Sygn akt I C 84/21/N

 

 

 

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

 

 

Dnia 10 maja 2023 roku

 

 

Sąd Rejonowy dla Krakowa-Nowej Huty w Krakowie I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący:          Sędzia Magdalena Besztak - Malinowska

Protokolant:      sekretarz sądowy Katarzyna Trzcina

po rozpoznaniu w dniu 20 kwietnia 2023 roku w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa

przeciwko  Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie o zapłatę

  1. zasądza od strony pozwanej Santander Bank Polska Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na rzecz powódki kwotę 58 282, 88 zł (pięćdziesiąt osiem tysięcy dwieście osiemdziesiąt dwa złote osiemdziesiąt osiem groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia 8 grudnia 2020 roku do dnia zapłaty;
  2. zasądza od strony pozwanej Santander Bank Polska Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie na  rzecz  powódki             kwotę 6 417 zł (sześć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów

 

Sygn. akt I C 320/23

 

UZASADNIENIE

 

[***] w pozwie przeciwko Santander Bank Polska Spółce Akcyjnej siedzibą w Warszawie, domagała się:

  1. zasądzenia od strony pozwanej na swoją rzecz kwoty 106 246,71 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w płatności liczonymi od dnia 18 stycznia 2023 roku do dnia zapłaty,
  2. zasądzenia od strony pozwanej na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania wraz z należnymi odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono do dnia zapłaty, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

 

Santander Bank Polska z siedzibą w Warszawie wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powódki na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

            Na wypadek uznania postanowień umowy za abuzywne strona pozwana podniosła ewentualny zarzut potrącenia wierzytelności powódki z wzajemną wierzytelnością pozwanego o zwrot udzielonego powódce kredytu tj. 50 000 zł oraz o wynagrodzenie z tytułu korzystania z kapitału tj. 20 821,61 zł – łącznie 70 821,61 zł.

Na wypadek nieuwzględnienia zarzutu potrącenia pozwany podniósł zarzut zatrzymania kwoty 50 000 zł stanowiącej roszczenie strony pozwanej w stosunku do powódki o zwrot kwoty udzielonego kredytu oraz kwoty 20 821,61 zł stanowiącej roszczenie o zwrot wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie 70 821,61 zł.

 

Obie strony przedstawiły szeroką argumentację na poparcie swoich stanowisk w uzasadnieniu pozwu, odpowiedzi na pozew i złożonych pismach procesowych.

 

 

 

 

            Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

 

Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest następcą prawnym Kredyt Banku Spółki Akcyjnej z siedzibą w Warszawie.

(okoliczność bezsporna)

 

Powódka potrzebowała środków finansowych na zakup mieszkania w [***], u którego powódka miała zakupić mieszkanie, polecił jej pozwany bank. Powódce przedstawiono ofertę kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego informując, że jest to dla niej najlepsza opcja. Nie przedstawiono jej oferty kredytu w złotych polskich. Powódce nie przedstawiono jak wcześniej kształtował się kurs franka szwajcarskiego, nie poinformowano jej, że przy wypłacie kredytu bank stosuje kurs kupna franka szwajcarskiego, a przy spłacie kurs jego sprzedaży, nie wyjaśniono, że zmiana kursu franka będzie miała wpływ na wysokość raty oraz saldo kredytu. Powódce nie wyjaśniono również w jaki sposób w pozwanym banku są tworzone tabele kursowe. Ofertę przedstawiono powódce jako najkorzystniejszą i jedyną możliwą dla niej. Powódka nie negocjowała postanowień umowy. Kiedy przyszła podpisać umowę była ona już gotowa. Powódka nie rozumiała roli franka szwajcarskiego w zawieranej umowie.

(zeznania powódki [***] k. 199)

 

            W dniu 27 listopada 2002 roku powódka [***] (wówczas [***]) zawarła jako konsument z Kredyt Bankiem Spółką Akcyjną z siedzibą w w Gdyni umowę nr 101880103611/3034/2102 kredytu na cele mieszkaniowe, na podstawie której bank udzielił powódce kredytu w kwocie 50 000 zł denominowanego w walucie CHF, przy czym kwota kredytu miała zostać określona według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu uruchomienia kredytu (§1 ust. 1 umowy). Kredyt został udzielony na okres 240 miesięcy od dnia 27 listopada 2002 roku do dnia 26 listopada 2022 roku z przeznaczeniem na sfinansowanie zakupu nieruchomości położonej w Gdyni przy ul. [ADRES] ust. 2 i 3 umowy). Wypłata kredytu miała nastąpić jednorazowo w  złotych, po spełnieniu określonych warunków przez kredytobiorcę, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z „tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu uruchomienia kredytu (§2 umowy). Oprocentowanie kredytu było zmienne, ustalane na kolejne okresy odsetkowe i równe sumie stawki odniesienia oraz marży banku stałej w całym okresie kredytowania w wysokości 5,30 punktów procentowych (§6 ust. 1, 2 i 3 umowy). Na dzień zawarcia umowy oprocentowanie kredytu wynosiło 6,06% w stosunku rocznym (§6 ust. 4 umowy). Wysokość miesięcznej raty kapitałowo-odsetkowej określana była w CHF. Spłata rat kapitałowo-odsetkowych dokonywana miała być w złotych, po uprzednim przeliczeniu rat według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „tabelą kursów” obowiązującą w banku w dniu spłaty danej raty (§7 ust. 2 umowy). Jako zabezpieczenie spłaty udzielonego kredytu, a także związanych z kredytem należności ustanowiono hipotekę kaucyjną do dwukrotności kwoty kredytu tj. 100 000 zł na rzecz banku na kredytowanej nieruchomości, weksel własny in blanco, pełnomocnictwo dla banku do rachunku oraz ubezpieczenie kredytobiorcy z przeznaczeniem spłaty zobowiązań kredytowanych (§8 ust. 1 umowy).

(umowa nr 101880103611/3034/2102 kredytu na cele mieszkaniowe k. 39-41, odpis skrócony aktu małżeństwa k. 42)

 

            W kredytowanej nieruchomości nigdy nie była prowadzona działalność gospodarcza.

(zeznania powódki [***] k. 199)

 

Kredyt został uruchomiony, zgodnie z umową, jednorazowo w dniu 6 grudnia 2002 roku w kwocie 50 000 zł co stanowiło równowartość 18 624,05 CHF według kursu 2,6847. Powódka w okresie od dnia 6 grudnia 2002 roku do dnia 2 listopada 2022 roku wpłaciła na poczet umowy łącznie kwotę 106 246,71 zł. Kredyt został przez powódkę w całości spłacony.

(zaświadczenie k. 47-51, zestawienie k. 52-57, zestawienie k. 97-99, przesłuchanie powódki [***] k. 199)

 

Pismem z dnia 27 grudnia 2022 roku powódka złożyła stronie pozwanej reklamację dotyczącą umowy z Kredyt Bankiem S.A. z siedzibą w Warszawie, wskazując na abuzywność postanowień umownych i wzywając pozwanego do zapłaty równowartości uiszczonych przez nią na poczet umowy należności. Pozwany nie podzielił stanowiska powódki.

(pismo z dnia 27 grudnia 2022 roku k. 43-44, pismo z dnia 26 stycznia 2023 roku k. 45-46)

 

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie przedłożonych przez strony dokumentów oraz zeznań powódki. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania dokumentów przedłożonych przez strony, które miały znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, nie czyniła tego również żadna ze stron postępowania.

