Sygn. akt: II Ca 2846/22
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 1 sierpnia 2023r.
Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy
w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Liliana Kaltenbek (sprawozdawca)
Sędziowie: Katarzyna Biernat- Jarek
Beata Tabaka
po rozpoznaniu w dniu 12 lipca 2023 roku w Krakowie
na rozprawie
sprawy z powództwa [***] i [***]
przeciwko Santander Bank Polska Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie
o zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej od wyroku Sądu Rejonowego dla Krakowa Krowodrzy w Krakowie z dnia 8 lipca 2022r. sygn. akt I C 2032/20/K
- uchyla zaskarżony wyrok w pkt. I co do kwoty 3000 zł (trzy tysiące złotych) wraz z zasądzonymi tam odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tej kwoty i w tym zakresie postępowanie w sprawie umarza;
- zmienia zaskarżony wyrok w pkt. I w ten sposób, że ustawowe odsetki za opóźnienie od kwoty 62.195,05 zł (sześćdziesiąt dwa tysiące sto dziewięćdziesiąt pięć złotych pięć groszy) zasądza od dnia 14 czerwca 2022r. do dnia zapłaty i oddala powództwo w zakresie odsetek za wcześniejszy okres;
- w pozostałej części oddala apelację;
- zasądza od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 2700 zł (dwa tysiące siedemset złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia prawomocności niniejszego rozstrzygnięcia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Sędzia Beata Tabaka Sędzia Liliana Kaltenbek Sędzia Katarzyna Biernat- Jarek
Sygn. akt II Ca 2846/22
Uzasadnienie
wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 1 sierpnia 2023r.
- Stanowiska stron
[***] i [***] domagali się zasądzenia na swoją rzecz od strony pozwanej Santander Bank Polska S.A. z siedzibą w Warszawie łącznie kwoty 62.195,05 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 16 czerwca 2020 roku i kosztami postępowania.
W uzasadnieniu pozwu wskazali, że w dniu 6 maja 2008 roku podpisali
z poprzednikiem prawnym strony pozwanej- Kredyt Bankiem Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie umowę na kwotę 204.000 zł na okres kredytowania wynoszący 360 miesięcy. Kredyt przeznaczony został na zakup lokalu mieszkalnego. Wskazali, że umowa zawarta została z wykorzystaniem przedłożonego przez bank wzorca umownego bez możliwości negocjacji jej treści. Zgodnie z postanowieniami umowy, kredyt miał być waloryzowany w walucie CHF, kwota kredytu miała zostać określona według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku
w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu oraz miał zostać wypłacony w złotych polskich przy jednoczesnym przeliczeniu wysokości wypłaconej kwoty kredytu na CHF według kursu kupna walut dla CHF ustalonego przez bank i obowiązującego w banku w dniu wypłaty środków. Raty kredytu miały być wraz z należnymi odsetkami płatne w złotych, po uprzednim przeliczeniu ich według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu spłaty. Całkowity koszt kredytu na dzień sporządzenia umowy został określony na 192.064,34 zł. Powodowie pismem
z dnia 26 maja 2020 roku wezwali bank do zapłaty kwoty 164.025,49 zł, powołując się na nieważność umowy. Alternatywnie zwrócili się do banku z wnioskiem o przeliczenie salda kredytu z uwzględnieniem abuzywnego charakteru kwestionowanych postanowień umownych, jednocześnie wzywając bank do zapłaty kwoty 68.459,18 zł, jako świadczenia nienależnego, a pobranego tytułem rat kredytowych w zawyżonej wysokości od dnia 10 czerwca 2008 roku do dnia 10 kwietnia 2020 roku. W odpowiedzi bank odmówił spełnienia dochodzonych przez powodów roszczeń.
W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na swoją rzecz kosztów postępowania.
W uzasadnieniu swojego stanowiska wskazała, iż roszczenie strony powodowej jest w całości bezzasadne. Umowa kredytu stanowi ważne i skuteczne zobowiązanie i brak jest podstaw do stwierdzenia jej nieważności, umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej była prawnie dopuszczalna przed wejściem w życie ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw. Wskazała, iż kredyt indeksowany do waluty obcej nie jest kredytem złotowym, co oznacza, iż walutą zobowiązania była i jest waluta obca oraz że klauzula indeksacyjna, jak i klauzula kursowa nie są abuzywne, zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Ewentualne usunięcie klauzuli indeksacyjnej z umowy kredytu znosiłoby nie tylko sam mechanizm indeksacji, ale również unicestwiałoby ryzyko kursowe, które jest bezpośrednio związane z indeksacją kredytu, stanowiąc główny przedmiot zawartej przez strony umowy, w związku z czym utrzymanie umowy pomimo wyeliminowania tego ryzyka całkowicie zniekształcałoby pierwotną wolę stron, a zatem umowa podlegałaby unieważnieniu. Nadto wskazała, że po usunięciu klauzuli kursowej z umowy kredytu istnieje możliwość jej wykonywania, a gdyby przyjąć, że nie da się ustalić kursu CHF na potrzeby ustalenia wysokości rat kredytu, to umowa taka może nadal obowiązywać , gdyż możliwe jest jej wykonanie zgodnie z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego poprzez spłacenie rat kredytu bezpośrednio w walucie CHF. Ewentualnie unieważnienie umowy miałoby negatywne skutki dla konsumenta, który byłby zobowiązany do zwrotu świadczenia otrzymanego od banku. Strona pozwana wskazała, że oferując zawarcie powodom umowy kredytu udzieliła pełnej i rzetelnej informacji na temat mechanizmu funkcjonowania kredytu indeksowanego kursem CHF, w tym poinformowała o ryzyku. Na wypadek unieważnienia przez Sąd umowy kredytu podniosła ewentualny zarzut potrącenia wierzytelności powoda z wzajemną, ewentualną wierzytelnością pozwanego o zwrot kwoty udzielonego kredytu 204.000 zł oraz ewentualny zarzut zatrzymania kwoty 204 000 zł stanowiącej roszczenie pozwanego o zwrot udzielonego powodowi kredytu oraz kwoty 71.994,27 zł stanowiącej roszczenie pozwanego o zwrot wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, czyli łącznie kwoty 275.994,27 zł, a to na wypadek unieważnienia umowy oraz nieuwzględnienia zarzutu potrącenia.
- Wyrok Sądu pierwszej instancji.
Wyrokiem z dnia 8 lipca 2022r. Sąd Rejonowy dla Krakowa Krowodrzy w Krakowie zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 65.195,05 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 16 czerwca 2020r. do dnia zapłaty. Zasądził także od strony pozwanej na rzecz powodów kwotę 6.417 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Rozstrzygnięcie to zapadło przy ustaleniu następujących faktów.
[***], poprzednio i [***] w dniu 6 maja 2008 r. zawarli umowę kredytu na cele mieszkaniowe EKSTRALOKUM nr 43 1500 1142 5311 4004 0903 0000 z poprzednikiem prawnym strony pozwanej - Kredyt Bank S.A. z siedzibą w Warszawie. W umowie postanowiono m.in. że: na wniosek z dnia 7 kwietnia 2008r. bank udziela kredytobiorcy kredytu w kwocie 204.000 zł denominowanego (waloryzowanego) w walucie CHF na okres 360 miesięcy od dnia 6 maja 2008 r. do dnia 10 maja 2038 r. (§ 2 ust. 1). Kwota kredytu denominowanego (waloryzowanego) w CHF lub transzy kredytu miała zostać określona według kursu kupna dewiz dla wyżej wymienionej waluty zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą
w Banku w dniu wykorzystania kredytu lub transzy kredytu (§ 2 ust. 2). O wysokości wykorzystanego kredytu denominowanego (waloryzowanego) wyrażonej w walucie CHF, wysokości odsetek w okresie karencji oraz wysokości rat kapitałowo – odsetkowych w wyżej wymienionej walucie, Bank miał poinformować Kredytobiorcę
w terminie 7 dni od dnia całkowitego wykorzystania kredytu na zasadach określonych
w ogólnych warunkach (§ 2 ust. 3). Kredyt miał zostać przeznaczony na zakup lokalu mieszkalnego nr [DZIAŁKA] położonego w Krakowie przy ul. [ADRES], łączna wartość kosztorysowa inwestycji wynosiła 300.000 zł (§ 3 ust. 1). Uruchomienie kredytu miało nastąpić jednorazowo w terminie od dnia 6 maja 2008 r. w formie przelewu kwoty 204.000 zł na rachunek bankowy wskazany w akcie notarialnym umowy kupna sprzedaży (§ 4 ust. 1). Kredyt wykorzystywany miał być w złotych, przy jednoczesnym przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu (§ 4 ust. 1a). Oprocentowanie (stopa procentowa) kredytu w całym okresie kredytowania było zmienne i stanowiło sumę zmiennej stawki odniesienia oraz stałej marży banku w wysokości 2,05 punktów procentowych, w dniu zawarcia umowy wynosiło 4,86% w stosunku rocznym i było równe stawce odniesienia, którą była stawka rynku pieniężnego LIBOR 3-miesięczny
z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc zawarcia umowy publikowanej na stronie serwisu Reuters lub też na jakimkolwiek ekranie zastępczym, powiększonej o marżę banku (§ 8 ust. 1 i 2). Pierwsza zmiana oprocentowania wynikająca ze zmiany stawki odniesienia z ust. 2 miała nastąpić w miesiącu kalendarzowym następującym po miesiącu, w którym została zawarta umowa, w dniu ustalonym jako dzień płatności raty kapitałowo – odsetkowej,
a kolejne zmiany oprocentowania miały być dokonywane w trzymiesięcznych okresach odsetkowych, począwszy od dnia dokonania pierwszej zmiany oprocentowania, odpowiednio do zmiany stawki odniesienia, każdorazowo w dniu ustalonym jako dzień płatności raty kapitałowo – odsetkowej (§ 8 ust. 3 i 4). Podstawą do ustalenia oprocentowania na zasadach określonych w ust. 3 i 4 miała być stawka odniesienia, którą była stawka rynku pieniężnego LIBOR 3 -miesięczny z zaokrągleniem do dwóch miejsc po przecinku, publikowana na stronie LIBOR01 serwisu Reuters lub też na jakimkolwiek ekranie zastępczym o godz. 11:00 czasu londyńskiego z dnia roboczego poprzedzającego dzień dokonania zmiany (§ 8 ust. 5). Zmiana stopy procentowej wynikającej ze zmiany stawki odniesienia lub zmiany marży banku na zasadach określonych w umowie miała wpływ na wysokość należnych odsetek oraz wysokość rat kapitałowo – odsetkowych (§8 ust. 7). Całkowity koszt kredytu w dniu zawarcia umowy wynosił 192.064,34 zł (§ 8 ust. 11). Po okresie wykorzystania kredytu spłata rat kredytu z odsetkami miała następować w ratach miesięcznych w dniu 10 każdego miesiąca począwszy od dnia 10 czerwca 2008 r. Wysokość rat kapitałowo - odsetkowych określana była w CHF. Spłata rat kapitałowo - odsetkowych dokonywana była w złotych po uprzednim przeliczeniu rat kapitałowo - odsetkowych według kursu sprzedaży dewiz dla CHF zgodnie z „Tabelą kursów” obowiązującą w Banku w dniu spłaty, a tym samym zmiana wysokości w/w kursu waluty miała wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez kredytobiorcę kredytu (§ 9 ust. 2). W związku z zaciągnięciem kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej kredytobiorcy oświadczyli, że zostali poinformowani przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz rozumieją wynikające z tego konsekwencje
(§ 11 ust. 4). Kredytobiorcy akceptowali zasady funkcjonowania kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazane w § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 umowy oraz warunków jego spłaty określone w § 9 umowy (§ 11 ust. 5).
Do umowy znajdowały zastosowanie Ogólne warunki kredytowania w zakresie udzielania kredytów na cele mieszkaniowe oraz kredytów i pożyczek hipotecznych
w Kredyt Banku S.A., w których uregulowano m.in. sposób przekształcania kredytu złotowego na kredyt denominowany, kredytu denominowanego na kredyt złotowy oraz zmiany rodzaju waluty wymienialnej kredytu przy dokonaniu odpowiednich przeliczeń według kursów dewiz zgodnie z obowiązującą w Banku „Tabelą kursów” (§ 16 Regulaminu). Regulamin nie zawierał definicji „Tabeli kursów”, nie określał również sposobu kształtowania wskazanych w niej kursów dewiz (§ 16).
Doradca finansowy Expandera przedstawił powodom oferty kredytu hipotecznego, spośród kilku ofert powodowie wybrali najkorzystniejszą dla siebie, którą gwarantował Kredyt Bank S.A. Umowa kredytu została zawarta przy zastosowaniu wzorca umownego stosowanego przez bank. Postanowienia umowy nie były indywidualnie negocjowane z powodami. Przedstawiciel banku poinformował powodów, że kredyt w CHF jest korzystniejszy dla nich oraz że frank szwajcarski jest stabilną walutą i że banki światowe lokują w Szwajcarii swoje środki. Oferta przedstawiona przez bank była dla powodów korzystna, albowiem w tamtym czasie ich dochód wynosił ok. 4600-4700 zł netto, a ponieważ kupowali mieszkanie i rata w złotówkach byłaby 2-krotnie wyższa, zdecydowali się na kredyt w walucie obcej, bo każda oszczędność była dla nich na wagę złota. Powodowie mieli świadomość zmienności wysokości raty z uwagi na wahania kursu walut, niemniej jednak nie mieli wiedzy ani świadomości, że rata kredytu może wzrosnąć np. aż dwukrotnie, o możliwości tak drastycznego wzrostu kursu waluty nie byli informowani. Wysokość rat kredytu aktualnie wynosi ok 1400 zł miesięcznie i są one nadal przez powodów płacone. Powodowie nie mieli świadomości według jakiego kursu nastąpi wypłata kredytu oraz spłata jego poszczególnych rat.
Powodowie na poczet kredytu w okresie od dnia 14 maja 2008 r. do dnia 10 kwietnia 2020 r. dokonali wpłat w łącznej wysokości 164.025,49 zł.
Z zestawienia należnych rat, które powodowie otrzymali wraz z umową wynika, że rata kredytu od października 2009 r. do marca 2015 r. nie przekroczy 700 zł, a kolejne miesięczne raty będą oscylować w granicy 610 zł miesięcznie.
Powodowie zdecydowali się wystąpić z powództwem po tym, jak z orzecznictwa sądowego powzięli wiadomość o możliwej nieważności umów tego rodzaju.
Pismem z dnia 26 maja 2020 r. powołując się na abuzywność postanowień umowy i jej nieważność wezwali stronę pozwaną do zwrotu wszelkich uiszczonych w okresie od 10 czerwca 2008 r. do 10 kwietnia 2020 r. należności w związku z zawartą umową, tj. kwoty 164.025,49 zł wraz z odsetkami ustawowymi w terminie 14 dni od dnia otrzymania pisma. Strona pozwana pismo odebrała w dniu 1 czerwca 2020 r. odmawiając zapłaty.
Strona pozwana jest następcą prawnym Kredyt Bank S.A. z siedzibą
w Warszawie.
Oceniając przeprowadzone dowody Sąd wskazał między innymi, że dowód z zeznań świadków [***] i [***] przeprowadził na piśmie, niemniej dowody te nie stanowiły podstawy czynienia ustaleń faktycznych sprawy. [***] nie brała udziału w czynnościach związanych z negocjowaniem, a ostatecznie zawarciem umowy z powodami, w związku z czym jej zeznania dotyczące ogólnych zasad związanych z kredytami zawieranymi w walucie obcej, popularności kredytu „frankowego”, obliczania salda nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Z tych samych przyczyn Sąd pominął przy ustalaniu stanu faktycznego zeznania świadka [***] sposób wykonywania umowy przy badaniu ważności jej postanowień i zgodności z prawem nie miał żadnego znaczenia w sprawie, podobnie jak wiedza świadka na temat tego, w jaki sposób określana była tabela kursów banku, skoro informacja ta nie została przekazana powodom na etapie zawarcia umowy, ale dopiero w toku niniejszego procesu. Podobnie rzecz miała się z zeznaniami świadka [***] - procedury związane z przekazywaniem klientom informacji na temat ryzyka i symulacji rat kredytu nie potwierdziły bowiem, że procedura ta została zachowana w stosunku do powodów, a tylko ten fakt był w zainteresowaniu tut. Sądu.
