toku postępowania, co mogło spowodować wymagalność ewentualnie służącego jej roszczenia (art. 455 k.c.). Samo tylko powołanie się na prawo zatrzymania nie skutkowało wymagalnością roszczenia w takiej konfiguracji, jaka miała miejsce w sprawie.

Trzeba też zauważyć, że celem instytucji zatrzymania z art. 496 k.c. jest zabezpieczenie zwrotu spełnionego świadczenia, a nie samo spełnienie świadczenia na rzecz zgłaszającego stosowny zarzut (jak przy zarzucie potrącenia); prawo zatrzymania pełni wyłącznie funkcję zabezpieczającą. W konsekwencji, nie przysługuje prawo zatrzymania (wygasa lub nigdy nie powstaje), gdy świadczenie strony składającej oświadczenie jest chronione w inny sposób, np. przez hipotekę wpisaną w księdze wieczystej. Ponadto, w sytuacji gdy obie strony umowy są obowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych, w k.c. przewidziano dalej idącą (silniejszą) instytucję prawną w postaci potrącenia wzajemnych wierzytelności i ich umorzenia do wysokości wierzytelności niższej.

Dalej należało podnieść, że Bank mógłby hipotetycznie skutecznie podnieść zarzut zatrzymania tylko wtedy, gdyby klient nie zwrócił mu kapitału w całości i też tylko w zakresie kwoty niespłaconej. Tylko bowiem w takim zakresie można by rozważać istnienie świadczenia na rzecz banku, podlegającego spełnieniu w oparciu o zasadę dwóch kondykcji. Innymi słowy, aby bank mógł skutecznie powołać się na prawo zatrzymania w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu musi istnieć po jego stronie wierzytelność w stosunku do kredytobiorcy z tytułu zwrotu kwoty udzielonej mu na podstawie tej umowy. Jeśli zaś suma zapłaconych rat przewyższała w niniejszej sprawie kwoty kapitałów, to nie sposób było twierdzić, że pozwany [***] nie uzyskał dotychczas należnego mu świadczenia (zwrot kapitałów miał już miejsce wcześniej, w określonej kwocie), a zatem zastrzeganie w wyroku prawa powstrzymania się Banku ze spełnieniem jego świadczenia w całości do czasu zaofiarowania zwrotu świadczenia wzajemnego było całkowicie bezprzedmiotowe.

W końcu, przyjęcie dopuszczalności zarzutu zatrzymania w umowach kredytowych (pożyczkowych) z konsumentami stałoby w sprzeczności z ochroną praw konsumentów według przepisów UE. Konsekwencją stosowania zarzutu zatrzymania w sprawach frankowych jest bowiem istotne skomplikowanie rozliczeń pomiędzy stronami nieważnej umowy w powszechnie występującym stanie faktycznym, w którym banki nie chcą świadomie składać oświadczeń o potrąceniu roszczeń opartych na teorii dwóch kondykcji. Konsument, zarówno ten, który nie dokonał „nadpłaty” ponad otrzymaną kwotę kapitału, jak i ten, który stosowną kwotę dawno bankowi zwrócił, nie będzie mógł otrzymać od banku zasądzonych na jego rzecz środków pieniężnych w jakiejkolwiek części, dopóki nie zaoferuje jednoczesnego (kolejnego) zwrotu kwoty (znacznej w aspekcie ekonomicznym) otrzymanego kapitału (która i tak, po skutecznym jej zaoferowaniu bankowi, następnie musiałaby być zwrócona konsumentowi z uwagi na fakt, że już uprzednio kwotę kapitału zwrócił on bankowi). Tym samym, pomimo obowiązywania w polskim porządku prawnym teorii dwóch kondykcji, skutki uwzględnienia zarzutu zatrzymania dla konsumentów będą niemal identyczne, jak przy zastosowaniu teorii salda (zob. np. wyrok SA w Lublinie z 11.01.2023 r., I ACa 481/22, LEX nr 3477409).

W świetle poczynionych ustaleń co do faktów i prawa, uwzględniając w szczególności charakter uwzględnionych pretensji powodów i ich zachowanie na etapie zawierania umów oraz stwierdzone wówczas [***]/zaniechania po stronie Banku (jego pracowników) i jego zdecydowanie silniejszą pozycję kontaktową, nie było podstaw do stwierdzenia nadużycia przez powodów prawa w rozumieniu art. 5 k.c.

Z uwagi na podstawę rozstrzygnięcia zbędne było odnoszenie się do innych podstaw oceny zgłoszonego powództwa, przytaczanych przez strony w toku procesu. W nawiązaniu do treści art. 3271 § 2 k.p.c. należało podkreślić, że uzasadnienie zostało sporządzone w sposób możliwie zwięzły. Nie sposób było odnieść się w nim do wszystkich twierdzeń i zarzutów zgłoszonych w kilkudziesięciostronicowych pismach procesowych stron, gdyż wymagałoby to bardzo obszernego opracowania. Sąd co do zasady przedstawił zatem własne stanowisko w kwestii stanowiącej podstawę rozstrzygnięcia, jedynie uzupełniająco odnosząc się do części innych zagadnień podniesionych przez strony, istotnie rzutujących na stan sprawy.

Z podanych przyczyn orzeczono, jak w pkt. 1, 2 i 3 wyroku na podstawie powołanych przepisów.

 

               Powodowie przegrali proces jedynie w odniesieniu do żądania zapłaty i to tylko co do jego części (odsetek) i w niepełnym zakresie, dlatego o kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 100 zdanie 2 k.p.c. w zw. z art. 109 § 2 k.p.c. przy zastosowaniu przepisów § 2 pkt 7 i § 10 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia [***] z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Na zasądzone koszty złożyły się: opłata sądowa od pozwu – 1.000 zł (k. 3), opłata sądowa od wniosku o zabezpieczenie – 100 zł (k. 266), opłata sądowa od zażalenia – 200 zł (k. 316, 322) i opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 17 zł (k. 38) oraz wynagrodzenie pełnomocnika za I instancję i postępowanie zażaleniowe – 10.800 zł i 120 zł. W tym przedmiocie rozstrzygnięto w pkt. 4 wyroku.

 

Sędzia (del.) Łukasz Bobek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozywane banki

Prowadzimy procesy przeciwko niemal wszystkim polskim bankom, które oferowały kredyty indeksowane i denominowane do franka szwajcarskiego, w szczególności:

Raiffeisen Bank International (w tym Polbank EFG), PKO BP (w tym Nordea), Bank Pekao, Bank BPH, Santander Bank Polska (w tym Bank Zachodni WBK), Getin Noble Bank, mBank (w tym BRE Bank i MultiBank), Bank Millenium, Credit Agricole, Deutsche Bank Polska, ING Bank Śląski, BOŚ, BNP Paribas Bank Polska (w tym Fortis Bank i BGŻ), Eurobank, Santander Consumer Bank.

Siedziba Kancelarii frankowej Themi mieści się w Krakowie. Prowadzimy sprawy sądowe w Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Wrocławiu i na terenie całego kraju.