Sąd nie dokonywał ustaleń faktycznych na podstawie wyliczeń, ekspertyzy, opinii, stanowiska [***] [***] te nie były przydatne dla ustalenia stanu faktycznego w niniejszej sprawie. Dokumenty te przedstawiały jedynie ocenę prawną umów kredytowych indeksowanych/denominowanych do waluty CHF, a nie odnosiły się konkretnie do umowy kredytu objętej rozpoznawaną sprawą. Opinie ekonomiczno-prawne zawarte w opracowaniach stanowią wyraz wiedzy specjalistycznej ich autorów i Sąd potraktował je jedynie jako wyraz poglądów wzmacniających argumentację stron postępowania.  

Sąd pominął dowód z zeznań świadków [***] i [***] albowiem świadkowie nie uczestniczyli w zawieraniu umowy, posiadali jedynie ogólne informacje dotyczące udzielania przez pozwanego kredytów hipotecznych indeksowanych kursem CHF.

Sąd w całości dał wiarę zeznaniom powódki.

Sąd pominął dowód z opinii biegłych sądowych albowiem ustalenie okoliczności, na które dowód ten miałyby zostać przeprowadzony nie było konieczne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Dokonanie niezbędnych wliczeń nie wymagało wiadomości specjalnych i Sąd mógł dokonać tych wyliczeń samodzielnie.

 

 Sąd zważył, co następuje:

 

W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że zawarcie umowy pomiędzy stronami przed wejściem do Unii Europejskiej nie stoi na przeszkodzie dokonaniu wykładani przepisów dotyczących umowy kredytu z uwzględnieniem przepisów traktatowych i orzeczeń sądownictwa europejskiego. 

Polska do Unii Europejskiej weszła w dniu 1 maja 2004 r., a więc przed dniem zawarcia kwestionowanej umowy, jednakże należy mieć na uwadze, że 16 grudnia 1991 r. został sporządzony Układ europejski ustanawiający stowarzyszenie między [***], z jednej strony, a [***] i [***] [***], z drugiej strony. Na mocy art. 68 Polska zobowiązała się, że podejmie wszelkie starania w celu zapewnienia zgodności jej przyszłego ustawodawstwa z ustawodawstwem Wspólnoty. Art. 69 stanowił, że zbliżanie przepisów prawnych obejmie m.in. ochronę konsumenta. Przepisy dotyczące niedozwolonych postanowień umownych (art. 3851 § 1 k.c. i n.) zostały wprowadzone do polskiego porządku prawnego ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, która weszła w życie 1 lipca 2000 r. Ustawa ta wdrażała Dyrektywę 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ([***]. WE L 95 z 21.04.1993). Przepisy dotyczące ochrony konsumentów weszły więc do polskiego porządku prawnego już przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. W ocenie Sądu nie ma podstaw do interpretowania tych przepisów w różny sposób w zależności od tego czy oceniana umowa została podpisana przed wejściem Polski do Unii Europejskiej czy już po. Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej znajdzie zastosowanie również odnośnie umów podpisanych przed 1 maja 2004 r. Treść art. 3851 § 1 k.c. i n. należy wykładać zawsze w ten sam sposób.

Niewątpliwie zawarta przez strony umowa zawiera niedozwolone postanowienia umowne.

W ocenie Sądu przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wykazało, że powódka zawierając umowę kredytu posiadała status konsumentki, a w konsekwencji dopuszczalne jest dokonywanie oceny zawartej przez strony umowy pod kątem abuzywności zawartych w niej postanowień.

Zgodnie z art. 221 k.c. za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Z powołanego przepisu wynika, że dla oceny czy daną osobę można traktować jako konsumenta istotne jest wystąpienie powiązania pomiędzy działalnością gospodarczą, a umową nie zaś ocena czy dana osoba w ogóle prowadzi działalność gospodarczą.  Powódka zaciągnęła kwestionowany w niniejszym postępowaniu kredyt na zakup mieszkania. Zawierając ocenianą umowę powódka działała jako konsumentka. W umowie zawartej przez strony brak jest odniesienia do działalności gospodarczej. Pozwany bank na etapie zawierania umowy okoliczności tych nie kwestionował. Pozwany zawarł z powódką przedmiotową umowę jako umowę konsumencką, przed jej zawarciem to bank na podstawie oczekiwań klienta powinien był dokonać oceny czy ma do czynienia z konsumentem czy przedsiębiorcą. W tym celu bank niewątpliwie korzystał ze swoich procedur. Pozwany weryfikował złożone przez powódkę dokumenty, niewątpliwie więc już na tym etapie pozwany miał możliwość dokonania oceny istnienia ewentualnego związku zawieranej umowy z działalnością gospodarczą. Takiego związku pozwany się nie dopatrzył skoro zawarł z powódką umowę jako z konsumentką.

Skoro powódka działała jako konsumentka, Sąd jest uprawniony do dokonania oceny czy zawarta umowa zawiera niedozwolone postanowienia umowne.

Niedozwolone postanowienia umowne to konstrukcja przewidziana w art. 3851 k.c. i n. mająca na celu ochronę konsumenta przed niekorzystnymi postanowieniami umowy łączącej go z profesjonalistą, jakim niewątpliwe jest pozwany.

Zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Możliwość uznania danego postanowienia umownego za niedozwolone zależna jest w świetle powołanego przepisu od spełnienia następujących przesłanek:

1) postanowienie nie zostało uzgodnione indywidualnie, a więc nie podlegało negocjacjom,

2) ukształtowane w ten sposób prawa i obowiązki konsumenta pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami,

3) ukształtowane we wskazany sposób prawa i obowiązki rażąco naruszają interesy konsumenta,

4) postanowienie umowy nie dotyczy sformułowanych w sposób jednoznaczny głównych świadczeń stron, w tym ceny lub wynagrodzenia.

Powyższe przesłanki muszą zostać spełnione łącznie. 

Dokonując oceny czy postanowienia zawartej umowy mogą zostać uznane za niedozwolone w pierwszej kolejności należy ustalić czy zostały one indywidualnie uzgodnione.

Nieuzgodnione indywidualnie są postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności są to postanowienia umowy przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3 powołanego przepisu). W tym kontekście należy wskazać na art. 3 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich zgodnie, z którym warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej.

