Sygn. akt I ACa 3/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 listopada 2023 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Małgorzata Bohun
[***]
po rozpoznaniu w dniu 28 listopada 2023 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa [***]
przeciwko Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu
z dnia 12 października 2022 r. sygn. akt I C 1514/17
- oddala apelację;
- zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki 8100 zł kosztów postępowania apelacyjnego.
U Z A S A D N I E N I E
Zaskarżonym wyrokiem z 12 października 2022 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu
w punkcie I. zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 219.058,75 zł
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi: od kwoty 162.637,97 zł od dnia 28.06.2017 r. do dnia zapłaty; od kwoty 56.420,78 zł od dnia 20.07.2021 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 13.008,22 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 28.06.2017 r. do dnia zapłaty; w punkcie II. oddalił dalej idące powództwo, zaś w punktach III i IV orzekł o kosztach procesu.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jak na str. 2-10 uzasadnienie (k. 736-744). W tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał, że powództwo w przeważającej części zasługuje na uwzględnienie.
Apelację od wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając wyrok w części, tj. w zakresie punktu I, III i IV wyroku, domagając się przy tym zmiany wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasadzenie od powódki na rzecz strony pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, za obie instancje. Ewentualnie, w razie uznania, że Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy wniesiono o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach procesu za wszystkie instancje, w tym kosztach zastępstwa procesowego za wszystkie instancje.
W ocenie strony pozwanej [***] dopuścił się naruszenia:
- przepisów prawa materialnego, tj.:
1) art. 3851 § 1 i § 3 k.c. oraz art. 3852 k.c. polegające na błędnym uznaniu, że postanowienia umowy kredytu mieszkaniowego Ekstralokum nr 88 1500 1142 5311 4004 3917 0000 z dnia 10 września 2008 r. (dalej określanej jako „Umowa kredytu)” przewidujące tzw. mechanizm indeksacji (tj. m.in. § 2 ust.l i 2, § 4 ust.l a, § 9 ust.2 Umowy kredytu) stanowią klauzule niedozwolone, w szczególności wskutek uznania, że postanowienia te nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, kształtują prawa i obowiązki powoda w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interes powoda, podczas gdy prawidłowa wykładania norm zwartych w ww. przepisach prowadzi do wniosku, że w odniesieniu do ww. postanowień Umowy kredytu nie zaistniały przesłanki do stwierdzenia ich abuzywności;
2) art. 3851 § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c. polegające na ich błędnej wykładni prowadzącej do uznania, że Umowa kredytu nie wiąże stron w zakresie pozostałym po usunięciu z niej postanowień przewidujących tzw. mechanizm indeksacji (tj. § 2, § 4, § 9 Umowy kredytu) uznanych przez Sąd I instancji za klauzule niedozwolone, oraz że w związku z bezskutecznością ww. postanowień Umowy kredytu uznanych za klauzule niedozwolone, w dacie zawarcia Umowy kredytu nie było możliwe zastąpienie abuzywnych postanowień przepisami dyspozytywnymi i zmiana ich treści, a w konsekwencji uznanie, że Umowa kredytu jest z tego względu nieważna, mimo że brakujące postanowienia Umowy kredytu uznane za abuzywne mogły i powinny zostać odpowiednio uzupełnione przy zastosowaniu przepisu art. 56 k.c. w zw. z art. 65 k.c. i art. 354 k.c. bez konieczności zmiany istoty i charakteru Umowy kredytu;
3) art. 358 § 1 i § 2 k.c. poprzez ich niezastosowanie w niniejszej sprawie, wprost (wobec faktu, że kredyt jest stosunkiem zobowiązaniowym o charakterze ciągłym) - jako obowiązującej w prawie polskim normy dyspozytywnej, która mogłaby zastąpić normę rzekomo abuzywną, bądź przynajmniej w drodze analogii (np. poprzez analogiczne zastosowanie art. 41 prawa wekslowego) z racji tego, iż norma ustawowa późniejsza, niż data zawarcia umowy kredytu korzysta z domniemania uczciwości, wynikającego z motywu trzynastego Dyrektywy 93/13 tak do wyliczenia wysokości wypłacanej kwoty kredytu oraz wysokości rat kapitałowo-odsetkowych kredytu dewizowego/walutowego w CHF przed dniem wejścia w życie tego przepisu, tj. przed 24 stycznia 2009 roku, jak i do wyliczenia wysokości rat kapitałowo-odsetkowych kredytu dewizowego/walutowego w CHF po 24 stycznia 2009 roku (w razie dokonywania jego spłaty w PLN);