Sąd pominął dowód z opinii biegłych sądowych zgłoszony przez strony, albowiem przeprowadzenie dowodu na okoliczności związane z wyliczeniem wartości rat należnych stronie pozwanej w związku z zawartą przez strony umową, przy przyjęciu, że pomimo nieobowiązywania niektórych postanowień umownych umowa może być dalej wykonywana – oraz przy przyjęciu określonych dodatkowych założeń, wyliczenie to nie miałoby znaczenia w sprawie, skoro umowa zawarta przez strony była nieważna,
a w konsekwencji wszystkie uiszczone przez powodów raty kredytu były świadczeniem nienależnym, których zwrotu powodowie mogli żądać w całości. Z kolei obliczenie sumy pobranych przez stronę pozwaną środków w okresie żądanym pozwem nie wymagało wiadomości specjalnych. Dopuszczenie dowodu na fakt wyliczenia wysokości korzyści osiągniętej przez powodów w przypadku unieważnienia umowy kredytu było niecelowe, albowiem w ocenie Sądu brak było podstaw do żądania przez stronę pozwaną wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału przez powodów, skoro żaden skuteczny zarzut w związku z kwotą przysługującą z tego tytułu nie został zgłoszony w niniejszej sprawie.
W rozważaniach prawnych Sąd Rejonowy ocenił, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Żądana pozwem kwota stanowiła różnicę pomiędzy sumą środków pobranych w złotówkach przez bank na podstawie umowy w okresie od zawarcia umowy do dnia 10 kwietnia 2020 r., a sumą rat kapitałowych, które według wyliczeń powodów powinni oni uiścić w tym okresie w złotówkach.
Dokonana przez Sąd ocena umowy łączącej strony nastąpiła z uwzględnieniem okoliczności istniejących w dacie jej zawarcia, ważność bowiem danej czynności prawnej podlega ocenie według przepisów obowiązujących w chwili jej dokonania, zważywszy na treść art. 3 k.c., również z tej samej chwili Sąd dokonał oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami, która jest konieczna do kontroli klauzul umownych, zgodnie z art. 3851 k.c. Okoliczności, które miały miejsce po zawarciu umowy, w tym sposób jej wykonywania, nie miały znaczenia dla oceny ważności umowy, czy też abuzywności jej postanowień.
W ocenie Sądu Rejonowego przedmiotowa umowa była nieważna w rozumieniu art. 58 k.c. przede wszystkim jako sprzeczna z przepisami prawa i zasadami współżycia społecznego.
Przedmiotowa umowa musiała spełniać warunki umowy kredytowej określone w Prawie bankowym. Zgodnie z art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Umowa ta musi być zawarta na piśmie oraz określać w szczególności: 1) strony umowy, 2) kwotę i walutę kredytu, 3) cel, na który kredyt został udzielony, 4) zasady i termin spłaty kredytu, 5) wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, 6) sposób zabezpieczenia spłaty kredytu, 7) zakres uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, 8) terminy i sposób postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, 9) wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje, 10) warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Tym samym podstawowym obowiązkiem banku, jako udzielającego kredytu jest oddanie do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych z przeznaczeniem ich na określony cel. Środki pieniężne określone kwotą (czyli konkretną liczbą) są oddawane przez bank do dyspozycji kredytobiorcy pod warunkiem ich późniejszego zwrotu wraz z wynagrodzeniem dla banku. Przepisy prawa w dniu zawarcia umowy między stronami nie zabraniały zawarcia umowy kredytu waloryzowanego do waluty obcej, czyli takiej, którą zawarli powodowie ze stroną pozwaną. Umowa w sposób jasny wskazywała jaka kwota została udzielona powodom – 204.000 zł, wskazany został również cel, na który kredyt ten miał zostać przeznaczony. Do 2011 roku nie istniała w przepisach prawa definicja ani pojęcie kredytu denominowanego, waloryzowanego, czy też indeksowanego, posłużenie się tymi terminami nastąpiło dopiero na mocy ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa), choć dalej nie wprowadzono legalnej definicji tych pojęć. W § 2 umowy łączącej strony wskazano, że bank udziela kredytobiorcom kredytu denominowanego (waloryzowanego) w walucie CHF. W praktyce bankowej, a także
w orzecznictwie, mianem kredytu denominowanego do franka szwajcarskiego powszechnie określa się kredyt, którego kwota wyrażona jest w CHF, wypłata następuje w złotówkach według określonego kursu waluty, a spłata także następuje w złotówkach
w odniesieniu do rat wyrażonych w CHF stosownie do kursu tej waluty z dnia spłaty. Natomiast mianem kredytu indeksowanego do franka szwajcarskiego określa się kredyt, którego kwota wyrażona jest w złotych polskich i w takiej walucie kwota kredytu jest wypłacana kredytobiorcom. W dacie uruchomienia kredytu indeksowanego kwota
w złotych polskich jest przeliczana na walutę obcą według kursu kupna z dnia uruchomienia i w ten sposób ustalane jest saldo zadłużenia, dzielone następnie na raty. Każda z rat takiego kredytu wyrażona w walucie obcej jest spłacana w złotych polskich według kursu sprzedaży z dnia spłaty. Biorąc więc pod uwagę treść postanowień umowy łączącej strony Sąd uznał, że kredyt udzielony powodom był w istocie kredytem indeksowanym do franka szwajcarskiego, gdyż kwota kredytu została wyrażona w złotówkach, a waluta obca była wykorzystywana do dalszych przeliczeń.
Umowa stron jest jednak sprzeczna z art. 3531 k.c., albowiem stosunek prawny został ułożony w taki sposób, że jego postanowienia sprzeciwiają się właściwości (naturze) stosunku cywilnoprawnego, co z kolei narusza treść art. 58 k.c. Na mocy postanowień umowy o zakresie obowiązków powodów (konsumentów), czyli wysokości zobowiązania, decydował na zasadzie uznania kredytodawca (poprzednik prawny strony powodowej), będący przedsiębiorcą. Świadczenie kredytobiorców, które polegało na zwrocie otrzymanego kredytu nie zostało w umowie oznaczone w sposób mieszczący się granicach swobody umów określonej w art. 3531 k.c. z uwagi na zastosowany w niej mechanizm waloryzacji kredytu, którego elementem były kursy walut zawarte w tabelach sporządzanych przez kredytodawcę. Uznaniowość określania wysokości świadczenia powodów wynikała z tego, że czynione to było dopiero na etapie wykonywania umowy, nadto powodowie nie mieli obiektywnej możliwości weryfikacji poprawności ustalenia wysokości swojego zobowiązania. W umowie wskazano, że kwota kredytu zostanie określona według kursu kupna dewiz dla franka szwajcarskiego zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu (§2), z kolei wysokość spłaty miesięcznych rat dokonywana była w złotych po przeliczeniu rat kapitałowo - odsetkowych po kursie sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującym w dniu spłaty w tabeli kursowej banku (§ 9 ust. 2). Tym samym strony
w chwili zawarcia umowy nie oznaczyły świadczeń powodów, lecz przyznały bankowi prawo do kształtowania wysokości miesięcznych świadczeń w okresie wykonywania umowy. Mechanizm ten należało uznać za wadliwy, gdyż na przestrzeni lat nie zapewniał on powodom odpowiedniej ochrony przed skutkami wzrostu kursu CHF, który to niekorzystny skutek w ostatnich latach wykonywania przez powodów umowy niewątpliwie nastąpił. W chwili podpisania umowy powodowie nie byli w stanie stwierdzić, w jaki sposób zostanie wyznaczony kurs CHF, będący podstawą przeliczenia wypłaconej kwoty. Zapisy regulaminu i umowy uniemożliwiały powodom prawidłowe
i jednoznaczne określenie wysokości swojego miesięcznego zobowiązania, czy też przejrzystych podstaw do jej ustalenia. Wysokość rat kapitałowo - odsetkowych zależała od wysokości kursu sprzedaży dewiz dla CHF obowiązującego w banku w dniu spłaty. w umowie wprost wskazano, że zmiana wysokości kursu waluty miała wpływ na ostateczną wysokość spłaconego przez powodów kredytu. Brak więc określenia
w umowie kryteriów ustalania kursu, musiał skutkować uznaniem, że wysokość świadczenia powodów nie została w sposób jasny określona. Natura stosunku prawnego, o której mowa w art. 3531 k.c. oznacza nakaz respektowania przez strony podstawowych cech stosunku umownego, czyli przede wszystkim kształtowania treści umowy na zasadzie równorzędności stron umowy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego słusznie wskazano, iż za sprzeczne z naturą umowy gospodarczej będzie pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków, a sprzeczność ta występuje z reguły przy umowach, które zostały zawarte w oparciu o regulamin wydany przez profesjonalistę, albowiem zawsze jest on zainteresowany w najkorzystniejszym dla siebie ukształtowaniu regulacji masowo zawieranych umów, a klauzula umowna dopuszczająca dokonywanie jednostronnej zmiany w dowolnym czasie takich umów narusza zasadę słuszności kontraktowej, gdyż
w takim zakresie dochodzi do realizacji interesów jednej ze stron z naruszeniem interesów drugiej ze stron umowy (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 1999 r., sygn. akt III CZP 15/91, Legalis nr 27340). Słusznie więc zdaniem Sądu wskazuje się w orzecznictwie, iż w świetle przepisów prawa istnieje zakaz przyznawania jednej ze stron zobowiązania możliwości jednostronnego, władczego oddziaływania na pozycję drugiej strony, a w szczególności na wysokość świadczenia, albo kształt zobowiązania jednej ze stron, a skuteczność zastrzeżenia w regulaminie bankowym uprawnienia do zmiany przez bank w czasie trwania umowy wysokości stopy oprocentowania bez wypowiedzenia umowy zachodzi tylko wówczas, gdy określono konkretne okoliczności, od których zmiana ta jest uzależniona, nadto dowolne kształtowanie wysokości zobowiązania przez bank, bez umownego określenia konkretnych okoliczności uzasadniających taką zmianę, jest niedopuszczalne, jako godzące w zasadę równowagi kontraktowej stron stosunku cywilnoprawnego (por. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 1992 r., sygn. akt III CZP 141/91, Legalis nr 27616).
Sprzeczność postanowień umowy zawartej przez strony z naturą stosunku prawnego wynikała z faktu, że bank w drodze postanowień umownych, które zostały przeniesione z wzorca umownego, w sposób dowolny narzucił sposób ustalania wysokości kwoty podlegającej zwrotowi przez kredytobiorców, w tym także odsetek. Ustalenie tej wysokości następowało bowiem poprzez odwołanie się do kursów walut wskazanych w tabeli kursów, które były tworzone przez bank, a strony w umowie nie określiły konkretnych okoliczności, od których jest uzależniona każdorazowa zmiana wysokości raty kredytu, a tylko taki zapis umowny mógłby skutkować uznaniem, że zachowana została zasada równości stron. W umowie nie wskazano kryteriów ustalania wysokości kursów walut zawartych w tabelach kursowych (zresztą w umowie brak definicji tego pojęcia), które były podstawą do ustalania świadczeń kredytobiorców, podobnie jak umowa nie zawierała żadnego ograniczenia po stronie banku co do możliwości ustalania takich kursów, przez co praktyka ustalania kursów mogła być
w dowolnym czasie przez bank zmieniona. Istotną kwestią było więc określenie
w umowie w jaki sposób będzie sporządzana tabela, albowiem jak wynika to z umowy miesięczna wysokość zobowiązania powodów była ustalana każdorazowo jako równowartość wymaganej spłaty wyrażonej w CHF po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży walut określonego w tabeli kursów obowiązującego w dniu spłaty. Postanowienie umowne w tym zakresie naruszyło więc zasadę równości stron, skoro nie wskazano konkretnych i obiektywnych okoliczności, od których wystąpienia zależał kurs ustalony w tabeli kursów, a przecież umowa została zawarta na okres aż 360 miesięcy i powodowie nie mogli w żaden sposób zweryfikować wysokości swojego zobowiązania. Nie sposób w tych okolicznościach uznać, że powodowie wyrazili świadomie zgodę na dowolne, niczym nieograniczone określanie przez bank wysokości ich świadczenia, skoro jak na to wskazano powyżej - w umowie nie wskazano zasad tworzenia tabeli kursów. Dopiero z zeznań świadka Dalkowskiej powodowie oraz Sąd powzięli wiadomość na temat tego, w jaki sposób kształtowana była tabela kursów przez stronę pozwaną, albowiem z żadnego dokumentu złożonego do akt sprawy nie wynika w jaki sposób jest ona przygotowywana i publikowana. Etap na którym powodowie powzięli wiedzę w tym zakresie był spóźniony, albowiem winno to nastąpić w 2008 r., przed zawarciem umowy. Nie można zatem uznać, że sposób określenia wysokości świadczenia powodów został ustalony w sposób jasny i zrozumiały dla konsumentów na etapie zawarcia umowy.
Bank uzyskał tak naprawdę prawo dwukrotnej możliwości określania wysokości świadczenia powodów, albowiem po wypłacie kredytu, przeliczał kwotę udzielonego kredytu na CHF po kursie kupna ustalonym przez siebie, a następnie w momencie wymagalności poszczególnych rat kredytu dokonywał przeliczenia określonej w CHF kwoty raty na złotówki po kursie sprzedaży, czyli wyższym niż kurs kupna, przy czym
i kurs ten wynikał z tabeli banku i nie był możliwy do zweryfikowania. Powyższe musiało prowadzić do stwierdzenia, że ukształtowanie stosunku umownego w taki sposób naruszało jego naturę, skoro bank jednostronnie bez żadnych ograniczeń mógł kształtować wysokość świadczenia powodów.
Skoro ustalenie świadczenia, a więc tego jak się ma zachować dłużnik, należy do istoty zobowiązania i bez tego żadna więź obligacyjna nie może istnieć, a ustalenie świadczenia powinno nastąpić najpóźniej w chwili jego spełnienia, czego na gruncie umowy zawartej przez strony nie było, to ustalanie wysokości świadczenia poprzez odwołanie się do kursów określanych w tabelach banku pozostawało również
w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, skoro umowa nie przewidywała maksymalnej wysokości świadczenia w przypadku znacznej zmiany kursu franka szwajcarskiego. Powodowie takim zapisem umowy, a konkretniej brakiem zapisu o ograniczeniu wysokości świadczenia w przypadku znacznej zmiany kursu CHF, zostali pokrzywdzeni, albowiem - mimo że regularnie spełniali swoje świadczenie, wyrażone w CHF saldo kapitału pozostałego do spłaty nie zmniejszało się regularnie z biegiem lat, nadto powodowie nie mają aktualnie żadnej wiedzy jaką ostatecznie kwotę będą jeszcze musieli zapłacić w związku z zawartą umową, a przecież gdyby w umowie zawarto maksymalną wysokość kursu franka szwajcarskiego, to konsumenci mieliby świadomość, że ich świadczenie wzrośnie maksymalnie do określonej kwoty i jeśli nawet kurs waluty będzie wyższy, to ich zobowiązanie tak ustalonej maksymalnej kwoty zobowiązania nie przekroczy. Brak postanowień ograniczających mechanizm indeksacji skutkował stanem ciągłej niepewności powodów co do wysokości swojego miesięcznego zobowiązania na przestrzeni lat.
W ocenie Sądu Rejonowego różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty , czyli tzw. spread, stanowiła dodatkowy dochód banku, choć nie został on wprost przewidziany w umowie i co więcej nie był w żaden sposób powiązany z jakimkolwiek świadczeniem ze strony banku, skoro powodowie nie kupowali waluty od banku. Ten mechanizm indeksacji przewidziany w umowie prowadził do rażącego naruszenia interesów konsumentów, skoro gdyby już w dniu zawarcia umowy powodowie chcieli spłacić zadłużenie, to spłacona kwota byłaby wyższa niż ta zaciągnięta w banku - waloryzowana kursem CHF (kurs sprzedaży waluty jest przecież wyższy niż kurs jej kupna). Jednocześnie nawet gdyby powodowie mieli świadomość istnienia tego mechanizmu i go rozumieli, to i tak wysokość tego dodatkowego kosztu kredytu nie była możliwa do ustalenia przez powodów w chwili zawarcia umowy, skoro kurs waluty ustalał dowolnie i bez ograniczeń bank. Co więcej koszt nie został wprost wskazany w postanowieniach umowy łączącej strony, a to przecież bank był profesjonalistą w tym stosunku cywilnoprawnym i winien w sposób pełny pouczyć i poinformować konsumentów o wysokości wszystkich kosztów łączących się z umową tak, by mieli wiedzę na temat wysokości swojego zobowiązania i tytułu ponoszonych opłat. Skoro więc spread stanowił dodatkowy zarobek pozwanego, zwiększający jednocześnie nieprzewidziany umową koszt kredytobiorcy - to również i ten fakt musiał skutkować uznaniem sprzeczności umowy z naturą stosunku w rozumieniu art. 3531 k.c.