W okolicznościach niniejszej sprawy nie można przyjąć, że postanowienia zawartej przez strony umowy były z powódką indywidualnie negocjowane. Powódka miała wpływ na wysokość kredytu, jego walutę, okres kredytowania, wybór konkretnego banku, niewątpliwie wybrała najkorzystniejszą dla siebie ofertę, jednak nie jest to tożsame z przyjęciem, że doszło do indywidualnego ustalenia z powódką zapisów umowy. Pozwany posługiwał się określonym wzorem umowy, powódka otrzymała do podpisania gotowy dokument obejmujący wszystkie postanowienia umowne. Niewątpliwie pewne istotne postanowienia zawartej umowy były negocjowane indywidualnie, takie jak warunki udzielenia kredytu, waluta, zabezpieczenia. Jednakże fakt, że niektóre z warunków umowy były negocjowane indywidualnie nie wyłącza stosowania powołanego przepisu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej (por. wyrok SN z 7.11.2019 r., IV CSK 13/2019, LEX 2741776). Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w rozumieniu powołanego przepisu nie jest postanowienie, którego treść konsument mógł negocjować, ale takie które rzeczywiście negocjował. Oceniana w niniejszej sprawie umowa została sporządzona na określonym wzorcu, a indywidualnie uzgodnione były jedynie te postanowienia, które ze swojej istoty nie mogły nie zostać w taki sposób uzgodnione czyli np. kwota kredytu, waluta, czy zabezpieczenie. Nie sposób wyobrazić sobie, że powódka miała możliwość negocjowania postanowień dotyczących klauzul indeksacyjnych czy waloryzacyjnych i dokonywania w tym zakresie zmian, albowiem prowadziłoby to do całkowitej zmiany istoty umowy. Powódka nie miała wpływu na treść postanowień normujących klauzule waloryzacyjne. Należy również zwrócić uwagę, że z art. 3851 § 3 k.c.  wynika domniemanie, że jeżeli przedsiębiorca posługuje się wzorcem umowy, z którego przejmuje postanowienia, te postanowienia nie zostają uzgodnione indywidualnie z konsumentem, a § 4 tego artykułu stanowi, że  ciężar dowodu obalenia tego domniemania spoczywa na przedsiębiorcy posługującym się konkretnym wzorcem. Pozwany bank nie udowodnił, aby doszło do indywidualnego uzgodnienia postanowień umowy, których dotyczy zarzut abuzywności, a więc postanowień dotyczących  przeliczenia kwoty przyznanego kredytu, ustalania wysokości należnych rat i wysokości pozostałego do spłaty zobowiązania przy zastosowaniu kursu sprzedaży czy kupna waluty obcej obowiązującego w pozwanym banku. Bank nie wykazał, aby kredytobiorca indywidualnie uzgodnił postanowienia dotyczące sposobu przeliczenia kredytu, sposobu ustalenia wysokości kursów walut, czy warunków spłaty kredytu. Pozwany nie udowodnił, aby brzmienie tych klauzul było wspólnie ustalone z kredytobiorcą, w wyniku negocjacji w ramach których kredytobiorca miałby realny wpływ na treść postanowień umownych czy też, aby zostały one sformowane przez konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (por. wyrok S. Apel. w Gdańsku z 9.06.2021 r., V ACa 127/21, [***]).

W dalszej kolejności konieczne jest ustalenie czy postanowienia, których dotyczy zarzut abuzywności są postanowieniami, które nie określają głównych świadczeń stron albo jeżeli określają główne świadczenia stron ustalenie czy zostały one sformułowane w sposób jednoznaczny.

Sąd podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 7 listopada 2019 r. sygn. akt IV CSK 13/2019, LEX 2741776, że klauzule dotyczące przewalutowania dotyczą głównych świadczeń stron. Stanowisko takie wyraził również Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdzając, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z indeksacją kredytu do waluty (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 marca 2019 r., Dunai, C 118/17, pkt 48, 52 i przytoczone tam orzecznictwo). W świetle takiego stanowiska konieczne jest więc ustalenie czy klauzule te zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Postanowienia umowy można uznać za transparentne jeżeli są wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Ustanowiony przez Dyrektywę Rady 93/13 system ochrony opiera się na założeniu, że konsument jest słabszą stroną niż przedsiębiorca, w tym też ze względu na stopień poinformowania, w świetle czego wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem należy rozumieć bardzo szeroko (por. wyrok TSUE z 9.07.2015 r. C-348/14, z 3.03.2020 r. C-125/18). Umowa powinna przedstawiać w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się warunek umowny, a także ewentualny związek między tym mechanizmem, a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach umownych, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (por wyrok TSUE z 30.04.2014 r., C-26/13). Do sądu należy ustalenie, z uwzględnieniem ogółu okoliczności zawarcia umowy, czy w rozpatrywanej sprawie konsumentowi podano wszystkie informacje mogące mieć wpływ na zakres jego obowiązków i pozwalające mu ocenić między innymi całkowity koszt kredytu. W ramach tej oceny decydującą rolę ma, po pierwsze, to, czy warunki umowne zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem, w taki sposób, że umożliwiają przeciętnemu konsumentowi, czyli konsumentowi właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i rozsądnemu, na ocenę tego kosztu, i po drugie, okoliczność związana z brakiem podania w umowie kredytu informacji uważanych w świetle charakteru towarów i usług będących jego przedmiotem za istotne. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Po drugie, przedsiębiorca, w niniejszym przypadku bank, musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Do sądu należy zatem ustalenie, czy przedsiębiorca przedstawił zainteresowanym konsumentom wszelkie istotne informacje pozwalające im ocenić, jakie konsekwencje ekonomiczne mają dla nich warunki umowne (por. wyrok TSUE z 20.09.2017 r., C-186/16).

Odnośnie postanowień zawartych w § 1 ust. 1, § 7 ust. 2 umowy dotyczących sposobu ustalania wysokości przyznanego kredytu, należnych do spłaty rat nie można przyjąć, że postanowienia te zostały wyrażone w sposób jednoznaczny. Na podstawie zawartych w nich klauzul przewalutowania powódka nie była w stanie określić faktycznej wysokości przyznanego w umowie kredytu oraz należnych rat. Postanowienia te odsyłały do nieokreślonych w umowie wielkości tj. kursów z tabeli kursów walut obowiązujących w banku. Wielkości tych nie dało się sprecyzować albowiem umowa nie określała w jaki sposób kursy sprzedaży i kupna walut będą określane w tabeli banku, sama umowa nie określała również podstaw, w oparciu o które będą ustalane. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby powódka została zostali należycie poinformowana o ryzyku wiążącym się z zaciągnięciem kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego, w szczególności nie została w sposób wyczerpujący poinformowana o wpływie zmiany kursu franka szwajcarskiego na wysokość raty czy saldo kredytu. Nie jest wystarczające poinformowanie kredytobiorcy o tym, że taka zależność występuje. Powódce nie przedstawiono informacji pozwalających na zrozumienie, że w przypadku wzrostu kursu franka szwajcarskiego jej zadłużenie może rosnąć w zasadzie bez żadnych ograniczeń. Konsument powinien zdawać sobie sprawę, że zaciągając kredyt na kilkadziesiąt lat, po wielu latach spłaty może być winien bankowi więcej niż pożyczył, mimo, że będzie spłacał coraz większe raty. Bank powinien przedstawić kredytobiorcy możliwe zmiany kursów wymiany walut i ryzyko związane z zawarciem takiej umowy, tak aby umożliwić przeciętnemu konsumentowi, właściwie poinformowanemu, dostatecznie uważnemu i racjonalnemu, nie tylko zrozumienie, że w zależności od zmian kursu wymiany zmiana parytetu pomiędzy walutą rozliczeniową, a walutą spłaty może pociągać za sobą niekorzystne konsekwencje dla jego zobowiązań finansowych, lecz również zrozumieć, w ramach zaciągnięcia kredytu w walucie obcej, rzeczywiste ryzyko, na które narażony jest on w trakcie całego okresu obowiązywania umowy w razie znacznej deprecjacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie, względem waluty rozliczeniowej (por. wyrok TSUE z 10.06.2021 r. w połączonych sprawach C-776/19 do C-782/19). Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe nie wykazało, aby powódka takie wyczerpujące informacje otrzymała.

Istotnym jest również, że w chwili zawierania umowy powódka nie znała faktycznej wysokości kredytu, którego spłata ją obciążała. Wysokość ta miała zostać dopiero wskazana przez pozwany bank po uruchomieniu kredytu i miała zostać ustalona w oparciu o kurs kupna dewiz dla CHF według tabeli kursów obowiązującej w pozwanym banku w dniu uruchomienia kredytu.