4) art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz art. 411 pkt 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie w sytuacji, w której nie doszło do bezpodstawnego wzbogacenia strony pozwanej względem powódki, a nawet gdyby, to powódka spełniając świadczenie i wiedząc, że nie była do niego zobowiązana, nie spełniała świadczenia z zastrzeżeniem zwrotu, nie pozostając przy tym w żadnym razie, pod jakimkolwiek przymusem finansowym ze strony pozwanego Banku;
- przepisów postępowania mające istoty wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez:
- a) zaniechanie przeprowadzenia wszechstronnej i wyczerpującej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie i pominięcie okoliczności przywoływanych przez pozwanego, że powódka była informowana o ryzyku kursowym oraz o zasadach funkcjonowania kredytu indeksowanego do waluty obcej, a w szczególności nieprzypisanie należytej uwagi oświadczeniom powódki złożonym w samej Umowie kredytu, tj. w § 11 ust. 4 i 5 Umowy kredytu, z jednoczesnym daniem wiary odmiennym twierdzeniom powódki, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że pozwany nie wywiązał się z ciążących na nim obowiązków informacyjnych wobec powódki i w konsekwencji Umowa kredytu naruszała równowagę kontraktową i zasady współżycia społecznego, przez co należało ją uznać za nieważną;
- b) sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ustalenie, że uprawnienie pozwanego do ustalania kursów tabelarycznych nie doznaje żadnych ograniczeń, podczas gdy w rzeczywistości to popyt i podaż decydują o zmianach kursów walut stosowanych przez pozwanego.
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od strony pozwanej na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja podlegała oddaleniu.
Przed przystąpieniem do przedstawienia przyczyn, jakie legły u podstaw rozstrzygnięcia apelacji, należy wskazać, iż w niniejszej sprawie powódka nie domagała się stwierdzenia nieważności umowy, lecz po modyfikacji powództwa ostatecznie zapłaty kwoty 219 058,75 zł oraz kwoty 28 938,32 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie tytułem różnicy (nadpłaty), powstałej na skutek stosowania przez stronę pozwaną klauzul niedozwolonych, dotyczących indeksacji. W związku z powyższym, Sąd nie był uprawniony do orzekania o nieważności, skoro powódka nie wystąpiła z takim żądaniem. Sąd Apelacyjny podziela przy tym pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uzasadnieniu do wyroku z dnia 28 września 2022 r., II CSKP 412/22, że z ekonomicznego punktu widzenia łączenie stopy LIBOR z kredytem czysto złotowym nie jest z pewnością typowe, jednak konstrukcyjnie (prawnie) nie ma co do tego żadnych przeszkód. Bezskuteczność abuzywnych klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego nie wyklucza uznania, że strony wiąże umowa kredytu, którego kwota wyrażona jest w złotych, zaś oprocentowanie powiązane jest ze stawką LIBOR. Eliminacja z umowy kredytu indeksowanego abuzywnych klauzul przewidujących indeksację nie powoduje co do zasady, że umowie tej brakuje elementów koniecznych. Umowa, bowiem nadal określa kwotę kredytu, okres spłaty i poszczególnych rat nie jest współkształtowana przez klauzulę indeksacyjną.
Przechodząc do szczegółowych rozważań, podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, ujęte w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Znajdowały one oparcie w zebranym w niniejszym postępowaniu materiale dowodowym. Sąd I instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił właściwe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy i które nie wymagały uzupełnienia w postępowaniu apelacyjnym. Powtarzanie tych ustaleń Sądu pierwszej instancji nie było konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 § 21 pkt 1 k.p.c. władny był poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za własne.