Oczywiście ogólna dopuszczalność zawierania umów o kredyt waloryzowany istnieje, a klauzule indeksacyjne zawarte w umowie mają na celu ochronę stron stosunku umownego przed utratą wartości świadczeń, a zatem ich rolą jest zniwelowanie ryzyka spadku siły nabywczej złotego. Tymczasem na gruncie umowy zawartej przez strony nie sposób uznać, że doszło do ograniczenia takiego ryzyka, skoro miernikiem wartości użytym w tego rodzaju klauzuli był frank szwajcarski, czyli waluta obca, a powszechnie wiadomo że kurs walut obcych zmienia się niezależnie od stanu polskiej gospodarki, wobec czego zmiany kursu CHF do PLN nie oddają siły nabywczej złotego. Powyższe pozwala na uznanie, że główna funkcja klauzul waloryzacyjnych zawartych w umowie była inna niż ta wynikająca z art. 3581 § 2 k.c.
Sprzeczne zatem z naturą stosunku prawnego było ukształtowanie mechanizmu indeksacji jak w umowie zawartej z powodami, albowiem prowadził on do tego, że po zawarciu umowy kwota kredytu i suma rat w części kapitałowej były zupełnie innymi kwotami, znacznie większymi, niż przekazany kredytobiorcom kapitał, a to z kolei jest sprzeczne z ustawową definicją kredytu tym bardziej, że umowa w żaden sposób nie określała mechanizmu indeksacji (nie zostały przewidziane zasady ustalania kursu walut), a także nie wyznaczała granic maksymalnej indeksacji.
Zgodnie z art. 56 k.c. czynność prawna wywołuje nie tylko skutki w niej wyrażone, lecz również te, które wynikają z ustawy, z zasad współżycia społecznego
i z ustalonych zwyczajów. W ocenie Sądu Rejonowego nie jest możliwe ustalenie innych kursów rynkowych niż te wskazane w umowie, a zatem ustalane na podstawie tabel kursowych tworzonych przez bank. Po pierwsze nie ma ku temu przepisu prawa, a tym bardziej zasady współżycia społecznego, która nakazywałaby stosowanie w umowach cywilnoprawnych stawek rynkowych. Wobec tego uznanie zawartych w umowie postanowień dotyczących indeksacji za sprzeczne z naturą stosunku prawnego powoduje upadek całej umowy, bez możliwości zastępowania wadliwych postanowień w jakikolwiek sposób.
Wg Sądu, postanowienia umowne były również sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, co również skutkowało uznaniem umowy za nieważną (art. 58 § 2 k.c.), skoro konsumenci nie zostali należycie poinformowani o wszelkim ryzyku związanym z oferowaną im umową, a podstawową zasadą współżycia społecznego jest, aby przedsiębiorca należycie informował konsumenta o ryzyku, który wiąże się z oferowaną umową. Powodowie zawarli umowę z bankiem na bardzo długi okres, co niewątpliwe wpływało na ich budżet domowy i jak sami przyznali kierowali się wysokością raty oraz zapewnieniem oferenta, że umowa ta jest dla nich bezpieczna i korzystana. Rażąca dysproporcja pozycji obu stron umowy oraz porównanie rozmiaru ryzyka, które zostało przyjęte przez kredytodawcę i kredytobiorców prowadzi do uznania, że ze strony pozwanego banku doszło do naruszenia rzetelności kupieckiej. Nie zgodził się Sąd z argumentacją pozwanego, że ogólne poinformowanie powodów o ryzyku związanym z umową w taki sposób jak nastąpiło to z powodami, skutkować winno uznaniem, że zgodzili się na takie brzmienie umowy. Ograniczenie się bowiem do ogólnego ostrzeżenia o ryzyku związanym z zawarciem umowy, której wykonanie może w dłuższej perspektywie skutkować np. wzrostem raty kredytu dwukrotnie w przypadku gdy klient banku ma zaufanie, że zwracając się do podmiotu, który podlega przepisom ustawowym i nadzorowi państwa – nie może uwolnić banku od odpowiedzialności za brak udzielenia należytej i pełnej informacji konsumentom w tym zakresie. Oczywistym przy tym jest, iż obie strony umowy nie znajdowały się na równorzędnych pozycjach, powodowie zawarli umowę na ponad 200.000 zł na okres 30 lat i przez cały okres trwania umowy byli narażeni na ryzyko kursowe, skoro saldo zadłużenia było wyrażone w CHF, a wysokość miesięcznych rat była uzależniona od kursu tej waluty ustalanego przez bank w sposób arbitralny. Na podstawie postanowień umowy nie można uznać, by bank w jakimkolwiek zakresie był narażony na ryzyko walutowe, brak również podstaw do uznania, że to ryzyko przejawiało się w konieczności gromadzenia w związku z umową zawartą z powodami waluty franka szwajcarskiego, skoro indeksacja stanowiła jedynie przeliczenie zobowiązania kredytobiorców. Trudno w okolicznościach niniejszej sprawy uznać także, że podpisując umowę powodowie winni przewidzieć, że mogą zostać pokrzywdzeni przez instytucję bankową w taki sposób, że w razie zmiany kursu waluty ich zobowiązanie będzie nawet dwukrotnie wyższe i płacąc raty kredytu tak naprawdę nie będzie się zmniejszać ich zadłużenie. Co istotne przy tym samo oświadczenie o ryzyku kursowym podpisane przez powodów nie może skutkować uznaniem, że poprzez jego złożenie zgodzili się na takie ułożenie stosunku cywilnoprawnego, że będą spłacać nieokreślone co do wysokości zobowiązanie, tym bardziej że w dniu ich przesłuchania wskazali, że gdyby mieli wiedzę w zakresie wszystkich konsekwencji zawarcia tej umowy - to nie zawarliby jej. Nadto, zważywszy że z zaświadczenia banku wynika, iż w chwili zaciągnięcia kredytu jego wartość w CHF wynosiła 100.162,03 (204.000 zł), przez 12 lat jego spłacania uiścili ponad 164.000 zł, co odpowiada jedynie 36.606,50 CHF
(k. 60) tym samym choć w przeliczeniu na złotówki spłacili już 4/5 kredytu, to ostatecznie w przeliczeniu go na franki szwajcarskie odpowiada to jedynie 1/3 przeliczonej kwoty.
Nadto brak należytego poinformowania o ryzyku wynika z przedstawienia powodom harmonogramu spłat, w którym wysokość raty po kilku latach jego wpłaty wynosiła ok 610 zł. W żadnej części tego zestawienia nie ma informacji, jak na skutek silnej deprecjacji waluty, rata kredytu może wzrosnąć np. do 1200 zł miesięcznie, przez co łączna kwota do zwroty będzie dwukrotnie wyższa. Powodowie mogli zatem być przekonani, że maksymalny wzrost miesięcznej raty nastąpi o kilkanaście, kilkadziesiąt złotych, skoro żadnej informacji o wyższym wzroście im nie przekazano.
Niezależnie od tego Sąd Rejonowy uznał, że nawet gdyby przyjąć, że umowa jest ważna, to i tak powództwo podlegałoby uwzględnieniu, albowiem postanowienia umowne określające sposób wyliczenia kwot kredytu pozostałej do spłaty i wysokość rat kredytu, stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu kodeksu cywilnego. Sąd przytoczył treść art. 3851 k.c. i uznał, że w świetle tego przepisu za abuzywne uznać należy postanowienia zawarte w § 2, § 4 ust. 1a oraz § 9 ust. 2 umowy.
Abuzywność przedmiotowych postanowień umowy jest konsekwencją przyznania wyłącznie bankowi jako stronie umowy kredytu uprawnienia do jednostronnego kształtowania wysokości zobowiązania kredytobiorcy (zarówno wysokości kredytu przeliczonego na franki szwajcarskie, jak i rat kredytu waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego). Sąd powołał się na wcześniejszy swój wywód w zakresie dowolnego ustalenia przez bank wysokość zobowiązania powodów, skoro to bank dokonywał dowolnie wyboru kryteriów ustalania kursu franka szwajcarskiego w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtował wysokość zobowiązań miesięcznych powodów, których kredyt waloryzowany był kursem CHF. Tym samym postanowienia umowne dały bankowi prawo jednostronnego i arbitralnego określania wskaźników, według których obliczana była zarówno wysokość kapitału kredytu do spłaty, jak i poszczególnych rat kredytowych bez jakichkolwiek ograniczeń.
Powodowie zawarli umowę jako konsumenci (art. 221 k.c.) – żadna ze stron tego nie kwestionowała, nadto kredyt został udzielony celem spłaty kredytu zaciągniętego
w innym banku na zakupu lokalu mieszkalnego, a więc na potrzeby konsumenckie,
z kolei bank występował w roli przedsiębiorcy, gdyż zawodowo trudni się zawieraniem umów kredytowych z podmiotami trzecimi. Postanowienia umowne dotyczące indeksacji nie zostały indywidualnie uzgodnione z powodami, albowiem zostały one zawarte we wzorcu umownym, którego istota polega na tym, iż jest on opracowywany przed zawarciem umowy i wprowadzony do stosunku prawnego przez jedną ze stron w taki sposób, że druga strona nie ma wpływu na treść postanowień stosunku umownego. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, iż powodowie negocjowali postanowienia umowne, wręcz przeciwnie – zaprzeczyli w trakcie przesłuchania, aby mieli na ich treść wpływ. Powodom zaoferowano produkt typowy, adresowany do klientów banku (osób fizycznych), bardzo popularny początkiem lat 2000. Dostosowanie umowy kredytowej do potrzeb powodów dotyczyło jedynie ustalenia wysokości kredytu oraz okresu spłaty, a zatem podstawowych parametrów kredytu, niemniej jednak nie sposób przyjąć, by w tym zakresie doszło do indywidualnego negocjowania klauzul waloryzacyjnych. Za indywidualnie uzgodnione można uznać jedynie te postanowienia, które były przedmiotem negocjacji, bądź były wynikiem porozumienia lub świadomej zgody co do ich zastosowania, o czym w okolicznościach tej sprawy nie ma mowy, skoro bank nie przedstawił w tym zakresie żadnych dowodów, a to ją obciążał ciężar dowodzenia w tym zakresie (art. 3851 § 4 k.c.).
Postanowienia umowne w zakresie mechanizmu indeksacji, w tym odesłanie do tabeli kursów określały główne świadczenia stron umowy. Zgodnie z umową łączącą strony obowiązek powodów zwrotu udzielonego kredytu został ukształtowany poprzez odniesienie wysokości tej kwoty do kursów kupna i sprzedaży CHF, zawartych w tabeli kursowej, którą tworzył bank. Z kolei bez przeliczeń dokonywanych na podstawie tabeli kursowej nie było możliwe ustalenie świadczeń powodów, a które polegało na spłacie kredytu (miesięcznie w ratach). Powyższe pozwala na uznanie, iż kwestionowane postanowienia umowne dotyczyły świadczeń głównych stron umowy (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt. III CSK 159/17, Legalis nr 1892834). Zresztą co istotne, postanowienia umowne w tym zakresie nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, więc ich badanie pod kątem abuzywności było dopuszczalne. O niejednoznaczności postanowień umownych w zakresie mechanizmu indeksacji zdecydował sposób zapisu tych postanowień i to, że nie zostały one wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Sąd powołał się na stanowisko TSUE zawarte w wyroku z dnia 20 września 2018 roku w sprawie C 51/17 (OTP Bank Nyrt., OTP Faktoring Követeléskezelő [***]éz Ilyés, [***]), że w przypadku kredytów zawieranych w walucie obcej, banki muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomej i rozważnej decyzji oraz że powinny wyjaśnić co najmniej, jak na wysokość raty kredytu wpłynęłaby silna deprecjacja środka płatniczego państwa członkowskiego, w którym kredytobiorca ma miejsce zamieszkania i wzrost zagranicznej stopy procentowej (punkt 74 wyroku). Trybunał wskazał, że kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytowego denominowanego w walucie obcej na kilkanaście/ kilkadziesiąt lat ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku spadku wartości waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie w stosunku do waluty obcej, w której udzielono mu kredytu oraz że bank musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (pkt 75 wyroku). Tak należycie udzielonej powodom informacji o ryzyku kredytowym bank nie udowodnił. Powodowie nie zostali także uświadomieni, że ryzyko kursowe ma charakter nieograniczony i nie wyjaśniono im jaki wpływ może mieć silna deprecjacja waluty krajowej w stosunku do waluty indeksacji kredytu na wysokość raty i saldo kredytu, sama wiedza konsumenta o zmienności kursów waluty nie świadczy o tym, że ma on świadomość poziomu tego ryzyka. Strona pozwana nie udowodniła, aby informacje przekazane powodom przed zawarciem umowy były na tyle obszerne i jasne, że powodowie, jako konsumenci na ich podstawie mogli się zorientować o skali ryzyka związanego z możliwą zmianą kursu walut, co wpłynąć może na wysokość całego ich zobowiązania kredytowego i poszczególnych rat. Brak dowodu na to, że pozwany bank uprzedził powodów o nieograniczonym ryzyku kursowym, a ściślej rzecz ujmując o skali ryzyka oraz o tym, że wzrost kursu franka szwajcarskiego będzie miał wpływ na saldo całego kapitału kredytu. Strona pozwana nie wykazała, że przedstawiła powodom szczegółową symulację, która wskazywałaby, jakie kwoty będą musieli uiszczać na rzecz banku w przypadku istotnego wzrostu kursu franka szwajcarskiego, choć konstrukcja samej umowy kredytu jest taka, że w przypadku wzrostu kursu franka to saldo może stale rosnąć, w gruncie rzeczy w nieskończoność i bez żadnych ograniczeń. Przedstawiła im jedynie dokument z wysokością rat na cały okres kredytowania bez uwzględniania możliwych wahań kursu waluty. Z kolei nie mając aż tak pełnej informacji od banku, który zawodowo trudni się udzielaniem kredytów, nie może dziwić fakt, że po przedstawieniu powodom korzystnej dla nich umowy z zapewnieniem, że kurs franka może w niewielkim stopniu ulegać zamianom (typowe zmiany kursu waluty), zaufali oni pracownikowi bankowi i zawarli umowę kredytową na 30 lat. Pozostawił Sąd tu jako aktualne także rozważania o niezachowaniu zasady równorzędności stron stosunku cywilnoprawnego poczynione powyżej. Strona pozwana miała przy tym wiedzę, że w lutym 2004 r. kurs franka szwajcarskiego wynosił ok. 3,11 zł, a na dzień zawarcia przez powodów umowy z pozwanym bankiem wynosił 2,11 zł (6 maja 2008 r.). A zatem skoro w ciągu roku kurs franka szwajcarskiego zmienił się o 1 zł, to bank winien tę wiedzę przekazać powodom przed zawarciem umowy oraz przedstawić symulację, jak wyglądałoby zobowiązanie powodów, gdyby kurs waluty zmieniał się w czasie o 50% lub 100% w stosunku do kursu waluty z dnia zawarcia umowy, dzięki czemu powodowie mieliby realną możliwość oceny czy biorąc pod uwagę ich dochody i zobowiązania będą w stanie spłacać ratę kredytu np. dwukrotnie wyższą niż ta, która wynika z harmonogramu spłaty kredytu i że pomimo realnej spłaty poszczególnych rat godzą się na to, by ich zobowiązanie zamiast zmniejszać się – rosło. To, że powodowie w związku z wahaniem kursu wpłacali wyższe kwoty jest logicznym i zgodnym z doświadczeniem życiowym działaniem, skoro mieli wiedzę, że waluta obca jest zmienna i wpływa na wysokość raty w danym dniu. Niemniej jednak powodowie
i tak nie mieli wiedzy w jaki sposób zostanie ustalony kurs waluty w dniu spłaty, czy będzie na poziomie średniego kursu NBP, czy też wyższym, albowiem z umowy to nie wynika. To bank uzyskał prawo do swobodnego i dowolnego kształtowania kursu waluty z dnia spłaty. Dopiero podanie tych informacji byłoby pełne i pozwoliłoby przeciętnemu konsumentowi na podjęcie racjonalnej decyzji odnośnie ewentualnej opłacalności kredytu i płynącego stąd ryzyka finansowego. Powodowie zawierając umowę o kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego niewątpliwie mieli świadomość i godzili się na ryzyko kursowe, ale jedynie w zakresie, w jakim zostało ono przedstawione przez bank, a zatem że zmiana kursu waluty będzie niewielka, skoro przedstawiono im informację, że frank szwajcarski jest stabilną walutą. Tym samym należyte wywiązanie się przez bank z obowiązku informacyjnego o ryzyku kredytowym wymagało przekazania powodom informacji, z których jednoznacznie wynikałoby, że skala ryzyka spowodowana niekorzystną zmianą kursu walutowego obciążająca powodów jest niegraniczona i wzrost kursu waluty będzie wpływał na możliwość nieograniczonego wzrostu wysokości całego zobowiązania i poszczególnych rat oraz, że po kilku latach spłaty swojego zobowiązania, wysokość pozostałego do zwrotu świadczenia może się nie zmniejszyć, lecz pozostawać na takim samym poziomie, bądź też – że może w sposób znaczący wzrosnąć. W oparciu o przeprowadzone dowody w sprawie, Sąd uznał, że z tego obowiązku bank się nie wywiązał tym bardziej, że powodowie na podstawie przedstawionych im informacji nawet nie mieli możliwości samodzielnie ustalić kursu wymiany waluty, który był stosowany jednostronnie przez bank bez wskazania kryteriów i zasad wiążących bank przy ustalaniu kursu wymiany walut.