W świetle powyższego należy stwierdzić, że postanowienia zawartej przez strony umowy dotyczące wypłaty kredytu czy określenia wysokości rat były niejednoznaczne. Powódce nie wytłumaczono ich istoty. Niejednoznaczność powyższych postanowień oraz brak ich indywidualnego uzgodnienia umożliwia badanie czy postanowienia te były abuzywne. Konieczne jest więc dokonanie oceny czy ukształtowane prawa i obowiązki konsumentów pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami, czy rażąco naruszają interesy konsumentów.

Dobre obyczaje to reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać także działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, a więc działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne, odbiegające od przyjętych standardów postępowania. Odnośnie pojęcia „interes konsumenta” to pojęcie to należy rozumieć szeroko, nie tylko jako interes ekonomiczny, ale mogą tu wejść w grę także inne aspekty. Naruszenie interesów konsumenta wynikające z niedozwolonego postanowienia musi być rażące, a więc szczególnie doniosłe. Rażące naruszenie interesów konsumenta można rozumieć jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Postanowienia umowy rażąco naruszają interes konsumenta jeżeli poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron. Między innymi o takiej sytuacji można mówić w razie nadmiernego naruszenia równowagi interesów stron poprzez wykorzystanie przez jedną z nich swojej przewagi przy układaniu wzorca umowy. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku (por wyrok SN z 7.11.2019 r., IV CSK 13/2019, LEX 2741776).

W ocenie Sądu zawarte w umowie stron klauzule przewalutowania w świetle powyższego muszą zostać uznane za klauzule niedozwolone. Przyznawały one stronie pozwanej, profesjonaliście, uprawnienie do kształtowania wysokości świadczenia kredytobiorcy w sposób dowolny, albowiem to pozwanemu zastrzeżono prawo do tworzenia tabel walut, w oparciu, o które dokonywano przeliczeń należnych świadczeń. W postanowieniach umownych nie zawarto obiektywnych wskaźników w oparciu, o które następowałoby wyliczenie kursu waluty, w konsekwencji czego bank miał swobodę ich oznaczania. Powódka była uzależniona od decyzji banku, nie miała możliwości weryfikowania prawidłowości ustalania tabel walut, nie miała żadnego wpływu na wysokość tych kursów. Dokonując samodzielnych ustaleń w zakresie tabel kursów pozwany wpływał na wysokość należnych mu świadczeń. Niewątpliwie postanowienie pozwalające jednej ze stron na dowolne kształtowanie wysokości świadczeń drugiej strony jest klauzulą abuzywną. Klauzule te rażąco naruszają zasadę równowagi kontraktowej stron na niekorzyść konsumenta, a także dobre obyczaje, które nakazują, by ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem i wykonywaniem umowy, o ile nie wynikają z czynników obiektywnych, były możliwe do przewidzenia, a sposób ich generowania poddawał się weryfikacji (por. wyrok S. Apel. w Warszawie z 21.10.2011 r., VI ACa 420/11, LEX nr 1120261). 

W zawartej umowie strony nie ustaliły sposobu przeliczenia franków szwajcarskich na złotówki ani kursu kupna/sprzedaży franków szwajcarskich. W ocenie Sądu odwołanie się do tabeli obowiązującej u pozwanego nie jest wystarczające, a nadto pozwalało na jednostronne kształtowanie zobowiązania powódki przez pozwany bank. Umowa nie zawierała uprawnienia powódki do uczestniczenia w ustalaniu kursu kupna/sprzedaży franka szwajcarskiego, a z drugiej strony w żaden sposób nie ograniczała w tym zakresie pozwanego banku, pozwany bank zgodnie z zawartą umową miał w tym zakresie całkowitą dowolność. Powódka nie miała, zgodnie z zawartą umową, żadnego wpływu na ukształtowanie i wykonywanie kluczowego elementu stosunku umownego. 

W uzasadnieniu wyroku z 22 maja 2014 r., sygn. akt IV CSK 597/13 (LEX 1504845) Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że „nie zasługuje na aprobatę pogląd uznający dopuszczalność przyznania wyłącznie jednej stronie stosunku zobowiązaniowego możliwości zmiany warunków umowy". Podobnie w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 października 2017 r., sygn. VI ACa 726/16, sąd ten wskazał, że „umowa, w której jedna ze stron może dowolnie wpływać na zakres własnego zobowiązania, nie mieści się w granicach swobody umów, zaprzeczając istocie (naturze) stosunku obligacyjnego, w rozumieniu art. 3531 k.c". W swoim orzecznictwie Sąd Najwyższy również wielokrotnie wypowiadał się odnośnie umów zawieranych przez banki wykluczając w stosunku do tych umów możliwość jednostronnego, swobodnego i nieskrępowanego kształtowania wysokości zmiennego oprocentowania. W uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z 6 marca 1992 r., sygn. III CZP 141/91, LEX 3725 oraz uchwale Sądu Najwyższego z dnia 19 maja 1992 r., sygn. III CZP 50/92, LEX 1929167, Sąd Najwyższy jednoznacznie stwierdził, że okoliczności, od zaistnienia których ma być uzależniona w regulaminie bankowym zmiana wysokości oprocentowania wkładów i kredytów, powinny być skonkretyzowane w taki sposób, aby w przyszłości mogła być dokonana należyta ocena, czy rzeczywiście one wystąpiły i czy w związku z tym zmiana oprocentowania jest obiektywnie usprawiedliwiona. Orzecznictwo to można odnieść także do innych postanowień umownych, w oparciu, o które bank jest uprawniony do jednostronnego kształtowania w toku wykonywania umowy zobowiązań kredytobiorcy bez wypowiedzenia warunków umowy.

Równocześnie bez znaczenia jest w jakim zakresie przyznane mu uprawnienie było przez pozwany bank wykorzystywane i w jakim zakresie kredytobiorca został tym działaniem pokrzywdzony. W świetle   [DZIAŁKA] k.c. kontroli podlega treść umowy, a nie sposób jej wykonania czy też sposób ewentualnego wykorzystania badanego postanowienia umownego przez przedsiębiorcę, na którego korzyść postanowienie to zostało zastrzeżone. Kontroli podlega samo uprawnienie do stosowania danej klauzuli, a nie sposób jego wykorzystania. Uzależnienie kwot do wypłaty i zwrotu kwoty kredytu od zachowań i decyzji tylko jednej ze stron umowy, w dodatku strony silniejszej względem konsumenta, prowadzi do wniosku, że od samego początku nie było obiektywnego mechanizmu, który pozwoliłby ustalić świadczenie kredytobiorcy w sposób niezależny od decyzji banku. Nie da się tego pogodzić z ogólnymi zasadami prawa cywilnego zakładającymi w stosunkach zobowiązaniowych równowagę prawną stron umowy oraz określoność i przewidywalność ich wzajemnych świadczeń. Klauzule te kształtują prawa i obowiązki konsumenta - kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Odwołanie do kursów walut zawartych w „tabeli kursów" oznacza naruszenie równorzędności stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. W konsekwencji jest niewątpliwe, że pozwany bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznawało żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych (por. wyrok SN z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, LEX 2732285).