W apelacji strona pozwana podniosła szereg zarzutów, zarówno co do naruszenia przepisów postępowania, jak i prawa materialnego. Wszystkie zarzuty są wyłącznie subiektywną, niczym nie popartą, polemiką ze stanowiskiem Sądu I instancji i świadczą o zupełnym zbagatelizowaniu przez stronę pozwaną wadliwości zawartej umowy między spornymi stronami, za którą pełną odpowiedzialność ponosi strona pozwana. Podnoszone przez stronę pozwaną zarzuty świadczą również o tym, że w okolicznościach przedmiotowej sprawy dba ona wyłącznie o swój interes próbując przerzucić odpowiedzialności i ryzyko związane z zawartą umową na konsumenta.
Odnoszenie się do poszczególnych zarzutów apelacji jest zbędne, a ich niezasadność wynika z dwóch zasadniczych wad zawartej umowy: wadliwego narzucenia przez stronę pozwaną sposobu ustalenia kursu waluty obcej, przez zapewnienie sobie prawa do swobodnego kształtowania jego wysokości oraz wadliwego pouczenia o ryzyku związanym z zawartą umową i braku zapewnienia konsumentowi mechanizmów chroniących konsumenta przed deprecjacją waluty polskiej w stosunku do waluty waloryzacji zobowiązania. Wszelka argumentacja strony pozwanej ustępuje wobec wskazanych wyżej wadliwości umowy.
Sąd Apelacyjny nie podziela argumentacji strony pozwanej, ani stanowiska Sądu Okręgowego co do tego, że mimo abuzywności klauzul indeksacyjnych umowa pozostaje ważna i da się ją utrzymać. W ocenie Sądu Odwoławczego abuzywność klauzul waloryzacyjnych powoduje nieważność umowy i jej upadek w całości.
Z powyższych względów Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia apelacji strony pozwanej. Dalej, Sąd nie zgadza się z motywami zawartymi w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, a także nie podziela argumentacji, z której miałoby wynikać, że umowa kredytu z 10 września 2008 r., która zawiera klauzule abuzywne, mogłaby dalej funkcjonować. Sąd Okręgowy powołuje się w tym zakresie na orzecznictwo, które jest już nieaktualne. Bazując na linii orzeczniczej z ostatniego okresu, którą w ocenie Sądu Apelacyjnego uznać trzeba za utrwaloną, Sąd doszedł do przekonania, że te umowy, które dotknięte były klauzulami abuzywnymi, nie mogą dalej funkcjonować i nie można ich zastępować innym sposobem przeliczenia, jak to uczynił Sąd I instancji. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że zaskarżony wyrok w istocie odpowiada prawu, bo gdyby przyjąć, że umowa jest nieważna i zastosować teorię dwóch kondykcji, to w istocie rozstrzygnięcie sprowadziłoby się do takiej treści, jak to wynika z zaskarżonego wyroku. Z tego względu apelacja strony pozwanej została w całości oddalona, ale z innych motywów, niż przyjął to Sąd I instancji.
Sąd Apelacyjny doszedł także do przekonania, że formułowane przez stronę pozwaną zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. stanowiły swobodną polemikę skarżącego z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd Okręgowy. Ocena materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, pozostawała zgodna zarówno z zasadami logicznego rozumowania, jak i doświadczenia życiowego, jednocześnie Sąd nie pominął żadnych okoliczności mających wpływ na treść rozstrzygnięcia. W doktrynie i judykaturze utrwalony jest pogląd, że dla przyjęcia, że doszło do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie jest wystarczające przekonanie strony o innej, niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez Sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Czynione przez Sąd oceny były konsekwencją wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego oraz wywiedzenia z ustalonych okoliczności faktycznych prawidłowych wniosków, znajdujących oparcie nie tylko w zasadach logiki formalnej, ale także uwzględniających doświadczenie życiowe.
W ocenie Sądu Apelacyjnego postanowienia zawarte w § 2 ust. 1-3, § 4 ust. 1a i § 9 ust. 2 umowy kredytu na cele mieszkaniowe EKSTRALOKUM z 10 września 2008 r. stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 3851 § 1 kc., które ocenić należało jako niedozwolone w rozumieniu art. 385¹ § 1 k.c., co w konsekwencji czyniło je bezskutecznymi w stosunku do powódki.