Istotą „dobrego obyczaju” jest szeroko rozumiany szacunek dla drugiego człowieka. Sprzeczne zatem z dobrymi obyczajami są zachowania uniemożliwiające realizację takich wartości jak uczciwość, szczerość, zaufanie, lojalność, czy też takie które zmierzają do niedoinformowania, wykorzystania niewiedzy konsumenta Za postanowienia umowne naruszające dobre obyczaje Sąd uznał te, które przewidywały przeliczenie kwoty wypłaconych środków na kwotę w walucie CHF według kursu kupna walut określonego w bankowej tabeli kursów oraz określające zasadę, że wysokość kwoty podlegającej spłacie w złotych obliczana jest jako równowartość wymagalnej spłaty wyrażonej w CHF, po jej przeliczeniu według kursu sprzedaży określonego w tabeli kursów obowiązującego w dniu spłaty. Na podstawie tego bowiem zapisu umownego bank uzyskał prawo do jednostronnego kształtowania wysokości świadczeń powodów z pominięciem obowiązków informacyjnych wobec nich, co było działaniem nielojalnym banku skutkującym stanem niewiedzy powodów co do wysokości ich świadczenia.
Spełniona została również przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta. Sąd podzielił stanowisko Sądu Najwyższego zawarte
w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 sierpnia 2015 roku, sygn. akt I CSK 611/14 (Legalis nr 1325760), że rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję na jego niekorzyść praw i obowiązków wynikających z umowy. Postanowienia umowne w zakresie indeksacji kredytu w sposób rażący naruszyły interesy powodów z uwagi na fakt, że w wyniku ich zastosowania w sposób nierównomierny rozłożono pomiędzy stronami umowy ryzyko finansowe związane z zastosowaniem tego mechanizmu, a zastosowane w umowie klauzule indeksacyjne nie zawierały żadnych ograniczeń co do możliwego wzrostu kursu franka szwajcarskiego, konsekwencją czego było to, że powodowie byli zobowiązani do zwrotu kwoty znacznie wyższej niż suma otrzymanych środków, a to z kolei narusza ich interes ekonomiczny.
Odwoływanie się w umowie do kursów walut zawartych w tabeli kursów i ogłaszanych w siedzibie banku narusza równorzędność stron umowy przez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Nadto prawo banku do ustalania kursu waluty bez odwołania się do konkretnych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych świadczy o braku właściwej przejrzystości i jasności postanowienia umownego, przez co konsument nie jest w stanie określić konsekwencji ekonomicznych wiążących się z zawartą umową. Abuzywnego charakteru tych klauzul nie traci postanowienie umowne z tego powodu, że np. stosowane przez bank kursy walut kalkulowane były w oparciu o czynniki obiektywne, bądź też że kursy waluty stosowane przez bank nie odbiegały istotnie od kursów stosowanych przez inne banki i od średniego kursu NBP.
Z tych względów Sąd uznał, że spełnione zostały przesłanki uznania postanowień umownych w zakresie klauzul indeksacyjnych za postanowienia niedozwolone. Skutkiem uznania za niedozwolone postanowień umownych dotyczących zasad ustalania kursów walut, jest konieczność ich pominięcia przy ustalaniu treści stosunku prawnego wiążącego konsumenta. W rezultacie konieczne jest przyjęcie, że łączący strony stosunek umowny nie przewiduje zastosowania mechanizmu indeksacji w kształcie określonym pierwotną umową. Zasadą jest, w świetle art. 3851 § 2 k.c., że jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Z orzecznictwa TSUE wynika, iż jedynie wyjątkowo dopuszcza się możliwość zastąpienia niedozwolonych postanowień umownych innymi klauzulami, gdyż jednym z celów dyrektywy 93/13 jest to, by przedsiębiorca poniósł negatywne konsekwencje zastosowania niedozwolonych postanowień umownych, a nie konsument (por. wyrok TSUE z dnia 14 marca 2019 r., Dunai, C118/17, EU:C:2019:207, punkty 40 i 51; wyrok TSUE z dnia 20 września 2018 r., OTP Bank i OTP Faktoring, C51/17, EU:C:2018:750, punkt 61). Stąd też ingerencja sądu w treść stosunku prawnego powinna być wyjątkowa i stosowana z zasady wówczas, gdy konsumenci wyrażą wolę dalszego trwania umowy.
W niniejszej sprawie powodowie wyrazili zgodę na stwierdzenie przez Sąd, że umowa jest nieważna, będąc przy tym pouczonymi przez Sąd o konsekwencjach takiego rozstrzygnięcia, zresztą ich decyzja była konsekwencją stanowiska zawartego w pozwie. Stosownie do wskazanego wyżej orzecznictwa nie ma zatem przeszkód do stwierdzenia przez Sąd, że umowa jest nieważna, gdyż nie można uznać, że takie stwierdzenie byłoby dla powodów szczególnie niekorzystne.
W ocenie Sądu nie jest możliwie utrzymanie umowy kredytu indeksowanego kursem franka szwajcarskiego po wyeliminowaniu z tej umowy klauzul indeksacyjnych (waloryzacyjnych/denominacyjnych) głównie z tego powodu, że po wyeliminowywaniu
z umowy postanowień niedozwolonych, umowa tworzyłaby stosunek prawny, którego cel i treść sprzeciwiałyby się właściwości (naturze) stosunku. Zamiarem stron umowy było bowiem nawiązanie konkretnego stosunku prawnego - zawarcie umowy kredytu denominowanego/indeksowanego do franka szwajcarskiego. W związku z tym utrzymanie umowy np. jako kredytu złotówkowego oprocentowanego niższą stawką byłoby równoznaczne z wykreowaniem umowy, w której ustalenie i wypłata kapitału kredytu nastąpiłoby w walucie polskiej, a odpłatność umowy nastąpiłaby
z zastosowaniem wskaźników całkowicie nieadekwatnych do ekonomicznej wartości waluty będącej podstawą rozliczeń stron. Umowę kredytu indeksowanego i denominowanego do waluty obcej, stanowiącej podtyp umowy kredytu, charakteryzują dwa elementy, które wyodrębniają ją od klasycznego kredytu w złotych polskich. Pierwszym z tych elementów jest mechanizm przeliczenia zobowiązania kredytobiorców i wyrażenie go w walucie obecnej, zaś drugim zastosowanie oprocentowania adekwatnego do tej waluty. Treść umowy, która pozostałaby po wyeliminowaniu z niej nieuczciwych klauzul indeksacyjnych, byłaby więc pozbawiona elementu charakteryzującego tego rodzaju umowę. W związku z tym umowa ta byłaby sprzeczna z naturą stosunku prawnego, który strony zamierzały nawiązać.
W wyroku wydanym w sprawie C-260/19 TSUE wskazał, że to konsument decyduje, czy jego wolą jest skorzystanie z ochrony przewidzianej dyrektywą 93/13, godząc się na możliwe skutki tej ochrony, czy też rezygnuje z niej, chcą uniknąć konsekwencji nieważności kontraktu i zgadza się na dalsze wykonywanie umowy zgodnie treścią uwzględniającą abuzywne postanowienia. Wprawdzie TSUE dopuszcza możliwość zastąpienia nieuczciwego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, ale takiego przepisu krajowego polski ustawodawca nie wprowadził, w związku z czym sąd krajowy nie ma podstawy do zastąpienia niedozwolonego postanowienia umownego przepisem prawa krajowego nakazującym stosowanie oficjalnego kursu wymiany - kursu średniego NBP.
W zakresie wyroku TSUE z 2 września 2021 r. wydanego w sprawie C-932/19, na który powołała się strona pozwana w piśmie z dnia 27 października 2021 r. (k. 239), to w okolicznościach niniejszej sprawy brak było zdaniem Sądu podstaw do zastosowania tego stanowiska, skoro w przeciwieństwie do węgierskiego ustawodawcy, polski nie wprowadził przepisu, który zastąpił nieuczciwy zapis umowny. Co do art. 358 § 2 k.c. to dotyczy on sytuacji, gdy świadczenie podlega spełnieniu w złotych polskich, a nie sytuacji gdy wysokość zobowiązania jest przeliczana z waluty obcej na walutę polską, więc i tak nie mógłby mieć zastosowania w niniejszej sprawie. Co istotne, z wyroku TSUE wydanego w sprawie C-260/18 wynika, że nie jest dopuszczalne zastępowanie kursów stosowanych przez bank przez kurs średni Narodowego Banku Polskiego. Skoro nie istnieją żadne normy prawne, które pozwalałyby na uzupełnienie luki powstałej po eliminacji postanowień abuzywnych, umowa z uwagi na jej sprzeczność z prawem jest nieważna. Nie jest także możliwe utrzymanie umowy kredytu poprzez jego przekształcenie w kredyt złotówkowy oprocentowany według stawki LIBOR Wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR byłoby tak daleko idącym przekształceniem umowy, że nie sposób byłoby uznać, że taka była zgodna wola stron. Wyeliminowanie więc postanowień niedozwolonych skutkuje nieważnością całej umowy.
Ponieważ brak jest podstaw do zmiany treści klauzuli indeksacyjnej wskazanej
w umowie, a stanowiącej podstawę faktyczną niniejszego powództwa, a jej eliminacja na co słusznie wskazywała strona pozwana w odpowiedzi na pozew unicestwiałaby ryzyko kursowe i zniekształcałoby pierwotną wolę stron, umowa jest w całości nieważna. Nadto nie jest możliwe zastosowanie np. średniego kursu NBP, albowiem mechanizm ten i tak nie wyeliminuje braku przejrzystego i jednoznacznego sformułowania postanowienia umowy, zresztą w dalszym ciągu to konsument zostałby obciążony całym ryzykiem kursowym, choć nie został należycie poinformowany
o niebezpieczeństwach związanych z taką umową przed jej zawarciem.
O nieważności umowy Sąd rozstrzygał w niniejszej sprawie przesłankowo. Niewątpliwie przesądzenie w niniejszej sprawie, że zawarta przez strony umowa kredytu jest nieważna będzie mieć wpływ na dalsze obowiązki stron. Nie było przy tym konieczne wystąpienie przez powodów z powództwem w trybie art. 189 k.p.c., albowiem podobny skutek osiągnęli wydanym w sprawie orzeczeniem.
Z uwagi na nieważność umowy kredytu, dla ostatecznego rozliczenia stron zastosowanie znalazły przepisy art. 405 - 410 k.c. Powodowie spełniali świadczenia odpowiadające określonym w umowie ratom kapitałowo - odsetkowym i łącznie dokonali wpłat w wysokości ponad 160.000 zł. Z uwagi natomiast na nieważność umowy kredytu, powodowie - na podstawie powołanych wcześniej przepisów - mogli domagać się zwrotu całości wpłaconych kwot, a skoro niniejszym pozwem dochodzili jedynie części świadczenia, powództwo w zakresie zasądzenia kwoty głównej podlegało uwzględnieniu w całości. Wobec faktu, że powodowie są małżonkami
i obowiązuje między nimi małżeński ustrój majątkowy, kwotę dochodzoną pozwem zasądzono w sposób łączny.
Podstawę prawną rozstrzygnięcia o odsetkach stanowił art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. Skoro termin spełnienia świadczenia nienależnego musi zostać wyznaczony zgodnie z ostatnim z powołanych przepisów, a spełnienie świadczenia powinno nastąpić niezwłocznie po wezwaniu skierowanym przez wierzyciela, to żądanie zapłaty odsetek zasadne jest dopiero od chwili wezwania dłużnika przez wierzyciela. Pismem z dnia 26 maja 2020 r. powodowie wezwali stronę pozwaną do zapłaty kwoty 164.025,49 zł, tym samym roszczenie w tym zakresie było wymagalne od dnia 16 czerwca 2020 r. i od tej daty Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie zgodnie
z żądaniem powodów.
W zakresie zarzutu potrącenia, Sąd uznał, iż nie był on skuteczny. Zgodnie z art. 498 § 1 k.c. gdy dwie osoby są jednocześnie względem siebie dłużnikami i wierzycielami, każda z nich może potrącić swoją wierzytelność
z wierzytelności drugiej strony, jeżeli przedmiotem obu wierzytelności są pieniądze lub rzeczy tej samej jakości oznaczone tylko co do gatunku, a obie wierzytelności są wymagalne i mogą być dochodzone przed sądem lub przed innym organem państwowym. W razie nieważności umowy kredytu zarówno wypłacona kwota kredytu, jak i dokonywane przez kredytobiorców wpłaty są świadczeniami nienależnymi, które podlegają zwrotowi, choć na innych podstawach. Źródłem roszczeń zwrotnych stron nie jest jedno zamierzone zdarzenie prawne (umowa), lecz odrębne zdarzenia (spełnienie świadczeń przez każdą ze stron), które jedynie częściowo oparte są na wspólnym stanie faktycznym (nieważna umowa). Niemniej jednak roszczenia te przysługują z różnych tytułów prawnych i podlegają odrębnym reżimom prawnym. Co więcej - strona pozwana nie wykazała by jej roszczenie było wymagalne w świetle art. 455 k.c., brak bowiem dowodu, by wezwała powodów do zwrotu świadczenia. Ponieważ do potrącenia można przedstawić tylko wymagalną wierzytelność, a warunek wymagalności nie istniał na dzień złożenia oświadczenia o potrąceniu, to nie mogła ona zostać skutecznie przedstawiona do potrącenia. Nawet gdyby uznać, że oświadczenie o potrąceniu zawarto w pozwie, to i tak nie było ono skuteczne, albowiem pełnomocnik powodów nie był uprawniony do odbierania oświadczeń materialnoprawnych. Co więcej zarzut potrącenia winien zostać złożony kategorycznie drugiej stronie, a to w sprawie nie miało miejsca, bowiem w odpowiedzi na pozew wskazano, że „pozwany podnosi ewentualny zarzut potrącenia”. Nie zostało zatem ujawnione to oświadczenie w dostateczny sposób (art. 60 k.c.).