Na ocenę powyższych postanowień pozostaje bez wpływu okoliczność, że decyzja o zaciągnięciu kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego była decyzją podjętą przez powódkę samodzielnie, nie wpływa to w żaden sposób na ocenę ważności zaciągniętego zobowiązania. Powódka miała świadomość postanowień umownych, ich znaczenia, nie zmienia to jednak faktu, że postanowienia te pozostają w sprzeczności z naturą stosunku zobowiązaniowego. Również bez wpływu na ocenę ważności umowy pozostaje przyjęcie na siebie przez powódkę ryzyka wynikającego ze zmiany kursu CHF. Powódka przyjęła na siebie takie ryzyko, nie można go jednak interpretować jako zgody na ustalanie przez banku kursu CHF w dowolny sposób. Uprawnienie banku do jednostronnego określania wysokości rat w złotych polskich poprzez zastosowanie kursu sprzedaży z tabeli kursowej pozwanego banku prowadzi również do tego, że pozwany bank przypisał sobie prawo do jednostronnego określenia łącznej wysokości spłacanego kredytu, przy równoczesnym braku wskazania w umowie podlegających weryfikacji podstaw do ustalania kursów walut w tabeli kursowej.

Nie można przyjąć, że powódka została rzetelnie poinformowana o ryzyku kursowym i  była świadoma konsekwencji wynikających z tego ryzyka. Nie spełnia kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu oświadczenia, że kredytobiorca jest świadomy ryzyka kursowego. Oświadczenia takie zostały poddane krytyce w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który stwierdził, że nie spełniają one kryterium rzetelnej i transparentnej informacji o możliwym ryzyku kursowym (por. wyrok SN z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, LEX nr 2732285).

W ocenie Sądu zawarte w umowie stron klauzule przewalutowania, w świetle powyższego, muszą zostać uznane za klauzule niedozwolone. Naruszenie interesów konsumentki polegało na zatajeniu faktycznych konsekwencji zamieszczenia w umowie klauzul przewalutowania. Powódka zawierając umowę nie została poinformowana o możliwym znaczącym wzroście kwoty zadłużenia i rat kredytu na skutek zmiany kursu franka szwajcarskiego. W toku wykonywania umowy, na skutek zmiany kursu franka szwajcarskiego zobowiązanie powódki wzrastało, pomimo tego, że równocześnie była zobowiązana uiszczać coraz wyższą miesięczną ratę. Jest to specyfika kredytów walutowych, w przypadku kredytów złotowych saldo zadłużenia  nawet pomimo wzrostu stóp procentowych ulega zmniejszeniu. Powódka powinna zostać o tym należycie poinformowana, jest to o wiele bardziej dotkliwa konsekwencja wzrostu kursu waluty niż zmiana wysokości raty. Przed zawarciem umowy powódce nie zostały przekazane istotne informacje potrzebne przeciętnemu konsumentowi do podjęcia decyzji dotyczącej umowy, co mogło spowodować podjęcie przez powódkę decyzji dotyczącej umowy, której przy uzyskaniu wszystkich informacji by nie podjęła. Powódce nie podano w sposób jasny i jednoznaczny istotnych informacji dotyczących oferowanego jej produktu.

Brak udzielenie kredytobiorcom należytych informacji skutkuje tym że umowa narusza równowagę kontraktową pomiędzy jej stronami. Istotą kredytu denominowanego/indeksowanego do waluty obcej jest ryzyko zmiany kursu waluty, które w przypadku deprecjacji waluty krajowej w stosunku do waluty kredytu w sposób nieograniczony obciąża kredytobiorcę. Brak właściwej informacji o istocie i możliwej skali ryzyka kursowego, oznacza obciążenie konsumenta nieproporcjonalnym do kwoty kredytu długoterminowym ryzykiem zmiany kursu. W świetle wiedzy i większych środków, jakimi dysponuje przedsiębiorca w celu antycypowania ryzyka kursowego, które może urzeczywistnić się w dowolnym momencie w trakcie obowiązywania umowy, a także nieobjętego górnym pułapem ryzyka wahań kursów wymiany walut, jakim obciążają konsumenta warunki umowne, należy stwierdzić, że takie warunki mogą prowadzić do znaczącej nierównowagi wynikającej z danej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. Obciążenie konsumenta nieproporcjonalnym do kwoty kredytu długoterminowym ryzykiem zmiany kursu prowadzi do sytuacji, w której zwiększenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej, a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy zasadniczą korzyść kredytu denominowanego/indeksowanego w walucie obcej (por. wyrok TSUE z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyjął w powołanym wyroku, że warunki umowy kredytu, przewidujące, iż waluta obca jest walutą rozliczeniową, a euro jest walutą spłaty, i powodujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikających z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. 

Należy również zwrócić uwagę na stosowanie przez pozwany bank spreadu walutowego, który w istocie stanowił dodatkowe źródło dochodów banku, a dla kredytobiorcy dodatkowy koszt kredytu nieprzewidziany w art. 69 Prawa bankowego. W zawartej przez strony umowie przeliczenie wypłacanego kredytu i spłata rat kapitałowo – odsetkowych odbywały się według dwóch różnych kursów walut: wypłata kredytu następowała według stosowanego przez bank kursu kupna, spłata według kursu sprzedaży. Kursy te były różne od siebie, a różnica pomiędzy nimi to tzw. spread, który stanowił dodatkowy zysk banku, nieokreślony co do wysokości w umowie. Niewątpliwie zastosowanie dwóch różnych kursów: kursu kupna i kursu sprzedaży służyło uzyskaniu przez bank dodatkowego przychodu i pozwalało na udzielanie tego rodzaju kredytów z oprocentowaniem niższym niż w przypadku kredytów złotowych. Poprzez zastosowanie tego mechanizmu powódka już w chwili zawarcia umowy była obciążona obowiązkiem spłaty kapitału kredytu w kwocie innej niż rzeczywiście otrzymana.

W ocenie Sądu powyższe jednoznacznie świadczy, że kwestionowane przez powódkę postanowienia umowne są postanowieniami niedozwolonymi, a powódce przysługuje prawo do korzystania z ochrony konsumenckiej.

Nie wyklucza stosowania wobec powódki Dyrektywy Rady 93/13 nieroztropność powodów przy zawieraniu umowy i brak należytego dbania o swoje interesy przy jej zawieraniu przejawiające się chociażby nadmiernym zaufaniem do pracownika banku i przekazywanych przez niego informacji odnośnie oferty, nienależytą analizą postanowień umowy. Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 10 czerwca 2021 r. wydanym w sprawie -198/20 jednoznacznie stwierdził, że ochrona przewidziana w Dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za "właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta". Dyrektywa chroni każdą osobę niezależnie od tego czy zrozumiała ona treść umowy czy też nie, bez względu na to czy podjęła wszystkie możliwe działania, aby ją zrozumieć, jeżeli osobie powołującej się na ochronę wynikającą z dyrektyw można przypisać status konsumenta.