Zdaniem Sądu nie ulega wątpliwości, że strony mogły umówić się na kredyt indeksowany do waluty obcej (art. 353¹ k.c.). Istotne było jednak to, czy obie miały realny wpływ na treść umowy, jaką się związały. To, że jedna ze stron jest konsumentem, a druga bankiem – przedsiębiorcą – czyli podmiotem silniejszym, nie uprawniało do kształtowania treści stosunku prawnego w sposób korzystniejszy dla strony silniejszej, w tym sensie, że tylko bankowi znany był mechanizm ustalania kursu waluty, który wpływał zarówno na wysokość powstałego zobowiązania, jak i na koszty kredytowe ponoszone przez powódkę. Wskazane klauzule waloryzacyjne były sformułowane w taki sposób, że powódka nie miała możliwości zdekodowania zasad działania tego mechanizmu, a w konsekwencji nie była w stanie ocenić ostatecznej wysokości własnego zobowiązania i tym samym skutków ekonomicznych, wynikających z zawartej umowy kredytu oraz rzeczywistego ryzyka związanego z zawarciem spornej umowy. Zdaniem Sądu Apelacyjnego klauzule indeksacyjne zawarte w przedmiotowej umowie kredytowej regulowały zaś główne świadczenia stron, skoro od nich uzależniona była ostatecznie wysokość zobowiązania powódki (tak też SN w wyroku z 30 września 2020 r., I CSK 556/18 i w wyroku z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21 oraz TSUE w wyroku z 14 marca 2019 r., C-118/17).
Okoliczności sprawy dawały podstawę do przyjęcia, że klauzule te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Powódce jako konsumentowi nie dano możliwości poznania kryteriów mechanizmu, według którego przeliczane było ich świadczenie i zobowiązanie kredytowe. Niejednoznaczność kwestionowanych postanowień umownych, które określały główne świadczenia stron, otwierała możliwość ich kontroli pod kątem abuzywności na podstawie art. 385¹§ k.c. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwolił na przyjęcie, by powódka miała realny wpływ na taki sposób sformułowania klauzul waloryzacyjnych, by zostały one z nią indywidualnie uzgodnione. Okoliczności indywidualnego uzgodnienia z konsumentem treści kwestionowanych klauzul spoczywała na banku. Rozkład ciężaru dowodowego w tym zakresie reguluje art. 385¹ § 4 k.c. Zgodnie z tą regulacją ciężar dowodu, że postanowienie zostało indywidualnie uzgodnione spoczywa na tym, kto się na te okoliczności powołuje. W okolicznościach niniejszej sprawy pozwany [***] w żaden sposób nie dowiódł temu, iż klauzule waloryzacyjne zawarte w sprzecznej umowie były uzgadniane indywidualnie z powódką. Wskazać trzeba, że żadne z najistotniejszych postanowień przedmiotowej umowy kredytu nie zostały uzgodnione indywidualnie z powódką z uwagi na to, iż umowa zawierana była na gotowym - stanowiącym wzorzec, sporządzony przez stronę pozwaną - formularzu. Żaden z jej elementów, poza danymi osobowymi i oczywiście kwotą kredytu oraz czasem trwania umowy, nie został z powódką – wbrew twierdzeniom strony pozwanej indywidualnie uzgodnione z konsumentem.
Zgodzić się należy z Sądem Okręgowym, że analizowana umowa zawierała postanowienia o niedozwolonym charakterze w rozumieniu art. 385¹ k.c., przy tym jak wyżej już wskazano, winno to prowadzić do uznania całej umowy za nieważną, a czego Sąd Okręgowy nie uczynił. W tym kontekście wskazać trzeba, że dotychczasowe orzecznictwo sądów powszechnych oraz Sądu Najwyższego w sposób niejednolity odnosiło się do tychże kwestii, jednocześnie dostrzec można było wyodrębnienie się kilku zasadniczych kierunków orzekania. Pierwszy z nich zakłada, że po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 2019 r. IV CSK 309/18). W końcu trzecia koncepcja zakłada możliwość uzupełniania takiej niekompletnej umowy przepisami dyspozytywnymi lub stosowaniem analogii z art. 58 § 3 k.c., jednak nawet godząc się na tego typu działania, powinny były one mieć charakter wyjątkowy (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2015 r., II CSK 768/14, OSNC 2015, Nr 11, poz. 132).
Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, iż brak jest możliwości uzupełniania niekompletnej umowy łączącej strony przepisami dyspozytywnymi. Bez postanowień abuzywnych umowa zaś nie ma racji bytu. W grę nie wchodzi zastosowanie innych przepisów w miejsce niedozwolonych postanowień umownych, jak sugerowała strona pozwana. W szczególności nie można przyjąć, że przepisem krajowym o charakterze dyspozytywnym, który mógłby zostać zastosowany pozostawał art. 358 § 2 k.c. stanowiący, że wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej.
Ponadto, w aktualnym orzecznictwie TSUE uznaje się, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie całej umowy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki TSU z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-l 18/17 [***] przeciwko ERSTE Bank Hungary Zrt., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r. w sprawie C-38/17 GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, jest tak zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul prowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. W wyroku C-260/18 TSUE orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
Sąd Najwyższy dokonując podsumowania dotychczasowych poglądów orzecznictwa w zakresie tzw. spraw frankowych w wyroku z dnia 27 lipca 2021 r. (V CSKP 49/21) wskazał, że nieuprawnione jest zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski. Możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13, gdyż przedsiębiorcy wiedzieliby, że nawet w razie zastosowania klauzuli niedozwolonej umowa zostanie skorygowana przez sąd w sposób możliwie najpełniej odpowiadający ich woli, a jednocześnie dopuszczalny w świetle przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych.
Sąd Apelacyjny rozpoznający niniejszą sprawę podzielił pogląd prezentowany przez TSUE co do braku – co do zasady – podstaw do zastępowania przez
Sąd bezskutecznej klauzuli waloryzacyjnej innym postanowieniem (por. wyrok
z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13 w sprawie [***] [***] przeciwko ORP [***] taki mechanizm (uzupełniania) uznać za powszechny prowadziłoby to, jak wskazał Trybunał, do niepożądanego zjawiska, w którym każdy przedsiębiorca mógłby wprowadzać nieuczciwe warunki w umowie licząc, że nie każdy kontrahent zakwestionuje je w drodze procesu, a jeśli już do niego dojdzie, Sądy zmienią kwestionowane postanowienia i przywrócą stan równowagi między stronami (motyw 79). Niezasadność, a także nieporuszalność takiej ingerencji Sądu krajowego w treść łączącej strony umowy kredytu indeksowanego została wyczerpująco wyjaśniona i umotywowana przez TSUE w sprawie C-212/20, w której Trybunał udzielił odpowiedzi na pytania prejudycjalne złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli w Warszawie. W orzeczeniu tym, Trybunał odwołując się m.in. do wcześniejszego wyroku z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20, I.W., R.W. przeciwko Bank BPH, podkreślił, że w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, iż niezgodny z tym artykułem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku. Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniałoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez sam brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal mogliby oni dostrzegać korzyść w stosowaniu rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.
Warunek uznany przez sąd krajowy za nieuczciwy nie powinien, na podstawie art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, być stosowany, a jego treść zmieniana. Jedynie w wypadku, gdyby stwierdzenie nieważności nieuczciwego warunku zobowiązywało sąd do unieważnienia umowy w całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie niekorzystne konsekwencje, w związku z czym unieważnienie to skutkowałoby niejako ukaraniem konsumenta, sąd krajowy mógłby zastąpić ten warunek przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym (zob. podobnie postanowienie z dnia 4 lutego 2021 r., CDT, C-321/20, niepublikowane, EU:C:2021:98, pkt 43 i przytoczone tam orzecznictwo) (motyw 71).
Konstatując swoje rozważania TSUE wskazał, że w świetle całości powyższych rozważań należy uznać, że art. 5 i 6 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron.
W świetle powyższego niedopuszczalne byłoby poszukiwanie możliwości zastąpienia wyeliminowanych z umowy postanowień umownych stanowiących klauzule abuzywne przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym.