Także zarzut zatrzymania wg Sądu był niezasadny. Warunkiem skutecznego podniesienia tego zarzutu jest również wymagalność roszczenia, co jak wskazano powyżej nie zostało spełnione. Po drugie z uwagi na fakt, że zarzut zatrzymania ma charakter materialnoprawny a nie procesowy, winien być zgłoszony drugiej stronie, a nie pełnomocnikowi. W okolicznościach niniejszej sprawy oświadczenie to zostało złożone na ręce pełnomocnika powodów, który nie był uprawniony do odbioru oświadczeń materialnoprawnych składanych powodom tym bardziej, że oświadczenie banku w tym zakresie byłoby dla nich niekorzystne. Zdaniem sądu nie jest skuteczne złożenie oświadczenia woli o skorzystaniu z prawa zatrzymania
w sposób ewentualny, a tak to uczyniła strona pozwana w odpowiedzi na pozew (k. 107v-109), skoro nie spełnia warunków z art. 60 k.c.
Roszczenie powodów nie było przedawnione. Do przedawnienia roszczeń z tytułu nienależnego świadczenia ma zastosowanie ogólny termin przedawnienia roszczeń określony w art. 118 k.c. Początek biegu terminu przedawnienia ustalany jest, co do zasady, zgodnie z art. 120 § 1 zd. 2 k.c., a zatem rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniejszym możliwym terminie. Sąd podzielił przy tym stanowisko TSUE, że roszczenia konsumenta o zwrot nienależnie wypłaconych kwot na podstawie nieuczciwych warunków umownych w rozumieniu dyrektywy 93/13 nie mogą przedawnić się zanim konsument poweźmie wiedzę o nieuczciwym charakterze warunku zawartego w takiej umowie (por. uzasadnienie wyroku TSUE z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawach połączonych BNP Paribas Personal Finance, sprawy C‑776/19 - C‑782/19). Przyjmując, że powodowie o nieuczciwych postanowieniach umowy dowiedzieli się ok. 2016 -2017 roku (orzeczenia sądowe wskazujące na nieważność umów), a pozew złożyli w 2020 roku, to ich roszczenia przedawnieniu nie uległy.
Sąd nie dopatrzył się podstaw do uznania, że żądanie powodów jest sprzeczne
z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 k.c., skoro strona pozwana sama naruszyła zasady współżycia społecznego poprzez zastosowanie postanowień umownych kształtujących prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami w przedłożonym im do podpisu wzorcu umownym.
O kosztach postępowania Sąd orzekła na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c.
- Apelacja
Z rozstrzygnięciem tym nie zgodziła się strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości. Strona pozwana sformułowała następujące zarzuty:
- naruszenie przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, polegające na tym, że:
(1) Sąd Rejonowy naruszył art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 i 2 pkt 2 pr. bank. zw. z 3531 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że umowa kredytu jest nieważna w całości z powodu braku dostatecznego i ścisłego określenia w niej kwoty podlegającej zwrotowi na rzecz banku, braku możliwości ustalenia konkretnej wysokości poszczególnych rat, w jakich kredyt powinien być spłacany, w tym również w zakresie wysokości odsetek, braku tożsamości pomiędzy kwotą wykorzystanego kredytu i kwotą podlegającą zwrotowi na rzecz banku oraz braku określenia w umowie kredytu w sposób obiektywny zasad ustalenia kwoty podlegającej zwrotowi na rzecz banku, podczas gdy umowa kredytu stanowi ważne i skuteczne zobowiązanie i brak jest podstaw do stwierdzenia jej nieważności z mocy prawa, albowiem umowa kredytu indeksowanego mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 3531 k.c. w zw. z art. 69 ustawy - Prawo bankowe); Umowa kredytu nie sprzeciwia się zatem naturze umowy kredytu, albowiem zawiera wszystkie wymagane jej elementy; a nadto uprawnienie Banku do stosowania kursów z tabel kursowych banku mogłoby co najwyżej być rozpatrywane z punktu widzenia przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych (3851 i nast. k.c.) i w konsekwencji sankcjonowane na podstawie innej sankcji niż (bezwzględna) nieważność postanowień umowy kredytu;
(2) Sąd Rejonowy naruszył art. 58 § 2 k.c. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że umowa kredytu jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, albowiem konsumenci nie zostali należycie poinformowani o wszelkim ryzyku związanym z oferowaną im umową, jak również z powodu rzekomej rażącej dysproporcji pozycji obu stron umowy co zdaniem Sądu prowadzi do uznania, że ze strony pozwanego banku doszło do naruszenia rzetelności kupieckiej i kłóci się ze słusznością (zasadami współżycia społecznego), podczas, gdy postanowieniom zawartym w umowie kredytu nie można przypisać takiej sprzeczności, a nadto uprawnienie Banku do stosowania kursów z tabel kursowych banku mogłoby co najwyżej być rozpatrywane z punktu widzenia przepisów o niedozwolonych postanowieniach umownych (3851 i nast. k.c.) (acz i ku temu brak jakichkolwiek podstaw) i w konsekwencji sankcjonowane na podstawie innej sankcji niż (bezwzględna) nieważność postanowień umowy kredytu;
(3) Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przedmiotem oceny abuzywności są postanowienia umowy kredytu indeksowanego do CHF rozumiane jako jednostki redakcyjne, podczas gdy zgodnie z art. 3851 § 1 i 2 k.c. przedmiotem tej oceny powinny być postanowienia rozumiane jako poszczególne normy wynikające z tych jednostek redakcyjnych i należy odróżnić normę wprowadzającą mechanizm indeksacji, z którego wynika ryzyko walutowe ([***]) oraz normy określającej w jaki sposób ustalany będzie kurs waluty obcej na potrzeby operacji związanych z indeksowaniem przy wypłacie i przy spłacie kredytu ([***]);
(4) Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał za abuzywne normy wynikające z postanowień umowy kredytu dotyczących indeksacji, w tym [***] oraz [***], podczas gdy [***] nie może zostać uznana za abuzywną, gdyż określa ona główny przedmiot świadczenia i została sformułowana w sposób jednoznaczny;
(5) Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że uznał za abuzywną zarówno [***], jak i [***] przyjmując, że są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interes konsumenta z uwagi na nieokreślony i nieobiektywny miernik, podług którego następuje ostatecznie określenie wysokości zobowiązania kredytobiorcy, podczas gdy normy te nie są sprzeczne z dobrymi obyczajami i nie naruszają rażąco interesów konsumenta, a nawet gdyby przyjąć, że wskazane powyżej okoliczności są sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszają interesy konsumenta, to uzasadnia to co najwyżej stwierdzenie abuzywności wyłącznie [***], a nie [***] i [***] łącznie;
(6) Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie, w ten sposób, że uznał okoliczność rzekomo nienależytego poinformowania Powoda o ryzyku kursowym za przesądzającą o abuzywności [***] i [***], podczas gdy z Umowy kredytu jednoznacznie wynika fakt stosowania dwóch różnych kursów CHF oraz powiązanie wysokości zobowiązania powoda z wartością waluty CHF, a ponadto klauzule te z tej przyczyny nie mogą zostać uznana za abuzywne, gdyż jest okolicznością powszechnie znaną, że ryzyko kursowe ma ze swej natury charakter nieograniczony;
Na wypadek przyjęcia, że [***] jest abuzywna strona pozwana zarzuciła, że:
(7) Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w ten sposób, że po uznaniu postanowień umowy kredytu za abuzywne, dokonał oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy kredytu bez wszystkich postanowień określających indeksację kredytu do franka szwajcarskiego, w tym bez [***] oraz [***], podczas gdy przedmiotem oceny możliwości dalszego obowiązywania powinna być umowa bez postanowień abuzywnych, tj. umowa kredytu bez [***];
(8) Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię w ten sposób, że Sąd Rejonowy uznał, że nawet w przypadku przyjęcia, że [***] określa główny przedmiot świadczenia (podczas gdy za taką może zostać uznana jedynie [***]), nie była ona sformułowana w sposób jednoznaczny wobec czego przyjął, że klauzula ta jest abuzywna i w konsekwencji prowadzi do nieważności umowy kredytu;
(9) Sąd Rejonowy dokonał błędnej wykładni art. 3851 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że nie jest dopuszczalne zastąpienie postanowień abuzywnych jakimikolwiek uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa (z wyjątkiem zastąpienia postanowienia abuzywnego przepisem dyspozytywnym, na warunkach wskazanych w orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) C-26/13 Kdsler i C-260/18 Dziubak), a w konsekwencji błędnie nie zastosował:
(a) art. 65 § 1 i 2 k.c.,
(b) art. 56 k.c. w zw. z art 41 prawa wekslowego stosowanego na zasadzie analogii legis;
(c) art. 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c., oraz
(d) art. 56 k.c. w zw. ze wskazanymi w przypisie do tego punktu kilkudziesięcioma przepisami,
z których na zasadzie analogii iuris lub analogii legis wynika, że w polskim prawie obowiązuje generalna norma, zgodnie z którą wartość waluty obcej określa się według kursu średniego NBP ,
podczas gdy ani art. 3851 § 1 i 2 k.c., ani orzecznictwo TSUE nie stoją na przeszkodzie stosowaniu wyżej wskazanych przepisów na etapie oceny możliwości obowiązywania umowy po usunięciu postanowienia abuzywnego, tj. na etapie poprzedzającym etap zastąpienia postanowienia abuzywnego przepisem dyspozytywnym na warunkach wskazanych w orzeczeniach TSUE C- 26/13 Kasler i C-260/18 Dziubak;
(10) Sąd Rejonowy naruszył art. 69 ust. 3 Pr. Bank. w zw. art. 3851 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędne niezastosowanie, w ten sposób, że na etapie oceny możliwości dalszego obowiązywania umowy po usunięciu normy abuzywnej Sąd Rejonowy pominął, że umowa kredytu może być wykonywana na podstawie art. 69 ust. 3 Pr. Bank;
na wypadek przyjęcia, że po usunięciu [***] umowa Kredytu nie może dalej obowiązywać zgodnie z prawem polskim, strona pozwana zarzuciła, że:
(11) Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 i 2 k.c. przez jego niezastosowanie polegające na tym, że nie rozważył, czy unieważnienie umowy w całości narażałoby konsumenta na niekorzystne konsekwencje, gdy tymczasem w świetle orzecznictwa TSUE (C-26/13 Kasler i C-260/18 Dziubak) taka analiza winna poprzedzać decyzję Sądu Rejonowego o tym, czy umowę kredytu unieważnić, czy uzupełnić szczegółowym przepisem dyspozytywnym, zaś stwierdzenie, iż unieważnienie Umowy kredytu jest dla powoda niekorzystne stanowić winno przesłankę zastosowania przepisu dyspozytywnego prawa krajowego;
(12) Sąd Rejonowy naruszył art. 3851 § 1 i 2 k.c. przez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że postanowienie abuzywne nie może zostać zastąpione przez sąd krajowy, gdy tymczasem zgodnie z orzeczeniem TSUE z dnia 2 września 2021 r., OTP [***]932/19, jeżeli bez abuzywnego postanowienia umowa nie może obowiązywać, to dochodzi do automatycznej jego substytucji normą dyspozytywną, o ile tylko zastosowanie środków krajowych zapewnia doprowadzenie do sytuacji jaka miałaby miejsce, gdyby umowa nie zawierała abuzywnego postanowienia;
(13) Sąd Rejonowy naruszył art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 3851 § 1 i 2 k.c. przez jego niezastosowanie polegające na tym, że Sąd Rejonowy nie zastąpił postanowienia abuzywnego, tj. [***] przepisem dyspozytywnym art. 358 § 2 k.c., podczas gdy zgodnie z orzeczeniem TSUE z dnia 2 września 2021 r„ OTP [***]932/19, przepis ten stanowi szczegółowy przepis dyspozytywny, który znajduje zastosowanie z mocy prawa (automatycznie) w miejsce abuzywnej [***] w umowie kredytu;
(14) Sąd Rejonowy naruszył art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 3531 k.c. w zw. z art. 3851 § 1 i 2 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie, w ten sposób, że Sąd Rejonowy przyjął, że konsekwencją usunięcia z umowy kredytu postanowień uznanych przez Sąd Rejonowy za abuzywne przemawia za całkowitą nieważnością umowy kredytu w rozumieniu art. 58 § 1 k.c. (podczas gdy niemożność taka związana jest z inną sankcją - tak uchwała składu 7 sędziów SN z 7 maja 2021 r., III CZP 6/21);
(15) Sąd Rejonowy naruszył art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie i przyjęcie, że pozwany jest zobowiązany do zwrotu otrzymanych świadczeń;
(16) Sąd Rejonowy naruszył art. 455 k.c. przez jego błędną wykładnię i uznanie, że uzasadnione jest zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie, podczas gdy wyrok zapadły w niniejszym postępowaniu ma charakter konstytutywny, w związku z czym dopiero od uprawomocnienia się przedmiotowego orzeczenia należy liczyć początek realnego terminu na spełnienie świadczenia, a na wypadek nieuznania przez Sąd II instancji powyższej argumentacji za zasadną, ewentualna kolejna możliwa do przyjęcia za prawidłową początkową datę powstania roszczenia powoda o zapłatę odsetek powinna być data po upływie 14 dni od dnia wyrażenia przez powoda w toku procesu zgody na unieważnienie umowy kredytu na skutek ewentualnej abuzywności jej postanowień;
na wypadek przyjęcia, że Umowa kredytu winna zostać unieważniona strona pozwana zarzuciła, że:
(17) Sąd Rejonowy naruszył art. 498 § 2 k.c. w zw. z art. 499 k.c. poprzez ich niezastosowanie na skutek nieuwzględnienia zgłoszonego przez Pozwanego ewentualnego zarzutu potrącenia, którego uwzględnienie powinno skutkować oceną Sądu, czy na skutek potrącenia doszło do wzajemnego umorzenia dochodzonej przez powoda wierzytelności oraz wierzytelności pozwanego o zwrot kwoty 71.994,27 złotych z tytułu tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału;
(18) Sąd Rejonowy naruszył art. 498 k.c. w zw. z art. 91 k.p.c. poprzez ich niewłaściwą interpretację i przyjęcie, że pełnomocnictwo procesowe nie obejmuje swym zakresem możliwości skutecznego odbioru przez pełnomocnika procesowego w toku procesu oświadczenia o charakterze materialnoprawnym;
(19) Sąd Rejonowy naruszył art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. poprzez ich niezastosowanie na skutek nieuwzględnienia zgłoszonego przez pozwanego ewentualnego zarzutu zatrzymania, którego uwzględnienie w przypadku unieważnienia umowy kredytu winno skutkować brakiem wymagalności roszczenia powoda oraz koniecznością wskazania w wyroku zastrzeżenia uzależniającego świadczenie na rzecz powoda od jednoczesnego spełniania świadczenia zwrotnego przez powoda na rzecz pozwanego polegającego na zapłacie kwoty stanowiącej roszczenie pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, to jest kwoty 71.994,27 złotych;
(20) Sąd Rejonowy naruszył art. 61 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na pominięciu ww. przepisu i w konsekwencji nieuwzględnienie przez Sąd I instancji, iż nawet gdyby pełnomocnik powoda nie posiadał umocowania do odebrania oświadczenia o skorzystaniu z prawa potrącenia lub z prawa zatrzymania, z chwilą złożenia przedmiotowego oświadczenia pełnomocnikowi powoda, sam powód uzyskał możliwość zapoznania się z jego treścią, co w świetle art. 61 § 1 k.c. jest równoznaczne ze skutecznym złożeniem tego oświadczenia Powodowi;
- Niezależnie od tego strona pozwana zarzuciła naruszenie przepisów postępowania cywilnego mających istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, polegające na tym, że:
(1) Sąd Rejonowy naruszył art. 321 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic orzekania wyznaczonych treścią żądania powoda i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 65.195,05 zł, tj. wartości przekraczającej wartość żądania zgłoszonego przez stronę powodową w pozwie - zostało ono bowiem zgłoszone w wysokości 62.195,05 zł, zaś powód nie modyfikował wysokości żądania w toku sprawy;
(2) Sąd Rejonowy naruszył art. 235 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez bezpodstawne pominięcie wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka [***], podczas gdy dowód ten został powołany na okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy (pozwany wskazał, że na żadnym etapie postępowania w I instancji, Sąd Rejonowy nie wydał postanowienia w przedmiocie pominięcie przedmiotowego wniosku dowodowego, a o samym pominięciu dowodu z zeznań świadka strona pozwana dowiedziała się z treści uzasadnienia wyroku wydanego w sprawie, wobec czego pozwany nie miał możliwości zgłosić zastrzeżeń do protokołu na rozprawie w trybie art. 162 k.p.c,);
(3) Sąd Rejonowy naruszył art. 2352 § 1 pkt 2, 3 , 5 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z 278 § 1 k.p.c. poprzez bezpodstawne oddalenie wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego zakresu bankowości, który to dowód został powołany na okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy związane ze skutkami stwierdzenia abuzywnego charakteru postanowień umowy kredytu, a wymagające wiadomości specjalnych, (Pozwany wskazuje, że w zakresie pominięcia przedmiotowego wniosku dowodowego zgłosił zastrzeżenie do protokołu na rozprawie w dniu 13 czerwca 2022 roku);
(4) Sąd Rejonowy naruszył art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę § 2, § 4 ust. la, § 9 ust. 2 oraz § 11 ust. 4 umowy kredytu i przyjęcie, że powód nie został należycie poinformowany o ryzyku walutowym związanym z wprowadzeniem do umowy kredytu mechanizmu indeksacji, podczas gdy z wymienionych postanowień umowy kredytu jednoznacznie wynika, że kredytobiorca będzie ponosić ryzyko kursowe (walutowe), które ze swej natury ma nieograniczony charakter, a z § 11 ust. 4 umowy kredytu wprost wynika, że powód o tym ryzyku został poinformowany przy zawarciu umowy kredytu;
(5) Sąd Rejonowy naruszył art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego i przyjęcie, że pozwany nie poinformował należycie powoda o ryzyku walutowym związanym z wprowadzeniem do umowy kredytu mechanizmu indeksacji, w sytuacji gdy: z umowy kredytu wprost wynika fakt ustalania rat kredytu i salda kredytu w oparciu o kursy kupna i sprzedaży CHF z Tabeli kursów pozwanego, a powód zaakceptował (§ 11 ust. 5 umowy kredytu) zasady funkcjonowania kredytu waloryzowanego w walucie wymienialnej, w szczególności zasady dotyczące określenia kwoty kredytu w walucie wskazane w § 2 umowy, sposobu uruchomienia i wykorzystania kredytu określone w § 4 umowy, warunków jego spłaty określone w § 9 umowy;
(6) Sąd Rejonowy naruszył art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego ocenę materiału dowodowego, polegającą na przyjęciu, że pozwany bank może dowolnie określać kursy waluty w Tabeli kursów, a w konsekwencji uznanie, że ma możliwość dowolnego wpływania na wysokość zobowiązania powoda w sytuacji, gdy kryteria, które ostatecznie decydują o kursie ogłoszonym w tabeli, nie pozostają w gestii banku; a nadto upoważnienie do publikowania własnych tabel kursowych znajduje podstawę prawną w art. 111 Prawa bankowego (obowiązującym w dacie zawarcia umowy kredytu).