Jeżeli postanowienie umowy jest „niedozwolone” strony nie są nim związane, a w jego miejsce w danym stosunku prawnym wchodzą prawa i obowiązki stron wynikające z norm względnie wiążących. Pozostała część umowy pozostaje ważna, o ile może być wykonywana bez abuzywnej klauzuli. O tym, czy konsekwencją abuzywności jednej lub kilku klauzul umownych jest nieważność całej umowy czy też jedynie tej jej części, która zawiera niedozwolone postanowienie (postanowienia) decyduje możliwość wykonania umowy po wyłączeniu klauzuli abuzywnej (por. [***] (red.), [***] (red.), Kodeks cywilny. [***] III. [***] ogólna (art. 353-534), LEX). Konieczne jest dokonanie oceny czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. W ocenie Sądu nie ulegało kwestii, że bez omówionych wyżej postanowień o umożliwieniu kredytodawcy kształtowania wedle jego woli w trakcie wykonywania umowy wysokości świadczenia własnego i kredytobiorcy, a zwłaszcza bez klauzuli indeksacyjnej, której zakres nie został w żaden sposób ograniczony, sporna umowa nie byłaby zawarta. Wyeliminowanie spornych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również - pośrednio - do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty. O zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016, Nr 11, poz. 134, wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344). Usunięcie klauzul waloryzacyjnych powoduje, że brak jest określenia w umowie jej elementów koniecznych przewidzianych w art. 69 ustawy Prawo bankowe. Ich wyeliminowanie nie pozwoli obliczyć sumy jaką powódka jest zobowiązana zwrócić pozwanemu z tytułu kredytu. Po eliminacji klauzul abuzywnych w umowie nie pozostają elementy pozwalające rozliczyć tę umowę jako umowę kredytu złotówkowego, a Sąd nie jest władny uzupełnić luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, wprowadzenie w miejsce ustalonego oprocentowania LIBOR oprocentowania WIBOR, lub wprowadzenie w miejsce kursu kupna i sprzedaży ustalanego przez pozwanego CHF przykładowo średniego kursu NBP czy innego stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy. Brak jest obowiązujących przepisów, które umożliwiałyby dokonanie zmian w zawartej umowie. Ponadto zastąpienie przez Sąd nieuczciwych postanowień umownych postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z postanowieniami Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom, przedsiębiorca nadal mógłby być beneficjentem nieuczciwych postanowień i osiągałby jedynie niższy zysk (por. wyrok S. Apel. z 21.01.2022 r., I ACa 248/21).

Usunięcie z umowy kwestionowanych postanowień jako klauzul abuzywnych powoduje w konsekwencji, w świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sądu Najwyższego, że umowa jest nieważna. Po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymywanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie byłoby możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością. W ocenie Sądu stwierdzenie nieważności umowy jest w realiach niniejszej sprawy zgodne z interesem konsumentów. Powódka ma świadomość własnej sytuacji ekonomicznej, świadomość skutków ustalenia nieważności umowy, konieczności rozliczenia się z pozwanym bankiem, jak również możliwych roszczeń banku wobec niej.

Powódka wskazując na nieważność zawartej umowy domagała się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 106 246,71 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 18 stycznia 2023 r. do dnia zapłaty. 

Jak ustalono, zawarta przez strony umowa jest nieważna. Stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu (por. uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, LEX 3120579, uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21, LEX 3170921).

Z ustalonego w sprawie stanu faktycznego wynika, że powódka na poczet umowy kredytu uiściła kwotę 106 246,71 zł. Wysokość dokonanych spłat nie była przez pozwanego kwestionowana, wynikała z wystawionego przez pozwanego zaświadczenia. Żądanie zapłaty było więc uzasadnione zarówno co do zasady, jak i co do wysokości.  

Nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony przez pozwanego zarzut częściowego przedawnienia roszczeń powódki. Jak wskazano wcześniej zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego ze względu na zastrzeżoną dla kredytobiorcy-konsumenta możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (i uniknięcia w ten sposób skutków nieważności umowy) albo powołania się na całkowitą nieważność umowy także wtedy, gdy mogłaby zostać utrzymana w mocy przez zastąpienie klauzuli abuzywnej stosownym przepisem (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, [***] i [***] przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 55, 67), należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia roszczeń o zwrot nienależnie spełnionych świadczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej (świadomej, wyraźnej i swobodnej) decyzji w tym względzie (por. uchwała SN z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, LEX 3120579). Powódka świadomą decyzję, w przedmiocie powołania się na nieważność umowy, przy pełnej świadomości wynikających z tego skutków, podjęła na rozprawie w dniu 13 lipca 2023 r. nie można więc przyjąć, że jej roszczenie jest przedawnione.

Powódka domagała się również zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonej kwoty.

Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Przepisy dotyczące nienależnego świadczenia nie określają terminu, w jakim nastąpić ma wykonanie obowiązku jego zwrotu. Nie można też wyznaczyć tego terminu odwołując się do natury zobowiązania, z którego świadczenie wynika. Zgodnie z ugruntowanym w tej mierze orzecznictwem zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Termin spełnienia takiego świadczenia musi być wyznaczony zgodnie z art. 455 k.c., a więc niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez zubożonego.

Od zasądzonej kwoty powódka mogła domagać się odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 14 lipca 2023 r. do dnia zapłaty. Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i Sądu Najwyższego kredytobiorca – konsument jest uprawniony do podjęcia decyzji w przedmiocie związania umową zawierającą abuzywne postanowienia. Do chwili, w której należycie poinformowany konsument wyrazi zgodę na związanie niedozwolonym postanowieniem umownym albo zgody tej odmówi (ewentualnie upłynie rozsądny czas do jej wyrażenia), umowa kredytu, która bez tego postanowienia nie może wiązać, nie wywołuje skutków prawnych, choć skutki te może nadal wywołać w razie wyrażenia zgody na postanowienie albo – jeżeli są spełnione stosowne przesłanki – w razie jego zastąpienia regulacją zastępczą. Tak długo jak długo trwa ten stan kredytodawca nie może domagać się spełnienia uzgodnionych w tej umowie świadczeń, podobnie kredytobiorca nie może żądać zwrotu spełnionego świadczenia nienależnego. Skuteczność złożenia przez kredytobiorcę takiego oświadczenia zależy od tego, czy był uprzednio należycie poinformowany o konsekwencjach abuzywności  (por. wyrok SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, LEX 3170921). W ocenie Sądu za taki moment należy uznać złożenie przez powódkę na rozprawie w dniu 13 lipca 2023 r. jednoznacznego oświadczenia o powołaniu się na nieważność umowy przy świadomości związanych z tym skutków prawnych. Zdaniem Sądu za takie oświadczenie nie może być uznane oświadczenie dołączone do pozwu (k. 59) albowiem nie wynika z jego treści jakich konkretnie konsekwencji wynikających z przyjęcia przez Sąd nieważności umowy powódka jest świadoma. Roszczenie powódki stało się więc wymagalne z chwilą złożenia oświadczenia na rozprawie w dniu 13 lipca 2023 r. i od następnego dnia pozwany pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu na rzecz powódki świadczenia.

Ostatecznie jednak, z uwagi na uwzględnienie przez Sąd podniesionego zarzutu zatrzymania, Sąd nie zasądził na rzecz powódki odsetek ustawowych za opóźnienie. Skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza możliwość uznania, że ma miejsce opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, co wyklucza dochodzenie odsetek za opóźnienie (por. wyrok SN z 31.01.2002 r., IV CKN 651/00, LEX 53724). Pozwany oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania złożył wobec powódki na rozprawie w dniu 13 lipca 2023 r. czyli do tego dnia powódka teoretycznie mogłaby domagać się zasądzenia odsetek ustawowych za opóźnienie. Należne powódce odsetki ustawowe za opóźnienie należy liczyć od dnia 14 lipca 2023 r., nie było więc podstaw do zasądzenia na rzecz powódki jakichkolwiek odsetek ustawowych za opóźnienie.

Na wypadek uznania przez Sąd abuzywności postanowień umowy pozwany podniósł zarzut potrącenia wierzytelności powódki o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie z wierzytelnością pozwanego o zwrot kwoty udzielonego kredytu tj. kwoty 50 000 zł oraz wierzytelności z tytułu wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału to tj. kwoty 20 821,61 zł, czyli łącznie kwoty 70 821,61 zł.

Zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie.

Zgodnie  z art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. §  2 stanowi, że wskutek potrącenia obie wierzytelności umarzają się nawzajem do wysokości wierzytelności niższej. Potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe (art. 499 k.c.)