Jednocześnie nie można pominąć wyroku z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 [***] i [***] przeciwko Raiffeisen International AG, pkt 50 i następne, w którego uzasadnieniu wskazane zostało, jak trafnie wskazał Sąd I instancji, że brak przepisu dyspozytywnego w polskim porządku prawnym umożliwiającego zastąpienie luki powstałej po wyeliminowaniu klauzuli waloryzacyjnej, brak zgody stron na jej wypełnienie, przy równoczesnej woli konsumenta, domagającego się wprost i wyraźnie unieważnienia umowy (pomimo pełnej świadomości konsekwencji unieważnia umowy) przesądzają o stwierdzeniu nieważność umowy w całości. Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest bowiem uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Ocena w tym zakresie dokonywana jest na moment zaistnienia sporu.
Sąd Apelacyjny stwierdza, iż postanowienia zawarte we wzorcu umowy nie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron umowy w rozumieniu art. 3851 § 3 k.c. O indywidualnie uzgodnionym postanowieniu można mówić wyłącznie wtedy, gdy w istocie dane postanowienie powstało poprzez wspólne uzgodnienie jego treści przez konsumenta i przedsiębiorcę lub też zostało w zasadzie narzucone przedsiębiorcy przez konsumenta, nie ma zaś znaczenia to, czy konsument mógł treść postanowienia negocjować lub wybierać jedynie spośród alternatywnie przedstawionych propozycji postanowień. Z art. 3851 § 3 zd. 2 k.c. należy wywieść domniemanie, że nieuzgodnionymi indywidualnie są postanowienia umowy przejęte ze wzorca umowy, a z takimi właśnie powódka miała do czynienia. Zgodnie z art. 3851 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje, a więc w sprawie niniejszej na stronie pozwanej, która takich okoliczności nie wykazała. Umowa kredytowa została przygotowana przez Bank. Umowa została zawarta na podstawie wzorca, zaś treść jej postanowień - w zakresie przywołanych wyżej klauzul - nie stanowiła efektu negocjacji między stronami. Nie sposób też uznać w realiach sprawy, by postanowienia umowne dotyczące klauzul przeliczeniowych zostały sformułowane w sposób jasny i jednoznaczny. Umowa nie przedstawiła w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu ustalania kursu, tak by powódka mogła samodzielnie oszacować wypływające dla niej konsekwencje ekonomiczne. Powódka nie znała sposobu, w jakim pozwany bank kształtował kurs. Nie ulega wątpliwości, że Bank dysponował zupełną swobodą i dowolnością w kształtowaniu kursu. Postanowienia umowne w takim kształcie, w jakim zostały zamieszczone w umowie, powodują, że Bank mógł jednostronnie i arbitralnie, a jednocześnie w sposób wiążący modyfikować wskaźnik, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, a tym samym mógł wpływać na wysokość świadczenia. Oznacza to, że bankowi pozostawiona została całkowita dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów.
W świetle tych wszystkich okoliczności Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że abuzywność klauzul indeksacyjnych prowadzi do nieważności zawartej umowy kredytu. Zgodnie z utartym już stanowiskiem judykatury i wbrew stanowisku Sądu Okręgowego, mechanizm waloryzacyjny określa główne świadczenia stron. Bezskuteczność klauzul umownych przewidujących ten mechanizm powoduje więc utratę bytu całej umowy.
Mając na względzie powyższe, apelacja strony pozwanej jako bezzasadna podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt 1 sentencji wyroku. W tym kontekście bezprzedmiotowym było odnoszenie się do zarzutów naruszenia art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. oraz art. 411 pkt 1 k.c.
Orzeczenie o kosztach postępowania apelacyjnego zapadło w oparciu
o art. 98 § 1 k.p.c. W związku z oddaleniem apelacji strony pozwanej [***] zasądził od niej na rzecz powódki kwotę 8100 zł kosztów postępowania apelacyjnego, na które złożyły się koszty zastępstwa procesowego, obliczone wg wartości przedmiotu sprawy na podstawie § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia [***] w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r.
[***]