Z ostrożności procesowej nadto pozwany:
- domagał się na podstawie art. 380 w zw. z art. 382 k.p.c. przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka [***] na okoliczność następujące, poszczególne okoliczności faktyczne (fakty) istotne dla rozstrzygnięcia sprawy: zasady związane z finansowaniem kredytów indeksowanych w walucie CHF, w tym zaciągania zobowiązań w tej walucie; skutki finansowe dla Banku w przypadku tzw. „odfrankowania” kredytu tj. zmiany kredytu indeksowanego na kredyt złotowy z oprocentowaniem opartym o wskaźnik LIBOR CHF; sposób przygotowywania i publikowania tabel kursowych pozwanego; zasady określania kursów walut oraz sposób określania wysokości spreadu;
- na wypadek unieważnienia przez Sąd umowy kredytu ponowił zarzut potrącenia wierzytelności powoda o zapłatę dochodzonej w niniejszej sprawie z wzajemną wierzytelnością pozwanego o zapłatę wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału w kwocie 71.994,27 złotych;
- na wypadek niepodzielenia przez Sąd Odwoławczy zarzutów apelacyjnych, w tym również dotyczących skuteczności zarzutów potrącenia oraz zatrzymania podniesionych w postępowaniu przed Sądem I instancji, i w konsekwencji uznania przez Sąd II instancji za prawidłowe orzeczonego unieważnienia umowy kredytu oraz zasądzenia kwot dochodzonych przez powoda, pozwany podniósł zarzut zatrzymania kwoty 204.000 złotych stanowiącej roszczenie pozwanego w stosunku do powoda o zwrot kwoty udzielonego powodowi kredytu oraz kwoty 71.994,27 złotych stanowiącej roszczenie pozwanego o zwrot tzw. wynagrodzenia z tytułu korzystania z kapitału, czyli łącznie kwoty 275.994,27 złotych. Przy tym, w przypadku uwzględnienia podniesionego prawa zatrzymania, pozwany oczekiwał uwzględnienia w sentencji wyroku podniesionego zarzutu zatrzymania poprzez poczynienie stosownej o nim adnotacji w sentencji wyroku wraz z zastrzeżeniem, że odsetki za opóźnienie są należne stronie powodowej od momentu zaoferowania zwrotu świadczenia przez stronę powodową.
Przy tak sformułowanych zarzutach strona pozwana domagała się zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu. Ewentualnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na nierozpoznanie przez Sąd Okręgowy istoty sprawy.
- Rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego
Sąd Okręgowy zważył co następuje.
Sąd odwoławczy podziela ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego i przyjmuje je za własne. Sama treść umowy łączącej strony nie była sporna i wynikała z przedłożonych dokumentów.
Zarzuty strony pozwanej do przyjętej przez Sąd Rejonowy podstawy faktycznej rozstrzygnięcia są bezzasadne. I tak kolejno:
- wbrew wywodom apelacji, Sąd Rejonowy wcale nie pominął dowodu z zeznań świadka [***], bo dowód ten dopuścił i przeprowadził w niniejszej sprawie. Uznał wszelako, że brak było podstaw do czynienia na jego podstawień faktycznych, wskazując na przyczyny jakie w ocenie Sądu za tym przemawiają. Tym samym zarzut naruszył art. 2352 § 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. jest oczywiście bezzasadny. Analogicznie bezzasadne były dywagacje strony pozwanej na temat braku wydania postanowienia w przedmiocie pominięcie przedmiotowego wniosku dowodowego. Takiego postanowienia Sąd Rejonowy oczywiście nie wydał, skoro wydał postanowienie o dopuszczeniu tego dowodu. Wszystko to też powoduje, że zawarty w apelacji wniosek o przeprowadzenia dowodu z zeznań świadka [***] na te same okoliczność, na jakie dowód ten był wnioskowany i został przeprowadzony w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, można oceniać jedynie w kategoriach braku rozeznania strony pozwanej w dotychczasowym biegu postępowania.
- strona pozwana zgłosiła w toku postępowania przed Sądem Rejonowym wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu bankowości na okoliczność ustalenia: kursu średniego NBP dla waluty CHF na dzień uruchomienia kredytu i jego spłat, wyliczenie nadpłaty przy zastosowaniu tego kursu (dla salda początkowego i rat); wyliczenia wartości korzyści powodów z tytułu korzystania z kapitału (wartość wzbogacenia powodów). Przedmiotowe tezy dowodowe nie były jednak przydatne dla rozstrzygnięcia, a to z przyczyn prawnych, przyjętych przez Sąd Rejonowy i akceptowanych przez Sąd odwoławczy, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Z tych względów odnośnie opinii biegłego zarzut naruszenia art. 2352 § 1 pkt 2, 3 , 5 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. w związku z 278 § 1 k.p.c. także nie był uzasadniony.
- Sąd Rejonowy ustalił, że kredytobiorcy zostali poinformowani przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut i oświadczyli, że rozumieją wynikające z tego konsekwencje (§ 11 ust. 4). Czym innym jest jednak ocena wpływu tych informacji na dokonywany proces subsumpcji, pod kątem istnienia niedozwolonych klauzul umownych. Nie jest to już obszar podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, ale stosowania prawa. Po drugie, informacja zawarta w § 11 ust. 4 umowy, traktuje ogólnie o ryzyku związanym ze zmiana kursów, a jaka konkretnie była to informacja, Sąd ustalał na podstawie przesłuchania powodów. Natomiast ocena, czy udzielona powodom informacja była wystarczająca z uwagi na charakter umowy i czas jej trwania, to zupełnie inna kwestia, wykraczająca poza podstawę faktyczna rozstrzygnięcia. Sformułowany w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez błędną ocenę § 2, § 4 ust. 1a, § 9 ust. 2 oraz § 11 ust. 4 umowy kredytu nie był więc zasadny. Wszak Sąd Rejonowy przytoczył wprost treść tych zapisów umownych, która nawet nie była sporna
Brak jest też podstaw do podważania zeznań powód tylko z uwagi na treść § 11 ust. 4 umowy stron. Zakres udzielonej powodom informacji o ryzyku kursowym, jakie uzyskali od doradcy finansowego, jaka wynika z zeznań powodów, wcale nie wyklucza się z zapisem § 1 ust. 4 umowy, gdzie powodowie jedynie ogólnie oświadczyli, że zostali poinformowani przez Bank o ryzyku związanym ze zmianą kursów walut oraz, że rozumieją wynikające z tego konsekwencje. Jest to bowiem bardzo ogólna formuła umowna, bez konkretnej treści. Dziwi też zarzut, że Sąd ustalał okoliczności zawarcia umowy (w tym zakres udzielonej informacji) na podstawie tylko zeznań powodów, skoro strona pozwana sama wnioskowała dowód z przesłuchania stron na okoliczność przebiegu procedury zawierania umowy i sama wnosiła, by dowód ten ograniczyć do przesłuchania powodów.
- nie był uzasadniony także zarzut, że Sąd Rejonowy naruszył art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że pozwany [***] może dowolnie określać kursy waluty w Tabeli kursów, chociaż kryteria, które ostatecznie decydują o kursie ogłoszonym w tabeli, nie pozostają w gestii Banku, a upoważnienie do publikowania własnych tabel kursowych znajduje podstawę prawną w art. 111 Prawa bankowego. Po pierwsze, Sąd Rejonowy wcale takiego faktu nie ustalił. Ocenił jedynie wpływ polityki kursowej banku na sytuację powodów. Po drugie, przepis art. 111 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo bankowe odnosi się jedynie do obowiązków informacyjnych banku w zakresie publikacji stosowanych kursów skupu i sprzedaży walut, a nie stanowi o procesie ustalania tych kursów. Okoliczność, że banki mogą stosować własne kursy walutowe, nie przesądza też słuszności wywodów skarżącego na gruncie ochrony praw konsumentów, przy kilkudziesięcioletnim związaniu ich umową, jak w niniejszej sprawie. Fakt, że działalność banku jest regulowana ustawami, nie wyklucza nadużyć. W przeciwnym wypadku, rozliczne, cytowane obszernie w niniejszej sprawie judykaty krajowe i europejskie, nie miałyby racji bytu.
Sumując powyższe, stwierdzić należy, że analizowana wyżej grupa zarzutów apelacji była pozbawiona racji. Ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego są w pełni prawidłowe.
Przechodząc zatem do rozważań prawnych podnieść należy co następuje.
Sąd Okręgowy podziela wywody prawne Sądu Rejonowego, toteż nie będzie ich powielał. Przedmiotowa umowa jest nieważna, a wyrażenie przez powodów woli uznania jej za nieważną, czyni zbędnym rozważanie skutków tej nieważności dla ich interesów na gruncie zastosowania art. 3851 k.c
Zgodnie z umową stron:
- § 2 ust. 1- Bank udzielił powodom kredytu w kwocie 204 000 zł. waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego (CHF) na okres 360 miesięcy,
- § 2 ust. 2 - kwota kredytu była określona wg kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku w dniu wykorzystania kredytu,
- § 4 ust. 1 a - kredyt wykorzystywany był w złotych, przy przeliczeniu kwoty kredytu według kursu kupna dewiz dla CHF zgodnie z Tabelą kursów obowiązującą w Banku
- § 9 ust. 2- raty kapitałowo-odsetkowe określane były CHF, ale spłacane miały być w złotych polskich, po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży CHF zgodnie z tabelą kursową Banku, obowiązującą na dzień spłaty.
Jak z powyższego wynika, rozliczenie wypłaty kredytu i spłaty rat uzależnione było wprost od kursu CHF ustalanego przez stronę pozwaną w tabelach kursów walut obowiązujących w danym dniu. W umowie nie wskazano w żadnym zakresie sposobu ustalania przez Bank w/w kursów, w szczególności nie powiązano go z kursami NBP. Kredyt był wypłacony w złotówkach i miał być spłacany w złotówkach, zatem przy waloryzacji tych wartości kursem ustalanym przez Bank, poziomu zobowiązań powodów wobec Banku (czy to na etapie wypłaty kredytu, czy w zakresie spłaty poszczególnych rat) nie można było obliczyć za pomocą obiektywnego i niezależnego od pozwanego miernika. Tym samym pozwany [***] uzyskał kompetencję do określania poziomu zobowiązań powodów, poprzez stosowanie takiej a nie innej polityki kursowej. Skutkiem powyższego w ten sposób kształtować miał także wartość własnych wierzytelności. Biorąc zaś pod uwagę, że umowę zawarto na 30 lat, obciążenia powodów, związane z samą tylko polityką kursową strony pozwanej, mogły być wysokie. Konstrukcja umowy, w której na przestrzeni 30 lat wierzyciel kształtuje zobowiązania dłużnika w sposób zależny od swej woli i bez możliwości weryfikacji kryteriów jakimi się posługuje, nie mieści się w zasadzie swobody umów, o jakiej mowa w art. 3531 k.c. Wg tego przepisu, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Omawiane tu postanowienia umowne są niezgodne z zasadami współżycia społecznego, bo zbudowano je bez poszanowania zasady równego traktowania każdej ze stron umowy, nadto natura stosunku zobowiązaniowego wyklucza możliwość kształtowania wysokości zobowiązania płynącego z umowy przez jedną tylko stronę tej umowy, przy nieznanych drugiej stronie kryteriach tych decyzji. To, że ustalane przez Bank kursy walut są też pochodną zjawisk makroekonomicznych, nie wyłącza własnej sfery decyzyjnej tego Banku. Każdy bank prowadzi bowiem własną politykę kursowa, co jest okolicznością powszechnie znaną i nie wymaga głębszej analizy. Tabela kursów to nic innego jak cennik wg którego dany przedsiębiorca skupuje i sprzedaje waluty. Nadto zapis umowy pozwalający na określenie wartości kredytu po cenie kupna dewiz, a wartości raty po cenie sprzedaży, stwarza dla Banku dodatkowy dochód, wynikający z różnicy pomiędzy kursem kupna i sprzedaży, co nie jest powiązane z żadnym ekwiwalentem po stronie kredytobiorcy. Tak ukształtowany mechanizm przeliczeniowy już w samych założeniach powoduje, że dług konsumenta- kredytobiorcy pozostaje zależny od autonomicznej i nieweryfikowalnej decyzji wierzyciela, łącznie z prawem pobierania przez wierzyciela dodatkowego świadczenia wynikającego ze spreadu walutowego, którego wielkość także jest kształtowana przez Bank, a nadto jest to źródło przychodu nie powiązane z udostępnionymi kredytobiorcy środkami. Zasadne są więc wywody Sądu Rejonowego o sprzeczności takiej umowy z art. 3531 k.c.
Odrębną zaś kwestią jest, że nawet w tej warstwie, w której kurs walut zależy od zjawisk ogólnych, makroekonomicznych, przedmiotowa umowa całym ryzykiem niekorzystnych zmian obarczyła powodów, nie stwarzając żadnych pułapów, poza którymi ryzyko to mógłby ponosić Bank. Inaczej mówiąc, niezależnie od koniunktury globalnej i nawet przy drastycznych zmianach, Bank miał możliwość ustalania kursów tak, by zawsze zarabiać. Powodowie zaś, związani z Bankiem umową na 30 lat, nie byli chronieni żadnymi mechanizmami przed w/w zjawiskami, płacąc dodatkowo spread.