Zarzut potrącenia może być zgłoszony w postępowaniu sądowym związanym z dochodzeniem przez jedną ze stron swojej wierzytelności. Zarzut ten sprowadza się do wykazania przez powołującego się nań, że wierzytelność na skutek potrącenia wygasła, a w związku z tym powodowi nie przysługuje. Należy rozróżnić procesowy zarzut potrącenia od złożenia oświadczenia o potrąceniu. Oświadczenie o potrąceniu, o którym mowa w art. 499 k.c., jest czynnością materialnoprawną powodującą - w razie wystąpienia przesłanek określonych w art. 498 § 1 k.c. - odpowiednie umorzenie wzajemnych wierzytelności, natomiast zarzut potrącenia jest czynnością procesową, polegającą na żądaniu oddalenia powództwa w całości lub w części, z powołaniem się na okoliczność, że roszczenie objęte żądaniem pozwu wygasło wskutek potrącenia. Oświadczenie o potrąceniu stanowi zatem materialnoprawną podstawę zarzutu potrącenia (por. wyrok SN z 7 listopada 2008 r., II CSK 243/08, LEX nr 560544 , wyrok. S. Apel. w Białymstoku z 15.05.2013 r., I ACa 134/13, LEX nr 1322425). 

Zgodnie z art. 2031 § 1 k.p.c. podstawą zarzutu potrącenia może być tylko wierzytelność pozwanego z tego samego stosunku prawnego co wierzytelność dochodzona przez powoda, chyba że wierzytelność pozwanego jest niesporna lub uprawdopodobniona dokumentem niepochodzącym wyłącznie od pozwanego. Zarzut potrącenia może być podniesiony przez pozwanego nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna (§ 2). Zarzut potrącenia może zostać podniesiony tylko w piśmie procesowym (§ 3).

W orzecznictwie uznaje się również za dopuszczalne dokonanie potrącenia ewentualnie, tj. na wypadek gdyby objęta żądaniem pozwu wierzytelność, która jest kwestionowana, została uznana przez sąd za uzasadnioną. Potrącenia ewentualnego nie można utożsamiać ze złożeniem oświadczenia o potrąceniu pod warunkiem. Potrącenie ewentualne polega na złożeniu przez wierzyciela oświadczenia, że przysługuje mu wierzytelność, ale połączonego z zaprzeczeniem istnienia wierzytelności wzajemnej, przy jednoczesnym wskazaniu, że gdyby okazało się, iż taka wierzytelność istnieje to przez potrącenie to doszło do jej umorzenia. Skuteczność oświadczenia wierzyciela o potrąceniu jest uzależniona od potwierdzenia istnienia wzajemności wierzytelności, umożliwiającej kompensację poprzez zaliczenie, i nie może być utożsamiana ze złożeniem pod warunkiem zawieszającym, o którym mowa w k.c. Oceny następstw potrącenia ewentualnego, stosownie do wykazania przesłanek potrącenia, dokonuje się w postępowaniu, którego przedmiotem jest ocena zasadności roszczenia kierowanego przeciwko składającemu oświadczenie w tym przedmiocie (por. wyrok SN z 9.11.2011 r., II CSK70/11, LEX nr 1095816, uchwała SN z 25.07.2019 r., III CZP 18/19, LEX nr 2698433).

W niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, że złożył powódce oświadczenie o potrąceniu. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego dopuszczalne jest przyjęcie, że podniesienie przez pozwanego zarzutu potrącenia, co stanowi czynność procesową, stanowiło równocześnie oświadczenie woli i wywołało skutki materialnoprawne (por. wyrok SN z 4.02.2004 r., I CK 181/03, LEX nr 163977, wyrok SN z 16.12.2011 r., V CSK 280/11, LEX nr 1111046). Zarzut potrącenia, który jak wskazano może stanowić oświadczenie woli i wywołać skutki materialnoprawne, został przez pozwanego podniesiony w odpowiedzi na pozew. Odpowiedz na pozew nie została powódce doręczona tylko jej pełnomocnikowi. Podniesienie zarzutu procesowego potrącenia mieści się w ramach pełnomocnictwa procesowego, jednakże do skutecznego podniesienia zarzutu potrącenia w znaczeniu materialnoprawnym konieczne jest pełnomocnictwo obejmujące tę czynność materialnoprawną. Ponadto jeśli zarzut procesowy potrącenia formułuje się w obronie przed twierdzeniami strony powodowej, w piśmie procesowym adresowanym do sądu, to oświadczenie o potrąceniu należy złożyć stronie powodowej. Jeśli powód działa w procesie przez pełnomocnika procesowego, to do zapewnienia materialnoprawnej skuteczności oświadczenia o potrąceniu konieczne jest złożenie – niezależnie od pisma procesowego zawierającego procesowy zarzut potrącenia – oświadczenia o potrąceniu bezpośrednio powodowi lub osobie umocowanej do odbioru oświadczeń materialnoprawnych w imieniu powoda (por. [***] (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Postępowanie procesowe. Komentarz aktualizowany, LEX). W niniejszej sprawie pełnomocnik powódki, w świetle treści udzielonego mu pełnomocnictwa, nie był uprawniony do odbioru w imieniu powódki oświadczeń materialnoprawnych. Udzielone pełnomocnikowi powódki pełnomocnictwo to pełnomocnictwo wyłącznie procesowe, co stanowi przesłankę do przyjęcia, że nie doszło do skutecznego złożenia oświadczenia o potrąceniu.

Na ocenę skuteczności podniesienia zarzutu potrącenia przez pozwanego nie mogło wpłynąć powtórzenie w obecności powódki oświadczenia o potrąceniu na rozprawie w dniu 13 lipca 2023 r. Złożenie oświadczenia o potrąceniu powinno poprzedzać podniesienie zarzutu potrącenia, bądź nastąpić równocześnie, a zarzut potrącenia pozwany złożył w odpowiedzi na pozew czyli przed złożeniem oświadczenia wobec powódki. Ponadto podniesienie takiego zarzutu dopiero na rozprawie w dniu 13 lipca 2023 r. pozostaje w sprzeczności z art. 2031 § 2 k.p.c.

Zarzut potrącenia nie mógł więc zostać uwzględniony. Na marginesie można także wskazać, że zarzut ten był całkowicie niezasadny w zakresie w jakim dotyczył wierzytelności z tytułu wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału tj. kwoty 20 821,61 zł.

            Brak jest podstaw do przyjęcia, że kredytobiorca w ramach rozliczenia nieważnej umowy na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu jest zobowiązany do uiszczania wynagrodzenia za korzystanie z otrzymanego kapitału (por. wyrok S. Apel. w Białymstoku z 20.02.2020 r., I ACa 635/19, LEX nr 2817682). Unieważnienie umowy skutkuje tym, że spełnione na jej podstawie świadczenia podlegają zwrotowi zgodnie z reżimem właściwym dla zwrotu nienależnego świadczenia. Przy zwrocie bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia) nie ma podstaw do konstruowania dodatkowych powinności po stronie zwracającego świadczenie, albowiem instytucja ta konstrukcyjnie wyczerpuje się w zwrocie nienależnego świadczenia (por. E. [***] prawne w sprawach o sanację kredytów frankowych – da mihi factum dabo tibi ius, [***] 3(41)/2020, str. 126, wyrok S. Apel. w Białymstoku z dnia 20 lutego 2020 r., sygn. akt I ACa 635/19, LEX nr 2817682). Oddanie do dyspozycji kredytobiorcy kwoty kredytu na czas oznaczony w umowie to synonimiczne określenie świadczenia kwoty kredytu. Ponieważ kredytobiorca nie otrzymuje nic więcej oprócz bezodsetkowej kwoty kredytu, należy wykluczyć możliwość konstruowania przy rozliczaniu nieważnej umowy kredytu, z której wyeliminowano klauzulę abuzywną, jakichkolwiek form wynagrodzenia za korzystanie ze zwracanego kapitału.