Na etapie przedkontraktowym Bank nie poinformował powodów o powyższych zagrożeniach, choć taki obowiązek spoczywał na nim na podstawie ogólnych zasad prawa cywilnego, wynikających z zasady lojalności i uczciwości, które nakazują przedsiębiorcy- profesjonaliście przedstawienie konsumentowi informacji adekwatnych dla rangi umowy i jej pływu na sytuację konsumenta na najbliższe 30 lat. W umowie nie zaakcentowano, że powodowie będą ponosić nieograniczone ryzyko walutowe, a na Banku żadne ryzyko z tym związane nie spoczywa. Dodatkowo czujność powodów osłabił ustalony przez Sąd Rejonowy sposób prezentacji tego typu kredytu, gdzie akcentowano jedynie korzyści, a pominięto zagrożenia. Ukształtowany w tych warunkach stosunek prawny nie jest uczciwy. Pozostaje sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, a przez to umowa jest nieważna także na podstawie art. 58 § 2 k.c. Nadto zaniedbanie w/w obowiązków informacyjnych narusza zasadę autonomii jednostki i swobodę umów wyrażoną w art. 3531 k.c.
Stwierdzona z perspektywy art. 58 § 1 i 2 k.c. nieważność umowy może być brana pod uwagę z urzędu, co nie zawsze odpowiada interesom konsumenta. Dlatego w nowszym orzecznictwie kładzie się nacisk na pierwszoplanową potrzebę analizy tego typu umów pod kątem klauzul niedozwolonych.
W świetle orzecznictwa TSUE, dotyczącego wykładni art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG (por. m. in. wyrok TSUE C-260/18), jeżeli sąd krajowy uzna, że umowa łącząca konsumenta z Bankiem upada, skutek taki nie może mieć miejsca, jeżeli byłoby to sprzeczne z wolą konsumenta.
Nawet jednak jeśli analizować przedmiotową umowę tylko przez pryzmat art. 3851 k.c. to i tak należy dojść do wniosku, że umowa stron jest nieważna. Powodowie zaś jasno określili, że stwierdzenie nieważności leży w ich interesie.
O zasadności tej oceny świadczą analogiczne argumenty, jak już wyżej wskazano. Nierównowaga kontraktowa przejawia się tu w tym, że silniejszy ekonomicznie i wyspecjalizowany w dziedzinie finansów podmiot jakim jest pozwany [***], zastrzegł we wzorcu umowy mechanizm, który kształtuje jego własne wierzytelności względem powodów w zależności od jego własnych decyzji (polityka kursowa), co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami. Wg treści umowy powodowie nie mieli na to żadnego wpływu, zdani byli na publikowane przez stronę pozwana kursy walut, nie znając metody ich obliczania. Nawet nie byli w stanie zweryfikować ex post zwaloryzowanej wartości kredytu i zwaloryzowanych rat kredytowych jakimkolwiek miernikiem o charakterze obiektywnym, a zatem niezależnym od woli drugiej strony umowy. W treści umowy nie podano bowiem w ogóle od czego zależą przyjmowane i publikowane przez stronę pozwaną kursy walut. Nie przewidziano też w umowie żadnych mechanizmów ograniczających ryzyko kursowe. Już u swojego zarania umowa zakładała zatem zależność wysokości zobowiązań powodów (wysokość długu ogółem i wysokość poszczególnych rat) od nietransparentnych decyzji strony pozwanej, bez jakiegokolwiek limitów w obszarze ryzyka kursowego. Tym samym też świadczenie główne powodów z tej umowy nie zostało jednoznacznie formułowane. Skoro kwestionowane postanowienia wprost kreują poziom obciążeń powodów w zakresie świadczeń jakie w wykonaniu umowy realizują na rzecz strony pozwanej w walucie polskiej, to nie są to postanowienia uboczne i techniczne. Skoro zaś umowę zawarto na 30 lat, to skutki stosowania tych klauzul miały ogromne znaczenie dla powodów, bo kształtowały ich obowiązki w tak długim horyzoncie czasowym. O tym, czy umowa jest korzystna dla konsumenta, nie decyduje bynajmniej kurs waluty w chwili jej podpisania, jak argumentuje to strona pozwana. Decyduje o tym perspektywa 30 lat jej trwania, przy związaniu konsumenta kursami walut określanymi przez kredytodawcę wg nieokreślonych w umowie reguł, nadto przy nieograniczonym ryzyku kursowym. Komponent woli Banku przy ustalaniu takiego a nie innego kursu waluty, czyni te klauzule niedozwolonymi. Stanowi pole do uzyskiwania dodatkowych korzyści, bez związku z udostępnionymi środkami, poziomem oprocentowania kredytu, czy marżami. Okoliczność, że główną przyczyną wahania kursów są zjawiska makroekonomiczne, nie zmienia tej oceny. Nadto, nieprzewidywalność owych zjawisk makroekonomicznych i ryzyko z tym związane, obciążało tylko powodów, bez względu na poziom wahań kursowych. Strona powodowa nie ponosiła tego ryzyka nigdy, bo nie ustanowiono w umowie żadnych mechanizmów limitujących. Poza tym umowa przyznaje Bankowi dodatkowe świadczenie ze spreadu, niepowiązane z udostępnionym kapitałem, tak samo zależne od autonomicznej polityki kursowej Banku.
Wszystko to stanowi o rażącym naruszenie interesów powodów, zwłaszcza przy 30 letnim horyzoncie trwania umowy. Powodowie byli konsumentami, a przedmiotowe zapisy nie były też indywidualnie uzgadniane, jak ustalił Sąd Rejonowy ( zresztą nikt tak nawet nie twierdził).
W tym stanie rzeczy, kwestia zakresu udzielonej powodom informacji na temat ryzyka zmienności w czasie kursów walut, stanowi dodatkowy argument dla stwierdzenia abuzywności spornych zapisów w obszarze samej klauzuli ryzyka walutowego. Jak wskazał też Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 maja 2022 r. II CSKP 464/22 Klauzula ryzyka walutowego zastrzeżona w umowie kredytu indeksowanego podlega kontroli pod kątem abuzywności, jeżeli jest nietransparentna, co należy oceniać z uwzględnieniem informacji udzielonych konsumentowi przed zawarciem umowy. Klauzula taka może być uznana za abuzywną, jeżeli nakłada na kredytobiorcę nieograniczone ryzyko walutowe, jeżeli nie zostało ono zrównoważone innymi postanowieniami umownymi. Tak w istocie było w niniejszej sprawie. Jak dowiodło postępowanie dowodowe, nawet w obszarze informacyjnym naruszono rażąco dobre obyczaje. Ogólna informacja zawarta w umowie, że powodowie zostali poinformowani o ryzyku związanym ze zmianą kursów (§ 11ust. 4) niewiele wyjaśnia i nie wyczerpuje wcale obowiązków informacyjnych strony pozwanej, jako profesjonalisty na rynku finansowym. W umowie nie ma informacji, że ryzyko to poniosą wyłącznie powodowie; że w perspektywie 30 lat na jakie umowę zawarto, możliwość oszacowania ryzyka kursowego w chwili podpisania umowy jest nikła i nie można wykluczyć nawet skrajnie niekorzystnego dla powodów obrotu sytuacji. W zamian za to doradca finansowy odnosił się jedynie do bieżącej, korzystnej koniunktury, akcentując profity, przemilczając zagrożenia, co powodowało, że powodowie nie uzyskali należytej informacji o dużej skali ryzyka jakie będą ponosić. Jeżeli zaś dodać do tego fakt, że umowa nie przewiduje żadnych ograniczeń w zakresie ryzyka kursowego, to jasnym się staje, że polityka informacyjna strony pozwanej sprzyjała jedynie jej samej, przy braku poszanowania interesów powodów. Wbrew więc wywodom apelacji, także w obszarze samej [***] (klauzula ryzyka walutowego) dopatrzeć się należy naruszenia równowagi kontraktowej w rozumieniu art. 3851 k.c. Wskazane przez TSUE w wyrokach C-776/19, C-782/19, czy C-186/16 obowiązki informacyjne banku nie zostały zrealizowane przez stronę pozwaną.
Przy ocenie niedozwolonego charakteru określonego postanowienia umownego nie ma znaczenia to w jaki sposób umowa była wykonywana przez strony oraz to, iż w następnie ustawy antyspreadowej zastąpiono mechanizm waloryzacyjny możliwością spłaty rat bezpośrednio w CHF. Wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b Ustawy z 1997 r. Prawo bankowe w zw. z art. 4 Ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art. 3851 § 1 k.c., skoro taki charakter miały w dniu zawarcia umowy.
Przedmiotowe klauzule wyczerpują zatem dyspozycję art. 3851 k.c.
Nie są uzasadnione zarzuty strony pozwanej:
- wskazujące, że umowa kredytu indeksowanego do waluty obcej była dopuszczalna przez wejściem w życie ustawy antyspreadowej i rozwiązanie tego typu było korzystne dla konsumentów. Nikt bowiem tego nie kwestionuje, ale szczegółowe postanowienia tej konkretnej umowy zawierają w/w klauzule niedozwolone, poprzez odwołanie się do tabel kursów walut stosowanych przez Bank, zastrzeżenie spreadu walutowego, brak limitu ryzyka zmian kursowych dla powodów, braku właściwej informacji o nieograniczonym ryzyku kursowym przy 30 letnim trwaniu umowy. To właśnie kwestionowane postanowienia wprost kreowały poziom obciążeń powodów w zakresie świadczeń spełnianych na rzecz Banku. Nie są zasadne wywody apelacji, że walutą zobowiązania kredytowego był CHF, a powodowie oczekiwali jedynie wpłat w walucie polskiej, przy pełnieniu przez Bank jedynie funkcji quasi kantoru. Zgodnie bowiem z § 2 umowy stron Bank udzielił „kredytu w kwocie 204.000 zł”, zatem w walucie polskiej, a wartość ta była jedynie waloryzowana w walucie CHF. Wg § 4 ust. 1 umowy Bank miał obowiązek przelać na konto wskazane przez powodów kwotę 204.000 zł. Jego główne świadczenie wykonane zostało zatem w złotówkach. Także powodowie spełniali swoje świadczenie w złotówkach (§ 9 ust 2 umowy). Żadnego obrotu dewizami tu nie było, Bank jedynie przeliczał technicznie wartość długu w walucie CHF w celu określenia salda kredytu, przeliczając ją wg ustalanego przez siebie kursu i dzieląc następnie na raty. Kurs waluty pełnił tu jedynie rolę wskaźnika waloryzacji zobowiązania kredytobiorcy. Był to wiec kredyt indeksowany. Z perspektywy późniejszych zmian dokonanych w 2011r. do ustawy Prawo bankowe, w tym zwłaszcza wprowadzenie do art. 69 ust. 3, kredyt indeksowany to inny od kredytu walutowego rodzaj kredytu (kredyt złotowo- walutowy). Sam zaś ust. 3 art. 69 Prawa bankowego wprowadzono właśnie po to by uniezależnić kredytobiorców od kursów stosowanych przez kredytodawcę. Regulacja ta nie zmienia jednak charakteru samego kredytu, jako złotowego, ale daje kredytobiorcy jedynie dodatkowe uprawnienie do spłaty kredytu w walucie. Nadto przedmiotowa regulacja nie obowiązywała w chwili zawierania przez strony niniejszej umowy.
- braki regulacyjne w okresie zawarcia przedmiotowej umowy przez strony, a dotyczące nieistnienia wówczas [***] obowiązku określania przez Bank zasad ustalania kursów wymiany dewiz, nie niweczą wniosku o abuzywności klauzuli kursowej. Ocena abuzywności nie jest oceną sprzeczności z prawem, ale z dobrymi obyczajami. Poza tym to właśnie sposób stosowanie przez banki w/w klauzul i wynikające z nich w dłuższych horyzoncie czasowym konsekwencje dla kredytobiorców, był właśnie przyczyną zmiany regulacji prawnej. Okazało się bowiem, że powszechna praktyka banków, na jaką powołuje się strona pozwana, przy kredytach indeksowanych, czy denominowanych, skutkuje ogromnym wzrostem obciążeń kredytobiorców, przy braku ponoszenia przez banki jakiegokolwiek ryzyka zjawisk globalnych na rynkach finansowych. Tymczasem to banki są profesjonalistami w tej dziedzinie, więc to banki mają zdolność przewidywania zjawisk globalnych, a nie konsumenci. Zwłaszcza, że posiadają ku temu nie tylko właściwą wiedzę, ale i ogromne zaplecze. Przewidując zaś te zjawiska winny postępować uczciwie względem swoich kontrahentów, tak by nie zaburzać właściwej proporcji w zakresie ryzyk obu stron. Ukształtowanie umowy z konsumentem w taki sposób, że profesjonalista nie ponosi nigdy ryzyka drastycznych zmian na globalnym rynku walut, a nadto sam ustala kurs waluty dla przeliczeń z konsumentem i dodatkowo zarabia na speadach, jest rażącym zachwianiem równowagi kontraktowej.
Wyeliminowanie z umowy stron przedmiotowych klauzul powoduje jednak, że dalsze obowiązywanie tej umowy jest niemożliwe.
Przede wszystkim sama klauzula waloryzacyjna, z uwagi na nierzetelność udzielonej informacji o ryzyku kursowym, jest abuzywna, zatem nieskuteczna, a co w dalszej kolejności czyni umowę niemożliwą do wykonania. Przewidziana w umowie waloryzacja świadczeń jest niemożliwa do określenia. Nadto klauzula waloryzacyjna odnosząca się do jakiejś waluty, nie może istnieć bez równoczesnej klauzuli kursowej. Obie klauzule są zatem ze sobą ściśle powiązane. Waluta przeliczeniowa musi być bowiem zawsze określona w konkretnej wartości do waluty spłaty, bo w chwili zawarcia umowy nie obowiązywał art. 69 ust. 3 Prawa bankowego.
W zakresie klauzuli kursowej, wg § 2 pkt 2, § 4 pkt 1a , § 9 ust. 2 umowy stron, kwota kredytu i kwota rat kredytowych ma być waloryzowana kursem CHF, ale po zastosowaniu art. 3851 k.c. nie wiadomo jakim i przez kogo ustalanym. Nie da się więc odtworzyć treści praw i obowiązków stron na podstawie pozostałej treści umowy. W chwili zawarcia umowy luki tej nie wypełniały żadne obowiązujące przepisy dyspozytywne, ani ustalone zwyczaje. Wbrew wywodom apelacji:
- nie można zastąpić postanowień abuzywnych artykułem 69 ust 3 Prawa bankowego, ponieważ przepis ten został wprowadzony ustawą antyspreadową z 2011 roku i nie konwaliduje postanowień abuzywnych z daty zawarcia umowy,
- nie sposób też uznać, by w ogóle mógł tu mieć zastosowanie art. 65 § 1 i § 2 k.c., jak oczekuje tego skarżący. Nie można bowiem w drodze wykładni oświadczeń woli zamieszczać w umowie treści, które nie wynikają z zamiarów stron w chwili zawarcia umowy, a wręcz są z nimi sprzeczne,
- umownej klauzuli przeliczeniowej nie można też zastąpić kursem NBP. Rekonstrukcja hipotetycznej woli stron w tym zakresie bynajmniej nie prowadzi do kursów NBP. Gdyby strona pozwana chciała w umowie z powodami uzależnić klauzule waloryzacyjne od jakiegoś kursu NBP, nie sposób jest mniemać, by nie wprowadziła takiego postanowienia do wzorca umowy. Nie może stanowić go również art. 358 k.c., który w obecnym brzmieniu obowiązuje od stycznia 2009 r., a umowę zawarto w maju 2008r. Powodom zależy na stwierdzeniu nieważności umowy, zatem nie ma ich zgody na zastąpienie kwestionowanego zapisu umownego w/w regulacją, która weszła w życie później. Nie są więc uzasadnione wywody apelacji odnoszące się do wyroków TSUE wydanych w sprawach C-70/17 Santos i C-179/17 Mendoza i Ramirez, czy C-932/19 OTP Jelzalogbank,
- powstałej luki nie da się też zastąpić zgodnie z art. 56 k.c. aktualnym, kursem rynkowym. W 2008 roku nie było utrwalonych zwyczajów czy zasad współżycia społecznego, które w sytuacji kredytu indeksowanego nakazywałyby sięgać do innego kursu niż wynika z umowy.