Roszczenie banku o wynagrodzenie za korzystanie przez kredytobiorcę ze zwracanego kapitału nie ma również podstaw w innych przepisach Kodeksu cywilnego. Należy także podkreślić, że celem art. 6 Dyrektywy Rady 93/13 jest to, aby konsument nie został związany nieuczciwymi warunkami umownymi stosowanymi przez przedsiębiorcę, w tym wypadku przez bank. Ochrona ta ma służyć realizacji celu odstraszającego zawartego w art. 7 Dyrektywy Rady 93/13. Polegać ma ona na tym, by przedsiębiorca w umowach zawieranych z konsumentem nie wprowadzał nieuczciwych warunków. Obowiązek zapłaty przez konsumenta na rzecz banku wynagrodzenia za korzystanie z kapitału osłabiałoby odstraszający skutek wynikający z art. 6 i 7 dyrektywy 93/13. Takie praktyki powodowałyby, że cele dyrektywy 93/13 zostałyby pozbawione skuteczności (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 14.6.2012 r., C-618/10). Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 4 czerwca 2010 r., C-301/18 wypowiedział się również, że bank nie ma obowiązku płacić wynagrodzenia za korzystanie z pieniędzy konsumenta, który odstąpił od umowy i zażąda zwrotu spełnionego świadczenia na gruncie dyrektywy o transakcjach na odległość (por. wyrok z 4 czerwca 2010 r., L., C-301/18). Tym mniej prawdopodobna jest zatem jego aprobata dla tego rodzaju żądania zgłaszanego przez przedsiębiorcę w związku z upadkiem transakcji z powodu zastosowania przez tego przedsiębiorcę klauzuli abuzywnej. Byłoby to stanowisko wprost sprzeczne z dyrektywą 93/13 (por. E. [***] prawne w sprawach o sanację kredytów frankowych – da mihi factum dabo tibi ius, [***] 3(41)/2020, str. 126).

Pozwany podniósł również zarzut zatrzymania kwoty 50 000 zł stanowiącej roszczenie pozwanego o zwrot kwoty udzielonego kredytu oraz kwoty 20 821,61 zł stanowiącej roszczenie pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie kwoty 70 821,61 zł.

Zarzut ten był częściowo uzasadniony.

Zgodnie z art. 496 k.c. jeżeli wskutek odstąpienia od umowy strony mają dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych, każdej z nich przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Z mocy art. 497 k.c. przepis artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio w razie rozwiązania lub nieważności umowy wzajemnej.

Możliwość skorzystania przez stronę umowy kredytowej z prawa zatrzymania jest niejednolicie ujmowana w orzecznictwie sądów, w związku z rozbieżnościami co do tego czy umowa kredytu jest umową wzajemną. Sąd w tutejszym składzie podziela stanowisko zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z 7 marca 2017 r. wydanym w sprawie II CSK 281/16 (LEX 2294390), zgodnie, z którym istotna cechą tej umowy (kredytu) jest jej charakter wzajemny w rozumieniu art. 478 § 2 k.c. Ekwiwalentem świadczenia banku, polegającego na oddaniu do dyspozycji na czas oznaczony określonej kwoty pieniężnej, jest zapłata odsetek i prowizji, niezależna od obowiązku zwrotu wykorzystanego kredytu (por. również wyrok SN z 7.03.2014 r., IV CSK 440/13, LEX 1444460, uchwała 7 sędziów SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, Biul. SN – IC 2021 nr 6, wyrok SN z 25.06.2021 r., II CSKP 63/21, Legalis 2599985, wyrok SN z 7.04.2011 r., IV CSK 422/10, wyrok SA w Katowicach z 25.10.2022 r., V ACa 339/19, Portal Orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Katowicach).

Oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania może zostać złożone w każdej chwili, przepisy Kodeksu postępowania cywilnego nie wiążą jego skuteczności z żadnym konkretnym etapem procesu. Przepisy nie określają również w jakiej formie procesowej powinno nastąpić zgłoszenie takiego zarzutu przez stronę zobowiązaną do zwrotu świadczenia wzajemnego.

Pozwany oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania złożył w odpowiedzi na pozew, która nie została powódce doręczona, równocześnie powtórzył go wobec powódki na rozprawie w dniu 13 lipca 2023 r. Pełnomocnik pozwanego zgodnie z udzielonym pełnomocnictwem był uprawniony do składania oświadczeń o charakterze materialnoprawnym.

Niewątpliwie na skutek stwierdzenia nieważności umowy pozwanemu przysługuje wobec powódki wierzytelność obejmująca  kwotę, która została powódce wypłacona tytułem umowy kredytu. Pozwany złożył skutecznie oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania, oświadczenie to nie może być uznane za złożone pod warunkiem w rozumieniu ar. 89 k.c., zostało ono złożone jedynie na wypadek wydania przez sąd określonego rozstrzygnięcia. Nie było więc podstaw aby tego zarzutu nie uwzględnić. Przy czym zarzut ten mógł zostać uwzględniony jedynie w zakresie w jakim obejmował kwotę wypłaconego kredytu czyli 50 000 zł. W pozostałym zakresie w jakim obejmował kwotę 20 821,61 zł  z tytułu korzystania z kapitału nie mógł zostać uwzględniony z przyczyn wskazanych wcześniej przy omawianiu zasadności podniesionego zarzutu potrącenia. Wszystkie przedstawione powyżej argumenty w tym przedmiocie znajdują odniesienie również przy ocenie zasadności zarzutu zatrzymania.

W świetle powyższego Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki 106 246,71 zł i jednocześnie zastrzegł pozwanemu prawo do powstrzymania się ze spełnieniem zasądzonego na rzecz powódki świadczenia do czasu zaoferowania przez powódkę pozwanemu kwoty 50 000,00 zł wypłaconej jej tytułem kredytu albo zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot tej kwoty. W pozostałym zakresie Sąd powództwo oddalił.

O kosztach postępowania Sąd orzekł w oparciu o art. 100 k.p.c. uznając, że powódka w tak niewielkim zakresie uległa ze swoim żądaniem, że pozwany powinien ponieść całość kosztów postępowania. Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 5 417,00 zł tytułem kosztów postępowania, w tym kwotę 5 400 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty.

Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w wyroku.

 

                                                                                              SSO Ilona Kolarz

 

 

 

           

 

 

 

 

Pozywane banki

Prowadzimy procesy przeciwko niemal wszystkim polskim bankom, które oferowały kredyty indeksowane i denominowane do franka szwajcarskiego, w szczególności:

Raiffeisen Bank International (w tym Polbank EFG), PKO BP (w tym Nordea), Bank Pekao, Bank BPH, Santander Bank Polska (w tym Bank Zachodni WBK), Getin Noble Bank, mBank (w tym BRE Bank i MultiBank), Bank Millenium, Credit Agricole, Deutsche Bank Polska, ING Bank Śląski, BOŚ, BNP Paribas Bank Polska (w tym Fortis Bank i BGŻ), Eurobank, Santander Consumer Bank.

Siedziba Kancelarii frankowej Themi mieści się w Krakowie. Prowadzimy sprawy sądowe w Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Wrocławiu i na terenie całego kraju.