- nie jest uzasadnione też sięganie do art. 41 prawa wekslowego poprzez art. 56 k.c. Zobowiązania abstrakcyjne są tak odlegle od zobowiązań kauzalnych, że nie sposób tu mówić o jakichś analogiach, zwłaszcza że Prawo wekslowe jest po prostu prawem regulującym stosunek wekslowy, a jego regulacje nie wchodzą w skład zasad współżycia społecznego ani ustalonych zwyczajów
Ferowane przez stronę pozwaną w/w propozycje wyjścia z niekorzystnej dla pozwanego sytuacji, nie mogą być też postrzegane za słuszne już z tej perspektywy, że sama sprawa dotyczy ochrony praw konsumenta w relacji z silniejszym przedsiębiorcą. Skoro korzystniejsze dla powód jest przyjęcie nieważności umowy, to nie ma uzasadnienia do szukania tak daleko idących paraleli , tudzież stosowania norm, które nie obowiązywały w chwili zawarcia umowy stron. Brak jest bowiem etycznych przesłanek, by bronić przedsiębiorcę przed konsekwencjami jego poczynań, wbrew wyrażonym wyraźnie interesom konsumenta. Wbrew bowiem wywodom apelacji, wobec chroniącej konsumentów regulacji art. 3851 k.c. i kierunku wykładni przepisów, wypracowanego w judykaturze krajowej i europejskiej, zastępowanie niedozwolonych postanowień umownych w zakresie klauzul waloryzacyjnych innymi miernikami (w tym kursami oficjalnymi Banku Narodowego), musi uwzględniać w pierwszym rzędzie interes konsumenta. Jeżeli zabieg ten jest sprzeczny z interesami konsumenta, staje się nieuzasadniony. W przeciwnym wypadku, stanowiłoby to tylko premiowanie braku uczciwości kontraktowej profesjonalisty. Praktyka taka nie pełniłaby bowiem funkcji „odstraszającej” dla przedsiębiorców, którzy mogliby stosować tego typu klauzule niedozwolone z perspektywą, że najwyżej zostaną one ograniczone przez Sąd np. do poziomu notowań NBP. W rezultacie, w dłuższym horyzoncie czasowym, beneficjentami tego rozwiązania byliby tylko przedsiębiorcy, a konsumenci uzyskiwaliby jedynie pewien zakres ochrony przed Sądem i to tylko wówczas, gdyby zainicjowali właściwe postępowanie.
Wyeliminowanie zatem z umowy wyżej wskazanych klauzul powoduje brak możliwości dalszego wykonanie umowy. Tym samym umowa jest nieważna w całości podstawie – art. 3851 § 2 w związku z art. 58 § 3 k.c. Wskazane w apelacji zarzuty odnoszące się do naruszenia norm prawa materialnego są nieuzasadnione.
Skoro umowa jest nieważna to co do zasady roszczenie powodów o zapłatę kwoty wynikającej ze spłat rat kredytu na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu jest zasadne. Stosownie do art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby nie było to możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten – w myśl art. 410 § 1 k.c. – stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia (§ 2). W orzeczeniu z dnia 7.05.2021 r., III CZP 6/21 Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, iż jeżeli bez bezskutecznego postanowienia umowa kredytu nie może skutecznie wiązać, konsumentowi i kredytodawcy przysługują odrębne roszczenia o zwrot świadczeń pieniężnych spełnionych w wykonaniu tej umowy (art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.). Sąd Najwyższy przychylił się zatem do rozliczenia banku i kredytobiorcy w oparciu o zasadę dwóch kondykcji, dezawuując przy tym możliwość zastosowania w takiej sytuacji teorii salda. Uznając, iż płatności kredytobiorców z tytułu spłaty kredytu oraz wypłata środków pieniężnych przez Bank są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi (art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.), Sąd Najwyższy stwierdził, że roszczenia o zwrot tych świadczeń są od siebie niezależne.
Strona pozwana zobowiązana jest zatem do zwrotu na rzecz powodów kwoty dochodzonej pozwem na podstawie w/w przepisów.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów strony pozwanej podnieść należy co następuje.
W wyroku z dnia 15 czerwca 2023 r. w sprawie o sygn. C-520/21 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że w sprzeczności z celami dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. stoi wykładnia przepisów krajowych dopuszczająca możliwość dochodzenia przez instytucje kredytowe od konsumentów, po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu roszczeń wykraczających poza zwrot kapitału wypłaconego z tytułu wykonania tej umowy oraz poza zapłatę ustawowych odsetek za zwłokę od dnia wezwania do zapłaty, określane jako tzw. wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału.
Z tych względów przedstawienie przez stronę pozwaną do potrącenia jego rzekomej wierzytelności o wartości 71.994,27 zł, wynikającej z korzyści osiągniętej przez powodów na skutek korzystania z nienależnej mu usługi finansowej (wartość średniego wynagrodzenia za korzystanie z kapitału, które konsument musiałby zapłacić, gdyby zawarł ważną umowę kredytu) jest bezskuteczne, z powodu nieistnienia takiej wierzytelności. Analogicznie, w/w rzekoma wierzytelność nie może być przedmiotem zarzutu zatrzymania w rozumieniu art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c.
W zakresie zarzutu potrącenia z wierzytelnością powodów wzajemnej wierzytelności strony pozwanej o zwrot kapitału kredytu w kwocie 204 000 zł to wskazać należy co następuje.
Zarzut potrącenia ma charakter procesowy i sprowadza się do podniesienia twierdzenia fatycznego, że na skutek materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu dochodzona wierzytelność wygasła, na skutek jej umorzenia w trybie art. 498 k.c. (wyroki Sądu Najwyższego: z 7 maja 2004 r., I CK 666/03, z 7 listopada 2008 r., II CSK 243/08, z 28 października 2016 r., I CSK 687/15). O tym zatem, czy zarzut potrącenia jest uzasadniony, decyduje spełnienie przesłanek z art. 498 i nast. k.c. Nadto zgodnie z art. 499 potrącenia dokonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie ma moc wsteczną od chwili, kiedy potrącenie stało się możliwe.
Bank, zgłaszający zarzut potrącenia, winien wykazać przede wszystkim, że miał wymagalną wierzytelność pieniężną względem powodów, wynikającą z konkretnego stosunku prawnego. Potrącenie jest bowiem możliwe, gdy roszczenie potrącającego (w tym przypadku Banku) istnieje i jest wymagalne (art. 498 § 1 k.c.). Wymagalność zaś roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia, jako roszczenia bezterminowego, następuje dopiero po wezwaniu dłużnika do zapłaty (art. 455 k.c.). Nadto zarzut potrącenia wymaga wykazania, że doszło do złożenia materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu i doszło ono do adresata.
Tymczasem, ani do odpowiedzi na pozew, ani do niniejszej apelacji nie dołączono odrębnego materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu, skierowanego do powodów. Z treści tych pism procesowych nie można też wnioskować, że w istocie strona pozwana składa takie oświadczenie materialnoprawne. Strona pozwana sformułowała jedynie ewentualny zarzut potrącenia, konsekwentnie przecząc roszczeniu powodów, a tym samym i swojemu roszczeniu, z którym miałoby dojść do potrącenia. Stoi bowiem na stanowisku, że zawarta przez strony umowa kredytu jest ważna, a skoro tak, to konsekwencją tego stanowiska musi być twierdzenie, że żadna ze stron nie ma roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia w związku z nieważnością umowy. Przeczenia, że powodom przysługuje dochodzona wierzytelność w wyniku nieważności umowy, a co za tym idzie przeczenia, że też pozwanemu wierzytelność taka z nieważnej umowy przysługuje, nie da się pogodzić z równoczesną rzekomo wolną złożenia oświadczenia o potrąceniu (poprzez samo złożenie procesowego zarzutu potrącenia). Nadto stanowisko strony pozwanej co do ważności umowy kredytu spowodowało też, że nigdy nie skierowano do powodów wezwania do zapłaty, przez co wierzytelność Banku nigdy nie stała wymagalna.
Idąc tokiem rozumowania strony pozwanej, przedmiotowy zarzut potracenia musiałby być po pierwsze zinterpretowany jako oświadczenie w trybie art. 498 k.c., Skoro jednak pozwany utrzymuje, że umowa była ważna, a co za tym idzie ani powodowie, ani Bank wg jego oceny nie mają wzajemnych wierzytelności o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, to trudno Bankowi przypisać równoczesną wolę dokonania potrącenia. Po drugie, należałoby przyjąć, że zarzut potrącenia jest równoważny także z wezwaniem do zapłaty, do czego nie ma podstaw, skoro wg Banku umowa jest ważna więc nie posiada względem powodów roszczenia o bezpodstawne wzbogacenie. Nadto oświadczenie o potrąceniu wraz z wezwaniem o zapłatę jest nieskuteczne, bo najpierw wierzytelność musi być wymagalna , a dopiero później może być potrącana. Równoczesne doręczenia potrącenia i wezwania do zapłaty może skutkować jedynie przyjęciem, że potrącenie skierowano do roszczenia niewymagalnego jest bezskuteczne. Po trzecie, musiałoby dać się wyinterpretować z zarzutu potrącenia, że jest to bezwarunkowe, stanowcze i definitywne oświadczenie woli o potrąceniu, co nie może mieć miejsca z uwagi na przeczenie nieważności umowy. Wreszcie po czwarte, należałoby przyjąć, że pełnomocnik powodów, który nie posiada od nich pełnomocnictwa do odbioru tego typu oświadczeń materialnoprawnych, był obowiązany jednak przekazać je powodom, uczynił to oraz przede wszystkim wyjaśnił im w należyty sposób, że zarzut potrącenia to tak naprawdę oświadczenie o potrąceniu i równoczesne wezwanie do zapłaty długu. Przeczy temu jednak wprost stanowisko pełnomocnika powodów, który uważa, że zarzut potrącenia nie może wywierać takich skutków materialnoprawnych, więc trudno mniemać, że swoim klientom objaśnił to zagadnienie zgodnie ze stanowiskiem pozwanego, a nie swoim własnym.
Zarzut pozwanego, że odpis apelacji zawierający zarzut potrącenia doręczono bezpośrednio powodom, podniesiony na rozprawie z dnia 12 lipca 2023r., pozostał przy tym gołosłowny, gdyż nie dołączono w/w dowodu doręczenia, a pełnomocnik powodów zaprzeczył tej tezie. Nadto, jak już wyżej wskazano, zarzut potrącenia, to nie to samo co złożenie oświadczenia o potrąceniu.
Przyjmowanie w/w szeregu dopowiedzeń, interpretacji i założeń, wbrew tezom głoszonym przez stronę pozwaną, nie ma w ocenie Sądu Okręgowego żadnego uzasadnienie w niniejszej sprawie. Skoro pozwany jest profesjonalistą, posiadającym szerokie zaplecze prawne i organizacyjne, a drugą stroną procesową jest konsument, to oświadczenia materialnoprawne, jednostronne i prawokształtujące Banku (o potrąceniu i o wezwaniu do zapłaty długu), nie mogą być dorozumiewane, nie mogą wynikać z jakichś interpretacji i daleko idących dopowiedzeń ponad treść tego co zawiera samo pismo. Tudzież muszą być stanowcze, a nie uzależnione od tego jakie orzeczenie w przyszłości wyda Sąd. Sąd może jedynie uwzględnić potrącenie, które miało już miejsce (o ile zostaną wykazane ku temu przesłanki), a nie współtworzyć wyrokiem dodatkowe przesłanki potrącenia.
Z tych względów zarzut potrącenia okazał się niezasadny.
W ocenie Sądu Okręgowego także zarzut zatrzymania zgłoszony wobec wierzytelności powodów względem należnej stronie pozwanej kwoty 204.000 zł z tytułu wypłaconego powodom kapitału, nie jest uzasadniony.
W postanowieniu z dnia 17 marca 2023 r. II CSKP 1486/22 Sąd Najwyższy wskazał, że „W przypadku wzajemnych świadczeń pieniężnych prawo zatrzymania nie ma zastosowania, a tym bardziej, jeżeli chodzi o wzajemne świadczenia stron wynikających z nieważnej umowy kredytu powiązanego z walutą obcą”. W takiej sytuacji, wedle rozważań Sądu Najwyższego, istnieją podstawy do stosowania jedynie instytucji potrącenia. Sąd Okręgowy podziela ten pogląd. Strona pozwana mogłaby skorzystać z możliwości potrącenia swojej wierzytelności i wezwać najpierw powodów do zwrotu udzielonego im kapitału kredytu, a następnie złożyć jasne oświadczenie o potrąceniu wierzytelności, ale świadomie tego nie robi, bo musiałaby przyznać, że umowa była nieważna. Zamiast tego buduje skomplikowane i nieczytelne konstrukcje procesowe. Taka taktyka obciążać może tylko ją samą. Wzbraniając się przed sięganiem do instytucji prawa materialnego o potrąceniu, pozwany [***] nie może też sięgać do prawa zatrzymania, gdyż nie jest ono protezą potrącenia, a taki właśnie protetyczny wydźwięk ma zarzut zatrzymania w niniejszej sprawie. Nadto aktualne pozostają poczynione wyżej wywody na temat niewymagalności roszczenia strony pozwanej, oraz w zakresie zgłoszenia również tego zarzutu „na wypadek unieważnienia umowy” .
Bezzasadny był też zarzut strony pozwanej, że niniejszy wyrok ma charakter konstytutywny, więc odsetki mogą być zasądzone jedynie od daty prawomocności wyroku. Przedmiotem sprawy było żądanie zapłaty, oparte na twierdzeniach o nieważności umowy, gdyż ta zawiera klauzule abuzywne , a bez nich umowa nie może być wykonywana. O ważności umowy Sąd orzekał zatem jedynie przesłankowo. Nie ma więc podstaw do zasądzania odsetek od daty prawomocności wyroku.
Zasadny był jednak zarzut, że zasądzenie odsetek od daty wyznaczonej przez przedprocesowe wezwanie do zapłaty, nie jest właściwe. Jakkolwiek bowiem takie wezwanie w sprawie faktycznie miało miejsce, to jednak nie mogło ono odnieść skutku w postaci wyznaczenia terminu spełnienia świadczenia przez Bank w trybie art. 455 k.c., gdyż sytuacja stwierdzenia nieważności całej umowy na tle stosowania klauzul niedozwolonych jest specyficzna. Nieważność ta bowiem uzależniona jest (poza innymi czynnikami) także od woli kredytobiorcy. Ma on bowiem możliwość podjęcia ostatecznej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli (wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, [***] i [***] przeciwko Raiffeisen Bank International AG, pkt 55, 67). Stąd też przedawnienie wynikających z tej decyzji roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta takiej decyzji. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r. „Dopiero bowiem wówczas [***] uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (na pewne podobieństwo przypadku do condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (por. art. 120 § 1 zd. 1 k.c.)”. Dlatego odsetki od dochodzonego roszczenia mogą być zasądzone dopiero po wyrażeniu przez powodów definitywnej i świadomej woli unieważnienia umowy, co w niniejszej sprawie miało miejsce na rozprawie w dniu 13 czerwca 2022r. W ocenie Sądu Okręgowego, realnie zatem i bez zbędnej zwłoki, Bank mógł świadczyć na rzecz powodów kwotę dochodzoną pozwem w dniu następnym, gdyż wyrażenie na rozprawie 13 czerwca 2022r. stanowiska powodów co do nieważności umowy nie było jakimś zaskoczeniem dla pozwanego Banku. Powodowie od początku postępowania powoływali się na nieważność umowy. Dlatego odsetki należą się powodom od dnia 14 czerwca 2022r. W tym więc zakresie apelacja była zasadna i zaskarżony wyrok podlegała zmianie na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.
Zasadny był także zarzut apelacji dotyczący naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 321 § 1 k.p.c. poprzez zasądzenie kwoty 65.195,05 zł, skoro żądanie pozwu dotyczyło kwoty 62.195,05 zł. W tym zakresie sporządzono z urzędu odrębne uzasadnienie rozstrzygnięcia.
W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c., obciążając nimi w całości stronę pozwaną i biorąc pod uwagę, że powodowie przegrali apelację tylko w nieznacznym zakresie. Nadto uchylenie orzeczenia w zakresie 3000 zł wynikała jedynie z błędu Sądu. Na zasądzone koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika powodów, obliczone na podstawie § 2 pkt 6 i § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia [***] w sprawie opłat za czynności radców prawnych. O odsetkach od zasądzonych kosztów procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 11 k.p.c.
Sędzia Beata Tabaka Sędzia Liliana Kaltenbek Sędzia Katarzyna Biernat- Jarek